Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Ignacy Krasicki
Antymonachomachia

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
letar-powol | powro-tyzes | ubezp-zwawi | zwawy-zza

     Piesn
501 3 | zasileniem.~Gnuśność, co twardym letargiem zasnęła,~Nie zna snów smacznych, 502 2 | pamiętni o sławy utracie,~Zbyt letko cudzą dotkliwość tłumaczą!"~" 503 2 | rodzicielki.~Dzielny tłumaczu i w lewą, i w prawą,~Którego wielbić 504 5 | zwięzłych i uczonych~Od gór libańskich wszczął asumpt mówienia;~ 505 3 | płomieniem,~Usta zsiniałe i lica wybladłe,~Głos drżący, coraz 506 3 | odważy,~Choć i największą liczbę, uspokoim.~Gniew, co ma 507 5 | pieści,~Tak w gromadnego liczbie zakonnika~Krzyk Gaudentego 508 5 | wietrzyka~W rozległej puszczy liść wdzięcznie szeleści,~Coraz 509 5 | Jeśli plebeius, zbić go bez litości,~Jeśli szlachcic, pozwać 510 1 | bałwan hardy piasek pod nią liże.~ ~Wchodzi Honorat, a pismo 511 1 | Opowiem, jakeś padła z piekłów łona,~Opowiem, jakeś była zwyciężona.~ ~ 512 3 | I my tak czyńmy, gdy nas losy muszą,~A radzić sobie inaczej 513 4 | Tak orzeł, górnym wybujały lotem,~Ledwo poglądać na niziny 514 4 | rozpaczy,~Rzuca plon podły, a lotnymi pióry~Ponad obłoki wzbija 515 1 | Weszła, a widząc i sprzęty, i łoże,~Jęknęła z złości, czując 516 3 | smaczny,~Mniejsza, na miękkim łożu czy na ławie.~Bogdaj to 517 1 | Powróciła się do swego łożyska;~Z nią Zazdrość zjadła i 518 6 | się nie zowie.~Jak to nie lubić, skąd płynął radości?~Dobrze 519 1 | PIERWSZA~ ~Często pozory łudzą słabe oczy,~Zwłaszcza gdy 520 3 | troski na jawie.~Niechaj mnie łudzi, niech będzie opaczny,~Stawia 521 2 | bibliotekarza:~ ~"Nie tylko ludziom i księgom uwłacza~Bezbożnik, 522 Plan| każe nie dawać importancji. Lutrim. Przeor - pokryć miłością 523 5 | wypadają,~Wspienione wody i mącą, i burzą,~Próżno się trwożne 524 5 | Pozna jegomość..." Wtem machnął obuchem.~Krzyknął Gaudenty: " 525 2 | powiedział,~Nie dął się z swojej mądrości mniemanej~Ani zaczepiał 526 3 | będzie szukał?~Ten wielki, mądry, kto zdarł, kto oszukał.~ ~ 527 1 | zadatki!~Targa się śmiałość na mądrych i świętych,~Wyszydza, zjadła, 528 2 | odkupim,~Można i u nas być mądrym i głupim.~ ~Że się z prostoty 529 5 | dobrych wieści.~Nieukojone mające urazy~Wzmogli się Rafał, 530 4 | istoty i treści,~Mędrzec, mający wyroki w szafunku,~W gminnych 531 5 | burzą,~Próżno się trwożne majtki wysilają,~Razem z okrętem 532 3 | księgami pocą~I pysznią dumnym maksym swoich składem!~Ręka, nie 533 1 | widok gromadnie,~Często i malarz w dziele zbyt ochoczy~Zmyli 534 4 | przeciw nieprzyjacielowi,~Z małych złączonych rzecz wielka 535 4 | Krzyknął Gerwazy - a ja nie mam czasu!"~Więc wszedł za fortę, 536 6 | jak tylko postrzegli.~ ~Mamże powiedzieć, co postrzegli 537 6 | udała;~Złocisty, prawda, i marcepanowy,~Ale go rzeźba wzwierzch 538 5 | urazy~Wzmogli się Rafał, Marek i Gerwazy.~ ~Trzy to filary 539 1 | wieczną,~Żarliwość z świeckiej marności uniosła,~Pokora skryciem 540 4 | zazdrościł:~Pogardzający marnymi igraszki,~Pilnował wiernie 541 2 | Różne się myśli wierszopisom marzą,~Jeszcze ich trybu zupełnie 542 4 | umie próżnie dziwaczyć i marzyć~Ani się płochym podejźrzeniem 543 5 | trwożni?~Czyż to w poeciej marzyło się głowie,~Ma tych obrażać, 544 3 | wdzięczność oddają i znaczą.~Jeśli masz serce, porwij się i wzmagaj,~ 545 4 | nie wzdęci tak poważną maszką,~Nad zgrają wierszów gdy 546 3 | tłumaczą.~Nie tak się dzieci matce wysługują,~Nie tak jej wdzięczność 547 1 | Wyszydza, zjadła, i ojce, i matki!~A niekontenta z bluźnierstw 548 1 | przestronne;~Sprzęt godny mędrca, godny zakonnika,~Jadem 549 6 | chociaż w rozruchu,~Godniście mego widzenia i słuchu.~ ~Skąd 550 5 | Więc, co tak żwawo już miał się ku wojnie,~Skrył głowę 551 4 | trybem wszystkich wieści~Miało los dzieło, co po rękach 552 5 | zasną.~Ja, rzecz stosując do miary i wzrostu,~Co wiem, co nie 553 1 | Płód żartobliwy... Chcąc mieć w użyciu,~Tyle przewrotnych 554 2 | łoskotem myśliwców zmieszana,~Z miejsc się porywa, na których obległa.~ 555 2 | się trwoży,~Im bardziej miękczą, tym zjadlej się sroży.~ ~ 556 4 | lub cicha, ~Gniewa się, miękczy, płacze i uśmiécha.~ ~Szczęściem, 557 3 | ażeby w złości uhamował,~Miękczył zawziętość, zbytek jadu 558 3 | był smaczny,~Mniejsza, na miękkim łożu czy na ławie.~Bogdaj 559 5 | osnowie~Cóż jest, żebyście mieli być tak trwożni?~Czyż to 560 6 | płoni,~Pan vicesgerent wzrok mieni surowy,~Prałat, ażeby dobrze 561 6 | cicho siedział;~Widząc, że mierna, uczcie nie przyganiał.~ 562 4 | gminnych umysłów tłumie takich mieści~I w najpodlejszym osadza 563 4 | powiedano i na wsi, i w mieście,~Zgoła, co tylko nowiną 564 1 | strofę znać po nim odmianę:~Miesza się, płoni, blednieje w 565 1 | święte~Nowym podejściem mieszać zamyślała,~Jużeś poczęła 566 1 | Staje przed drzwiami mieszkania doktora~Pewna, że starzec 567 6 | Poznali wszyscy, zabawa miła,~Więc gdy się każdy wdzięczył 568 1 | najsrożej dotyka,~Cierpieć a milczeć - podział zakonnika.~ ~Ten, 569 5 | boli!"~ ~Jak za powstaniem miłego wietrzyka~W rozległej puszczy 570 4 | że patrzeć na niego miło.~Alboż być pięknym nie ma 571 Plan| Lutrim. Przeor - pokryć miłością braterską i darować. Gaudenty - 572 3 | szczęśliwej postawie.~Płyną w śnie miłym rozkoszne momenty,~Nie śpią 573 6 | Napawali się i piwem, i miodem.~ ~O dobre czasy, gdy trwała 574 5 | przebrzydły, co się na nas miota,~A pókiż szarpać naszą sławę 575 1 | Zyskiem się zemsty nie zmożem mizernym,~Cierpliwość lepiej nas 576 3 | Złącz, bracie, pomoc, zwołaj młodzież, starce,~Zgińmy z honorem 577 5 | a ojcy wielebne,~Raźniej młodzieży otoczone gronem,~Zdobywały 578 3 | zakonnika,~Kupcie się ze mną, nacierajcie żwawo~Tak się 579 4 | się nie godzi.~ ~O Wojno mnichów! takeś w ręce wpadła,~Takeś 580 3 | zasnąć! Byle sen był smaczny,~Mniejsza, na miękkim łożu czy na 581 5 | głasnął po rękawie;~I chociaż mniemał, że było nieznacznie,~Tak 582 2 | dął się z swojej mądrości mniemanej~Ani zaczepiał książki drukowanej".~ ~" 583 5 | wyższej władzy oddać wolę.~Mnogie dalej oskarżeń przyczyny:~ 584 1 | ubóstwo zastała zakonne.~Ksiąg mnóstwo, których zrachować nie może,~ 585 5 | pozwać jegomości!~ ~Różne mogą być sprawy, aktoraty,~A 586 2 | ochoczy;~Satyra, cierpieć nie mogąc rzecz zdrożną,~Karze bez 587 5 | prejudykaty, ~Zgoła, co umiem, co mogę, poczuje.~Wprzód za to, 588 5 | Aryjanismi regestru go pozwać.~ ~Mógłby i crimen status być na stole~ 589 5 | czytał,~Że posłużyło ku mojej zabawie,~Śmiałem się i ja, 590 3 | Płyną w śnie miłym rozkoszne momenty,~Nie śpią królowie, spał 591 Plan| zastaje na swoim stoliku Monacheidos. Zwoływa zgromadzenie - 592 5 | Razem z okrętem w dnie morskim się nurzą;~Powstaje Neptun, 593 1 | zbliżają obłoki,~Wzrusz się morze, grzmi chmura wśród burzy,~ 594 5 | Krzyknął Gaudenty: "Dobrze tak, mospanie!~To mi to sposób, co śwista 595 Plan| Fanatyzm sprzyja.~PIEŚŃ SZÓSTA~Mowa poprzednicza Honorata. Zdania: 596 5 | vicesgerent krzyknął:~"To mi to mówca, co się człek zlęknie,~ 597 5 | nieznacznie,~Tak zmieszał mówcę, oniemiał prawie.~Chce 598 5 | Wrzask zjadłej tłuszczy mówiącego zgłuszył;~Więc, upewniony 599 4 | dowiedział w zapalczywej mowie,~W srogim wejźrzeniu, udatnym 600 5 | libańskich wszczął asumpt mówienia;~Spuścił się potem, a wszystkich, 601 1 | niezmiernym,~Potrafi oddać, co możem utracić.~Zyskiem się zemsty 602 1 | Darujmy!" - Uciekł Honorat i mruczał,~A doktor westchnął, który 603 2 | w prawą,~Którego wielbić musi człowiek wszelki!~Ty, coś 604 5 | tej potrzebie wzywać?~Do Muz się udać czyli do Pallady?~ 605 6 | ochoty wzbraniał?~Alboż w mych ręku naczynie zabojcze?~ 606 5 | przyczyny:~Ojcy lektory niech myślą o szkole,~Duchowni niechaj 607 1 | warownej już przebyła progi,~A myśląc wściekł o przyszłym pożarze,~ 608 5 | sposobów dobrych. To, co myślę,~Opowiem krótko i jawnie 609 2 | strzegła,~Nagłym łoskotem myśliwców zmieszana,~Z miejsc się 610 3 | Nie zna snów smacznych, mży za przebudzeniem.~Usnął 611 6 | już ku reszcie likwor się nachylał,~Poznali wszyscy, zabawa 612 3 | zakonnika,~Kupcie się ze mną, nacierajcie żwawo~Tak się najlepiej 613 6 | wzbraniał?~Alboż w mych ręku naczynie zabojcze?~Wino weseli, pij, 614 4 | CZWARTA~ ~Rzadko się kradzież nada kradnącemu,~Choć i pięknym 615 2 | przyczyny nie czuje.~ ~Hazard nadarzył twe imię w pisaniu,~Ale 616 5 | najpierwszy układa;~Więc się nadąwszy rzekł: "Złe koniunktury,~ 617 5 | stawał się pogodny,~A co się nader zapalczywym stawił,~Pan 618 6 | Pierwszy go ujął; za czym nadpoczęty,~Gdy się do niego każdy 619 1 | cnoty,~W zaszczycie pewnej nadziei i wiary,~W czułych zapędach 620 4 | wszedł za fortę, wzmagając nadzieje.~Wszedł, a wśród zgiełku, 621 5 | Ci się rozśmieli, ci dali naganę,~A czas, zazwyczaj co urazy 622 2 | jest piętnem chwały lub nagany.~Dawniejszych, świeższych 623 3 | Honorat na takowe dziwy,~Nagłej odmiany kiedy nie pojmował,~ 624 2 | którego pilnie dotąd strzegła,~Nagłym łoskotem myśliwców zmieszana,~ 625 3 | jeszcze, a słabe promienie~Najpierwsze zorze puszczać zaczynały.~ 626 4 | zemstę czuwała otwarcie:~Od najpierwszego za czym pozdrowienia~Zamiast 627 4 | tłumie takich mieści~I w najpodlejszym osadza gatunku,~Co kunsztem 628 3 | skrzętnym staraniem ujęła,~Najpożądańszym wracasz zasileniem.~Gnuśność, 629 1 | zostawić.~A choć nas boleść najsrożej dotyka,~Cierpieć a milczeć - 630 1 | defektów korzysta,~Godzien największej być kary przykładem.~Niechaj 631 6 | wspaniały i stary,~Szklnił się nakoło twardymi talary.~ ~Na nich 632 2 | pożarze,~O zemstę wszystkich nalega i prosi,~Niechaj to dzieło 633 1 | Bóg, którzy swoi;~Jeśli należy, jemu zostawić.~A choć 634 5 | się ruszył~Doktor i zaczął namieniać o zgodzie.~Próżno namieniał - 635 5 | namieniać o zgodzie.~Próżno namieniał - przytomnych obruszył,~ 636 4 | dzieła~Od bezbożników na to namówiony,~Jako go zysków nadzieja 637 6 | otworzyły z trzaskiem.~ ~Właśnie naówczas wieszczym zdjęty duchem~ 638 6 | Rozweseleni uprzejmym obchodem,~Napawali się i piwem, i miodem.~ ~ 639 2 | wyrazach zbyt wolny,~Że fałsz napisał; odwoła dokładnie.~Będziem 640 5 | Jeżeli kształtne, dobrze napisane,~Czytajmy, żartu nie biorąc 641 4 | rzekł - i ja wiem o tym,~To napisano na czerwonym złotym". ~ ~ 642 6 | czcią winną wzięty,~Aby naprawił uprzykrzone dole.~Ojciec 643 6 | widok tak niespodziewany,~ naradzeniu wielkiemu przeszkodził?~ 644 1 | dość dla ciebie państw, narodów klęski,~W cienia zakonne 645 1 | goi.~Na cóż się próżnym narzekaniem bawić.~Nie z zemsty pozna 646 5 | Wielkie przykłady do naśladowania~I drogę widzę przed sobą 647 1 | zakonnika.~ ~Ten, który swoim naśladowcom wiernym~Za złe stokrotnie 648 5 | ten zdrajca, co z nas się naśmiewał,~Niech pozna, żeśmy dobrzy 649 3 | powtarzały;~Nowy strach nastał, nowe zatrwożenie.~Stanął 650 5 | nas miota,~A pókiż szarpać naszą sławę będzie?~I bluźnić, 651 6 | Na nich pamiątki królów naszych dawnych~Ku pocieszeniu zgromadzonych 652 5 | Pan vicesgerent, burzliwej natury,~Plantę zemszczenia najpierwszy 653 5 | pewnej przeszkodzie,~Umilkł. Natychmiast żwawe wojowniki~Coraz groźniejsze 654 3 | Dawne to bajki o cnocie, nauce,~Świat polerowny te czcze 655 1 | doktor westchnął, który go nauczał.~ ~Mógł był ukarać, ile 656 1 | światło stanęło na korcu~W nauczycielu, świętym cudotworcu.~ ~W 657 2 | wszelki!~Ty, coś jest świata nauką, zabawą,~Perło pisarzów, 658 1 | w kunszta, mieszasz i w nauki,~Słodycze żółcią mieszasz 659 6 | święciły pradziady!~ ~Lecz nazbyt długo już ten dzban na stole,~ 660 2 | niby jady swoje słodzą,~Nazwiska nawet uczonych niegodne.~ 661 4 | kradnącemu,~Choć i pięknym nazwiskiem przywdziejem,~Choćby służyła 662 3 | moją chował,~Tegom się, nędzny, doczekał przy zgonie,~Że 663 3 | zjadłe chłodził,~Zdobycz nemejską, zysk sławnej wyprawy,~Przywdziewał, 664 5 | morskim się nurzą;~Powstaje Neptun, wiatry ucichają,~Spokojne 665 5 | ucichają,~Spokojne wody, nieba się nie chmurzą -~Tak proboszcz 666 1 | zapędach żarliwej ochoty;~A niebieskimi obdarzona dary~Miłość, rękojmia 667 6 | w dnie studni siedziała, nieboga.~Znać filozofy wina nie 668 5 | ziewania:~Chcą spać czytając, niechajże i zasną.~Ja, rzecz stosując 669 6 | zawzięła;~Honorat niby z niechcenia sprobował.~Każdy się z swoja 670 4 | Szczęściem kur zapiał. "Niechże sobie pieje!~- Krzyknął 671 5 | I drogę widzę przed sobą nieciasną;~Chluba nie wabi pióra do 672 Plan| Radzą niektórzy, żeby niecierpieć, ale że odpisać mają, zatrzymana 673 6 | nimi stanęła widocznie.~ ~"Nieczęsto - rzekła - tak mnie ludzie 674 Plan| arianismi, na koniec kłał [wyraz nieczytelny] crimen status. Prob[oszcz] 675 5 | chciał być naszej przyczyną niedoli,~Kto nas zaczepił, niech 676 2 | Nazwiska nawet uczonych niegodne.~Ich to koncepty prawdzie 677 2 | książki drukowanej".~ ~"Niejeden głupi był wydrukowany -~ 678 4 | dobre, gdy godzi.~ ~Po niejednego zakątkach klasztora~Poszło 679 1 | zjadła, i ojce, i matki!~A niekontenta z bluźnierstw przedsięwziętych~ 680 3 | szczęśliwą uczcił i okrasił,~A niepodległy sumnienia przynuce,~Zdradnie 681 2 | tłumaczą~To, co jest skutkiem nieprawej swawoli.~Niech mi mędrkowie 682 3 | bracia płaczą;~Gnuśne umysły nieprawie próżnują,~Zbyt wolnie kiedy 683 4 | pochodzi.~Łączmy się przeciw nieprzyjacielowi,~Z małych złączonych rzecz 684 1 | dokładnie,~I w kunszcie nieraz rzemieślnik wykroczy,~Kiedy 685 3 | wyprawy,~Przywdziewał, gdy na nieśmiertelność godził -~Tak i Gaudenty 686 1 | przynuki,~A gdy się tylko niesnaski zabawiasz,~Nie dość dla 687 6 | przywodził?~Cóż to za widok tak niespodziewany,~ naradzeniu wielkiemu 688 6 | gnębiąc złość zapalczywością,~Niespodziewanym przelękły rozruchem,~Porwał 689 4 | Przykładny mile, dziwacznie niesprzeczny,~Ojciec Hijacynt był święty 690 2 | kurytarze,~Wszędzie wiadomość nieszczęśliwą głosi,~Wszędzie o wszczętym 691 5 | Gaudentego hasłem dobrych wieści.~Nieukojone mające urazy~Wzmogli się 692 2 | żwawo, ~Uczczenia godny! Nieustraszony, ~Spadłeś pod szafę z twoimi 693 2 | Jednym zamachem starzec nieużyty~Wywrócił cztery ksiąg pełne 694 4 | urodzi?~Próżne , płoche, niewarte słuchania,~Więc się ich 695 4 | Co usta wywrzeć zdołały niewieście.~Wszystko to było powiedziane 696 1 | korzystała.~Niebo sług swoich niewinnością tknięte~Nie dopuściło, byś 697 6 | wstydzą,~Bo złych zasmucam, a niewinnych cieszę.~Dziś z wami jestem; 698 3 | dachem.~Zająwszy żądzę zemsty niewygasłą,~Już strasznej wojny dała 699 1 | rwie twarde opoki,~Trwa niewzruszona; pełzną wiatry chyże,~A 700 6 | pałał żarliwością,~Srogim niezbożność krępował łańcuchem,~A zwykłą 701 2 | starzec ubłagać rozjadły,~Niezbytym punktu ujęty honorem.~Gdzież 702 Plan| koniec wszyscy do klasztora. Niezgoda się cieszy z nowych kłótni 703 1 | Potrafi ulżyć troskom, choć niezmiernym,~Potrafi oddać, co możem 704 5 | chociaż mniemał, że było nieznacznie,~Tak zmieszał mówcę, 705 6 | wzgłąbsz rzecz dociekać.~Blask niezwyczajny zraził wszystkie oczy,~Stanęli 706 6 | gotowy,~Doktor się wstydem niezwyczajnym płoni,~Pan vicesgerent wzrok 707 3 | z dala bohatyr zuchwały,~Niezwykłym pędem ku niemu przyskoczy.~ 708 4 | pracą,~Gardząc wspaniale nikczemną igraszką,~Nie czytając cię 709 5 | obstawał zakonem,~Pełzły, niknęły zamachy haniebne.~Wtem seraficznym 710 6 | rzedzić pocznie,~Prawda przed nimi stanęła widocznie.~ ~"Nieczęsto - 711 4 | lotem,~Ledwo poglądać na niziny raczy,~A piorunowym nie 712 5 | nieźle dopilnuję:~Niech no się tylko odezwę zza kraty,~ 713 3 | najlepiej utrzymuje prawo".~ ~Noc była jeszcze, a słabe promienie~ 714 2 | Alboż nie trawisz dni, nocy w czytaniu?~Alboż cię flaszki 715 3 | Honorat laty ociężały,~Strach nogi zemdlił, przeraża i mroczy;~ 716 3 | powtarzały;~Nowy strach nastał, nowe zatrwożenie.~Stanął z swoimi 717 2 | każdy cicho siedział.~I cóż nowego teraz wybadali?~Bogdajby 718 4 | mieście,~Zgoła, co tylko nowiną się zowie,~Co usta wywrzeć 719 1 | stanowiska;~Tam z źródła jady na nowo czerpały,~Aby tym dzielniej 720 5 | okrętem w dnie morskim się nurzą;~Powstaje Neptun, wiatry 721 1 | w fluktach zapienionych nurzy,~Chociaż szturm srogi rwie 722 4 | Kiedy ptaszęta pod sobą obaczy,~Skrzydeł wspaniałych straszy 723 6 | psował.~Rozweseleni uprzejmym obchodem,~Napawali się i piwem, i 724 1 | żarliwej ochoty;~A niebieskimi obdarzona dary~Miłość, rękojmia cnoty 725 2 | Poznał cię starzec, zapłakał obficie,~Twym spadkiem myśl się 726 1 | zawołany wzorem,~Klasztor obfity w dzieła heroiczne,~Klasztor 727 2 | grom po polach roznosi,~Obiegł Honorat wszystkie kurytarze,~ 728 2 | Albercie Wielki, ~Coś tajemnice objawiał tak żwawo, ~Uczczenia godny! 729 1 | się w dziełach zjadliwych objawiasz,~Mieszasz się w kunszta, 730 6 | Gaudenty, skoro cud doktor objawił.~Czy obraz skryty, czy widok 731 1 | zrachować nie może,~Ledwo objęły pokoje przestronne;~Sprzęt 732 2 | łań po puszczach dzikich obłąkana~Z płodem, którego pilnie 733 2 | miejsc się porywa, na których obległa.~Próżno ucieka; wkoło opasana,~ 734 6 | końca muszą czekać.~W tym, obłok świętny gdy się rzedzić 735 1 | mieszasz i zaprawiasz,~Wkładasz obmierzłe jarzmo twej przynuki,~A 736 Plan| wielbią; zbyt trwożni pozorem obmowy zrażają się. Proboszcz się 737 5 | marzyło się głowie,~Ma tych obrażać, co mądrzy, pobożni?~Na 738 1 | ich cieniu urosła,~Wiara obronę znalazła waleczną.~Ukryte 739 5 | namieniał - przytomnych obruszył,~Nawet tych, którzy byli 740 5 | potrzebne,~Każdy za swoim obstawał zakonem,~Pełzły, niknęły 741 5 | jegomość..." Wtem machnął obuchem.~Krzyknął Gaudenty: "Dobrze 742 4 | złemu zabieżeć zawczasu,~Aby obwieścić, skąd złego przyczyna,~Wprzód 743 3 | chyża.~ ~Został Honorat laty ociężały,~Strach nogi zemdlił, przeraża 744 5 | góry,~Jak zaczął latać, z oczu wszystkich zniknął;~Głos 745 4 | służyła dobru publicznemu,~Nie oczyści się i tym przywilejem.~Mówmy 746 2 | Unosząc życie, choć płodu odbiegła,~Chociaż rąk uszła i buja 747 3 | Nie tak jej wdzięczność oddają i znaczą.~Jeśli masz serce, 748 5 | dopilnuję:~Niech no się tylko odezwę zza kraty,~Niech wezmę na 749 4 | złego przyczyna,~Wprzód odkaszlnąwszy, tak mówić zaczyna:~ ~"O 750 2 | powszechnej wady my się nie odkupim,~Można i u nas być mądrym 751 5 | Niech wezmę na cel, tak go odmaluję,~Takie wynajdę nań prejudykaty, ~ 752 1 | pierwszą strofę znać po nim odmianę:~Miesza się, płoni, blednieje 753 Plan| żeby odpisać, a tymczasem odnoszą do biblioteki.~PIEŚŃ DRUGA~ 754 Plan| dopóty, póki służyć będzie na odpis. Doktor i z odpisaniem nie 755 Plan| będzie na odpis. Doktor i z odpisaniem nie każe się spieszyć, póki 756 5 | Niech pozna, żeśmy dobrzy w odpowiedzi.~Tym grzeszył, że się zemsty 757 6 | zajmował;~Takimi uczty swoje odprawiali,~Uczty, na których zbytek 758 4 | wspojźrzeniem nigdy nie odraża,~Nie umie próżnie dziwaczyć 759 2 | się świat zepsuł, a płody odrodne~Polorem niby jady swoje 760 4 | zgromadzenia,~Gdzie się żarliwi na odsiecz kupili.~Pospolitego tam 761 2 | się - woła - ku wspólnej odsieczy!~Kupcie się bronić pospolitej 762 3 | Niech się i drugi, i trzeci odważy,~Choć i największą liczbę, 763 6 | który się śmiał na nią odważyć,~Nie zasługuje, aby zemsta 764 5 | Nawet tych, którzy byli na odwodzie.~Wrzask zjadłej tłuszczy 765 3 | prożna,~Trudno się teraz odwołać na cuda:~Bądźmy jak drudzy, 766 1 | Trawiły prawe dla Boga ofiary,~W straży ubóstwa, posłuszeństwa, 767 1 | przykładem.~Niechaj go hańba ogarnie wieczysta~I wszystkich, 768 4 | zakątkach klasztora~Poszło na ogień; w drugich zachowane.~Ci 769 6 | Gdy się do niego każdy z ojców bierze,~Suszył się likwor 770 1 | Niech go..." - Dech ustał ojcu żarliwemu;~Wtem tak się 771 6 | czworogarcowy;~Jakoż i postać tak okazowała:~Poważny z kształtu, wspaniały 772 1 | Budował wszystkie miejsca okoliczne.~Dzielny przykładzie, ach, 773 3 | Zbrodnię szczęśliwą uczcił i okrasił,~A niepodległy sumnienia 774 5 | majtki wysilają,~Razem z okrętem w dnie morskim się nurzą;~ 775 5 | Opowiem krótko i jawnie okryślę.~ ~Najprzód ten zdrajca, 776 5 | seraficznym akcentem i tonem,~Okryty laurem kaznodziejskiej pracy,~ 777 3 | Nową się, zdradna, postacią okrywa~I żeby wsparcia dzielniejszego 778 5 | Coraz groźniejsze wznawiały okrzyki.~ ~Jak wichry, nagle kiedy 779 3 | wielkie sprawy,~Bitwy z olbrzymy i smoki wychodził,~Pałając 780 4 | zręcznie,~Łagodnym dźwiękiem omamiają wdzięcznie.~ ~I sprawiedliwe 781 1 | starzec rozkosznie spoczywa.~Omyliła się; najpierwszy z klasztora~ 782 6 | powiedzieć, co postrzegli oni?~Powiem: postrzegli dzban 783 5 | Tak zmieszał mówcę, oniemiał prawie.~Chce mówić, ale 784 5 | Chce mówić, ale słowa szły opacznie,~Więc, co tak żwawo już 785 3 | mnie łudzi, niech będzie opaczny,~Stawia częstokroć w szczęśliwej 786 3 | Wskroś umysł złością zdjęty opanował.~Struchlał Honorat na takowe 787 2 | obległa.~Próżno ucieka; wkoło opasana,~Unosząc życie, choć płodu 788 5 | swój wielki rozum~Weźmie w opiekę vitrum gloriosum.~ ~Co się 789 Plan| biblioteki.~PIEŚŃ DRUGA~Opisanie biblioteki: w niej osobna 790 1 | szturm srogi rwie twarde opoki,~Trwa niewzruszona; pełzną 791 Plan| Zwoływa zgromadzenie - opowieda. Zamieszanie powszechne: 792 4 | wzbija się i chmury.~ ~Nie z orłów rodu był, choć przewielebny,~ 793 4 | i pismo porzucił.~ ~Tak orzeł, górnym wybujały lotem,~ 794 4 | mieści~I w najpodlejszym osadza gatunku,~Co kunsztem słowa 795 6 | zbytecznie wesoła;~Sposób - osądźcie, czy ganić, czy chwalić?~ 796 2 | o czym pisać można,~Nie osiedziałeś się na twym pulpicie,~Złość 797 5 | oddać wolę.~Mnogie dalej oskarżeń przyczyny:~Ojcy lektory 798 2 | to jego może nie postało,~Osławiać, szydzić z ojca Honorata.~ 799 5 | koniecznie,~Aby nas zgnębić i osławić wiecznie?~ ~A pókiż..." 800 Plan| Opisanie biblioteki: w niej osobna szafka, gdzie na samym dnie 801 6 | robota~Ani się przemysł silił ostatecznie.~Uprzejmość wszystko kształciła 802 1 | przedsięwziętych~Hańbi różaniec. Jeżeli ostatki~W nas jeszcze cnoty żarliwej 803 4 | straszy je łoskotem~I gdy w ostatniej postrzeże rozpaczy,~Rzuca 804 6 | on nie bez ale.~ ~Sam się oświadczył, chętnie odwoła,~, 805 Plan| nieczytelny] crimen status. Prob[oszcz] usprawiedliwia, każe nie 806 2 | sposoby:~Występek karać, oszczędzać osoby".~ ~"Ale mnie wytknął!" " 807 1 | piekła zarażony jadem,~Oszczerca, z cudzych defektów korzysta,~ 808 3 | wielki, mądry, kto zdarł, kto oszukał.~ ~I my tak czyńmy, gdy 809 6 | go rzeźba wzwierzch nie otaczała.~W tym zaszczyt wielki, 810 1 | Wpadły, skąd wyszły, jędze w otchłań piekła,~Wpadły w zwyczajne 811 5 | wielebne,~Raźniej młodzieży otoczone gronem,~Zdobywały się na 812 1 | wzniosła,~Niewinność twierdzą otoczyła wieczną,~Żarliwość z świeckiej 813 4 | Strzegąc, na zemstę czuwała otwarcie:~Od najpierwszego za czym 814 2 | Księgarni drzwi zastał otworem,~Tam wpadł, strwożone bracia 815 6 | wynalazkiem?~Opowiem. Drzwi się otworzyły z trzaskiem.~ ~Właśnie naówczas 816 2 | przebacza?~Co winien Alfons, ów król uwielbiony?~Zuchwalec 817 1 | się w górę, a jak jabłko owe,~Co poróżniło i ludzie, 818 4 | grzecznością skojarzyć.~I owszem, taka lepiej przykład wdraża;~ 819 6 | Wyryte były twarze i postaci.~Owych Zygmuntów, Władysławów sławnych,~ 820 5 | się śmiał z bluźnierstwy ozwać,~Z Aryjanismi regestru go 821 3 | pędem ku niemu przyskoczy.~Padł z strachu starzec na poły 822 1 | triumfowała.~Opowiem, jakeś padła z piekłów łona,~Opowiem, 823 3 | dół, zmrużone, zapadłe,~Pałają oczy jaskrawym płomieniem,~ 824 3 | olbrzymy i smoki wychodził,~Pałając chęcią wiekopomnej sławy,~ 825 6 | zdjęty duchem~Ojciec Regalat pałał żarliwością,~Srogim niezbożność 826 5 | Do Muz się udać czyli do Pallady?~Czy na pegazich skrzydłach 827 6 | sławnych,~Których się nigdy pamięć nie zatraci.~Niósł dzban 828 2 | zbyt rozżarzą,~Że mniej pamiętni o sławy utracie,~Zbyt letko 829 4 | nie był pogrzebiony;~Jak panna Anna na rozstajnej drodze~ 830 4 | forty, jakoby na warcie,~Pannę Dorotę, co chwałę imienia~ 831 6 | Uczty, na których zbytek nie panował.~Szedł dzban na kolej, w 832 1 | zabawiasz,~Nie dość dla ciebie państw, narodów klęski,~W cienia 833 Plan| krzyczą o bluźnierstwo. Kom[paracja] złych do szerszeni.~CZĘŚĆ [!] 834 4 | baśnie,~Prysłaś jak iskra, co parzy i gaśnie.~ ~Byli, którzy 835 2 | niego płaczą!"~ ~"Targa się paszkwil na niewinność trwożną,~Zaraża 836 2 | przysłużyć?"~ ~"Piękna przysługa! Paszkwilem, potwarzą?"~"Posłuchaj tylko, 837 4 | udatny i hoży,~Prawda, że patrzeć na niego miło.~Alboż 838 3 | bohatyr zuchwały,~Niezwykłym pędem ku niemu przyskoczy.~Padł 839 2 | zdrożności nasze nie zakradły?~Pędzi. - Księgarni drzwi zastał 840 5 | czyli do Pallady?~Czy na pegazich skrzydłach podlatywać,~A 841 2 | nieużyty~Wywrócił cztery ksiąg pełne pulpity.~ ~O ty, wszechrzeczy 842 5 | swoim obstawał zakonem,~Pełzły, niknęły zamachy haniebne.~ 843 1 | opoki,~Trwa niewzruszona; pełzną wiatry chyże,~A bałwan hardy 844 6 | chwalić?~Jeżeli potwarz, sama pełznąć zwykła;~Jeżeli prawda, poprawcie 845 1 | kruszec swej korzyści:~Szych pełznie w ogniu, a złoto się czyści.~ ~ 846 2 | jest świata nauką, zabawą,~Perło pisarzów, o Albercie Wielki, ~ 847 1 | drzwiami mieszkania doktora~Pewna, że starzec rozkosznie spoczywa.~ 848 1 | wiatry chyże,~A bałwan hardy piasek pod nią liże.~ ~Wchodzi 849 6 | szacownych wyrazów,~Niósł piętna Piastów, Jagiełłów i Wazów.~ ~Takimi 850 3 | ma honor zgromadzenia w pieczy,~Zgubą przeciwnych rany 851 4 | kur zapiał. "Niechże sobie pieje!~- Krzyknął Gerwazy - a 852 1 | Opowiem, jakeś padła z piekłów łona,~Opowiem, jakeś była 853 2 | aby się przysłużyć?"~ ~"Piękna przysługa! Paszkwilem, potwarzą?"~" 854 2 | tobie, ojcze Honoracie".~ ~"Piękne to słowa, ale nic nie znaczą,~- 855 2 | zaślepiony.~Niegodzien czytać piękności dobranych:~Wojska afektów 856 4 | nie flaszki.~ ~Prawda, że piękny, udatny i hoży,~Prawda, 857 5 | Tak proboszcz skoro w stół pięścią uderzył,~Ucichła wrzawa 858 6 | szacownych wyrazów,~Niósł piętna Piastów, Jagiełłów i Wazów.~ ~ 859 2 | Honorata -~Druk nie jest piętnem chwały lub nagany.~Dawniejszych, 860 6 | naczynie zabojcze?~Wino weseli, pij, wielebny ojcze!"~ ~Kolej 861 6 | załoga.~Lepiej częstokroć pijak wyśledzi~I stąd przysłowie: " 862 2 | obłąkana~Z płodem, którego pilnie dotąd strzegła,~Nagłym łoskotem 863 4 | Pogardzający marnymi igraszki,~Pilnował wiernie książek, a nie flaszki.~ ~ 864 5 | nieciasną;~Chluba nie wabi pióra do pisania,~Zabawę kryślę 865 2 | Na taki odgłos, jak piorunem tknięte,~Tłumy się braci 866 4 | poglądać na niziny raczy,~A piorunowym nie przelękły grzmotem,~ 867 4 | Rzuca plon podły, a lotnymi pióry~Ponad obłoki wzbija się 868 6 | Bajka to była, co o niej pisali,~Jakby w dnie studni siedziała, 869 5 | Chluba nie wabi pióra do pisania,~Zabawę kryślę i cudzą, 870 2 | Hazard nadarzył twe imię w pisaniu,~Ale opisał nie tym, czym 871 4 | Przeczytał wreszcie, co o nim pisano,~Lecz się myśl mściwa w 872 2 | świata nauką, zabawą,~Perło pisarzów, o Albercie Wielki, ~Coś 873 Plan| tymczasem rozmaity tego pisma: jedni jako fraszką, i że 874 6 | obchodem,~Napawali się i piwem, i miodem.~ ~O dobre czasy, 875 1 | stokrotnie dobrem kazał płacić,~Potrafi ulżyć troskom, 876 6 | przymilał,~Wstał doktor - zgraja placu ustąpiła -~Wziął dzban i 877 6 | święty,~Na złość światową płacząc i swawole,~Pierwszy go ujął; 878 4 | cicha, ~Gniewa się, miękczy, płacze i uśmiécha.~ ~Szczęściem, 879 2 | wzmaga i rozżarza,~Tak z płaczem mówił do bibliotekarza:~ ~" 880 Plan| PLAN ANTYMONACHOMACHII]~ANTI-MONACHEIDOS~ ~ 881 5 | vicesgerent, burzliwej natury,~Plantę zemszczenia najpierwszy 882 5 | bacznie,~Chcąc ciągnąć za płaszcz, głasnął po rękawie;~I chociaż 883 5 | karanie uprzedzi:~Jeśli plebeius, zbić go bez litości,~Jeśli 884 6 | Przychylność jego, która nie jest płocha,~Tym się obwieszcza, 885 4 | wierszach urodzi?~Próżne , płoche, niewarte słuchania,~Więc 886 4 | najprzód zjawiła na świecie:~Płochość cię z twoich kryjówek wykradła,~ 887 4 | dziwaczyć i marzyć~Ani się płochym podejźrzeniem zraża.~Przykładny 888 2 | puszczach dzikich obłąkana~Z płodem, którego pilnie dotąd strzegła,~ 889 2 | pulpity.~ ~O ty, wszechrzeczy płodnej rodzicielki.~Dzielny tłumaczu 890 2 | opasana,~Unosząc życie, choć płodu odbiegła,~Chociaż rąk uszła 891 2 | Już się świat zepsuł, a płody odrodne~Polorem niby jady 892 3 | zapadłe,~Pałają oczy jaskrawym płomieniem,~Usta zsiniałe i lica wybladłe,~ 893 4 | postrzeże rozpaczy,~Rzuca plon podły, a lotnymi pióry~Ponad 894 1 | z złości, czując baśnie płonne:~Zamiast kotary - wytarte 895 3 | w szczęśliwej postawie.~Płyną w śnie miłym rozkoszne momenty,~ 896 6 | Jak to nie lubić, skąd płynął radości?~Dobrze to znali 897 2 | cię zrzuciła, ale złość pobożna.~Poznał cię starzec, zapłakał 898 5 | tych obrażać, co mądrzy, pobożni?~Na co się zemsty złych 899 4 | Żwawo, dokładnie, zwięźle i pobożnie.~ ~Usłyszał, jako autor 900 3 | się mędrkowie nad księgami pocą~I pysznią dumnym maksym 901 2 | Wiem, skąd te złości i jady pochodzą:~Już się świat zepsuł, a 902 4 | tego źródła szczęśliwość pochodzi.~Łączmy się przeciw nieprzyjacielowi,~ 903 Plan| śmieje. Zjadliwi biorą stąd pochop do dyskredytacji zakonów 904 6 | Każdy się z swoja odezwał pochwałą,~Tymczasem wina coraz ubywało.~ ~ 905 5 | swego zgromadzenia,~Trzy to pociechy braci rozrzewnionych.~Pierwszy 906 6 | królów naszych dawnych~Ku pocieszeniu zgromadzonych braci,~Królów 907 4 | I do działania szacowny początek.~Wzgardził nim ojciec, rady 908 6 | Pod dobrym hasłem: "Niech poczciwi żyją!"~Wielebne ojce jak 909 1 | mieszać zamyślała,~Jużeś poczęła dzieło przedsięwzięte,~Jużeś 910 6 | świętny gdy się rzedzić pocznie,~Prawda przed nimi stanęła 911 5 | Zgoła, co umiem, co mogę, poczuje.~Wprzód za to, że się śmiał 912 Plan| będzie, a jeśliby się w czym poczuwali, życzy się poprawić. Znika.~ 913 5 | by więc bajki za prawdę poczytał?~Puchar opisał! I cóż w 914 1 | Wchodzi Honorat, a pismo podane~Z rąk od doktora kiedy czytać 915 4 | Ani on wiedział co drukiem podano,~Pożyteczniejsze bawiły 916 1 | żeś zacisze święte~Nowym podejściem mieszać zamyślała,~Jużeś 917 3 | te czcze światła zgasił,~Podejściu szczęście przypisał i sztuce,~ 918 4 | i marzyć~Ani się płochym podejźrzeniem zraża.~Przykładny mile, 919 1 | Tać to nam korzyść za tyle podjętych~Prac, trudów! Takie wdzięczności 920 1 | jakeś była zwyciężona.~ ~Nie podła gnuśność rządziła klasztorem,~ 921 3 | pomyka -~Kogo trwożliwość podląca nie szpeci~Kogo zaszczyca 922 5 | Czy na pegazich skrzydłach podlatywać,~A dawnych bajek wskrzeszając 923 5 | zemsty nie spodziewał,~Swoja podłością zasłoniony siedzi,~Niewart, 924 3 | Już ciosu czeka, nie śmie podnieść oczy.~Już się na niego Gaudenty 925 5 | laurem kaznodziejskiej pracy,~Podniósł grzmotliwy głos ojciec Pankracy:~ ~" 926 5 | nie biorąc do siebie.~Było podobne niegdyś udziałane~I na prałaty. 927 3 | inaczej nie można.~Kiedy moc, podstęp świata teraz duszą~I wszystko 928 1 | dotyka,~Cierpieć a milczeć - podział zakonnika.~ ~Ten, który 929 6 | filozofy wina nie pijali,~A zaś poeci, w źródle swego boga~Gdy 930 5 | być tak trwożni?~Czyż to w poeciej marzyło się głowie,~Ma tych 931 5 | ja, o resztę nie pytał.~Poetom śni się czasem i na jawie,~ 932 4 | czytania i myśli".~ ~Rodzaj poetów, co się z słowy pieści,~ 933 4 | takich wizyt nie zazdrościł:~Pogardzający marnymi igraszki,~Pilnował 934 4 | górnym wybujały lotem,~Ledwo poglądać na niziny raczy,~A piorunowym 935 5 | niegdyś dziki stawał się pogodny,~A co się nader zapalczywym 936 4 | w świętej ziemi nie był pogrzebiony;~Jak panna Anna na rozstajnej 937 3 | Nagłej odmiany kiedy nie pojmował,~Nie ścierpiał bluźnierstw, 938 1 | zrachować nie może,~Ledwo objęły pokoje przestronne;~Sprzęt godny 939 1 | świeckiej marności uniosła,~Pokora skryciem czyniła bezpieczną,~ 940 3 | pozorem tai myśli zjadłe,~Pokornym słodzi jad swój ułożeniem:~ 941 6 | przeminęła:~I vicesgerent nieźle pokosztował,~I prałat, sprawca przykładnego 942 Plan| importancji. Lutrim. Przeor - pokryć miłością braterską i darować. 943 2 | Jak chmura, co grom po polach roznosi,~Obiegł Honorat 944 3 | bajki o cnocie, nauce,~Świat polerowny te czcze światła zgasił,~ 945 1 | spieszy i przybywa.~W chórze północna trzymała go pora,~W chórze 946 2 | zepsuł, a płody odrodne~Polorem niby jady swoje słodzą,~ 947 4 | złodziejem.~Pięknie czy szpetnie, pomaga czy szkodzi,~Niech będzie, 948 3 | Ręka, nie pióro, będzie nam pomocą,~Idźmy powszechnym i ubitym 949 4 | tylko chodzi:~"Cóż wiersz pomoże do praw układania?~Alboż 950 4 | plon podły, a lotnymi pióry~Ponad obłoki wzbija się i chmury.~ ~ 951 5 | tylko słychać, wzrok widzieć ponury,~Gest groźny, jakim zadziwiać 952 3 | Tak duch zajadłej Jędzy popędliwy~Wskroś umysł złością zdjęty 953 6 | pełznąć zwykła;~Jeżeli prawda, poprawcie się!" - Znikła.~ ~KONIEC~ ~ 954 2 | ale ostrożną,~Śmiechem poprawia, jadem nie uwłoczy,~A kunsztu 955 Plan| czym poczuwali, życzy się poprawić. Znika.~ 956 Plan| sprzyja.~PIEŚŃ SZÓSTA~Mowa poprzednicza Honorata. Zdania: Vicesgerent 957 1 | chórze północna trzymała go pora,~W chórze wraz z bracią 958 1 | górę, a jak jabłko owe,~Co poróżniło i ludzie, i bogi,~Niesie 959 5 | helikońskie córy,~Wskroś poruszony vicesgerent krzyknął:~"To 960 3 | znaczą.~Jeśli masz serce, porwij się i wzmagaj,~Jeśliś syn 961 2 | zmieszana,~Z miejsc się porywa, na których obległa.~Próżno 962 6 | gnębić, miała go znieważyć.~Porzućcie zjadłość, uśmierzajcie żale:~ 963 4 | dwakroć ziewnął i pismo porzucił.~ ~Tak orzeł, górnym wybujały 964 2 | Alboż cię o złość bracia posądzają?~Alboż nie trawisz dni, 965 4 | ojciec przeor ustawicznie pościł,~A jeśli bierał ojca promotora,~ 966 3 | duszą~I wszystko chytrość posiadła ostrożna,~Kiedy szczęśliwi, 967 2 | Paszkwilem, potwarzą?"~"Posłuchaj tylko, ojcze Honoracie,~ 968 1 | ofiary,~W straży ubóstwa, posłuszeństwa, cnoty,~W zaszczycie pewnej 969 5 | o tej wojnie czytał,~Że posłużyło ku mojej zabawie,~Śmiałem 970 5 | grzebie,~To zdziałał, co się pospolicie dzieje:~Nikt się nie gniewa, 971 4 | żarliwi na odsiecz kupili.~Pospolitego tam centrum ruszenia,~Tam 972 2 | odsieczy!~Kupcie się bronić pospolitej rzeczy!"~ ~Na taki odgłos, 973 6 | sprawnych~Wyryte były twarze i postaci.~Owych Zygmuntów, Władysławów 974 2 | W myśli to jego może nie postało,~Osławiać, szydzić z ojca 975 3 | częstokroć w szczęśliwej postawie.~Płyną w śnie miłym rozkoszne 976 6 | na miejscu, skąd wzięty, postawił.~Ruszyć się nie śmiał, chociaż 977 3 | nie czuje, nie słyszy.~ ~Postrzegła Jędza, co się wrzawą cieszy,~ 978 4 | łoskotem~I gdy w ostatniej postrzeże rozpaczy,~Rzuca plon podły, 979 4 | niejednego zakątkach klasztora~Poszło na ogień; w drugich zachowane.~ 980 5 | asumpt mówienia;~Spuścił się potem, a wszystkich, zdziwionych,~ 981 4 | czym pozdrowienia~Zamiast potocznych dyskursów zabawy~O srogiej 982 3 | powszechnym i ubitym śladem:~Kiedy potrzeba znieść z siebie zelżywość,~ 983 5 | gronem,~Zdobywały się na rady potrzebne,~Każdy za swoim obstawał 984 4 | Wzgardził nim ojciec, rady mniej potrzebny,~Wzgardził, a rzeczy nowy 985 3 | Zgińmy z honorem lub zgnębmy potwarcę!~ ~Niechaj nas pozna, co 986 6 | ganić, czy chwalić?~Jeżeli potwarz, sama pełznąć zwykła;~Jeżeli 987 2 | Piękna przysługa! Paszkwilem, potwarzą?"~"Posłuchaj tylko, ojcze 988 4 | Drudzy, nie wzdęci tak poważną maszką,~Nad zgrają wierszów 989 4 | słusznie zwali fraszką,~A poważniejszą zatrudnieni pracą,~Gardząc 990 6 | i postać tak okazowała:~Poważny z kształtu, wspaniały i 991 4 | rzeczy dokładnie osnowie,~Co powiedano i na wsi, i w mieście,~Zgoła, 992 4 | niewieście.~Wszystko to było powiedziane rożnie:~Żwawo, dokładnie, 993 6 | tylko postrzegli.~ ~Mamże powiedzieć, co postrzegli oni?~Powiem: 994 3 | Złość, rozpacz, zjadłość powiększona strachem,~Wzmaga się raźno 995 2 | Twym spadkiem myśl się powiększyła trwożna,~A gdy się coraz 996 6 | powiedzieć, co postrzegli oni?~Powiem: postrzegli dzban czworogarcowy.~ 997 4 | Wróćmy tymczasem do naszej powieści.~Bajkę czy prawdę ci ganią, 998 3 | próżnują,~Zbyt wolnie kiedy powinność tłumaczą.~Nie tak się dzieci 999 2 | Będziem się dąsać? Nie będzie powolny,~Gorszy jad może w pióro 1000 1 | Większa - z zasługą być prawu powolnym.~ ~Weszła, a widząc i sprzęty,


letar-powol | powro-tyzes | ubezp-zwawi | zwawy-zza

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL