Part
1 Dozk | nawet, czego nie spodziałem się był, dawałeś do czytania
2 Dozk | właściwego powieściom, wielce się tu wystrzegałem - nie o
3 Dozk | oglądany, krajobraz ruin się przedstawia. Serce tej Zofii,
4 Dozk | idąc słuchać, przechodzi się owdzie przez Jowiszowy przysionek.
5 Dozk | Twoich co do kształtowania się tej mojej przypowieści,
6 Dozk | uważając. Cywilizacja składa się z nabytków wiedzy izraelskiej -
7 I | Grek był, lecz matki ród się wiódł z Iliru;~Krwi też
8 I | Lub samych niebios stały się podporą.~Wszakże on jeden
9 I | co pierwszy dolata,~Skoro się miejskich bram rozemknie
10 I | poczuwał w chwili,~Kiedy się kupcy z celnikiem wadzili~
11 I | dając twarz młodziana,~Gdzie się ulica okręcała krzywa,~A
12 II | Aleksandra, wstrzymawszy się nieco,~Do gramatyka rzymskiego
13 III | skrawym obłokiem~Czerni się w trójkąt; niżej biust złocony,~
14 III | śpiewanych akcentem~Skoro się przy tym wyrzuci niemało,~
15 III | zakrętem~Wstecznym, skoro się dobrze naszukało - -~I człowiek,
16 III | myślenia machinie,~Poczyna czuć się zostawionym sobie,~Lubując
17 III | podobną była do opalu,~Co zda się mieścić wszystkie tęczy
18 III | naturę,~Jak rzeźba wpaja się w architekturę.~Zaiste,
19 III | Pamiętasz jakieś wzięcie się - ogólnie -~I głos: ten
20 III | miewać zwykł poczęcie~Potem się kroplił jako płyn - a potem~
21 III | i tunice,~A laskę przed się stawiał jako świecę~Prostą,
22 III | pargaminu pisanego zwitek,~Łamał się ostro lub obsuwał w strony,~
23 III | Jak sprzęt nieżywy wydałby się oku -~Sprzęt świeżo zdjętą
24 III | Mdlała - kolumny blado się czerwienią~Od strony światła,
25 III | co tryśnie promieniem,~To się mozaiki na ziemi poruszą,~
26 IV | Wciąż od Pańskiego kreśli się skinienia.~- Pod taką dobę
27 V | ogrodu:~Śniadać zbliżyła się konieczna pora~Dla gości,
28 V | Artemidora~Zwykłymi kończyć się będzie toasty;~Wszelkiej
29 V | Przyjętą będzie pocieszał się bajką:~Że Mistrz dyktuje
30 V | Mędrzec, tak iż w domu~Stawał się prawie nie znanym nikomu.~
31 V | zbyt jasnej,~Utrzymywała się w całości ścisłej~Przez
32 V | lękliwy?~Kończył, iż jak się skłamał, tak był żywy!~Chcesz
33 V | A często naprzód, czując się niepewni,~Kończyli śmiechem
34 V | Uderz choć czołem i wpisz się na listę."~Koryncki mędrzec
35 V | Gdy który z owych wieszał się na drzewie,~Lub patrzył
36 VI | Nie jak kto spocząć chcący się odziewa,~Lecz jak kto, nie
37 VI | skrzynkę z kości, gdzie się chowa mirrę,~Na zwitki wreszcie,
38 VI | trawy,~I błyszczał, chwiejąc się niejaką chwilę -~I znikł -
39 VI | Osobistości swej, czuła się wolną.~- "Nie darmo piorun
40 VI | Oczy jej wtedy szkliły się jak szyby l~Zdały się szukać
41 VI | szkliły się jak szyby l~Zdały się szukać czegoś palce drobne:~
42 VI | płaszcz szkarłatny~Powlókł się, jako ciężkiej fali struga.~
43 VI | były słowa -~Tu zatrzymała się: "Szkoda zachodu! -~Mówiąc -
44 VI | tu: mądrości!" -~I śmiać się bardzo poczęła z zazdrości -~
45 VI | Zowąd próg domu zdawał mi się światem,~Stąd Epir cały
46 VI | mi domowym.~Rozszerzyłem się, prawda; idzież zatem,~Że
47 VI | powinien, nie tam, gdzie się zdarzy?~Czy raczej zwiedzić
48 VI | pochyłości,~I patrząc, gdzie się widnokrąg zasklepia,~Myślił,
49 VI | dobieży,~Rękoma swymi niebios się uczepia,~Wysysa nektar i
50 VI | Po brukach miasta pierwej się wytarło~I łza człowiecza
51 VI | tajemnica,~Albo tu kłamie się już jak dla rymu,~Albo jednego
52 VI | Zamolksys z Solonem~Różnił się, niby odmienne dwie siły.~-
53 VI | pomnę, że mówiła:~By strzec się echa-słów, i winogradów~
54 VI | brodaty~Z zagłębiającym się w przestrzeń wejrzeniem;~
55 VI | niewolnik zajęty -~Wiek się zadziwi, przemysłowi chwała!~-
56 VI | Czymś, jakoś - później one się rozświecą! -~Zda się, iż
57 VI | one się rozświecą! -~Zda się, iż równie znachodzi je
58 VI | twarze!~Jeden uśmiechał się bardzo okrutnie,~Wejrzenie
59 VI | cienniku bocznym przechadzał się długo;~Wszelako owy, wiem,
60 VI | Drgnęła, rozsuwać wszcząwszy się od ziemi,~I Egipcjanka,
61 VI | syka człowiek, gdy igłą się zrani,~Weszła, nietrudny
62 VI | znikła za kotarą -~Pani się przeszła swobodnie po sali,~
63 VI | Patrzył, a potem zatrzymał się w dali,~By, niewidzialnym
64 VI | piękne straszne bywa,~Odkąd się człowiek pocznie za nie
65 VI | sposób czytając osobę,~Mylić się można sto razy na dobę;~
66 VI | Raz wszakże zgadłszy, wie się więcej o niej,~Niż żebyś
67 VI | że upadam,~I nie rozumiem się, i nie posiadam."~Wszakże
68 VI | owoców ocknięcia wesoły:~Nim się rozbudzi, właśnie świt go
69 VI | świt go rani -~I gniewałby się na same anioły;~Humor -
70 VI | pamiętnika -~Lecz stało się to przez oną ukrytą~Potęgę
71 VI | aktorami czyni ich dramatu -~Co się rozwija jak cierń, lub pąk
72 VI | lenistwa swego, ocknęła się~I, jakby znikło jej wspomnienie
73 VI | przechodnim dysonansie ona~Stała się trzecią osobą - tą samą,~
74 VII | Więc - przy impluvium dziać się to musiało:~Człowiek tak
75 VII | Czy myśl tak często łączy się z przestrzenią,~Że jakaś
76 VII | Syn Aleksandra znalazł się przy Skale. 1~Gramatyk nie
77 VII | jak skrzydła sępów,~Zdały się pierzem wyrastać przy licach,~
78 VII | ogniwa~Trzy wieńce łączą się, i w kształt tablicy~Wyobrażenie
79 VII | płowym, mąż otyły,~Oglądający się, gładzący brodę,~Jak człek
80 VII | toporów,~Co przywierały się lub zawierały,~Skoro się
81 VII | się lub zawierały,~Skoro się męże niosący je wili~Ulicą
82 VII | Wyzierający tylko na ulicę,~Kiedy się zmięszał porządek szeregów.~
83 VII | Nędzne to - hajże! - odrość się, odrodzić,~Zawdziać się
84 VII | się, odrodzić,~Zawdziać się w silę na cyrku zdobytą~
85 VII | wolności~Za to - jak działo się innego wieku.~- Sam boski,
86 VII | jest ciekawa rzecz, jak się to zgodzi:~I czy fałszywie
87 VII | oskarżony,~I jako obie pokażą się strony?" -~To rzekłszy,
88 VII | To rzekłszy, cofnął się do towarzysza,~Który na
89 VII | Który na boku wstrzymał się na chwilę -~I szli pośpieszniej.~"
90 VII | szli pośpieszniej.~"Różnie się ucisza~Lud" - rzekł Gramatyk. - "
91 VII | Przez przypadek~Znalazłem się w tym zgiełku; nie sam byłem:~
92 VII | W głosie i nieco obrócił się tyłem -~"Uczeń?" - "Jakoby -
93 VII | Oto ma zguba!" -~I okręcił się łokciami jak szruba,~Gdy
94 VII | i zdążali~Milcząc, jakby się wcale lub dość znali.~ ~
95 VIII | faunach, którzy wieńce na się kładą,~W sposób iż, stojąc
96 VIII | gładkim klejnotów bawiące się brukiem.~Dodać tu jeszcze
97 VIII | nie zwój pisma, ścierając się z ścianą,~I spoczął w mroku,
98 VIII | bynajmniej nie troszcząc się o to,~Jak ten, co palec
99 VIII | natura jest ślepa,~Póki się w nowy akord z nim nie stoczy -~
100 VIII | i sposób,~Jakby kto brał się przenieść piramidę! -"~"
101 VIII | Idź-że" - mówiła, podnosząc się z wolna,~A potem w dłonie
102 VIII | szat szelesty, i cienie się wlekły,~Jak gdy wiatr wionie
103 IX | To tu, to owdzie ciąganiu się tłumu,~Które zdaje się ciałem
104 IX | ciąganiu się tłumu,~Które zdaje się ciałem tym zbiorowym~Miotać,
105 IX | rzeczą bez rozumu,~Stało się wreszcie, iż masa ta cała,~
106 IX | schodów podnóża,~Usadowiła się i wyglądała~Jak zawieszona
107 IX | biegli,~Przy towarzyszu drogi się nie wstrzymał,~Jedni się
108 IX | się nie wstrzymał,~Jedni się z dala zaledwo spostrzegli -~
109 IX | mógł, gdzie chciał, lecz się zżymał~Na wyrywany mu z
110 IX | z rąk rąbek togi,~Którym się druha i rozmowy trzymał;~
111 IX | szedł z tłumem, zdawszy się na bogi.~ ~Syn Aleksandra
112 IX | gladiatora -~I coraz zdawał się pokłaniać skronie~W prawo,
113 IX | naznaczonym wzorem,~W każdym się oknie rzymskim kołysały,~
114 IX | Świadczcie!" - odezwał się Pretor do grupy~Szpiegów
115 IX | cieniem, w sposób taki,~W jaki się nocne kryć umieją ptaki,~
116 IX | groby! -~Jeden z tych - gdy się wszyscy odezwali~Porządkiem,
117 IX | czytane wybornie,~Stało się - bowiem nie chcę już wspominać -~
118 IX | każdy ściągał twarz, jakby się smucił,~Lub głową wstrząsał,
119 IX | lub ręce zakładał,~Jakby się ludziom na migi spowiadał,~
120 IX | ruchem~Drugich, aż tego się nazbiera wiele -~Wtedy zaś
121 IX | nazbiera wiele -~Wtedy zaś zwie się już ogółu duchem,~Wyrazem
122 IX | tym zbiorowym ciele,~I już się nie zwie kłamstwem - lecz
123 IX | Kościoła;~Albo do tegoż o ile się zbliży~Prostak, mów swoich
124 IX | przeciwność, w sobie~Zniósłszy się sama, do stóp padnie tobie.~ ~"
125 IX | Sędziowie moi! jak nie mniej się chylą;~Mąż ten podchwycił
126 IX | Przez który kłamstwo wasze się stanowi,~I strząsam szaty,
127 IX | albo zniżał, jak indziej się zdarza,~Lecz że go cenię.
128 IX | głosem wrzasł takowym,~Jakim się sprawia szyk w polu bojowym -~
129 IX | odpasana,~Czy trąby dwie się przypadkiem gdzie zbodły,~
130 IX | To mówiąc, Gwido chwiał się i był blady,~Jak gdyby mówił: "
131 IX | Gdy ktoś, co dotąd o głaz się opierał~Przy jednej z kolumn,
132 IX | płacę!" -~Co rzekłszy, tak się w togi zwój owinął,~Że wraz
133 IX | oddaleni~Słyszeli dziękę, jakby się im śniło,~Że tuż przy Quidam
134 IX | tak kończył Gwido - już się stało.~- Teraz, jakkolwiek
135 IX | znikłem, marnym uznawszy się pyłem!~A to są sprawy nie
136 X | by zamknąć w wieży,~Tłum się ze schodów stoczył wywyższonych,~
137 X | próżniejących z ludu,~Co zszedł się czekać krwi, buntu lub cudu.~
138 X | postawą wątpliwy,~Zaklęty zda się w mistrza swego ruchy;~Na
139 X | pociągany żwawość,~I czuł się z zwykłych gestów wyrywany~
140 X | Byłbym z nim."~"Słuszna zdaje się uwaga,~I przeto rzekłem
141 X | Syn Aleksandra wstrzymał się jak dzida,~Kiedy osadzisz
142 X | W której cel ruchu odda się ruchowi,~A myśl i mowę,
143 X | pewną,~Dziwną - że wziąwszy się, by kosz postawić~Lub wznieść,
144 X | patrząc w kosz, jak kwiat się zwarzyl~Owiany szronem,
145 XI | tuż przy murze,~W który się schody zanoszą nieduże~I
146 XI | schodów ciąg od furty pnie się~Nie już do domu, lecz znów
147 XI | domu na obłoku,~Lecz tak się miesza wzrok wśród drzewnych
148 XI | jak leśne parowy,~Coraz się głębiej wrzyna w gaj sosnowy,~
149 XI | niepodobne~Do solenności, w którą się obłóczył.~Baczył na przykład,
150 XI | Rzymiany, nie dość wyznając się wprawnym~W latyńską mowę;
151 XI | Ze swoją laską włóczący się długą,~I Charonowym nazywał
152 XI | kuczkę, jak kotwica,~Zwił się, i słońca przeliczał zachody.~ ~
153 XI | stroną~I, gdzie przechylić się, nie wiedział wcale,~Co
154 XI | Mniemam, że lepiej czujesz się - żeś zdrowa;~Nie iżbym
155 XI | ja raczę~O kiju przywlec się, gdy przyjdzie pora."~Tu
156 XI | przyjdzie pora."~Tu zaś obrócił się do Artemidora,~Dla dwojga
157 XI | wzgląd na autora,~Kiedy się czyta - cóż za rzecz przedziwna~
158 XI | włosem,~A usta, jako gojącą się bliznę,~Pogodnie zwijał
159 XI | nie dał do myślenia,~Czy się już wątek nowy nie wysnował?~
160 XI | zrozumiał? -~Czy nie trafiło się to przez przypadek? -~Wszelako
161 XII | Dośledzić nie mógł lub nie czuł się w stanie~Zgadnąć, co pism
162 XII | tam i sam noszonym,~Mógł się stać dwakroć większym zagadnieniem~
163 XII | Zofia, swobodniej czując się na sile,~Przez ciemną sosen
164 XII | tym człowiek, mniemam, że się rodzi."~To mówiąc, kwiaty
165 XII | zrywała, lecz owe,~Które się w parów schylając podłużny,~
166 XII | dwóch Jazonów w mieście by się zdało~Na dwóch kończynach
167 XII | Którego spotkam: czym lub kim się zbudzi." 1~ ~Tu się ku furtce
168 XII | kim się zbudzi." 1~ ~Tu się ku furtce tarasu zbliżali,~
169 XII | opali,~Wśród błąkających się blasków zachodnich,~Dwa
170 XII | rozmowę,~Gdy wraz zbliżyli się wzajem poznani,~A Aleksandra
171 XII | Mistrz Artemidor czuł się może nieco~Wypartym z blasków,
172 XII | zaplątaną żwiry -~Czuła się w roli swej zachwianą zwykłej.~ ~
173 XII | Tak się i stało - przy onym spotkaniu,~
174 XII | Więc - zapewniwszy, że się od-zobaczą,~Do miasta jedni
175 XII | Lecz Zofia odtąd zgadywać się wzdraga,~Kto są przechodni
176 XII(1) | Żart ten odnosi się do mniemania Pitagorejczyków
177 XIII | biały duch jej podniósł się ku niebu~W szlaki dokonań,
178 XIII | winą~Zginie, i myśli same się rozwiną,~Wpisując w tejże
179 XIII | pomocy.~ ~Rzym wtedy swym się Adryjanem cieszył,~Mniej
180 XIII | cieszył,~Mniej bacząc, co się między gwiazdy działo,~Sto
181 XIII | potęgi,~Bo już Rzymianin znał się, że realny,~I zapisował
182 XIII | ów perpetualny,~Ciesząc się więcej edyktów porządkiem~
183 XIII | rządem - najmniej ciesząc się ich wątkiem.~Niewolnik chyba
184 XIII | Myśli lub ciała, że w proch się trą nikły -~Tak już rozgłośnie
185 XIII | mając wzdłuż podane,~Jak się na niskim spoczywa siedzeniu,~
186 XIII | Brzękły - czy Barchob cofnął się do ściany.~ ~"Że są prawdziwe
187 XIII | doda,~Patrząc, jak kropli się w fontannę woda.~"Skąd rodem
188 XIII | na strome~Ku lampie miał się.~ ~"Zrodzona w Sycjonie~
189 XIII | Zmierzchnie i jako meteor się schowa;~Potem - stał jeszcze,
190 XIII | każdy z głazów tych, zdało się oku,~Że przypominał się
191 XIII | się oku,~Że przypominał się znajdować w tłoku~Wstrzymany,
192 XIII | treści,~Lecz wstrzymywali się, chowając w grobie,~Ilekroć
193 XIII | w ciszy~Męża, co w śnie się przewraca lub dyszy,~Albo
194 XIII | nieco oddalone,~Rozjęły mu się w kształty dwa, osobne:~
195 XIII | lada fraszce przypomnieć się dało,~Jak chleb ten samy
196 XIII | jednakowym;~A Zofia coraz w myśli się wtrącała,~Jak rzecz zgubiona,
197 XIII | mała,~Którą odnaleźć gdy się człek usadzi,~Nie idzie
198 XIII | skrzydło sępie~Bije, jeżeli wąż się w gniazdo wśliźnie -~Łoskot
199 XIII | trzaskanie.~Tam więc skwapiwszy się, gdy patrzył chwilę,~Ujrzał
200 XIII | Tego więc plwając, pokoić się wracał~On mąż i siadał chwilę
201 XIII | Apollona~Za liche wiersze mści się nad kamieniem."~ ~To myśląc
202 XIII | Powietrzu, które, czujesz, że się może~Zapalić wkoło, jak
203 XIII | Szukając wkoło, gdzie by się oparło:~Na piersiach czyich -
204 XIII | niewczesne,~A prawda ludziom zda się jak zabawa,~Zabawa - jako
205 XIII | urasta, nad głowę,~I tak się staje podobieństwem drzewa,~
206 XIV | Urzędem żadnym jeszcze się nie bawił,~Lecz znane było,
207 XIV | słuszne zwlekły odkładania,~Aż się te rzeczy utrą i rozświecą -~
208 XIV | rzesze i pochodnie,~Śmiał się i palec podnosił leniwy~
209 XIV | nie będąc fałszywym,~By się wyręczał środkiem niewłaściwym -~
210 XIV | dodając ego,~Czyniłeś, raz się w te wpisawszy kratki,~I
211 XIV | Tylko byś winił go, że się nie wini.~ ~Już wiele razy
212 XIV | nie ma ani przeczy,~Że to się dzieje tak - z natury rzeczy.~ ~
213 XIV | pogardliwy,~Odprostowywać się zwykł harmoniami~Słodkimi
214 XIV | kochał, jak to później zwie się,~Jeśli to stałe ma gdziekolwiek
215 XIV | i dumą tam sięga,~Gdzie się krew w ducha rozprzęga czy
216 XV | Chrześcijanie: "pościć",~Znacznie się w biedny lud w Imperium
217 XV | mądrością; kto wie?~Czy ta się w oczach naszych nie pogrzebie,~
218 XV | I mądrość niemniej, gdy się zapomina,~Może jej służyć
219 XV | odmiennym~Dodał, wpatrując się w Zofii wejrzenie:~"Czy
220 XV | dżdżyste,~Zazwyczaj zowie się vitrea-toga. 5~Jakoż mąż
221 XV | Pulcher rzecze -~"Tak się rozstrzyga wszystko w Pomponiana."~
222 XV | a miecze~Spotykać winny się - to jest logika,~Przed
223 XV(6) | znaczyło liczbę sto i używało się za klamrę u ciżmów arystokratycznych.~
224 XV | Pomponius dwa razy~Dotknął się palcem najdłuższym wielkiego8,~
225 XV | nie widząc, by płynność się rwała~W przemowie Pulchra,
226 XV | piękność treści wysłoni się cała~I nikt już z nowym
227 XV | Mistrz spostrzegł, zwracał się ku pani,~Niby rozmowę chcąc
228 XV | Jako sentencja niejasna się czyta? –~I było cicho. -
229 XV(8) | trzaskanie palcami czyniło się ku zawołaniu niewolnika
230 XV | przeto biorąc, przedmiot się wykłada,~Gdy wzory z siebie
231 XV | wzory z siebie na przedmiot się składa.~- Wzór jest to ogół
232 XV | Wzięte tak czasem, iż cel się zaciera,~Bo wzór się bierze,
233 XV | cel się zaciera,~Bo wzór się bierze, gdy wzory dobiera -~
234 XV(9) | jego.~Co do pokłonienia się Aleksandra Wielkiego Bogu
235 XV(9) | Arcy-Ofiarnika, pokłonił się k'niemu i objął go potem,
236 XV(9) | tymże stroju pokazał mi się On we śnie i polecał: abym
237 XV(9) | polecał: abym nie obawiał się niczego, abym Hellespont
238 XV(9) | życzeń moich powiedzie mi się." Po słowach tych szedł
239 XV(9) | Aleksandrze Macedońskim wykonywa się."~To podaje najszczegółowiej
240 XV | twój, o Mistrzu, głos i co się zeń przejęło~W myśl - i
241 XV | wieszczki z nich rosnąć się zdała,~Jakoby z kręgu fali
242 XV | słuchaczy ku sobie,~Szybko się innym udziela, lecz czyni,~
243 XV | nim przedmiot dawny czuć się dał w rozmowie,~Więc Mistrz,
244 XVI | Z podłogi czołgać zdały się na ściany,~Wśród takiej
245 XVI | której i niczego~Zląkłby się człowiek taką zdjęty ciszą,~
246 XVI | już koniec brzmień - myśli się słyszą;~Ta zaś, acz próżna,
247 XVI | Ta zaś, acz próżna, łamać się zdawała~Sama, na pewne akordy
248 XVI | pewne akordy i spadki~Rwąc się - i ducha ruch wywoływała~
249 XVI | Wnijścia z cesarskiej woli się otrzyma -~Jedziesz" - tu
250 XVI | Więc Mag znów rytmem, jaki się używa,~By czas przeczekać
251 XVI | Mówił:~"Ten i ów rodzi się - a bywa:~Ci duchem - tamci
252 XVI | zostać z osobą,~Której odbyło się w przyszłość skonanie -~
253 XVI | ciemnie,~I - żem nie zmylił się, powie Akiba. 1~Wtedy -"~
254 XVI | dopatrzył znamię.~I spotkał się mistrz z uczniem oko w oko,~
255 XVI | przysionku cieniach~Mąż się pojawił nie nadspodziewanie.~
256 XVI | obraz takowy widzowi~Zdawał się dwoić tym samym człowiekiem~
257 XVI | dwoje:~Co ? gdzie ? udało się, lub odmieniło.~Uczniowi
258 XVI | Za trzy wigilie masz się ku Judei -~On tu czasowe
259 XVI | i on Barchob! spotkawszy się z nimi,~Przez stopniowane
260 XVI(2) | a kabalistycznie wykłada się: "któż jako Pan Bóg Izraelski!"~
261 XVI | miecze Galów praktycznie się mieni;~Z Etrurii teatr,
262 XVI | bogów lica -~Bogów - których się ratuje z płomieni,~By nie
263 XVI | rzeki!~Zaiste szczęsny, komu się udało~Widzieć wszechświata
264 XVI | Twoje zaś, gościu, jutro się rozpocznie,~Zowiesz się
265 XVI | się rozpocznie,~Zowiesz się Barchob - wiem - niech Barchob
266 XVI | Lub szeleściły, kładąc się przy murze.~Wiatr, bez kierunku,
267 XVI | Widnokrąg cały zaciemniał się nieraz,~Błyskawicami migocąc
268 XVI | Wyszedł, do miasta kwapiąc się ulicą.~Co czuł? - wysłowić
269 XVII | posągi gdy bywał, wziął na się~Obyczaj boski Olimpijskiej
270 XVII | czy robił tak?" - ozwał się z cieniu~Głos, jakbyś dłutem
271 XVII | którzy byliby innemi!"~Tu dał się słyszeć szmer i gwar na
272 XVIII | trzcinę~Postrzegłeś, ta się wyślizła ci wężem,~Wąż w
273 XVIII | wężem,~Wąż w ptaka plwał się, wyrzucając ślinę,~Tej skrzydła
274 XVIII | cicha urna,~Na której jawił się mąż być wyrytym,~Gdy lampa
275 XVIII | gospody.~Jakoż krzątała się tak dziewka owa,~Gdy weszedł
276 XVIII | Poczęła kwiatów dziwić się ozdobie,~Co jako senne dyszały
277 XVIII | szukam bramy,~A skoro mylę się, mylę trudami.~§3~Jeśli
278 XVIII | i widzieć, jak z lwem się kto bije,~Albo na ostrze
279 XVIII | Wysłowić nieraz mniej, niż sam się zdumiał!~ ~
280 XIX | głosi,~Na zwykłe bowiem łowy się zanosi,~Przeto, iż dawno
281 XIX | czym nierad Adrian dawał się uprzedzić.~Inni nareszcie
282 XIX | głosy,~Oklaskiem dalej stają się, lub skargą,~Myślami Cara,
283 XIX | skargą,~Myślami Cara, i zowią się: Losy.~Acz bywa, że nim
284 XIX | przebiegną gamę,~Nie poznawają się i mszczą same.~Cesarz, jak
285 XIX | kością wykładanym~I zdał się słuchać, lecz uważał szczerze.~
286 XIX | Płaskie mieliśmy dotknąć się tej sprawy."~Tu przemilkł -
287 XIX | wyciągnął ku tacy,~Bawiąc się jadłem, jak to czynią ptacy~
288 XIX | posługacz okrętu3 -~Jak się ma?"~"Jazon - wyrzekł nie
289 XIX | Ten jest albowiem, który się nie kłania,~Mocny-bóg -
290 XIX | ma - a powoli~Uobyczają się i przyzwyczają5 -~Nim tnę,
291 XIX(4) | sobie istoty - porównywał się z Abrahamem, ale jest znane
292 XIX(4) | wiedzy i życia o przodkowanie się dobijał, w każdym elemencie
293 XIX(4) | prowincji ducha jej starając się wedle mniemanej wyższości
294 XIX(4) | tragedia ta zupełnie inaczej się tłumaczy. - Adrian nadużył
295 XIX(4) | już ostatecznie - odwrócić się więc mogło tak wysilone
296 XIX(4) | religijny skrupuł, sama się w umyśle jego subtelnym
297 XIX(4) | dla człowieka przemienia się w przeciwne jej usposobienie -
298 XIX | Rafaele~Przyjdą - położyć się czołem na ziemię,~Wdzięki
299 XIX(5) | Stało się z czasem, iż na miejscu
300 XIX(5) | Chrześcijaństwa pojawiają się. Jest w tym symboliczne
301 XIX(6) | Sztuka starożytna nigdy się nie podniosła do ideału
302 XIX(6) | Starzec-Anioł. Lubo nie poniża się przeto, ani zatraca tego,
303 XIX(7) | kiedy trąba morska podniosła się i szła prosto na okręt jego,
304 XIX(7) | takie, iż załoga na śmierć się gotowała, kazał sobie podać
305 XX | ciężkości swej środka:~Równo się toczy, choć kometę spotka.~
306 XX | przez nadmiar periodu,~Czyni się - pisząc spiesznie, lub
307 XX | Boże!" -~I zastanowić się: gdzie prawda szczera? -~
308 XX | mądrości.~Dziś już nie chadza się tak za obiema~Razem - ni
309 XX | obiema~Razem - ni pragnie się ich - ni zazdrości -~Jak
310 XX | Tylko usterka ich sama się zwala~Najściślej słusznym
311 XX | wiszą,~U nianiek nawet uszów się kołyszą -~I pod dziecięcia
312 XX | ochrzczonego stopy~Że położyły się raz jako snopy,~Urasta z
313 XX | bez własnego trudu -~Aż się i kości nieraz doszukali,~
314 XX | nieraz doszukali,~Aż domacali się pod kością - cudu.~- Wśród
315 XX | dopuszczali do poufałości,~Drudzy się w cieniu kryli, będąc biedni,~
316 XX | Lśniła - gdzieniegdzie lampy się paliły~Gliniane, biedne -
317 XX | mogłeś westchnąć podnosząc się rano.~A któż podzielić i
318 XX | osobie,~I tak zmordować dał się -~I odkupił -~Kobiety może
319 XX | grobie -~Więc bardzo czuł się osobny i - cały.~- I począł
320 XX | i z tej dwoistości~Silił się jedność utworzyć - na próżno!~
321 XX | na próżno!~Rozdwajała się w ręku, bez litości,~Na
322 XX | dobroczynnie -~I umęczył się bardzo tą robotą~Bez-narzędziową –~
323 XX | rzecz, cale nie troszcząc się o to –~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~
324 XXI | siłą~Przerażał wszystko, co się doń zbliżyło -~Tak że widz
325 XXI | a wodzowie sami~Zdali się trzymać ją w literach znamion,~
326 XXI | była dla służebnej;~Struny się liry nietykanej psuły;~Mag
327 XXI | To mówił mędrzec, skarżąc się na łoże - -~
328 XXII | bez hałasu - -~Nie - by się na tej czujności miał wspierać~
329 XXII | w domu biednym -~Lecz że się zwyczaj taki stał powszednym.~
330 XXII | To Egipcjanka czując, nim się stało,~Sunęła żwawiej swoją
331 XXII | Do sługi rzekła: "Stało się wybornie,~Iż gość odeszedł,
332 XXII | Tu Egipcjanka, kłoniąc się pokornie,~Rzecze: "Udatność
333 XXIII | Lucius tak mówił: "Nie czuję się zdrowy" -~I pogardliwy gest
334 XXIII | Czytasz mi na czole;~Trudzę się - śmierć stąd - ale śmierć
335 XXIII | wiedzieli,~Iż, osmuciwszy się zawczesnym zgonem,~Zbyt
336 XXIII | szyję,~Gdzie krew, ścinając się, w żyłach się wije.~Owóż,
337 XXIII | ścinając się, w żyłach się wije.~Owóż, okropny mniej,
338 XXIII | Lub dramy miłość, iż w ową się wprawiał. 3~Elektra z strony
339 XXIII(2)| Na płaskorzeźbach spotyka się, iż kobiety greckie, przy
340 XXIII | Mowy, jak retor, gotując się z rana~Do wystąpienia w
341 XXIII | kłoniąc ku czarze,~W którą się wina lała wstęga krzywa.~"
342 XXIII | Gdy Lucius więcej zdawał się niedbały~Ku odpowiedziom,
343 XXIII | upięciach zasłony~Florus się zjawił, wołając: "Nowina!" -~"
344 XXIII | otworzony!" -~I tu uśmiechnął się - "Jeśli nie, wina~Twoja! -
345 XXIII | przed gościa przybyciem~Zdał się pogardzać i śmiercią, i
346 XXIII | nie chcąc chcieć, wszystko się może:~Skoro jednakże słuchać
347 XXIII | Cóż wyda? - oto wzburzy się i zburzy!"~To gdy powiedział,
348 XXIII | złotem."~Mówiąc to, macał się po wierzchu głowy,~Jako
349 XXIII | Pomponiusa lice~Kłoniąc się, jako róża na jesieni.~"
350 XXIII | Mularzom służąc i drapiąc się w skronie?~- Żyd mię nie
351 XXIII | Elektra na to: "Mag! Mag! czy się godzi,~Że nie znam! - będę
352 XXIII | Mądryś - mnie więcej uczoność się przyda,~Mnie, że nie jestem
353 XXIII | spytaj - czemu? -~Maga się poradź! - odmień mi nazwisko! -~
354 XXIV | chory,~Cierpiał - i zdały się rządzić humory,~Które są
355 XXIV | zbiorowym –~Co - że zapomniał się nim - jest niezdrowym.~- - - - - - - - - - - - - - - - - -~
356 XXIV | stąd w powszednie wmieszał się pożycie,~Jako element potrzebny
357 XXIV | potrzebny koniecznie -~I darło się to zewnętrzne okrycie~Ładu -
358 XXIV | tło,~Całej epoki garnie na się światło.~Prawda to cudem
359 XXIV | bywa,~Że i Ironia w ten się płaszcz odziewa,~Ta siostra
360 XXIV | przez ucisk powstała,~Która się rodzi z nadmiaru boleści~
361 XXIV | boleści~I współ-łez nie ma, bo się przecierpiała,~Współczucie
362 XXIV | Fascynacja zaś składa się, nie rodzi -~Czym zaś jest
363 XXIV | rodzi -~Czym zaś jest przez się? - nie wiem, ani zgadnę;~
364 XXIV | chruścianych płotów,~Gdy się przewinie raz, umierać gotów.~
365 XXIV | Zofii syn Aleksandrowy~Niósł się jak drzewo z posady wyrwane,~
366 XXIV | nie znalazł w niej, co mu się śniło -~Lub chciał, ażeby
367 XXIV | zgadywać te słowa,~Których się brzmienie powierza kamieniom,~
368 XXIV | serc nie mają - a ludziom się chowa,~Iż mają - mogą mieć? -
369 XXIV | Na mozaikowym oparłszy się stole,~Który-ć odbija łokci
370 XXIV | sprawa~Serca - płomieniem się niszczącym pali.~Wątpliwość
371 XXIV | zjątrzenie -~I tak przepoić się jej własnym jadem -~- - - - - - - - - - - - - - - -~
372 XXIV | dotrzymać sumienie;~I - stać się dla niej wydeptanym śladem,~
373 XXIV | krzywych zboczeń mogłyby się sunąć -~A potem - jad ów,
374 XXIV | wyssany tak, splunąć -~I - że się ciężar przestało już nosić:~
375 XXIV(2) | wyrazu fascinatio wywodzi się od fasces. Były różne akcenta
376 XXIV(2) | nierozłączne z odwoływaniem się do prawa, a właściwe naturom
377 XXIV(2) | zanadto mnogie - zostawia się je przeto uwadze i studiom
378 XXIV | leżały na bruku,~Indziej się kwiatów wieńce czerwieniły -~
379 XXIV | Barchoba,~I szukał okiem, zali się nie myli?~- Gdy ruch się
380 XXIV | się nie myli?~- Gdy ruch się zrobił w tłumie - tak że
381 XXIV | Za tłumem, w jedną stronę się zwrócili.~W głębi zaś placu
382 XXIV | czasie~Kapłański sługa wyrwał się - a potem~Brązowy topór
383 XXIV | i ułożył w ścianę.~Trup się po bruku przeciągnął płaszczyźnie,~
384 XXIV | chwili,~Gdy naciągany łuk ci się wyśliźnie -~I rzekł: "Na
385 XXIV | ojczyźnie~Konać - wyśmiewa się z siebie ironia."~- Coś
386 XXIV | Młodzieńca tego, kiedyś się dowiecie -~Którzy jesteście
387 XXIV | toporem,~W człowieczej krwi się chłodzicie - szalem!~Tym,
388 XXIV | poczniecie wzorem~Pisanie, co się w powietrzu czerwiem,~Padniecie
389 XXIV | nadbrzeżnym piasku,~Przy upominań się wzajemnym wrzasku.~I niezadługo
390 XXIV | purpurowej krasy,~W błota się szybach mętnych odbijało;~
391 XXIV(5) | Linie w wojsku równały się po goleniach.~
392 XXV | Gdzie drży fontanna i lampa się pali.~ ~Zamorskich mężów
393 XXV | przed domem~Czuwać - i jakby się coś dokończyło~W teatrum,
394 XXV | własny zmysł i doby,~Która się raczej miała na wezbranie -~
395 XXV | nie~I szukać, czego szuka się w boleści~Krzykiem, lub
396 XXV | jedynie w duchu spotyka się - -~Więc, co pierw było,
397 XXV | starzec umarł - zrodziło się dziecię.~ ~Przechadzkę swoją
398 XXV | Także poznałbyś. - "Akiba się miewa~Dobrze - odgadłeś
399 XXV | mowy,~Jakby odległym jawiła się grzmotem -~I zaczerwienił
400 XXV | grzmotem -~I zaczerwienił się w sposób niezdrowy,~I zbladł -
401 XXV | zdawania rzeczy,~Co już obyło się w poselskich słowach -~Jak
402 XXV | mówi mieczy,~Kiedy zatyka się je w łoża głowach.~Tak mów,
403 XXV | niewiele~Konnych, co zwie się Machabejska jazda,~Piechoty
404 XXV | Dwa razy tyle wiedzie za się Gwiazda~Po drogach tkanych
405 XXV | wprawdzie świeca,~Kiedy się jawił - ta, rzekłbyś, dziewica -~
406 XXV | wszczyna~Pieśń - a z trąb niźli się odleje ślina,~To krew się
407 XXV | się odleje ślina,~To krew się pierwej na toż miejsce rzuca,~
408 XXV | Do nóg przychodnia miał się. - "Być nie może! -~Zawoła
409 XXV | głowę~I prawie rozśmiał się jak dziecko - żwawszy - -~
410 XXV | okrytej,~Mówiąc: "Gdyby się serce stało głazem,~Miałoby
411 XXV | zabiegły bladawą,~Cichość się więcej uczyniła głucha -~
412 XXV | tającemu:~Tak wzajem bali się pytania: "Czemu?"~- Ciszę
413 XXV | który~Cichł i podnosił się, i milkł w parowie,~Dwojakiej,
414 XXV | parowie,~Dwojakiej, zda się, płci albo natury,~Głos,
415 XXV | słowo,~I słychać było, że się drzwi ze ścianą~Zwarły,
416 XXV | spalone w żużel - gdzie się osły~Tarzały podłe - ty5
417 XXV | czasu przyszłego,~Który się jeszcze oku nie odsłania:~
418 XXV | upajającego~Przez oderwanie się od współczesności,~Boskości
419 XXV | popiwszy kielichem,~Godzisz się wreszcie z myślą, żeś jest
420 XXV | Nie, iżbyś szukał zniżenia się w zwierzę,~Lecz że, nie
421 XXV | rozumem doczesnym,~Stając się wiecznym, ileś nad-spółczesnym.~
422 XXV | ludziom na śmierć idącym się daje~Puchar7 - i w innych
423 XXV | od bramy~Wypartej darły się wstęgą brązową,~I tupot
424 XXV | lecz w chwili, gdy miał się ku sieni,~Liktorów weszło
425 XXV | spokojny~I zimny - pełni to, co się należy -~A łatwość w tym
426 XXV | Patrzeć, jak rzymski chłop się w cyrku bije.~A gdy zaniosą
427 XXV | trwa jeszcze ? Cezar jak się miewa?" -~To mówiąc, kaszlać
428 XXV | gałązki oliwne,~Co zdały mu się uwieńczać siwiznę.~ ~
429 XXVII | mając, raczej ową,~W którą się rzeźbiarz stroi, kiedy bogi~
430 XXVII | szczególny w sobie,~Że zdał się innej należeć osobie -~I
431 XXVII | Zniknijcie - ziemio, wracaj się do ziemi!~Laury! suchymi
432 XXVII | Laury! suchymi rozmiećcie się pyły" -~Brak środków dwakroć
433 XXVII | wcale,~Nim Zofia z swym się współczuciem ozwała,~Kwiatami
434 XXVII | ozwała,~Kwiatami począł bawić się niedbale,~Każąc, by leków
435 XXVII | jaskrawszy,~Jak gdy weselą się osoby chore.~ ~I obraz to
436 XXVII | zaprawdę ciekawy:~Wygnańca, gdy się z ręką tej kobiety~Leżącej
437 XXVII | osoba nie chora,~Lecz jak się dzieci bawią w swej pościeli -~
438 XXVII | Jak gdy kto z żywym bawi się stworzeniem - .~"Bądź zdrów!" -
439 XXVII | Podsłyszą szpiegi, co się w lirze chowa,~Rozbiją na
440 XXVII | jeszcze o drachm założą się parę,~Czy też do Grecji
441 XXVII | swej opończy~Wytartej, stał się pogrzebowym sługą:~Przyjaźnią,
442 XXVIII | wzniecają pastuchy,~Ludzie się jacyś krzątali - czy duchy? –~
443 XXVIII | Bursztynowymi polewan aromy,~Palił się stos ów czworobocznie stromy,~
444 XXVIII | Niedługo konne zaczną się wyścigi -~Jezdnych." 1 -
445 XXVIII | zakryty~Od strony, gdzie się stos na wzgórzu pali,~Dawał
446 XXVIII | stos na wzgórzu pali,~Dawał się po swej poznać wykwintności,~
447 XXVIII | czemu Pomponius, chyląc się na grzywę,~Przeto iż cugle
448 XXVIII | wschodu słońca,~Trzeciego zdał się upatrywać gońca - -~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~
449 XXVIII | poza szerokiemi,~Droga się w wąwóz zakrzywiała czarny~
450 XXVIII | pożarny,~A kamień taki tuffo2 się nazywa,~Topora cięciu echem
451 XXVIII | i szelest klamidy~Zdawał się odrzec: "Nie znałem was -
|