1-500 | 501-809
Part
1 Dozk | WYJĄTEK Z LISTU~Czytałeś, i nawet, czego nie spodziałem
2 Dozk | z przyczyny, że intrygi i węzła dramatycznego, właściwego
3 Dozk | powieści wyciągamy.~Dlatego to i bohater jest tylko ktoś -
4 Dozk | nie działa, szuka tylko i pragnie dobra i prawdy,
5 Dozk | szuka tylko i pragnie dobra i prawdy, to jest, jak to
6 Dozk | jest prawie że przypadkiem, i to w jatkach!~Jest tam i
7 Dozk | i to w jatkach!~Jest tam i drugi Quidam, któremu to
8 Dozk | było w imię własne, ale i ten jest tylko jakiś ogrodnik,
9 Dozk | Słowacki nazwał Poetą-Ruin, i który jak nikt nigdzie umiałeś
10 Dozk | nie ma arków połamanych i rozrzuconych kolumn, nie
11 Dozk | talentami, a tak nerwami i wolą do siebie nienależnej,
12 Dozk | Mag jest Żyd - Artemidor i Zofia są Grekowie - znajdziesz
13 Dozk | Grekowie - znajdziesz tam i Rzym, lubo Tobie, wielki
14 Dozk | Tobie, wielki poeto, inaczej i gdzie indziej, nie zaś w
15 Dozk | plastycznych sferach, ruiny oglądać i sławić przystało. Szczęśliwszym
16 I | I~ ~Przypłynął młodzian z
17 I | skroń nabrzmiałą siłą,~I włos mniej ciemny - i usta
18 I | siłą,~I włos mniej ciemny - i usta z korali.~Z Regium,
19 I | brzeg, ku Puteoli~W konnej i gwarnej jechał karawanie,~
20 I | wielkie o drogach staranie,~I częste mosty, z gładkiego
21 I | skałą wiązały ogniwem -~I różni ludzie, i różne cierpienia~
22 I | ogniwem -~I różni ludzie, i różne cierpienia~Żelazem
23 I | Doglądać lubił kamienie i cegły.~Od Puteoli, po appijskim
24 I | albo w Trastubernae -~Osły i konie zanocować wierne? -~
25 I | coś wśród wielkich miast i naokoło,~Zwłaszcza pod wieczór,
26 I | karawana,~Wielkimi juki chmurna i leniwa,~Raz jeszcze widzieć
27 I | Syn Aleksandra z Epiru" - i dalej~Osły a konie szły - -
28 I | dalej~Osły a konie szły - - i znów pytali.~ ~
29 II | II~ ~Minął rok całym dni i godzin tokiem -~Za Awentynem
30 III | III~ ~I szli. - Rok minął dni i
31 III | I szli. - Rok minął dni i godzin tokiem.~Artemidora
32 III | Ogniem wewnętrznej gorączki i drgania~Powiek, gdy ciężeć
33 III | przy tym wyrzuci niemało,~I subtelności niejednej, zakrętem~
34 III | się dobrze naszukało - -~I człowiek, w całej myślenia
35 III | dla ludzi śmiertelnych i bogów.~Lecz inny wzywał
36 III | ją wiewne tulą jak obłoki~I układają na ciche kamienie -~
37 III | widział, zakryj sobie oczy~I powiedz, co z niej pamiętasz
38 III | wzięcie się - ogólnie -~I głos: ten słodkie miewać
39 III | wydzwaniał go młotem -~Potem - i rylca było w nim zgrzytnięcie!~
40 III | Starszy był w szarym płaszczu i tunice,~A laskę przed się
41 III | A w glosie jego było coś i sługi,~I przyjaciela, i
42 III | glosie jego było coś i sługi,~I przyjaciela, i bliskiego
43 III | i sługi,~I przyjaciela, i bliskiego z rodu.~- Starzec
44 III | zwrócił za odpowiedź całą~I weszli oba boczną furtką
45 IV | rude swe wynosi skronie -~I periodyczna pamiątka stworzenia~
46 IV | z Epiru powraca.~Wszedł i dwa palce przyłożył do brody:~
47 IV | zwoje, to otrząsnął lepiej -~I wybiegł krokiem niepewnym,
48 IV | lampy knot podjęła igłą~I poruszyła oliwę zastygłą,~
49 IV | ciemność kątów pozierała,~I szła, i milkła, i znów coś
50 IV | kątów pozierała,~I szła, i milkła, i znów coś szeptała~ ~
51 IV | pozierała,~I szła, i milkła, i znów coś szeptała~ ~
52 V | bezsennością gorące powieki~I trzeźwił róże mdłe, a oczom
53 V | kości słoniowej z woniami,~I oddał służbie stojącej za
54 V | rzeczy osobna jest pora,~I o wigilii najdalej dwunastej~
55 V | swe imię;~Był nawet wzywan i do Adryjana,~Na posłuchania
56 V | za nie?~Uderz choć czołem i wpisz się na listę."~Koryncki
57 V | Oblegają mię te Epimeusze " -~I nieraz w szczerym widziałeś
58 VI | perskiej sofy skronie utuliła~I płaszcza jeden róg powlekła
59 VI | powlekła krzywo~Ku ramieniowi - i tak zostawiła:~Nie jak kto
60 VI | owładnął woli bezkierunek -~I zostawała tak, patrząc na
61 VI | z przenośnym ciężarem -~I pomyśliła: co też one znaczą? -~
62 VI | to jaśniejszym promieniem~I coraz cieplej wzierało w
63 VI | złoty liść na ciemne trawy,~I błyszczał, chwiejąc się
64 VI | chwiejąc się niejaką chwilę -~I znikł - i nastał moment
65 VI | niejaką chwilę -~I znikł - i nastał moment ciemnej przerwy:~
66 VI | lekka, jak motyle -~Wstała - i legła znów, patrząc jak
67 VI | Nadawano jej Poetessy imię;~I tę językom ludzkim dawszy
68 VI | patrzył na nią, może sługa -~I rozwinąwszy, że były obfite,~
69 VI | znaczy tu: mądrości!" -~I śmiać się bardzo poczęła
70 VI | tobie poślubiłem z dawna -~I oto wzięła mię ta Roma sławna~
71 VI | żwiru.~Mniej: pyłem, może i pyłu drobiną.~Zowąd próg
72 VI | wszech-mądrości wrota? -~I wielkich świata spotkał
73 VI | jemu, gdy był jeszcze mały,~I śnił na progów własnych
74 VI | progów własnych pochyłości,~I patrząc, gdzie się widnokrąg
75 VI | się uczepia,~Wysysa nektar i jak Bachus leży? –~- - - - - - - - - - - - - - - - - - -~
76 VI | miasta pierwej się wytarło~I łza człowiecza wędrowała
77 VI | brał potem jej jądro,~Ważył i w kolce osadzał, i może,~
78 VI | Ważył i w kolce osadzał, i może,~Dewizą jaką naznaczywszy
79 VI | mogiły~W ogromnych łunach? - i, mimo Zeusa,~Padłe, jak
80 VI | By strzec się echa-słów, i winogradów~Upajających nie
81 VI | Dziś mówił myślą, słowem i skinieniem,~Najoczywiściej -
82 VI | abecadło,~Ogromne dzieło i praca niemała!~Narodów różnych
83 VI | Tamto - to było kiedyś, i ukradkiem -~Są myśli, które
84 VI | dziecinie,~Co nuci, patrzy i maca, i szuka - -~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~
85 VI | Co nuci, patrzy i maca, i szuka - -~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~
86 VI | stanie,~Szli tak w kurzawy i pięści obłoku -~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~
87 VI | znaczę" - to Zofia mówiła,~I zwój, jak długi był, na
88 VI | powrót wiła.~Potem: "Doczytam i w toż miejsce trafię" -~
89 VI | wszcząwszy się od ziemi,~I Egipcjanka, uprzedzona sykiem,~
90 VI | jej grało~Uczucie błędne i znużone ciało.~To rzekłbyś,
91 VI | ciało.~To rzekłbyś, widzu, i dodałbyś: "Smutno!~Patrycjatowi,
92 VI | na egipskie płótno~Rzucił i nie w te uwierzyłbyś moce~
93 VI | maską wylęgłe okrutną -~I nie w te czucia, które dają
94 VI | pana, gdy padały deszcze,~I skryte w ścianie otwarłszy
95 VI | siebie mają, że upadam,~I nie rozumiem się, i nie
96 VI | upadam,~I nie rozumiem się, i nie posiadam."~Wszakże mówiła
97 VI | właśnie świt go rani -~I gniewałby się na same anioły;~
98 VI | czasów, gdy w żyjących wnika~I aktorami czyni ich dramatu -~
99 VI | lenistwa swego, ocknęła się~I, jakby znikło jej wspomnienie
100 VI | głos już więcej szczery i otwarty,~A sługa cicha bynajmniej
101 VII | przestrzenią,~Że jakaś licha rzecz i przedmiot mamy~Przez porównanie
102 VII | Jak Artemidor wymownych, i wnoszę,~Że obcy nawet słyszał
103 VII | nawet słyszał już to imię,~I że nie pierwszy ja chlubnie
104 VII | ja chlubnie je głoszę -~I że dość wyrzec: on!" -~-
105 VII | z taką błyskawicą~Hełmów i mieczów, i dzid, które świecą,~
106 VII | błyskawicą~Hełmów i mieczów, i dzid, które świecą,~I orłów,
107 VII | mieczów, i dzid, które świecą,~I orłów, zastęp znaczących
108 VII | przejść w tęż samą stronę~I niecierpliwe dawał tylko
109 VII | licach,~Dotykać ledwo bark i pływać w wietrze.~Pierwszy
110 VII | szereg orły trzymał cztery~I - S.P.Q.R. - złocone litery~
111 VII | konia zagiętem kolanem -~I piersi na przód swobodnie
112 VII | ogniwa~Trzy wieńce łączą się, i w kształt tablicy~Wyobrażenie
113 VII | jaśnieje wilczycy,~Dalej i dacki smok z ogonem pływa,~
114 VII | dacki smok z ogonem pływa,~I kręte trąby miedziane trębaczy,~
115 VII | trąby miedziane trębaczy,~I krzyk: "Odeprzeć! - kto
116 VII | w nic, jak na dno ryba,~I jedna chwila rytmowej cichości -~
117 VII | chwila rytmowej cichości -~I dumy pełen czy opieszałości,~
118 VII | przenośny z okolnymi brzegi~I oś mający stanowczo nie
119 VII | wyjawione, to zapadające.~I były one jakoby członkami,~
120 VII | leżą na cyrku drgające,~I lśniły one za rózeg snopami~-
121 VII | Rózeg, co sądy znaczą i liktorów -~Jak białe lilie
122 VII | Przed onym płotem toporów i wid~Szli i kapłani, niosąc
123 VII | płotem toporów i wid~Szli i kapłani, niosąc kadzielnice:~
124 VII | porządek szeregów.~Także i tłumacz, i pisarz, i szpiegów,~
125 VII | szeregów.~Także i tłumacz, i pisarz, i szpiegów,~I świadków
126 VII | Także i tłumacz, i pisarz, i szpiegów,~I świadków nieco -
127 VII | tłumacz, i pisarz, i szpiegów,~I świadków nieco - dalej poczet
128 VII | onych pierwszych klijentów i sługi,~Lecz mniej solenny
129 VII | sługi,~Lecz mniej solenny i rozprawiający.~Do wpół na
130 VII | taka łatwa rzecz! - cóż? że i bito,~Ale jak bito?" - to
131 VII | płaszcz lepiej założę" -~I spluwał, akcent kłamiąc
132 VII | quidam, zwana dalej quido,~I nieuczona gawiedź, która
133 VII | lub nazwę łączy apostoła~I inne - wszakże nie wiedząc,
134 VII | Ani wyzuwa z dóbr, praw i wolności~Za to - jak działo
135 VII | rzeczy:~Ale jest prawo, i to służy jemu,~I jemu przeczy
136 VII | prawo, i to służy jemu,~I jemu przeczy ten, kto prawu
137 VII | rzecz, jak się to zgodzi:~I czy fałszywie Gwidon oskarżony,~
138 VII | fałszywie Gwidon oskarżony,~I jako obie pokażą się strony?" -~
139 VII | wstrzymał się na chwilę -~I szli pośpieszniej.~"Różnie
140 VII | ile" -~Towarzysz na to - i szli. - "Przez przypadek~
141 VII | uczynił spadek~W głosie i nieco obrócił się tyłem -~"
142 VII | rzekł: "Oto ma zguba!" -~I okręcił się łokciami jak
143 VII | Widziałem, pomnę, u Artemidora~I mam do Mistrza list." - "
144 VII | Odpowie Barchob, uczeń, i zdążali~Milcząc, jakby się
145 VIII | popstrzenie~Cieniami liści i różne zielenie~Rozlicznych
146 VIII | kwiatów swych blasku,~Często i zapach, jak przekład dosłowny -~
147 VIII | ścierając się z ścianą,~I spoczął w mroku, jak owi,
148 VIII | należą,~A wtedy będą rozwici i staną.~"Szczęśliwież wchodzę
149 VIII | drzwi, z nałogu ochotą,~I tejże treści odbiera skinienie,~
150 VIII | Organizacje też zdrowe i chore -~Lub że nie tykać
151 VIII | przez zaklinanie,~Wzmóc mię? i o tej czy nas przyjmie dobie?"~"
152 VIII | Do elokwencji mając dar i sposób,~Jakby kto brał się
153 VIII | dłonie klasnęła swywolna,~I Egipcjance, po cichu wchodzącej,~
154 VIII | wreszcie niechcący~Dała mu rękę i wyszedł z swą panią.~Poszli -
155 VIII | za nimi wonie olejkowe~I szat szelesty, i cienie
156 VIII | olejkowe~I szat szelesty, i cienie się wlekły,~Jak gdy
157 VIII | Gdzie skwary pierwej paliły i siekły -~Lecz, miecąc liście,
158 IX | Gwardie w lamparcich skórach i co świecą~Łuskami; od tych
159 IX | widzisz schody, gdzie trybuna~I złoty posąg cezarski, świecący,~
160 IX | krzykach: "W prawo! w lewo!" - i po owym~To tu, to owdzie
161 IX | schodów podnóża,~Usadowiła się i wyglądała~Jak zawieszona
162 IX | rąbek togi,~Którym się druha i rozmowy trzymał;~Inny szedł
163 IX | przy sobie~Kolumny ocios i wsparł ręce obie -~I blisko
164 IX | ocios i wsparł ręce obie -~I blisko rdzeni będąc, słuchał
165 IX | rzemieślnik wieko~Trumny ogląda i dwie strony mierzy,~By trafnie
166 IX | należy.~Tak czyni jeszcze i posłannik, który~Ma zdać
167 IX | Ma zdać rachunek z liczby i natury,~I położenia rzeczy;
168 IX | rachunek z liczby i natury,~I położenia rzeczy; ale przeto~
169 IX | jest wierny, ile oddalony,~I wie, co to jest? o ile?
170 IX | wie, co to jest? o ile? i gdzie to?-~Lecz w tym nie
171 IX | drugiej mając gladiatora -~I coraz zdawał się pokłaniać
172 IX | przezwan Gwido - mąż zuchwały,~I czeladnicy jego - gdy wieczorem~
173 IX | jego - gdy wieczorem~Wieńce i lampy, naznaczonym wzorem,~
174 IX | jak Cezarskie rozdzielić i Boże?"~ ~"Świadczcie!" -
175 IX | Pretor do grupy~Szpiegów i świadków, stojących pod
176 IX | widząc, widzisz ją po oczy~I mógłbyś deptać, nie wiedząc -
177 IX | ucznie jego, właśnie idą,~Idą i mówią sobie coś czasami.~-
178 IX | widzę drzwi nieozdobione~I ciemność: lampy że nie zapalone -~
179 IX | przestrzegać, zaklinać -~I jak brzmi słowo, czytane
180 IX | padając pokornie."~ ~To rzekł i upadł, a za nim i owi,~Co
181 IX | rzekł i upadł, a za nim i owi,~Co mu świadczyli, świadkowie
182 IX | rzucił;~Toż czynił Pretor - i inny, i owy,~A każdy ściągał
183 IX | czynił Pretor - i inny, i owy,~A każdy ściągał twarz,
184 IX | ludziom na migi spowiadał,~I szukał ruchem coraz mniej
185 IX | może niż gest być udanym,~I stąd mniej skory jest i
186 IX | I stąd mniej skory jest i mniej wygodny,~I musi w
187 IX | skory jest i mniej wygodny,~I musi w kłamstwo pierw zagaić
188 IX | myśli w tym zbiorowym ciele,~I już się nie zwie kłamstwem -
189 IX | możność zachował~Zbłądzić - i oną wszech-prawość zepsował.~ ~
190 IX | Ta to różnica męczeństwa i wojny,~Że pierwsze, dając
191 IX | obyczaje~Do datku swego - i kruszynę chleba~Tam, tak
192 IX | kruszynę chleba~Tam, tak i wtedy daje, jako trzeba.~
193 IX | nierozwity róży pąk obcęgi.~ ~I jeśli dziwno, że w wrzącej
194 IX | zjawisko~Jest ci zwyczajnym i znajomym blisko,~Gdy obok
195 IX | stawisz mściwego człowieka~I tego, który przebacza, a
196 IX | wyższości męża tego, to owego;~I stąd zaiste mam ja dla was
197 IX | prawa,~Bom nie jest pierwszy i znam przyzwoitość;~Mam wzgląd
198 IX | byli przede mną sądzeni,~I tych, co będą, i tych, co
199 IX | sądzeni,~I tych, co będą, i tych, co są może~Tu gdzieś
200 IX | kłamstwo wasze się stanowi,~I strząsam szaty, nie iżbym
201 IX | miał nic trzy doby -~Ja i te zacne dwie ze mną osoby,~
202 IX | masz silny przez sytość i wprawę~W komendę - czekaj,
203 IX | mówiąc, Gwido chwiał się i był blady,~Jak gdyby mówił: "
204 IX | jednej z kolumn, rzucił trzos i skinął,~Wołając: "Chleba! -
205 IX | Że wraz skoczyli ludzie i, na tacę~Włożywszy chleby,
206 IX | Bacząc szlachetną postać i naturę.~ ~Syn Aleksandra
207 IX | posądziłbyś o wczesną umowę -~I - tu dwa kłamstwa stały
208 IX | przesileniu:~Oskarżające i to, co w natchnieniu~Współ-miłosierdzia
209 IX | jeść, a tak cicho było,~Że i najwięcej środka oddaleni~
210 IX | z krzesła wstając Pretor~I, dwakroć spluwszy, rzekł: "
211 IX(1) | tym sroższe, że bezjawne i wielkiej wymagające baczności. -
212 X | towarzysza pociągany żwawość,~I czuł się z zwykłych gestów
213 X | Słuszna zdaje się uwaga,~I przeto rzekłem ci: "Nie
214 X | całym,~Wzdrygnięta naprzód i w tył -~"Czy nie będzie~
215 X | Gotów jest, mniemam, i zawsze, i wszędzie~Przyjąć " -
216 X | jest, mniemam, i zawsze, i wszędzie~Przyjąć " - co
217 X | mówiąc, otrząsnął ramiona~I wskazał ręką od Tytusa Łuku~
218 X | Na bok, acz droga dłuższa i bez bruku1,~Dodawszy:~"Zwyczaj
219 X | towarzysz odparł mu i w cieniu~Drzew szli powolniej.
220 X | śpieszył ku Kapitolowi,~Tam i sam raczej błądząc, jako
221 X | odda się ruchowi,~A myśl i mowę, że pięknie na dworze - -~
222 X | ile z tego, jak odziana,~I z kosza w ręku wnosić można
223 X | co wraz poznać z cery~I z ust, lecz pierwej z ruchów
224 X | mniemałbyś, iż ma błogosławić,~I że - udając sługę - jest
225 X | A retor, fałszerz daru i uczucia,~Kryl ją w misternie
226 X | misternie kwiecione zepsucia -~I ledwo dostrzegł jaki Grek -
227 X | przykład świata ster trzymają,~I tworzą sobie Rzymy jakie
228 X | sobie Rzymy jakie nowe,~I smak, i piękność wedle siebie
229 X | Rzymy jakie nowe,~I smak, i piękność wedle siebie głoszą,~
230 X | zwarzyl~Owiany szronem, i tak nieruchomo~Patrzył,
231 XI | się schody zanoszą nieduże~I wisi młotek brązowy, w kształt
232 XI | niechcący.~Tym raz uderzasz, i wchodzisz w ciemnicę,~Bo
233 XI | włoskich rudą kępą ocieniony -~I jak sznur prostą ścieżką
234 XI | głębiej wrzyna w gaj sosnowy,~I coraz gęściej starym świeci
235 XI | wszystkie dobrze zrównane i w skazie~Każdej otkane mchem -
236 XI | wstęgi~Leżały w wazach, i kompasów kręgi~Ryte, i zodiak,
237 XI | i kompasów kręgi~Ryte, i zodiak, i bogowie stali.~
238 XI | kompasów kręgi~Ryte, i zodiak, i bogowie stali.~Fontanna
239 XI | ogół rzeczy leżących wokoło~I słuchał wody kroplistego
240 XI | wannę~Przez łkania swoje i łzy nieustanne.~ ~Czy Mag
241 XI | stopnie~Ceremoniału chować, i jak? - uczył,~Domawiać lubiąc
242 XI | patrzył wokoło,~Jak augurowie i filozofowie,~Lecz palcem
243 XI | krymki dotykał na głowie~I mówił głosem - co wielu
244 XI | Językiem, pełnym szeptań i przydechów.~Chrześćjan -
245 XI | niewiasty - nie stronił i śmiechów! -~Dziwny mąż! -
246 XI | laską włóczący się długą,~I Charonowym nazywał go sługą.~-
247 XI | stopniami byli z nim w stosunku,~I mnóstwo osób znało - tak -
248 XI | mówili, że jest: ręka Boża,~I nieraz ciche widziałeś osoby~
249 XI | jak kotwica,~Zwił się, i słońca przeliczał zachody.~ ~
250 XI | bywał, lecz nie ścisły,~I niewątpliwie, że wszystko
251 XI | dziwnie wyrażoną,~Wzbierał - i takim porywał natchnieniem~
252 XI | z żadną nie stał stroną~I, gdzie przechylić się, nie
253 XI | znal. Mag - uroczystość,~I była jedna między nimi strona~
254 XI | mającego dwie, cztery ramiona;~I myśląc, że to w jedności
255 XI | A potem dodał zimno: "I ja raczę~O kiju przywlec
256 XI | grzeczność dając jedną,~I wspomniał: "Wiele niech
257 XI | prawie pozbawiona,~Ból swój i żałość wyrażając skromnie;~
258 XI | Czasem - do siebie mają to i progi -~Czasem wszystkiego
259 XI | Czasem wszystkiego człowiek i nie powić,~Co miał powiedzieć,
260 XI | powić,~Co miał powiedzieć, i zgadywać trzeba,~Jakiego
261 XI | głosem,~Poglądał w ziemię, i gładząc siwiznę,~Coraz to
262 XI | bliznę,~Pogodnie zwijał i od brwi falami~Do góry zmarszczki
263 XI | zmarszczki mnogie podejmował,~I zamilkł. Strząsnął potem
264 XI | dziwnie znaleziony?~Skąd? - że i autor nie był oddalony -~
265 XI | lektor z rękopismem - dalej~I autor tegoż" - jako nieprzyjemna~
266 XII | trafem zgubiony, zawierał?~- I, choć z Barchobem rozmawiał
267 XII | raczej pamiętnikiem~Rzeczy i wrażeń nie dzielonych z
268 XII | Pełnym doraźnych skróceń i nawiasów -~Dośledzić nie
269 XII | poruszeniem~Podjęty z koszem tam i sam noszonym,~Mógł się stać
270 XII | Artemidorem Zofia od Jazona -~I Aleksandra syn tamże z Barchobem:~
271 XII | ile,~W preceptę z liczby i z czasów wysnutą;~Lecz słów
272 XII | wysnutą;~Lecz słów misterstwo i określeń dłuto,~I ta powagi
273 XII | misterstwo i określeń dłuto,~I ta powagi całość skąd pochodzi? -~
274 XII | dzieci żebrzące jałmużny -~I szła, co czyni, nie bacząc,
275 XII | myśli gościa lub osoby -~I dwóch Jazonów w mieście
276 XII | słońce właśnie że zapada;~I będę mówić ci o każdym z
277 XII | prędszym ruchem od nich.~I w ramie onej, na łunie z
278 XII | Co to znaczy? -~Kto?" - i przez chwilę trudno zgadnąć
279 XII | niewieściej,~Niedosłyszenie jedno, i nazwisko~Męża - co świeżo
280 XII | towarzysz~Stał jako powód sprawy i jak świadek -~Co, jeśli
281 XII | jak zaszło tu, zważysz~I zwiększysz w postać takiego
282 XII | świętych;~O cieniach zmarłych i nazwisk ich sile~Takiej,
283 XII | zrobi tyle -~Tyle niesmaku i roz-społecznienia,~Dla jednej
284 XII | Tak się i stało - przy onym spotkaniu,~
285 XII | Kto są przechodni ludzie i co znaczą~Tam, gdzie wszech-duchów
286 XIII | dziejów, między konstelacje:~I stał tam z lirą w przestronnym
287 XIII | patrząc rozproszonej,~Co tu i owdzie, przy pękłym marmurze~
288 XIII | Stojąc, liczyła tryumfy i zgony -~I czekał, jako narody
289 XIII | liczyła tryumfy i zgony -~I czekał, jako narody zabyte,~
290 XIII | przymiotem lub winą~Zginie, i myśli same się rozwiną,~
291 XIII | ckliwości w dni deszczowe leczy.~I słuchał bajek spisanych
292 XIII | kolumny~Przepraszał w sercu, i dłuta czuł zgrzyty,~Gdy
293 XIII | Rzymianin znał się, że realny,~I zapisował porządnie do księgi~
294 XIII | właściciel? -~Nie znał - i wietrzył - jak spóźniony
295 XIII | Chrześćjanin znikał, lecz jawnie i w czynie,~Jako - przy świetle
296 XIII | Chrześćjanin Gwido mówił - to i tyle" -~Tu zmilkł i blade
297 XIII | to i tyle" -~Tu zmilkł i blade lica zarumienił.~ ~"
298 XIII | Barchob, jak echo gasnące -~I była chwila ciszy, która
299 XIII | Cesarza czczone,~Jako Apollin i Bach, ludźmi byli -~Że są
300 XIII | Że są prawdziwe rzeczy i zmyślone -"~ ~Kiedy to zdawał
301 XIII | kto? mówi sens znany.~ ~I znów fontanny tylko łzy
302 XIII | Że są prawdziwe rzeczy i zmyślone,~Jest fałsz - i
303 XIII | i zmyślone,~Jest fałsz - i prawda" - Jazon zimno doda,~
304 XIII | Różnego zażywałem steru~I oto pismo mam Artemidora."~ ~
305 XIII | Artemidora."~ ~Wziął je i, patrząc dookoła sali,~Wyciągnął
306 XIII | Kastora~Z Polluksem - rzucił - i pojrzał, azali~Legło? -
307 XIII | ważący,~Niby roztropnie i niby niechcący -~Potem rzekł:~ ~"
308 XIII | jednym zjęte losem,~Różne i różnym żywe obyczajem - -~
309 XIII | po wzorze~Pisząc, dokłada i swój trud jałowy!"~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~
310 XIII | Tu przetarł włosy i sprysnął palcami,~I rzekł: "
311 XIII | włosy i sprysnął palcami,~I rzekł: "Innego dnia będziemy
312 XIII | oświecona w dali,~Zmierzchnie i jako meteor się schowa;~
313 XIII | płomieni;~A potem westchnął i wyszedł. - Noc była~Widna;
314 XIII | czego złamkiem swym należał?~I każdy z głazów tych, zdało
315 XIII | między tymi bruki~Czułeś i różnych wytężeń splątanie:~
316 XIII | Słysząc chód znany, szelesty i stuki,~I nieuważne mieczów
317 XIII | znany, szelesty i stuki,~I nieuważne mieczów potrącanie,~
318 XIII | dziwem; każdy ich widywał~I mijał - myśleń aby nie przerywał~
319 XIII | zobaczy? -~Co mi odpowie i z jak wielką trwogą -~O
320 XIII | mógłby dopełnić miejscami."~I tu mu Gwido stanął przed
321 XIII | Gwido stanął przed oczami~I Mag. - Postacie te mało
322 XIII | Jak chleb ten samy smak ma i w drobinie,~Co w bułce -
323 XIII | wziętych,~Które dopełnia wzrok i patrząc leczy:~Posągów takich
324 XIII | zapominasz, jak roboty własnej,~I jasny ci ich kształt, gdzie
325 XIII | słowa zgryzione namiętnie,~I znowu łoskot - jak w ciało
326 XIII | jak w ciało nieżywe -~I echa, tętno liczące po tętnie,~
327 XIII | raz po raz ramiona,~Tam i na powrót kroczącego gniewnie,~
328 XIII | pewnie~Kamienny bożek bez sił i języka.~Tego więc plwając,
329 XIII | pokoić się wracał~On mąż i siadał chwilę na uboczy,~
330 XIII | siadał chwilę na uboczy,~I znów przypadał doń, pięściami
331 XIII | przypadał doń, pięściami macał,~I milkł - i siadał znów -
332 XIII | pięściami macał,~I milkł - i siadał znów - zakrywał oczy - -~
333 XIII | znudzone,~A rzadki wierzył - i trza było może~Wierzyć,
334 XIII | Przerwie: "Co to jest?!" - i głośno zahaczy~O tuż leżące
335 XIII | środkiem, którym ciało leczą,~I fraszka nieraz mała - gdy
336 XIII | gniewny smagacz Apollona?~I czemu w nocy - w ogrójcu
337 XIII | wędrownej gościnie?~Czy i sam Jazon, nie znany nikomu~
338 XIII | kamieniem."~ ~To myśląc i tej gdy doszedł swobody,~
339 XIII | wkoło, jak pomiotło Boże,~I kometami rozstrzelić - miast
340 XIII | rozstrzelić - miast wiele~Zmazać, i ludzi porównać w popiele.~ ~"
341 XIII | Noc to, w czas której ten i ów powstawa,~Nucąc lub klątwy
342 XIII | doczekał, a potem~Wytrwał i, dniowy jaw jakkolwiek szarpie,~
343 XIII | burzę, co przemija grzmotem,~I skubie tęczę - dla serca -
344 XIII | Lecz nie tu koniec z uprawą i rolą.~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~
345 XIII | Gorczyczne ziarno liche i pieprzowe,~Prochowi równe,
346 XIII | serca urasta, nad głowę,~I tak się staje podobieństwem
347 XIV | Jako generał, skąd koni i siana~Sprowadził naraz tyle,
348 XIV | że żołdaki~Z prowincji i lud, sprawy tej spektator,~
349 XIV | Ćwiczony w rzeczach mądrości i prawa,~Lecz miał do siebie
350 XIV | siebie to, że mawiał śmiele,~I to, że rzymska kochała go
351 XIV | odkładania,~Aż się te rzeczy utrą i rozświecą -~Tymczasem Cynrie
352 XIV | chlamidzie~Zębionej złotem - i coś na kształt drżenia~Zausznic,
353 XIV | Za Pulchrem widząc rzesze i pochodnie,~Śmiał się i palec
354 XIV | rzesze i pochodnie,~Śmiał się i palec podnosił leniwy~W
355 XIV | V, co znaczy: "witaj" - i jest modnie.~ ~Mistrz Artemidor,
356 XIV | wszakże mniej byli ozdobni~I mniej bogaci, i rodem nie
357 XIV | ozdobni~I mniej bogaci, i rodem nie tyle~Świetni,
358 XIV | rodem nie tyle~Świetni, i wziętość mieli mniej motylę~
359 XIV | motylę~Pomiędzy Cyntie, Lidie i Kamille –~ ~Pierwszy z nich,
360 XIV | się w te wpisawszy kratki,~I byłeś takim nie przez swą
361 XIV | nijakim byłeś w taką dobę,~I gdybyś widział, że to drugi
362 XIV | wieczorne~Przejeżdżał senat i patrycjat dumny,~Matrony,
363 XIV | dumny,~Matrony, dziewki i rzesze pokorne,~Pomponius
364 XIV | ujętych niczem~Gwoli celowi - i nie jest przestępstwem~W
365 XIV | koturn zmienia~Bez obrażenia i bez przeproszenia:~Pomny,
366 XIV | olbrzymie,~A inne karle, i dumą tam sięga,~Gdzie się
367 XIV | zaś kratą liry zamykała,~I wtedy była - czy straszna?
368 XIV(3) | widokami jedynie socjalnymi i politycznymi dla utrzymania
369 XV | gdy chcesz, służę ławą~I, jeśli zwyczaj masz, wieńcem
370 XV | dotknął niejednego zwoja~Pism, i moralnych precept mistrzów
371 XV | precept mistrzów wielu -"~"I - ?" - rzekła Zofia z pół-uśmiechem,
372 XV | Coś nie-żeńskiego miał.~"I stąd powziąłem~Wiedzę o
373 XV | człeka-zbiorowego w czasie,~I tam tykają prawd - tykając,
374 XV | mądrość czerpać z żądzy sławy,~I są współczesnych zwierciadłem
375 XV | ważą pyły~Na szalach myśli i są jak mogiły~Etruskie,
376 XV(2) | pominął piorun, co godność i świętość oznaczało.~
377 XV | kroplach, co zgniły -"~"I -" - Zofia jeszcze dodała
378 XV | jeszcze dodała z uśmiechem.~"I - oto twoje, pani, piję
379 XV | Okolicznostka mogłaby okazać.~- I tak: elegiak pewny zapomina~
380 XV | notat z tabliczek wymazać~I gubi one -"~"Więc wraz nową
381 XV | zgubę opłakując -"~"Przeto,~I mądrość niemniej, gdy się
382 XV | szczeble nowe,~Jak te elegie i tabliczki owe -~Lecz -" -
383 XV | mówił to, zasłony drżenie~I kroków echa zwiastowały
384 XV | dobrej znajomości~Weszedł, i Florus, znany z swej długości.~
385 XV | mały,~Ku Pani domu zwrócon i gościowi;~Drugi przyświadczał,
386 XV | drobny~Fałdami bywa zamglony, i ginie,~Zwłaszcza iż muchy
387 XV | szata, jak do jazdy,~Więc i na ręku płaszcz on miał -
388 XV | pojrzał, strząsnął piętką~I umilkł. - Florus, jak dąb,
389 XV | dąb, gdy go złamie~Burza i czołem ku ziemi zawróci,~
390 XV | suchość serca, skąpstwo i namiętność -"~Tu Pulcher,
391 XV | znacznie spoważnił oblicze~I rzekł: "Na kwestii takiej
392 XV | Ugościć kilku przyjaciół i panię -~Tak iż, by zamiar
393 XV(6) | Takie C znaczyło liczbę sto i używało się za klamrę u
394 XV | Kierunek każdej krzywy i niezdrowy:~Tylko - mam jeszcze
395 XV | Jakby miał chłopca wołać i rozkazy~Dawać - lecz w geście
396 XV | może wyrażenie,~Ale jedyne i najmniej zwodnicze.~Zofia
397 XV | treści wysłoni się cała~I nikt już z nowym nie wstanie
398 XV | ogół skinieniem powitał~I siadł, tabliczek dobył i
399 XV | I siadł, tabliczek dobył i coś czytał -~Potem rzekł:~"
400 XV | wzory,~A inna: wzór brać" - i zamilkł.~Te słowa,~Dwulicej
401 XV | Dwulicej treści, ogół zaniemiły~I stron przeciwnych uwagę
402 XV | sentencja niejasna się czyta? –~I było cicho. - Mistrz rzekł: "
403 XV | siadłem, gość leży -~Ten i ów sposób do wzoru należy -~
404 XV | sposób do wzoru należy -~I tak: gdzie indziej żydowscy
405 XV(8) | ku zawołaniu niewolnika i zwano je crepitare-digitis~
406 XV | Aleksandra zrozumiał sól rzeczy~I ile, chwaląc. Mistrz tym
407 XV | Chłopcy dwaj z lirą weszli i z siedzeniem~Osobnym, które
408 XV | Osobnym, które cicho ustawili~I wyszli, krokiem Kamillów10
409 XV(9) | Wielkiego Bogu Abrahama i Jakuba, to wszyscy historycy
410 XV(9) | świątecznych, z pieśnią i kwiatami, wyszedł przeciw
411 XV(9) | przewidzianemu wojownikowi: i wyszli tak kapłani, i Jaddus
412 XV(9) | wojownikowi: i wyszli tak kapłani, i Jaddus z nimi wyszedł w
413 XV(9) | widać Jeruzalem. Fenicjanie i Chaldejczycy, w falangach
414 XV(9) | sobie, iż Aleksander ogniem i mieczem jeruzalemskie zastępy
415 XV(9) | mieczem jeruzalemskie zastępy i miasto zniszczy, wszelako
416 XV(9) | Arcy-Ofiarnika, pokłonił się k'niemu i objął go potem, i uścisnął -
417 XV(9) | niemu i objął go potem, i uścisnął - a gdy poufny
418 XV(9) | to uwielbiany od świata i pół-bóg hołd oddaje ?" - "
419 XV(9) | jeszcze byłem w Macedonii i rozmyślałem sobie jakimi
420 XV(9) | pokazał mi się On we śnie i polecał: abym nie obawiał
421 XV(9) | Hellespont śmiało przeszedł, i że On na czele wojsk mych
422 XV(9) | widoków Bożych prowadzę, i że tak pogromię Dariusza,
423 XV(9) | zniszczę perskie państwo i że wszystko podług życzeń
424 XV(9) | poczcie kapłanów do miasta i do świątyni Pańskiej - i
425 XV(9) | i do świątyni Pańskiej - i uczynił ofiarę Panu-Bogu
426 XV | gestem dobrze obmyślonym,~I amiculę11 z ramion odrzuciła~
427 XV(10) | obrzędach religijnych w chóry i procesje ustawiani.~
428 XV | silniej drasnąwszy iglicą,~I jęła mówić: z początku niedbale,~
429 XV | wstawały,~Twarz oświecały i nad czołem drżały.~ ~IMPROWIZACJA
430 XV | Lecz twój, o Mistrzu, głos i co się zeń przejęło~W myśl -
431 XV | się zeń przejęło~W myśl - i co krwią błysło na lica.~
432 XV | lica.~3~Bo inna pojąć wzór i, cało-dźwięków tworu~W poza-jawie
433 XV | wietrze:~"Bo inna pojąć wzór - i cało-dźwięków-tworu~W po-za-jawie
434 XV | z kręgu fali poruszonej,~I szła ku gościom, blednąc -
435 XV | Liście ich, co już żółte i czerwone.~Drżenie zaś takie,
436 XV | swego udzielić natchnienia~I podnieść masę słuchaczy
437 XV | Stanąwszy, pojrzał w tę i ową stronę,~Na ramię potem
438 XV | potem rzucił płaszcza koniec~I już miał usta na wpół otworzone,~
439 XV | Wchodząca krokiem wstępu i odwrotu,~A włos mająca zlepiony
440 XV | listem do Artemidora~Skinął i pismo oddał - i znikł w
441 XV | Artemidora~Skinął i pismo oddał - i znikł w sieni -~Gdy Mistrz
442 XV | zadziwieni,~Sięgając myślą w list i za zasłonę.~ ~Po chwili
443 XVI | Cienie dwa wielkie, ucznia i rabbiego,~Z podłogi czołgać
444 XVI | Wśród takiej ciszy, w której i niczego~Zląkłby się człowiek
445 XVI | zdawała~Sama, na pewne akordy i spadki~Rwąc się - i ducha
446 XVI | akordy i spadki~Rwąc się - i ducha ruch wywoływała~Na
447 XVI | odzienie~U nóg mu siedział i, ramiona oba~Ku piersiom
448 XVI | mgnienie.~"Przejezdną kartę i na statek prawo~Wnijścia
449 XVI | natrętny długością,~Mówił:~"Ten i ów rodzi się - a bywa:~Ci
450 XVI | głębszą wzajemnością~Bytów i onych spowinowaceniem.~-
451 XVI | Dramą, prawdziwe rzeczy to i znane.~Lecz jest szczęśliwa
452 XVI | wszystkie odgadł ciemnie,~I - żem nie zmylił się, powie
453 XVI | pisane tam dopatrzył znamię.~I spotkał się mistrz z uczniem
454 XVI | stąpanie,~Rosnąc, a dalej i w przysionku cieniach~Mąż
455 XVI | różowo-płomienne,~Znużone z wierzchu i niby pół-senne~Wewnątrz,
456 XVI | ten jest, który cię ucisza~I jako płaszczem od ludzi
457 XVI(1) | współczemy wielki mędrzec i rabbi żydowski.~
458 XVI | fenicką mową,~Gest równy mając i twarz jednakową,~Tak iż
459 XVI | mówiłeś, zostanie -~Toć i on Barchob! spotkawszy się
460 XVI | wielki Akiba na górze,~To i ja wyznam, usłucham, powtórzę -~
461 XVI | cię nauczył tylko abecadła~I wiesz, jak która wzrosła
462 XVI | jak wielki mąż - śni - i dośni~Potężny geniusz! –~
463 XVI | zaraz ojczyste puklerze4~I już wybiera jak mąż, acz
464 XVI | dziecięciu;~Argijskie woli tarcze i te bierze,~Które też szersze
465 XVI | mógłbyś ręką je wziąść prawą~I w torbę schować lub przybić
466 XVI | udało~Widzieć wszechświata i państwa stolicę -~Lecz -
467 XVI | Domówił to z siłą~I wielką rzucił okiem błyskawicę,~
468 XVI | jeszcze chwilę razem stojem" -~I rękę kładąc uczniowi na
469 XVI | wagą;~"Idźże" - domówił i, patrząc wokoło~Ze zwykłą
470 XVI | obłokiem.~Coraz to wietrzniej i mniej uroczyście,~Mdławo
471 XVI | mniej uroczyście,~Mdławo i piersiom duszno jak na burzę -~
472 XVI | parów pryskał gałęziami,~I znowu ciszy moment, acz
473 XVI | moment, acz niknący,~Wracał, i znowu wiatr miótł obłokami,~
474 XVI | dali miasteczka błękitne,~I mrok - i znowu otchłań rozwidniona.~
475 XVI | miasteczka błękitne,~I mrok - i znowu otchłań rozwidniona.~
476 XVII | człowiek pyłem ubielony -~I jak gdy słońca kto obieg
477 XVII | kędziory,~Po sobie pojrzał i z rękawów wierzchu~Owiał
478 XVII | ziewnął - wraz wyjrzał i wtóry,~Nie mniej w tuniki
479 XVII | nie skończony mając wzrok i głowę,~Zapominały albo nie
480 XVII | chodzi a uważa,~Gdzie brak? - i zaraz z posągiem tam idą,~
481 XVII | Ale bez-barwą czerstwą i przytomną.~"Nie mam w Fidiasa
482 XVII | idealna,~Więc nieskończona i niewyczerpalna -~I stąd
483 XVII | nieskończona i niewyczerpalna -~I stąd mógł robić wieki -
484 XVII | Tu dał się słyszeć szmer i gwar na dworze,~Lektykę
485 XVII | Pstrą miedzianymi gwiazdy i gwoździami,~A jako ptaszę
486 XVII | rzymskiego szlachcica~Świetną - i Florus ze swą, niby z ławą~
487 XVII | lecz Elektra zgadła~Obu i, niźli spostrzegli, wysiadła.~"
488 XVIII | Mającym w liściach swych i inne twory,~Poprzewijane
489 XVIII | dotyka jak rzecz niepotrzebna~I, między zasłon rozdarcia
490 XVIII | oczyścić, poprawić posłanie~I kurz gdzieniegdzie otrząść,
491 XVIII | zdrowa~Nie ujmowała powagi i wdzięku~Profilom, linią
492 XVIII | szorstką rysowanym,~Twarzy i ramion, i nagich goleni;~
493 XVIII | rysowanym,~Twarzy i ramion, i nagich goleni;~Ten, kosz
494 XVIII | Od kogo ?" - zamilkł i uszedł do sieni,~Co widząc,
495 XVIII | pozaklinane,~Kwitnąc, acz ciche i niezrozumiane.~- Czy to
496 XVIII | kroki - mniej zwodnicze~I mniej zwycięskie - ciche
497 XVIII | z starców, mężów, dzieci~I niewiast złożon, za typy
498 XVIII | To jakiejż ceny wart on i nazwiska?~§4~O Magu - że
499 XVIII | wiem już, czemu trzeba jęku~I krwi - i widzieć, jak z
500 XVIII | czemu trzeba jęku~I krwi - i widzieć, jak z lwem się
1-500 | 501-809 |