Previous - Next
Click here to hide the links to concordance
Panna II
To moja nawiętsza wada,
Że tańcuję
barzo rada;
Powiedzcież mi, me sąsiady,
Jest tu która bez tej wady?
Wszytki mi się uśmiechacie,
Podobno ze mną trzymacie;
Postępujmyż tedy krokiem,
Aleć nie masz jako skokiem.
Skokiem taniec nasnadniejszy,
A tym jeszcze pochodniejszy,
Kiedy w bęben przybijają,
Samy nogi prawie drgają.
Teraz masz czas, umiesz li co,
Mój nadobny bębennico!
Wszytka tu wieś siedzi wkoło,
A w pośrzodku samo
czoło.
Żeby też tu ta
nie była,
Która twemu sercu
miła?
Każesz li,
wierzyć będziemy,
Aleć insze
rozumiemy.
Pomóż oto dobrej
rzeczy,
A nasz taniec miej na pieczy;
Owa najdziesz i w tym rzędzie,
Coć za wszytki płatna będzie.
Ja się nie umiem
frasować,
Toż radzę
drugim zachować;
Bo w trosce człowiek
zgrzybieje
Pierwej, niż
się sam spodzieje.
Ale gdzie dobra myśl
płuży,
Tam i zdrowie lepiej
służy;
A choć drugi zajdzie w lata,
I tak on ujdzie za
swata.
Za mną, za
mną, piękne koło,
Opiewając mi
wesoło!
A ty się czuj,
czyja kolej,
Nie masz li mię
wydać wolej!
Previous - Next
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL