| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Cyprian Norwid Pierscien Wielkiej-Damy Czyli Ex-Machina-Durejko IntraText CT - Text |
Fanty zbierać! bo dawno już
grają...
Mak-Yks, pośpiesz rozerwać się z dziećmi!...
Kiedy Mak-Yks wychodzi, od werandy zbliżają się goście.
Otóż główna rzecz zaspokojona!
Jedne koło pląsa na werandzie,
Drugie krąży w salonie - - i dosyć.
Niespokojna byłam o ich
radość,
I czy ten świat potrafię ugościć?
Świat-uśmiechów na rumianych twarzach!
Państwu przeto się nie uniewinniam,
Że tamci mnie zajmowali goście -
I że dotąd byliście tu tylko
Pomocnymi w dopełnieniu dzieła.
W zamian, jako moim spółdziałaczom,
Spowiem sekret... ukryty dla dzieci -
- Szło mnie bardzo o koniec wieczoru,
Bardzo mnie szło o zamknięcie zabaw,
Chciałam, aby ten młody świat wrócił
Ze spomnieniem uroczego blasku -
I dlatego od strony cyprysów
(Tam, gdzie myślę grobowiec postawić)
Urządzony jest śliczny fajerwerk!
Ha-a! istotnie, że myśl arcydzielna.
Każda myśl Hrabiny jest feniksem -
Który wstawa z ognia jak fajerwerk!
Klemensulko
Orientalną ma imainację...
SĘDZIA
doskakując z głębi sceny
Wyobraźnię wschodniego ustroju,
Powiedziałby "Ojczyźniak" poprawny...
Cóż pan mniema
O sekrecie naszym?
Coraz mniej już
Czuję się do tego uzdolnionym,
Bym w ogólnej rozmowie brał udział.
- By wszelako pytanie zawdzięczyć,
Powiem: że mnie fajerwerk jest milszym
Od grobowca, nawet pozornego -
Tak dalece mniemam, że jest słuszna
Bez-potrzebnie nie zasmucać bliźnich.
- Lubo dwie te rzeczy wzięte razem
Mogłyby się śród cyprysów zmieścić;
Trzecia nawet - to jest i altanka,
Gdzie mały niekiedy podwieczorek,
Złożony z łakoci, byłby słodkim!...
Popytajmyż Rózie i Anielki...
Ile podzielają zdanie pańskie?
Sąd ich jest na wyżynie rozmowy,
Którą prowadzimy po ich myśli...
- Zbliżenie do dzieci styl odmładnia!
PARĘ OSÓB RAZEM
z zadziwieniem
Coś... stało się w salonie!...
Wywrócił się któryś cherubinek!
Bez przypadku nie pląsają dzieci.
Wstążka pękła!... i
pierścień stoczył się...
Wcale już nie grają...
Owszem - owszem - lecz pierścienia nie ma!
Jak to nie ma!... poszukamy zaraz...
Nim się znajdzie, proszę mój założyć...
Daruj!... nie chcę, lepiej niech
się znajdzie.
Raz... ginął już...
Ach! prawda... masz słuszność...
Kiedy Hrabina wychodzi do salonu-gry - Magdalena półgłosem
To Jej przesąd... każdy ma słabostki...
Właśnie tego nie myśliłem
nigdy,
By słabostki miały aż tam miejsce...
Pan uwidział w Marii
doskonałość -
I zapewne, że się mało myli...
Nie! lecz wszystko ma stosowne sfery:
Tak na przykład śród lodów Grenlandii
Chować się nie mogą ananasy
Dla zbyt czułej wrażliwości krzewu...
Zacznę bronić Marii... a bój ze
mną,
O! panie - ze mną bój śmiertelny jest -
STARY SŁUGA
ze szczotką wchodząc do salonu
Wszystkim ręczę, że go nie ma
w sali -
W sali, w której lat trzydzieście sprzątam.
Chyba skrzydła miał i wzleciał wzgórę...
Ach! wszyscy toż samo
Spominają, że ginął raz - prawda -
Toć ja wiedzieć muszę, bom go znalazł.
Gdzież to było jednak? czy w salonie?
Tam każdego sprzętu kącik każdy
Dzień w dzień ręką ocierając z kurzu,
Człek i we śnie zgadłby ruchem palca,
Gdzie co leży? albo zbywa czego?...
- Starzy słudzy jako starzy mówią,
Lecz nowy jest, przyjęty niedawno,
Może nowy nowszego coś umieć...
"Nowy sługa"!... te słowa są ważne...
Co może być wart rzeczony pierścień?
To ów znany brylant, który właśnie
Podziwiali wszyscy tu zebrani,
Jak meteor na emalii ciemnej
Jaśniejący - dość niezwykły ceną.
- Wszakże, o czym nikt zapewne nie wie,
To zarazem jest Marii TALIZMAN...
(Jeśli słuszna względem niej cośkolwiek
Tak przesądnie lub lekko nazywać.)
- Mimowolnie ona przywiązuje
Wiary rodzaj do tego klejnotu.
Wolałaby zgubić wszystkie inne,
Niż dopuścić, że się ów zatracił!
Znajdzie się on, skoro energiczne
Temu gwoli uczynią się kroki!...
On się znajdzie! zaraz państwu służę...
Co pan robić chcesz? panie Durejko!
Egzekucji przyszedł czas i rygor...