- CZESC PIERWSZA
- PSALM 5 Verba mea auribus percipe
Previous - Next
Click here to hide the links to concordance
Przypuść,
Panie, w uszy swoje
Słowa i
wołanie moje;
Wysłuchaj
mój głos płaczliwy,
Kólu i Boże
prawdziwy!
Ledwie z
głębokiego morza
Ukaże
się rana zorza,
A ja
już wołam do Ciebie
Smutne
oczy mając w niebie:
Tyś
Bóg świętobliwy prawie;
Nie
kochasz się w żadnej sprawie,
Gdzie by
się złość przymieszała,
A cnota
mały plac miała.
Próżno
zły ma tuszyć sobie,
Aby
miał zmieszkać przy Tobie;
Niesprawiedliwy
nie stanie
Przed oczyma
Twymi, Panie.
Nieprzyjacielem
Cię mają,
Którzy
fałszem narabiają;
A
nieprawdę tak rad płacisz,
Że
koniecznie kłamcę stracisz.
Mąż
okrutny, ręki krwawej,
Nigdy
twarzy Twej łaskawej
Nie ma uznać;
tegoż, Boże,
I
przewrotny czekać może.
A ja
miłosierdziu Twemu
Ufając
niewymownemu,
Nawiedzę
Twe święte progi
I dam
cześć Bogu nad bogi;
Tylko,
abych był bezpieczny
Od złych
ludzi, Panie wieczny,
Prowadź
mię sam z łaski swojej,
Niechaj
słucham wolej Twojej!
Ich usta są
nieprawdziwe,
Serce
chytre i zdradliwe;
Ich
gardło - grób otworzony,
A
język - pochlebca płony.
Karz je,
Panie, prze ich zdrady,
Zamieszaj
ich wszytki rady;
Odrzuć
je wiecznie od siebie,
Bo Pana mieć nie chcą Ciebie.
A ci, co Tobie ufają,
Niech wesela używają;
A radość ich trwała
będzie,
Bo Twa łaska z nimi wszędzie.
Będą się Tobą chlubili,
Którzy Twoje imię czcili;
A Ty pomożesz każdemu
Człowiekowi pobożnemu.
Okryjesz go łaską swoją
Jako napewniejszą zbroją;
Zbroją, która krom swej skazy
Może wytrwać wszelkie razy.
Previous - Next
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL