| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] wzywan 1 wzywani 1 wzywania 1 z 424 za 105 zab 1 zabawi 1 | Frequency [« »] 659 a 564 na 474 sie 424 z 368 mie 250 jego 234 panie | Jan Kochanowski Psalterz Dawidów IntraText - Concordances z |
Psalm
1 1 | gdzie tacy siadają,~Co się z nauki zdrowej radzi naśmiewają;~ ~ 2 1 | pohańbieni~Ani w liczbie z dobrymi będą policzeni;~ 3 2 | Mówiąc: "Co czyniem? Zrzućmy z karku swego~Ich ciężkie 4 2 | śmieje się głupiemu~Bóg z wysokości, który wszytko 5 2 | widzi;~Śmieje się sprawom, z ich próżnego szydzi~Starania, 6 4 | mię zwykł wywodzić zawżdy z mych trudności;~Chciej się 7 4 | odstąpi mnie mój Pan, zawżdy z łaski swojej~Dawał miejsce 8 4 | chciej tylko swoim okiem z nieba~Na mię pojźrzeć grzesznego: 9 5 | Boże prawdziwy!~ ~Ledwie z głębokiego morza~Ukaże się 10 5 | wieczny,~Prowadź mię sam z łaski swojej,~Niechaj słucham 11 5 | trwała będzie,~Bo Twa łaska z nimi wszędzie.~ ~Będą się 12 6 | Nie racz mię, Panie, karać z moich wszeteczności,~Ale 13 7 | dusze, aby ją mógł zgładzić;~Z jego paszczeki jeśli mię, 14 7 | zachował,~A do złej chęci dał z siebie przyczynę:~Niech 15 7 | niepobożnej radzie!~A powstań z pomstą, jakąś prawem swoim~ 16 8 | chcą, Ciebie mierzią sobie;~Z ust niemowlątek roście chwała 17 8 | i przyochędożył,~Żeś go z anioły telko nie położył;~ 18 9 | słowa fukliwe;~Wytarłeś z ludzkiej pamięci~Ich imiona 19 9 | sadzone.~ ~Ich pamięć pospołu z nimi~Na wieki zaginęła,~ 20 9 | położony l~ ~Chciej mię z rąk srogich wybawić~Śmierci 21 9 | będę radował~Mając obrońcę z Ciebie.~ ~W tym się dole 22 9 | dziś mogą być pany,~Jutro z chudym zrównają!~ ~ 23 10 | dobrem szacuje.~ ~Takim będąc z takimiż i spółki wiedzie;~ 24 11 | cięciwie,~Myśląc, jakoby z cienia dobre strzelał zdradliwie.~ ~ 25 11 | Wyleje węgle żywe i grom z wichrem zmieszany;~Bo będąc 26 12 | chełpliwy;~Mówią bowiem: "Z ust naszych dobrze się mieć 27 12 | ratunek smutnych~A wyrwę je z niewolej tyranów okrutnych."~ ~ 28 14 | nierządu pełno wszędzie.~ ~Pan z niebieskich wysokości~Pojźrzał 29 14 | pożądna zorza~Wyniknęła rychło z morza,~Gdy też nas z ciężkiej 30 14 | rychło z morza,~Gdy też nas z ciężkiej niewoli~Pan nasz 31 15 | swego nie szacuje,~Nie szuka z cudzą szkodą swej korzyści,~ 32 16 | czasy wiecznymi~Przestanę z nimi.~ ~Jaka okwitość tych 33 16 | On przy mnie stoi, abych z żadnej strony~Nie był wzruszony.~ ~ 34 16 | otucha.~ ~Bo Ty, mój Panie, z wiecznej łaski swojej~Nie 35 17 | mogli mię pożyć~A równo z ziemią kiedy położyć.~ ~ 36 17 | Jest mieczem Twoim i ma moc z góry.~ ~Niechaj nade mną 37 17 | chciwe, bezdenne brzucha~Z wielkiego karmisz ziemskiego 38 18 | wzywając możnej obrony~Zawżdym z rąk nieprzyjacielskich był 39 18 | wzruszony.~Dym się kurzył z nosa Jego, oczy pałały~Żywym 40 18 | oczy pałały~Żywym ogniem, a z oblicza węgle strzelały.~ 41 18 | straszliwe,~Grad leciał, a z gradem węgle padały żywe.~ 42 18 | leniwy.~Miłosierną rękę swoje z wysoka ściągnął,~A mnie 43 18 | wysoka ściągnął,~A mnie z pośrzodka powodzi bystrych 44 18 | bystrych wyciągnął.~Wyrwał mię z nieprzyjacielskich rąk niepobożnych,~ 45 18 | Ale mię Pan wnet ratował z litości swojej.~Wywiódł 46 18 | litości swojej.~Wywiódł mię z ciasnego miejsca na plac 47 18 | sprawuje;~Dał mi prędkość, że z jeleniem porównać mogę,~ 48 18 | równie, jako błoto uliczne.~Z rozterku i trwóg domowych 49 18 | wielkie podawasz.~Tyś mię z nieprzyjaciół moich znacznie 50 19 | który kiedy wstaje,~Jako z łożnice nowy oblubieniec,~ 51 19 | nie są, i drogie kamienie;~Z nich Twoje wolą sługa Twój 52 19 | swoich liczbę wiedzieć może?~Z tajemnej zmazy oczyść mię, 53 20 | tribulationis~ ~Wsiadaj z dobrym sercem, o królu cnotliwy,~ 54 20 | Siedząc na Syjonie oka swego z ciebie~Nie spuści a w twojej 55 20 | nieprzyjaciele~I wysłucha cię Pan z wysokiego nieba,~I będzie 56 20 | Zdarz to, wieczny Boże, z Pańskiej swej litości,~A 57 20 | my bądźmy pewni, że Król z wysokości~Słyszy prośby 58 20 | a ócz go żądamy,~Wszytko z łaski Jego zawżdy otrzymamy. ~ ~ 59 21 | jego,~Włożyłeś nań koronę z kamienia drogiego.~ ~O zdrowie 60 21 | Wielka cześć Jego, Panie, z Twojej życzliwości,~Wielkiej 61 21 | nieznośnym zgorają.~ ~I z korzeniem je wyrwiesz; a 62 21 | Rozczęli radę, ale miną się z nadzieją.~ ~Bo na wet tył 63 22 | kiedy go miłuje.~ ~Tyś mię z żywota wywiódł matki mojej,~ 64 23 | wody obfite.~ ~Wrócił mię z dziwnych obłędliwości~Na 65 23 | Postanowił mię na drodze prawej~Z chęci ku słudze swemu łaskawej.~ ~ 66 23 | wieki~Nie spuścisz, Panie, z swojej opieki;~I będę mieszkał 67 25 | pohańbieni wiecznie,~Którzy z umysłu wolą żyć wszetecznie!~ ~ 68 25 | comkolwiek jest, jestem z łaski Twojej.~ ~Wspomni 69 25 | postępki wszeteczne~Wygładź z pamięci; uczyń łaskę ze 70 25 | mam swoje,~A On wyzwoli z pęta nogi moje.~Panie, Ty 71 25 | Ty mię sam, Panie, wyrwi z tych trudności;~Wejźrzy 72 26 | Nie wiodę towarzystwa z ludźmi wszetecznymi,~W drogę 73 26 | wszetecznymi,~W drogę nie pójdę z niepobożnymi.~Nie mam serca 74 26 | ku złym mieć nie będę,~A z naganionym ani zasiędę.~ ~ 75 27 | Nawiedź mię na ścieżki Twoje,~Z których by zepchnąć mej 76 27 | tym nie ufało,~Że ma wynić z tych trudności~A użyć jeszcze 77 28 | przede mną albo mię już z teml~Licz, co są w ziemi!~ ~ 78 28 | człowiek żałosny ku Tobie,~Z płaczem podnosząc ręce ku 79 28 | Nie kładź mię w poczet z ludźmi nieprawymi,~Nie zatracaj 80 28 | Nie zatracaj mię pospołu z grzesznymi,~Którzy językiem 81 28 | Że mię podwysszasz Ty sam z łaski swojej:~Przeto je 82 29 | pustymi.~ ~Na głos Pański z obłoków ognie wyskakują,~ 83 30 | napewniejszemu;~Uczyń cześć powinna z chęci~Jego naświętszej pamięci!~ ~ 84 31 | Prze dobroć swoje racz mię z trudności wybawić,~Usłysz 85 31 | zdrowie moje!~ ~Pomóż mi z sideł, które na mię zastawiła~ 86 31 | udręczenia,~Pomogłeś duszy mojej z ciężkiego trapienia.~Tyś 87 31 | ciężkiego trapienia.~Tyś mię z nieprzyjacielskich srogich 88 31 | ucieka; rowniem tak wypłynął~Z ich pamięci, jakobych już 89 31 | Jaki na śmieciach leży z domu wyrzucony~Wiotchy czyn, 90 31 | Ty mię racz wyswobodzić z rąk złego człowieka!~ ~Rozświeć 91 31 | Panie, któryś mię wybawił~Z mych trudności i w miejscu 92 31 | miłujcie; wierne Pan miłuje,~A z hardymi wedla ich pychy 93 32 | masz trzymać,~A oka swego z ciebie nie chcę zymać.~ ~ 94 33 | Nader szczęśliwy naród, z którym Pan przestawa,~Który 95 33 | swoim wyznawa.~Pan tylko z Nieba pojźrzy na ziemskie 96 33 | ludzkie ogląda syny.~Widzi z pałaców swoich, ile nas 97 34 | kładą swą nadzieję w Panie,~Z Jego łaski zawżdy wszytkiego 98 34 | dziatki, a tu posłuchacie,~Z jaką uczciwością Panu służyć 99 34 | ludzie utrapieni,~Smutni z łaski Jego będą pocieszeni.~ ~ 100 34 | od wszelkiego razu,~Jedna z nich żadnego nie ma uznać 101 35 | możniejszym nie dasz; Ty z rąk srogich~Nędzne wyrywasz."~ ~ 102 35 | sprawiedliwy,~A uznaj, kto z nas praw jest, a kto krzywy,~ 103 36 | jest morskich głębokości.~ ~Z Twych rąk człowiek, z Twych 104 36 | Z Twych rąk człowiek, z Twych rąk zwierz mają zdrowie 105 37 | A Pan na niebie siedząc z niego szydzi,~Bo upad nad 106 37 | ofiary zniszczeje,~A prosto z dymem zaraz wywietrzeje.~ ~ 107 37 | Stłuc się szkodliwie, bo go z rąk nie spuści.~ ~Byłem 108 37 | własność synom podawali.~ ~Z ust pobożnego szczera mądrość 109 37 | Ale go zawżdy Pan wyrwie z rąk jemu,~Ani da, żeby będąc 110 37 | litości;~On je wspomoże, On z nich jarzmo zdejmie~Złych 111 38 | Nie racz mię, Panie, karać z moich wszeteczności;~Tkwią 112 38 | światło straciły.~ ~Bliscy moi z daleka na mój ból patrzali,~ 113 38 | Dźwigni mię co narychlej z ciężkiego kłopota,~Obrońca 114 39 | nadzieja w Tobie.~ ~A Ty z Pańskiej swej litości~Racz 115 39 | przyjdzie wychodzić~Na drogę, z której człowieka~Już nie 116 40 | expectavi Dominum~ ~Czekałem z cierpliwością, a Pan mię 117 40 | swojej zwyciężnej prawice~Z błot nieprzebytych i z trzęsawice,~ 118 40 | prawice~Z błot nieprzebytych i z trzęsawice,~Nogi moje na 119 40 | Raczże mię, mocny Panie, z łaski swej pocieszyć~A ku 120 41 | w szczęściu nieodmiennym z łaski swej postawi.~ ~Nigdy 121 41 | godzinę obalił na łoże,~Że z niego żadną miarą powstać 122 42 | któremu~Jeszcze ja będę z radością dziękował,~Że mię 123 42 | któremu~Jeszcze ja będę z radością dziękował,~Że mię 124 43 | przy mnie zastawić,~Mnie z rąk srogich wybawić!~ ~Panie, 125 44 | ona zwykła łaska, która z nimi była.~Tyś jest król 126 44 | obroni;~Tyś nas, Panie, z ciężkiego trapienia wybawił,~ 127 44 | szło wspak serce nasze ani z Twojej drogi~Prawdziwej 128 44 | i myśli wszytki widzisz z góry?~Dla Ciebie mordy cierpłem, 129 44 | Panie, a ten sen zetrzy z oczu swoich~Ani wiecznie 130 45 | strony~Sławny i znaczny; z tym się ty rusz śmiele~I 131 45 | Wszyscy przed tobą padną z uczciwością.~ ~Perły a złoto 132 45 | dzisiejszego tobie przyniesiona;~Z nią orszak panien, krewnych 133 46 | trwóżmy się, chocia wszędzie~Z gruntu ziemia trząść się 134 46 | zbierają;~Niechaj ogień z nieba pada,~A ziemia się 135 46 | obroni snadnie;~Bóg Abramów z nami wszędzie~I ten walczyć 136 46 | obroni snadnie;~Bóg Abramów z nami wszędzie~I ten walczyć 137 48 | jest nieskończone;~Ten nas z łaski swej szczyrej opatrować 138 49 | a umrze i głupi,~Jednako z dusze śmierć obudwu złupi,~ 139 49 | łakoma,~Hardego snadnie z powagi wyzuje~I tymże torem, 140 49 | jakiej chce, używa;~Jesli z fortuną rozum się nie sprzęże,~ 141 50 | Którą natenczas chce mieć z ludem swoim.~"Dajcie plac - 142 50 | Któremu łaska i moja chęć z wiela~Wieków nietajna, ani 143 50 | Nie chcę ja, nie chcę z twej obory wolu,~Nic chcę 144 50 | obory wolu,~Nic chcę i kozła z twojego okołu;~Wszytek zwierz 145 50 | rady szukać złodziejowi,~Z tobą się znaszać cudzołożnikowi;~ 146 50 | na bracie, niecnota,~Choć z tegoż poszedł z tobą żywota.~ ~ 147 50 | niecnota,~Choć z tegoż poszedł z tobą żywota.~ ~Toś czynił, 148 50 | rozumiał; obliczę-ć się z tobą,~I ujźrzysz wrychle 149 51 | złości,~Omy j mię, oczyść mię z moich wszeteczności!~ ~Znam 150 51 | nawrócili.~ ~Wybaw' mię z przeklęctwa mej niepobożności,~ 151 52 | chlubisz, niewstydliwy,~Z niecnot swoich? Jest Bóg 152 52 | między żywemi,~Ale cię i z domem twoim~Wykorzeni w 153 52 | swoim.~ ~A dobrzy patrząc z daleka~Na upad złego człowieka~ 154 52 | nadzieje,~Dziś widzim, co się z nim dzieje."~ ~A ja jako 155 53 | nierządu pełno wszędzie.~ ~Pan z niebieskich wysokości~Pojźrzał 156 53 | pożądna zorza~Wyniknęła rychło z morza,~Gdy też nas z ciężkiej 157 53 | rychło z morza,~Gdy też nas z ciężkiej niewoli~Pan nasz 158 54 | Wybaw' mię, sługę Twego, z mych niebezpieczności!~Usłysz 159 54 | złym straszliwe.~Tyś mię z moich trudności, Panie, 160 55 | ale wołam, takem ja dziś z strony~Nieprzyjaciela swego 161 55 | nocy mury swawola obchodzi,~Z rynku niesprawiedliwość 162 55 | mię jedziesz, któregom ja z wiela~Obrał sobie i zawżdy 163 55 | umysł bojowy;~Słowa tak mu z ust płyną, jako olej cichy,~ 164 57 | Ty iścisz me prośby,~Ty z nieba pomoc mnie ześlesz, 165 57 | Ruszwa różanorękiej żarze z jej pokoja.~ ~Ciebie, Panie, 166 58 | niech zmierzają,~A strzały z cięciw ułomne padają;~Niech 167 58 | głogowe,~Niech je surowo i z korzeniem żywym~Wicher wykręci 168 59 | przepomnisz swoich,~Wyrwi mię z rąk okrutnych nieprzyjaciół 169 59 | przewinił;~Jakom żyw, żadnemu z nich źle nic nie uczynił.~ ~ 170 60 | teskliwych życzliwszy!~Ruszyłeś z gruntu ziemie, podać się 171 61 | mnie święte uszy swoje;~Z granice prawie świata ostatecznej~ 172 62 | Jego zasłony~Nie boję się z żadnej strony.~ ~Dokąd na 173 62 | Jego zasłony~Nie boję się z żadnej strony.~ ~Że człowiek 174 64 | wyszperali,~Lecz na nie z cięciwy~Pchnie strzałę Bóg 175 66 | chwały będzie!~ ~Ten nas z swej dobroci żywej~Objął 176 67 | złości~A racz nam błogosławić z ojcowskiej miłości;~Rozświeć 177 68 | daje, Ten okowy~Ciężkie z więźniów zejmuje, ale wiarołomnym~ 178 68 | krasą będziecie równali~Z gołębiem naśliczniejszym, 179 68 | wieki~Tego miejsca wypuścić z Pańskiej swej opieki.~Jego 180 68 | Wrócę was - Pan powiedział - z granic ostatecznych~Bazańskich; 181 68 | ostatecznych~Bazańskich; wrócę i z wód morskich niebezpiecznych.~ 182 68 | Twych sił doznali.~A my z tryumfem idziem wesołym 183 68 | nami.~Postępują trębacze z bębny i z trąbami.~Brzmią 184 68 | Postępują trębacze z bębny i z trąbami.~Brzmią lutnie, 185 68 | Zbawiciela,~Którzy płyniecie z źrzódeł cnego Izraela.~Tu 186 68 | Słynie Jerozolima; tu Tobie z ukłony~Dary królowie dadzą, 187 68 | wdzięczny psalm dajcie,~Panu z wieków na niebie przebywającemu!~ 188 69 | stateczności!~Wyrwi mię z błot, wybaw' mię z ręku 189 69 | Wyrwi mię z błot, wybaw' mię z ręku niepobożnych,~Nie daj 190 69 | Twojej litości!~Wymaż je z ksiąg żywotnych; niechaj 191 69 | będzie~Położon w jednym z dobrymi rzędzie!~Nad mię 192 69 | czesie~A judzkie miasta z rumów wyniesie.~I będą puste 193 70 | imieniowi Twemu.~Panie, z każdej strony~Jestem utrąpiony;~ 194 71 | Prze dobroć swoje racz mię z trudności wybawić,~Usłysz 195 71 | zamek mi stanie.~Wybaw' mię z rąk człowieka niesprawiedliwego,~ 196 71 | niesprawiedliwego,~Wyrwi mię z okrucieństwa człowieka ciężkiego!~ 197 71 | Twojej litości?~Jeszcześ mię z młodu ćwiczył, a ja, Boże 198 71 | Nieba sięga; któż kiedy z Tobą zrównać może?~Tyś mię 199 71 | miejsce uczciwe,~Pocieszyłeś z łaski swej serce frasowliwe.~ 200 72 | Twój lud sprawował,~Jednako z pany chude szacował.~ ~Góry ( 201 72 | będzie miesięczny.~ ~Morze z tej strony, morze i z drugiej~ 202 72 | Morze z tej strony, morze i z drugiej~Strzec będzie jego 203 72 | wstać upadłemu;~Zdejmie z nich lichwę, zamierzy srogą~ 204 72 | wszyscy błogosławili.~ ~Z garści ziarn taki urodzaj 205 72 | urodzaj wstanie,~Że jaki z cedrów szum na Libanie,~ 206 73 | frasunkach nie są położeni~Ani z drugimi bywają dręczeni.~ 207 73 | Napijając się tegoż błędu z nimi,~I mówią: "Zać to są 208 73 | nie zachodził;~Tyś mię z łaski swej sam za rękę wodził.~ 209 73 | serce me truchleje,~Bo z Ciebie wiszą wszytki me 210 74 | dziedzictwo i na swój lud wierny,~Z któregoś Ty zdjął jarzmo 211 74 | Twoje!~ ~O Panie, jeszcze z wieku znaczna zawżdy była~ 212 74 | rozkazanie zdrój wyskoczył z skały,~A rzeki nieprzebyte 213 74 | jest stworzone.~Tyś morze z ziemią zspoił i mocnie ustawił,~ 214 75 | Strwożona ziemia wespołek i z temi~Będzie topniała, którzy 215 75 | spodziewać od słońca zachodu;~Ani z południa przyjdzie, ani 216 75 | wszytkim włada,~Hardego z miejsca wysokiego zbada,~ 217 76 | ogromny wyrok zagrzmiał z nieba~A ziemia się trzęsła, 218 76 | zapalczywość,~Tobie roście z ich gniewu poczciwość.~Śluby 219 77 | dała,~Ale do Pana tylko z płaczem wzdychała;~Woławszy, 220 77 | Już wypadł ja nieszczęsny z Pańskiej opieki?~Ani się 221 77 | możność i dziwne siły,~Kiedyś z Egiptu wywiódł swój naród 222 77 | przepaści drżały.~Chmury z hukiem linęły deszcz niesłychany,~ 223 77 | niesłychany,~Linęły grad gwałtowny z wichrem zmieszany.~ ~Twoje 224 78 | powinności~Ani postępowali z Bogiem w uprzejmości.~Synowie 225 78 | Twardą skałę przeraził, a oto z kamienia~Zdrój przeźrzoczysty 226 78 | powiada - laską uderzył, a z skały~Zdrój wystrzelił i 227 78 | Rozkazał Eurom stanąć, wiatr z południa zatym~Ćmę wielką 228 78 | wzdychali,~Dopiero się do Niego z płaczem uciekali.~I wspomionęli, 229 78 | miłosierdziu miary,~Sam z chęci swej zatłumił i zatarł 230 78 | niewrócony,~Kiedy raz będzie z swego mieszkania ruszony.~ 231 78 | Szemrząc przeciwko Jemu i z swej nikczemności~Miarkując 232 78 | spadaniem cięciwy.~Bogów sobie z kamienia nowych nakowali~ 233 78 | izraelski wodził,~A ten je z pilnością pasł i mądrze 234 79 | Twój zesromocili,~Miasto z gruntu wywrócili.~ ~Na pował 235 79 | linie;~A nie masz, kto by z litości~Piaskiem nakrył 236 79 | pasie, duszę cieszy,~Sobie i z swym równym śmieszy.~ ~Rychłoż, 237 79 | i zamki budowne~Położyli z ziemią równe.~ ~Nie chciej 238 79 | Panie, Twymi.~ ~Obydź się z nami łaskawie,~A to g'woli 239 79 | więźniów ubogich~A wybaw' je z oków srogich;~Oddal od nich 240 80 | myśli stanie l~ ~Winnicęś z Egiptu przeniósł, poganyś 241 80 | Porusz się, o możny Panie, z swej świętej stolice~A racz 242 80 | nie masz kto ratując,~A z gruntu prawie niszczeją 243 80 | niemałym wiekiem.~ ~A my nigdy z Twojej świętej drogi nie 244 81 | pamiątkę wieczną wyzwolenia~Z Egiptckiego udręczenia.~ ~ 245 81 | Izraela~Potomku, wybrany z wiela!~Tę umowę teraz między 246 81 | uwieść wiecznie,~Byś miał z bogi obcymi przestawać~A 247 81 | na zbożu zbierali,~Miód z opoki twardej zsali." ~ ~ 248 82 | ubogich,~Wyzwólcie smutne z rąk srogich!~ ~Próżno radzę, 249 82 | wszytka zaćmiona,~Ziemia z gruntu poruszona.~ ~Bogi-m 250 82 | naliższemu,~Tak umrzeć i z was każdemu.~ ~Złoto i drogie 251 83 | mianowany!"~I spiknęli się z sobą możni Idumczycy,~Ismaelscy, 252 83 | Moabscy i Agareńczycy;~Z nimi Gabel i Amon, i Mamaluchowie,~ 253 83 | nasz Panie, tak poczynaj z nimi,~Jakoś począł z Sizarą, 254 83 | poczynaj z nimi,~Jakoś począł z Sizarą, i z madyjańskimi~ 255 83 | Jakoś począł z Sizarą, i z madyjańskimi~Zastępy, i 256 83 | madyjańskimi~Zastępy, i z Jabinem, kiedy zbite głowy~ 257 83 | chcą pod Tobą.~Jako koło, z myślami niech się kręcą 258 83 | utrapieni,~Niechaj będą do końca z ziemie wygładzeni!~Tam dopiero 259 85 | swój upodobany:~Pomogłeś z oków potomkowi cnemu~Jakubowemu.~ ~ 260 87 | porachować,~Którzy się będą z Syjonu mianować.~Wszyscy 261 88 | odwracasz swoję?~Troski mię z lat namłodszych moich naszladują,~ 262 89 | zbory.~Kto na ziemi porówna z Tobą, kto na niebie?~Wszytki 263 89 | być nigdy zawiedzieni;~Ci z uznania prawdy Twej będą 264 89 | W każdej potrzebie jego z nim będę przestawał.~Nigdy 265 89 | zepsować.~Prawda i litość moja z nim zawżdy, a z strony~Imienia 266 89 | litość moja z nim zawżdy, a z strony~Imienia będzie mego 267 89 | przymierza swego; glos, podany~Z ust moich, w odmienności 268 89 | przymierze, zepchnąłeś koronę~Z głowy jego, odjąłeś wszelaką 269 89 | miał obrońcę ani pomocnika z Ciebie.~Ozdoba wszytka jego 270 89 | śmierci mógł zniknąć albo z martwych ożyć?~Gdzie teraz 271 89 | dobroć i przymierze sławne~Z Dawidem uczynione? Nakłoń 272 90 | Tysiąc lat, o Niezmierzony,~Z Twoją wiecznością złożony~ 273 90 | Jako rossy trawa syta,~Z poranku pięknie zakwita,~ 274 90 | jest, rozumie.~ ~Raczże nam z łaski swej życzyć,~Bychmy 275 91 | żadna trwoga."~ ~Ciebie on z łowczych obierzy wyzuje~ 276 91 | nie będzie wzgardzony,~Ja z nim w przygodzie; ode mnie 277 92 | lubią złości,~A Ty moc moje z swojej życzności~Wyniesiesz 278 93 | i wszech nawałności~Bóg z wysokości.~ ~Chybić nie 279 94 | Spólnego nic przewrotni z Tobą nie mają,~Którzy prawem 280 95 | exultemus Domino~ ~Pódźmy z ochotą, Panu chwałę dajmy~ 281 95 | się k'Niemu, spieszmy się z dziękami~I z wdzięcznym 282 95 | spieszmy się z dziękami~I z wdzięcznym luteń dźwiękiem, 283 95 | wdzięcznym luteń dźwiękiem, i z pieśniami.~ ~Pan to jest 284 96 | niebieskiemu;~Śpiewaj Mu z mieszkańcy swemi,~Wielka, 285 96 | bogi zowie;~Ale Pan niebo z gwiazdami~Własnymi stworzył 286 96 | królestwo wstępuje.~ ~A On z ziemie strachy złoży,~Że 287 97 | raduje~I wyspy niezliczone,~Z wód morskich wynurzone!~ ~ 288 97 | chlubią się szaleni~Bogi swymi z kamieni.~ ~Wszyscy, jako 289 97 | błędy,~Wesołych niewątpliwie~Z tej wieści dni zażywie.~ ~ 290 98 | swą tylko sprawił,~Że nas z niewolstwa wybawił;~Jego 291 98 | woli, wielka ziemi,~Śpiewaj z mieszkańcy swojemi;~Panu 292 98 | lutnie grajcie~I kornet z trąbą sprzągajcie!~ ~Niechaj 293 98 | oblicznością~Rzeki kleszczą, niech z radością~Góry Pana przywitają:~ 294 99 | ofiary palili,~I Samuel z tejże liczby, co Jemu służyli.~ ~ 295 99 | słuchał uszyma wdzięcznymi~I z obłoku okrągłego umawiał 296 99 | obłoku okrągłego umawiał się z nimi:~A to, że nad wszytko 297 100| W radości Mu służcie i z ochotą,~A nawiedźcie Jego 298 100| Jego nędzne są stworzenie~I z rąk Jego mamy pożywienie.~ ~ 299 101| pokątnie o ludziech żuje.~ ~Z hardym nie wytrwam ani z 300 101| Z hardym nie wytrwam ani z tymi,~Którzy brakują podlejszymi.~ 301 101| Kłamca niech będzie, że z mej strony~Nie ma być nigdy 302 101| usadzę,~Że wszytki grzeszne z świata zgładzę,~A miasto 303 102| proszę, Panie, przybądź [z] swym ratunkiem!~ ~Jako 304 102| surowy (boś mną zapalczywy~Z góry dał o ziemię) wiek 305 103| przeciwko nam postępuje~Ani się z nami wedle zasług rachuje.~ ~ 306 104| powtarzać pieśni ulubionych.~Ty z pałaców swych świętych, 307 104| jest Pańska chwała, a On z tak mądrego~Nie przestanie 308 105| zamknione na dobrej pieczy.~Co z Abrahamem zatarł, co Izakowi~ 309 105| doradzał.~Zatym pożegnawszy się z krajem ojczystym~Syn Izaków 310 105| dowal drogi.~Aż Mojżesza z Aronem Pan swe posłańce~ 311 105| gęsta wstała,~Która dzień z oczu ludzkich nagle zagnała.~ 312 105| niewygubione.~Miasto dżdża z nieba padał grad kamienisty,~ 313 105| padał grad kamienisty,~A z gradem niesłychany wicher 314 105| raczył.~Przetóż lud swój z okrutnej ręki wybawił~I 315 106| nalepszej chodzili.~Tam z nich dopiero jarzma ciężkie 316 106| zalało~Tak, iż ani posłańca z klęski nie zostało.~Ci też 317 106| koniecznie zgubić, by był z drugiej strony~Mojżesz, 318 106| wszytki złości~Puścił imo się z wielkiej swej dobrotliwości.~ 319 107| wy więc naprzód, coście z rąk wyswobodzeni~Nieprzyjacielskich 320 107| stąd, kędy słońce występuje z morza,~Drudzy, gdzie gaśnie 321 107| gaśnie wieczorna zorza,~Ci z krajów Akwilonom podległych, 322 107| Akwilonom podległych, a owi~Z pól nakłonionych ku południowi.~ ~ 323 107| dodał ratunku~I wywiódł je z więzienia, i strach śmierci 324 107| strach śmierci srogiej~Złożył z troskliwej dusze ubogiej.~ ~ 325 107| swe oko, aż ich barzo mało~Z onej wielkości pierwszej 326 107| że się kryć musieli,~A z pustych lasów wyźrzeć nie 327 108| moja,~Ruszwa różanej żarze z jej pokój a!~ ~Ciebie, Panie, 328 108| przestała,~A prawda głowę z obłoki zrównała.~ ~O latom 329 109| Ci, którzy dobrodziejstwo z rąk moich brali,~Teraz mi 330 109| niech proszą,~A przed nędzą z ojcowskich pustek się noszą!~ 331 109| pustek się noszą!~Niechaj go z majętności lichwnik wyzuje,~ 332 109| powinie,~A ich imię niech z nimi pospołu ginie!~ ~Niechaj 333 109| mej żałości~Podeprzy mię z onej swej dawnej litości!~ 334 110| Na kraj świata rozciągnę z Syjonu wielkiego~Władzę 335 111| prawdzie stoją.~Pan sługi swoje z niewolej wybawił~I tym swój 336 112| na ziemi~Porówna zawżdy z możnemi;~Plemię dobrych 337 112| Plemię dobrych ludzi wszędzie~Z łaski Pańskiej kwitnąć będzie.~ ~ 338 113| nad gwiazdami.~ ~Kto kiedy z Panem tym porówna, który~ 339 113| Dziwnie wysoko siedząc przecie z góry~I co na niebie, i co 340 113| Ten ubogiego wziąwszy z gnoju prawie~Umie posadzić 341 114| czuło nieu jeżdżone,~Który z krzemienia zdroje, a z twardej 342 114| Który z krzemienia zdroje, a z twardej opoki~Mocen wycisnąć 343 115| dom Aronów spuści,~A On go z łaski swojej nic opuści.~ 344 116| przecz Pana miłować, który z łaski swojej~Raczył usłyszeć 345 116| I trwogi prawie ostatnie z jęły.~ ~W takiej przygodzie 346 116| Ciebie się uciekam, a Ty z łaski swojej~Chciej smutnej 347 116| mnie udręczonemu~Pomógł z nieszczęścia słudze swojemu.~ ~ 348 116| swego, duszo utrapiona,~Gdyś z łaski Pańskiej oswobodzona.~ 349 116| serce będę ofiarował~I Twe z wielką czcią imię mianował.~ ~ 350 117| krąg obsiedli ziemię,~Pana z chęcią wyznawajcie,~Jemu 351 118| Mając Pana po sobie, już ja z ludzkiej strony~Nie mogę 352 119| słowom Twoim.~Nie bierz z ust mych słowa prawdy, czekam 353 119| swych nade mną smiłujesz.~Z litości Twej jam żyw, zakon 354 119| prawda Twe wyroki; wyrwi mię z rąk złemu!~Niszczy mię, 355 119| moich Twe Pańskie ustawy,~Z Ich przestrogi z niepobożnym 356 119| ustawy,~Z Ich przestrogi z niepobożnym nie mam żadnej 357 119| mię łaską swą i racz mię z ich rąk oswobodzić.~Słów 358 119| Których wzgarda ciężki z oczu płacz wyciska moich.~ ~ 359 119| wieczne.~ ~RES~Wybaw' mię z ucisku, gdyż ja pomnie prawa 360 119| ratuj w potrzebie!~Chwalon z ust mych będziesz, gdy mi 361 119| mię, bo mnie Twój zakon z serca nie wypłynął. ~ ~ 362 121| To twój stróż. Ten cię z oczu nigdy nie spuści~Ani 363 121| dom cię zabawi,~Bądź cię z niego potrzeba dalsza wyprawi,~ 364 122| Którego niech twój przyjaciel z tobą używa;~Pokój w twardych 365 124| na wieki,~Ze nas raczył z ich srogiej wyrwać paszczeki.~ 366 124| paszczeki.~Wywikłaliśmy się z ich sieci zdradliwych~Jako 367 124| Jako więc lichy ptaszek z ręku myśliwych.~ ~Niechaj 368 126| Dominus captivitatem Sion~Gdy z okrutnej Babilony~Pański 369 126| Okazał to światu wszemu,~Z oków ciężkich nas wybawił~ 370 126| Oto zdarzył Pan, że i my~Z weselem snopy nosimy.~ ~ 371 127| blankach wszędzie.~ ~Próżno z domu przede dniem wychodzisz,~ 372 127| pożywienia,~Nie będzie li z nieba wspomożenia.~ ~Ale 373 128| ziemi zwierzy,~Wszytko mu z lichwą odmierzy.~ ~Jako 374 129| Mogą rzec Pańscy wybrani:~Z młodości nas trapili,~Trapili 375 130| uszy swoje!~ ~Jeśli tej z nami surowości~Będziesz 376 130| Pan jest dobrotliwy,~Pan z przyrodzenia lutościwy,~ 377 132| dziedzice~Na wieki nie wypadną z ojcowskiej stolice.~Syjon 378 133| Pastwiska zdobią, kiedy wstaje z morza~Ognista zorza.~ ~Bo 379 135| przepaści głębokie.~Ten z lochów ziemskich obłoki 380 135| powietrzu szerokim rościąga;~Z deszczem ogniste miesza 381 135| łyskawice,~Wiatrów dobywa z swej skrytej skarbnice.~ 382 136| quoniam bonus~ ~Chwalcie Pana z dobroci Jego nieprzebranej,~ 383 136| nieprzebranej,~Chwalcie z litości wiekom żadnym niepoddanej 384 136| postawił;~Który wynurzył ziemię z morzkich głębokości,~Bo 385 136| nieskończonych;~Który lud swój z ich wyrwał okrutnej paszczeki,~ 386 136| przemogą;~A Faraona zalał z wojskiem niezliczonym,~Bo 387 136| niezliczonym,~Bo litość Jego zrówna z wiekiem nieskończonym;~Który 388 136| miłosierdzie wiecznie będzie z nami;~Który tyrany pobił 389 138| patrzysz i to, co wysoko,~Z daleka zna Twoje oko.~Niechaj 390 139| siedzę, znasz, lubo stoję,~I z daleka rozumiesz wszytkę 391 139| Jeszczem ja nie wypuścił słowa z ust swoich,~A to, Panie, 392 139| w uszu Twoich.~ ~Tyś mię z tyłu i z przodku sam uformował,~ 393 139| Twoich.~ ~Tyś mię z tyłu i z przodku sam uformował,~Tyś 394 139| Twa złośliwe stracić,~Ja z mężobójcą żadnym nie chcę 395 139| żadnym nie chcę się bracić~I z żadnym z tych, co Ciebie 396 139| chcę się bracić~I z żadnym z tych, co Ciebie źle wspominają,~ 397 139| Wiekuistą nieprzyjaźń powiodę z niemi.~ ~Zmacaj serca, wytrząśni 398 139| Najdziesz co we mnie spólnej z niepobożnymi,~Niechaj jednako 399 139| Niechaj jednako będę osądzon z nimi.~ ~ 400 140| głowę:~Niech żywy ogień z nieba spadnie na nie,~A 401 140| mścił ubogich~A wybawi je z ich frasunków srogich;~I 402 141| zdrajcę przełożeni,~Bodaj z ostrej skały na szyję zrzuceni~ 403 142| pełno wszędy,~A nikt się z tym nie opowie,~Żeby łaskaw 404 142| zjęły trwogi;~Wyrwi mię z ręki ciężkiemu~Nieprzyjacielowi 405 142| Twoje;~Użyją dobrzy radości~Z Twej przeciwko mnie litości.~ ~ 406 143| bezpieczen być mogę.~ ~Wyrwi mię z ręku nieprzyjaciół srogich,~ 407 143| sławę swoje rozwiąż mię z trudności~A użyj zwykłej 408 144| Spuść rękę swą, wyrwi mię z powodzi straszliwych;~Wyrwi 409 144| straszliwych;~Wyrwi mię z ręku nielutościwych~Nieznajomego 410 144| cale zachowywasz,~Dawida z dziwnych toni wyrywasz.~ ~ 411 144| nieszczęśliwych,~Wyrwi mię z ręku nielutościwych~Nieznajomego 412 145| Co by się nie cieszyło z Twego opatrzenia.~ ~Ciebie 413 145| Ty rękę swą otworzysz, a z Twojej hojności~Wszelka 414 145| niebezpieczeństwie strzeże, z przygód wyprawuje,~Sługom 415 146| tobie.~ ~Skoro duch wynidzie z ciała,~Ziemia ziemię będzie 416 146| piękne niebo sprawił~I ziemię z morzem postawił,~I cokolwiek 417 146| chlebem opatruje,~Więźnie z oków rozwięzuje.~ ~Pan oczy 418 147| jako popiół rozsiewa.~Lód z nieba miece jako blachy 419 148| mieszkacie,~I wielorybowie z wami,~Którzy grają pod wodami;~ ~ 420 148| ogień gorący,~Grad i śnieg z nieba płynący~I prędkie 421 150| sanctis Eius~ ~Chwalcie Pana z Jego świątobliwości,~Chwalcie 422 150| świątobliwości,~Chwalcie Pana z Jego wielkiej możności,~ 423 150| wielkiej możności,~Chwalcie z mocy, chwalcie Go~Z dziwnej 424 150| Chwalcie z mocy, chwalcie Go~Z dziwnej wielkości Jego!~ ~