Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
sial 1
siana 1
siarka 1
sie 451
siebie 23
sieda 1
siedli 4
Frequency    [«  »]
809 i
673 w
503 z
451 sie
386 nie
331 na
257 jak
Cyprian Norwid
Quidam

IntraText - Concordances

sie

    Part
1 Dozk | nawet, czego nie spodziałem się był, dawałeś do czytania 2 Dozk | właściwego powieściom, wielce się tu wystrzegałem - nie o 3 Dozk | oglądany, krajobraz ruin się przedstawia. Serce tej Zofii, 4 Dozk | idąc słuchać, przechodzi się owdzie przez Jowiszowy przysionek. 5 Dozk | Twoich co do kształtowania się tej mojej przypowieści, 6 Dozk | uważając. Cywilizacja składa się z nabytków wiedzy izraelskiej - 7 I | Grek był, lecz matki ród się wiódł z Iliru;~Krwi też 8 I | Lub samych niebios stały się podporą.~Wszakże on jeden 9 I | co pierwszy dolata,~Skoro się miejskich bram rozemknie 10 I | poczuwał w chwili,~Kiedy się kupcy z celnikiem wadzili~ 11 I | dając twarz młodziana,~Gdzie się ulica okręcała krzywa,~A 12 II | Aleksandra, wstrzymawszy się nieco,~Do gramatyka rzymskiego 13 III | skrawym obłokiem~Czerni się w trójkąt; niżej biust złocony,~ 14 III | śpiewanych akcentem~Skoro się przy tym wyrzuci niemało,~ 15 III | zakrętem~Wstecznym, skoro się dobrze naszukało - -~I człowiek, 16 III | myślenia machinie,~Poczyna czuć się zostawionym sobie,~Lubując 17 III | podobną była do opalu,~Co zda się mieścić wszystkie tęczy 18 III | naturę,~Jak rzeźba wpaja się w architekturę.~Zaiste, 19 III | Pamiętasz jakieś wzięcie się - ogólnie -~I głos: ten 20 III | miewać zwykł poczęcie~Potem się kroplił jako płyn - a potem~ 21 III | i tunice,~A laskę przed się stawiał jako świecę~Prostą, 22 III | pargaminu pisanego zwitek,~Łamał się ostro lub obsuwał w strony,~ 23 III | Jak sprzęt nieżywy wydałby się oku -~Sprzęt świeżo zdjętą 24 III | Mdlała - kolumny blado się czerwienią~Od strony światła, 25 III | co tryśnie promieniem,~To się mozaiki na ziemi poruszą,~ 26 IV | Wciąż od Pańskiego kreśli się skinienia.~- Pod taką dobę 27 V | ogrodu:~Śniadać zbliżyła się konieczna pora~Dla gości, 28 V | Artemidora~Zwykłymi kończyć się będzie toasty;~Wszelkiej 29 V | Przyjętą będzie pocieszał się bajką:~Że Mistrz dyktuje 30 V | Mędrzec, tak w domu~Stawał się prawie nie znanym nikomu.~ 31 V | zbyt jasnej,~Utrzymywała się w całości ścisłej~Przez 32 V | lękliwy?~Kończył, jak się skłamał, tak był żywy!~Chcesz 33 V | A często naprzód, czując się niepewni,~Kończyli śmiechem 34 V | Uderz choć czołem i wpisz się na listę."~Koryncki mędrzec 35 V | Gdy który z owych wieszał się na drzewie,~Lub patrzył 36 VI | Nie jak kto spocząć chcący się odziewa,~Lecz jak kto, nie 37 VI | skrzynkę z kości, gdzie się chowa mirrę,~Na zwitki wreszcie, 38 VI | trawy,~I błyszczał, chwiejąc się niejaką chwilę -~I znikł - 39 VI | Osobistości swej, czuła się wolną.~- "Nie darmo piorun 40 VI | Oczy jej wtedy szkliły się jak szyby l~Zdały się szukać 41 VI | szkliły się jak szyby l~Zdały się szukać czegoś palce drobne:~ 42 VI | płaszcz szkarłatny~Powlókł się, jako ciężkiej fali struga.~ 43 VI | były słowa -~Tu zatrzymała się: "Szkoda zachodu! -~Mówiąc - 44 VI | tu: mądrości!" -~I śmiać się bardzo poczęła z zazdrości -~ 45 VI | Zowąd próg domu zdawał mi się światem,~Stąd Epir cały 46 VI | mi domowym.~Rozszerzyłem się, prawda; idzież zatem,~Że 47 VI | powinien, nie tam, gdzie się zdarzy?~Czy raczej zwiedzić 48 VI | pochyłości,~I patrząc, gdzie się widnokrąg zasklepia,~Myślił, 49 VI | dobieży,~Rękoma swymi niebios się uczepia,~Wysysa nektar i 50 VI | Po brukach miasta pierwej się wytarło~I łza człowiecza 51 VI | tajemnica,~Albo tu kłamie się już jak dla rymu,~Albo jednego 52 VI | Zamolksys z Solonem~Różnił się, niby odmienne dwie siły.~- 53 VI | pomnę, że mówiła:~By strzec się echa-słów, i winogradów~ 54 VI | brodaty~Z zagłębiającym się w przestrzeń wejrzeniem;~ 55 VI | niewolnik zajęty -~Wiek się zadziwi, przemysłowi chwała!~- 56 VI | Czymś, jakoś - później one się rozświecą! -~Zda się, 57 VI | one się rozświecą! -~Zda się, równie znachodzi je 58 VI | twarze!~Jeden uśmiechał się bardzo okrutnie,~Wejrzenie 59 VI | cienniku bocznym przechadzał się długo;~Wszelako owy, wiem, 60 VI | Drgnęła, rozsuwać wszcząwszy się od ziemi,~I Egipcjanka, 61 VI | syka człowiek, gdy igłą się zrani,~Weszła, nietrudny 62 VI | znikła za kotarą -~Pani się przeszła swobodnie po sali,~ 63 VI | Patrzył, a potem zatrzymał się w dali,~By, niewidzialnym 64 VI | piękne straszne bywa,~Odkąd się człowiek pocznie za nie 65 VI | sposób czytając osobę,~Mylić się można sto razy na dobę;~ 66 VI | Raz wszakże zgadłszy, wie się więcej o niej,~Niż żebyś 67 VI | że upadam,~I nie rozumiem się, i nie posiadam."~Wszakże 68 VI | owoców ocknięcia wesoły:~Nim się rozbudzi, właśnie świt go 69 VI | świt go rani -~I gniewałby się na same anioły;~Humor - 70 VI | pamiętnika -~Lecz stało się to przez oną ukrytą~Potęgę 71 VI | aktorami czyni ich dramatu -~Co się rozwija jak cierń, lub pąk 72 VI | lenistwa swego, ocknęła się~I, jakby znikło jej wspomnienie 73 VI | przechodnim dysonansie ona~Stała się trzecią osobą - samą,~ 74 VII | Więc - przy impluvium dziać się to musiało:~Człowiek tak 75 VII | Czy myśl tak często łączy się z przestrzenią,~Że jakaś 76 VII | Syn Aleksandra znalazł się przy Skale. 1~Gramatyk nie 77 VII | jak skrzydła sępów,~Zdały się pierzem wyrastać przy licach,~ 78 VII | ogniwa~Trzy wieńce łączą się, i w kształt tablicy~Wyobrażenie 79 VII | płowym, mąż otyły,~Oglądający się, gładzący brodę,~Jak człek 80 VII | toporów,~Co przywierały się lub zawierały,~Skoro się 81 VII | się lub zawierały,~Skoro się męże niosący je wili~Ulicą 82 VII | Wyzierający tylko na ulicę,~Kiedy się zmięszał porządek szeregów.~ 83 VII | Nędzne to - hajże! - odrość się, odrodzić,~Zawdziać się 84 VII | się, odrodzić,~Zawdziać się w silę na cyrku zdobytą~ 85 VII | wolności~Za to - jak działo się innego wieku.~- Sam boski, 86 VII | jest ciekawa rzecz, jak się to zgodzi:~I czy fałszywie 87 VII | oskarżony,~I jako obie pokażą się strony?" -~To rzekłszy, 88 VII | To rzekłszy, cofnął się do towarzysza,~Który na 89 VII | Który na boku wstrzymał się na chwilę -~I szli pośpieszniej.~" 90 VII | szli pośpieszniej.~"Różnie się ucisza~Lud" - rzekł Gramatyk. - " 91 VII | Przez przypadek~Znalazłem się w tym zgiełku; nie sam byłem:~ 92 VII | W głosie i nieco obrócił się tyłem -~"Uczeń?" - "Jakoby - 93 VII | Oto ma zguba!" -~I okręcił się łokciami jak szruba,~Gdy 94 VII | i zdążali~Milcząc, jakby się wcale lub dość znali.~  ~ 95 VIII | faunach, którzy wieńce na się kładą,~W sposób , stojąc 96 VIII | gładkim klejnotów bawiące się brukiem.~Dodać tu jeszcze 97 VIII | nie zwój pisma, ścierając się z ścianą,~I spoczął w mroku, 98 VIII | bynajmniej nie troszcząc się o to,~Jak ten, co palec 99 VIII | natura jest ślepa,~Póki się w nowy akord z nim nie stoczy -~ 100 VIII | i sposób,~Jakby kto brał się przenieść piramidę! -"~" 101 VIII | Idź-że" - mówiła, podnosząc się z wolna,~A potem w dłonie 102 VIII | szat szelesty, i cienie się wlekły,~Jak gdy wiatr wionie 103 IX | To tu, to owdzie ciąganiu się tłumu,~Które zdaje się ciałem 104 IX | ciąganiu się tłumu,~Które zdaje się ciałem tym zbiorowym~Miotać, 105 IX | rzeczą bez rozumu,~Stało się wreszcie, masa ta cała,~ 106 IX | schodów podnóża,~Usadowiła się i wyglądała~Jak zawieszona 107 IX | biegli,~Przy towarzyszu drogi się nie wstrzymał,~Jedni się 108 IX | się nie wstrzymał,~Jedni się z dala zaledwo spostrzegli -~ 109 IX | mógł, gdzie chciał, lecz się zżymał~Na wyrywany mu z 110 IX | z rąk rąbek togi,~Którym się druha i rozmowy trzymał;~ 111 IX | szedł z tłumem, zdawszy się na bogi.~ ~Syn Aleksandra 112 IX | gladiatora -~I coraz zdawał się pokłaniać skronie~W prawo, 113 IX | naznaczonym wzorem,~W każdym się oknie rzymskim kołysały,~ 114 IX | Świadczcie!" - odezwał się Pretor do grupy~Szpiegów 115 IX | cieniem, w sposób taki,~W jaki się nocne kryć umieją ptaki,~ 116 IX | groby! -~Jeden z tych - gdy się wszyscy odezwali~Porządkiem, 117 IX | czytane wybornie,~Stało się - bowiem nie chcę już wspominać -~ 118 IX | każdy ściągał twarz, jakby się smucił,~Lub głową wstrząsał, 119 IX | lub ręce zakładał,~Jakby się ludziom na migi spowiadał,~ 120 IX | ruchem~Drugich, tego się nazbiera wiele -~Wtedy zaś 121 IX | nazbiera wiele -~Wtedy zaś zwie się już ogółu duchem,~Wyrazem 122 IX | tym zbiorowym ciele,~I już się nie zwie kłamstwem - lecz 123 IX | Kościoła;~Albo do tegoż o ile się zbliży~Prostak, mów swoich 124 IX | przeciwność, w sobie~Zniósłszy się sama, do stóp padnie tobie.~ ~" 125 IX | Sędziowie moi! jak nie mniej się chylą;~Mąż ten podchwycił 126 IX | Przez który kłamstwo wasze się stanowi,~I strząsam szaty, 127 IX | albo zniżał, jak indziej się zdarza,~Lecz że go cenię. 128 IX | głosem wrzasł takowym,~Jakim się sprawia szyk w polu bojowym -~ 129 IX | odpasana,~Czy trąby dwie się przypadkiem gdzie zbodły,~ 130 IX | To mówiąc, Gwido chwiał się i był blady,~Jak gdyby mówił: " 131 IX | Gdy ktoś, co dotąd o głaz się opierał~Przy jednej z kolumn, 132 IX | płacę!" -~Co rzekłszy, tak się w togi zwój owinął,~Że wraz 133 IX | oddaleni~Słyszeli dziękę, jakby się im śniło,~Że tuż przy Quidam 134 IX | tak kończył Gwido - już się stało.~- Teraz, jakkolwiek 135 IX | znikłem, marnym uznawszy się pyłem!~A to sprawy nie 136 X | by zamknąć w wieży,~Tłum się ze schodów stoczył wywyższonych,~ 137 X | próżniejących z ludu,~Co zszedł się czekać krwi, buntu lub cudu.~ 138 X | postawą wątpliwy,~Zaklęty zda się w mistrza swego ruchy;~Na 139 X | pociągany żwawość,~I czuł się z zwykłych gestów wyrywany~ 140 X | Byłbym z nim."~"Słuszna zdaje się uwaga,~I przeto rzekłem 141 X | Syn Aleksandra wstrzymał się jak dzida,~Kiedy osadzisz 142 X | W której cel ruchu odda się ruchowi,~A myśl i mowę, 143 X | pewną,~Dziwną - że wziąwszy się, by kosz postawić~Lub wznieść, 144 X | patrząc w kosz, jak kwiat się zwarzyl~Owiany szronem, 145 XI | tuż przy murze,~W który się schody zanoszą nieduże~I 146 XI | schodów ciąg od furty pnie się~Nie już do domu, lecz znów 147 XI | domu na obłoku,~Lecz tak się miesza wzrok wśród drzewnych 148 XI | jak leśne parowy,~Coraz się głębiej wrzyna w gaj sosnowy,~ 149 XI | niepodobne~Do solenności, w którą się obłóczył.~Baczył na przykład, 150 XI | Rzymiany, nie dość wyznając się wprawnym~W latyńską mowę; 151 XI | Ze swoją laską włóczący się długą,~I Charonowym nazywał 152 XI | kuczkę, jak kotwica,~Zwił się, i słońca przeliczał zachody.~ ~ 153 XI | stroną~I, gdzie przechylić się, nie wiedział wcale,~Co 154 XI | Mniemam, że lepiej czujesz się - żeś zdrowa;~Nie iżbym 155 XI | ja raczę~O kiju przywlec się, gdy przyjdzie pora."~Tu 156 XI | przyjdzie pora."~Tu zaś obrócił się do Artemidora,~Dla dwojga 157 XI | wzgląd na autora,~Kiedy się czyta - cóż za rzecz przedziwna~ 158 XI | włosem,~A usta, jako gojącą się bliznę,~Pogodnie zwijał 159 XI | nie dał do myślenia,~Czy się już wątek nowy nie wysnował?~ 160 XI | zrozumiał? -~Czy nie trafiło się to przez przypadek? -~Wszelako 161 XII | Dośledzić nie mógł lub nie czuł się w stanie~Zgadnąć, co pism 162 XII | tam i sam noszonym,~Mógł się stać dwakroć większym zagadnieniem~ 163 XII | Zofia, swobodniej czując się na sile,~Przez ciemną sosen 164 XII | tym człowiek, mniemam, że się rodzi."~To mówiąc, kwiaty 165 XII | zrywała, lecz owe,~Które się w parów schylając podłużny,~ 166 XII | dwóch Jazonów w mieście by się zdało~Na dwóch kończynach 167 XII | Którego spotkam: czym lub kim się zbudzi." 1~ ~Tu się ku furtce 168 XII | kim się zbudzi." 1~ ~Tu się ku furtce tarasu zbliżali,~ 169 XII | opali,~Wśród błąkających się blasków zachodnich,~Dwa 170 XII | rozmowę,~Gdy wraz zbliżyli się wzajem poznani,~A Aleksandra 171 XII | Mistrz Artemidor czuł się może nieco~Wypartym z blasków, 172 XII | zaplątaną żwiry -~Czuła się w roli swej zachwianą zwykłej.~ ~ 173 XII | Tak się i stało - przy onym spotkaniu,~ 174 XII | Więc - zapewniwszy, że się od-zobaczą,~Do miasta jedni 175 XII | Lecz Zofia odtąd zgadywać się wzdraga,~Kto przechodni 176 XII(1) | Żart ten odnosi się do mniemania Pitagorejczyków 177 XIII | biały duch jej podniósł się ku niebu~W szlaki dokonań, 178 XIII | winą~Zginie, i myśli same się rozwiną,~Wpisując w tejże 179 XIII | pomocy.~ ~Rzym wtedy swym się Adryjanem cieszył,~Mniej 180 XIII | cieszył,~Mniej bacząc, co się między gwiazdy działo,~Sto 181 XIII | potęgi,~Bo już Rzymianin znał się, że realny,~I zapisował 182 XIII | ów perpetualny,~Ciesząc się więcej edyktów porządkiem~ 183 XIII | rządem - najmniej ciesząc się ich wątkiem.~Niewolnik chyba 184 XIII | Myśli lub ciała, że w proch się trą nikły -~Tak już rozgłośnie 185 XIII | mając wzdłuż podane,~Jak się na niskim spoczywa siedzeniu,~ 186 XIII | Brzękły - czy Barchob cofnął się do ściany.~ ~"Że prawdziwe 187 XIII | doda,~Patrząc, jak kropli się w fontannę woda.~"Skąd rodem 188 XIII | na strome~Ku lampie miał się.~ ~"Zrodzona w Sycjonie~ 189 XIII | Zmierzchnie i jako meteor się schowa;~Potem - stał jeszcze, 190 XIII | każdy z głazów tych, zdało się oku,~Że przypominał się 191 XIII | się oku,~Że przypominał się znajdować w tłoku~Wstrzymany, 192 XIII | treści,~Lecz wstrzymywali się, chowając w grobie,~Ilekroć 193 XIII | w ciszy~Męża, co w śnie się przewraca lub dyszy,~Albo 194 XIII | nieco oddalone,~Rozjęły mu się w kształty dwa, osobne:~ 195 XIII | lada fraszce przypomnieć się dało,~Jak chleb ten samy 196 XIII | jednakowym;~A Zofia coraz w myśli się wtrącała,~Jak rzecz zgubiona, 197 XIII | mała,~Którą odnaleźć gdy się człek usadzi,~Nie idzie 198 XIII | skrzydło sępie~Bije, jeżeli wąż się w gniazdo wśliźnie -~Łoskot 199 XIII | trzaskanie.~Tam więc skwapiwszy się, gdy patrzył chwilę,~Ujrzał 200 XIII | Tego więc plwając, pokoić się wracał~On mąż i siadał chwilę 201 XIII | Apollona~Za liche wiersze mści się nad kamieniem."~ ~To myśląc 202 XIII | Powietrzu, które, czujesz, że się może~Zapalić wkoło, jak 203 XIII | Szukając wkoło, gdzie by się oparło:~Na piersiach czyich - 204 XIII | niewczesne,~A prawda ludziom zda się jak zabawa,~Zabawa - jako 205 XIII | urasta, nad głowę,~I tak się staje podobieństwem drzewa,~ 206 XIV | Urzędem żadnym jeszcze się nie bawił,~Lecz znane było, 207 XIV | słuszne zwlekły odkładania,~ się te rzeczy utrą i rozświecą -~ 208 XIV | rzesze i pochodnie,~Śmiał się i palec podnosił leniwy~ 209 XIV | nie będąc fałszywym,~By się wyręczał środkiem niewłaściwym -~ 210 XIV | dodając ego,~Czyniłeś, raz się w te wpisawszy kratki,~I 211 XIV | Tylko byś winił go, że się nie wini.~ ~Już wiele razy 212 XIV | nie ma ani przeczy,~Że to się dzieje tak - z natury rzeczy.~ ~ 213 XIV | pogardliwy,~Odprostowywać się zwykł harmoniami~Słodkimi 214 XIV | kochał, jak to później zwie się,~Jeśli to stałe ma gdziekolwiek 215 XIV | i dumą tam sięga,~Gdzie się krew w ducha rozprzęga czy 216 XV | Chrześcijanie: "pościć",~Znacznie się w biedny lud w Imperium 217 XV | mądrością; kto wie?~Czy ta się w oczach naszych nie pogrzebie,~ 218 XV | I mądrość niemniej, gdy się zapomina,~Może jej służyć 219 XV | odmiennym~Dodał, wpatrując się w Zofii wejrzenie:~"Czy 220 XV | dżdżyste,~Zazwyczaj zowie się vitrea-toga. 5~Jakoż mąż 221 XV | Pulcher rzecze -~"Tak się rozstrzyga wszystko w Pomponiana."~ 222 XV | a miecze~Spotykać winny się - to jest logika,~Przed 223 XV(6) | znaczyło liczbę sto i używało się za klamrę u ciżmów arystokratycznych.~ 224 XV | Pomponius dwa razy~Dotknął się palcem najdłuższym wielkiego8,~ 225 XV | nie widząc, by płynność się rwała~W przemowie Pulchra, 226 XV | piękność treści wysłoni się cała~I nikt już z nowym 227 XV | Mistrz spostrzegł, zwracał się ku pani,~Niby rozmowę chcąc 228 XV | Jako sentencja niejasna się czyta? –~I było cicho. - 229 XV(8) | trzaskanie palcami czyniło się ku zawołaniu niewolnika 230 XV | przeto biorąc, przedmiot się wykłada,~Gdy wzory z siebie 231 XV | wzory z siebie na przedmiot się składa.~- Wzór jest to ogół 232 XV | Wzięte tak czasem, cel się zaciera,~Bo wzór się bierze, 233 XV | cel się zaciera,~Bo wzór się bierze, gdy wzory dobiera -~ 234 XV(9) | jego.~Co do pokłonienia się Aleksandra Wielkiego Bogu 235 XV(9) | Arcy-Ofiarnika, pokłonił się k'niemu i objął go potem, 236 XV(9) | tymże stroju pokazał mi się On we śnie i polecał: abym 237 XV(9) | polecał: abym nie obawiał się niczego, abym Hellespont 238 XV(9) | życzeń moich powiedzie mi się." Po słowach tych szedł 239 XV(9) | Aleksandrze Macedońskim wykonywa się."~To podaje najszczegółowiej 240 XV | twój, o Mistrzu, głos i co się zeń przejęło~W myśl - i 241 XV | wieszczki z nich rosnąć się zdała,~Jakoby z kręgu fali 242 XV | słuchaczy ku sobie,~Szybko się innym udziela, lecz czyni,~ 243 XV | nim przedmiot dawny czuć się dał w rozmowie,~Więc Mistrz, 244 XVI | Z podłogi czołgać zdały się na ściany,~Wśród takiej 245 XVI | której i niczego~Zląkłby się człowiek taką zdjęty ciszą,~ 246 XVI | już koniec brzmień - myśli się słyszą;~Ta zaś, acz próżna, 247 XVI | Ta zaś, acz próżna, łamać się zdawała~Sama, na pewne akordy 248 XVI | pewne akordy i spadki~Rwąc się - i ducha ruch wywoływała~ 249 XVI | Wnijścia z cesarskiej woli się otrzyma -~Jedziesz" - tu 250 XVI | Więc Mag znów rytmem, jaki się używa,~By czas przeczekać 251 XVI | Mówił:~"Ten i ów rodzi się - a bywa:~Ci duchem - tamci 252 XVI | zostać z osobą,~Której odbyło się w przyszłość skonanie -~ 253 XVI | ciemnie,~I - żem nie zmylił się, powie Akiba. 1~Wtedy -"~ 254 XVI | dopatrzył znamię.~I spotkał się mistrz z uczniem oko w oko,~ 255 XVI | przysionku cieniach~Mąż się pojawił nie nadspodziewanie.~ 256 XVI | obraz takowy widzowi~Zdawał się dwoić tym samym człowiekiem~ 257 XVI | dwoje:~Co ? gdzie ? udało się, lub odmieniło.~Uczniowi 258 XVI | Za trzy wigilie masz się ku Judei -~On tu czasowe 259 XVI | i on Barchob! spotkawszy się z nimi,~Przez stopniowane 260 XVI(2) | a kabalistycznie wykłada się: "któż jako Pan Bóg Izraelski!"~ 261 XVI | miecze Galów praktycznie się mieni;~Z Etrurii teatr, 262 XVI | bogów lica -~Bogów - których się ratuje z płomieni,~By nie 263 XVI | rzeki!~Zaiste szczęsny, komu się udało~Widzieć wszechświata 264 XVI | Twoje zaś, gościu, jutro się rozpocznie,~Zowiesz się 265 XVI | się rozpocznie,~Zowiesz się Barchob - wiem - niech Barchob 266 XVI | Lub szeleściły, kładąc się przy murze.~Wiatr, bez kierunku, 267 XVI | Widnokrąg cały zaciemniał się nieraz,~Błyskawicami migocąc 268 XVI | Wyszedł, do miasta kwapiąc się ulicą.~Co czuł? - wysłowić 269 XVII | posągi gdy bywał, wziął na się~Obyczaj boski Olimpijskiej 270 XVII | czy robił tak?" - ozwał się z cieniu~Głos, jakbyś dłutem 271 XVII | którzy byliby innemi!"~Tu dał się słyszeć szmer i gwar na 272 XVIII | trzcinę~Postrzegłeś, ta się wyślizła ci wężem,~Wąż w 273 XVIII | wężem,~Wąż w ptaka plwał się, wyrzucając ślinę,~Tej skrzydła 274 XVIII | cicha urna,~Na której jawił się mąż być wyrytym,~Gdy lampa 275 XVIII | gospody.~Jakoż krzątała się tak dziewka owa,~Gdy weszedł 276 XVIII | Poczęła kwiatów dziwić się ozdobie,~Co jako senne dyszały 277 XVIII | szukam bramy,~A skoro mylę się, mylę trudami.~§3~Jeśli 278 XVIII | i widzieć, jak z lwem się kto bije,~Albo na ostrze 279 XVIII | Wysłowić nieraz mniej, niż sam się zdumiał!~  ~ 280 XIX | głosi,~Na zwykłe bowiem łowy się zanosi,~Przeto, dawno 281 XIX | czym nierad Adrian dawał się uprzedzić.~Inni nareszcie 282 XIX | głosy,~Oklaskiem dalej stają się, lub skargą,~Myślami Cara, 283 XIX | skargą,~Myślami Cara, i zowią się: Losy.~Acz bywa, że nim 284 XIX | przebiegną gamę,~Nie poznawają się i mszczą same.~Cesarz, jak 285 XIX | kością wykładanym~I zdał się słuchać, lecz uważał szczerze.~ 286 XIX | Płaskie mieliśmy dotknąć się tej sprawy."~Tu przemilkł - 287 XIX | wyciągnął ku tacy,~Bawiąc się jadłem, jak to czynią ptacy~ 288 XIX | posługacz okrętu3 -~Jak się ma?"~"Jazon - wyrzekł nie 289 XIX | Ten jest albowiem, który się nie kłania,~Mocny-bóg - 290 XIX | ma - a powoli~Uobyczają się i przyzwyczają5 -~Nim tnę, 291 XIX(4) | sobie istoty - porównywał się z Abrahamem, ale jest znane 292 XIX(4) | wiedzy i życia o przodkowanie się dobijał, w każdym elemencie 293 XIX(4) | prowincji ducha jej starając się wedle mniemanej wyższości 294 XIX(4) | tragedia ta zupełnie inaczej się tłumaczy. - Adrian nadużył 295 XIX(4) | już ostatecznie - odwrócić się więc mogło tak wysilone 296 XIX(4) | religijny skrupuł, sama się w umyśle jego subtelnym 297 XIX(4) | dla człowieka przemienia się w przeciwne jej usposobienie - 298 XIX | Rafaele~Przyjdą - położyć się czołem na ziemię,~Wdzięki 299 XIX(5) | Stało się z czasem, na miejscu 300 XIX(5) | Chrześcijaństwa pojawiają się. Jest w tym symboliczne 301 XIX(6) | Sztuka starożytna nigdy się nie podniosła do ideału 302 XIX(6) | Starzec-Anioł. Lubo nie poniża się przeto, ani zatraca tego, 303 XIX(7) | kiedy trąba morska podniosła się i szła prosto na okręt jego, 304 XIX(7) | takie, załoga na śmierć się gotowała, kazał sobie podać 305 XX | ciężkości swej środka:~Równo się toczy, choć kometę spotka.~ 306 XX | przez nadmiar periodu,~Czyni się - pisząc spiesznie, lub 307 XX | Boże!" -~I zastanowić się: gdzie prawda szczera? -~ 308 XX | mądrości.~Dziś już nie chadza się tak za obiema~Razem - ni 309 XX | obiema~Razem - ni pragnie się ich - ni zazdrości -~Jak 310 XX | Tylko usterka ich sama się zwala~Najściślej słusznym 311 XX | wiszą,~U nianiek nawet uszów się kołyszą -~I pod dziecięcia 312 XX | ochrzczonego stopy~Że położyły się raz jako snopy,~Urasta z 313 XX | bez własnego trudu -~ się i kości nieraz doszukali,~ 314 XX | nieraz doszukali,~ domacali się pod kością - cudu.~- Wśród 315 XX | dopuszczali do poufałości,~Drudzy się w cieniu kryli, będąc biedni,~ 316 XX | Lśniła - gdzieniegdzie lampy się paliły~Gliniane, biedne - 317 XX | mogłeś westchnąć podnosząc się rano.~A któż podzielić i 318 XX | osobie,~I tak zmordować dał się -~I odkupił -~Kobiety może 319 XX | grobie -~Więc bardzo czuł się osobny i - cały.~- I począł 320 XX | i z tej dwoistości~Silił się jedność utworzyć - na próżno!~ 321 XX | na próżno!~Rozdwajała się w ręku, bez litości,~Na 322 XX | dobroczynnie -~I umęczył się bardzo robotą~Bez-narzędziową –~ 323 XX | rzecz, cale nie troszcząc się o to –~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~ 324 XXI | siłą~Przerażał wszystko, co się doń zbliżyło -~Tak że widz 325 XXI | a wodzowie sami~Zdali się trzymać w literach znamion,~ 326 XXI | była dla służebnej;~Struny się liry nietykanej psuły;~Mag 327 XXI | To mówił mędrzec, skarżąc się na łoże - -~ 328 XXII | bez hałasu - -~Nie - by się na tej czujności miał wspierać~ 329 XXII | w domu biednym -~Lecz że się zwyczaj taki stał powszednym.~ 330 XXII | To Egipcjanka czując, nim się stało,~Sunęła żwawiej swoją 331 XXII | Do sługi rzekła: "Stało się wybornie,~ gość odeszedł, 332 XXII | Tu Egipcjanka, kłoniąc się pokornie,~Rzecze: "Udatność 333 XXIII | Lucius tak mówił: "Nie czuję się zdrowy" -~I pogardliwy gest 334 XXIII | Czytasz mi na czole;~Trudzę się - śmierć stąd - ale śmierć 335 XXIII | wiedzieli,~, osmuciwszy się zawczesnym zgonem,~Zbyt 336 XXIII | szyję,~Gdzie krew, ścinając się, w żyłach się wije.~Owóż, 337 XXIII | ścinając się, w żyłach się wije.~Owóż, okropny mniej, 338 XXIII | Lub dramy miłość, w ową się wprawiał. 3~Elektra z strony 339 XXIII(2)| Na płaskorzeźbach spotyka się, kobiety greckie, przy 340 XXIII | Mowy, jak retor, gotując się z rana~Do wystąpienia w 341 XXIII | kłoniąc ku czarze,~W którą się wina lała wstęga krzywa.~" 342 XXIII | Gdy Lucius więcej zdawał się niedbały~Ku odpowiedziom, 343 XXIII | upięciach zasłony~Florus się zjawił, wołając: "Nowina!" -~" 344 XXIII | otworzony!" -~I tu uśmiechnął się - "Jeśli nie, wina~Twoja! - 345 XXIII | przed gościa przybyciem~Zdał się pogardzać i śmiercią, i 346 XXIII | nie chcąc chcieć, wszystko się może:~Skoro jednakże słuchać 347 XXIII | Cóż wyda? - oto wzburzy się i zburzy!"~To gdy powiedział, 348 XXIII | złotem."~Mówiąc to, macał się po wierzchu głowy,~Jako 349 XXIII | Pomponiusa lice~Kłoniąc się, jako róża na jesieni.~" 350 XXIII | Mularzom służąc i drapiąc się w skronie?~- Żyd mię nie 351 XXIII | Elektra na to: "Mag! Mag! czy się godzi,~Że nie znam! - będę 352 XXIII | Mądryś - mnie więcej uczoność się przyda,~Mnie, że nie jestem 353 XXIII | spytaj - czemu? -~Maga się poradź! - odmień mi nazwisko! -~ 354 XXIV | chory,~Cierpiał - i zdały się rządzić humory,~Które 355 XXIV | zbiorowym –~Co - że zapomniał się nim - jest niezdrowym.~- - - - - - - - - - - - - - - - - -~ 356 XXIV | stąd w powszednie wmieszał się pożycie,~Jako element potrzebny 357 XXIV | potrzebny koniecznie -~I darło się to zewnętrzne okrycie~Ładu - 358 XXIV | tło,~Całej epoki garnie na się światło.~Prawda to cudem 359 XXIV | bywa,~Że i Ironia w ten się płaszcz odziewa,~Ta siostra 360 XXIV | przez ucisk powstała,~Która się rodzi z nadmiaru boleści~ 361 XXIV | boleści~I współ-łez nie ma, bo się przecierpiała,~Współczucie 362 XXIV | Fascynacja zaś składa się, nie rodzi -~Czym zaś jest 363 XXIV | rodzi -~Czym zaś jest przez się? - nie wiem, ani zgadnę;~ 364 XXIV | chruścianych płotów,~Gdy się przewinie raz, umierać gotów.~ 365 XXIV | Zofii syn Aleksandrowy~Niósł się jak drzewo z posady wyrwane,~ 366 XXIV | nie znalazł w niej, co mu się śniło -~Lub chciał, ażeby 367 XXIV | zgadywać te słowa,~Których się brzmienie powierza kamieniom,~ 368 XXIV | serc nie mają - a ludziom się chowa,~ mają - mogą mieć? - 369 XXIV | Na mozaikowym oparłszy się stole,~Który-ć odbija łokci 370 XXIV | sprawa~Serca - płomieniem się niszczącym pali.~Wątpliwość 371 XXIV | zjątrzenie -~I tak przepoić się jej własnym jadem -~- - - - - - - - - - - - - - - -~ 372 XXIV | dotrzymać sumienie;~I - stać się dla niej wydeptanym śladem,~ 373 XXIV | krzywych zboczeń mogłyby się sunąć -~A potem - jad ów, 374 XXIV | wyssany tak, splunąć -~I - że się ciężar przestało już nosić:~ 375 XXIV(2) | wyrazu fascinatio wywodzi się od fasces. Były różne akcenta 376 XXIV(2) | nierozłączne z odwoływaniem się do prawa, a właściwe naturom 377 XXIV(2) | zanadto mnogie - zostawia się je przeto uwadze i studiom 378 XXIV | leżały na bruku,~Indziej się kwiatów wieńce czerwieniły -~ 379 XXIV | Barchoba,~I szukał okiem, zali się nie myli?~- Gdy ruch się 380 XXIV | się nie myli?~- Gdy ruch się zrobił w tłumie - tak że 381 XXIV | Za tłumem, w jedną stronę się zwrócili.~W głębi zaś placu 382 XXIV | czasie~Kapłański sługa wyrwał się - a potem~Brązowy topór 383 XXIV | i ułożył w ścianę.~Trup się po bruku przeciągnął płaszczyźnie,~ 384 XXIV | chwili,~Gdy naciągany łuk ci się wyśliźnie -~I rzekł: "Na 385 XXIV | ojczyźnie~Konać - wyśmiewa się z siebie ironia."~- Coś 386 XXIV | Młodzieńca tego, kiedyś się dowiecie -~Którzy jesteście 387 XXIV | toporem,~W człowieczej krwi się chłodzicie - szalem!~Tym, 388 XXIV | poczniecie wzorem~Pisanie, co się w powietrzu czerwiem,~Padniecie 389 XXIV | nadbrzeżnym piasku,~Przy upominań się wzajemnym wrzasku.~I niezadługo 390 XXIV | purpurowej krasy,~W błota się szybach mętnych odbijało;~ 391 XXIV(5) | Linie w wojsku równały się po goleniach.~ 392 XXV | Gdzie drży fontanna i lampa się pali.~ ~Zamorskich mężów 393 XXV | przed domem~Czuwać - i jakby się coś dokończyło~W teatrum, 394 XXV | własny zmysł i doby,~Która się raczej miała na wezbranie -~ 395 XXV | nie~I szukać, czego szuka się w boleści~Krzykiem, lub 396 XXV | jedynie w duchu spotyka się - -~Więc, co pierw było, 397 XXV | starzec umarł - zrodziło się dziecię.~ ~Przechadzkę swoją 398 XXV | Także poznałbyś. - "Akiba się miewa~Dobrze - odgadłeś 399 XXV | mowy,~Jakby odległym jawiła się grzmotem -~I zaczerwienił 400 XXV | grzmotem -~I zaczerwienił się w sposób niezdrowy,~I zbladł - 401 XXV | zdawania rzeczy,~Co już obyło się w poselskich słowach -~Jak 402 XXV | mówi mieczy,~Kiedy zatyka się je w łoża głowach.~Tak mów, 403 XXV | niewiele~Konnych, co zwie się Machabejska jazda,~Piechoty 404 XXV | Dwa razy tyle wiedzie za się Gwiazda~Po drogach tkanych 405 XXV | wprawdzie świeca,~Kiedy się jawił - ta, rzekłbyś, dziewica -~ 406 XXV | wszczyna~Pieśń - a z trąb niźli się odleje ślina,~To krew się 407 XXV | się odleje ślina,~To krew się pierwej na toż miejsce rzuca,~ 408 XXV | Do nóg przychodnia miał się. - "Być nie może! -~Zawoła 409 XXV | głowę~I prawie rozśmiał się jak dziecko - żwawszy - -~ 410 XXV | okrytej,~Mówiąc: "Gdyby się serce stało głazem,~Miałoby 411 XXV | zabiegły bladawą,~Cichość się więcej uczyniła głucha -~ 412 XXV | tającemu:~Tak wzajem bali się pytania: "Czemu?"~- Ciszę 413 XXV | który~Cichł i podnosił się, i milkł w parowie,~Dwojakiej, 414 XXV | parowie,~Dwojakiej, zda się, płci albo natury,~Głos, 415 XXV | słowo,~I słychać było, że się drzwi ze ścianą~Zwarły, 416 XXV | spalone w żużel - gdzie się osły~Tarzały podłe - ty5 417 XXV | czasu przyszłego,~Który się jeszcze oku nie odsłania:~ 418 XXV | upajającego~Przez oderwanie się od współczesności,~Boskości 419 XXV | popiwszy kielichem,~Godzisz się wreszcie z myślą, żeś jest 420 XXV | Nie, iżbyś szukał zniżenia się w zwierzę,~Lecz że, nie 421 XXV | rozumem doczesnym,~Stając się wiecznym, ileś nad-spółczesnym.~ 422 XXV | ludziom na śmierć idącym się daje~Puchar7 - i w innych 423 XXV | od bramy~Wypartej darły się wstęgą brązową,~I tupot 424 XXV | lecz w chwili, gdy miał się ku sieni,~Liktorów weszło 425 XXV | spokojny~I zimny - pełni to, co się należy -~A łatwość w tym 426 XXV | Patrzeć, jak rzymski chłop się w cyrku bije.~A gdy zaniosą 427 XXV | trwa jeszcze ? Cezar jak się miewa?" -~To mówiąc, kaszlać 428 XXV | gałązki oliwne,~Co zdały mu się uwieńczać siwiznę.~  ~ 429 XXVII | mając, raczej ową,~W którą się rzeźbiarz stroi, kiedy bogi~ 430 XXVII | szczególny w sobie,~Że zdał się innej należeć osobie -~I 431 XXVII | Zniknijcie - ziemio, wracaj się do ziemi!~Laury! suchymi 432 XXVII | Laury! suchymi rozmiećcie się pyły" -~Brak środków dwakroć 433 XXVII | wcale,~Nim Zofia z swym się współczuciem ozwała,~Kwiatami 434 XXVII | ozwała,~Kwiatami począł bawić się niedbale,~Każąc, by leków 435 XXVII | jaskrawszy,~Jak gdy weselą się osoby chore.~ ~I obraz to 436 XXVII | zaprawdę ciekawy:~Wygnańca, gdy się z ręką tej kobiety~Leżącej 437 XXVII | osoba nie chora,~Lecz jak się dzieci bawią w swej pościeli -~ 438 XXVII | Jak gdy kto z żywym bawi się stworzeniem - .~"Bądź zdrów!" - 439 XXVII | Podsłyszą szpiegi, co się w lirze chowa,~Rozbiją na 440 XXVII | jeszcze o drachm założą się parę,~Czy też do Grecji 441 XXVII | swej opończy~Wytartej, stał się pogrzebowym sługą:~Przyjaźnią, 442 XXVIII | wzniecają pastuchy,~Ludzie się jacyś krzątali - czy duchy? –~ 443 XXVIII | Bursztynowymi polewan aromy,~Palił się stos ów czworobocznie stromy,~ 444 XXVIII | Niedługo konne zaczną się wyścigi -~Jezdnych." 1 - 445 XXVIII | zakryty~Od strony, gdzie się stos na wzgórzu pali,~Dawał 446 XXVIII | stos na wzgórzu pali,~Dawał się po swej poznać wykwintności,~ 447 XXVIII | czemu Pomponius, chyląc się na grzywę,~Przeto cugle 448 XXVIII | wschodu słońca,~Trzeciego zdał się upatrywać gońca - -~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~ 449 XXVIII | poza szerokiemi,~Droga się w wąwóz zakrzywiała czarny~ 450 XXVIII | pożarny,~A kamień taki tuffo2 się nazywa,~Topora cięciu echem 451 XXVIII | i szelest klamidy~Zdawał się odrzec: "Nie znałem was -


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License