| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Cyprian Norwid Piesn Swietojanska o Sobótce IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Panna
1 X | coś mi ślubował,~Pomni, abyś przy tym chował;~Tę mi przynieś 2 IX | przysmaki~Na twym stole; ach, łakomy,~Swe ciało jesz, 3 IX | spiewam, płakać bych miała,~Acz me pieśni płacz bez mała.~ ~ 4 Inc | domowi~Sypali się ku ogniowi;~Bąki za raz troje graty~A sady 5 VI | się w polu dostawa~I swoją barwą znać dawa,~Iż już niedaleko 6 VIII| kwiatki rwała.~ ~Kwiatki barwy rozmaitej,~Które na łubce 7 II | nawiętsza wada,~Że tańcuję barzo rada;~Powiedzcież mi, me 8 II | jeszcze pochodniejszy,~Kiedy w bęben przybijają,~Samy nogi prawie 9 II | umiesz li co,~Mój nadobny bębennico!~Wszytka tu wieś siedzi 10 II | miła?~Każesz li, wierzyć będziemy,~Aleć insze rozumiemy.~ ~ 11 Inc | Dziewek jednako ubranych~I belicą przepasanych.~ ~Wszytki 12 III | praktykować?~A to tak wieszcza bestyja,~Że się zawżdy na deszcz 13 XII | Pobożne jego staranie~I bezpieczne nabywanie.~ ~Inszy się ciągną 14 XI | okazała,~Piersi jawne, ręka biała.~ ~Serce mi zakwitnie prawie~ 15 XII | więcierze,~Czasem wędą ryby bierze;~A rozliczni ptacy wkoło~ 16 VII | pole;~A raczej źwierz leśny bijesz,~Niż tańcujesz albo pijesz.~ ~ 17 XII | człowieka wicher pędzi,~A śmierć bliżej niż na piędzi.~ ~Najdziesz, 18 III | kotem~Pierzchają nawiętszym błotem?~A na jego głos straszliwy~ 19 V | sprawujże się przez miarę,~Boć zaś ludzie dadzą wiarę;~ 20 XI | czuję.~ ~W tańcuś jak jedna bogini,~A co cię skutniejszą czyni:~ 21 X | Bodaj przepadł, kto się boi!~ ~Jednak ty tak chciej 22 X | sprawy:~Szukać śmierci przez bój krwawy!~A ona i tak człowieczy~ 23 IX | boli~Dawna krzywda; mocny Boże,~Iż z człowieka ptak być 24 VI | odpoczniemy~Dołożywszy z wierzchem broga;~Już więc, dzieci, jedno 25 I | Piękna nocy, życz pogody,~Broń wiatrów i nagłej wody;~Dziś 26 XI | Czoło jak marmór gładzony;~Brwi wyniosłe i czarnawe,~A oczy 27 XI | Twoja kosa rozczosana~Jako brzoza przyodziana;~Twarz jako 28 VI | pasterze, chodząc za niem,~Budzą lasy swoim graniem.~Żyto 29 X | miły,~Me prośby ważne nie były;~Próznom ja łzy wylewała~ 30 III | padnie;~I chłop foremniejszy bywa,~Gdzie kot we łbie przemieszkiwa.~ ~ 31 VI | Boga!~ ~Wtenczas, gościu, bywaj u mnie,~Kiedy wszystko najdziesz 32 I | niechaj świętem będzie,~Tak bywało przed tym wszędzie.~Święta 33 XII | Wstyd i cnotę chować w cale.~ ~Dzień tu, ale jasne zorze~ 34 X | śmiałym,~Jakoby się wrócił całym;~A nie daj umrzeć mnie, 35 XII | trefne plęsy z ukłony,~Tam cenar, [tam] i goniony.~ ~A gospodarz 36 VII | zajeżdżać zającowi~Mając charty pogotowi.~ ~A kiedy rzucisz 37 III | niemy~Nie śmieje się, jako chcemy.~ ~Nie ma w swym szaleństwie 38 III | Głaszcz na nim, jako chcesz, skórę,~On przedsię ogonem 39 VII | Ja też, bym nabarziej chciała,~Trudno bym się zdobyć miała~ 40 X | się boi!~ ~Jednak ty tak chciej być śmiałym,~Jakoby się 41 IX | Nie składaj nic na źwierz chciwy,~Umysł twój krzyw niecnotliwy.~ ~ 42 I | Kto chce syt być swego chleba.~ ~Na tego my wszytko włóżmy,~ 43 XII | A sam pasterz, siedząc w chłodzie,~Gra w piszczałkę proste 44 III | przedsię na nogi padnie;~I chłop foremniejszy bywa,~Gdzie 45 VI | strumienia,~I pasterze, chodząc za niem,~Budzą lasy swoim 46 XII | przestawać na male,~Wstyd i cnotę chować w cale.~ ~Dzień tu, ale 47 X | ślubował,~Pomni, abyś przy tym chował;~Tę mi przynieś a sam siebie;~ 48 IV | co sobie:~Ani wzgardzisz chucią moją,~Ale mi ją oddasz swoją.~ ~ 49 IX | kolwiek w drogę śpieszy.~ ~Chwała Bogu, że te kraje~Niosą 50 XII | wesoła,~Który głos twej chwale zdoła?~Kto twe wczasy, kto 51 IV | mnie sam rozumiej.~Żadna chwila ta nie była,~Żebych cię 52 III | ciągnął kota,~A puść się na chwilę płota!~Uchowa cię dziś Bóg 53 XII | A niedorośli wnukowie,~Chyląc się ku starszej głowie,~ 54 XII | bezpieczne nabywanie.~ ~Inszy się ciągną przy dworze~Albo żeglują 55 III | śmiesznego.~ ~Wystąp’ ty, coś ciągnął kota,~A puść się na chwilę 56 III | Bo tu opodal do wody.~ ~Ciągnie go drugi na suszy,~Tobie 57 IX | stole; ach, łakomy,~Swe ciało jesz, niewiadomy!~ ~A gdy 58 VI | mdłe bydło szuka cienia~I ciekącego strumienia,~I pasterze, 59 VI | Już mdłe bydło szuka cienia~I ciekącego strumienia,~ 60 IX | żenie~Zawiodłeś ją w leśne cienie.~ ~Próznoś jej język urzynał,~ 61 I | grady porażą,~Albo zbytnie ciepła każą;~Co rok słabsze urodzaje,~ 62 IX | I dziś wdzięcznym głosem cieszy,~Kto się kolwiek w drogę 63 X | nieszczęsnej, zaniechał~W ciężkim żalu, w którym muszę~Wiecznie 64 VII | do domu kiedy;~Albo mnie ciężko nie będzie~Ciebie naszladować 65 XII | przestawać na male,~Wstyd i cnotę chować w cale.~ ~Dzień tu, 66 IV | która w to tknąć miała,~O com się ja utroskała.~ ~O wszelaką 67 IX | poleciała.~ ~A ona niewinna córa~Obrosła w słowicze pióra;~ 68 IX | rany. ~ ~Spiewa żeglarz w cudze strony~Nagłym wiatrem zaniesiony;~ 69 XI | pocałuję,~Trzy dni w gębie cukier czuję.~ ~W tańcuś jak jedna 70 XI | gładzony;~Brwi wyniosłe i czarnawe,~A oczy dwa węgla prawe.~ ~ 71 Inc | czas niesie,~Zapalono w Czarnym Lesie.~ ~Tam goście, tam 72 III | Kocie, wszytko to do czasu,~Strzeż wilka wyszczekać 73 IX | na wet przyniesiono;~Temu czasza z rąk wypadła,~Język zmilknął, 74 I | Święta przed tym ludzie czcili,~A przedsię wszytko zrobili;~ 75 IX | głodzien,~Nakarmią cię, czegoś godzien;~Już ci żona warzy 76 I | czas, że na dworze~Mamy czekać ranej zorze.~ ~Tak to matki 77 XII | swe plemię,~Stąd roczną czeladź i wszytek~Opatruje swój 78 X | bój krwawy!~A ona i tak człowieczy~Upad ma na dobrej pieczy.~ ~ 79 IX | zatym,~Alić nasz dudkiem czubatym;~Sama się w jaskółkę wdała,~ 80 II | Opiewając mi wesoło!~A ty się czuj, czyja kolej,~Nie masz li 81 III | myśl niemiła.~Śmiejmy się! Czy nie masz czemu?~Śmiejże 82 II | mi wesoło!~A ty się czuj, czyja kolej,~Nie masz li mię wydać 83 VIII| raz pobrać dano,~Czego mi czynić nie miano.~ ~Pracowite woły 84 III | sąsiada.~ ~Czasem też i z dachu spadnie,~A przedsię na nogi 85 V | przez miarę,~Boć zaś ludzie dadzą wiarę;~A mało sobie poprawisz,~ 86 X | się wrócił całym;~A nie daj umrzeć mnie, smutnej,~W 87 VIII| Sama go będę nosiła.~ ~Dałam wczora taki drugi;~Będzie 88 X | mi przynieś a sam siebie;~Dalej nie chcę nic od ciebie!~ ~ 89 Inc | A pierwszej tak począć dały:~ ~ 90 I | postąpiono;~Czemu sobie rąk nie damy,~A społem nie zaspiewamy?~ ~ 91 VIII| długi;~Bo mię za raz pobrać dano,~Czego mi czynić nie miano.~ ~ 92 III | miary,~Kto gardzi Pańskimi dary;~A bodaj miał płakać siła,~ 93 XII | obradzają,~Jemu pszczoły miód dawają;~Nań przychodzi z owiec 94 IX | w sercu go przedsię boli~Dawna krzywda; mocny Boże,~Iż 95 I | sławny~Święćmy jako zwyczaj dawny,~Niecąc ognie do świtania,~ 96 III | bestyja,~Że się zawżdy na deszcz myja.~ ~Więc łowiec niepospolity~ 97 VII | A kiedy rzucisz sieć długą,~Jeslić się swoją posługą~ 98 VIII| drugi;~Będzie mi go żal czas długi;~Bo mię za raz pobrać dano,~ 99 I | tym wstaje.~ ~Pracuj we dnie, pracuj w nocy,~Prózno bez 100 I | bez przestanku pracujem~I dniom świętym nie folgujem:~Więc 101 I | nie trwóżmy;~Wrócąć się i dobre lata,~Jeszczeć nie tu koniec 102 XII | i wszytek~Opatruje swój dobytek.~ ~Jemu sady obradzają,~ 103 VI | Tam dopiero odpoczniemy~Dołożywszy z wierzchem broga;~Już więc, 104 XII | wieczerzej pilność czyni,~Mając doma ten dostatek,~Że się obejdzie 105 Inc | Lesie.~ ~Tam goście, tam i domowi~Sypali się ku ogniowi;~Bąki 106 VII | myśliwcze, tedy~Pokwap’ się do domu kiedy;~Albo mnie ciężko 107 VI | kiedy z pola zbierzemy,~Tam dopiero odpoczniemy~Dołożywszy z 108 XI | pięknej rocie~Usłyszeć co o Dorocie,~Weźmi gęśle, jakoć miła,~ 109 XI | myśląc siła!~ ~Nieprzepłacona Doroto,~Co między pieniędzmi złoto,~ 110 XII | pilność czyni,~Mając doma ten dostatek,~Że się obejdzie bez jatek.~ ~ 111 VI | graniem.~Żyto się w polu dostawa~I swoją barwą znać dawa,~ 112 III | Żeś tak srogie źwierzę drażnił?~ ~Nie znasz ludzi, co przed 113 II | przybijają,~Samy nogi prawie drgają.~ ~Teraz masz czas, umiesz 114 VII | głogi~Nie przekażą mojej drogi;~Tak lato jako śrzeżogę~ 115 I | słabsze urodzaje,~A zła drogość za tym wstaje.~ ~Pracuj 116 I | nam podały,~Samy także z drugich miały,~Że na dzień świętego 117 V | mną sobie rzecz najdujesz,~Drugiej nogę przystępujesz;~Odpuść 118 II | umiem frasować,~Toż radzę drugim zachować;~Bo w trosce człowiek 119 IX | ku niej zatym,~Alić nasz dudkiem czubatym;~Sama się w jaskółkę 120 X | muszę~Wiecznie trapić moję duszę.~ ~Bodaj wszytkich mąk skosztował,~ 121 IV | Wiecznie będzie krzyw mej duszy!~ ~ 122 XI | wyniosłe i czarnawe,~A oczy dwa węgla prawe.~ ~Usta twoje 123 Inc | wstało sześć par prawie~Dziewek jednako ubranych~I belicą 124 XI | gwiazdami,~Toś ty jest między dziewkami!~ ~Twoja kosa rozczosana~ 125 III | niepospolity~A w swych sprawach dziwnie skryty.~K’temu rzadko uśnie 126 IX | jako żywy~Zjawiły się takie dziwy.~ ~Jednak ja mam, co mię 127 XII | piszczałkę proste pieśni;~A faunowie skaczą leśni.~ ~Zatym sprzętna 128 I | pracujem~I dniom świętym nie folgujem:~Więc też tylko zarabiamy,~ 129 III | na nogi padnie;~I chłop foremniejszy bywa,~Gdzie kot we łbie 130 II | będzie.~ ~Ja się nie umiem frasować,~Toż radzę drugim zachować;~ 131 XII | płat język dawa,~A radę na funt przedawa,~Krwią drudzy zysk 132 XII | pieśni rozmaite,~Tam będą gadki pokryte,~Tam trefne plęsy 133 XII | Krwią drudzy zysk oblewają,~Gardła na to odważają.~ ~Oracz 134 III | swym szaleństwie miary,~Kto gardzi Pańskimi dary;~A bodaj miał 135 VII | Wolałabym też tym czasem~Gdziekolwiek pod gęstym lasem~Użyć z 136 XI | cię pocałuję,~Trzy dni w gębie cukier czuję.~ ~W tańcuś 137 XI | Usłyszeć co o Dorocie,~Weźmi gęśle, jakoć miła,~A zagraj nie 138 XII | przyniesie.~ ~W rzece ma gęste więcierze,~Czasem wędą ryby 139 VII | smycz psów wodzę!~Żadna gęstwa, żadne głogi~Nie przekażą 140 VII | czasem~Gdziekolwiek pod gęstym lasem~Użyć z tobą towarzystwa,~ 141 V | by nie szła rada~Za tak gładkiego sąsiada?~Podajże jej kęs 142 XI | hardości,~Co więc rzadko przy gładkości.~ ~Tymeś ludziom wszytkim 143 XI | upleciony,~Czoło jak marmór gładzony;~Brwi wyniosłe i czarnawe,~ 144 III | Ledwe drugi będzie żywy.~ ~Głaszcz na nim, jako chcesz, skórę,~ 145 IX | Siadaj za stół, jesliś głodzien,~Nakarmią cię, czegoś godzien;~ 146 VII | wodzę!~Żadna gęstwa, żadne głogi~Nie przekażą mojej drogi;~ 147 IX | pióra;~I dziś wdzięcznym głosem cieszy,~Kto się kolwiek 148 XI | zniewoliła;~Przeto cię me głośne strony~Będą sławić na wsze 149 VI | padają;~Polny świercz, co głosu sstaje,~Gwałtownemu słońcu 150 X | szykował~I wynalazł swoją głową~Strzelbę srogą, piorunową.~ ~ 151 XII | Chyląc się ku starszej głowie,~Wykną przestawać na male,~ 152 V | moja śmieje.~ ~I samam tak głupią była,~Żem ci też kiedy wierzyła;~ 153 X | piorunową.~ ~Jakie ludzkie głupie sprawy:~Szukać śmierci przez 154 IX | głodzien,~Nakarmią cię, czegoś godzien;~Już ci żona warzy syna,~ 155 XII | ukłony,~Tam cenar, [tam] i goniony.~ ~A gospodarz wziąwszy 156 VI | Panna VI~Gorące dni nastawają,~Suche role 157 III | wzgórę;~Zły z nim pokój, gorsza zwada;~Jeszcze i dziś strach 158 Inc | Zapalono w Czarnym Lesie.~ ~Tam goście, tam i domowi~Sypali się 159 VI | jedno Boga!~ ~Wtenczas, gościu, bywaj u mnie,~Kiedy wszystko 160 XII | cenar, [tam] i goniony.~ ~A gospodarz wziąwszy siatkę~Idzie mrokiem 161 VI | Drudzy układajcie w kopy!~ ~Gospodarzu nasz wybrany,~Ty masz mieć 162 XII | leśni.~ ~Zatym sprzętna gospodyni~O wieczerzej pilność czyni,~ 163 IV | kwiateczki rwała,~A ten wianek gotowała?~Tobie, miły, nie inszemu,~ 164 XII | pasterz, siedząc w chłodzie,~Gra w piszczałkę proste pieśni;~ 165 I | nic nie mamy.~ ~Albo nas grady porażą,~Albo zbytnie ciepła 166 I | Nie bez pieśni, nie bez grania!~ ~ 167 VI | za niem,~Budzą lasy swoim graniem.~Żyto się w polu dostawa~ 168 Inc | ogniowi;~Bąki za raz troje graty~A sady się sprzeciwiały.~ ~ 169 IX | tobie,~Zdrajca mój, synowski grobie!"~ ~Porwie się mąż ku niej 170 V | Panna V~Zwierzęć się, gromado moja,~Nie mam przed Szymkiem 171 XII | łąki, on pola kosi,~A do gumna wszytko nosi.~Skoro też 172 VI | Kiedy wszystko najdziesz w gumnie,~A jesli ty rad odkładasz,~ 173 VI | świercz, co głosu sstaje,~Gwałtownemu słońcu łaje. ~ ~Już mdłe 174 XI | złoto,~Co miesiąc między gwiazdami,~Toś ty jest między dziewkami!~ ~ 175 XI | czyni:~Nie masz w tobie nic hardości,~Co więc rzadko przy gładkości.~ ~ 176 I | wszytko zrobili;~A ziemia hojnie rodziła,~Bo pobożność Bogu 177 XII | bydło liczy,~Kiedy z pola idąc ryczy,~Ona i spuszczać pomoże;~ 178 XII | gospodarz wziąwszy siatkę~Idzie mrokiem na usadkę~Albo sidła 179 XII | Ozywają się wesoło.~ ~Stada igrają przy wodzie,~A sam pasterz, 180 II | Panna II~To moja nawiętsza wada,~ 181 III | Panna III~Za mną, za mną, piękne koło,~ 182 IV | utroskała.~ ~O wszelaką inszą szkodę~Łacno przyzwolę na 183 IV | Panna IV~Komum ja kwiateczki rwała,~ 184 IX | Panna IX~Ja spiewam, a żal zakryty~ 185 XII | z owiec wełna~I zagroda jagniąt pełna.~ ~On łąki, on pola 186 IX | wiesz, królu, nie wiesz, jaki~Obiad i co za przysmaki~ 187 X | Strzelbę srogą, piorunową.~ ~Jakie ludzkie głupie sprawy:~Szukać 188 X | tak chciej być śmiałym,~Jakoby się wrócił całym;~A nie 189 XI | o Dorocie,~Weźmi gęśle, jakoć miła,~A zagraj nie myśląc 190 I | miały,~Że na dzień świętego Jana~Zawżdy sobótka palana.~ ~ 191 VI | oziminie,~Kosa się zejdzie jarzynie;~A wy, młodszy, noście snopy,~ 192 IX | dudkiem czubatym;~Sama się w jaskółkę wdała,~Oknem, łając, poleciała.~ ~ 193 XII | w cale.~ ~Dzień tu, ale jasne zorze~Zapadłyby znowu w 194 XII | dostatek,~Że się obejdzie bez jatek.~ ~Ona sama bydło liczy,~ 195 IV | zbawi,~Spię, a myślę, by na jawi.~ ~Tę nadzieję mam o tobie,~ 196 XI | Szyja pełna, okazała,~Piersi jawne, ręka biała.~ ~Serce mi 197 X | Przedsięś ty w swą drogę jechał,~A mnieś, nieszczęsnej, 198 XI | cukier czuję.~ ~W tańcuś jak jedna bogini,~A co cię skutniejszą 199 Inc | sześć par prawie~Dziewek jednako ubranych~I belicą przepasanych.~ ~ 200 VI | broga;~Już więc, dzieci, jedno Boga!~ ~Wtenczas, gościu, 201 VI | wszystko najdziesz w gumnie,~A jesli ty rad odkładasz,~Mnie do 202 VII | kiedy rzucisz sieć długą,~Jeslić się swoją posługą~Ni nacz 203 IX | niecnotliwy.~ ~Siadaj za stół, jesliś głodzien,~Nakarmią cię, 204 IX | ach, łakomy,~Swe ciało jesz, niewiadomy!~ ~A gdy go 205 I | Wrócąć się i dobre lata,~Jeszczeć nie tu koniec świata.~ ~ 206 I | porażą,~Albo zbytnie ciepła każą;~Co rok słabsze urodzaje,~ 207 IX | Toż niebodze zawadziło,~Bo każdemu piękne miło.~ ~Zły a niewierny 208 II | Która twemu sercu miła?~Każesz li, wierzyć będziemy,~Aleć 209 V | gładkiego sąsiada?~Podajże jej kęs nadzieje,~Alić się już moja 210 VI | wybrany,~Ty masz mieć wieniec kłosiany,~Gdy w ostatek zboża zatnie~ 211 III | Ale ufa zawżdy mocy.~ ~Kocie, wszytko to do czasu,~Strzeż 212 V | nadobnie umiesz,~A gdzie kogo tknąć, rozumiesz.~ ~I któraż 213 VII | Prózno cię patrzam w tym kole:~Twoja, miły, rozkosz pole;~ 214 Inc | także niezganione;~Więc koleją zaczynały,~A pierwszej tak 215 IX | wdzięcznym głosem cieszy,~Kto się kolwiek w drogę śpieszy.~ ~Chwała 216 XII | Skoro też siew odprawiemy,~Komin wkoło obsiędziemy.~ ~Tam 217 III | bodaj miał płakać siła,~Komu dobra myśl niemiła.~Śmiejmy 218 IV | Panna IV~Komum ja kwiateczki rwała,~A ten 219 I | dobre lata,~Jeszczeć nie tu koniec świata.~ ~A teraz ten wieczór 220 VI | snopy,~Drudzy układajcie w kopy!~ ~Gospodarzu nasz wybrany,~ 221 XI | węgla prawe.~ ~Usta twoje koralowe,~A zęby szczere perłowe;~ 222 XII | pełna.~ ~On łąki, on pola kosi,~A do gumna wszytko nosi.~ 223 III | foremniejszy bywa,~Gdzie kot we łbie przemieszkiwa.~ ~ 224 III | Wystąp’ ty, coś ciągnął kota,~A puść się na chwilę płota!~ 225 III | Nie znasz ludzi, co przed kotem~Pierzchają nawiętszym błotem?~ 226 IX | śpieszy.~ ~Chwała Bogu, że te kraje~Niosą insze obyczaje,~Ani 227 II | trzymacie;~Postępujmyż tedy krokiem,~Aleć nie masz jako skokiem.~ ~ 228 IX | Nieprzejednanać to wina.~ ~Nie wiesz, królu, nie wiesz, jaki~Obiad i 229 X | Szukać śmierci przez bój krwawy!~A ona i tak człowieczy~ 230 VII | Już ja trafię, gdy pies krzyknie,~Gdzie zajeżdżać zającowi~ 231 VI | Gdy w ostatek zboża zatnie~Krzywa kosa już ostatnie.~ ~A kiedy 232 IX | sercu go przedsię boli~Dawna krzywda; mocny Boże,~Iż z człowieka 233 IV | o to proszę,~Niech tej krzywdy nie odnoszę,~By mię która 234 V | kogo tknąć, rozumiesz.~ ~I któraż by nie szła rada~Za tak 235 VIII| Kwiatki barwy rozmaitej,~Które na łubce obszytej~Usadzę 236 XII | Wsi spokojna, wsi wesoła,~Który głos twej chwale zdoła?~ 237 X | zaniechał~W ciężkim żalu, w którym muszę~Wiecznie trapić moję 238 IV | Tobie, miły, nie inszemu,~Któryś sam mił sercu memu. ~ ~Włóż 239 IV | Panna IV~Komum ja kwiateczki rwała,~A ten wianek gotowała?~ 240 VIII| płyną te chłodne zdroje;~Wam kwitnie łąka zielona,~Kosą nigdy 241 IV | O wszelaką inszą szkodę~Łacno przyzwolę na zgodę;~Ale 242 IX | w jaskółkę wdała,~Oknem, łając, poleciała.~ ~A ona niewinna 243 VI | sstaje,~Gwałtownemu słońcu łaje. ~ ~Już mdłe bydło szuka 244 XII | zagroda jagniąt pełna.~ ~On łąki, on pola kosi,~A do gumna 245 IX | przysmaki~Na twym stole; ach, łakomy,~Swe ciało jesz, niewiadomy!~ ~ 246 VII | Gdziekolwiek pod gęstym lasem~Użyć z tobą towarzystwa,~ 247 III | Strzeż wilka wyszczekać z lasu:~A może być i w tym stadzie,~ 248 VI | chodząc za niem,~Budzą lasy swoim graniem.~Żyto się 249 VII | przekażą mojej drogi;~Tak lato jako śrzeżogę~Przy tobie 250 IX | zbladła.~ ~A żona powstawszy z ławy:~"Coć się zdadzą te potrawy?~ 251 III | foremniejszy bywa,~Gdzie kot we łbie przemieszkiwa.~ ~A to jako 252 III | na jego głos straszliwy~Ledwe drugi będzie żywy.~ ~Głaszcz 253 XI | Twarz jako kwiatki mieszane~Lelijowe i różane.~ ~Nos jako sznur 254 II | myśl płuży,~Tam i zdrowie lepiej służy;~A choć drugi zajdzie 255 VII | bym się zdobyć miała~Na lepszą myśl; bo po tobie~Serce 256 IX | siostrę żenie~Zawiodłeś ją w leśne cienie.~ ~Próznoś jej język 257 XII | pieśni;~A faunowie skaczą leśni.~ ~Zatym sprzętna gospodyni~ 258 VII | rozkosz pole;~A raczej źwierz leśny bijesz,~Niż tańcujesz albo 259 XII | uczciwie~Bez wszelakiej lichwy żywię;~Pobożne jego staranie~ 260 XII | jatek.~ ~Ona sama bydło liczy,~Kiedy z pola idąc ryczy,~ 261 III | zawżdy na deszcz myja.~ ~Więc łowiec niepospolity~A w swych sprawach 262 VIII| barwy rozmaitej,~Które na łubce obszytej~Usadzę w nadobne 263 X | srogą, piorunową.~ ~Jakie ludzkie głupie sprawy:~Szukać śmierci 264 IX | dziewka była,~Póki między ludźmi żyła;~Toż niebodze zawadziło,~ 265 X | ważne nie były;~Próznom ja łzy wylewała~I żałosnie narzekała. ~ ~ 266 IV | Wszytki tu wzrok ostry mają~I co piękne, dobrze znają.~ ~ 267 X | duszę.~ ~Bodaj wszytkich mąk skosztował,~Kto naprzód 268 IX | Acz me pieśni płacz bez mała.~ ~ 269 XII | głowie,~Wykną przestawać na male,~Wstyd i cnotę chować w 270 V | zaś ludzie dadzą wiarę;~A mało sobie poprawisz,~Że mię 271 XI | sznur upleciony,~Czoło jak marmór gładzony;~Brwi wyniosłe 272 I | czekać ranej zorze.~ ~Tak to matki nam podały,~Samy także z 273 IX | synowski grobie!"~ ~Porwie się mąż ku niej zatym,~Alić nasz 274 VI | Gwałtownemu słońcu łaje. ~ ~Już mdłe bydło szuka cienia~I ciekącego 275 IV | inszemu,~Któryś sam mił sercu memu. ~ ~Włóż na piękną głowę 276 XII | Ona i spuszczać pomoże;~Męża wzmaga, jako może.~ ~A niedorośli 277 III | gardzi Pańskimi dary;~A bodaj miał płakać siła,~Komu dobra 278 I | podały,~Samy także z drugich miały,~Że na dzień świętego Jana~ 279 VIII| dano,~Czego mi czynić nie miano.~ ~Pracowite woły moje,~ 280 V | Nie sprawujże się przez miarę,~Boć zaś ludzie dadzą wiarę;~ 281 III | Nie ma w swym szaleństwie miary,~Kto gardzi Pańskimi dary;~ 282 IX | Zbójca własny, nie posłańcze!~Miawszy odnieść siostrę żenie~Zawiodłeś 283 VI | Gospodarzu nasz wybrany,~Ty masz mieć wieniec kłosiany,~Gdy w 284 XI | między pieniędzmi złoto,~Co miesiąc między gwiazdami,~Toś ty 285 XI | przyodziana;~Twarz jako kwiatki mieszane~Lelijowe i różane.~ ~Nos 286 IV | nie inszemu,~Któryś sam mił sercu memu. ~ ~Włóż na piękną 287 IX | zawadziło,~Bo każdemu piękne miło.~ ~Zły a niewierny pohańcze,~ 288 V | zastępuje,~A powiada, że miłuje. ~ ~Szymku, by to prawda 289 XII | obradzają,~Jemu pszczoły miód dawają;~Nań przychodzi z 290 V | przechyra,~A ja z takim nie mam mira.~ ~Nie sprawujże się przez 291 VI | zejdzie jarzynie;~A wy, młodszy, noście snopy,~Drudzy układajcie 292 VIII| czoło.~ ~Tak dziewka, jako młodzieniec,~Nie proś mię nikt o mój 293 IX | Ja spiewam, a żal zakryty~Mnoży we mnie płacz obfity.~Spiewa 294 IX | przedsię boli~Dawna krzywda; mocny Boże,~Iż z człowieka ptak 295 III | uśnie w nocy,~Ale ufa zawżdy mocy.~ ~Kocie, wszytko to do 296 VII | żadne głogi~Nie przekażą mojej drogi;~Tak lato jako śrzeżogę~ 297 III | przynamniej temu,~Że, nie mówiąc nic trefnego,~Chcę po was 298 XII | gospodarz wziąwszy siatkę~Idzie mrokiem na usadkę~Albo sidła stawia 299 Inc | sprzeciwiały.~ ~Siedli wszyscy na murawie;~Potym wstało sześć par 300 X | W ciężkim żalu, w którym muszę~Wiecznie trapić moję duszę.~ ~ 301 I | swego chleba.~ ~Na tego my wszytko włóżmy,~A z sobą 302 III | Że się zawżdy na deszcz myja.~ ~Więc łowiec niepospolity~ 303 XI | jakoć miła,~A zagraj nie myśląc siła!~ ~Nieprzepłacona Doroto,~ 304 IV | prace nie zbawi,~Spię, a myślę, by na jawi.~ ~Tę nadzieję 305 VII | towarzystwa,~Pomogę ja i myślistwa.~ ~Czego miłość nie przywyknie?~ 306 VII | wytrwać mogę!~ ~Albo, mój myśliwcze, tedy~Pokwap’ się do domu 307 VII | albo pijesz.~ ~Ja też, bym nabarziej chciała,~Trudno bym się 308 XII | jego staranie~I bezpieczne nabywanie.~ ~Inszy się ciągną przy 309 VII | Jeslić się swoją posługą~Ni nacz więcej nie przygodzę,~Niech 310 VIII| mając oko wszędzie,~Będę nad wami siedziała~I tymczasem 311 IX | człowieka ptak być może!~ ~Nadobnać to dziewka była,~Póki między 312 VIII| łubce obszytej~Usadzę w nadobne koło~I włożę na swoje czoło.~ ~ 313 V | nie inszemu;~Bo ty z tym nadobnie umiesz,~A gdzie kogo tknąć, 314 II | czas, umiesz li co,~Mój nadobny bębennico!~Wszytka tu wieś 315 I | życz pogody,~Broń wiatrów i nagłej wody;~Dziś przyszedł czas, 316 IX | Spiewa żeglarz w cudze strony~Nagłym wiatrem zaniesiony;~I oracz 317 V | pokrzywa.~ ~Ze mną sobie rzecz najdujesz,~Drugiej nogę przystępujesz;~ 318 IX | za stół, jesliś głodzien,~Nakarmią cię, czegoś godzien;~Już 319 XII | Jemu pszczoły miód dawają;~Nań przychodzi z owiec wełna~ 320 I | Panna I~Siostry, ogień napalono~I placu nam postąpiono;~ 321 X | wszytkich mąk skosztował,~Kto naprzód wojsko szykował~I wynalazł 322 X | łzy wylewała~I żałosnie narzekała. ~ ~Przedsięś ty w swą drogę 323 I | przedsię nic nie mamy.~ ~Albo nas grady porażą,~Albo zbytnie 324 II | skokiem.~ ~Skokiem taniec nasnadniejszy,~A tym jeszcze pochodniejszy,~ 325 VI | Panna VI~Gorące dni nastawają,~Suche role się padają;~ 326 VII | ciężko nie będzie~Ciebie naszladować wszędzie!~ ~ 327 Inc | przepasanych.~ ~Wszytki spiewać nauczone,~W tańcu także niezganione;~ 328 II | Panna II~To moja nawiętsza wada,~Że tańcuję barzo rada;~ 329 III | co przed kotem~Pierzchają nawiętszym błotem?~A na jego głos straszliwy~ 330 VII | Jeslić się swoją posługą~Ni nacz więcej nie przygodzę,~ 331 IX | urzynał,~Bo wszytko, coś z nią poczynał,~Krwią na rąbku 332 IX | między ludźmi żyła;~Toż niebodze zawadziło,~Bo każdemu piękne 333 III | Tobie trzeba aż po uszy;~Nieboże mój, kto cię zbłaźnił,~Żeś 334 I | Święćmy jako zwyczaj dawny,~Niecąc ognie do świtania,~Nie bez 335 I | rząd zachowajcie:~Święto niechaj świętem będzie,~Tak bywało 336 IX | zdadzą te potrawy?~To za twą niecnotę tobie,~Zdrajca mój, synowski 337 IX | chciwy,~Umysł twój krzyw niecnotliwy.~ ~Siadaj za stół, jesliś 338 VI | barwą znać dawa,~Iż już niedaleko żniwo:~Miej się do sierpa 339 XII | Męża wzmaga, jako może.~ ~A niedorośli wnukowie,~Chyląc się ku 340 IX | grobie!"~ ~Porwie się mąż ku niej zatym,~Alić nasz dudkiem 341 VI | I pasterze, chodząc za niem,~Budzą lasy swoim graniem.~ 342 III | płakać siła,~Komu dobra myśl niemiła.~Śmiejmy się! Czy nie masz 343 III | przyrodzenia;~Inszy wszelaki źwierz niemy~Nie śmieje się, jako chcemy.~ ~ 344 III | deszcz myja.~ ~Więc łowiec niepospolity~A w swych sprawach dziwnie 345 V | sobie poprawisz,~Że mię w nieprawdzie zostawisz.~ ~ 346 IX | Już ci żona warzy syna,~Nieprzejednanać to wina.~ ~Nie wiesz, królu, 347 VIII| lesie chłodne zdroje~I łąka nieprzepasiona,~Kosą nigdy nie sieczona.~ ~ 348 XI | zagraj nie myśląc siła!~ ~Nieprzepłacona Doroto,~Co między pieniędzmi 349 Inc | spiewa,~Sobótkę, jako czas niesie,~Zapalono w Czarnym Lesie.~ ~ 350 X | swą drogę jechał,~A mnieś, nieszczęsnej, zaniechał~W ciężkim żalu, 351 IX | łakomy,~Swe ciało jesz, niewiadomy!~ ~A gdy go tak uraczono,~ 352 IX | każdemu piękne miło.~ ~Zły a niewierny pohańcze,~Zbójca własny, 353 IX | łając, poleciała.~ ~A ona niewinna córa~Obrosła w słowicze 354 Inc | nauczone,~W tańcu także niezganione;~Więc koleją zaczynały,~ 355 VIII| młodzieniec,~Nie proś mię nikt o mój wieniec!~Samam go 356 IX | Chwała Bogu, że te kraje~Niosą insze obyczaje,~Ani w Polszcze 357 XII | Zapadłyby znowu w morze,~Niżby mój głos wyrzekł wszytki~ 358 V | rzecz najdujesz,~Drugiej nogę przystępujesz;~Odpuść mi: 359 XI | mieszane~Lelijowe i różane.~ ~Nos jako sznur upleciony,~Czoło 360 VI | jarzynie;~A wy, młodszy, noście snopy,~Drudzy układajcie 361 XII | kosi,~A do gumna wszytko nosi.~Skoro też siew odprawiemy,~ 362 VIII| ręką wiła,~Sama go będę nosiła.~ ~Dałam wczora taki drugi;~ 363 XII | doma ten dostatek,~Że się obejdzie bez jatek.~ ~Ona sama bydło 364 IX | zakryty~Mnoży we mnie płacz obfity.~Spiewa więzień okowany~ 365 IX | królu, nie wiesz, jaki~Obiad i co za przysmaki~Na twym 366 XII | przedawa,~Krwią drudzy zysk oblewają,~Gardła na to odważają.~ ~ 367 XII | swój dobytek.~ ~Jemu sady obradzają,~Jemu pszczoły miód dawają;~ 368 IX | poleciała.~ ~A ona niewinna córa~Obrosła w słowicze pióra;~I dziś 369 XII | odprawiemy,~Komin wkoło obsiędziemy.~ ~Tam już pieśni rozmaite,~ 370 VIII| rozmaitej,~Które na łubce obszytej~Usadzę w nadobne koło~I 371 IX | że te kraje~Niosą insze obyczaje,~Ani w Polszcze jako żywy~ 372 XI | Brwi wyniosłe i czarnawe,~A oczy dwa węgla prawe.~ ~Usta 373 IV | wzgardzisz chucią moją,~Ale mi ją oddasz swoją.~ ~Tego zataić nie 374 VI | w gumnie,~A jesli ty rad odkładasz,~Mnie do siebie drogę zadasz.~ ~ 375 IX | nie posłańcze!~Miawszy odnieść siostrę żenie~Zawiodłeś 376 IV | proszę,~Niech tej krzywdy nie odnoszę,~By mię która w to tknąć 377 VI | pola zbierzemy,~Tam dopiero odpoczniemy~Dołożywszy z wierzchem broga;~ 378 XII | wszytko nosi.~Skoro też siew odprawiemy,~Komin wkoło obsiędziemy.~ ~ 379 V | Drugiej nogę przystępujesz;~Odpuść mi: silnyś przechyra,~A 380 XII | zysk oblewają,~Gardła na to odważają.~ ~Oracz pługiem zarznie 381 I | Panna I~Siostry, ogień napalono~I placu nam postąpiono;~ 382 I | jako zwyczaj dawny,~Niecąc ognie do świtania,~Nie bez pieśni, 383 Inc | tam i domowi~Sypali się ku ogniowi;~Bąki za raz troje graty~ 384 III | chcesz, skórę,~On przedsię ogonem wzgórę;~Zły z nim pokój, 385 I | Dzieci, rady mej słuchajcie,~Ojcowski rząd zachowajcie:~Święto 386 XI | szczere perłowe;~Szyja pełna, okazała,~Piersi jawne, ręka biała.~ ~ 387 IX | Sama się w jaskółkę wdała,~Oknem, łając, poleciała.~ ~A ona 388 VIII| pasza będzie;~A ja, mając oko wszędzie,~Będę nad wami 389 IX | płacz obfity.~Spiewa więzień okowany~Tając na czas wnętrznej 390 X | smutnej,~W płaczu i w trosce okrutnej.~ ~A wiarę, coś mi ślubował,~ 391 IX | spiewa,~Choć od pracej aż omdlewa.~ ~Spiewa słowik na topoli,~ 392 XII | roczną czeladź i wszytek~Opatruje swój dobytek.~ ~Jemu sady 393 III | cię dziś Bóg szkody,~Bo tu opodal do wody.~ ~Ciągnie go drugi 394 VI | wieniec kłosiany,~Gdy w ostatek zboża zatnie~Krzywa kosa 395 VI | zboża zatnie~Krzywa kosa już ostatnie.~ ~A kiedy z pola zbierzemy,~ 396 IV | trwogę;~Wszytki tu wzrok ostry mają~I co piękne, dobrze 397 II | insze rozumiemy.~ ~Pomóż oto dobrej rzeczy,~A nasz taniec 398 XII | dawają;~Nań przychodzi z owiec wełna~I zagroda jagniąt 399 VI | co żywo!~ ~Sierpa trzeba oziminie,~Kosa się zejdzie jarzynie;~ 400 XII | A rozliczni ptacy wkoło~Ozywają się wesoło.~ ~Stada igrają 401 VI | nastawają,~Suche role się padają;~Polny świercz, co głosu 402 III | spadnie,~A przedsię na nogi padnie;~I chłop foremniejszy bywa,~ 403 I | świętego Jana~Zawżdy sobótka palana.~ ~Dzieci, rady mej słuchajcie,~ 404 I | pracuj w nocy,~Prózno bez Pańskiej pomocy;~Boga, dzieci, Boga 405 III | szaleństwie miary,~Kto gardzi Pańskimi dary;~A bodaj miał płakać 406 Inc | murawie;~Potym wstało sześć par prawie~Dziewek jednako ubranych~ 407 XII | igrają przy wodzie,~A sam pasterz, siedząc w chłodzie,~Gra 408 VI | ciekącego strumienia,~I pasterze, chodząc za niem,~Budzą 409 VIII| sieczona.~ ~Tu wasza dziś pasza będzie;~A ja, mając oko 410 VII | Panna VII~Prózno cię patrzam w tym kole:~Twoja, miły, 411 XII | Gdzie człowieka wicher pędzi,~A śmierć bliżej niż na 412 XI | koralowe,~A zęby szczere perłowe;~Szyja pełna, okazała,~Piersi 413 IX | wymyślaj przyczyn sobie,~Pewnać już sprawa o tobie;~Nie 414 XII | A śmierć bliżej niż na piędzi.~ ~Najdziesz, kto w płat 415 XI | Panna XI~Skrzypku, by w tej pięknej rocie~Usłyszeć co o Dorocie,~ 416 XI | Nieprzepłacona Doroto,~Co między pieniędzmi złoto,~Co miesiąc między 417 XI | perłowe;~Szyja pełna, okazała,~Piersi jawne, ręka biała.~ ~Serce 418 II | trosce człowiek zgrzybieje~Pierwej, niż się sam spodzieje.~ ~ 419 Inc | Więc koleją zaczynały,~A pierwszej tak począć dały:~ ~ 420 III | znasz ludzi, co przed kotem~Pierzchają nawiętszym błotem?~A na 421 VII | przywyknie?~Już ja trafię, gdy pies krzyknie,~Gdzie zajeżdżać 422 VII | bijesz,~Niż tańcujesz albo pijesz.~ ~Ja też, bym nabarziej 423 XII | sprzętna gospodyni~O wieczerzej pilność czyni,~Mając doma ten dostatek,~ 424 IX | córa~Obrosła w słowicze pióra;~I dziś wdzięcznym głosem 425 X | swoją głową~Strzelbę srogą, piorunową.~ ~Jakie ludzkie głupie 426 XII | siedząc w chłodzie,~Gra w piszczałkę proste pieśni;~A faunowie 427 I | Siostry, ogień napalono~I placu nam postąpiono;~Czemu sobie 428 X | umrzeć mnie, smutnej,~W płaczu i w trosce okrutnej.~ ~A 429 XII | piędzi.~ ~Najdziesz, kto w płat język dawa,~A radę na funt 430 II | rzędzie,~Coć za wszytki płatna będzie.~ ~Ja się nie umiem 431 XII | ziemię;~Stąd i siebie, i swe plemię,~Stąd roczną czeladź i wszytek~ 432 XII | gadki pokryte,~Tam trefne plęsy z ukłony,~Tam cenar, [tam] 433 III | kota,~A puść się na chwilę płota!~Uchowa cię dziś Bóg szkody,~ 434 XII | na to odważają.~ ~Oracz pługiem zarznie w ziemię;~Stąd i 435 II | Ale gdzie dobra myśl płuży,~Tam i zdrowie lepiej służy;~ 436 VIII| Pracowite woły moje,~Wam płyną te chłodne zdroje;~Wam kwitnie 437 XII | wszelakiej lichwy żywię;~Pobożne jego staranie~I bezpieczne 438 I | ziemia hojnie rodziła,~Bo pobożność Bogu miła.~ ~Dziś bez przestanku 439 VIII| czas długi;~Bo mię za raz pobrać dano,~Czego mi czynić nie 440 XI | przyjemnej rozprawie;~A kiedy cię pocałuję,~Trzy dni w gębie cukier 441 II | nasnadniejszy,~A tym jeszcze pochodniejszy,~Kiedy w bęben przybijają,~ 442 Inc | zaczynały,~A pierwszej tak począć dały:~ ~ 443 IX | urzynał,~Bo wszytko, coś z nią poczynał,~Krwią na rąbku wypisała~ 444 VII | tym czasem~Gdziekolwiek pod gęstym lasem~Użyć z tobą 445 V | Za tak gładkiego sąsiada?~Podajże jej kęs nadzieje,~Alić się 446 I | zorze.~ ~Tak to matki nam podały,~Samy także z drugich miały,~ 447 II | Wszytki mi się uśmiechacie,~Podobno ze mną trzymacie;~Postępujmyż 448 I | zaspiewamy?~ ~Piękna nocy, życz pogody,~Broń wiatrów i nagłej wody;~ 449 VII | zajeżdżać zającowi~Mając charty pogotowi.~ ~A kiedy rzucisz sieć 450 IX | miło.~ ~Zły a niewierny pohańcze,~Zbójca własny, nie posłańcze!~ 451 IX | Nadobnać to dziewka była,~Póki między ludźmi żyła;~Toż 452 V | wierzyła;~Dziś już nic i pókim żywa,~Znam cię, ziółko, 453 III | ogonem wzgórę;~Zły z nim pokój, gorsza zwada;~Jeszcze i 454 V | Nie mam przed Szymkiem pokoja!~Za trzewik mi zastępuje,~ 455 XII | rozmaite,~Tam będą gadki pokryte,~Tam trefne plęsy z ukłony,~ 456 V | żywa,~Znam cię, ziółko, żeś pokrzywa.~ ~Ze mną sobie rzecz najdujesz,~ 457 VII | Albo, mój myśliwcze, tedy~Pokwap’ się do domu kiedy;~Albo 458 VII | kole:~Twoja, miły, rozkosz pole;~A raczej źwierz leśny bijesz,~ 459 IX | jaskółkę wdała,~Oknem, łając, poleciała.~ ~A ona niewinna córa~Obrosła 460 VI | Suche role się padają;~Polny świercz, co głosu sstaje,~ 461 IX | Niosą insze obyczaje,~Ani w Polszcze jako żywy~Zjawiły się takie 462 VI | swoim graniem.~Żyto się w polu dostawa~I swoją barwą znać 463 X | wiarę, coś mi ślubował,~Pomni, abyś przy tym chował;~Tę 464 I | nocy,~Prózno bez Pańskiej pomocy;~Boga, dzieci, Boga trzeba,~ 465 VII | Użyć z tobą towarzystwa,~Pomogę ja i myślistwa.~ ~Czego 466 II | Aleć insze rozumiemy.~ ~Pomóż oto dobrej rzeczy,~A nasz 467 XII | idąc ryczy,~Ona i spuszczać pomoże;~Męża wzmaga, jako może.~ ~ 468 V | dadzą wiarę;~A mało sobie poprawisz,~Że mię w nieprawdzie zostawisz.~ ~ 469 I | nie mamy.~ ~Albo nas grady porażą,~Albo zbytnie ciepła każą;~ 470 IX | mój, synowski grobie!"~ ~Porwie się mąż ku niej zatym,~Alić 471 IX | wypisała~I smutnej siestrze posłała.~ ~Nie wymyślaj przyczyn 472 IX | pohańcze,~Zbójca własny, nie posłańcze!~Miawszy odnieść siostrę 473 VII | długą,~Jeslić się swoją posługą~Ni nacz więcej nie przygodzę,~ 474 II | tu wieś siedzi wkoło,~A w pośrzodku samo czoło.~Żeby też tu 475 I | ogień napalono~I placu nam postąpiono;~Czemu sobie rąk nie damy,~ 476 II | Podobno ze mną trzymacie;~Postępujmyż tedy krokiem,~Aleć nie masz 477 IX | ławy:~"Coć się zdadzą te potrawy?~To za twą niecnotę tobie,~ 478 X | pieczy.~ ~Przynamniej by mi w potrzebie~Wolno stanąć wedla ciebie;~ 479 Inc | Siedli wszyscy na murawie;~Potym wstało sześć par prawie~ 480 V | trzewik mi zastępuje,~A powiada, że miłuje. ~ ~Szymku, by 481 II | Że tańcuję barzo rada;~Powiedzcież mi, me sąsiady,~Jest tu 482 IX | twarz zbladła.~ ~A żona powstawszy z ławy:~"Coć się zdadzą 483 IV | głowę twoję~Tę rozkwitłą pracą moję;~A mnie samę na sercu 484 IV | myśli spuściła;~I sen mię prace nie zbawi,~Spię, a myślę, 485 IX | oracz ubogi spiewa,~Choć od pracej aż omdlewa.~ ~Spiewa słowik 486 I | miła.~ ~Dziś bez przestanku pracujem~I dniom świętym nie folgujem:~ 487 III | nim szacować,~Że umie i praktykować?~A to tak wieszcza bestyja,~ 488 V | miłuje. ~ ~Szymku, by to prawda była,~Dobrze bych Bogu służyła;~ 489 XI | czarnawe,~A oczy dwa węgla prawe.~ ~Usta twoje koralowe,~ 490 VIII| dziewka, jako młodzieniec,~Nie proś mię nikt o mój wieniec!~ 491 X | Owa u ciebie, mój miły,~Me prośby ważne nie były;~Próznom 492 V | szydzisz,~Zwłaszcza gdy prostaka widzisz.~ ~Tobie to wolno 493 XII | chłodzie,~Gra w piszczałkę proste pieśni;~A faunowie skaczą 494 IV | Prze Bóg, siostry, o to proszę,~Niech tej krzywdy nie odnoszę,~ 495 X | Me prośby ważne nie były;~Próznom ja łzy wylewała~I żałosnie 496 IX | Zawiodłeś ją w leśne cienie.~ ~Próznoś jej język urzynał,~Bo wszytko, 497 IV | piękne, dobrze znają.~ ~Prze Bóg, siostry, o to proszę,~ 498 V | przystępujesz;~Odpuść mi: silnyś przechyra,~A ja z takim nie mam mira.~ ~ 499 XII | język dawa,~A radę na funt przedawa,~Krwią drudzy zysk oblewają,~ 500 X | I żałosnie narzekała. ~ ~Przedsięś ty w swą drogę jechał,~A