| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Cyprian Norwid Pierscien Wielkiej-Damy Czyli Ex-Machina-Durejko IntraText CT - Text |
Urzędnik policji, straż i Sędzia wchodzą z salonu.
Jeszcze tylko pan Mak-Yks i koniec...
Ja się rewidować nie pozwalam!
(Po nitce do kłębka dochodzimy...)
Słowo moje wystarczać powinno -
Zwłaszcza że nie grałem...
Pan, co
więcej,
Trzymałeś fanty -
SĘDZIA
okrążając ręką ubiór Mak-Yksa
(Zdaje się, że pistolet - - ostrożnie!)
Dość -
Niech wnijdzie straż...
HRABINA
wyciągając rękę z siedzenia
Daleki - -
Szczegóły
te są nam obojętne:
Nabita broń - w czasie poszukiwań -
A wpierw niepozwolenie rewizji -
Oto, czego dotyka się urząd.
W Imię Prawa, pojmany pan jesteś - -
Ależ,
panie! - jam nie pozwoliła -
Mnie się podobało zgubić pierścień...
Ubliżeniem to Domowi nie jest.
Pani raczy
swą uwagę zwrócić,
Że tu dzieci z całej okolicy
Są przytomne - że w dzieci naturze
Leży mówić o zdarzeniach drobnych
A wybitnych - że stąd będzie powieść...
URZĘDNIK
obojętnie i zabierając się do pisania
Powieść
jest już!... już osoby w mieście,
Które przyszły oglądać fajerwerk
(Zgotowany jawnie i będący
Dla dzieci jedynie utajonym),
Stojąc rzędem przed podmurzem willi,
Uważały straż miejską i urząd -
I zapewne domysły zwiększone
O niejasnym zdarzeniu się szerzą.
- Niewstrzymalne są trafu następstwa
(My zaś to wytwornie znać musimy
Wprost z przyczyny naszych powinności).
Co najgorsza,
skoro takie gadki
Nie miewają rozwikłania wątku -
Durejkowa - och!! - takich nie cierpi...
Gadki - gadki!... z których potem naraz
Osławienia powstają realne...
Szczerym sercem
to Pani Hrabinie
Przedstawuję - acz czułość podzielam.
Splendor domu
pewno umie cenić
Klementyna z Wyłgiełłów Durejko...
W moralności również niepomiernie
Dozwalała sobie ona ćwiczeń,
Ochmistrzynią będąc pensji-panien!
Ubliżeniem
to nie jest Domowi.
Tak powyżej brzmi w urzędu ustach.
Trzeba wszakże, by tu sędzia dodał:
- Że pojmany
miewa obłęd... jest to
KAZUS prawem przewidziany...
Tak jest -
Krewny mój niekiedy obłęd cierpi...
Nigdy!...
wcale... uwłócząc mu zewsząd,
Niechże losy choć tyle zostawią,
Że - wariatem nie jest...
- Skąd ten pozór?
Proszę
błahych nie spisywać zeznań,
Zwłaszcza iż gwałt na mej jest osobie
Popełnionym - i że względność taka
Może być na korzyść gwałcącego...
W razie takim, zeznanie to cofam.
Nie widzę tu bowiem obłąkania...
W takim razie cofnąć konieczna jest.
(Kto się
zgubić chce, ma zawsze drogę!
I to według mnie obłędem zwie się...)
Zaś to, co
pan robisz, i co potem
Łagodzisz niezgrabnie, to według mnie
Dobitniejszą się mianuje nazwą!
*
Zapomniało się już bowiem - widzę:
Że są Zła określeń nie mające.
Te zaś pełniąc jest się przyzwoitym!
- resztę
sil zdobywszy -
Iż od rana byłem czczy...
- dzień
cały
Wyjątkowe odbierałem ciosy -
Mieszkanie mnie wreszcie usunięto:
A nikogo nie zastałem w domu
Z powinnych mych, lub dla mnie przyjaznych.
HRABINA
porywając się coś mówić
Mak-Yks...
- Wstyd mnie jest, zaiste, wyznać...
Mak-Yks! ja-ci darowałam pierścień!
Niech Hrabina raczy nie przerywać -
Wstyd
zaiste... wyznać...
- iż miałem myśl,
Najgminniejszą z myśli tego świata:
To jest - skończyć wszystko jednym strzałem!
Rzecz, której (nim zajdzie) mogą ludzie
Wzbronić - i dla tego to powodu
Rewidować się nie pozwoliłem - -
Obszukiwany przez straż, dobywa pistolet.
- to zaś...
są to jeszcze
Złamki chlebów wziętych z tego stoła...
Dwie
rzeczy te... niech tłumaczą wszystko!
Jestem... człowiek: cóż? do tego prawu,
Że się słaby człowiek gdzieś zastrzelą!
* * * * * * * * *
Cała przeto sprawa znów jak pierwej...
ANIELKA, STARY
SŁUGA I INNI
wbiegając, u drzwi
Pierścień
Pani! pierścień znaleziony!!...
Doprawdy, że szczególniejszym trafem
Na świecznika gałązce brązowej,
Przy złamanej i zgasłej tam świecy,
Zawisnął jak gwiazda!
W tańcu,
skoro
Pękła nić, na której grały dzieci,
Wyprysnął widocznie...
Świecę
strącił
I zastąpił jej blask - dyjamentem!
Chodźcież
państwo! zobaczyć, jak śliczny.
Nikt ręką tam nie potrafi sięgnąć!...
Chodźmy! chodźmy... zdarzenie szczególne...
Drabinkę przystawić - rzecz najprostsza!
Sędzia zawsze ma na wszystko środki...
Drabinkę z werandy ogrodową!...
Panu! naprzód, a
potem Hrabinie,
Przedstawuję wymówki, acz zbytnie
Ze strony urzędnika...
URZĘDNIK
podając rękę Mak-Yksowi
[Wychodzi.]