Previous - Next
Click here to hide the links to concordance
Panna VI
Gorące dni
nastawają,
Suche role się padają;
Polny świercz, co głosu sstaje,
Gwałtownemu słońcu łaje.
Już mdłe bydło szuka cienia
I ciekącego strumienia,
I pasterze, chodząc za niem,
Budzą lasy swoim graniem.
Żyto się w polu dostawa
I swoją barwą znać dawa,
Iż już niedaleko żniwo:
Miej się do
sierpa co żywo!
Sierpa trzeba oziminie,
Kosa się zejdzie
jarzynie;
A wy, młodszy,
noście snopy,
Drudzy
układajcie w kopy!
Gospodarzu nasz
wybrany,
Ty masz mieć
wieniec kłosiany,
Gdy w ostatek
zboża zatnie
Krzywa kosa
już ostatnie.
A kiedy z pola zbierzemy,
Tam dopiero odpoczniemy
Dołożywszy z wierzchem broga;
Już więc, dzieci, jedno Boga!
Wtenczas, gościu, bywaj u mnie,
Kiedy wszystko najdziesz w gumnie,
A jesli ty rad
odkładasz,
Mnie do siebie drogę
zadasz.
Previous - Next
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL