| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Cyprian Norwid Pierscien Wielkiej-Damy Czyli Ex-Machina-Durejko IntraText CT - Text |
Egzekucji przyszedł czas i rygor -
Dodzwonić się nie mogłem - gdzież uszy?
Pani rozesłała ludzi wszystkich,
O pana troszcząc się - i tu idzie...
Egzekucji przyszedł czas i rygor -
Przenieść tego rychło
niepodobna.
Więc złożyć tak, jak do przeniesienia,
Lub ażeby razem można było
Wyrzucić za drzwi... czy pod strych schronić.
Zatrzymując się i podsłuchując
Durejkowej słyszę chód
pośpieszny.
Wiedzieć rada chce o Astronomie
I o apartamentach do wzięcia - -
- Ciekawa, jak poprowadzę sprawkę? -
Czuły mąż z dobrą czeka nowinką.
Gonię wciąż za tobą, o!
Durejko,
Ty, któremu dziś się zwierzyć życzę
(Nie żebym się nie zwierzała zawsze,
Ale że okoliczność rzadka jest).
Czemuż widzę Klemensa nieczułym!
Mnie - pierw - spytać trzeba o fakt ważny.
Astronoma mam w domu - pojmujesz?
Apartamenta wzięte...
Cóż to jest
Przy nowinie, którą jąć przynoszę?!...
Posłuchaj: rano hrabina Harrys
Przysłała na pensję z zapytaniem
O listę-panien...
Słuchajże mnie... ciekawa
przyczyny,
Wypytałam się posłańca - słuchaj -
O! Durejko, wszystkie panny będą
Zaproszone dziś na wieczorynek!...
To jest akt dopiero - gdy nowina
Durejki jest fakt, i niewątpliwy!
Czy akt, czy fakt, jeżeli pomyślny...
Logiki coś nie zna Durejkowa -
Ona pewno przeczytała więcej
Niż kto inny --
Czy całą Chowannę? Klemensulku!
I "Ojczyźniaka"! panienko!
Akt do faktu jest "jak
pięść do nosa".
Nieakademickie wyrażenie,
Ale jądro-myśli kapitalne.
W przysłowiach jest więcej zdrowych treści
Niż w paryskiej dziś literaturze -
Co Filozof nasz sam udowodnił!...
SĘDZINA
odejście udając, chroni się za drzwi
"Les gouts sont différents", mon cher mari.
"De gustibus disputandum non est."
Coś przez usta ich gada językami -
Durejko zna
wagę interesów
I klasyfikować je potrafi.
- Czuły jest Durejko - lecz i groźny,
Ani lada czemu folgujący.
On! zna obowiązek Pana Domu...
SĘDZINA
powracając naprzeciw męża
Durejkowa
kształci generację
Najprzyzwoitszych panien w świecie!
Przyszłych matek, żon, i bohaterek,
Które ci zgon podzielą i tryumf!...
- Ona! łącząc słodycz z surowością,
Trzyma cugle rządu w swoim domu,
I nikt pewno jej nie będzie uczył!
Był Durejko
sędzią i sędzią jest
Rozumienie spraw posiadającym:
Co roztrząśnie on, roztrząśnie nieźle!
Potrafi też innym zamknąć usta.
Durejkowa nie da
się zagłuszyć
Frazesom bez gruntu i bez stylu:
Treść ceni, lecz chce i formy wdzięku -
A czy Klemensulko zna syntezę??
Anty-tezę!... bogdaj i pro-tezę!...
Zagajał Durejko nieraz w życiu
Różnej treści polubowne spory,
I już mu niewiele zyskać trzeba
Tam i owdzie przyświadczeń sąsiedzkich,
By na zawsze kompetentnym został!...
W Komitetach wszystkich, wszelkiej treści!.
Wówczas Klementynka jemu
dygnie!
Sprawkę tę lub owe przedstawując -
Lecz przemilknie Ten, co teraz uczy...
Dzwoniąc z lekka palcem w tabakierę
- -
Jednym tylko palcem, raz, i wtóry,
Prezes puknie... cóż, pani Durejko?!...
SĘDZINA
pokazując się jeszcze we drzwiach
Monologów wcale się nie wzbrania -
"Sobo-słowień!"
- przynajmniej mów czysto,
Własnych przodków języka nie kalaj! -
SĘDZINA
część głowy ze drzwi okazując
Wyłgiełłówna z rodu... zna swój język.
SALOME
opierając się na szczotce
Tak to co dnia! gdziekolwiek zdybią
się,
Zaraz pokazują sobie język -
Ani zgadnąć, czemu? ani wiedzieć,
Co szumi z nich słowy niemieckimi!
Po czym naraz: Jegomość w tę stronę,
W ową Imość... Dopiero na nowo
Rozesłani słudzy tam i owdzie:
Szukać pana i za panią biegać -
By się jeszcze hałaśniej gdzie starli!
Słyszę - spotkał Sędzia
Astronoma...
Szczęście wielkie, że ten go zatrzyma;
Nie dobiegłszy tym sposobem żony,
Ukoją się, choć na chwilę, spory -
Składa resztę książek i obziera się.
Otóż-prawie że wszystko w
porządku,
Jakby lokator umarł...
*
Boże mój!
Cichym ludziom świat miejsca żałuje:
Jak powodzią, coraz, coraz dalej,
Obejmani są, i ciągle pchani,
Aż ostatni dzień czoło zalewa...
SZELIGA
z lunetą w ręku wchodząc
Dość jest - dość
uprzątania waszego:
Dla okien tych i dla kilku godzin
Ani warto - ani się i godzi -
Niepokoić wszystko!
W domu u nas
Dla rzeczy najmniejszej robi się tak -
Lokator, jakkolwiek cierpi obłęd,
Zda się jednakowoż być spokojnym -
Ten, kto powiedział to panu hrabi,
Musi częściej cierpieć...
My, odźwierni,
Niż ktokolwiek, lepiej znamy rzeczy.
Ludzie cisi są zakałą
świata!...
I odpycha on ich ustawicznie,
Coraz dalej, coraz skorzej, z ziemi...
Aż nareszcie mówią: "To jest wariat!"
- Panną będąc, i szyjąc u księżnej
(Która może hrabiemu jest znana),
Księżnej Orsi (co była aktorką),
Tam się napatrzyłam świata-dziwów!...
Nie każdy-bo, co z sobą rozmawia,
Jest wariatem...
i nie każdy nawet,
Co tak skromnie mieszka, jest lada kto! -
Macie i tu blisko pałac świetny
Tej hrabiny Harrys...
To jest, panie,
Klejnot wielki - to jest taka dobroć,
Że tylko dwie równe w okolicy:
Ksiądz Prowincjał i pani Hrabina!
A któż nie wie, że to wdowa?!...
Zapomniałem!...
słyszałem był ongi,
Lecz, z dalekiej wracając podróży,
Myślałem, iż wszyscy pożenieni...
SALOME
uprzątając jeszcze w izbie
Należałoby
to i jej począć -
Alić, co my sądzim, a co państwo,
To odmienne dwie rzeczy bywają.
Małżeństwo dla wszystkich jest jednakie.
Tak to i
Ksiądz Prowincjał naucza,
Aż nieraz łzy w okulary kapią -
(Co jednak w kościele brzmi wyraźniej...)
A Hrabina
przecież nabożna jest
I musi znać Ojca Prowincjała?...
To tak,
jakby spytał kto: czyli ja
Znam te schody i te ich poręcze? -
*
Gdzieżby
święto Przenajświętszej Panny
Było obchodzonym z takim blaskiem
Woskowych świec - dużych jak jegomość!
(Że tu pana hrabiego przeproszę...)
Gdzieżby
tyle kwiatów! robionych róż!
Lilij z liściami srebrnymi -
Drogich kadzeń i ornatów, które,
Jako blachy złota, tak łamią się,
Gdzieżby było tyle, w Boże-Ciało,
Strusich piór kłoniących się jak dusze
Przed Utajonego-sakramentem...
- Gdyby równych w świecie zbrakło hrabin!
Alić
coś należy DAĆ... i niebu -
Choćby dymu wonnego obłoczek...
Jeśli nic dać z siebie nie może człek,
Wszystko jakby pożyczone mając!
Ja to wszakże
mówię może zbytnio,
Z przeproszeniem pańskim stara sługa.