| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] dniom 1 dniowi 2 dniu 2 do 153 dobede 1 dobie 1 dobijaja 1 | Frequency [« »] 181 ze 167 ja 155 psalm 153 do 151 o 150 mój 150 tak | Jan Kochanowski Psalterz Dawidów IntraText - Concordances do |
Psalm
1 2 | czujcie,~Wy, którym władza do rąk jest podana;~Oglądajcie 2 5 | rana zorza,~A ja już wołam do Ciebie~Smutne oczy mając 3 6 | Jużem ustał, wzdychając do Ciebie, mój Boże!~Na każdą 4 7 | oszacował~Zły człowiek, a ma do mnie jaką winę;~Jeslim przyjaźni 5 7 | nieszczyrze zachował,~A do złej chęci dał z siebie 6 9 | Pan raczy)~Ważna będzie do wieka.~ ~Powstań, wieczny 7 9 | złemu;~Twój sąd niech będzie do końca~Światu jawny wszytkiemu,~ ~ 8 13 | Jam go zstarł i przywiódł do zguby."~ ~Upad mój wielka 9 16 | Jaka (o błędzie!) ciżba do ich progów!~Ode mnie ofiar 10 16 | skazy Twemu~Ulubionemu.~ ~Ty do żywota drogę ukazujesz;~ 11 17 | nieobłudnych głos niezmyślony!~ ~Do Twego sądu ja się uciekam~ 12 18 | ja położony~Uciekłem się do ostatniej Pańskiej obrony.~ 13 18 | przypuścił moje smutną skargę do siebie.~Trzęsła się w swym 14 18 | był ich ratował;~Wołali do Pana, a Pan ich nie żałował.~ 15 18 | potomstwu jego~Błogosławi aż do wieka nieskończonego.~ ~ 16 19 | obrzym niewściągniony,~Kiedy do kresu przed wszytkimi bieży,~ 17 22 | Cały dzień wołam, Boże mój, do Ciebie,~A Ty próśb nie chcesz 18 22 | nie chcesz przyjąć mych do siebie.~Całą noc wołam, 19 22 | nim jego plemię.~ ~I tak do końca, póki świata zstawać,~ 20 25 | Domine, levavi animam meam~ ~Do Ciebie, Panie, wzdycha serce 21 25 | trudnościach uciekł się do Ciebie;~Ci niechaj będą 22 25 | Panie, Ty mię racz wziąć do swej obrony,~Bom od wszytkiego 23 26 | chwały Twojej przybytek do siebie:~Niechże ma miejsce 24 27 | Nie daj mię na pewne męki~Do złych ludzi krwawej ręki;~ 25 28 | niebieski, zdrowie dusze mojej,~Do Ciebie wołam, a Ty twarzy 26 31 | sąsiedzi się śmieją,~Powinowaci do mnie przystąpić nie śmieją,~ 27 32 | Przeto gdy człowiek cokolwiek do siebie~Takiego będzie czuł, 28 34 | zawżdy wszytkiego dostanie.~ ~Do mnie przydźcie, dziatki, 29 35 | wieczny ludzi utrapionych,~Do ciebie w swoich krzywdach 30 35 | zdradliwie~Podyć dobrego.~ ~Gęby do uszu na mię rozdziewili~ 31 36 | O Panie, dobroć Twoja do nieba przestała,~Prawda 32 37 | doległości~Czekaj cierpliwie do Pańskiej litości!~ ~Nie 33 37 | nie minie,~A ich potomstwo do gruntu zaginie,~A dobrzy 34 38 | ciało~Od wierzchu głowy do stóp ostatnich schorzało;~ 35 39 | Dixi, custodiam vias meas~ ~Do tegom był myśl swą skłonił,~ 36 39 | człowieka~Już nie ujźrzeć aż do wieka.~ ~ 37 41 | okrutną chorobą złożony,~Do Ciebiem się uciekał, Boże 38 41 | Uzdrów' duszę, która zna do siebie swe złości!~ ~By 39 42 | mocny Boże, moja dusza licha~Do Ciebie wzdycha.~ ~Ciebie, 40 42 | Które prowadzić zwykł był aż do proga~Żywego Boga.~ ~Czemu 41 45 | łaski swojej.~ ~Przypasz do boku swój miecz uzłocony,~ 42 50 | od wschodniej granice~Aż do słonecznej późnej łożnice.~ ~ 43 51 | wszeteczności!~ ~Znam swój grzech do siebie, a widzę go prawie,~ 44 51 | Twoim nie wątpili,~Ale się do Ciebie raczej nawrócili.~ ~ 45 52 | będę, bom na wieki~Wdał się do Pańskiej opieki.~ ~Miej 46 52 | obrońca~A złych skaźca! Ja do końca~Chcę czekać Twej łaski 47 55 | tajemnic sobie się zwierzała~I do Pańskiego domu w miłości 48 55 | będę uciekał, Panie mój, do Ciebie,~A Ty mej niewinności 49 55 | Będę swój głos płaczliwy do nieba podnosił,~A Ty, Panie, 50 56 | kiedym się kolwiek uciekał do Ciebie,~Zawżdym poznał, 51 57 | swymi,~Abowiem Twoja dobroć do nieba przestała,~A prawda 52 58 | Swym ostrym jadem podobni do żmije,~Która zamknione uszy 53 60 | gniew porzuciwszy~Nawróć się do nas teskliwych życzliwszy!~ 54 60 | trapiony~A przyjmi znowu nas do swej obrony!~Mówił Pan w 55 60 | uderz, Filistea!"~Kto mi do ręku poda miasto niedobyte?~ 56 61 | prawie świata ostatecznej~Do Ciebie wzdycha smutne serce 57 64 | swojegoż jadu~Przyjdzie do upadu.~ ~Strach ludzi ogarnie~ 58 65 | poślubione~Będą iszczone.~ ~Do Ciebie, który prośbami ludzkiemi~ 59 66 | krom szkody~Przyprowadził do ochłody.~ ~Przetoż, o Boże 60 66 | Twe stoły.~ ~Spiesz się do mnie, wierny zborze,~Co 61 67 | błogosławić, Boże nasz, do końca;~Ciebie niechaj się 62 68 | Upór wieść przeciw Tobie, do czysta zniszczeją.~Tak zniszczeją, 63 69 | frasunku ja przedsię garnę się do Ciebie,~A Ty mię, Panie, 64 69 | A Ty mię, Panie, przyjmi do siebie!~Wysłuchaj mię podług 65 69 | złość zawżdy przykładaj do złości;~Niech nie uznają 66 70 | Ty nie daj niszczyć mię do końca,~A nie odkładaj, wieczny 67 71 | swej zachować obronie~Aż do późnego wieku i do białej 68 71 | obronie~Aż do późnego wieku i do białej skronie,~Abych siłę 69 72 | brodów Eufrata~Będzie panował do kraju świata.~ ~Tego, upadszy 70 73 | sprawić,~Ażem wszedł, Panie, do przybytku Twego,~Tamem obaczył 71 76 | Rąk nie mogli podnieść do obrony.~Strachem, Boże wieczny, 72 77 | przyjmie mój głos płaczliwy.~Do Tegom się ja uciekł czasu 73 77 | uciekł czasu trudności,~Do Tegom ręce ściągał w nocne 74 77 | ani cieszyć się dała,~Ale do Pana tylko z płaczem wzdychała;~ 75 78 | zborze, otwórz uszy swoje~A do serca poważne przypuść słowa 76 78 | nieprzeliczeni, a ci używali,~Używali do sytu; chęć przedsię zostaje,~ 77 78 | dotlenieni,~Dopiero niebożęta do Pana wzdychali,~Dopiero 78 78 | Pana wzdychali,~Dopiero się do Niego z płaczem uciekali.~ 79 78 | W pustyniach twardych i do gniewu przywodzili~Szemrząc 80 78 | wiódł je pustyniami~Aż do kraju, który wziął sam swymi 81 80 | Rozwiodłeś jej płodne rózgi do morza samego~A jej piękne 82 80 | samego~A jej piękne latorośli do brodu wielkiego.~ ~Czemużeś 83 80 | ją polny, zwierz łakomy do czysta zepsował.~ ~Porusz 84 80 | stolice~A racz na j zrzec do tej biednej, skażonej winnice!~ 85 81 | Któryć w uciśnieniu twoim~Do wolności pomógł; wyrzecz 86 83 | utrapieni,~Niechaj będą do końca z ziemie wygładzeni!~ 87 84 | pałace Twoje!~Tych pragnie, do tych wzdycha dusza utrapiona,~ 88 85 | któregoś Ty nie zwykł nieść do wieku~Przeciw człowieku.~ ~ 89 86 | pomocy~Od rana wołam aż do nocy.~Uwesel duszę zasmuconą,~ 90 88 | nadziejo i moja pomocy!~Do Ciebie wołam we dnie i w 91 88 | niebie,~Wołam i ręce ściągam do Ciebie.~Czy umarłym cuda 92 88 | Ciebie ja przedsię wzywam, do Ciebie, mój Panie,~Nigdy 93 89 | wojować~I przeciwniki jego do gruntu zepsować.~Prawda 94 89 | głębokim.~W potrzebach swoich do mnie zawżdy się uciecze:~" 95 90 | nieskończony!~ ~Jesteś i będziesz do wieku;~Ale biednemu człowieku~ 96 90 | Miłosierdzia obfitego,~A my do swego żywota~Nie uznamy 97 92 | nigdy nie napadnie,~Tępy do śmierci tego nie zgadnie.~ 98 92 | swoich,~I taż wieść przydzie do uszu moich.~ ~Palmie podobien 99 94 | jakoś począł, będziesz do końca~I oddasz niepobożnym 100 95 | Pódźmy zciągnąwszy ręce swe do Pana,~A nie mieszkajmy upaść 101 96 | Dary znamienite nieście~A do bran się Jego spieście;~ 102 101| surowego nad grzesznymi.~ ~Do tegom zawsze był chętliwy,~ 103 103| gniew nieprędki, barziej do łaski chciwy.~ ~Nie umie, 104 103| On wiecznie frasować~Ani do końca swojej srogości chować;~ 105 104| lampę wdzięczną~Prowadzisz do zachodu; w tym nocne ćmy 106 104| zakwitnie na niebie,~Źwierz do jaskiń uchodzi, ludzie następują~ 107 104| następują~Na roboty, gdzie także do mroku pracują.~Zacne są 108 105| odjąć, posła przed niemi~Do Egiptu wyprawił: "Syn opłakany~ 109 105| jego, gdy zechce, sadzał~Do więzienia, a radzie mędrszy 110 106| moc Jego w pieśniach swych do nieba wznosili.~Urychlili 111 106| bili~I owszem się szaleni do nich przyłączyli,~Skąd i 112 107| ustawiczną pracą zemdleni;~ ~Ci do Pana wołali, a Pan w ich 113 107| żaden, kto by ratował.~ ~Ci do Pana wzdychali, a Pan w 114 107| prawie już jedną nogą;~ ~Ci do Pana wołali, a Pan w ich 115 107| skacze gniewliwe,~A nawę to do nieba wełny wymiatają,~To 116 107| morskiej srogości.~ ~Ci do Pana wołali, a Pan w ich 117 107| spadło, żeglarze ożyli,~Nawę do portu zdrową przybili.~ ~ 118 108| rymy swymi,~Bo dobroć Twoja do nieba przestała,~A prawda 119 108| uderz, Filistea!"~ ~Kto mi do ręku poda miasto niedobyte?~ 120 109| nie zstało;~Przyszedłem do wszech niemal ludzi w ohydę;~ 121 110| Dominus domino meo~ ~Rzekł Pan do pana mego swym głosem łaskawym:~" 122 111| mądrość, kto się boi Boga,~To do rozumu i do sławy droga.~ ~ 123 111| boi Boga,~To do rozumu i do sławy droga.~ ~ 124 112| przygodzie.~ ~Dobry, prędki do litości,~Udziela swej majętności;~ 125 112| Taki, co w głowie uradzi,~Do skutku nie doprowadzi.~ ~ 126 114| Obrócił się wspak strumień do głowy.~Góry capom podobne 127 114| Strumieniu, wspak się wrócił do głowy?~Góry, czemuścic capom 128 116| Wzywałem Pana: Boże prawdziwy,~Do Ciebie się uciekam, a Ty 129 116| słudze swojemu.~ ~Wróć się do wczasu swego, duszo utrapiona,~ 130 119| mię ścieżką swych uchwał, do tegom ja chciwy:~Do tego 131 119| uchwał, do tegom ja chciwy:~Do tego mię wiedź, niech nie 132 119| Przetożem się wolał kwapić do Twojej ustawy.~Nosząc pęta 133 119| Twoje.~Uprzedzam świtanie do Twych wyroków wzdychając,~ 134 120| każdym ucisku swoim wołałem do Pana,~A moja prośba zawżdy 135 123| ludzkich, i wszelkiej potrzeby,~Do Ciebie ja wznoszę smętne 136 130| troskach głębokich ponurzony,~Do Ciebie, Boże niezmierzony,~ 137 131| licha~Dziecina zostawiona do matki swej wzdycha.~ ~To 138 132| A Ty, o Panie, racz wnić do swego pokoja,~W szczęsną 139 132| I nakarmię ubogie prawie do sytości.~Kapłani moi świecić 140 135| od człowieka~Począwszy aż do bydlęcego wieka.~Na króla 141 137| miasto spalcie,~A ich mury do gruntu samego rozwalcie!"~ ~ 142 138| wolną myśl przywrócisz;~Ty do skutku masz przywieść przedsięwzięcie 143 139| Twoim straszliwym?~Jeśli do nieba wstąpię, najdę Cię 144 139| najdę Cię w niebie,~Jeśli do piekła, piekło nie jest 145 141| samym ufam, nie gub' mię do końca!~ ~Strzeż mię od fortelów 146 142| łaskaw na me zdrowie.~ ~Do Ciebie ja, Boże żywy,~Uciekam 147 144| strzały~Na lud niechętny do Twojej chwały.~ ~Spuść rękę 148 144| niech zawżdy stawają,~Zboża do zboża niech dostarczają;~ 149 145| Tyś łaskawy, Tyś dobry, do gniewu leniwy,~Do miłosierdzia 150 145| dobry, do gniewu leniwy,~Do miłosierdzia prędki, Tyś 151 145| Wszelka się dusza naje prawie do sytości.~ ~We wszytkich 152 145| Blisko jest Pan tych, którzy do Niego wołają,~Mówię, którzy 153 147| znowu sadzi,~A wygnance do własnych domów prowadzi.~