| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Jan Kochanowski Treny IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Tren
1 Epit| podziemne kraje nawiedziła, ~Aby ociec nieszczęsny za raz 2 XV| zimne groby, w których - ach, niebogo -~Składłaś dziateczki 3 XIX| Jam się też ocknął. - Aczciem prawie ~Niepewien, jeslim 4 XVI| nędza albo żal przypadnie, ~Ali żyć nie tak, jako mówić, 5 XVI| niż czynić i tobie, ~Pióro anielskie, duszę toż w przygodzie,~ 6 IX| A człowieka tylko nie w anioła odmienić, ~Który nie wie, 7 X| wniesiona~I tam w liczbę aniołków małych policzona? ~Czyliś 8 XIX| poznać dała. ~Ale między anioły i duchy wiecznymi~Jako wdzięczna 9 XVI| Przecz z płaczem idziesz, Arpinie wymowny, ~Z miłej ojczyzny? 10 c| quali pater ipse~Juppiter auctiferas lustravit lumine terras.~ 11 XIX| twej wdzięcznej dziewce bać się już nie trzeba, ~Która 12 XIX| tejże miary; co człowiek z baczeniem~Pierwej, niż przyjdzie, 13 XIX| przed się bierze,~A tego baczyć nie chce ani mieć w pamięci, ~ 14 XVIII| zwykłych używamy.~ ~Nie baczym, że to z Twej łaski nam 15 XIX| stateczność jest droższa! W tę bądź przedsię panem, ~Jako się 16 XVI| ludzkie myśli tym i owym bawi, ~Co błąd na jawi.~ ~O błędzie 17 XI| Sny lekkie, sny płoche nas bawią, ~Które się nam podobno 18 XIX| nad księgami, ~Mało się bawiąc świata tego zabawami?~Teraz 19 VI| moja matko, służyć nie będę~Ani za twym wdzięcznym stołem 20 XIX| w takiejże przygodzie:~I będziesz w cudzej czulszy niżli w 21 IX| namniej się nie boisz, ~Bezpieczna, nieodmienna, niepożyta 22 XIX| wszelakiej przekazy wolne i bezpieczne; ~Tu troski nie panują, 23 XVII| znaczniejszy, ~Czym-em już był bezpieczniejszy.~ ~A rozum, który w swobodzie ~ 24 XIX| się ruszyła. ~Giezłeczko białe na niej, włoski pokręcone,~ 25 XIX| Rozkoszy zażyć mogła? O biedne i płone ~Rozkoszy wasze, 26 XV| Dokonajcie, prze Boga, jej biednej starości! ~Nowa pomsta, 27 XIX| pospolicie tylko przed się bierze,~A tego baczyć nie chce 28 XVI| nam należy,~Gdy już k'nam bieży.~ ~Przecz z płaczem idziesz, 29 XVII| morzem nie pływamy, ~Prózno w bitwach nie bywamy: ~Ugodzi nieszczęście 30 XIV| Srogi jakiś przewoźnik wozi blade cienie~I w lasy niewesołe 31 XVI| bawi, ~Co błąd na jawi.~ ~O błędzie ludzki! O szalone dumy! ~ 32 XVIII| ojcowskim nas karz obyczajem,~Boć przed Twym gniewem stajem ~ 33 II| wieku lekkie rymy stawić, ~Bodajżebych był raczej kolebkę kołysał~ 34 IX| nieodmienna, niepożyta stoisz.~Ty bogactwa nie złotem, nie skarby wielkimi, ~ 35 XIX| Nieodmienne, synu mój, rozkoszy bogate! ~Doznałeś, co świat umie 36 XV| Niepochybny, o Febe i mściwa bogini?~Albo z gniewu, bo winna, 37 IX| śmierci namniej się nie boisz, ~Bezpieczna, nieodmienna, 38 XIX| przysady,~A przynamniej prze bojaźń nieuchronnej zdrady. ~Czegóż 39 IX| odmienić, ~Który nie wie, co boleść, frasunku nie czuje,~Złym 40 XIX| fuków nie słuchała? ~Że boleści w rodzeniu dziatek nie uznała? ~ 41 XVII| gaśnie,~Mnie jednako serce boli,~A nigdy się nie utoli. ~ ~ 42 IV| ciężkości~I serdecznego bolu, w którymkolwiek lecie ~ 43 XVII| ja zatym łzy niech leję, ~Bom stracił wszytkę nadzieję, ~ 44 XVIII| nad nami stanie~Twa ciężka boska ręka;~Sama niełaska jest 45 XI| Praw-li, krzyw-li, bez braku każdego dosięże. ~A my rozumy 46 VII| tkaneczkę; ~Ojciec ziemie brełeczkę~W główki włożył. - Niestetyż, 47 XIV| córy ~Poszedł szukać i on bród mógł przebyć, przez który ~ 48 XI| Fraszka cnota ! - powiedział Brutus porażony... ~Fraszka, kto 49 XVI| ojczyzny? Wszak nie Rzym budowny, ~Ale świat wszytek miastem 50 XII| znieść; upadła od swejże bujności, ~Żniwa nie doczekawszy! 51 XVII| nieszczęściu śmieje, ~Ja bych tak rzekł, że szaleje. ~ ~ 52 XIX| co z więtszym utrapieniem bywa, ~Czy je rodzić, czy je 53 XVII| pływamy, ~Prózno w bitwach nie bywamy: ~Ugodzi nieszczęście wszędzie, ~ 54 VI| słowiczek w krzaku zielonym~Całą noc prześpiewa gardłkiem 55 X| możesz li w onej dawnej swej całości, ~Pociesz mię, jako możesz, 56 VI| zamykając ~Ustek nigdy, ale cały dzień prześpiewając, ~Jako 57 XIX| prawie takim,~Że ma być jako celem przygodom wszelakim;~Z tego 58 X| Czy cię przez teskliwe ~Charon jeziora wiezie i napawa 59 XIX| bierze,~A tego baczyć nie chce ani mieć w pamięci, ~Co 60 II| czeka cześć na poty m.~Nie chciałem żywym śpiewać, dziś umarłym 61 XVI| umrzeć, cnotliwemu,~Nie chciało, kiedyś prze dotkliwą mowę ~ 62 XIII| jawi~Z onych skarbów jeno chęć a żądzą zostawi. ~Takeś 63 XIX| czasem padnie wedle jego chęci. ~Tać jest władza Fortuny, 64 XVIII| Ty wzgardzisz pokornym, ~Chocia był długo przeciw Tobie 65 XVII| sobie:~Tak mię podparł w mej chorobie. ~ ~Czasem by się chciał 66 XIX| miejsca przygody nie mają, ~Tu choroby nie najdzie, tu nie masz 67 XIX| czas obróć swe myśli, a chowaj się na te ~Nieodmienne, 68 Epit| na trwalsze rozkoszy się chował.~ ~ 69 XVI| dostatku będąc, ubóstwo chwalemy, ~W rozkoszy - żałość lekce 70 XV| ludzie smutni! ~Uspokójcie na chwilę strapioną myśl uroję,~Póki 71 VII| co me smutne oczy za sobą ciągniecie, ~Żalu mi przydajecie?~Już 72 XIX| ważniejszy, ~Czym nad to grube ciało duch jest szlachetniejszy. ~ 73 XIX| majestacie, ~Czego wy, w ciele będąc, prózno upatrzacie.~ 74 II| krzywdy pełne! O znikomych cieni~Sroga, nieubłagana, nieużyta 75 XIV| jakiś przewoźnik wozi blade cienie~I w lasy niewesołe cyprysowe 76 X| przede mną ~Lubo snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną!~ 77 V| wschodząc:~Tę jesli, ostre ciernie lub rodne pokrzywy~Uprzątając, 78 XV| co prze głupi swój rozum cierpiemy), ~Gdzie teraz twych siedm' 79 XIII| Który wielkością złota cieszy smysł łakomy, ~Potym nagle 80 XIX| zachwianiu mdłego przyrodzenia! ~Cieszyłeś przedtym insze w takiejże 81 XVII| Lekarstwo to, prze Bóg żywy, ~Ciężkie na umysł troskliwy! ~Kto 82 II| czasem była~Rodzicom swym, w ciężkim je smutku zostawiła.~ 83 XIX| zwykła piecze?" ~Zatym-em ciężko westchnął i tak mi się zdało, ~ 84 IV| umrzeć nie mogła, nigdy bez ciężkości~I serdecznego bolu, w którymkolwiek 85 XIII| Tu mi kamień, murarze, ciosany połóżcie,~A na nim tę nieszczęsną 86 XII| miesięcy nie miała. ~Tak wiele cnót jej młodość i takich dzielności ~ 87 XI| TREN XI~ ~Fraszka cnota ! - powiedział Brutus porażony... ~ 88 XVI| Przeczże się tobie umrzeć, cnotliwemu,~Nie chciało, kiedyś prze 89 III| znaczyły twoje przyszłe cnoty.~O słowa! o zabawo! o wdzięczne 90 I| szczebiece~Uboga, a na zbójcę coraz się miece,~Prózno ! bo i 91 XVI| twemu.~ ~Czemu tak barzo córki swej żałujesz? ~Wszak się 92 VII| ubiory ~Mojej namilszej cory!~Po co me smutne oczy za 93 XIV| tąż ścieżką swej namilszej córy ~Poszedł szukać i on bród 94 II| jako w dordzałości~Dowcipu coś ranego; na to mię przygoda~ 95 XIX| kupiła?~Że przegróżek i cudzych fuków nie słuchała? ~Że 96 XIV| cienie~I w lasy niewesołe cyprysowe żenie.~A ty mię nie zostawaj, 97 XIX| leniwy obłapił skrzydły czarnawymi. ~Natenczas mi się matka 98 XVI| duszy,~Kto rany ruszy?~ ~Czasie, pożądnej ojcze niepamięci! ~ 99 VI| Na którą nie tylko moja cząstka ziemieńska, ~Ale i lutnia 100 XVIII| dzieci Twoje, ~W szczęśliwe czasy swoje ~Rzadko Cię wspominamy,~ 101 II| Jaka mię z płaczu mego czeka cześć na poty m.~Nie chciałem 102 XV| nadzieję żywiesz? Czego czekasz więcej? ~Czemu śmiercią 103 VII| mi przydajecie?~Już ona członeczków swych wami nie odzieje -~ 104 XIX| W tym doczesnym żywocie człowieczeństwu miło, ~Musi smak swój utracić 105 I| wszędy ciśnie! Błąd - wiek człowieczy!~Nie wiem, co lżej : czy 106 XVI| woli świat mamy, a głowa~Człowieku zdrowa.~ ~W dostatku będąc, 107 XV| radość i twoje wesele?~Widzę czternaście mogił, a ty, nieszczęśliwa ~ 108 XIX| panem, ~Jako się kolwiek czujesz w pociechy obranem. ~Człowiek 109 XIX| przygodzie:~I będziesz w cudzej czulszy niżli w swojej szkodzie?~ 110 XVII| mi raz tym znaczniejszy, ~Czym-em już był bezpieczniejszy.~ ~ 111 XV| prędkie strzały albo łuk co czyni ~Niepochybny, o Febe i mściwa 112 XVI| Łacniej rzec, widzę, niż czynić i tobie, ~Pióro anielskie, 113 XI| wyjawią... ~Żałości! co mi czynisz? Owa już oboje~Mam stracić: 114 X| słowicze?~Czyli się w czyścu czyścisz, jesli z strony ciała ~Jakakolwiek 115 X| piórka słowicze?~Czyli się w czyścu czyścisz, jesli z strony 116 XVI| nabawi. ~Przeklęte szczęście! Czyż snać gorzej duszy,~Kto rany 117 IX| Nędznika upatrujesz pod dachem złoconym,~A uboższym nie 118 XIX| śmiechu skłonione. ~Patrzę, co dalej będzie, aż matka tak rzecze: ~" 119 XIX| wasze strony ~Z krain barzo dalekich, a łzy gorzkie twoje~Przeszły 120 XIX| się wraca, a duch, z nieba dany, ~Miałby zginąć ani na miejsca 121 VII| paski złocone, ~Matczyne dary płone.~Nie do takiej łożnice, 122 XIX| by też dobrze była ~Onę dawną Sybillę wiekiem swym przeżyła. ~ 123 X| A nie możesz li w onej dawnej swej całości, ~Pociesz mię, 124 XIX| A czas co ma za fortel? Dawniejsze świeżymi~Przypadkami wybija, 125 XIX| Rzadki, co by do brzegu na desce przypłynął. ~Śmierci zniknąć 126 XV| leżą kosą podsieczone~Albo deszczem gwałtownym na ziemię złożone. ~ 127 IV| ona, by był Bóg chciał, dłuższym wiekiem swoim~Siła pociech 128 II| naszladuje,~Tak w nas albo dobrą myśl, albo złą sprawuje.~ 129 VI| żegnanie tak żałościwe, ~Dobre serce, że od żalu zostało 130 XI| pobożność jego ratowała?~Kogo dobroć przypadku złego uchowała? ~ 131 XII| ludzkie, nierzewniwe, ~Dobrowolne, układne, skromne i wstydliwe. ~ 132 XIX| staranie! ~Dziewka twoja dobry los, możesz wierzyć, wzięła, ~ 133 XI| ludzkie rzeczy ~Nie mając ani dobrych, ani złych na pieczy. ~Kędy 134 XII| swejże bujności, ~Żniwa nie doczekawszy! Kłosie mój jedyny, ~Jeszcześ 135 XVIII| niech nas nie rozpycha ~Doczesna rozkosz licha!~Niechaj na 136 XIX| że by też co było~W tym doczesnym żywocie człowieczeństwu 137 XVIII| Kiedy mu slońce niebieskie dogrzeje. ~ ~Zgubisz nas prędko, 138 XV| winna, albo więc z litości ~Dokonajcie, prze Boga, jej biednej 139 XIX| mistrzu, sam się lecz! Czas doktór każdemu,~Ale kto pospolitym 140 I| Wszytki a wszytki za raz w dom się mój noście,~A mnie płakać 141 XIX| będąc. choć jeszcze słów nie domawiała. ~Jesliżeć też stąd roście 142 XVI| mówić, snadnie, ~A śmierć dopiero wtenczas nam należy,~Gdy 143 V| listków rodząc,~Sama tylko dopiro szczupłym prątkiem wschodząc:~ 144 VII| droga, ~Miała cię mać uboga ~Doprowadzić! Nie takąć dać obiecowala~ 145 VIII| kąciki zawżdy pobiegała. ~Nie dopuściłaś nigdy matce się frasować ~ 146 II| mógł: owom ominął, jako w dordzałości~Dowcipu coś ranego; na to 147 XI| krzyw-li, bez braku każdego dosięże. ~A my rozumy swoje przedsię 148 XIV| tylko niedoszłej jagodzie da dostać. ~Gdzie by też tak kamienne 149 V| się mej namilszej Orszuli dostało.~Przed oczyma rodziców swoich 150 XVI| głowa~Człowieku zdrowa.~ ~W dostatku będąc, ubóstwo chwalemy, ~ 151 IX| nie skarby wielkimi, ~Ale dosytem mierzysz i przyrodzonymi ~ 152 XIX| czego jej troskliwa~Matka doszła : co z więtszym utrapieniem 153 XVI| Nie chciało, kiedyś prze dotkliwą mowę ~Miał podać głowę?~ ~ 154 XVII| TREN XVII~ ~Pańska ręka mię dotknęła, ~Wszytkę mi radość odjęta: ~ 155 II| ominął, jako w dordzałości~Dowcipu coś ranego; na to mię przygoda~ 156 II| szkoda.~Ani mi teraz łacno dowiadać się o tym,~Jaka mię z płaczu 157 XIX| żałości więcej! ~Czego ty doznać możesz sam z siebie napręcej! ~ 158 XIX| Także trzymaj o tem, ~Jakoś doznał, ani się frasuj, że tak 159 XIX| mniej tego świata niewczasów doznała, ~Drugie po swych namilszych 160 XIX| synu mój, rozkoszy bogate! ~Doznałeś, co świat umie i jego kochanie;~ 161 XIX| ciężkiego siroctwa, nędzne, doznawają. ~Wypchną drugą za męża 162 XIX| frasunków tego świata nie doznawszy~Ani grzechem dusze swej 163 XIX| prawu powszechnemu, ~Zagródź drogę do serca upadkowi swemu~ 164 XII| się uradować i przywitać z drogi, ~Każdej roboty pomóc, do 165 IX| Kupić by cię, Mądrości, za drogie pieniądze! ~Która, jesli 166 XIX| Ani grzechem dusze swej drogiej pomazawszy. ~Jej tedy rzeczy, 167 III| ujźrzę, da Pan Bóg, a ty więc drogimi~Rzuć się ojcu do szyje ręczynkami 168 XIX| twoje~I stateczność jest droższa! W tę bądź przedsię panem, ~ 169 XIX| nędzne, doznawają. ~Wypchną drugą za męża leda jako z domu, ~ 170 II| raczej kolebkę kołysał~I z drugimi nieważne mamkom pieśni pisał,~ 171 V| ziemie się co wznióswszy, duchem zaraźliwym~Srogiej Śmierci 172 XIX| dała. ~Ale między anioły i duchy wiecznymi~Jako wdzięczna 173 XVI| błędzie ludzki! O szalone dumy! ~Jako to łacno pisać się 174 XVI| szczęście! Czyż snać gorzej duszy,~Kto rany ruszy?~ ~Czasie, 175 XV| ach, niebogo -~Składłaś dziateczki swoje zagubione srogo!~Takie 176 XVIII| My, nieposłuszne, Panie, dzieci Twoje, ~W szczęśliwe czasy 177 XII| podobno barziej nie miłował ~Dziecięcia, żaden barziej nad mię nie 178 II| pieśni pisał,~Którymi by dziecinki noworodne spiły~I swoich 179 II| TREN II~ ~Jeslim kiedy nad dziećmi piórko miał zabawić, ~A 180 III| TREN III~ ~Wzgardziłaś mną, dziedziczko moja ucieszona!~Zdałać się 181 VI| ziemieńska, ~Ale i lutnia dziedzicznym prawem spaść miała! ~Tęś 182 XIX| kiedy nam co zginie, ~Jako dziękować trzeba, że wżdam co zostało, ~ 183 XII| cnót jej młodość i takich dzielności ~Nie mogła znieść; upadła 184 II| głuchym grobem mej wdzięcznej dziewczyny~I skarżyć się na srogość 185 XV| teraz twych siedm' synów i dziewek tak wiele? ~Gdzie pociecha? 186 X| człowieka zrzuciwszy i myśli dziewicze, ~Wzięłaś na się postawę 187 VII| do takiej łożnice, moja dziewko droga, ~Miała cię mać uboga ~ 188 XIX| wesele~Mogło porównać z twoim dzisiejszym kłopotem? ~Nie rzeczesz 189 IV| tej tu śmiertelności.~Nie dziwuję Niobie, że na martwe ciała~ 190 Epit| EPITAFIUM~HANNIE KOCHANOWSKIEJ~ ~I 191 XV| TREN XV~ ~Erato złotowłosa i ty, wdzięczna 192 XV| co czyni ~Niepochybny, o Febe i mściwa bogini?~Albo z 193 XIX| swoich miało. ~A tak i ty, folgując prawu powszechnemu, ~Zagródź 194 XIX| czas goi.~A czas co ma za fortel? Dawniejsze świeżymi~Przypadkami 195 XVI| kamień, a jako się stawi ~Fortuna, takich myśli nas nabawi. ~ 196 XIX| upatruje ~I serce na oboję fortunę gotuje.~Tego się, synu, 197 XIX| chęci. ~Tać jest władza Fortuny, mój namilszy synie, ~Że 198 VIII| dopuściłaś nigdy matce się frasować ~Ani ojcu myśleniem zbytnim 199 XVI| Żyw-em? Czy mię sen obłudny frasuje? ~Który kościanym oknem 200 IX| Który nie wie, co boleść, frasunku nie czuje,~Złym przygodom 201 IX| wszytki rzeczy ludzkie masz za fraszkę sobie, ~Jednaką myśl tak 202 II| wychowańców lamenty tóliły!~Takie fraszki mnie zbierać pożyteczniej 203 XIX| Że przegróżek i cudzych fuków nie słuchała? ~Że boleści 204 V| macierzyńskim śladem,~Jeszcze ani gałązek, ani listków rodząc,~Sama 205 VI| zielonym~Całą noc prześpiewa gardłkiem swym ucieszonym. ~Prędkoś 206 I| liche zbiera, a swe łakome~Gardło pasie; tymczasem matka szczebiece~ 207 XIX| Ale kto pospolitym torem gardzi, temu~Tak póznego lekarstwa 208 XVII| jaśnie, ~Lubo padnąc slońce gaśnie,~Mnie jednako serce boli,~ 209 X| Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała? ~W którą 210 X| ciężką żałość urodziła? ~Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest, lituj 211 XIX| posłania rano się ruszyła. ~Giezłeczko białe na niej, włoski pokręcone,~ 212 VII| obiecowala~Wyprawę, jakąć dała~Giezłeczkoć tylko dała a lichą tkaneczkę; ~ 213 XIX| mrozem zwyciężcny, ten od głodu zginął, ~Rzadki, co by do 214 VI| Przypominać więcej, był jej głos ostateczny.~A matce, słysząc 215 XVI| Kiedy po woli świat mamy, a głowa~Człowieku zdrowa.~ ~W dostatku 216 XVI| dotkliwą mowę ~Miał podać głowę?~ ~Wywiodłeś wszytkim, nie 217 VII| Ojciec ziemie brełeczkę~W główki włożył. - Niestetyż, i posag, 218 II| dziś wprawiło,~Płakać nad głuchym grobem mej wdzięcznej dziewczyny~ 219 XV| Nieszczęściu, co prze głupi swój rozum cierpiemy), ~ 220 I| Tak więc smok, upatrzywszy gniazdko kryjome,~Słowiczki liche 221 XVIII| obyczajem,~Boć przed Twym gniewem stajem ~Tak, jako śnieg 222 XV| i mściwa bogini?~Albo z gniewu, bo winna, albo więc z litości ~ 223 XIV| pokoja ~Surowego Plutona! Owa go to łzami,~To tymi żałosnymi 224 XII| łaski rodziców swych tak godne było. ~Ochędożne, posłuszne, 225 XVI| ciebie przygody~Ledwe nie gody!~ ~Śmierć - mówisz - straszna 226 XIX| upokoić ciała ;~Ledwie mię na godzinę przed świtaniem swymi ~Sen 227 XIX| uprzedzić, co insze czas goi.~A czas co ma za fortel? 228 XVII| dać muszę. ~ ~Lubo wstając gore jaśnie, ~Lubo padnąc slońce 229 XV| przenikają~I przeźroczystym z góry strumieniem spadają,~Skąd 230 V| sadem~Idzie z ziemie ku górze macierzyńskim śladem,~Jeszcze 231 XVI| Przeklęte szczęście! Czyż snać gorzej duszy,~Kto rany ruszy?~ ~ 232 XIX| krain barzo dalekich, a łzy gorzkie twoje~Przeszły aż i umarłych 233 III| nie lza, jedno się za tobą gotować ~A stopeczkami twymi ciebie 234 XIX| I serce na oboję fortunę gotuje.~Tego się, synu, trzymaj, 235 XV| szalonym na wstręcie. ~Ten grób nie jest na martwym, ten 236 XV| martwym, ten martwy nie w grobie ~Ale samże jest martwym, 237 XV| swą żywa,~Obłapiasz zimne groby, w których - ach, niebogo -~ 238 XIX| ważniejszy, ~Czym nad to grube ciało duch jest szlachetniejszy. ~ 239 XII| sieję! ~Ale pospołu z tobą grzebę i nadzieję:~Bo już nigdy 240 XIX| świata nie doznawszy~Ani grzechem dusze swej drogiej pomazawszy. ~ 241 XIX| Czy je rodzić, czy je grześć? - Takieć pospolicie ~Przysmaki 242 XV| podsieczone~Albo deszczem gwałtownym na ziemię złożone. ~W którą 243 XVII| ratować; ~Bóg sam mocen to hamować.~ 244 XVII| powiada;~Lecz się tym żal nie hamuje, ~Owszem, więtszy przystępuje. ~ ~ 245 Epit| EPITAFIUM~HANNIE KOCHANOWSKIEJ~ ~I tyś, Hanno, 246 Epit| HANNIE KOCHANOWSKIEJ~ ~I tyś, Hanno, za siostrą prędko pospieszyła ~ 247 XV| Nowa pomsta, nowa kaźń hardą myśl potkała ~Dziatek płacząc 248 XI| swoje przedsię udać chcemy: ~Hardzi miedzy prostaki, że nic 249 I| Wszytki płacze, wszytki łzy Heraklitowe~I lamenty, i skargi Symonidowe,~ 250 IX| nie podległ, strachom nie hołduje. ~Ty wszytki rzeczy ludzkie 251 c| Tales sunt hominum mentes, quali pater ipse~ 252 XIX| a biorą i swoi,~Ale i w hordach część się wielka ich zostoi,~ 253 XIX| hordach część się wielka ich zostoi,~Gdzie w niewoli 254 V| oliwka mała pod wysokim sadem~Idzie z ziemie ku górze macierzyńskim 255 XVI| bieży.~ ~Przecz z płaczem idziesz, Arpinie wymowny, ~Z miłej 256 II| TREN II~ ~Jeslim kiedy nad dziećmi 257 III| TREN III~ ~Wzgardziłaś mną, dziedziczko 258 c| hominum mentes, quali pater ipse~Juppiter auctiferas lustravit 259 IV| TREN IV~ ~Zgwałciłaś, niepobożna 260 IX| TREN IX~ ~Kupić by cię, Mądrości, 261 XIII| niebaczna śmierci, udziałała~Nie jać onej, ale mnie ona płakać 262 XIV| Niech się tylko niedoszłej jagodzie da dostać. ~Gdzie by też 263 XVI| prządce zstaje,~Śmierć nam za jaje.~ ~Lecz kiedy nędza albo 264 VII| dać obiecowala~Wyprawę, jakąć dała~Giezłeczkoć tylko dała 265 X| czyścisz, jesli z strony ciała ~Jakakolwiek zmazeczka na tobie została?~ 266 II| kości suszę. ~Prózno to! Jakie szczęście ludzi naszladuje,~ 267 XIX| widzę! Także trzymaj o tem, ~Jakoś doznał, ani się frasuj, 268 III| zabawo! o wdzięczne ukłony!~Jakożem ja dziś po was wielce zasmucony!~ 269 XIX| nagrody."~Tu zniknęła. - Jam się też ocknął. - Aczciem 270 XIX| matka tak rzecze: ~"Śpisz, Janie? czy cię żałość twoja zwykła 271 XVII| muszę. ~ ~Lubo wstając gore jaśnie, ~Lubo padnąc slońce gaśnie,~ 272 II| I nie napatrzawszy się jasności słonecznej~Poszła, nieboga, 273 XIX| przez sen słuchał czy na jawie.~ 274 I| co lżej : czy w smutku jawnie żałować, ~Czyli się z przyrodzeniem 275 VI| klucze położyć, samej precz jechać, ~Domu rodziców swych miłych 276 XV| Sypilu marmor nieprzetrwany, ~Jednak i pod kamieniem żywią skryte 277 IX| masz za fraszkę sobie, ~Jednaką myśl tak w szczęściu, jako 278 II| Prozerpiny.~Alem użyć w obojgu jednakiej wolności~Nie mógł: owom 279 VII| Niestetyż, i posag, i ona ~W jednej skrzynce zamkniona!~ 280 XIX| być, synu mój, naciężej jednemu. ~Śmiertelna jako i ty twoja 281 XII| doczekawszy! Kłosie mój jedyny, ~Jeszcześ mi się był nie 282 XIX| są Pańskie sądy; co się Jemu zdało, ~Nalepiej, żeby się 283 X| urodziła? ~Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest, lituj mej żałości, ~ 284 XIX| jeszcze słów nie domawiała. ~Jesliżeć też stąd roście żałość, 285 XII| doczekawszy! Kłosie mój jedyny, ~Jeszcześ mi się był nie zstał, a 286 X| cię przez teskliwe ~Charon jeziora wiezie i napawa zdrojem ~ 287 c| mentes, quali pater ipse~Juppiter auctiferas lustravit lumine 288 XIX| wiecznymi~Jako wdzięczna jutrzenka świeci, a za swymi ~Rodzicami 289 XVI| wtenczas nam należy,~Gdy już k'nam bieży.~ ~Przecz z płaczem 290 VIII| śpiewała, ~Wszytkiś w domu kąciki zawżdy pobiegała. ~Nie dopuściłaś 291 XV| nieprzetrwany, ~Jednak i pod kamieniem żywią skryte rany. ~Jej 292 XIV| dostać. ~Gdzie by też tak kamienne ten bóg serce nosił, ~Żeby 293 XV| myśl uroję,~Póki jeszcze kamienny w polu słup nie stoję,~Lejąc 294 XII| wstydliwe. ~Nigdy ona po ranu karmie nie wspomniała, ~Aż pierwej 295 XIX| starości,~Tu śmierć, łzami karmiona, nie ma już wolności. ~Żyjem 296 XII| Ochędożne, posłuszne, karne, niepieszczone, ~Śpiewać, 297 XVIII| chcemy. ~ ~Ale ojcowskim nas karz obyczajem,~Boć przed Twym 298 VIII| rozśmiać się nikomu. ~Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje,~ 299 XIX| sam się lecz! Czas doktór każdemu,~Ale kto pospolitym torem 300 XV| starości! ~Nowa pomsta, nowa kaźń hardą myśl potkała ~Dziatek 301 XVIII| Cię pomniemy~Przynamniej w kaźni, gdy w łasce nie chcemy. ~ ~ 302 XI| dobrych, ani złych na pieczy. ~Kędy jego duch wienie, żaden 303 X| Czyś po śmierci tam poszła, kędyś pierwej była, ~Niżeś się 304 XIX| porównać z twoim dzisiejszym kłopotem? ~Nie rzeczesz tego, widzę! 305 XII| Żniwa nie doczekawszy! Kłosie mój jedyny, ~Jeszcześ mi 306 VI| miejsca zasiędę; ~Przyjdzie mi klucze położyć, samej precz jechać, ~ 307 XIX| psuje, ~Jako ogień suchy knot obraca w perzyny, ~Darmo 308 XIII| pamiątkę wydróżcie: ~"Orszula Kochanowska tu leży, kochanie ~Ojcowe 309 Epit| EPITAFIUM~HANNIE KOCHANOWSKIEJ~ ~I tyś, Hanno, za siostrą 310 II| Bodajżebych był raczej kolebkę kołysał~I z drugimi nieważne 311 XIX| przedsię panem, ~Jako się kolwiek czujesz w pociechy obranem. ~ 312 II| Bodajżebych był raczej kolebkę kołysał~I z drugimi nieważne mamkom 313 XIX| zostanie, sam to Bóg wie komu. ~Biorą drugie i gwałtem, 314 XIX| czym nie popadł szkody~Na koniec, w co się on koszt i ona 315 XV| Takie więc kwiaty leżą kosą podsieczone~Albo deszczem 316 XVI| obłudny frasuje? ~Który kościanym oknem wylatuje,~A ludzkie 317 XIX| szkody~Na koniec, w co się on koszt i ona utrata, ~W co się 318 XIX| w te tu wasze strony ~Z krain barzo dalekich, a łzy gorzkie 319 X| którą stronę, w którąś się krainę udała? ~Czyś ty nad wszytki 320 IV| rodzicom nieszczęsnym serca się krajały.~Nigdyć by ona była bez 321 Epit| I przed czasem podziemne kraje nawiedziła, ~Aby ociec nieszczęsny 322 II| Poszła, nieboga, widzieć krajów nocy wiecznej ! ~A bodaj 323 XIX| była;~Póki jej zamierzony kres był, póty żyła.~Krótko wprawdzie! 324 XIX| zamierzony kres był, póty żyła.~Krótko wprawdzie! ale w tym człowiek 325 XV| stoję,~Lejąc ledwie nie krwawy płacz przez marmór żywy, ~ 326 I| smok, upatrzywszy gniazdko kryjome,~Słowiczki liche zbiera, 327 VI| Jako więc lichy słowiczek w krzaku zielonym~Całą noc prześpiewa 328 XI| żaden nie ulęże; ~Praw-li, krzyw-li, bez braku każdego dosięże. ~ 329 II| albo złą sprawuje.~O prawo krzywdy pełne! O znikomych cieni~ 330 XIX| niemal wszytkie strawił nad księgami, ~Mało się bawiąc świata 331 II| Sroga, nieubłagana, nieużyta ksieni !~Tak li moja Orszula, jeszcze 332 XIX| A tu więc takim ci się kształtem ukazała, ~Jakoby się śmiertelnym 333 X| podziała? ~W którą stronę, w którąś się krainę udała? ~Czyś 334 IV| sercu tak wielkiej żałości,~Której równia nie widzę w tej tu 335 XIX| praca i twoje obróciły lata,~Któreś ty niemal wszytkie strawił 336 IV| ciężkości~I serdecznego bolu, w którymkolwiek lecie ~Mnie by smutnego 337 IX| TREN IX~ ~Kupić by cię, Mądrości, za drogie 338 XIX| sobie swym posagiem pana nie kupiła?~Że przegróżek i cudzych 339 XV| zagubione srogo!~Takie więc kwiaty leżą kosą podsieczone~Albo 340 XVI| wszytkim, nie wywiodłeś sobie; ~Łacniej rzec, widzę, niż czynić 341 I| Słowiczki liche zbiera, a swe łakome~Gardło pasie; tymczasem 342 XIII| wielkością złota cieszy smysł łakomy, ~Potym nagle uciecze, a 343 I| żale, i frasunki, i rąk łamania, ~Wszytki a wszytki za raz 344 XVIII| Przynamniej w kaźni, gdy w łasce nie chcemy. ~ ~Ale ojcowskim 345 XIV| przewoźnik wozi blade cienie~I w lasy niewesołe cyprysowe żenie.~ 346 XIV| nieszczęsne, którymi przed laty ~Puszczał się w ziemię Orfeus 347 XIX| Która w swych młodych leciech wzięta jest do nieba ~Żadnych 348 XIX| Wypchną drugą za męża leda jako z domu, ~A majętność 349 XV| kamienny w polu słup nie stoję,~Lejąc ledwie nie krwawy płacz 350 XVII| A ja zatym łzy niech leję, ~Bom stracił wszytkę nadzieję, ~ 351 XIX| gardzi, temu~Tak póznego lekarstwa czekać nie przystoi! ~Rozumem 352 XVII| zelżywość serce bodzie. ~ ~Lekarstwo to, prze Bóg żywy, ~Ciężkie 353 XVI| chwalemy, ~W rozkoszy - żałość lekce szacujemy, ~A póki wełny 354 XVII| szaleje. ~ ~Kto zaś na płacz lekkość wkłada, ~Słyszę dobrze, 355 XIX| przed świtaniem swymi ~Sen leniwy obłapił skrzydły czarnawymi. ~ 356 VII| twardy, nieprzespany... ~Już letniczek pisany~I uploteczki wniwecz, 357 XIX| pracej, od frasunków, od łez, od żałośni, ~Czego świat 358 XV| srogo!~Takie więc kwiaty leżą kosą podsieczone~Albo deszczem 359 XIII| Orszula Kochanowska tu leży, kochanie ~Ojcowe albo raczej 360 I| gniazdko kryjome,~Słowiczki liche zbiera, a swe łakome~Gardło 361 VI| prześpiewając, ~Jako więc lichy słowiczek w krzaku zielonym~ 362 X| wysoko wniesiona~I tam w liczbę aniołków małych policzona? ~ 363 V| Jeszcze ani gałązek, ani listków rodząc,~Sama tylko dopiro 364 X| Gdzieśkolwiek jest, jesliś jest, lituj mej żałości, ~A nie możesz 365 XIX| staranie! ~Dziewka twoja dobry los, możesz wierzyć, wzięła, ~ 366 VII| dary płone.~Nie do takiej łożnice, moja dziewko droga, ~Miała 367 II| Prózno to! Jakie szczęście ludzi naszladuje,~Tak w nas albo 368 XV| pociechę w swych troskach biorą ludzie smutni! ~Uspokójcie na chwilę 369 XVI| błąd na jawi.~ ~O błędzie ludzki! O szalone dumy! ~Jako to 370 XVII| widzi, ~A z przestrogi ludzkiej szydzi, ~Zadał mi raz tym 371 XV| wasze prędkie strzały albo łuk co czyni ~Niepochybny, o 372 c| Juppiter auctiferas lustravit lumine terras.~ 373 c| ipse~Juppiter auctiferas lustravit lumine terras.~ 374 XVIII| męka. ~ ~Ale od wieku Twoja lutość słynie,~A pierwej świat 375 V| Persefono,~Mogłażeś tak wielu łzam dać upłynąć płono?~ 376 I| człowieczy!~Nie wiem, co lżej : czy w smutku jawnie żałować, ~ 377 II| mego czeka cześć na poty m.~Nie chciałem żywym śpiewać, 378 VII| dziewko droga, ~Miała cię mać uboga ~Doprowadzić! Nie 379 I| świecie?~Wszytko prózno! Macamy, gdzie miękcej w rzeczy,~ 380 XIX| godziny. ~Czyli nas już umarłe macie za stracone~I którym już 381 V| Idzie z ziemie ku górze macierzyńskim śladem,~Jeszcze ani gałązek, 382 XVI| świat wszytek miastem jest mądremu~Widzeniu twemu.~ ~Czemu 383 IX| TREN IX~ ~Kupić by cię, Mądrości, za drogie pieniądze! ~Która, 384 XIX| tu miejsca przygody nie mają, ~Tu choroby nie najdzie, 385 XIX| wszech rzeczy widziem w jego majestacie, ~Czego wy, w ciele będąc, 386 XIX| męża leda jako z domu, ~A majętność zostanie, sam to Bóg wie 387 V| TREN V~ ~Jako oliwka mała pod wysokim sadem~Idzie 388 XIII| umierała lub się nie rodziła!~Małe pociechy płacę wielkim żalem 389 VIII| jakoby nikogo nie było:~Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.~Tyś 390 X| I tam w liczbę aniołków małych policzona? ~Czyliś do raju 391 XII| swych sługi. ~A to w tak małym wieku sobie poczynała,~Że 392 XI| mi czynisz? Owa już oboje~Mam stracić: i pociechę, i baczenie 393 II| kołysał~I z drugimi nieważne mamkom pieśni pisał,~Którymi by 394 XVI| rozumy, ~Kiedy po woli świat mamy, a głowa~Człowieku zdrowa.~ ~ 395 X| snem, lubo cieniem, lub marą nikczemną!~ 396 XV| skamieniała~I stoi na Sypilu marmor nieprzetrwany, ~Jednak i 397 XV| ledwie nie krwawy płacz przez marmór żywy, ~Żalu ciężkiego pamięć 398 V| rodzicom troskliwym ~U nóg martwa upadła. O zła Persefono,~ 399 IV| Nie dziwuję Niobie, że na martwe ciała~Swoich namilszych 400 XV| nie jest na martwym, ten martwy nie w grobie ~Ale samże 401 VII| wniwecz, i paski złocone, ~Matczyne dary płone.~Nie do takiej 402 V| przyrodzonej,~Upada przed nogami matki ulubionej -~Takci się mej 403 XIX| szczepienia~I ratować w zachwianiu mdłego przyrodzenia! ~Cieszyłeś 404 V| sadownik podciął ukwapliwy,~Mdleje zaraz, a zbywszy siły przyrodzonej,~ 405 VII| Mojej namilszej cory!~Po co me smutne oczy za sobą ciągniecie, ~ 406 XVIII| niełaska jest nam sroga męka. ~ ~Ale od wieku Twoja lutość 407 c| Tales sunt hominum mentes, quali pater ipse~Juppiter 408 XIX| doznawają. ~Wypchną drugą za męża leda jako z domu, ~A majętność 409 XIX| a duch, z nieba dany, ~Miałby zginąć ani na miejsca swe 410 XIX| nieszczęście w ręku swoich miało. ~A tak i ty, folgując prawu 411 XIX| weselszymi,~Czasem też z tejże miary; co człowiek z baczeniem~ 412 XVI| budowny, ~Ale świat wszytek miastem jest mądremu~Widzeniu twemu.~ ~ 413 II| ród a śmierć poznała?~A miasto pociech, które winna z czasem 414 XIX| tego baczyć nie chce ani mieć w pamięci, ~Co mu też czasem 415 I| Uboga, a na zbójcę coraz się miece,~Prózno ! bo i na sarnę 416 XVIII| za Twe życzliwości. ~ ~Miej nas na wodzy, niech nas 417 I| Wszytko prózno! Macamy, gdzie miękcej w rzeczy,~A ono wszędy ciśnie! 418 IX| skarby wielkimi, ~Ale dosytem mierzysz i przyrodzonymi ~Potrzebami. 419 XII| Że więcej nad trzydzieści miesięcy nie miała. ~Tak wiele cnót 420 XI| Nieznajomy wróg jakiś miesza ludzkie rzeczy ~Nie mając 421 IV| Żem widział umierając miłe dziecię swoje! ~Widziałem, 422 XVI| idziesz, Arpinie wymowny, ~Z miłej ojczyzny? Wszak nie Rzym 423 XIX| żywocie człowieczeństwu miło, ~Musi smak swój utracić 424 XVIII| Tobą są występy moje,~Lecz miłosierdzie Twoje ~Przewyssza wszytki 425 XII| ojciec podobno barziej nie miłował ~Dziecięcia, żaden barziej 426 VI| jechać, ~Domu rodziców swych miłych wiecznie zaniechać." ~To 427 XIX| wiekiem swym przeżyła. ~To, co mimo być potym, uprzedzić wolała; ~ 428 XVIII| płynie, ~A także prędko minie,~Kiedy po nas wdzięczności~ 429 XIX| swojej szkodzie?~Teraz, mistrzu, sam się lecz! Czas doktór 430 XII| miała. ~Tak wiele cnót jej młodość i takich dzielności ~Nie 431 XIX| nie trzeba, ~Która w swych młodych leciech wzięta jest do nieba ~ 432 XIX| uprzedzić wolała; ~Tymże mniej tego świata niewczasów doznała, ~ 433 XVII| rozum miał ratować; ~Bóg sam mocen to hamować.~ 434 I| z przyrodzeniem gwałtem mocować?~ 435 XII| Aż pierwej Bogu swoje moditwy oddała.~Nie poszła spać, 436 XIX| za swymi ~Rodzicami się modli, jako to umiała~Z wami będąc. 437 XV| wesele?~Widzę czternaście mogił, a ty, nieszczęśliwa ~I 438 V| upadła. O zła Persefono,~Mogłażeś tak wielu łzam dać upłynąć 439 IV| A przynamniej tymczasem mogłem był odprawić ~Wiek swój 440 XIX| pociecha twoja i ono wesele~Mogło porównać z twoim dzisiejszym 441 I| rozdzieliła~I wszytkich moich pociech nagle zbawiła.~Tak 442 X| ty nie wiesz nic o płaczu mojem? ~Czy, człowieka zrzuciwszy 443 XII| nie wznidziesz ani przed mojema ~Wiekom wiecznie zakwitniesz 444 XIX| poczęta, ~Jako gdy kto, na morze nowo się puściwszy,~A tam 445 XVII| Tobą skryć może? ~ ~Prózno morzem nie pływamy, ~Prózno w bitwach 446 XVI| chciało, kiedyś prze dotkliwą mowę ~Miał podać głowę?~ ~Wywiodłeś 447 XIII| zabrała. ~Wzięłaś mi, zgoła mówiąc, dusze połowicę; ~Ostatek 448 VIII| wiele ubyło.~Tyś za wszytki mówiła, za wszytki śpiewała, ~Wszytkiś 449 XVI| Ledwe nie gody!~ ~Śmierć - mówisz - straszna tylko niezbożnemu. ~ 450 XV| matko (jesli przyczytać możemy , ~Nieszczęściu, co prze 451 XIX| ślepe skały powpadali; ~Ten mrozem zwyciężcny, ten od głodu 452 XV| czyni ~Niepochybny, o Febe i mściwa bogini?~Albo z gniewu, bo 453 XIII| tesknicę. ~Tu mi kamień, murarze, ciosany połóżcie,~A na 454 II| na świecie ~Nie umiawszy, musiała w ranym umrzeć lecie? ~I 455 XIX| dobrej woli nie pójdziem, musiemy,~A co wszystkich jednako 456 VI| szczebiotko droga! ~Nie nasyciłaś mych uszu swymi piosnkami,~I 457 XV| pamięć i znak nieszczęśliwy.~Mylę się? czyli, patrząc na ludzkie 458 XVI| Fortuna, takich myśli nas nabawi. ~Przeklęte szczęście! Czyż 459 XIX| Tobie ma być, synu mój, naciężej jednemu. ~Śmiertelna jako 460 XVIII| złości. ~Użyj dziś, Panie, nade mną litości!~ 461 XIX| jeden jest Pan smutku i nagrody."~Tu zniknęła. - Jam się 462 XIX| nie mają, ~Tu choroby nie najdzie, tu nie masz starości,~Tu 463 XIX| sądy; co się Jemu zdało, ~Nalepiej, żeby się też i nam podobało.~ 464 XVI| śmierć dopiero wtenczas nam należy,~Gdy już k'nam bieży.~ ~ 465 XVIII| wiekuisty Panie, ~Jesli nad nami stanie~Twa ciężka boska 466 XIX| niewątpliwie, ~Że twoja namilejsza Orszuleczka żywie.~A tu 467 XIV| zmiękczywa pieśniami, ~Że mi moję namilszą dziewkę jeszcze wróci, ~ 468 XIX| jest władza Fortuny, mój namilszy synie, ~Że nie tak uskarżać 469 IX| Zawżdy niesiesz. Ty śmierci namniej się nie boisz, ~Bezpieczna, 470 XIX| Darmo nie upuszczając namniejszej godziny. ~Czyli nas już 471 II| ranym umrzeć lecie? ~I nie napatrzawszy się jasności słonecznej~ 472 X| Charon jeziora wiezie i napawa zdrojem ~Niepomnym, że ty 473 XIX| doznać możesz sam z siebie napręcej! ~Ucieszyłeś się kiedy z 474 XIII| Ojcowe albo raczej płacz i narzekanie. ~Opakeś to, niebaczna śmierci, 475 VI| szczebiotko droga! ~Nie nasyciłaś mych uszu swymi piosnkami,~ 476 III| stopeczkami twymi ciebie naszladować.~Tam cię ujźrzę, da Pan 477 II| to! Jakie szczęście ludzi naszladuje,~Tak w nas albo dobrą myśl, 478 XIX| obłapił skrzydły czarnawymi. ~Natenczas mi się matka włamie ukazała,~ 479 Epit| przed czasem podziemne kraje nawiedziła, ~Aby ociec nieszczęsny 480 XIX| wielkie obaczywszy, ~Woli nazad do brzegu. Drudzy, co podali ~ 481 VI| ucieszonym. ~Prędkoś mi nazbyt umilkła! Nagle cię sroga~ 482 XVI| nam za jaje.~ ~Lecz kiedy nędza albo żal przypadnie, ~Ali 483 XIX| zostają~I ciężkiego siroctwa, nędzne, doznawają. ~Wypchną drugą 484 IX| okiem swym nieuchronionym ~Nędznika upatrujesz pod dachem złoconym,~ 485 XIX| które tak są usadzone,~Że w nich więcej frasunków i żałości 486 XIII| narzekanie. ~Opakeś to, niebaczna śmierci, udziałała~Nie jać 487 XIX| nowo się puściwszy,~A tam niebezpieczeństwo wielkie obaczywszy, ~Woli 488 XIX| sobie świat słodzicie! -~W niebie szczere rozkoszy, a do tego 489 XVIII| niszczeje,~Kiedy mu slońce niebieskie dogrzeje. ~ ~Zgubisz nas 490 XV| groby, w których - ach, niebogo -~Składłaś dziateczki swoje 491 XVIII| Doczesna rozkosz licha!~Niechaj na Cię pomniemy~Przynamniej 492 IV| Widziałem, kiedyś trzęsła owoc niedordzały,~A rodzicom nieszczęsnym 493 XIV| zostać, ~Niech się tylko niedoszłej jagodzie da dostać. ~Gdzie 494 XIX| A wyrzec też, co lepiej, niełacno przypada.~Skryte są Pańskie 495 XVIII| ciężka boska ręka;~Sama niełaska jest nam sroga męka. ~ ~ 496 XIX| obróciły lata,~Któreś ty niemal wszytkie strawił nad księgami, ~ 497 II| przygoda~Gwałtem wbiła i moja nienagrodna szkoda.~Ani mi teraz łacno 498 IX| nie boisz, ~Bezpieczna, nieodmienna, niepożyta stoisz.~Ty bogactwa 499 XIX| myśli, a chowaj się na te ~Nieodmienne, synu mój, rozkoszy bogate! ~ 500 XIII| wielkim żalem swoim~Za tym nieodpowiednym pożegnaniem twoim. ~Omyliłaś