Part
1 VII| Przyszły kolego" -~Odpowie Barchob, uczeń, i zdążali~Milcząc,
2 IX| będąc, słuchał sprawy.~ ~Barchob, Jazona uczeń, stał daleko,~
3 X| znaleźć - rzecz nieodgadniona.~Barchob, z Judei rodem, nie Chrześćjanin,~
4 X| trzyma.~ ~Tak więc wiódł Barchob z Epiru młodziana,~Gdy nagle
5 X| młodzian tak marzył,~Gdy Barchob mówił z niewiastą znajomą,~
6 XI| Barchob był może gdzie w drogi połowie,~
7 XII| baczy,~Co Zofia słyszy, co Barchob rozumie,~Co Artemidor -
8 XII| swej zachwianą zwykłej.~ ~Barchob pojmować nie mógł, że wypadek~
9 XIII| ni soli.~"Cóż?" - odrzekł Barchob, jak echo gasnące -~I była
10 XIII| łzy perione~Brzękły - czy Barchob cofnął się do ściany.~ ~"
11 XIII| Teraz już późno." - Wstał. - Barchob na strome~Ku lampie miał
12 XVI| otrzyma -~Jedziesz" - tu Barchob błysnął okiem łzawo,~Co
13 XVI| postacią?" - "Nie ma!" - Barchob mu odpowie,~Stwierdzając
14 XVI| skończyłem nad tobą -"~Tu Barchob czoło skłonił.~"Mnie zostanie,~
15 XVI| Lecz - o dziw! - był to Barchob - Barchob drugi,~Tak samo
16 XVI| dziw! - był to Barchob - Barchob drugi,~Tak samo wiotki,
17 XVI| człowiekiem~Tak - iż domowy Barchob uczuł drżenie,~Gdy postrzegł
18 XVI| mówiłeś, zostanie -~Toć i on Barchob! spotkawszy się z nimi,~
19 XVI| rozpocznie,~Zowiesz się Barchob - wiem - niech Barchob spocznie."~- - - - - - - - - - -- - - - - - - -~
20 XVI| się Barchob - wiem - niech Barchob spocznie."~- - - - - - - - - - -- - - - - - - -~
21 XVI| Oto teraz~Uderzy piorun."~Barchob nasz z ogrodu~Wyszedł, do
22 XXI| niewidzialny dla ciężkiej słabości;~Barchob, zmieniony jak nie swa osoba -~
23 XXIV| to wstecznie przeczy.~ ~Barchob, ud kupna odwróciwszy lice,~
24 XXV| iż nie inny~Kto ? jeno Barchob u niego gościnny.~ ~Mąż
25 XXV| potem~Wstał - wyszedł - Barchob że nadchodził drogą,~K'niemu
26 XXV| swą przebraną~Elektrą - - Barchob ostatnie rzekł słowo,~I
27 XXV| baranka napoczynać mieli,~Barchob z podrzędnym usiadł pacholęciem~
|