| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Jan Kochanowski Psalterz Dawidów IntraText CT - Text |
O słudzy Pańscy, ze wszech naświętszemu
Cześć imieniowi uczyńcie Pańskiemu;
Wy, którym domu Jego straż podana,
Chwalcie godnego wszelkiej chwały Pana.
Ten Izraela obrał przed inszemi
I uczynił go włością swą na ziemi.
To Pan jest wielki, Pan niezwyciężony,
Nad insze wszytki bogi przełożony;
W Jego jest władzy ziemia i wysokie
Niebo, i morskie przepaści głębokie.
Ten z lochów ziemskich obłoki wyciąga
I po powietrzu szerokim rościąga;
Z deszczem ogniste miesza łyskawice,
Wiatrów dobywa z swej skrytej skarbnice.
Zbił płód w Egiptcie pierwszy, od człowieka
Począwszy aż do bydlęcego wieka.
Na króla nawiódł cuda niesłychane
Trapiąc samego i jego poddane.
Siła narodów, siła miast wywrócił
Sławnych a możne króle mieczem skrócił:
Sehona, krain amorejskich pana,
I Chananeą wszytkę, a ich ziemię
Podzielił między izraelskie plemię.
Wieczne jest imię Twoje, możny Panie,
A sława Twoja nigdy nie ustanie.
Ty ludem swoim rządzisz, Ty każdemu
Łaskę okażesz znaczną słudze swemu.
Bogi pogańskie ze srebra, ze złota
Nic nie są, jedno ludzkich rąk robota:
Usta ich nieme, oczy nie patrzają,
Uszy nie słyszą, nozdrza tchu nie mają.
Bodaj tak i ci, którzy je robili,
A owszem, co w nich ufność położyli.
Ty domie, Pana chwal, Izraelowy,
Wszyscy Go chwalcie, wszyscy pospolicie,
Co Panu sercem uprzejmym służycie.
Niech wiecznie będzie Pan pochwaleń, który
Ulubił sobie wierzch syjońskiej góry!