Part
1 I | niebios stały się podporą.~Wszakże on jeden z całej karawany~
2 V | zna dokładnie.~Pewna jest wszakże, iż ci bliżsi, właśnie~Im
3 V | znanym nikomu.~Nie był to wszakże fałszerz, ni jakowy~Pochlebca
4 VI | gromadę,~Tak bo szeroki! - wszakże jednym słowem,~Krótszym
5 VI | można sto razy na dobę;~Raz wszakże zgadłszy, wie się więcej
6 VI | rozumiem się, i nie posiadam."~Wszakże mówiła tak drażliwa pani,~
7 VI | powstają tyrani!~Nie była wszakże Zofia złą kobietą,~Ani aniołem
8 VII | łączy apostoła~I inne - wszakże nie wiedząc, skąd idą!"~
9 VIII | jakoby czytanie;~Po chwili wszakże rzekła: "Jestem chora!~Mów
10 IX | zaiste mam ja dla was litość.~Wszakże bez granic mieć jej nie
11 X | jest królewną.~Tę piękność wszakże, co z przetartej szaty~Wyzierać
12 XIII | o grobie –~ ~Nie był to wszakże czas rzymskiej potęgi,~Bo
13 XIII | pod skronią poprawia.~Ci wszakże goście senni - byli jemu~
14 XIII | cyrku, gdy męka już minie -~Wszakże, nie mając strony tajemniczej,~
15 XIV | bogowi postawił~Świątynię; wszakże nie uczęszczał do niej,~
16 XIV | czasem miał napisać nieco,~Co wszakże słuszne zwlekły odkładania,~
17 XIV | owy gesty udanymi,~Ci swoi wszakże mniej byli ozdobni~I mniej
18 XV | za zasłonę.~ ~Po chwili wszakże dawny spokój wrócił -~Z
19 XVIII | równie błędnej stoim~Oboje - wszakże ja choć szukam bramy,~A
20 XVIII | nikt nie powie,~A która wszakże jest, i jest osobna.~Błyskami
21 XIX | zgodzić z sobą trudno.~Było to wszakże, gdy wszech-wiedzę państwa~
22 XIX(6)| stopnia doszła. - Rafael wszakże i inni naczelni artyści
23 XX | mieszkania drogą?~Ciekawość wszakże skoro już zgadywa,~Przestaje
24 XX | chociaż nie wie,~Że zgadła, wszakże myśleń ciąg urywa,~Lub,
25 XX | wierne - litera.~Balsam to wszakże, wówczas tyle skryty,~Ile
26 XXI | świetna - i szczęśliwa!~Nikt wszakże jasno nie widział przyczyny~
27 XXII | niepotrzebną -~Zwyczaj to wszakże, od czasu do czasu~Na niewolnice
28 XXIII | oczy? - i ramiona?"~- Co wszakże mówiąc, usta jej znikały~
29 XXIII | rzekł do diwy.~"Przynoszę wszakże wieść, iż niepokoje~W Judei
30 XXVI | zasłoną,~Pobrzmiewającą wszakże kroków echem -~Tak że Pomponius
|