Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Cyprian Norwid
Pierscien Wielkiej-Damy Czyli Ex-Machina-Durejko

IntraText CT - Text

Previous - Next

Click here to hide the links to concordance

SCENA PIĄTA

Urzędnik policji, straż i Sędzia wchodzą z salonu.

URZĘDNIK

Jeszcze tylko pan Mak-Yks i koniec...

MAK-YKS

Ja się rewidować nie pozwalam!

SĘDZIA

(Po nitce do kłębka dochodzimy...)

MAK-YKS

Słowo moje wystarczać powinno -
Zwłaszcza że nie grałem...

URZĘDNIK

Pan, co więcej,
Trzymałeś fanty -

MAK-YKS

Ja nie pozwalam!

SĘDZIA
okrążając ręką ubiór Mak-Yksa

(Zdaje się, że pistolet - - ostrożnie!)

MAK-YKS

Tylko jedną nabity kulą!

URZĘDNIK
solennie

Dość -
Niech wnijdzie straż...

HRABINA
wyciągając rękę z siedzenia

Mak-Yks jest mój krewny...

MAK-YKS
zimno

Krewny bardzo daleki -

SĘDZIA
donośnie

Daleki - -

URZĘDNIK

Szczegóły te nam obojętne:
Nabita broń - w czasie poszukiwań -
A wpierw niepozwolenie rewizji -
Oto, czego dotyka się urząd.
W Imię Prawa, pojmany pan jesteś - -

HRABINA
siedząc

Ależ, panie! - jam nie pozwoliła -
Mnie się podobało zgubić pierścień...

URZĘDNIK

Ubliżeniem to Domowi nie jest.

SĘDZIA

Pani raczy swą uwagę zwrócić,
Że tu dzieci z całej okolicy
przytomne - że w dzieci naturze
Leży mówić o zdarzeniach drobnych
A wybitnych - że stąd będzie powieść...

URZĘDNIK
obojętnie i zabierając się do pisania

Powieść jest już!... już osoby w mieście,
Które przyszły oglądać fajerwerk
(Zgotowany jawnie i będący
Dla dzieci jedynie utajonym),
Stojąc rzędem przed podmurzem willi,
Uważały straż miejską i urząd -
I zapewne domysły zwiększone
O niejasnym zdarzeniu się szerzą.
- Niewstrzymalne trafu następstwa
(My zaś to wytwornie znać musimy
Wprost z przyczyny naszych powinności).

SĘDZINA

Co najgorsza, skoro takie gadki
Nie miewają rozwikłania wątku -
Durejkowa - och!! - takich nie cierpi...
Gadki - gadki!... z których potem naraz
Osławienia powstają realne...

Pochylając się do Hrabiny

Szczerym sercem to Pani Hrabinie
Przedstawuję - acz czułość podzielam.

Po chwili

Splendor domu pewno umie cenić
Klementyna z Wyłgiełłów Durejko...
W moralności również niepomiernie
Dozwalała sobie ona ćwiczeń,
Ochmistrzynią będąc pensji-panien!

SĘDZIA

Ubliżeniem to nie jest Domowi.
Tak powyżej brzmi w urzędu ustach.
Trzeba wszakże, by tu sędzia dodał:

Dając znaki gestami Hrabinie

- Że pojmany miewa obłęd... jest to
KAZUS prawem przewidziany...

HRABINA
machinalnie

Tak jest -
Krewny mój niekiedy obłęd cierpi...

MAK-YKS
groźnie

Nigdy!... wcale... uwłócząc mu zewsząd,
Niechże losy choć tyle zostawią,
Że - wariatem nie jest...
- Skąd ten pozór?

Do Urzędnika

Proszę błahych nie spisywać zeznań,
Zwłaszcza gwałt na mej jest osobie
Popełnionym - i że względność taka
Może być na korzyść gwałcącego...

URZĘDNIK

W razie takim, zeznanie to cofam.

Do Sędziego

Nie widzę tu bowiem obłąkania...

SĘDZIA

W takim razie cofnąć konieczna jest.

Do ogółu

(Kto się zgubić chce, ma zawsze drogę!
I to według mnie obłędem zwie się...)

MAK-YKS
do Durejki

Zaś to, co pan robisz, i co potem
Łagodzisz niezgrabnie, to według mnie
Dobitniejszą się mianuje nazwą!

*
Zapomniało się już bowiem - widzę:
Że Zła określeń nie mające.
Te zaś pełniąc jest się przyzwoitym!

Do wszystkich

Skrócę wam treść...

Z wysileniem

- resztę sil zdobywszy -
od rana byłem czczy...

Przysiada

- dzień cały
Wyjątkowe odbierałem ciosy -
Mieszkanie mnie wreszcie usunięto:
A nikogo nie zastałem w domu
Z powinnych mych, lub dla mnie przyjaznych.

HRABINA
porywając się coś mówić

Mak-Yks...

MAK-YKS

- Wstyd mnie jest, zaiste, wyznać...

HRABINA
podnosząc rękę

Mak-Yks! ja-ci darowałam pierścień!

MAK-YKS
do Hrabiny

Niech Hrabina raczy nie przerywać -

Dalej ciągnąc opowiadanie

Wstyd zaiste... wyznać...
- miałem myśl,
Najgminniejszą z myśli tego świata:
To jest - skończyć wszystko jednym strzałem!
Rzecz, której (nim zajdzie) mogą ludzie
Wzbronić - i dla tego to powodu
Rewidować się nie pozwoliłem - -

Obszukiwany przez straż, dobywa pistolet.

Oto broń jest - -

Z innej kieszeni

- to zaś... to jeszcze
Złamki chlebów wziętych z tego stoła...

Donośnie

Dwie rzeczy te... niech tłumaczą wszystko!
Jestem... człowiek: cóż? do tego prawu,
Że się słaby człowiek gdzieś zastrzelą!
* * * * * * * * *

URZĘDNIK
rozdzierając akta

Cała przeto sprawa znów jak pierwej...

ANIELKA, STARY SŁUGA I INNI
wbiegając, u drzwi

Pierścień Pani! pierścień znaleziony!!...
Doprawdy, że szczególniejszym trafem
Na świecznika gałązce brązowej,
Przy złamanej i zgasłej tam świecy,
Zawisnął jak gwiazda!

STARY SŁUGA

W tańcu, skoro
Pękła nić, na której grały dzieci,
Wyprysnął widocznie...

GOŚCIE

Świecę strącił
I zastąpił jej blask - dyjamentem!

STARY I NOWY SŁUGA

Chodźcież państwo! zobaczyć, jak śliczny.
Nikt ręką tam nie potrafi sięgnąć!...

WIELE OSÓB

Chodźmy! chodźmy... zdarzenie szczególne...

SĘDZIA
z natchnieniem

Drabinkę przystawić - rzecz najprostsza!

GOŚCIE

Sędzia zawsze ma na wszystko środki...

SĘDZIA
wybiegając

Drabinkę z werandy ogrodową!...

URZĘDNIK
Do Mak-Yksa

Panu! naprzód, a potem Hrabinie,
Przedstawuję wymówki, acz zbytnie
Ze strony urzędnika...

Do straży

Ustąpcie!

Wychodzą.

HRABINA
do Urzędnika

Żegnam go.

URZĘDNIK
podając rękę Mak-Yksowi

Lepszego zdrowia życzę...

[Wychodzi.]

 




Previous - Next

Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL