Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
macierzynskie 1
madre 1
magdalbna 1
magdalena 119
magdalene 1
magdalenie 2
magdalenko 2
Frequency    [«  »]
168 jest
163 do
147 na
119 magdalena
111 szeliga
101 hrabina
94 co
Cyprian Norwid
Pierscien Wielkiej-Damy Czyli Ex-Machina-Durejko

IntraText - Concordances

magdalena

    Akt,  Scena
1 Osoby | daleki krewny jej męża~MAGDALENA TOMIR, poufna Hrabiny~Graf 2 2, 1| SCENA PIERWSZA~Hrabina i Magdalena~HRABINA~...Wiesz zatem nieledwie 3 2, 1| uczył mię był mąż mój drogi!~MAGDALENA~spostrzegając~Nie notatkę 4 2, 1| do Ziemi, nawiedzę ..."~MAGDALENA~Skrócenia konieczne w 5 2, 1| dziennego prac naszych porządku.~MAGDALENA~Gdyby więc, pod twoją nieobecność,~ 6 2, 1| jakbym też go zapomniała...~MAGDALENA~Cóż ty z tego kuzynka chcesz 7 2, 1| znalazłby dobro wielkie: spokój!~MAGDALENA~To, co mówisz o człowieka 8 2, 1| cichego ułożonej życia...~MAGDALENA~Naturalną znalazłszy harmonię~ 9 2, 1| czymże mówiliśmy dotąd?~MAGDALENA~O Szelidze naprzód - i że 10 2, 1| luba! to jest arcyważne -~MAGDALENA~I że przyjąć go mam jak 11 2, 1| musi być najprzyjemniej...)~MAGDALENA~A teraz, cóż dalej?...~HRABINA~ 12 2, 1| HRABINA~Czytaj w nocie...~MAGDALENA~krotochwilnie~Zrobiłam z 13 2, 1| HRABINA~Czytaj dalej...~MAGDALENA~czyta~"Zaprosiłam panny~ 14 2, 1| owdzie - wyszlij i te -~MAGDALENA~z uśmiechem~Przejrzę tylko, 15 2, 1| zawadza, i rozdziera suknię.~MAGDALENA~Gdzie... w sukni rozdartej 16 2, 1| jeśli jest w potrzebie...~MAGDALENA~Ten młodzieniec wchodził - 17 2, 1| a może jest w potrzebie?~MAGDALENA~Mogłażbyś ubierać się przy 18 2, 1| już w stanie dodać nic.~MAGDALENA~Scenę zrobiliście, lub robicie,~ 19 2, 1| mi kamforę i zegarek...~MAGDALENA~Zaskoczona zostałaś zdarzeniem,~ 20 2, 1| Zeszłoroczny miejski kalendarzyk!~MAGDALENA~Oto książka twoja - - do 21 2, 1| widzenia.~Hrabina wychodzi.~Magdalena w monologu~O! ty... z zeszłorocznym 22 2, 2| SCENA DRUGA~MAGDALENA~pozierając na kartkę - dzwoni~ 23 2, 3| SCENA TRZECIA~MAGDALENA~kiedy Graf wchodzi - uprzedzając 24 2, 3| krewny pani towarzyszył.~MAGDALENA~Ach! pan Lesław!... teraz 25 2, 3| znów spotykam panią...~MAGDALENA~Po raz drugi w życiu - i 26 2, 3| Lecz znów żegnać miejsce...~MAGDALENA~dwumyślnie~Lub na nowo~Prezentować 27 2, 3| świecie~Pociechy niż żałob!...~MAGDALENA~Prawda -~SZELIGA~Nie mówiemy 28 2, 3| mówiemy nic o Pani Domu...~MAGDALENA~smętnie~Owszem, owszem, 29 2, 3| lub jest bliską szlubu...~MAGDALENA~zabiegliwie~To szluby 30 2, 3| Najmiłosierniejszą bywa formą.~MAGDALENA~stanowczo~Lepiej często 31 2, 3| Szczegóły tylko anegdotą.~MAGDALENA~Rzecz główna, gdy kto istotnie 32 2, 3| też zdrowie Hrabiny?...~MAGDALENA~zimno~O!... dobrze...~SZELIGA~ 33 2, 3| dziś rano coś jak burzę...~MAGDALENA~Która też powietrze ochłodziła.~ 34 2, 3| ulewnym deszczem, miłe...~MAGDALENA~Mnie one dla kwiatów zawsze 35 2, 3| geranium,~Odpoznała pani?!...~MAGDALENA~żywo~Ach! nie... to nie...~ 36 2, 3| mi...~SZELIGA~widząc, Magdalena pogląda na zegarek~ osoby, 37 2, 3| być naprzód ukróconym...~MAGDALENA~I - od razu jest się z nimi 38 2, 3| czasu warunki - istotnie.~MAGDALENA~I od razu blisko jest się 39 2, 3| kogo ogarnie, wraz ubratni.~MAGDALENA~Braterstwa nie znamy w Europie -~ 40 2, 3| siostrzaństwo niekiedy...~MAGDALENA~Uwagi też nie zwróciłam 41 2, 3| Ile je pojmują w Europie -~MAGDALENA~Ja też coś mam wschodniego - 42 2, 3| wyraźnie coś wschodniego -~MAGDALENA~Nieraz było to mnie szkodliwe!~ 43 2, 3| oszczędzać... i co chronić!~MAGDALENA~z odrazą~Zepsucie zgadywać 44 2, 4| tego powiedziałam to...~Że Magdalena mnie zastępuje;~Więc powinna 45 2, 4| milczenia - magnetyczna.~MAGDALENA~przerywając ciszę~Czy się 46 2, 4| cóż za zmysłowy obraz!!...~MAGDALENA~Nieco orientalne wyrażenie,~ 47 2, 4| odtąd różańców zaniechałem!~MAGDALENA~podejmując treść~Zniechęcić 48 2, 4| dzisiaj maleńki wieczorek -~MAGDALENA~Który może być prawie anielskim,~ 49 2, 4| rozwija!~ ~SCENA PIĄTA~MAGDALENA~z miejsca do Szeligi, który 50 2, 4| że minął czas przyjmowań.~MAGDALENA~Nie jest to tak ściśle określone,~ 51 2, 4| nie jest z Jerozalem.~MAGDALENA~A, przeciwnie, brano go 52 2, 4| Mahometan z Konstantynopola!~MAGDALENA~naturalnie~Jedne przeto 53 2, 4| nie sąż, powiedziałbym?...~MAGDALENA~Gdy jeden był kościół w 54 2, 4| wszech-ścieżkach pachnących balsamem!~MAGDALENA~dostrzegając, gość zatrudnia 55 2, 4| gdybym też i spsował?~MAGDALENA~zanosząc się od śmiechu~ 56 2, 4| SZELIGA~Co tak śmiesznego??~MAGDALENA~MAŁĄ??...~-to jest... rękawiczka 57 2, 4| rękawiczkę~Przepraszam -~MAGDALENA~powstając~Niech teraz pan 58 2, 4| byłbym...~Gdybym odszedł.~MAGDALENA~Jest to jednak pora,~W której, 59 2, 4| dodawa jedną więcej trudność!~MAGDALENA~arcysmętnie~Grać dla takich 60 2, 4| SŁABOŚĆ... ach! słabość...~MAGDALENA~solennie~Skoro się zna, 61 2, 5| SCENA SZÓSTA~MAGDALENA~zbliża się do stołu i, podnosząc 62 2, 5| Hrabiny~Po niejaki abrys...~MAGDALENA~Ona w głowie~Zapala mnie 63 2, 5| płomieniu~Różowego koloru...~MAGDALENA~wstrzymując śmiech~Cóż na 64 2, 5| słońc, gwiazd, komet...~MAGDALENA~ze znudzeniem~Na czym stanęło ?~ 65 2, 5| przysłany zostałem po abrys.~MAGDALENA~z ukrytą ironią~Czy nie 66 2, 5| zowiemy,~Lecz: "pierścieniem".~MAGDALENA~Ach! myśl doskonała - -~ 67 2, 5| za pozwoleniem pani).~MAGDALENA~na stronie~(Jeszcze i ten 68 2, 5| to miewa swój urok.~MAGDALENA~ze znudzeniem~Więc - najprostsza 69 2, 5| uniżony sługa.~Wychodzi.~MAGDALENA~Zacnej Marii słyszę lekkie 70 2, 5| Skoro Hrabina wchodzi, Magdalena ku niej z wyrzutem~O mało 71 2, 5| się cofnąć natychmiast.~MAGDALENA~żywo~Cofnięcie te było jeszcze 72 2, 5| osoby - którą dziś oddalam.~MAGDALENA~Otóż to!... co właśnie zaszkodziło...~ 73 2, 5| jakiś błahy atom...~MAGDALENA~Trzeba cofnąć i to, mój 74 2, 5| proszę cię, bądź dobra...~MAGDALENA~Trudne jest to - lecz początki 75 2, 5| odszedł, jak przyszedł.~MAGDALENA~dwumyślnie~Niezupełnie... 76 2, 5| Uroczyste słowo daję na to -~MAGDALENA~Więc - na przykład - - -~ 77 2, 5| Żadnej twego wzrostu...~MAGDALENA~stanowczo~Najzupełniej~Wyjaśniłaś 78 2, 5| Wszystkie prawie dziećmi - -~MAGDALENA~z udanym zadziwieniem~- - 79 2, 5| Magdalenko! ty masz wielki rozum.~MAGDALENA~Z-ziębiać, chłodzić trzeba 80 2, 5| nosi, był i w Jerozalem -~MAGDALENA~Tylko że różańce gubi w 81 3, 1| Mak-Yks? jeśli spytać wolno...~MAGDALENA~Daleki krewny męża Marii.~ 82 3, 1| odpatrzeć się nie można -~MAGDALENA~do Szeligi~Pan (co wiele 83 3, 1| ns.~Wyobraźnia zamarzła!~MAGDALENA~do Hrabiny~Wybornie!~Ciągle 84 3, 1| niesmakiem~Tak! coś podobnego...~MAGDALENA~do Szeligi~Czemu pan znowu 85 3, 1| może się tak zdawać...~MAGDALENA~z umyślną niezgrabnością~ 86 3, 1| wiersz? wydeklamuj, proszę...~MAGDALENA I HRABINA~A, to ślicznie! 87 3, 1| kto je zgłębić usiłował.~MAGDALENA~do Szeligi~Jak ten pomysł 88 3, 1| nimi, pili i tańcowali -~MAGDALENA~Co też zgrabnie musiało 89 3, 1| zabawne wieść tajniki...~MAGDALENA~Proszę - proszę - jak najpiękniej 90 3, 1| przyczyny nagrobków kamiennych!~MAGDALENA~Jak ja to rozumiem!~SZELIGA~ 91 3, 1| państwo mówią zabawnego ?~MAGDALENA~Ciągle o tym grobie-ogrodowym -~ 92 3, 1| czas własnej terminologii!~MAGDALENA~opiekując się jedną z panienek~ 93 3, 1| SZELIGA~który na ustroniu z Magdaleną siedział, porywając się~ 94 3, 1| pierścień cofnę od grania...~MAGDALENA~do Hrabiny z przyciskiem~ 95 3, 1| Uczestnictwo w blasku właścicielki!~MAGDALENA~wysłuchawszy Szeligi mówienie, 96 3, 1| poczuwam chwilę febry...~MAGDALENA~patrząc w oczy Szeligi~To - 97 3, 1| czyste, równe i porządne.~MAGDALENA~Dlaczegoż to ludziom przypisywać?~ 98 3, 1| drzwiom bocznego salonu.~MAGDALENA~z udaną obojętnością~Jakże 99 3, 1| stanęła stopa Penelopy...~MAGDALENA~Dowód to niemały!... lecz 100 3, 3| Durejko ma słuszność...~MAGDALENA~do Szeligi~Cóż pan mniema~ 101 3, 3| łakoci, byłby słodkim!...~MAGDALENA~krotochwilnie~Popytajmyż 102 3, 3| stało się w salonie!...~MAGDALENA~Co to jest? -~SZELIGA~Wywrócił 103 3, 3| Wcale już nie grają...~MAGDALENA~I tak prędko!~HRABINA~machinalnie~ 104 3, 3| ma!... poszukamy zaraz...~MAGDALENA~Nim się znajdzie, proszę 105 3, 3| znajdzie.~Raz... ginął już...~MAGDALENA~Ach! prawda... masz słuszność...~ 106 3, 3| wychodzi do salonu-gry - Magdalena półgłosem~To Jej przesąd... 107 3, 3| miały tam miejsce...~MAGDALENA~Pan uwidział w Marii doskonałość -~ 108 3, 3| czułej wrażliwości krzewu...~MAGDALENA~grożąc z uśmiechem~Zacznę 109 3, 3| miał i wzleciał wzgórę...~MAGDALENA~Raz już ginął -~STARY SŁUGA~ 110 3, 3| wart rzeczony pierścień?~MAGDALENA~To ów znany brylant, który 111 3, 3| zaraz państwu służę...~MAGDALENA~Co pan robić chcesz? panie 112 3, 4| wiernego pudla z Durej-Woli!~MAGDALENA~Może lepiej czekać do 113 3, 4| Naczelnik policji i straż...~MAGDALENA~Co to?...~SĘDZINA~Klemens 114 3, 4| które odgadnąć arcyłatwo!~MAGDALENA~Ależ Marii spokój - domu 115 3, 4| on, roztrząśnie nieźle!~MAGDALENA~Niepokoję się o nerwy Marii...~ 116 3, 6| jakie milczenie stało się -~MAGDALENA~prawie klękając~Mario! o 117 3, 6| obowiązek -~Ja - go - spełnię.~MAGDALENA~z zapałem~Mario! jesteś 118 3, 6| mnie kochasz...~SZELIGA, MAGDALENA, WSZYSCY~Onaż to??~Mak-Yks 119 3, 6| HRABINA~Mój - już nie mój...~MAGDALENA~A mój się mnie znowu~Gdzieś


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL