Part
1 III | Mistrzu Jazonie Magu! - rzekł mu drugi~Czy nie raczycie
2 VII | Naści, lwie!" - kupiec rzekł, rzucając figą -~A inny
3 VII | Różnie się ucisza~Lud" - rzekł Gramatyk. - "O tyle, o ile" -~
4 VII | odrzecze~Vale." - Gramatyk rzekł: "Oto ma zguba!" -~I okręcił
5 IX | padając pokornie."~ ~To rzekł i upadł, a za nim i owi,~
6 IX | padnie tobie.~ ~"Gwido - rzekł Pretor - wstręt ofiarowania~
7 IX | naturę.~ ~Syn Aleksandra rzekł: "Ci ludzie, trzy dni~Nie
8 IX | Gwido: "Bóg zapłać" - rzekł, gdy współ-skarżeni~Poczęli
9 IX | Pretor~I, dwakroć spluwszy, rzekł: "Ja tam nie retor."~ ~
10 XII | ten pierwszy Quidam?" - rzekł do Pani~Towarzysz, dalej
11 XII | poznani,~A Aleksandra syn rzekł: "Poniósł głowę~Pod topór
12 XIII | Cóż oni mówią?" - Jazon rzekł powoli,~Bez pytajnego akcentu,
13 XIII | i niby niechcący -~Potem rzekł:~ ~"Cesarz! - jędrnym głosem
14 XIII | włosy i sprysnął palcami,~I rzekł: "Innego dnia będziemy sami -~
15 XV | znacznie spoważnił oblicze~I rzekł: "Na kwestii takiej rozwiązanie~
16 XV | wszystko w Pomponiana."~Florus rzekł: "Węzły gordyjskie a miecze~
17 XV | głowy -"~Tu zamilkł - potem rzekł: "Nową artystkę~Witał Rzym
18 XV | dobył i coś czytał -~Potem rzekł:~"Inna, mniemam, jest brać
19 XV | I było cicho. - Mistrz rzekł: "Tenże samy,~Za przykład
20 XV | To Artemidor gdy rzekł, cisza trwała,~Tylko niekiedy
21 XVI | wskazawszy przybysza:~"Oto - rzekł - ten jest, który cię ucisza~
22 XVI | podejrzenia zgania -"~To rzekł - tablicę wyjął z M.B.C.I.~
23 XVI | potem z powszednim spokojem~Rzekł: "Oto jeszcze chwilę razem
24 XVII | biustów warta!" 1 - Lucius rzekł, a owi,~Którzy lektykę nieśli,
25 XVIII | goleni;~Ten, kosz stawiając, rzekł: "Został przysłanym."~"Od
26 XVIII | uśmiechu bladym przebłyskiem rzekł: "Quidam"~Dziewka, przed
27 XIX | Te słowa~Lubo donośniej rzekł, głos mu nie służył,~I sam
28 XXIII | Pomponius tymże Elektrze rzekł tonem,~Ale co dalej mówić? -
29 XXIII | felix faustumque sit" - to rzekł do diwy.~"Przynoszę wszakże
30 XXIV | łuk ci się wyśliźnie -~I rzekł: "Na targu - konać - jak
31 XXIV | sprawie,~Wyciągnął rękę i rzekł: "Błogosławię~Duszy twej -
32 XXV | rękę otarł jedne drugą -~I rzekł: "Spoczniemy - dziś - potem
33 XXV | przychodni.~I siedli - Jazon rzekł: "Słuchaczem jestem,~Mów -
34 XXV | Elektrą - - Barchob ostatnie rzekł słowo,~I słychać było, że
35 XXV | K'czemu siadając Mag rzekł: "Owo strawa,~Na jaką stać
36 XXV | Bądźcie albo pozdrowieni -~Rzekł - albo niecnie zmyliliście
37 XXV | nie przeczy.~"Kończmy!" - rzekł Jazon i puchar wychyli!,~
38 XXVII | dwakroć uolbrzymia siły."~To rzekł - lecz, jakby mówił to już
39 XXVIII| trup na stosie" -~Łowczy rzekł. - "Fatum, wstrętne filozofii,~
|