Part
1 Dozk | DO Z. K.~WYJĄTEK Z LISTU~Czytałeś,
2 Dozk | spodziałem się był, dawałeś do czytania ten rękopism przypowieści
3 Dozk | talentami, a tak nerwami i wolą do siebie nienależnej, może
4 Dozk | wszelkiego podobieństwa, do dziś jeszcze podobna jest
5 Dozk | dziś jeszcze podobna jest do tego kościoła, który za
6 Dozk | księżyca świetle oglądałeś - do tego kościoła, co w kwadracie
7 Dozk | korzystałem uwag Twoich co do kształtowania się tej mojej
8 I | młodzian z górnego Epiru~Do miasta Regium, na rzymskim
9 I | Epirski młodzian zdążał już do Komy,~A Romę marzył podobną
10 I | Komy,~A Romę marzył podobną do łuku~Tryumfalnego, którego
11 II | wstrzymawszy się nieco,~Do gramatyka rzymskiego te
12 III | drużyny~Mądrej podobną była do opalu,~Co zda się mieścić
13 III | Czy nie raczycie prosto do ogrodu?" -~A w glosie jego
14 IV | skinienia.~- Pod taką dobę do swojej gospody~Syn Aleksandra
15 IV | Wszedł i dwa palce przyłożył do brody:~Drgnął, błędną ręką
16 V | Pod taką dobę u Artemidora~Do głównej sali wracano z ogrodu:~
17 V | wewnętrznej spieki.~Szli więc do sali, gdy niewolnik zasię,~
18 V | sali, gdy niewolnik zasię,~Do laurowego wbiegnąwszy ciennika,~
19 V | imię;~Był nawet wzywan i do Adryjana,~Na posłuchania
20 V | widzieli mniej jaśnie.~To miał do siebie Mędrzec, tak iż w
21 V | uliczni czciciele~Podobni byli do zbiegłych klijentów,~Gdy
22 VI | VI~ ~Zofia, do siebie weszedłszy leniwo,~
23 VI | czarem,~Marząc: czy same do niej przyjść nie raczą? –~
24 VI | osłupienia, niby~Do wyczerpnięcia wnętrznego
25 VI | będąc w tej cichej robocie~Do jakiej dawnej Sybilli, gdy
26 VI | kończąc czytanie~Rzekła: "Nie do mnie!" - z gniewu czy z
27 VI | naznaczywszy mądrą,~Przypiął do ciżem, lub psu na obrożę! -~
28 VI | by, jak Scipio, sam gadał do Rzymu,~Albo tu cała szlachta -
29 VI | rapsody pochmurne,~Które do siebie mają, że upadam,~
30 VII | letsze,~Sposobem Partów do ciała przywarte,~Welgnione
31 VII | jadąc, piesze wiódł szeregi,~Do środka w koło nieporządnie
32 VII | nie wbitę.~Tą osią byli do pół obnażeni~Męże trzej,
33 VII | solenny i rozprawiający.~Do wpół na osła pochylony grzywie,~
34 VII | To rzekłszy, cofnął się do towarzysza,~Który na boku
35 VII | pomnę, u Artemidora~I mam do Mistrza list." - "Przyszły
36 VIII | takowej teracy,~Podobny jesteś do biustu pod łukiem,~Gdy nogi
37 VIII | stosowny~Ton zieloności do kwiatów swych blasku,~Często
38 VIII | zostaną~Oddani rzeczom, do których należą,~A wtedy
39 VIII | sposoby."~Zofia, to wszystko do Artemidora~Mówiąc, kończyła
40 VIII | bowiem naraz z dwojgiem osób,~Do elokwencji mając dar i sposób,~
41 IX | ludzi~O zbrodnię, która lud do buntu budzi.~ ~Po krzykach: "
42 IX | cała,~Od wierzchu schodów do schodów podnóża,~Usadowiła
43 IX | barwy okrawek zszywana,~Do wietrzonego podobna dywana.~ ~
44 IX | Świadczcie!" - odezwał się Pretor do grupy~Szpiegów i świadków,
45 IX | świadków, stojących pod słupy,~Do pół okrytych cieniem, w
46 IX | Ogrodnik, który coś składał do kosza,~Przed drzwiami domu
47 IX | wiecznego Kościoła;~Albo do tegoż o ile się zbliży~Prostak,
48 IX | okrzętne łącząc obyczaje~Do datku swego - i kruszynę
49 IX | krew swą - więcej sobą,~Do szczętu siebie dotrwając
50 IX | sobie~Zniósłszy się sama, do stóp padnie tobie.~ ~"Gwido -
51 IX | pyłem!~A to są sprawy nie do wybaczania!"~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~ ~"
52 IX(1) | wymagające baczności. - Co do właściwego znaczenia odpowiedzi
53 IX(1) | które ją wywołało, należy do tych, które nigdy nie powinny
54 X | głazu wyciosane,~Wnijścia do arkad zwęźlonych zawile.~
55 XI | kwiaty -~Przechodzić trzeba do Mistrza Jazona.~Nareszcie,
56 XI | od furty pnie się~Nie już do domu, lecz znów na ulicę~
57 XI | nad nią Adryjana.~ ~Drzwi do tej sali, będąc otworzone,~
58 XI | dala patrząc, niepodobne~Do solenności, w którą się
59 XI | nikomu,~Łokciami wrosłe do kolan od brody -~Gdzieś
60 XI | pora."~Tu zaś obrócił się do Artemidora,~Dla dwojga razem
61 XI | dalej: "Kiedyś, wchodzi do mnie~Osoba, oczów prawie
62 XI | rzeczy.~Dnia tego, tyle mając do przyjęcia~Osób, nie mogłem
63 XI | patrzyła Magowi.~ ~"Czasem - do siebie mają to i progi -~
64 XI | zwijał i od brwi falami~Do góry zmarszczki mnogie podejmował,~
65 XI | Akcent, co długo nie dał do myślenia,~Czy się już wątek
66 XII | nie dzielonych z nikim,~Do swobodniejszych odroczonym
67 XII | parów schylając podłużny,~Do rąk jej - czoła swe chyliły
68 XII | zdrowiej~Od Mistrza tego do siebie, lecz mało~Z krystaliczniejszą
69 XII | pierwszy Quidam?" - rzekł do Pani~Towarzysz, dalej prowadząc
70 XII | zapewniwszy, że się od-zobaczą,~Do miasta jedni szli, drudzy
71 XII | miasta jedni szli, drudzy do Maga,~Lecz Zofia odtąd zgadywać
72 XII(1) | Żart ten odnosi się do mniemania Pitagorejczyków
73 XIII | zabyte,~Aż wszystko będzie do szczętu spożyte -~Aż Grek
74 XIII | realny,~I zapisował porządnie do księgi~Edykt ten albo ów
75 XIII | kadzielnicy.~ ~*~Ci, co wchodzili do Mistrza Jazona,~Ujrzeli
76 XIII | Szerokim łokciem przypartą do stołu,~Jak człek na pierścień
77 XIII | gościa wzruszył głowę,~Lecz do Barchoba wraz zatoczył lice,~
78 XIII | czy Barchob cofnął się do ściany.~ ~"Że są prawdziwe
79 XIII | tu poetessa pewna:~Grecja do siebie ma, że była śpiewna."~ ~
80 XIII | pierwsza myśl odżyła,~Skąd był? do czego złamkiem swym należał?~
81 XIII(3) | Gwidem?" Odniesienie myśli do zajścia na karcie 196~[tu
82 XIV | Pomponius brzmiało jak: "Do broni!"~W legiach - lub
83 XIV | mądrości i prawa,~Lecz miał do siebie to, że mawiał śmiele,~
84 XIV | wszakże nie uczęszczał do niej,~Filozoficzne swe mając
85 XIV | słały mu spojrzenia,~Gdy do teatrum wchadzał w swej
86 XIV | napisem L.P.P. - wreszcie do tego,~Jak włócznia, laska,
87 XIV | razy tyle będzie modny,~Do tyla cale nie będąc fałszywym,~
88 XIV | gwałtem sobie niesie~Z teatrum do dom - lub jak koturn zmienia~
89 XV | Mówiła Zofia - ja dziś do jedzenia~Siadam1, a tobie,
90 XV(3) | Lacrimatoria - naczynia do łez szklanne, w grobach
91 XV | jak człowiek mniej dbały,~Do kogo? o czym? mowa, lecz
92 XV | szacie takiej jest podobny~Do rzeczy w szklanną pochowanej
93 XV | Krótka to była szata, jak do jazdy,~Więc i na ręku płaszcz
94 XV | pedum obracając giętko,~Coś do Florusa poszepnął przez
95 XV | stworzę k'temu nowy,~Widząc, do ila czcze są szkoły wszystkie,~
96 XV | Tylko - mam jeszcze pierw do zbycia z głowy -"~Tu zamilkł -
97 XV | Zofii, a ta znowu:~"Więc, do pańskiego wróciwszy systemu -~
98 XV | jadał~Wieczerzę leżąc - do obiadu siadał.~My, co na
99 XV | gość leży -~Ten i ów sposób do wzoru należy -~I tak: gdzie
100 XV(9) | jest z listu Aleksandra do matki jego.~Co do pokłonienia
101 XV(9) | Aleksandra do matki jego.~Co do pokłonienia się Aleksandra
102 XV(9) | Najwyższego. Wyszli tak do Sapha, skąd widać Jeruzalem.
103 XV(9) | Aleksander w poczcie kapłanów do miasta i do świątyni Pańskiej -
104 XV(9) | poczcie kapłanów do miasta i do świątyni Pańskiej - i uczynił
105 XV | zajęła siedzenie,~A lirę do rąk wziąwszy, coś marzyła,~
106 XV | Zofii postać, niepodobną~Do siebie samej, gdy za nią
107 XV | potu;~Ten ręką z listem do Artemidora~Skinął i pismo
108 XVI | głęboko.~Mag po fenicku mówił do Barchoba,~Który, w podróżne
109 XVI | Ile że twarzą zwróceń był do ściany;~Przybysz w oddali,
110 XVI | Krety,~Okręty - z Rodu, do pchnięcia sztylety~Na miecze
111 XVI | uczniowi na czoło,~Które do kolan biegło jakby wagą;~"
112 XVI | raźno wyszedł, owy, toż do siebie~Wziąwszy, z podróżnym
113 XVI | Barchob nasz z ogrodu~Wyszedł, do miasta kwapiąc się ulicą.~
114 XVI | To zwłaszcza śmiech mu do warg przyzywało,~Jak zakazany
115 XVI(7) | Do Mojżeszowego prawa zastosowanie.~
116 XVII | Wigilie licząc, od wschodu do zmierzchu~Baczył - a potem
117 XVII | stąd mógł robić wieki - do dziś może!"~"Komu?"~"Tym,
118 XVII(2) | tego rodzaju u wnijścia do teatru.~
119 XVIII | zasłon rozdarcia lub szpary~Do domów wpadłszy, ozłaca filary.~
120 XVIII | kogo ?" - zamilkł i uszedł do sieni,~Co widząc, dziewka
121 XVIII | jest to wytoczone drewno~Do osadzenia włóczni lub gry
122 XVIII | biło, nimfom w modre oczy,~Do złotych promień niosło im
123 XVIII | wyrazowi: siła - rzecz podobna~Do zaklęć, których jasno nikt
124 XIX | i nalewek złoty.~Sam był do kolan obrzucon opończą,~
125 XIX | badać,~Nie lada połysk brać do animusza.~Wiedzieć albowiem
126 XIX | znowu~Cesarz pół sobie, pół do gościa rzecze:~"Hellada! -
127 XIX | uczę ludy: od Eufratu~Aż do Brytańskiej wyspy - ja to
128 XIX | ofiarowaniu -"~Tu mu poszła ślina~Do ust i kaszlnął, mówiąc: "
129 XIX | inżynierii,~Ni planów - jakoż do prac jest leniwy.~Zwierz
130 XIX(4) | ale jest znane i widoczne, do ila ten rozruszany na szerokość
131 XIX(4) | i Palestynie na wstępie do Egiptu miejsce miała. -
132 XIX(4) | dla osobistości Antinousa do tego aż kresu, który w licencji
133 XIX(5) | gdzie Chrystus Pan skonał. Do ila to doktryną jaką systematyczną
134 XIX(6) | kontemplacja formalna do najwyższego,~niezaprzeczenic,
135 XIX(6) | nigdy się nie podniosła do ideału Familii-Świętej,
136 XIX | siły wasze, najporządniej,~Do mimowolnej doszedłszy spowiedzi,~
137 XX | księżyca~Syn Aleksandra wrócił do gospody -~Jak światło, co
138 XX | niby mówiąc: "Czczo mi" - do gospody~Wszedł - - Woniejące
139 XX | kogo? -~Lub jaką weszły do mieszkania drogą?~Ciekawość
140 XX | kogo ulga przez ich aromaty~Do ociernionej ludziom wnika
141 XX | myśli jednej, od sławnych do sławnych,~Z Grecji pod cienie
142 XX | piramid trójkątne~Idąc - do Grecji z Chin1, w głuchym
143 XX | jeszcze onych dyjamentów,~Co do kolebek dżdżą dziś przez
144 XX | snopy,~Urasta z czasem człek do tyła dziki,~Iż nogą depcze
145 XX | skąd jedni~Nie dopuszczali do poufałości,~Drudzy się w
146 XX(5) | krzykacze płatni u wejścia do teatrów obwoływali wdzięki
147 XX | biczem~Przelatującym od ręki do ręki,~By ogniem chłostać,
148 XXI | Artemidor, wzywany co doba~Do cesarskiego gmachu lub ogrodu;~
149 XXII | Zwyczaj to wszakże, od czasu do czasu~Na niewolnice okiem
150 XXII | pierwsze usłyszała słowa,~Do sługi rzekła: "Stało się
151 XXII | Na palcach sunął od łoża do progów" -~I szyć poczęła
152 XXIII | retor, gotując się z rana~Do wystąpienia w ciągu dnia. "
153 XXIII | faustumque sit" - to rzekł do diwy.~"Przynoszę wszakże
154 XXIII | żaden - czy wy znacie~Żyda do rzeczy? " - te rzucała słowa,~
155 XXIV | Tak że powrócić gładko do powieści~Byłoby ująć z prawego
156 XXIV | Do kogóż wrócić w tej powieści
157 XXIV | ich nie obchodzącej,~Nim do powszednich powrócą zaczęcia.~
158 XXIV | gdyby była dosłuchać łaskawa~Do końca treści, możnać by
159 XXIV | nosić:~Upaść mu jeszcze do nóg - i przeprosić -~- - - - - - - - - - - - - - - -~
160 XXIV | kto rozłącza z ławą,~Pierw do siedzenia miękkiego zasłaną,~
161 XXIV(2) | nierozłączne z odwoływaniem się do prawa, a właściwe naturom
162 XXIV(2) | litery kodeksu ważne. Ale do powieści niniejszej dopiski
163 XXIV | Ptasząt śpiew wmięszan do powózek huku,~A do cięć
164 XXIV | wmięszan do powózek huku,~A do cięć głuchych w mięso ludzka
165 XXIV | człowiekiem,~Który szedł, koszem do pół osłonięty,~A ziół i
166 XXIV | Od ziemi w górę i z góry do ziemi.~Policja rzymska w
167 XXIV | Włóczniami tłumy cofając do ściany.~I wraz porządek
168 XXIV | Ilekroć żertwa jest gdzie do spalenia.~"Puszczaj!" -
169 XXIV | scena w teatrum naucza,~Do prawd zakrytych by szukano
170 XXIV | miejsca i wspomnienia,~Do wag-rzeźniczych - te, z
171 XXIV | nader że były kamienia,~Do nóg męczeńskich gdy przywiązywano,~
172 XXIV(6) | Kamień podobny do agatu jasno-ziclonego, z
173 XXV | mężów mniej już zachodziło~Do drzwi Magowych pukać i przed
174 XXV | jeśli poranił kto osoby~Do tyła ciche, to gdy sam był
175 XXV | ręcznikiem,~Toż sprzęty obce, do uczty potrzebne:~Drewnianą
176 XXV | włosy zarzuciwszy białe,~Do nóg przychodnia miał się. - "
177 XXV | pięć tysięcy,~A powracając do Jeruzalemy,~Zastałeś kościół
178 XXV | zmyliliście wrota.~Cesarz-że pisze do mnie?" - Liktor na to~Pierwszy: "
179 XXV | nieco kielichem omylił~I - do setnika palec niosąc - rzecze:~"
180 XXV | bije.~A gdy zaniosą skargę do senatu,~Tedy - jeżeli Rzym
181 XXV | obracał ją w ręku - -~ ~"Ile do mnie~Rzecz ta należy? -
182 XXVI | winna - mówił Pomponius do Diwy -~Że oto dzień ten
183 XXVI | starca budzić,~Napisać raczej do Zofii słów parę" -~Pomponius
184 XXVII | Zniknijcie - ziemio, wracaj się do ziemi!~Laury! suchymi rozmiećcie
185 XXVII | rękę mu podawszy,~Chyliła do ust maleńką amforę,~Rumieniec
186 XXVII | jeden z onych smutków,~Co do nikogo z ludzi nie należał -~
187 XXVII | płaczu, to znowu weselej~Do rozpierzchniętych gadając
188 XXVII | założą się parę,~Czy też do Grecji szczątki jej dolecą?-~- - - - - - - -- - - - - - -~
189 XXVII(2)| jednak od dzisiejszego Krymu do Marsylii przez posadę Europy
190 XXVII(2)| Rzymianina, wyżej zaś kraje do robienia karier wojskowych
191 XXVII(2)| rzymskim: "poszedł na ryby do Marsylii", co znaczyło,
192 XXVIII | śpiewanej litanii,~Smutki swe do nich mieszając stepowe -~
|