Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Cyprian Norwid
Pierscien Wielkiej-Damy Czyli Ex-Machina-Durejko

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
1872-ezech | fabry-mila | milcz-ostat | ostra-przyj | przyk-szybe | szyby-wylan | wylgi-zywot

     Akt,  Scena
1 Wstep | robi.~Sługa rzetelny~C. N.~1872 r.~ 2 1, 6| tam-mieszkają.~SZELIGA~przeraźliwie~A-a?!!...~MAK-YKS~- - gniazdka 3 3, 1| ja to rozumiem!~SZELIGA~A-rzadko kto...~HRABINA~zbliżając 4 1, 6| odkrycia~Nie nigdy absolutnie-nowe!~I - że ja, który właśnie 5 3, 6| zajęci trafem,~Pozwól, abym Człowiekiem się zajął:~Czy 6 2, 5| co naprawione -~*~Trzeba, abyś ziębiła go ciągle...~HRABINA~ 7 1, 4| SĘDZIA~gwałtownie do Mak-Yksa~Acan się wyniesie pod strych - 8 1, 2| miesiące!) -~A Hrabina, że zna admirałów~I niemało ministrów...~Spostrzegając 9 3, 4| drzwiom~Niech panienki pójdą admirować~Na werandzie bliski słońca-zachód~ 10 3, 4| myśliłam~Podobnego doznawać afrontu.~Tak bardzo się czuję poniżoną - -~- 11 2, 1| Jakiż związek ma pierścień z akacją,~Którą wczora burza starła 12 1, 4| przełyskuje~Przez gałęzie klonów i akacyj -~Do hrabiny Harrys on należy,~ 13 2, 3| obroty? - -~SZELIGA~z dziwnym akcentem~Wdzięczny pani jestem ZA 14 3, 1| posłusznie~Sama włożę -~SZELIGA~Aklimatyzować się nawykłem,~Jednakże poczuwam 15 3, 5| URZĘDNIK~rozdzierając akta~Cała przeto sprawa znów 16 1, 5| Księżnej Orsi (co była aktorką),~Tam się napatrzyłam świata-dziwów!...~ 17 Wstep | Ostatecznej tej dla autora, a dla aktorów pierwszej pracy świadomi 18 Wstep | które jeżeli sobie zadają aktorowie, to na tępo, względem publicznego 19 1, 4| godziwy,~Przyzwoity człowiek, akuratny,~Nie zawalidroga albo próżniak,~ 20 Wstep | tylko że mogą, lecz powinny. Aliści i to jeszcze łatwiej się 21 1, 4| byłoby mnie tezę~Z dorpackiej alumnem akademii~Podjąć - lecz powróćmy 22 3, 1| panienką~Jak jej pięknie jest z amarantowym~-A Anielka?~Dziewczynka 23 3, 4| tam, kiedy~Zgubił perłę ambasador perski,~Tak samo panowie, 24 1, 6| przedmiot główny...)~SZELIGA~W AMERYCE nie izdebka taka,~Ale Salon 25 1, 3| kościoła - - perłowa,~Z ametystowymi szat fałdami~I ze złotą 26 1, 4| Dorpackiej - ten uczył,~Bywało, z an-zacem szczególniejszym!~SZELIGA~ 27 3, 3| Grenlandii~Chować się nie mogą ananasy~Dla zbyt czułej wrażliwości 28 2, 3| stoicznie~Szczegóły tylko anegdotą.~MAGDALENA~Rzecz główna, 29 1, 6| spostrzeżenia.~(Dlatego to może Anglik, który~Podróżuje najdalej, 30 2, 5| Trzeba cofnąć i to, mój aniele!~Bo popsowasz znów, co naprawione -~*~ 31 3, 3| krotochwilnie~Popytajmyż Rózie i Anielki...~Ile podzielają zdanie 32 1, 2| które spada~Wyrzucone z anielskiego skrzydła...~Cny jest pośpiech, 33 2, 4| MAGDALENA~Który może być prawie anielskim,~Bo panienki z pensji przyjdą 34 1, 2| pokrewna pańska~(Istny anioł!), czyliż nie jest główną~ 35 1, 2| byłożby to panu przyjemnie~Anioła takiego mieć przy sobie - -~ 36 1, 2| Dobitnie~Hrabina jest Aniołem... a jednak~Podejrzewa w 37 3, 1| Uśmiech swój rzuciła śród aniołów...~HRABINA~Słuchać tego 38 2, 4| Więc powinna byłam się anonsować,~Nie będąc na teraz Panią 39 2, 1| sam.~Mak-Yks się powtórnie anonsuje -~SŁUŻĄCA~podając stanik~ 40 2, 3| przypadkiem~Uśpionego gdzieś antropofaga!~- Droga arcypraktyczna - 41 1, 5| wychodzi.~SĘDZIA~za żoną~Anty-tezę!... bogdaj i pro-tezę!...~ 42 2, 3| twoje pojmą -~To - Golgota Antychrystusowa!...~Wstaje - podaje rękę - 43 1, 5| mam w domu - pojmujesz?~Apartamenta wzięte...~SĘDZINA~obojętnie 44 1, 5| rada chce o Astronomie~I o apartamentach do wzięcia - -~- Ciekawa, 45 3, 1| dzieci, co dużo biegają~I apetyt mają za-ostrzony...~Spostrzegając 46 3, 1| MAK-YKS~Jest to stan nie tyle apetytu~Wzbudzający, ile sił trawienia -~ 47 2, 5| Gęsty po wielokroć zyskał aplauz!~Tak że mnie na rękach ( 48 2, 5| Morzu~Martwym...~HRABINA~Apolog niezrozumiały!~Który ledwo 49 Wstep | ale ku czemu odjął interes apologom, uczytelniając oneż?... 50 1, 4| dnie!~Czynią swoje mądre apparycje -~(Które znał litewski nasz 51 2, 3| toż samo czyni Szeliga.~Arab, jak pan widziałeś, da rękę~ 52 2, 3| nałogiem.~Cień namiotu czyni u Araba,~Że, kogo ogarnie, wraz 53 2, 1| tylko~Obowiązani tobie, lub arcy~Umiejący cię cenić - nie-ludzie!...~ 54 Wstep | uwyraźnił takowe podpisami arcyczytelnymi - głosząc: ~lew znaczy potęgę, 55 Wstep | wyrażę się, ~nie chodziło się arcydługo w szatach pierwej dla kogo 56 1, 6| pan mnie powie - -~MAK-YKS~Arcydrobną rzecz.~SZELIGA~na stronie~( 57 2, 4| niewątpliwie ziemską rzeczą,~Arcydrogą!...~Ja sam - tylko jestem~ 58 3, 3| Ha-a! istotnie, że myśl arcydzielna.~WTÓRY Z GOŚCI~Każda myśl 59 3, 4| wiadomych,~Lub które odgadnąć arcyłatwo!~MAGDALENA~Ależ Marii spokój - 60 3, 1| ciasta~A nie było mi to arcyłatwym,~Bo czuję się cierpiącym 61 2, 1| Smyrny,~Przysłał mnie ten, arcynieczytelny!~Wygłaszając napis telegramu~" 62 Wstep | Arystofana przykładów) wolno jest arcypopulamych sławności używać w mówieniu 63 2, 3| gdzieś antropofaga!~- Droga arcypraktyczna - do chwili,~W której nagle 64 3, 1| Z przyczyny tej jest to arcysmętne.~Nie z przyczyny nagrobków 65 2, 4| więcej trudność!~MAGDALENA~arcysmętnie~Grać dla takich osób Beethovena~ 66 Wstep | zwrotem, pogląda na się.~Arcytrudna to jest robota z tej przyczyny, 67 2, 1| nadziei.~Moja luba! to jest arcyważne -~MAGDALENA~I że przyjąć 68 2, 3| polskiej,~Co przybyła z Armenii...~SZELIGA~dopatrując~Ach! 69 Wstep | szczególnie zalecających się artyście dramatycznemu wyrazów i 70 2, 5| Szczegóły - obmyśli sam artysta.~SZTUKMISTRZ~z zapałem gorącym~ 71 2, 1| podobnym~Do tych miernych artystów... co, ledwo~Wyrobiwszy 72 Wstep | najzupełniejsza jako utwór artystyczny!) nie jest dość transcendentalną... 73 Wstep | pytanie - - to jest, że artyzm polski nie potrafił dotąd 74 Wstep | dalece (nie szukając już u Arystofana przykładów) wolno jest arcypopulamych 75 1, 6| Miałżeby i on~Takimże samym być astronomem!)~Do Mak-Yksa stanowczo~ 76 1, 6| przestrzeni...~Prócz - tych oto~Astronomicznych ledwo względów,~Mogły mieć 77 1, 6| Zamieniając w szał... lub atonię -~*~Szczęście - niemniej 78 Wstep | ulżyć. Ostatecznej tej dla autora, a dla aktorów pierwszej 79 3, 1| byłem jednakże tak wysoko,~Ażebym się przytomnym tam znalazł,~ 80 1, 6| Wyciągając rękę~Służby me~B Bez-zawodnie ofiaruję panu,~ 81 1, 3| jaśniejszy ku temu -)~Solennie~W Babilonie, za Ezechiela dni,~Najmniej 82 1, 6| Skracając czas przez nabytą baczność.~Dlatego więcej coś panu 83 2, 5| tej mierze~Zastosujesz do baczności mojej.~HRABINA~solennie~ 84 2, 3| Tworzą, tylko z głównie bacznością,~Aby pasje złych w interes 85 1, 6| należy i o dniowym świetle~Badać - i promieniom tym słonecznym~ 86 1, 6| Obojętnie~- ja, na teraz,~Badam raczej położenie okien~Lub 87 Wstep | wywieszając ryciny Grandville'a do bajek Lafontaine'a, uwyraźnił 88 Wstep | podejrzliwą, w Lafontainea bajkach o lwie, ośle, papudze lub 89 2, 4| wszech-ścieżkach pachnących balsamem!~MAGDALENA~dostrzegając, 90 3, 2| bożków,~Przez to właśnie bałwochwalcami!~SĘDZINA~żwawo wchodząc~ 91 2, 1| miasto przezroczego~Papieru, bankowy-bilet, z tego~Wyprowadzasz bezzasadne 92 1, 4| rad bym wiedział: greckie baśnie?!~Kaznodziejsko~Czyli to 93 3, 2| być tyle materialnym?~Tam bawią się; a pan je i pije,~Najszczęśliwszą 94 2, 1| Dwie go rzeczy szczególniej bawiły:~To jest moja pozorna niepamięć~ 95 3, 5| fajerwerk~(Zgotowany jawnie i będący~Dla dzieci jedynie utajonym),~ 96 2, 4| arcysmętnie~Grać dla takich osób Beethovena~Musi być szczególną przyjemnością...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ~ 97 3, 3| mniemam, że jest słuszna~Bez-potrzebnie nie zasmucać bliźnich.~- 98 1, 4| przypadkiem z pierścienia?~SĘDZIA~bez-rozmyślnie potakując~Ślicznie to pan 99 1, 6| Wyciągając rękę~Służby me~B Bez-zawodnie ofiaruję panu,~Gdyby jego 100 Wstep | tępo, względem publicznego bezpieczeństwa.~Dołączyć nareszcie i to 101 Wstep | niektóre nastręczają mnie bezumyślną pamięć pewnego zdarzenia 102 2, 1| bankowy-bilet, z tego~Wyprowadzasz bezzasadne wnioski!...~Fraszki zapomnieć 103 Wstep | nieco we wstępie do mojej Białej-Tragedii skreślić za słuszne uważałem, 104 2, 1| zasypując ścieżkę~Kwiaty białymi ?...~A oto właśnie tejże 105 2, 1| prowadzić.~To - że w mojej Biblii; na rycinie,~Znalazłaś raz, 106 2, 1| niepodobna~Brać głosu o biednych bez poddasza,~Bo to wyglądałoby 107 3, 1| SĘDZIA~gwałtownie~Homer z biedy umarł, mój paniczu!~-Ale 108 1, 5| Szukać pana i za panią biegać -~By się jeszcze hałaśniej 109 3, 1| To dla dzieci, co dużo biegają~I apetyt mają za-ostrzony...~ 110 2, 4| Jerozalem~I cały naród doń biegł na święta,~A świąt tych 111 3, 1| Zieloność jest jak na bilardzie~Sukno czyste, równe i porządne.~ 112 2, 1| książki~Do nabożeństwa - biorąc w zamian~Zeszłoroczny miejski 113 1, 4| układów...~*~Dolny i ten biorę apartament -~Gdyby nawet 114 2, 5| Jak gdyby porażka w małej bitwie,~Gdy na przedzie gorzał 115 1, 5| kadzeń i ornatów, które,~Jako blachy złota, tak łamią się,~Gdzieżby 116 3, 6| chwili~Nie - o! pani - ja w błąd bym cię wewiódł,~Może bym 117 3, 2| ostry kurz wapienny~Warstwą bladą piasku osypuje? -~Czym? 118 3, 6| SZÓSTA~SZELIGA~Spostrzegając bladość na licach Mak-Yksa~Panie! 119 2, 4| Odwiedziny osób... ta, na pozór,~Błaha rzecz ma swoją treść głęboką.~ 120 2, 1| HRABINA~Winisz mnie o błahe nieuwagi -~A jednak może 121 2, 1| lub robicie,~Dla jednego błahego wyrazu,~Dla sposobu-mówienia, 122 1, 2| tylko ktemu... tylko,~Żeby błahej nie dać ci nadziei...~Dobitnie~ 123 3, 5| pozór?~Do Urzędnika~Proszę błahych nie spisywać zeznań,~Zwłaszcza 124 1, 4| przeciwny jest konceptom błahym.~- Lubi on i książkę... 125 2, 3| móc się poruszyć, bo błędni,~Którzy źle ruszenie twoje 126 2, 1| suknia,~Lecz z oczyma niebem błękitnymi!~Jesteś święta!... umiem 127 1, 6| Rzeczy, obok których bliscy, co dnia,~Opierają swe rubaszne 128 1, 3| było łacniej, bez zranienia~Bliskich, a fortunniej postawionych.~ 129 3, 6| cię obok mnie widziano~Jak bliskiego, którego poważam -~- Nadto 130 3, 3| Bez-potrzebnie nie zasmucać bliźnich.~- Lubo dwie te rzeczy wzięte 131 3, 6| szukać...~Ognie sztuczne błyskają.~Ale - patrzcie... w niebie 132 3, 1| istotnie -~DRUGI~Jakby błyskawicę kto nawłóczył -~MAK-YKS~ 133 3, 1| się, że dziś najwłaściwiej~Błyskotka ta będzie używana.~Swą wielkością, 134 3, 1| niedojrzałe pomarańcze,~Które błysną światłem na czas mroku.~ 135 1, 4| w tym parku.~Okno jego boczne przełyskuje~Przez gałęzie 136 1, 5| SĘDZIA~za żoną~Anty-tezę!... bogdaj i pro-tezę!...~Po chwili~ 137 1, 5| Przyszłych matek, żon, i bohaterek,~Które ci zgon podzielą 138 2, 5| to się rabią:~Dodając po bokach skrzydła-papug,~Przecierając 139 2, 1| natrętna!...~HRABINA~zimno~Na boku zostawmy to... i wróćmy~ 140 2, 4| pełniąc pożegnanie~Zna się ból!~Wychodzi.~ ~ 141 3, 6| Słowo złamać - panie! - jest boleśnie.~Ja przyjmuję następstwa... 142 1, 1| I nie pozostawia chwili bólu -~Godziny wstrętu - dnia 143 3, 3| Toć ja wiedzieć muszę, bom go znalazł.~Gdzież to było 144 1, 5| Jakby lokator umarł...~*~Boże mój!~Cichym ludziom świat 145 1, 5| się,~Gdzieżby było tyle, w Boże-Ciało,~Strusich piór kłoniących 146 3, 2| nigdy~I nie dotykając palcem bożków,~Przez to właśnie bałwochwalcami!~ 147 2, 1| sukni rozdartej niepodobna~Brać głosu o biednych bez poddasza,~ 148 1, 1| swoi - zowąd... powietrzni bracia,~Którym ostatnia chleba 149 3, 4| domu godność...~MAK-YKS~Brak tych względów u niektórych 150 2, 3| że w oknie kwiatek jeden brakł mi...~SZELIGA~widząc, 151 Wstep | głośno. Zaradzić tak żmudnemu brakowi nie jest trudno. Wystarczy 152 Wstep | wygłaszanie mowy, dla niejakiego braku życia społecznego, jest 153 3, 1| ekstra-ujmujący!...~HRABINA~Brakuje tu jeszcze jednej rzeczy -~ 154 3, 3| Bym w ogólnej rozmowie brał udział.~- By wszelako pytanie 155 2, 4| MAGDALENA~A, przeciwnie, brano go za taki.~SZELIGA~Weneccy 156 2, 3| wraz ubratni.~MAGDALENA~Braterstwa nie znamy w Europie -~SZELIGA~ 157 2, 3| jednej płci właściwy -~Że braterstwo - męskie jest...~SZELIGA~ 158 1, 6| najzupełniej~W danym-razie bratnią łaskawość.~SZELIGA~podobnież~ 159 3, 5| trafem~Na świecznika gałązce brązowej,~Przy złamanej i zgasłej 160 2, 1| życie!~- Raz, widząc go z brodą nie strzyżoną:~"Cóż by to 161 2, 5| spokój!~HRABINA~obłędnie~Brodę nosi, był i w Jerozalem -~ 162 3, 3| grożąc z uśmiechem~Zacznę bronić Marii... a bój ze mną,~O! 163 3, 6| niebie dwa pierścienie,~Brylantowe całe!~WIELE OSÓB~ku werandzie~ 164 3, 1| światłem na czas mroku.~MŁODSZE~Brzegami trawników, na werandzie~ 165 Wstep | Bowiem, skoro nie umieją się budować, tedy muszą co niejaki period 166 Wstep | mniemam, strona święta, budująca, religijna starożytnej tragedii 167 Wstep | głównie otwiera pole do budującego działania wobec chrześcijańskiego 168 1, 6| łokcie,~Uderzają wzrok mój - budzą mój słuch -~Podróżuję wciąż 169 2, 5| grzmotem,~Błyskawicą z lekka budząc efekt,~To uchodzi...~- to 170 Wstep | tu, nie jak w komediach buffo (które po mistrzowsku kreślone 171 3, 2| całej tej prowincji,~Jako bukiet pięknie uzbierany,~Żony 172 2, 1| samo ożenione -~A jakaż byłaby ludzi wyższość?!~HRABINA~ 173 3, 3| zajmowali goście -~I że dotąd byliście tu tylko~Pomocnymi w dopełnieniu 174 1, 4| grzecznie~Najprzyjemniej byłoby mnie tezę~Z dorpackiej alumnem 175 1, 2| obok krewnej swojej?~- Nie byłożby to panu przyjemnie~Anioła 176 2, 1| mojego położenia - które~Byłyby w stanie tak dużo rzeczy~ 177 1, 2| widzieć -~I, cokolwiek sama byś pragnęła,~Zrobię...~Podnosząc 178 1, 6| Spostrzeżenia robi...~SZELIGA~bystro~Pojmuję żart:~Świat należy 179 3, 4| SĘDZINA~Klemens ma wzrok bystry, lecz niekiedy~Unosi go 180 3, 6| okolicy,~I gdzie zwyczaj bywać na przechadzce,~Ażeby cię 181 1, 5| To odmienne dwie rzeczy bywają.~SZELIGA~Małżeństwo dla 182 Wstep | znamienici, przytomnymi bywając onemu, że tak się wyrażę, 183 3, 6| zręcznościach ćwiczyć.~Owszem - bywałem niezgrabnym - często!~Niezgrabnym 184 1, 6| młodzieniec...~-ten człowiek? -~Byważ w Świecie? miałżeby on znać 185 Wstep | się robi.~Sługa rzetelny~C. N.~1872 r.~ 186 Wstep | przedstawują w niewiastach Dante, Calderon, Shakespeare, Byron... z 187 1, 2| czyliż nie jest główną~Całego tu placu właścicielką?~Oględnie~ 188 2, 1| Dobitniej~Jaskółki dwie, całkiem równe sobie,~Nie sąż przez 189 Wstep | mówię, kobiet istotnych i całych: ~Wanda, co "nie chciała 190 2, 1| szczęśliwszym byłby~W cichej celi, hodując sobie kwiaty...~ 191 3, 6| Dlatego że właśnie, gdy on celił,~Piorun odbił sokołowi głowę -~ 192 3, 3| Jaśniejący - dość niezwykły ceną.~- Wszakże, o czym nikt 193 1, 5| gruntu i bez stylu:~Treść ceni, lecz chce i formy wdzięku -~ 194 2, 4| zajmując się rolnictwem,~Cenią nawałnice po ich wpływach~ 195 1, 4| ile~Astronomia jest nauką cenną.~A że tu jedynie mam 196 2, 1| Usterki twe - - mnie one cenne.~Wzieram przez nie, jak 197 2, 3| według mego rozumienia,~Cennym, zaiste, jest klejnotem:~ 198 2, 5| patryjarchalnie jeszcze żyją;~Gdzie ceremoniałów-samobójstwa~Nie spełniane na ludzkich 199 2, 1| korporacji!~-Utyskują!... że Cezar Shakespearea~Za wielki jest 200 2, 1| co, ledwo~Wyrobiwszy parę charakterów,~Całą przyszłość sztuki 201 2, 1| Całą przyszłość sztuki chcą nakłonić~Do zamknięcia się 202 1, 6| odwracam się odeń -- nie chcąc~Ani dnia światłości, ani 203 2, 5| Przyjęłam ci Szeligę, jak chciałaś,~Osładzając jemu jak najgrzeczniej~ 204 2, 5| przeproszeniem~Wielmożnej pani) chciano unieść...~Po chwili~Lubo 205 1, 6| ironii~Ściera osobistość - chcieć się nie chce!~Przysiada 206 1, 6| Lecz - ta melancholia... chęć podróży~Poza Europę?... 207 1, 6| nie wytrzymujących~Parcia chemicznego Europy...~- Zeznania posuwam 208 1, 6| się wystrzega próżni,~Jak chemiczny-proces...~SZELIGA~męsko~Stąd też 209 1, 5| gouts sont différents", mon cher mari.~SĘDZIA~"De gustibus 210 1, 2| Po chwili~Podobno że i Cherubin, zbyt szybko~Lecący z pociechą 211 3, 3| SZELIGA~Wywrócił się któryś cherubinek!~SĘDZINA~Bez przypadku nie 212 1, 6| dzień dobry...~Nawyknąłem chleb mój z nimi łamać;~Przeto - 213 3, 5| to jeszcze~Złamki chlebów wziętych z tego stoła...~ 214 3, 1| smutny,~Niech pan je, lub co chłodnego przyjmie.~SZELIGA~zbliżając 215 3, 2| do czoła,~Znosi spiekę... chłodzi go cel drogi~I ze samych 216 2, 5| rozum.~MAGDALENA~Z-ziębiać, chłodzić trzeba nieoszczędnie~Te 217 2, 1| całej pensji, kilku małych chłopców,~I panią Durejko, ochmistrzynię,~ 218 2, 1| miałam zapytać go.~Dobre to chłopczysko... i lubiący~Nieledwie że 219 3, 2| że jedna porywcza myśl,~Chociażbyśmy zapomnieli o niej,~Przez 220 1, 5| podsłuchując~Durejkowej słyszę chód pośpieszny.~Wiedzieć rada 221 3, 5| dyjamentem!~STARY I NOWY SŁUGA~Chodźcież państwo! zobaczyć, jak śliczny.~ 222 1, 2| pana jakiegoś, z którym chodzi...~Mając się ku oknu~Oto - 223 Wstep | tak znowu wyrażę się, ~nie chodziło się arcydługo w szatach 224 3, 1| się podoba -~DRUGI I INNI~chórem~Pierścień pani podoba się 225 1, 4| Znajduje pistolet - uważa go - chowa i mówi~Ojca mego pamiątka... 226 3, 3| przykład śród lodów Grenlandii~Chować się nie mogą ananasy~Dla 227 1, 5| SĘDZINA~ironicznie~Czy całą Chowannę? Klemensulku!~SĘDZIA~przez 228 Wstep | podobnież i co do wzmianek Chowanny albo Ojczyźniaka Trentowskiego, 229 1, 5| SĘDZINA~odejście udając, chroni się za drzwi~"Les gouts 230 2, 3| mieć co oszczędzać... i co chronić!~MAGDALENA~z odrazą~Zepsucie 231 3, 6| Ja - jestem nim... jestem Chrześcijanin!~HRABINA~milcząc podnosi 232 3, 2| to mu radzi~Durejkowa, z Chrześcijanki sercem!~MAK-YKS~Służę pani - 233 3, 6| cierpiący-wiele, mówili~Chrześcijańską-myśl wargami-błędu:~Ty - prawdziwie 234 Wstep | budującego działania wobec chrześcijańskiego społeczeństwa. Tak przynajmniej 235 3, 6| Ty tak mówisz,~Jak, przed Chrześcijaństwem, wielcy ludzie,~Albo ludzie 236 3, 4| przypadkiem z panów który,~Chustkę z krzesła podejmując, w 237 1, 4| Lubi on i książkę... w chwilach wolnych:~Dziewiętnaście 238 3, 3| lat trzydzieście sprzątam.~Chyba skrzydła miał i wzleciał 239 Wstep | kuropatwa - prostotę, lis - chytrość, żaba - zarozumiałość, a 240 3, 6| chwile~W potoczysty i równy ciąg życia.~Lecz jeśli ty zbyt 241 3, 2| ziemi~Przez każdego listka ciągły pogrzeb...~SĘDZINA~Czemu 242 3, 5| raczy nie przerywać -~Dalej ciągnąc opowiadanie~Wstyd zaiste... 243 Wstep | dramatycznego cieniowania w ciągu sprawy wymaga. Jakoż dopiero 244 1, 6| mówiliśmy pierwej,~Składowych ciał, nie wytrzymujących~Parcia 245 1, 4| Mars, i Saturn - i inne~Ciała tu niebieskie, jak na dłoni,~ 246 3, 2| byłem czczy, istotnie,~Ciało zamierzało sobie skończyć...~ 247 3, 1| zbliżony do obnoszącego ciasta~A nie było mi to arcyłatwym,~ 248 3, 2| o niej,~Przez dzień cały ciążyć jeszcze może!...~Obszukując 249 2, 1| wzrostu, i tak samo~Do cichego ułożonej życia...~MAGDALENA~ 250 2, 1| że szczęśliwszym byłby~W cichej celi, hodując sobie kwiaty...~ 251 1, 5| lokator umarł...~*~Boże mój!~Cichym ludziom świat miejsca żałuje:~ 252 3, 1| Pan (co wiele widziałeś ciekawości),~Czy gdzie takich ślicznych 253 1, 4| zajaśnieje,~Korytarze oświecając ciemne - -~- A u której można i 254 3, 3| zebrani,~Jak meteor na emalii ciemnej~Jaśniejący - dość niezwykły 255 Wstep | dantesco, co znaczy: zawile, ciemno, po Dantejsku!... tak dalece ( 256 2, 3| na cały mój biały salonik~Cienie listków padają ze drżeniem~ 257 1, 4| okno~Salonowej oknem jest cieplarni...)~*~Lat dwa! śladu STÓP 258 3, 6| wielcy ludzie,~Albo ludzie cierpiący-wiele, mówili~Chrześcijańską-myśl 259 3, 1| arcyłatwym,~Bo czuję się cierpiącym cały dzień -~HRABINA~Nie 260 1, 5| panu hrabi,~Musi częściej cierpieć...~My, odźwierni,~Niż ktokolwiek, 261 2, 4| lekarzem tych właśnie że cierpień,~Dlatego jej z gruntu kreślę 262 1, 1| Godziny wstrętu - dnia cierpienia -~Roku niewiary w społeczeństwo!~- 263 2, 4| Sprzeciwieni będąc tak, cierpimy~Rodzaj gwałtu... paroksyzm 264 3, 6| ramię swoje i siedząc~Co ty cierpisz??~Stary-Sluga wnosi pierścień 265 2, 5| Lecz ty jesteś dobra, ty - cierpliwa:~Ty zbawiłaś mnie już raz, 266 1, 2| szybko~Lecący z pociechą do cierpliwych,~Traci nieraz pióro, które 267 2, 3| Mnie one dla kwiatów zawsze cieszą...~naiwnie~Okna pełne mam 268 Wstep | się na ostraszenie tych ciosów, które jeżeli sobie zadają 269 3, 5| cały~Wyjątkowe odbierałem ciosy -~Mieszkanie mnie wreszcie 270 1, 5| Z westchnieniem~Ludzie cisi zakałą świata!...~I odpycha 271 3, 1| a płaszczy...~Słońce ma ckliwy blask i mosiężny...~Zieloność 272 3, 1| pominął,~Potrzebuje widoków cmentarnych - -~Z przyczyny tej jest 273 1, 2| anielskiego skrzydła...~Cny jest pośpiech, lecz powoduje 274 Wstep | obrobionym nie jest, jak to się w codziennym obcowaniu wydawać może! 275 3, 1| surowo~Nie - ja mój pierścień cofnę od grania...~MAGDALENA~do 276 2, 5| natychmiast.~MAGDALENA~żywo~Cofnięcie te było jeszcze gorsze!~ 277 1, 4| Durejkowa trzyma całą pensję~Córek domów ze wszech okolicy~ 278 3, 3| Jeśli słuszna względem niej cośkolwiek~Tak przesądnie lub lekko 279 2, 3| Zepsucie zgadywać nieustannie~I cudzym się uniewolnić fałszem,~ 280 1, 5| słodycz z surowością,~Trzyma cugle rządu w swoim domu,~I nikt 281 3, 5| niepomiernie~Dozwalała sobie ona ćwiczeń,~Ochmistrzynią będąc pensji-panien!~ 282 3, 6| raczyłem się w zręcznościach ćwiczyć.~Owszem - bywałem niezgrabnym - 283 1, 4| A u której można i cygaro~Zatlić... to rozwesela znudzenie...~ 284 3, 2| Donośnie~Wybrzmiewa to jak cynizm... komu?... im,~Którzy, 285 3, 1| Mości dobrodzieju, te cyprysy~(Które-to drzewa romantyczne)~ 286 1, 6| Słychać kroki na schodach~Cyt! nadchodzi ktoś, szemrząc 287 Wstep | jej śmiesznościach, lecz cywilizacyjna-całość-społeczna, jakoby ogólnego sumienia 288 1, 6| Przechodzi przez inną śmierć - cywilną,~Czyli: wy-ojczyźnia się 289 2, 5| ostateczne-odmówienie - -~- By zaprzątnąć czarne jego myśli,~O zwyczajach 290 3, 5| obojętne:~Nabita broń - w czasie poszukiwań -~A wpierw niepozwolenie 291 1, 4| SĘDZIA~Jest to ktoś... bliski czegoś... w głowie!~- Na przypadek 292 1, 4| Te (za pozwoleniem) do czegóż?...~Na cóż, rad bym wiedział: 293 3, 4| Durej-Woli!~MAGDALENA~Może lepiej czekać do chwili,~Gdy zapalą 294 3, 6| zostają ci bez skazy.~Chwilkę czekaj, nim ci podziękuję.~Hrabio! - 295 2, 4| święta,~A świąt tych tak czekał z upragnieniem!~SZELIGA~ 296 3, 1| mogłabym~(Lecz, z rozlicznych czerpiąc pedagogi,~Nie przywłaszczam 297 Wstep | krwią ubroczyć wyraźną i czerwoną. Za takowym nastrojeniem 298 1, 5| języka nie kalaj! -~SĘDZINA~część głowy ze drzwi okazując~ 299 1, 5| powiedział to panu hrabi,~Musi częściej cierpieć...~My, odźwierni,~ 300 1, 2| wzgląd~Na oddalonego bardzo członka,~To dobroć jej, ja - jestem 301 3, 6| przedstawię,~Żebyś został Członkiem-Komitetu~Do wieczystej zapisanym 302 2, 5| ledwo że mnie potrafiłaś~Na człowieczą mowę wytłumaczyć...~Całując 303 3, 6| zajęci trafem,~Pozwól, abym Człowiekiem się zajął:~Czy nie chcesz 304 1, 2| widząc!...),~W każdym młodym człowieku spomina~Macierzyńskie swoje 305 3, 2| Kurzem biały od stopy do czoła,~Znosi spiekę... chłodzi 306 2, 1| Bo muszą też być i inne czucia~Dla rozmaitości we wszech-świecie,~ 307 3, 1| Coś w niej uskrzydlającego czując.~Wstają i mają się ku drzwiom 308 3, 2| fanty idź zbierać!~Jakby czuła matka, to mu radzi~Durejkowa, 309 1, 2| jest porządku.~~Starannie i czule~Wiem, że pan z nim teraz 310 3, 3| nie mogą ananasy~Dla zbyt czułej wrażliwości krzewu...~MAGDALENA~ 311 3, 6| złamki - jadłem szybko...~*~A czułem zbyt... lecz... stało się 312 3, 5| Hrabinie~Przedstawuję - acz czułość podzielam.~Po chwili~Splendor 313 1, 4| przejrzeć,~Posłusznym być sługą, czułym mężem!~W monologu~Durejko 314 3, 6| się raczyła,~O! pani - - czyliżby niesła z sobą~Najdroższą 315 2, 1| najgrzeczniej dlatego, by jemu~Czymś osłodzić stanowczą odmowę.~- 316 2, 1| zostawa!~Do Magdaleny~O czymże mówiliśmy dotąd?~MAGDALENA~ 317 1, 6| Nie najpierwszy obserwacje czynię...~Przechadza się i zatrzymuje.~ 318 2, 1| Tak jak mąż mój niegdyś to czynił,~Ze zapomnień mych się uśmiechając -~ 319 1, 3| Ezechiela dni,~Najmniej czynnym, zaiste, ten bywał,~Kto 320 1, 4| Nie słów tu potrzeba, ale czynów...~W całym domu odmienia 321 3, 1| jest jak na bilardzie~Sukno czyste, równe i porządne.~MAGDALENA~ 322 1, 5| Sobo-słowień!" - przynajmniej mów czysto,~Własnych przodków języka 323 1, 4| zacny - kto ziomek porządny,~Czysty patryjota i nie "Turan"!~ 324 1, 5| odwracając się tyłem~W Dorpacie czytają...~SĘDZINA~ironicznie~Czy 325 1, 4| mając, cóż? - bywało -~Nie czytałem w lesie na wakacjach...~ 326 1, 1| PIERWSZA~MAK-YKS~przerywając czytanie~Oto pierwszy promień, z 327 1, 3| moich,~Co nie samym obcują czytaniem.~Tajemniczo~Bywa, zewnętrzność 328 1 | założone księgami - okna dają na zieloność, ale nieco 329 1, 4| ów roz-stęp między mury,~Dający na drogę, czy ulicę?~SĘDZIA~ 330 3, 1| robi!...~SĘDZINA~do męża~Dajże pokój - śliczny przykład 331 2, 1| spostrzegając~Nie notatkę dałaś mnie, lecz telegram -~Więc 332 1, 5| słyszałem był ongi,~Lecz, z dalekiej wracając podróży,~Myślałem, 333 1, 1| Ani życia więcej, niż ile dałem!~Wracając do czytania~Ptaszek 334 3, 1| kołem.~HRABINA~Sama wstążkę dam... i obrączkę.~PIERWSZY 335 3, 6| pozwól, bym twemu krewnemu~Danego mu słowa nie dotrzymał -~ 336 Wstep | znaczy: zawile, ciemno, po Dantejsku!... tak dalece (nie szukając 337 Wstep | Przymiotnikiem jest wyraz włoski dantesco, co znaczy: zawile, ciemno, 338 1, 6| przyjmuję najzupełniej~W danym-razie bratnią łaskawość.~SZELIGA~ 339 3, 5| podnosząc rękę~Mak-Yks! ja-ci darowałam pierścień!~MAK-YKS~do Hrabiny~ 340 3, 6| Pani! BRYLANT twój mnie "darowałaś",~(DOPUSZCZAJĄC, ŻE SIĘ 341 1, 2| Oględnie~Pan nawet mnie daruje wątpliwość,~ w rozumie 342 1, 6| Diamentowym słów światłem darzy! -~Głęboko~Zaiste! tylko 343 Wstep | zgonów i do wylania krwie, dawała, że tak nazwę, Tragedię-Białą.~ 344 1, 6| różne nazwiska,~Zwłaszcza dawne - z zatartych kart dziejów,~ 345 1, 5| mon cher mari.~SĘDZIA~"De gustibus disputandum non 346 1, 4| SĘDZIA~do Mak-Yksa~Właśnie że decyzja Astronoma~Dziś lub jutro 347 3, 4| Uprośmy, by pozostała z nami~Deklamacji posłuchać - i kwita!~SĘDZINA~ 348 3, 2| kawałków nie tłumaczy~Do deklamowania dla panienek?...~MAK-YKS~ 349 2, 3| błyskawicą,~Nawet z ulewnym deszczem, miłe...~MAGDALENA~Mnie 350 Wstep | subtelne. Język zaś wykwintnego dialogu potocznego wcale tak obrobionym 351 1, 6| ziemi nawykła poglądać,~Diamentowym słów światłem darzy! -~Głęboko~ 352 1, 5| za drzwi~"Les gouts sont différents", mon cher mari.~SĘDZIA~" 353 1, 5| mari.~SĘDZIA~"De gustibus disputandum non est."~SALOME~Coś przez 354 3, 1| równe i porządne.~MAGDALENA~Dlaczegoż to ludziom przypisywać?~ 355 1, 2| wszystko, nie pytając o nic;~Dlategoż ja pana przeprosiłam~Za 356 Wstep | rytmuje się na całą swą długość, nie zaś w końcowym jednym 357 3, 1| natchnionych mistrzów pęzle,~Dłuta i litanie wyśpiewały?!~SĘDZINA~ 358 3, 6| przyszły~Winnym być to, co rad dłużyć tobie?...~Po chwili~Nie - 359 1, 3| Babilonie, za Ezechiela dni,~Najmniej czynnym, zaiste, 360 1, 6| Pojmuję żart:~Świat należy i o dniowym świetle~Badać - i promieniom 361 1, 5| że ten go zatrzyma;~Nie dobiegłszy tym sposobem żony,~Ukoją 362 2, 1| Ponadprzyrodzonych szukać zręczyn?~Dobitniej~Jaskółki dwie, całkiem równe 363 3, 5| niezgrabnie, to według mnie~Dobitniejszą się mianuje nazwą!~*~Zapomniało 364 2, 5| Panienek tu będzie znaczny dobór,~Skoro szłoby o osoby młodsze...~ 365 2, 1| Ziemi" - znaczyć ma: do dóbr swoich,~"" - znaczy ciebie, 366 3, 2| wielokroć~Od strawności dobrej zależała!...~Donośnie~Wybrzmiewa 367 2, 4| Śliczne wszystkie i pełne dobroci -~HRABINA~Tańczyć?!... MOŻE... 368 3, 1| GOŚCI~Ach! Pani Hrabino Dobrodziejko,~Jakże można grób tak blisko 369 1, 1| jak mimowiedna łza~Ludzi dobrych...~- podobnie płaczącą~Raz 370 3, 5| Obszukiwany przez straż, dobywa pistolet.~Oto broń jest - -~ 371 Wstep | ażeby tragiczność, nie dochodząc do zgonów i do wylania krwie, 372 3, 1| Egipcjan z trumną poufałość~Dochodziła do spół-wieczerzania - -~ 373 3, 5| SĘDZIA~(Po nitce do kłębka dochodzimy...)~MAK-YKS~Słowo moje wystarczać 374 3, 4| Magdaleny~Niech pan swoje także doda słowo~Do naszych próśb... 375 2, 1| nie jestem już w stanie dodać nic.~MAGDALENA~Scenę zrobiliście, 376 2, 5| owszem - to się rabią:~Dodając po bokach skrzydła-papug,~ 377 3, 5| Trzeba wszakże, by tu sędzia dodał:~Dając znaki gestami Hrabinie~- 378 2, 5| Po chwili~Lubo wówczas dodałem (przyznam się)~Dwie fontanny-serc, 379 2, 4| zewnątrz wszystko to hamuje~I dodawa jedną więcej trudność!~MAGDALENA~ 380 1, 4| widząc jego,~Nie potrzebuję dodawać, ile~Astronomia jest nauką 381 1, 5| czas i rygor -~Do Salome~Dodzwonić się nie mogłem - gdzież 382 3, 4| prawne widoki -~DRUGI GOŚĆ~Dojrzał Sędzia coś prawnika okiem -~ 383 Wstep | częstotliwie raczej nie dokończone niźli głębokie. Wyrażam 384 3, 6| mój Miłosierny-szpital - - doktor~Tam zostawa zawsze - a może 385 1, 4| uważną i pełnić -~SZELIGA~Na dół teraz cofam się i żegnam.~ 386 1, 6| mogąc,~Sąż niedolą? lub - dolą człowieka?...~Wstaje~Przyjdzie 387 Wstep | publicznego bezpieczeństwa.~Dołączyć nareszcie i to powinienem, 388 1, 4| powróćmy do układów...~*~Dolny i ten biorę apartament -~ 389 3, 2| wiele mówić jeszcze będą~W domach wszystkich, jak stu-gębna-sława~( 390 1, 4| zrobią mnie zawady,~Poza domem albowiem jest cel mój:~Oko 391 Wstep | nie już, dlaczego on nie domieścił, małpa znaczy małpę - 392 Wstep | papudze lub żabie mówiących domniemywa się obywateli miasteczka, 393 Wstep | niewiele uskąpić, coś wypadało domocnić lub ulżyć. Ostatecznej tej 394 3, 5| miejską i urząd -~I zapewne domysły zwiększone~O niejasnym zdarzeniu 395 2, 4| w Jerozalem~I cały naród doń biegł na święta,~A świąt 396 2, 3| przybyła z Armenii...~SZELIGA~dopatrując~Ach! prawda,~Pani ma wyraźnie 397 1, 4| nauczyło kogokolwiek,~Jak dopełniać swoich z-obowiązań?~Wstać 398 2, 1| lecz gdy zobaczył,~Że dopełniasz ubrania, cofnął się.~HRABINA~ 399 2, 3| mistyczne...~I dlatego już jakby dopełnione,~Że mistyczne... cóż mam 400 3, 3| zgubić wszystkie inne,~Niż dopuścić, że się ów zatracił!~SĘDZIA~ 401 3, 6| twój mnie "darowałaś",~(DOPUSZCZAJĄC, ŻE SIĘ PRZY MNIE ZNAJDZIE...)~* * * * * * * * * *~ 402 3, 6| to jest rzeczą~Zamieniać doraźne wzniosłe chwile~W potoczysty 403 1, 5| SĘDZIA~odwracając się tyłem~W Dorpacie czytają...~SĘDZINA~ironicznie~ 404 2, 5| pierścieniem".~MAGDALENA~Ach! myśl doskonała - -~SZTUKMISTRZ~z zapałem 405 3, 3| MAGDALENA~Pan uwidział w Marii doskonałość -~I zapewne, że się mało 406 3, 6| i sam twierdzi urzędnik,~Dostatecznie we względzie tym świadom!~ 407 Wstep | konieczny wprowadza obłęd. Zaś dostrzegać daje się, że ~im mniej jakie 408 1, 3| Ku oknu~Tam! Marii cień dostrzegalny z dala.~Ku wnętrzu~Ciszę 409 2, 4| kwadrans temu...~Goryczy mniej~Dostrzegam w rozmowy prowadzeniu.~SZELIGA~ 410 1, 1| podobnie płaczącą~Raz dostrzegłem ... PRZYCZYNY NIE WIEM.~ 411 1, 4| Doktrynalnie~Mam astronomiczne doświadczenia~Sprawdzić - - na różnych 412 3, 6| krewnemu~Danego mu słowa nie dotrzymał -~Obiecałem mu albowiem 413 1, 4| Jakem Klemens Durejko! dotrzymam~Choćby nawet sekretu - co 414 1, 4| umów, ważne i żadne...~Dotrzymane z obu stron, lub wcale.~ 415 1, 3| tam coś z-istniewa;~Dotycząc moralnie i tej swojej~Miłości-własnej, 416 1, 6| uciski!~Prawie że moralność dotyczące!~MAK-YKS~ze szczególnym 417 3, 5| niepozwolenie rewizji -~Oto, czego dotyka się urząd.~W Imię Prawa, 418 3, 2| się do Fatum nigdy~I nie dotykając palcem bożków,~Przez to 419 1, 3| się jakiegoś tam: OGÓŁU~Dotykało zabłąkanym palcem...~- Coś ( 420 3, 1| Ty sama zapytaj, z twym dowcipem,~Czemu on smutny?~HRABINA~ 421 3, 4| moim nie myśliłam~Podobnego doznawać afrontu.~Tak bardzo się 422 3, 5| moralności również niepomiernie~Dozwalała sobie ona ćwiczeń,~Ochmistrzynią 423 Wstep | fantastyczno-filozoficzne pisać dramata, częstotliwie raczej nie 424 Wstep | niweczą.~Piękną na koniec, dla dramaturga, trudnością u nas Polaków 425 Wstep | stanowczej próby wszyscy dramaturgowie znamienici, przytomnymi 426 Wstep | że idzie dziś o dzieła dramatyczne, które by nie mniejszy dla 427 Wstep | jeszcze tym subtelniejszego dramatycznego cieniowania w ciągu sprawy 428 Wstep | zalecających się artyście dramatycznemu wyrazów i zwrotów mowy. 429 Wstep | wydawać może! Jeżeli nawet ten dramatyczny rodzaj komediami-wysokimi 430 Wstep | gdzie indziej pośród utworów dramatycznych główne obrała miejsce swoje.~ 431 2, 3| interes objąć,~I ażeby nie drasnąć przypadkiem~Uśpionego gdzieś 432 3, 1| Rozczarowanie nieraz jakby dreszcz~Przejmuje - i to tak istotnie,~ 433 1, 6| i jaką?~MAK-YKS~Rzecz drobną -~Szczegół mały!...~SZELIGA~ 434 3, 4| Każdy składa w kapelusz drobnostki,~Które miał przy sobie - 435 3, 4| wiersze - -~SĘDZINA~Ach! ten drobny dla pieska nagrobek,~Uroniony 436 3, 5| Leży mówić o zdarzeniach drobnych~A wybitnych - że stąd będzie 437 3, 2| Usadzonym przy publicznej drodze,~Którego najlżejszy liść 438 1, 5| Lilij z liściami srebrnymi -~Drogich kadzeń i ornatów, które,~ 439 2, 1| dla sceny...~Alić kto od drugich chce postępu,~Winien ciągle 440 3, 1| dlatego,~Że musiałbym w drugim być salonie,~Gdzie dla blasku 441 2, 3| Cienie listków padają ze drżeniem~I w girlandy wiążą się prześliczne.~- 442 3, 1| Pomiędzy gałęziami wonnych drzew~Szklarnie globy tam i owdzie 443 3, 1| te cyprysy~(Które-to drzewa romantyczne)~I innych dość 444 1, 6| MAK-YKS~- - gniazdka w tych drzewach sobie wiją.~SZELIGA~spokojnie~-- 445 2, 1| W Ermitażu, pod zielonym drzewem?!"~Pomyśliłam...~Lecz czyli 446 3, 2| Lecz co pani powie o tym drzewie,~Usadzonym przy publicznej 447 1, 5| pokazując się jeszcze we drzwiach~Monologów wcale się nie 448 3 | salon Willi - z szerokimi drzwiami na werandę i pobocznymi 449 3, 1| istotnie,~Że można być z ducha zaziębionym!~(Wyrażenie, 450 Wstep | przeciwnym będąc samej nawet ducha-naturze, przeciąża zarazem naśladowanego 451 1, 2| SALOME~Ludzie nauczeni lub duchowni~Wiedzą wszystko, nie pytając 452 2, 3| Owszem, owszem, bo ktokolwiek duma~Nad marnością...~...ten 453 Wstep | prowincję, będąc sam ex-machina Durejkiem! - słowem, szło mnie 454 1, 4| dom, jak stał, tak stoi,~Durejkowej-pensja pełna panien!~SZELIGA~do 455 1, 5| piór kłoniących się jak dusze~Przed Utajonego-sakramentem...~- 456 Wstep | uznać kobiet!... Profile owe duże, i jakoby stadia idealne, 457 1, 5| blaskiem~Woskowych świec - dużych jak jegomość!~(Że tu pana 458 3, 6| podjąłeś)~Szlachetnym jesteś dwakroć, gdy łamiąc~Słowa twe, zostają 459 3, 1| wieków.~SĘDZINA~Ja głosuję za dwoma lub trzema.~PANIENKI I DZIEWICE~ 460 2, 3| poetycznym miejscu,~Bo u dworca żelaznej kolei...~Gdzie 461 1, 4| komu do tego, czy lokator -~Dwu-stronnie~(Mówi się tu: lokator godziwy,~ 462 1, 6| ja wracam DO SIEBIE. -~Z dwuznacznością~Lecz zostaje mnie jeszcze 463 1, 5| Wówczas Klementynka jemu dygnie!~Sprawkę lub owe przedstawując -~ 464 1, 4| różnej,~Aby tam był rodzimym dyjament,~Nie - zgubionym przypadkiem 465 3, 5| strącił~I zastąpił jej blask - dyjamentem!~STARY I NOWY SŁUGA~Chodźcież 466 1, 5| DAĆ... i niebu -~Choćby dymu wonnego obłoczek...~Jeśli 467 1, 4| SZELIGA~Usuwam się przeto od dyskusji - -~SĘDZIA~Jest to ktoś... 468 3, 1| SĘDZINA~Trzeba zawsze dystynkcję zachować,~Jakkolwiek 469 3, 1| Słońce tam mistrzowskim działa pęzlem.~A jeżeli wtedy wiatr 470 Wstep | otwiera pole do budującego działania wobec chrześcijańskiego 471 2, 1| Gdy porządku uczył mię jak dziecię...~- Dwie go rzeczy szczególniej 472 2, 5| Wyszło mnie z ust może i dzieciństwo,~Lecz umiałam się cofnąć 473 3, 1| sam w sobie~I nie tylko dzieciom się podoba -~DRUGI I INNI~ 474 2, 5| kocham równo,~Raz naiwność dziecka w niej - drugi raz~Coś posągu 475 1, 4| kto jest przyzwoity rodak,~Dziedzic zacny - kto ziomek porządny,~ 476 Osoby | PENSJI - GOŚCIE~ ~Rzecz dzieje się w dziewiętnastym wieku~ 477 1, 6| dawne - z zatartych kart dziejów,~Zaś pochodzę ja, zaprawdę, 478 3, 1| PIERWSZA~HRABINA~krzątając się~Dzięki, że przyszedłeś -~MAK-YKS~ 479 1, 2| ramię Salome~Tylko mnie nie dziękuj, matko,~Nie zrobiłem jeszcze 480 Wstep | pozostawiali przechodzących dzieł na scenę bez tych a owych 481 2, 1| zostawmy to... i wróćmy~Do dziennego prac naszych porządku.~MAGDALENA~ 482 3, 4| HRABINA~Ach! Durejko...~DZIEWECZKA~wbiegając z salonu~Nic zabawniejszego 483 1, 4| książkę... w chwilach wolnych:~Dziewiętnaście lat mając, cóż? - bywało -~ 484 Osoby | GOŚCIE~ ~Rzecz dzieje się w dziewiętnastym wieku~w Willi-Harrys i jej 485 3, 6| Ja,~W Epoce tej... w dziewiętnastym-wieku,~Nie raczyłem się w zręcznościach 486 1, 6| różno-znacznie~Dotąd!... dziwiłem się, że pan za dnia~Spostrzeżenia 487 3, 1| widzisz... schody~I próg dziwnie nadobnych kształtów;~Spostrzegasz, 488 1, 5| teraz uczy...~Zażywając~Dzwoniąc z lekka palcem w tabakierę - -~ 489 2, 5| Błyskawicą z lekka budząc efekt,~To uchodzi...~- to miewa 490 1, 6| obroty:~Przesilenia swoje i eklipsy...~Ku oknu~Oto!... jaki 491 3, 1| pochylonych~Czynią widok ekstra-ujmujący!...~HRABINA~Brakuje tu jeszcze 492 3, 3| tu zebrani,~Jak meteor na emalii ciemnej~Jaśniejący - dość 493 3, 3| kapelusza~Znajdzie się on, skoro energiczne~Temu gwoli uczynią się kroki!...~ 494 3, 4| Co to?...~SĘDZINA~Klemens energicznie rzecz zagaił.~MAK-YKS~wchodząc 495 3, 6| tylko zręcznym... Ja,~W Epoce tej... w dziewiętnastym-wieku,~ 496 2, 1| był za śliczny kapucyn~W Ermitażu, pod zielonym drzewem?!"~ 497 3, 1| doskakując do drzwi werandy~Essencja zowie się "wszech-wyskokiem"!~ 498 3, 1| przywłaszczam sobie ich essencji -)~SĘDZIA~doskakując do 499 1, 6| postęp społeczności!~MAK-YKS~EUROPA się wystrzega próżni,~Jak 500 1, 3| Solennie~W Babilonie, za Ezechiela dni,~Najmniej czynnym, zaiste,


1872-ezech | fabry-mila | milcz-ostat | ostra-przyj | przyk-szybe | szyby-wylan | wylgi-zywot

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL