Part
1 Dozk | przypowieści, nie zaś powieści, a to z przyczyny, że intrygi
2 Dozk | nie robi - cierpi wiele, a zabity jest prawie że przypadkiem,
3 Dozk | tak czarującej talentami, a tak nerwami i wolą do siebie
4 Dozk | greckiej - rzymskiej, a łono Jej chrześcijańskie,
5 I | z greckich miał medali,~A w oczy patrząc: skroń nabrzmiałą
6 I | młodzian zdążał już do Komy,~A Romę marzył podobną do łuku~
7 I | się ulica okręcała krzywa,~A strażnik z włócznią stojący
8 I | z Epiru" - i dalej~Osły a konie szły - - i znów pytali.~ ~
9 II | miasto - tu cię woły miną,~A tam wykwintna biga zastanowi;~
10 III | ciężeć poczną od czuwania,~A słów mierzonym śpiewanych
11 III | gorączki z nałogu czekano,~A coraz nową rzecz dyskutowano.~
12 III | się kroplił jako płyn - a potem~Jakobyś srebrnym wydzwaniał
13 III | Ruch też głosowi wtórował, a zawsze~Prędzej, w obejście
14 III | szarym płaszczu i tunice,~A laskę przed się stawiał
15 III | raczycie prosto do ogrodu?" -~A w glosie jego było coś i
16 IV | IV~ ~Pomiędzy świtem a nocy zniknięciem~Płomienne
17 IV | coś mami.~Pomiędzy świtem a nocą jest chwila,~Gdy hoże
18 IV | gwiazda wtedy w niebo tonie,~A słońce rude swe wynosi skronie -~
19 V | V~ ~Pomiędzy świtem a nocy zniknięciem~Płomienne
20 V | powieki~I trzeźwił róże mdłe, a oczom szkodził,~Po-rozparzanym
21 V | przeczyć śmiał - szukali mętów,~A często naprzód, czując się
22 VI | liry rozrzuconych,~Duma - a duch jej trzepoce skrzydłami,~
23 VI(1)| Przysłowie, a pierw zabobon Rzymian.~
24 VI | jednym słowem,~Krótszym a głębszym, wlewać można radę,~
25 VI | przecież jak Rzym świetne były,~A jednak Scyta Zamolksys z
26 VI | zapytać muszę:~Mąż tajemniczy a powszechnie znany -~Kto
27 VI | Rzym jeden Rzymem, a świat - jego murem.~§5~Mistrz
28 VI | oną twarz starą~Patrzył, a potem zatrzymał się w dali,~
29 VI | Patrycjatowi, scyjencji, epoce."~- A potem łzę byś na egipskie
30 VI | twarz rzucając światło,~A światło z sługi jej przyjścia
31 VI | odpowiedź była obojętną,~A głos już więcej szczery
32 VI | więcej szczery i otwarty,~A sługa cicha bynajmniej natrętną.~
33 VII | kupiec rzekł, rzucając figą -~A inny drugą: "Moja więcej
34 VII | Moja więcej bystra" -~A inny: "Moją zawarczę jak
35 VII | ten, kto prawu przeczy;~A prawo trzeba znać - z czego
36 VIII | każda przejrzystą arkadą,~A każda z arkad tych poopierana~
37 VIII | jak przekład dosłowny -~A poznasz Zofii dom po tym
38 VIII | rzeczom, do których należą,~A wtedy będą rozwici i staną.~"
39 VIII | podnosząc się z wolna,~A potem w dłonie klasnęła
40 IX | okiem nie bez pewnej wprawy,~A okiem zimnym: tak rzemieślnik
41 IX | Świadczymy!" - prawił:~ ~"A ja oto właśnie~U siebie -
42 IX | pokornie."~ ~To rzekł i upadł, a za nim i owi,~Co mu świadczyli,
43 IX | Pretor - i inny, i owy,~A każdy ściągał twarz, jakby
44 IX | skrzypców smyk zamienia piłę,~A w nierozwity róży pąk obcęgi.~ ~
45 IX | I tego, który przebacza, a czeka,~Aż chwila przyjdzie,
46 IX | Bacha, roślejszym o głowę -~A ci że byli ludźmi, nie nowina!~-
47 IX | uwielbiacie, cenić nie umiecie,~A że sprzed serca Boga wam
48 IX | Czy głos tak dzielny był, a tłum tak podły.~"Czekaj!
49 IX | zacne dwie ze mną osoby,~A głos masz silny przez sytość
50 IX | Doktor!" - krzyknęło trzech, a byli zgodni,~Że posądziłbyś
51 IX | współ-skarżeni~Poczęli chleb jeść, a tak cicho było,~Że i najwięcej
52 IX | marnym uznawszy się pyłem!~A to są sprawy nie do wybaczania!"~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~ ~"
53 IX(1)| Oddajcie co Cezara Cezarowi, a co Boskiego Bogu" - ta przez
54 X | stronę błysnął rząd pancerzy,~A w drugą - sądom wyższym
55 X | Chrześćjanin,~Ani polityk, a tym mniej poganin,~Wymowy
56 X | ci: "Nie znałeś Gwida"-~A nie: "Czy znałeś Gwida ?" -
57 X | ruchu odda się ruchowi,~A myśl i mowę, że pięknie
58 X | ręku wnosić można było,~A Egipcjankę - co wraz poznać
59 X | zwykła, mijał Rzym bogaty,~A retor, fałszerz daru i uczucia,~
60 XI | frontonie świątyni ma brata,~A wszystkie dobrze zrównane
61 XI | może gdzie w drogi połowie,~A Egipcjanka w domu swojej
62 XI | kształt obłoku,~Obejmowały - a światło, złamane~Po dwakroć,
63 XI | obracali kroki,~Milcząc - a znali tak ową granicę~Czuciem,
64 XI | będzie, nie ma być osoba?"~- A potem dodał zimno: "I ja
65 XI | panią, ile mogę, leczę."~ ~A Jazon dalej: "Kiedyś, wchodzi
66 XI | Koryncki mistrz poprawił togi,~A Zofia w czoło patrzyła Magowi.~ ~"
67 XI | rzucił wyplątanym włosem,~A usta, jako gojącą się bliznę,~
68 XII | zbliżyli się wzajem poznani,~A Aleksandra syn rzekł: "Poniósł
69 XII | pozdrowienie takie zagaiło,~Co ten a owy w słowie quidam baczy,~
70 XII | mniemać wiszącą u liry~Dłońmi, a rąbkiem ledwo szaty nikłej~
71 XII | wypadek~Może mieć miejsce - a jego towarzysz~Stał jako
72 XIII | ten, środki że znał - a ów cele.~ ~Grek przeto młodzi
73 XIII | Tyś mistrzem ziemi tej - a Tybru glinę~Na posąg w ręce
74 XIII | je olśnisz, czy nie - -~ ~A jako bywa wśród ległych
75 XIII | fontannie płomień niosła kreto,~A blaski onej, rosą odkroplane,~
76 XIII | łamane od ognia płomieni;~A potem westchnął i wyszedł. -
77 XIII | kształt, gdzie był niejasny,~A ciemny ówdzie, gdzie w pełnej
78 XIII | więcej został jednakowym;~A Zofia coraz w myśli się
79 XIII | przestanki porwany gniewliwe,~A dalej słowa zgryzione namiętnie,~
80 XIII | rzesze na cyrku znudzone,~A rzadki wierzył - i trza
81 XIII | nie rzekłszy: "kto woła?"~A Aleksandra syn, z śmiechem
82 XIII | gwarem, które mają być, a bolą;~Powietrzu, które,
83 XIII | umarło,~Czy wszystkie zmarły, a jedne nie zdoła! -~ ~Noc
84 XIII | klątwy rzucając niewczesne,~A prawda ludziom zda się jak
85 XIII | Przedświtu blasków doczekał, a potem~Wytrwał i, dniowy
86 XIV | które zaniechały pallę1,~A włosy w rąbek ku górze od
87 XIV | mu podobni:~Ten z szat, a owy gesty udanymi,~Ci swoi
88 XIV | jak den uwiązany~Chadzał - a głowa jego nad ramieniem~
89 XIV | inne czucia są olbrzymie,~A inne karle, i dumą tam sięga,~
90 XIV | furty zatrzasnąć podrywem,~A choćbyś sam był lwem, wiesz
91 XIV(3)| kabalistyczne, bez względu na serca, a z widokami jedynie socjalnymi
92 XV | dziś do jedzenia~Siadam1, a tobie, gdy chcesz, służę
93 XV | skroni nie ochładza -"~"A róże?"~"Może bez wieńca
94 XV(2)| nieszczęścia w miłości - a wieniec dębowy nosiły osoby,
95 XV | twoje, pani, piję zdrowie,~A pijąc, będę przypuszczeń
96 XV | bacząc, Zofia obróciła lica,~A Lucius z gestem dobrej znajomości~
97 XV | odziany~W przejrzystą szatę, a Florus w płaszcz tkany~Sposobem
98 XV | przejrzyste~W Cos wyrabiane są, a rzecz ta droga,~Dlatego
99 XV | co swego dobiegł ideału,~A w palcach pedum obracając
100 XV | d przedwcześnie zgaśnie,~A jesteś w ciągu twego zatrudnienia.~"
101 XV | rzekł: "Węzły gordyjskie a miecze~Spotykać winny się -
102 XV | Odpowie Pulcher Zofii, a ta znowu:~"Więc, do pańskiego
103 XV | mniemam, jest brać wzory,~A inna: wzór brać" - i zamilkł.~
104 XV | wspomniana~Przez dorodnego mówcę a młodziana -~Prawdą jest -
105 XV(9)| najwyższego ofiarnika, a przeto księcia żydowskiego,
106 XV(9)| lamą złotą na czapce swej, a na lamie złotej napisane
107 XV(9)| objął go potem, i uścisnął - a gdy poufny jego, Parmenion,
108 XV | osobne zajęła siedzenie,~A lirę do rąk wziąwszy, coś
109 XV | ku prawdzie pierwowzoru,~A inna - wieniec wić - lub
110 XV | ku prawdzie pierwowzoru,~A inna - wieniec wić - lub
111 XV | jeszcze w cztery strony,~A postać wieszczki z nich
112 XV | krokiem wstępu i odwrotu,~A włos mająca zlepiony od
113 XV | zwitek, to szedł w stronę -~A goście byli nieco zadziwieni,~
114 XV | przyciął, patrząc naokoło;~A Aleksandra syn te rzeczy
115 XVI | krymkę podróżną na głowie,~A potem lampy światełko czerwone~
116 XVI | Mówił:~"Ten i ów rodzi się - a bywa:~Ci duchem - tamci
117 XVI | tamci zbliżeni są kością,~A tamci głosu dźwiękiem -
118 XVI | tamci głosu dźwiękiem - a ci mieniem,~A owi jeszcze
119 XVI | dźwiękiem - a ci mieniem,~A owi jeszcze głębszą wzajemnością~
120 XVI | ciągnąc dalej:~"Drama też, a drama -~Grek, a Rzymianin,
121 XVI | Drama też, a drama -~Grek, a Rzymianin, a Żyd - nie taż
122 XVI | drama -~Grek, a Rzymianin, a Żyd - nie taż sama -~Zobaczysz
123 XVI | zabrzmiało stąpanie,~Rosnąc, a dalej i w przysionku cieniach~
124 XVI | ni niewiasta,~Młodzian, a z czołem pooranym w smugi!~
125 XVI | podanie~Utrzyma w ciągu, a zerwie, to zerwie:~Tyś może
126 XVI(2)| wulgarnie oznacza Machabei, a kabalistycznie wykłada się: "
127 XVI | okiem błyskawicę,~Wstając, a potem z powszednim spokojem~
128 XVI | podróżnym wychodził tłomokiem.~A po północy było już na niebie,~
129 XVI | klejoną,~Szczyt jedną wiodąc, a spód drugą stroną.~To zwłaszcza
130 XVII | wschodu do zmierzchu~Baczył - a potem włosów wstrząs! kędziory,~
131 XVII | Ludzi: z tych każdy chodzi a uważa,~Gdzie brak? - i zaraz
132 XVII | miedzianymi gwiazdy i gwoździami,~A jako ptaszę z gniazda, nim
133 XVII | warta!" 1 - Lucius rzekł, a owi,~Którzy lektykę nieśli,
134 XVIII | gadzinę,~Gadziną w zwierzę, a zwierzem w upiory~Fantazji -
135 XVIII | liściami,~Których kwiat tarczą, a pręty orężem,~A pąki - iskier
136 XVIII | tarczą, a pręty orężem,~A pąki - iskier tlejących
137 XVIII | Tę na świeczniku prostym a wysokim~Stawiała właśnie
138 XVIII | właśnie gospody służebna,~A był czas, kiedy słońce,
139 XVIII | wszakże ja choć szukam bramy,~A skoro mylę się, mylę trudami.~§
140 XVIII | których jasno nikt nie powie,~A która wszakże jest, i jest
141 XIX | poznał wewnątrz żywych,~A o okopach myśląc i przedmurzach,~
142 XIX | krzywych,~Przeto iż dłuższe, a ceniąc je bardzo,~Jako uczeńsze
143 XIX | tabliczki i róże~Białe, a widno, że idąc je zrywał~
144 XIX | tym dodał od niechcenia:~"A lubię rzeczy wywodzić z
145 XIX | rzeczy wywodzić z korzenia -~A te mi Żydy bredzą swe marzenia -~
146 XIX | Żydy bredzą swe marzenia -~A nie tą drogą iść ma - jest
147 XIX | Venus miejsce mieć ma - a powoli~Uobyczają się i przyzwyczają5 -~
148 XIX(4)| ironię uczuć, w melancholię; a ta, jako religijny skrupuł,
149 XIX | przez błąd swój głęboki!~A ty, coś prawdę poprawiał
150 XIX(5)| jedno z tych śmiertelnych a potężnych doktrynerstw,
151 XIX | Familią-Świętą~Rafaelowską stanął6, a Jupiter~Świętego Pawła głowę
152 XIX(7)| szła prosto na okręt jego, a przerażenie było takie,
153 XIX(7)| podać Ewangelię Ś-go Jana, a wyszedłszy naprzeciw strasznego
154 XX | jasnych gwiazd oczy zawraca,~A cały urok nocy południowej~
155 XX | toczy, choć kometę spotka.~A on - na onym ogromie malutki -~
156 XX | w cieniu.~Jakoż te trudy a radości one~Nie znane już
157 XX | Pan bowiem jest i Mistrz - a rzekłbym: prawie~I uczeń -
158 XX | westchnąć podnosząc się rano.~A któż podzielić i dostrzec
159 XX | wygnaniec na świecie~Żył - a miał pierwsze prawo na planecie! -~
160 XX | pierwsze prawo na planecie! -~A był zniweczon tyle, ile
161 XX | wielożeństwa nie istniało stadło,~A która żyła sama - była biczem~
162 XX | stronę,~Pozostawały, jak ulga a rada:~Traf wyjątkowy - stoicyzm -
163 XXI | Napotykałeś, ustępując z drogi,~A czułeś ścianę gmachu poruszoną,~
164 XXI | ramion,~I grzyw na hełmach - a wodzowie sami~Zdali się
165 XXII | rzuciła okiem na służebną,~A raczej bielmem oka, bez
166 XXIII | na pamięć przychodzi."~' A Florus zasię: "Mniemałżebyś,
167 XXIV | społeczeństwami!~Kto słaby, chorzał, a kto nie był chory,~Cierpiał -
168 XXIV | znane:~Krzywe na proste, a proste na krzywe~Paraliżując
169 XXIV | całej,~Gdzie wchodzą ludzie, a nie ideały?-~Na łożach jedni,
170 XXIV | władnąc fascynacją,~Gore, a zawiść z nią, sztuczna z
171 XXIV | kamieniom,~Iż serc nie mają - a ludziom się chowa,~Iż mają -
172 XXIV | żwir strusia wnętrznościom,~A jako zbroja ordzewiała -
173 XXIV | strumienia dno, pstre kamieniami;~A pieśń twa słodka jest -
174 XXIV | pieśń twa słodka jest - a miodu plaster~Z nie tylu
175 XXIV | A własne jednak dotrzymać
176 XXIV | zboczeń mogłyby się sunąć -~A potem - jad ów, wyssany
177 XXIV(2)| odwoływaniem się do prawa, a właściwe naturom spraw przed
178 XXIV | wmięszan do powózek huku,~A do cięć głuchych w mięso
179 XXIV | zaniepoznał, co radość? co żałość?~A widząc rzeczy-różnicę, nie
180 XXIV | koszem do pół osłonięty,~A ziół i kwiecia woń powiała
181 XXIV | przy tym: "Hurra!" -~A podbiegając z krzykiem na
182 XXIV | złote rogi~Ujęto stryczkiem, a rzesza wezbrana~Nie miała
183 XXIV | Z toporem szaleniec!" -~A setnik ręką skinął - w tymże
184 XXIV | Kapłański sługa wyrwał się - a potem~Brązowy topór jak
185 XXIV | Których świat niewart, a śmierci są łupem:~To zaś,
186 XXIV | Błogosławię~Duszy twej - a wy! co znaczy skonanie~Młodzieńca
187 XXIV | Półbóg-że zstąpił?" - a męże~Żydowscy: "Ktoś ty?" -
188 XXIV | męże~Żydowscy: "Ktoś ty?" - a rzymscy: "Człowiek bez rozumu!"~
189 XXIV | rolę rzuca kto ziarnami.~- A szept ów służył jemu za
190 XXIV | Chrześćjański to pies!" - a kapłańskie sługi~Stryczkami
191 XXIV | skroń lub ramię czasem,~A czasem sznura tylko silne
192 XXIV(6)| z którego wagi robiono, a potem, zmieniwszy je, zużywano
193 XXV | chwila ruchomem -~Znikli. - A jeśli poranił kto osoby~
194 XXV | Niż to zwykł czynić sam - a ręki gestem~Wskazywał, by
195 XXV | Słuchaczem jestem,~Mów - a spokojnie - bez zdawania
196 XXV | konnicą,~Łucznik! środkiem: a sam na kształt głowy,~Z
197 XXV | modlitwie wszczyna~Pieśń - a z trąb niźli się odleje
198 XXV | może! -~Zawoła pielgrzym - a - broń-że mię. Boże!" -~
199 XXV | jak dziecko - żwawszy - -~A potem, z dziwnym na twarzy
200 XXV | głos sporu~Między Barchobem a gośćmi - głos, który~Cichł
201 XXV | Antyjochowych zbiłeś pięć tysięcy,~A powracając do Jeruzalemy,~
202 XXV(4)| Jowisza Kapitolijskicgo, a była ona z napisem: Aleksander,
203 XXV | Przychodzień rzecze - a jako dni osiem~Postanowił-był,
204 XXV | W których "gdzie" znika, a myśl ze wspomnienia~Obecność
205 XXV | Uobecniając treści niedotkliwe,~A niepokoją wewnętrznie sumieniem,~
206 XXV | twierdzisz: "Wierzę!" -~A twierdząc, konasz rozumem
207 XXV | dworu~Stuk młotka zabrzmiał, a potem ten samy -~Lecz już
208 XXV | jak cięcie obuchem toporu.~A dalej poświst zawias, co
209 XXV(7)| Dajcie napój mocny ginącemu, a wino tym, którzy są ducha
210 XXV | pełni to, co się należy -~A łatwość w tym ma utrzymania
211 XXV | chłop się w cyrku bije.~A gdy zaniosą skargę do senatu,~
212 XXVI | więcej drobne kawałeczki -~A kość parskała i złote zeń
213 XXVII | posłańcem, który miał doń list, a leki~I kwiaty z willi przyniósł
214 XXVII | porównanie,~Iż nie mniej gorzkie, a przyjął - wygnanie! –~ ~
215 XXVII | człekiem nieszczęśliwym~A lirą, która z drugiej strony
216 XXVII | jest na świecie coś warte -~A ludzie patrzeć będą, jak
217 XXVII | mi coś3 - amforka mała -~A taki wielki świat! - tak
218 XXVII | miecze,~Lecz poniewierka już a skryte jady~Narodu resztom
219 XXVIII | ów czworobocznie stromy,~A grupy ludzi odeń aż ku bramie~
220 XXVIII | Przeto iż cugle legły, a koń skrami~Rażony, szyję
221 XXVIII | jako żużel jest pożarny,~A kamień taki tuffo2 się nazywa,~
222 XXVIII | zmarszczki mające sędziwe,~A jako zmarły kwiatu pąk,
|