Part
1 III | Mistrzu Jazonie Magu! - rzekł mu drugi~Czy nie raczycie prosto
2 V | Że w jednym ledwo folguje mu snadnie:~W archeologii -
3 VI | swojego żywota,~Ile zakreśla mu dokoła oko,~Doszedłby, gdzie
4 VI | raniąc - drugi w kroku~Zdążał mu, przeto iż dłuższy był w
5 VII | Chrześćjan!" - gladiator odparł mu chrapliwie.~"Wróćmy" - ktoś
6 VIII | wreszcie niechcący~Dała mu rękę i wyszedł z swą panią.~
7 IX | lecz się zżymał~Na wyrywany mu z rąk rąbek togi,~Którym
8 IX | upadł, a za nim i owi,~Co mu świadczyli, świadkowie świadkowi.~ ~
9 IX | Włożywszy chleby, ponieśli mu w górę,~Bacząc szlachetną
10 X | Służę!" - towarzysz odparł mu i w cieniu~Drzew szli powolniej.
11 XI | drobnych rzeczach z nie znanej mu strony,~O drobnych czuciach
12 XI | Świat oficjalny nie był mu przeciwnym;~Owszem, powoli
13 XIII | dłuta czuł zgrzyty,~Gdy duch mu Grecji szeptał: "Nie bądź
14 XIII | Słuchał, lecz widno sens mu nie był głównym~Przedmiotem
15 XIII | dopełnić miejscami."~I tu mu Gwido stanął przed oczami~
16 XIII | nieco oddalone,~Rozjęły mu się w kształty dwa, osobne:~
17 XIII | bolem,~Szepnął: "Jestżem mu Gwidem czy Apollem!" 3~-
18 XIII(3) | Jestżem mu Gwidem?" Odniesienie myśli
19 XIV | Tymczasem Cynrie słały mu spojrzenia,~Gdy do teatrum
20 XIV | Którzy mniej więcej byli mu podobni:~Ten z szat, a owy
21 XV | Młodzieńcze! - Zofia na to mu odpowie -~Jesteś przyjemnym
22 XV | Aleksandra wzory:~Ten, gdy mu była jedna z prawd nie znana,~
23 XV | zburczał kapłana,~Że odkrył mu ją na drugi dzień rano" -~
24 XV(9) | zburczeniu kapłana, aby mu prawdę ciekawą odkrył, wzięta
25 XV(9) | Panu-Bogu wedle tego, jak mu zalecił Arcykapłan, który
26 XVI | podróżne zawity odzienie~U nóg mu siedział i, ramiona oba~
27 XVI | Nie ma!" - Barchob mu odpowie,~Stwierdzając krymkę
28 XVI | porwał Barchoba za ramię,~Ale mu w czoło wzierał tak głęboko,~
29 XVI | architekturę~Porozsnuwały mu w myśli, jak górę~W teatrom
30 XVI | stroną.~To zwłaszcza śmiech mu do warg przyzywało,~Jak
31 XIX | Gdy Artemidor za znakiem mu danym~Siadał na stołku kością
32 XIX | góral z otchłani~Znanej mu, ale bardzo niebezpiecznej,~
33 XIX | dalej~W ofiarowaniu -"~Tu mu poszła ślina~Do ust i kaszlnął,
34 XIX | zamkniesz w menażerii~I jeść mu dawasz dobrze - z wolna -
35 XIX | Lubo donośniej rzekł, głos mu nie służył,~I sam to może
36 XIX | W czym Artemidor zdążył mu co żywo,~I poszli długim
37 XIX | przeczysz Panu,~Świadczyć Mu musisz przez błąd swój głęboki!~
38 XX | gospody -~Jak światło, co mu olśniło jagody,~Takie wejrzenie
39 XX | żywy? -~Zwątpienia czczość mu serce rozłożyła,~I ciężar
40 XX | Wszedł - - Woniejące wraz mu na twarz chłody -~Jakoby
41 XX | narodu. 2~- Ci zaś, co prawd mu z serca dobywali,~By wiedzy
42 XX | prawa swe - i Archanioła,~Co mu pogwałcić tych praw nie
43 XX(3) | słuchacz wie dobrze, co mu powiedzieć miał.~
44 XX | Gdy wonie kwiatów skronie mu oblały,~Jak posągowi na
45 XXIII | I wstał, lecz widno było mu z tym raźniej,~Iż czuł,
46 XXIII | Twoja! - Pomponius odpowie mu luźno -~Żeś wojnę przegrał,
47 XXIII | robiąc, jak pułkownik.~Diwa mu płaszczem piersi obrzuciła,~
48 XXIV | obojętność, mniemał, iż mu przeczy,~Więc wieść podwajał,
49 XXIV | umierać gotów.~Tak żal mu własnej siły, że dotrwała!~- - - - - - - - - - - - - - - - - -- - - - - - - - -~
50 XXIV | Albo nie znalazł w niej, co mu się śniło -~Lub chciał,
51 XXIV | przestało już nosić:~Upaść mu jeszcze do nóg - i przeprosić -~- - - - - - - - - - - - - - - -~
52 XXIV | Brązowy topór jak ptak z rąk mu sunął,~Powietrze skrzydłem
53 XXV | kwapienia~Próbuje tylko, ile mu jest dano~I wolno swego
54 XXV | ziemi,~Spotkawszy nogę obcą mu u ściany -~Tak już był przywykł
55 XXV | nadchodzącej słucha.~Usta mu barwą zabiegły bladawą,~
56 XXV | Iż sam nie wątpi i nic mu nie przeczy.~"Kończmy!" -
57 XXV | gałązki oliwne,~Co zdały mu się uwieńczać siwiznę.~ ~
58 XXVI | winę~Powiększa - Diwa na to mu odpowie. -~Gniew, pedum
59 XXVI | zawołał: "Żarty!"~ ~I chęć mu przyszła niespodziankę oną~
60 XXVII | kiedy bogi~Przedstawiać każą mu śmiertelni ludzie,~Hojni
61 XXVII | Więc Zofia, leżąc, rękę mu podawszy,~Chyliła do ust
62 XXVII | chorobliwym,~Nadobnej, co mu rękę swą podała -~Leżąc
63 XXVII(3)| śnie przez postać cytującą mu wiersz Homera; widzenie
|