| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] 7 2 8 2 9 2 a 455 abecadla 1 absolutni 1 aby 11 | Frequency [« »] 562 sie 534 w 533 nie 455 a 378 co 376 z 276 na | Ignacy Krasicki Satyry IntraText - Concordances a |
Part
1 Sat1| ciebie zacznę.~Jesteś królem, a czemu nie królewskim synem?~ 2 Sat1| Wszystko im łatwo idzie, a chociażby który~Odstrychnął 3 Sat1| Znowu się do niej wróci, a dobrym koniecznie~Być musi 4 Sat1| znaleźć, czego i nie było,~A co jest, a niedobrze, żeby 5 Sat1| czego i nie było,~A co jest, a niedobrze, żeby się przyćmiło,~ 6 Sat1| zysk niosąc w zdobyczy,~A choć który fałsz postrzegł, 7 Sat1| zaszczycam. Jestem Polak rodem,~A do tego i szlachcic, a choćbym 8 Sat1| A do tego i szlachcic, a choćbym i miodem~Szynkował, 9 Sat1| stolicy?~Jesteś królem - a byłeś przedtem mości panem;~ 10 Sat1| Przedtem się z tobą równał, a teraz czcić musi,~Nim powie " 11 Sat1| to łechce:~Usty cię czci, a sercem szanować cię nie 12 Sat1| zmarszczkach rozum mieszka, a gdzie broda siwa,~Tam wszelka 13 Sat1| oczy wyrzucił przywary.~A czwarta jaka będzie, miłościwy 14 Sat1| nie człowiek. To prawda, a ty nie wiesz o tym;~Wszystko 15 Sat1| łagodnością twoją?~Zdzieraj, a będziesz możnym, gnęb. a 16 Sat1| a będziesz możnym, gnęb. a będziesz wielkim;~Tak się 17 Sat1| wielkim;~Tak się wsławisz, a przeciw nawałnościom wszelkim~ 18 Sat1| aniżeli Jobem.~Świadczysz, a na złe idą dobrodziejstwa 19 Sat1| Polszcze króle poznawano,~A zagrzane wspaniałą miłością 20 Sat1| przezorne ministry.~Wiedzą oni (a czegoż ministry nie wiedzą?),~ 21 Sat1| satyry piszę.~Bądź złym, a zaraz kładąc twe cnoty na 22 Sat1| ojczyznę łatwą i powolną,~A mnie sarkać na takie bezprawia 23 Sat1| nasze ojcy i pradziady,~A synowie, co w bite stąpać 24 Sat1| zamienili cnoty.~Słów aż nadto, a same matactwa i łgarstwa;~ 25 Sat1| łgarstwa;~Wstręt ustał, a jawnego sprośność niedowiarstwa~ 26 Sat1| tajemnice;~Jad się szerzy, a źródło biorąc od stolice~ 27 Sat1| pełno uczniów zdrożnych;~A jeśli gdzie się cnota i 28 Sat1| poniewierce.~Zysk serca opanował, a co niegdyś tajna,~Teraz 29 Sat1| Teraz złość na widoku, a cnota przedajna.~Duchy przodków, 30 Sat1| szacowali,~My tym gardziem, a grzeczność przenosząc nad 31 Sat1| Młodzież próżna nauki, a rozpusty chciwa,~Skora do 32 Sat1| zaraźna w swym źródle, a w skutkach zbyt spora~Przeistoczyła 33 Sat1| zelżywych.~Nie masz jarzma, a jeśli jest taki, co dźwiga,~ 34 Sat1| żeglarzem, gdy staną w obronie;~A choć bezpieczniej okręt 35 Sat1| oczy ściska, w bok patrzy, a gdy łudzi wdzięcznie,~Cieszy 36 Sat1| Zdradza, byleby zdradził, a ten zysk chytrości~Stawia 37 Sat1| wspojźrzy, stawia zaraz sidła,~A gdy się coraz wzmaga złość 38 Sat1| Spuszcza je na blask cnoty, a zjadle pokorny,~Sili się 39 Sat1| czasem odkrywa.~Spada maszka, a zdrajca, co pod nią przebywa,~ 40 Sat1| Ten. co ma umysł zwrotny, a język przedajny.~Idzie za 41 Sat1| szczęśliwy, że wygrał.~A co w pierwszych początkach 42 Sat1| wpadł w pęta.~Wpadł jednak, a fortelnie sztuka przedsięwzięta~ 43 Sat1| dokazał, uczyniła stawnym.~A podściwość? Ten przymiot 44 Sat1| przymiot służył czasom dawnym:~A kto wie, czy i służył? Każdy 45 Sat1| Każdy wiek miał łotrów,~A co my teraz mamy i Pawłów, 46 Sat1| szkaradę i złość przyozdobi,~A choć zraża sumnienie, niebo 47 Sat1| mrugał, i wzdychał, i jęczał,~A pieniądze dał w lichwę. 48 Sat1| nie bierze.~Syp fundusze, a kradnij, Bóg ofiarą wzgardzi.~ 49 Sat1| faryzeusze i wyschli, i smutni,~A w łakomstwie niesyci, w 50 Sat1| niecnotliwym Jędrzej hipokrytą,~A natychmiast zbyt szczery, 51 Sat1| szacowną cnoty i wstydu zaporę,~A widząc skutki jadu i łatwe, 52 Sat1| Szóstak groszy dwanaście, a złoty trzydzieści.~Jakże 53 Sat1| wielmożności.~Woli być mości panem, a z sum pożyczonych~Brać lichwę 54 Sat1| skradli;~Oszukani klną na dal. a łaszą się z bliska.~Śmieje 55 Sat1| Śmieje się pan Mikołaj, a majętność zyska.~Za jedną, 56 Sat1| ze wsi domatora dostać,~A uprzejmego biorąc przyjaciela 57 Sat1| postrzegł w ogniu gwiazdę, a kto gwiazdę zoczy~Albo głowę 58 Sat1| troszcze;~Niech dmucha, a nie kradnie. Choćby złoto 59 Sat1| trwały,~Odmieńmy obyczaje, a jąwszy się pracy,~Niech 60 Sat1| wkręcić lub zysk jaki dostać,~A przedajnym językiem, drogi 61 Sat1| dobrze życzę,~Są cnotliwi, a chociaż niewiele ich liczę,~ 62 Sat1| Więc im winszuj!" - "A jakaż winszować przyczyna?~- " 63 Sat1| Stary się rok zakończył, a nowy zaczyna".~- "Cóż mam 64 Sat1| mowę zwracam, sztuczni, a ostrożni,~Filuty oświecone 65 Sat1| ozdobna,~Którego oko śmiałe, a czoło jak z miedzi,~W twoich 66 Sat1| Płyną ci dni pomyślne, a przędziarka Kloto~Pasmo 67 Sat1| wspojźrzysz, w owocach,~A gdy bierzesz spoczynek w 68 Sat1| rozkosznych nocach,~Ty śpisz, a szczęście czuje. Brzęczą 69 Sat1| Wrzask cię chwały otacza, a podchlebne głosy,~Im bardziej 70 Sat1| miło, na przymówkę głuchy,~A gdy czasem mniej wdzięczne 71 Sat1| widzę zadatki,~Winszuję ci. A najprzód, żeś ocalał zdrowo;~ 72 Sat1| los srogi ukarał surowo,~A bardziej sprawiedliwość, 73 Sat1| wiek zepsuty~Nie zna teraz, a przeto szczęśliwe filuty.~ 74 Sat1| Jest więc czego winszować. A tobie. Konstanty,~Coś się 75 Sat1| złym dziele nie złapano.~A tobie, panie Pawle, jest 76 Sat1| stare gasną.~Panie Pietrze, a waszeć coś wskórał w tym 77 Sat1| winszuję dobrego obroku.~A jak? Mamże powiedzieć czyli 78 Sat1| jednak jejmości się kłaniać.~A waść, panie Wincenty, coś 79 Sat1| pięknej przysługi~Winszuję, a choćby się zgorszył może 80 Sat1| Śmieje się, co oszukał, a umysł nietrwożny,~Wsparty 81 Sat1| mistrzów waszych przeszli.~A wam co mam powiedzieć, cnotliwa 82 Sat1| tak, jak zacznie, kończy,~A cnota, co się nigdy z chytrością 83 Sat1| nim wstyd dawnej pychy;~A co niegdyś wytrząsał kufle 84 Sat1| stracił wszystko zbytkiem;~A niedługo się ciesząc niecnoty 85 Sat1| Jedni z sławy, ci z zysku, a tamci z rozkazu,~Dworzanie, 86 Sat1| Dymy z kuchni jak z Etny, a sławne piwnice,~Co dziad, 87 Sat1| Śmieją się z starych gratów, a jakby pobłądził,~Wyszydzają 88 Sat1| Wziął je sąsiad za wyżła, a za dwie papugi~Zyskał zbroję 89 Sat1| szpaków,~Bije zegar kuranty, a misterne flety~Co kwadrans, 90 Sat1| wielkości i pan na niej zna się,~A chociaż do mówienia z gminem 91 Sat1| uwielbia, czci oryginały,~A pan wszystkich naucza, jak 92 Sat1| Jeszcze lepiej rżnął twarze, a w architekturze,~Co to wszystkich 93 Sat1| gdy wszyscy w aplauzach, a żaden nie przeczy~Wpośród 94 Sat1| Złoto rzucał, nic nie wziął, a dumą rozśmieszył.~Lecą dnie 95 Sat1| towarzystwie dobranych współbraci.~A że wojaż nowymi talenty 96 Sat1| Ten przedaje wpół darmo, a wdzięczen ochocie,~Dał ułomek 97 Sat1| haracz niszczącej nas modzie,~A weksel lichwopłatny mając 98 Sat1| ubodzy, kraje okoliczne;~A zbytek, co się tylko czczym 99 Sat1| Okrasił nas powierzchnie, a w istocie zgubił".~ ~ 100 Sat1| co dzień bal w zapusty,~A woreczek w kieszeni maleńki 101 Sat1| prowizyjką panicz nie uciecze,~A tymczasem w szkatule dębowej 102 Sat1| Ma wieś jedną w zastawie, a dwie na arendzie".~- "Skądże 103 Sat1| bądź, powtarzam, com mówił, a zatem~Poznaj się na szelągach, 104 Sat1| Poznaj się na szelągach, a będziesz bogatym.~Z małych 105 Sat1| pługi,~Jedne zyski wyprosił, a drugie wyfukał;~Zwiózł wcześnie, 106 Sat1| drobne towary~Wyszła suma; a ten, co poddanych uciskał,~ 107 Sat1| Obejźrzał go dwa razy, a chociaż się zżymał,~Choć 108 Sat1| Trzeba go mieć na oku, a gdy zbieg uciecze,~Zwracać 109 Sat1| złote;~Nie masz ich też, a jeśli niekiedy zabrzęczą,~ 110 Sat1| rada,~Wina mieliśmy dosyć, a że dobre było,~Cieszyliśmy 111 Sat1| przychodzi?~Jak częstować, a nie pić? I to się nie godzi.~ 112 Sat1| wstrzemięźliwość, pijatykę ganim,~A tymczasem butelka nietykana 113 Sat1| drugi zdrowiu nie zawadzi.~A zwłaszcza kiedy wino wytrawione, 114 Sat1| z tamtymi się godzim -~A butelka nieznacznie jakoś 115 Sat1| wysusza.~Przyszła druga; a gdy nas żarliwość porusza,~ 116 Sat1| Wojciech. - Nieprawda!" A pan Jędrzej płacze.~Ja gdy 117 Sat1| podściwych, filutów oszukał.~A to jak? Tak jak ślepy. Ten, 118 Sat1| szlachetni, wielmożni,~Przeszli, a tych, co zdradnie całował 119 Sat1| angielsku, z francuska lokaje,~A choć do dalszych zbytków 120 Sat1| przedsięwzięcia.~Zbądź się wstydu, a język trzymaj od najęcia,~ 121 Sat1| od najęcia,~Czołgaj się, a gdy podłość rozpostrzesz 122 Sat1| zbiory przodków skrzętne,~A ślady wspaniałości stawiając 123 Sat1| oddać,~Jak zwodzić zaufanych a śmiać się z zwiedzionych,~ 124 Sat1| się chlubić z niecnoty, a w wyrazach sprośnych~Mieszać 125 Sat1| ogrody,~Jęczy nędzarz, a pamięć niepowrotnej szkody~ 126 Sat1| Kaloandry w afektach wiernych a dowodnych~Jęczą nad srogim 127 Sat1| Jęczą nad srogim losem, a boginie cudne,~Raz uprzejme, 128 Sat1| sentymentów w cnoty nie bogaci.~A Filida tymczasem, gdy ją 129 Sat1| mody~Smią pełnić obowiązki, a proste Sarmatki~Są i żony 130 Sat1| ostrą satyrą brakował.~Są, a często, choć pozór przeciwnie 131 Sat1| obwieszcza,~W uściech płochość, a cnota w sercu się umieszcza.~ 132 Sat1| ponury, łapie młodzież żywą,~A najeżony miną poważnie żarliwą,~ 133 Sat1| Depce miałkość uprzedzeń, a dając, co nie ma,~Stwarza 134 Sat1| cnotliwym nieukiem~Niż mądrym a bezbożnym. Tacy byli dawni,~ 135 Sat1| Tacy byli dawni,~Równie, a może więcej, naukami sławni,~ 136 Sat1| 8. ŻONA MODNA~"A ponieważ dostałeś, coś tak 137 Sat1| Trzymaj skromnie, cierpliwie, a milcz tak jak drudzy,~Co 138 Sat1| ichmościowie, dla oka dobrani,~A jejmość tylko w domu rządczyna 139 Sat1| Alboż to miasto psuje?" - "A któż wątpić może?~Bogdaj 140 Sat1| Bogdaj to żonka ze wsi!" - "A z miasta?" - "Broń Boże!~ 141 Sat1| tłumaczył,~Wdawszy się już, a nie chcąc dla damy ohydy,~ 142 Sat1| gesta i misterne wdzięki,~A nim przyszło do szlubu i 143 Sat1| Szliśmy drogą romansów, a czym się uśmiechał,~Czym 144 Sat1| wzgardził; ale punkt honoru,~A czego mi najbardziej żal, 145 Sat1| dla jejmości.~Punkt piąty: a broń Boże! - Zląkłem się. 146 Sat1| broń Boże! - Zląkłem się. A czego?~"Trafia się - rzekli 147 Sat1| wieśniackiej przytomni prostoty.~A tak płacąc wolnością niewczesne 148 Sat1| Czym pojedziem?" "Karetą". "A nie na resorach ?"~Daliż 149 Sat1| angielska kareta.~Siada jejmość, a przy niej suczka faworyta.~ 150 Sat1| Wziąłem klatkę pod pachę, a suczkę na nogi.~Wyjeżdżamy 151 Sat1| kucharza ?"~"Mam, moje serce". "A pfe, koncept z kalendarza,~ 152 Sat1| Zamilkłem. Trudno mówić, a dopieroż mruczyć.~Więc milczę. 153 Sat1| pleban użyć do kiermasza.~A pasztetnik?" "Umiał ci i 154 Sat1| bibułowych kmin kandyzowany,~A na wierzchu toruński piernik 155 Sat1| wrota, spojźrzała z karety:~"A pfe, mospanie, parkan, czemu 156 Sat1| nie sztakiety?"~Wysiadła, a z nią suczka i kotka, i 157 Sat1| Franciszek, skoro to wyrzekła,~A klucznica natychmiast ze 158 Sat1| dalej. "To pokój sypialny".~"A pokój do bawienia?" "Tam, 159 Sat1| To być nigdy nie może! A gabinet ?" "Dalej.~Ten będzie 160 Sat1| Ten będzie dla waćpani, a tu będziem spali".~"Spali? 161 Sat1| dla służebnic płatnych.~A ogród?" "Są kwatery z bukszpanu, 162 Sat1| gdzieniegdzie strumyki,~Tu kiosk, a tu meczecik, holenderskie 163 Sat1| maleńki, klateczki na ptaszki,~A tu słowik miłośnie szczebiocze 164 Sat1| ucha,~Synogarlica jęczy, a gołąbek grucha,~A ja sobie 165 Sat1| jęczy, a gołąbek grucha,~A ja sobie rozmyślam pomiędzy 166 Sat1| Jejmość w planty obfita, a w dziełach przemożna,~Z 167 Sat1| wyrzuciwszy stare,~Dała sufit, a na nim Wenery ofiarę.~Już 168 Sat1| apteczki, poszły konfitury,~A nowym dziełem kunsztu i 169 Sat1| w nich książek bez liku,~A wszystko po francusku: globus 170 Sat1| domek warszawskie pałace,~A ja w kącie nieborak, jak 171 Sat1| wypija moje stare wino,~A jejmość w kącie szepcząc 172 Sat1| gaszę, ratuję i płaczę,~A tu brzmią coraz głośniej 173 Sat1| pośmiewiska.~Siedzą goście, a coraz więcej ich przybywa,~ 174 Sat1| prawdę szczerą,~Objawiał, a nie zwykłą dworom manijerą.~ 175 Sat1| ima,~Co pozoru ma nazbyt, a istoty nie ma,~Zgoła, co 176 Sat1| Powiedz, co tam w ohydzie, a co tam w estymie?~Cnota? 177 Sat1| dworu i jesteś dworakiem.~A ja prostak, a przecież chciałbym 178 Sat1| dworakiem.~A ja prostak, a przecież chciałbym z tego 179 Sat1| daremniem staranie postradał,~A któż się u dworaków o prawdzie 180 Sat1| opowiedział, choć wiesz, a wiesz ściśle,~Ja, co nie 181 Sat1| obwieszcza. Świat prosty a szczery,~Jak z łupin człeka 182 Sat1| niebezpiecznym,~Piotr zażył, a nie swoje, kunsztownie pożyczył.~ 183 Sat1| Stąd zgoła wszystko pozór, a mało istoty,~Fałszywe słowa, 184 Sat1| niego: "Witajże, braciszku!"~A braciszek, co właśnie z 185 Sat1| Ten niby z drugim gada, a trzeciego słucha;~Tamten 186 Sat1| trzeciego słucha;~Tamten łże, a co słucha, łżącemu nie wierzy.~ 187 Sat1| nie wierzy.~Tomasz stoi, a z boku układa i mierzy:~ 188 Sat1| Jędrzej ladaco.~Stawia sidła, a dzielną nie zwątlony pracą,~ 189 Sat1| serdeczny, sekretów się zwierza,~A na znak poufałych afektów 190 Sat1| przyczaja,~Każdy patrzy na pana, a z wzroku docieka,~Czego 191 Sat1| Bartłomiej go uwielbia, a Krzysztof go ściska,~Wszyscy 192 Sat1| niego z daleka i z bliska,~A Szymon pełen wdzięków i 193 Sat1| Tym go daje w dwójnasób, a tym przez połowę.~Łapią 194 Sat1| przez połowę.~Łapią w lot, a już szczęścia stąd biorąc 195 Sat1| niewysoki, lecz przecie wygodny,~A przemysł dworów, zawżdy 196 Sat1| służyć gotowi z pośpiechem,~A co większa, ów pański strzelec 197 Sat1| upadły szacowne świątnice,~A przybytków Fortuny dumne 198 Sat1| zły sługa korzysta".~- "A za cóż te pięćdziesiąt?" - " 199 Sat1| Co dom czynią katownią, a na płacz nieczuli,~Z wnętrzności 200 Sat1| W mundur barwę zamienił, a nader obfite~Mając zacności 201 Sat1| Odrzuca czczą wielmożność, a gdy z chłostą czeka,~Nie 202 Sat1| przypomina,~Trzeba oddać, a nie masz: sto plag dla Marcina!~ 203 Sat1| dziękował,~Więc dziękuje, a płacze; opłonął pan przecie~ 204 Sat1| Nędzni! bydlęta z pracy, a sługi z nazwiska,~I płakać 205 Sat1| plag dwieście za strawne, a sto za zasługi.~Hojny pan! 206 Sat1| Hojny pan! Stema karze, a płaci dziesiątkiem.~Nieźle 207 Sat1| takim wziątkiem~Milczy, a widząc, że się nie doprosi 208 Sat1| skarbiec, zniknął z oczu, a odmienny stanem,~Przez kradzież ( 209 Sat1| teraz) zostanie i panem".~- "A któż to teraz okradł?" - " 210 Sat1| Są stopnie: jedne zysku, a drugie honoru.~Jaśnie wielmożny 211 Sat1| zaszczyt wspaniałemu sercu,~A dlatego, że szlachcic, bierze 212 Sat1| Więcej jeszcze, jak daje, a złodziejów mniejszych~Kradnąc, 213 Sat1| Łowczy, co je zwierzynę, a w polu nie bywa,~Stary szafarz, 214 Sat1| okna capstrych tarabani,~A kiedy do kościoła jedzie 215 Sat1| Męczeństw, on katowni sprawca.~A jak niegdyś przed rzymskim 216 Sat1| neronowski płaczliwe odgłosy;~A w powszechnym nieszczęsnej 217 Sat1| Słusznie niżnik czerwienny, a kinal z nazwiska,~Uczczony 218 Sat1| kart igrzyska~Winniśmy, a walecznym dumne bohatyrem,~ 219 Sat1| kralki,~Zawżdy w wojnie, a z nimi i ich adherenci.~ 220 Sat1| bojem i króle, i kralki,~A my głupi, co gramy, płaciemy 221 Sat1| losów i w rusa, i w bicza,~A zacząwszy w ciskankę z chłopcy, 222 Sat1| fortunę stawiacie teatrze,~A szacownej wolności stawając 223 Sat1| karty i sztony, i marki,~A jako bankierowie na walne 224 Sat1| nieszczęśliwy i zębami zgrzyta,~A że sąsiad na takąż jak on 225 Sat1| ów przegrał i westchnął, a Jędrzej się cieszy.~Coraz 226 Sat1| Złoto brzęczy, ten daje, a tamten odbiera,~Ów, że przegrał, 227 Sat1| postrzegł balkę,~Posunął się, a miejsca gdy lepszego siąga,~ 228 Sat1| się do szeląga.~Zgrał się. a nowy Tytan, zjadłością rozżarty,~ 229 Sat1| rzucił w górę karty;~Wyzywa, a w perorach żwawo rozpoczętych~ 230 Sat1| uśmiecha,~Śmiech w uściech, a łzy w oczach, więc tajemnie 231 Sat1| Trojka niegdyś pomyślna, a teraz zdradliwa,~Poczwórnym 232 Sat1| wszystkie, odmieniły nagle,~A gdy dął wiatr pomyślny w 233 Sat1| przegrał... nie pożegnał,~A losów nieszczęśliwych dopełniając 234 Sat1| znaki,~Jak z sług pany, a z panów stały się żebraki.~ 235 Sat1| Dał pięćset w gotowiźnie, a tysiąc na fanty.~Przegrał, 236 Sat1| Ale przegrał na słowo, a to dług honoru.~Niech głód 237 Sat1| lecz kazał czerwienny,~A zbytek, coraz w głupich 238 Sat1| rzemieślnik, sługa strawion pracą,~A honor, gdy się zbytki i 239 Sat1| dostatnią,~Wjechał w miasto, a wpadłszy w filutowską matnią,~ 240 Sat1| Z szóstek robi siódemki, a z siódemek szóstki.~Żyje 241 Sat1| lepiej, niż kiedy był panem,~A teraźniejszym dobrze dyrygując 242 Sat1| przegrał, nazad nie odkupi.~A jak zdradę postrzegą? Alboż 243 Sat1| czerwieni,~Co pamfila skinalą, a gdy karta zmyka,~Z króla 244 Sat1| Z króla kralkę uczynią, a z tuza niżnika.~Świat się 245 Sat1| drogi, majątek i cnotę,~A zbrodni filutowskich przejmując 246 Sat1| Więc już łajać przestanę, a podchlebiać wolę.~Których 247 Sat1| konsulów mimo ich topory,~A co skarb (jak zazwyczaj) 248 Sat1| chcieli raczej wiedzieć; a zajadłość wściekła,~Skoro 249 Sat1| wyszli, mało je kto czyta,~A co komu do tego, kto był 250 Sat1| przywilej urzędu. Dumny a bogaty,~Nie dla wróżki żył 251 Sat1| Że pretor sprawiedliwy. A poeta za co~Głos podniósł? 252 Sat1| Zgodziła się z wdziękami, a co niegdyś dzika,~Już pieszczotom 253 Sat1| Przecież i tych nie gańmy, a choć w zdrożnych rzędzie~ 254 Sat1| zabawne~U dworów się wylęgły; a nas, prostych, rzesza~Na 255 Sat1| Niechże sądzi potomność, a ja pióro kruszę.~ ~ 256 Sat2| drugich nudzisz,~Umilkniesz, a że płochą powieścią nie 257 Sat2| Zbyt poznani, milczycie, a głupi wam wierzy.~Hipokryty! 258 Sat2| jawnie szczekać;~Wiecie, a cnota jęczy. Stąd zasługi 259 Sat2| nieszczęście podściwych, a przeciw naturze~Cnota w 260 Sat2| szkole,~Wy, co w sztucznej a zdradnej podstępów mozole~ 261 Sat2| słowo przykładem dzielnie a ustawnie,~Milczenie was 262 Sat2| Zrzuć barwę, co cię podli, a towarzysz cnocie -~W świetnym 263 Sat2| z świętości żart czynić, a z cnoty igrzyska,~Wznieś 264 Sat2| i niechaj się wstydzą.~A jeśli głos wznieść śmieją, 265 Sat2| Przecież się lotem wzmaga, a w zapędy płodna,~Poznaje 266 Sat2| krzepi.~Nabrał z laty rozumu, a im bardziej stary.~Tym dzielniej 267 Sat2| Stąd już lato nie lato, a zima nie zima".~- "Bajki, 268 Sat2| Każdy, co jest, wychwala, a co było. gani.~Przewraca 269 Sat2| mozół działania na nice,~A rozpostarłszy bystre pojęcia 270 Sat2| Niech ci sądzą, co myślą, a myślą, jak trzeba.~Pamięć, 271 Sat2| mędrzec, wiek wiekowi poda.~A te nasze światełka, co błyszczą 272 Sat2| łokcie, autory na karty,~A że w handlu rzemiosło wkrada 273 Sat2| grzeczne,~Stąd owe nudne muzy, a niezmiernie płodne,~Stąd 274 Sat2| francusku baby opętane,~A czkając po kruczgankach 275 Sat2| odrodny, choć cnotliwej matki,~A dzikich latorośli poziome 276 Sat2| szczęśliwe korzystają syny,~A do zdatnego rzeczy stosując 277 Sat2| 3. POCHWAŁA GŁUPSTWA~ ~"A ja mówię, że głupstwo niezłym 278 Sat2| dawna~Każe szukać mądrości, a głupstwa się chronić".~- " 279 Sat2| ludzie od dobrego stronić,~A że głupstwo jest dobrem, 280 Sat2| spasłe głupstwo toczy.~A co lepsza, kto głupi, mądrością 281 Sat2| głupi, mądrością jest dumny,~A co gorsza, kto mądry, zna, 282 Sat2| uwielbiony~Łże, bredzi, decyduje, a w zgrai nacisku~Odbiera 283 Sat2| Pawłów jest tysiącami, a rzadki w złym stanie.~Każdy 284 Sat2| tak szczeka.~Sroga bitwa, a o co - o liść lub kadzidła.~ 285 Sat2| wielkiś - śmieje się i wierzy,~A że szczodrym wydziałem łaski 286 Sat2| dać na nieśmiertelność,~A przypisując dzieło temu, 287 Sat2| On sam sławy posiadacz, a prawem dziedzicznym,~Bo 288 Sat2| świat zadłużył.~Płaci sławą, a że się wszystko w świecie 289 Sat2| zdrowie jest pożądańszego?~A może i przed sławą? To dobro 290 Sat2| Głupców tłumy niezmierne, a nicht się nie przyzna.~Wszyscy 291 Sat2| szalbierstwo częstokroć się uda,~A dopieroż gdy sztuczne. Patrzał 292 Sat2| nieomylnie.~Zgadł sekret. - A ten jaki? - Do możniejszych 293 Sat2| słabych, śmiać z cnoty, a z głupstwa korzystać.~Przykład 294 Sat2| rachmistrzowskiej sztuce,~A coraz postępując w tak wielkiej 295 Sat2| zdarł, kradł go bez wstrętu, a wyszedł jak święty.~O kunszcie 296 Sat2| zapędzie niemarnym,~Sprawiłeś (a kunszt lepszy jeszcze dopomagał),~ 297 Sat2| chlebem żebraczym się wzmagał,~A w usłudze krajowej zyskał 298 Sat2| co niewart być płatnym a bierze,~Co pierśmi kraju 299 Sat2| wielkim, bo czuł, czym był, a co czuł, to czynił.~Nie 300 Sat2| Czyniąc wykręt dowodem, a prawość matactwem,~Panoszą 301 Sat2| Piotr rośnie, Jan urósł, a ja nie urosnę.~ ~ 302 Sat2| znacie?"~- Człowiek". - "A, już to nadto!"- "Nie nadto, 303 Sat2| zdatnej usługi~Korzysta, a niewdzięczny, pędzi wolne 304 Sat2| rozmyślnie samo się niewoli,~A sposobiąc swe barki ku jarzmu 305 Sat2| Człowiek, praw stanowiciel, a przestępstwa sprawca,~Sam 306 Sat2| Rzekłby z prosta: "Wy mocni, a my was nosiemy?"~Rzekłby 307 Sat2| ci zysków niosła, wierny a niepłatny,~Wiekiem, pracą, 308 Sat2| sztucznie,~Nowość była ponętą, a wdziękiem zuchwałość.~Nie 309 Sat2| mieć może.~Stąd rozpacz, a w uporze żądza zbyt zacięta,~ 310 Sat2| Nie moja rzecz objawiać, a choćbym objawił.~Któż by 311 Sat2| Puścić. - Aż nasz Paweł luby,~A cośmy się od niego spodziewali 312 Sat2| Wróć waszeć, panie Pawle, a strasz, gdzie się uda.~Cóż 313 Sat2| widzę, do pana przychodzi.~A to co? Pada do nóg jegomość 314 Sat2| ma sprawę". - "Rozumiem. A w tym gabinecie~Kto to pisze?" - " 315 Sat2| klatki, bo ja się go boję.~A tego jeszcze bardziej. Cóż 316 Sat2| wszystkim otworzyli.~Nasi kryją, a w ścisłym rzecz trzymając 317 Sat2| nie masz nic w skarbie"~- "A to kto? - "To człek wielki". - " 318 Sat2| wielkim człekiem został!"~- "A ten zaś?" - "To jest autor". - " 319 Sat2| Pisał o gospodarstwie, a sam się zadłużył".~- "Dobrze 320 Sat2| Ten nic prawa nie umiał, a chciał się go uczyć.~Więc 321 Sat2| wydostał,~Znalazł sposób". - "A jaki? - "Oto sędzią został.~ 322 Sat2| został.~Ten nic nie miał a dobra za milijon kupił".~- " 323 Sat2| co już prawie żebrał".~- "A to jak?" - "Ten nic nie 324 Sat2| prawie całym swoim życiem,~A chcąc się plennych darów 325 Sat2| mniej ostrożna,~Kradł ją, a kradł tak dobrze, jak tylko 326 Sat2| zdrów, klatek aż nadto, a ja nie mam czasu"~ ~ 327 Sat2| 7. MĘDREK~"A to co za jegomość?" - "Jegomość 328 Sat2| powtarzać musi człowiek wszelki,~A kto by nie powtarzał, ten 329 Sat2| człeku na sławę zarobić,~A ja mówię, że letka, byle 330 Sat2| Tak jak teraz". - "A jakże to teraz?"~- "Mój 331 Sat2| Gdzie są umysły raźne, a pojęcia żywsze,~Gdzie uczucia 332 Sat2| sędzia.~Więc wyroki pomyślne, a pospólstwo wierzy.~Nie pospólstwo, 333 Sat2| gmin, co moda szlachci, a umysł poniża.~Skąd rozum? - 334 Sat2| sto głupich na świecie,~A kto wie, czy nie tysiąc". - " 335 Sat2| Nie upieram się w zdaniu, a wracam do rzeczy.~Szczególne 336 Sat2| nad dłutem, nad dratwą,~A przecie rzadki dobry, choć 337 Sat2| nabywa wiek w lata podeszły.~A to mistrz najpewniejszy, 338 Sat2| krzykliwą sprzeczką,~Czytają a nie myślą, sądzą ślepym 339 Sat2| myślą, sądzą ślepym zdaniem,~A gmin czci dumne głupstwo 340 Sat2| powtarzaniem.~Stąd wziętość, a jak niegdyś płaszcz i gęsta 341 Sat2| Jakoż chcieć być uczonym, a mało się uczyć,~Siebie tylko 342 Sat2| Siebie tylko wysławiać, a na innych mruczyć,~Dawać 343 Sat2| masz dar bawienia, baw, a nie nauczaj".~ ~ 344 Sat2| więc, co potem poznasz, a co cię dziś troszcze,~Ja 345 Sat2| korowodów~Byłyby nasze stadła, a stąd mniej rozwodów.~Ale 346 Sat2| rozumniejsi, źli męże, złe żony.~A nasz wiek osiemnasty, niby 347 Sat2| osiemnasty, niby oświecony,~A w samej rzeczy głupi, cóż 348 Sat2| jejmość zbyt rozjadła,~A kiedy jejmość dobra, jegomość 349 Sat2| amant, siądź więc na koń, a ująwszy pikę,~Nowy Roland, 350 Sat2| ładna,~Ale mylą pozory, a piękna płeć zdradna.~Przejdzie 351 Sat2| użyciu,~Znikną wdzięki, a w dalszym natenczas pożyciu,~ 352 Sat2| przymówkach do serca przegryzie,~A to, co ci przyniosła w swojej 353 Sat2| owa w teatrach Agnieszka~A wiesz, co się z Agnieszki 354 Sat2| prawdziwy.~Dobry towar, a ja go, choćbym mógł, nie 355 Sat2| znaleźć się bez szkody,~A choćby innej w ciągłych 356 Sat2| Pewnie mu nie usłużył - a źle, gdy nie służy.~To nic 357 Sat2| pilność o zdrowie czuła a ostrożna~Nie zapędzi tam, 358 Sat2| jest salitra i siarka.~- A nam co po salitrze? - Jeśli 359 Sat2| miarka~I z częściami hałunu, a najbardziej z rana~Dobrze 360 Sat2| powiedział, nie trzeba jeść bobu.~A niekontent z greckiego rządzenia 361 Sat2| niewiadomi wynalazki tymi,~A szczęśliwi zostali jeszcze 362 Sat2| naukę płacą.~Dobrze im tak - a kiedy zwodziciele tracą,~ 363 Sat2| najwdzięczniejsza, ciągła a osobna,~Sprawi sytość, a 364 Sat2| a osobna,~Sprawi sytość, a tej jest skutkiem unudzenie.~ 365 Sat2| innych okolic zwiedzenie~A z nim odmiana rzeczy, lekarstwem 366 Lis | DO KRÓLA~ ~A czy godzi się spytać, najjaśniejszy 367 Lis | najjaśniejszy panie?~Powiadają, a bardzo wielu takich zdanie,~ 368 Lis | bojem miejsca okoliczne,~A jak pożar, gdziekolwiek 369 Lis | ślepota nadchodzą w przydatek,~A za nimi w odwodzie głupstwo 370 Lis | we wszystko się miesza,~A gdy jej ulubiona dopomaga 371 Lis | mądrość, i cnota;~Ściga je, a gdy w biegu nie potrafi 372 Lis | gani, nadgradza i karze,~A ślepym się instynktem rządząc, 373 Lis | Stąd przywary w zaszczycie, a rady, choć zdrowe,~Nie, 374 Lis | poświęcić, dać pozór niecnocie,~A zbawiennej kiedy się sprzeciwia 375 Lis | Ale czuć się niewinnym, a być w złej maszkarze,~Ale 376 Lis | mierzyć,~Iż twoja cnota miła a grzeczność niepłocha~Uczyniła 377 Lis | beczce.~W tej więc sławnej a często powtarzanej sprzeczce~ 378 Lis | czernią, drudzy nadto bielą,~A ja z tymi, mój Pawle, co 379 Lis | Świat jest wielkie teatrum. a ludzie aktory.~W jednych 380 Lis | jednych dzielność popłaca, a w drugich pozory.~Zły częstokroć 381 Lis | częstokroć plauz zyska, a z dobrego szydzą,~Mylą się 382 Lis | Spytaj go - dobry człowiek. A choćbyś nie pytał,~Gdy nie 383 Lis | zawodzi, gdy miarę przebierze,~A ścigając zbyt mocno skryte 384 Lis | nadmierzyć.~Mała szkoda, a cudzej krzywdzie się zabiega;~ 385 Lis | Bystrością się osłabia, a wreszcie utraci.~Ten, co 386 Lis | działajmy, nie lepsi od innych,~A jeśli niby lepsi, w staraniach 387 Lis | STANISŁAWA PONIATOWSKIEGO~ ~A najprzód, mości książę, 388 Lis | wszędzie lud jest ludem,~A jeśli w tłoku szczęściem 389 Lis | szukasz, i w prawą i w lewą,~A jak wieczystym trwaniem 390 Lis | Pewnieś chory dla wody, a że Karlsbad blisko,~Zaciągnąłeś 391 Lis | doktory:~Raźny, hoży, rumiany, a z tym wszystkim chory,~Ażeby 392 Lis | co nad bankiem siedział.~A cały rodzaj ludzki wtenczas 393 Lis | posiada Polaka sensata,~A gdy pisze do mościom i pana, 394 Lis | i morskich, i ziemnych,~A czyli peroruje, czy szepce 395 Lis | Dał tysiąc w gotowiźnie, a cztery na kartę,~Więc dobry, 396 Lis | dobry, więc przykładny, a na znak wdzięczności~Wziął 397 Lis | Pan wynalazł, chłop płaci, a niźli odjadą,~Ułożone projekta 398 Lis | Krzaki w ścieżki wycinać, a lasy w ulice.~Z łąk na piasek 399 Lis | staw, ma być zwierzyniec, a gdzie pasą owce,~Sypać wzgórki, 400 Lis | architektury,~Botanika we środę, a ciągłymi sznury~Niechaj 401 Lis | potrzeba wierzyć.~Tak to drudzy a nie ty. Wstydźże się, mój 402 Lis | Adama,~Ale my od Jafeta, a chłopi - od Chama:~Więc 403 Lis | od Chama:~Więc nam bić, a im cierpieć, nam drzeć, 404 Lis | im cierpieć, nam drzeć, a im płacić.~Nie powinien 405 Lis | swoich przywilejów tracić,~A zwłaszcza kiedy dawne i 406 Lis | Jedźże teraz w twą podróż, a powracaj zdrowy.~ 407 Lis | sprzęże,~Myśl podściwa, a prawi z gruntu swego męże,~ 408 Lis | Łączą przyjaźń z względami, a miłość z szacunkiem,~Wtenczas 409 Lis | Jedne czyniąc rozrywką, a potrzebą inne.~Pędziłem 410 Lis | Jednejśmy matki dzieci, a matka w niedoli.~Ojczyzna — 411 Lis | Ale służyć bez względów, a służyć z pośpiechem,~Usłużyć 412 Lis | służyć z pośpiechem,~Usłużyć a nie zyskać, owszem, w służbie 413 Lis | o szkodzie,~Być zdatnym, a oglądać niewdzięczność w 414 Lis | Kraj, któregośmy cząstką, a cząstką istotną.~Pseudopolitykowie 415 Lis | Przemoc szczególnych dzielna, a prawo bez względu,~Gdzie 416 Lis | upadły.~Padły stuletnie dęby, a trzcinom nauka.~Kto prawy 417 Lis | Czuje ten, co cześć bierze, a w prawej ochocie,~Widząc 418 Lis | Przecież tyran niesyty, a gdy lud uciska,~Więcej wewnątrz 419 Lis | Równość duszą wolności, a cnota ją wzbudza,~Rzecz 420 Lis | kto wolen nad zwierzchność a prawo,~Zna swój zaszczyt, 421 Lis | prawo,~Zna swój zaszczyt, a przy nim obstawając żwawo,~ 422 Lis | dobre, mądre albo głupie,~A dziejopis jak echo, uczony 423 Lis | godzien być znanym, obaczy,~A co za życia tai przywary 424 Lis | między podchlebstwem trzymać a potwarzą,~Czerpać rzeczy 425 Lis | Obwieszczać bez przysady, prosto, a nie podle,~Co godne wiadomości, 426 Lis | Magoga, Tubala, Jafeta,~A tak dobrze ułożon, iż za 427 Lis | smoczych. Rzymianie z wilczycy,~A dopieroż po rodzie szło 428 Lis | Banaluka,~Krakusa - Kaloander, a dopieroż pięknie~Pod hasły 429 Lis | ocean. Morze Białe, Czarne,~A puszczając się żwawo w żeglugi 430 Lis | wiek niezwrotnie bieży,~A występków szkaradność lub 431 Lis | ślady.~Ścigaj je i okazuj, a gardź podłą rzeszą,~Niech 432 Lis | zgadywać, tłumaczyć dowcipnie a skromnie~Przymiot tobie 433 Lis | Bardziej rzewni, niż dziwi, a stąd chwała wieczna,~Stąd 434 Lis | Stał się łupem postronnych, a gdy istność traci,~Te, co 435 Lis | sławny, ale nie jest drogi,~A kadzidła nie tuczą; źle 436 Lis | monetą zapłacę — wierszykiem.~A ten o czym? Najsamprzód 437 Lis | wygodniej przepisać niż myślić,~A że z zysku dzisiejsza wzrasta 438 Lis | ja z waćpanem trzymam.~A najprzód, jeżeli się chcesz 439 Lis | przedsiębierzem, wypełnić zdołamy.~A że często rachmistrzem miłość 440 Lis | pisarza czytający śmieje,~A ów biedny tymczasem w żalach 441 Lis | pracować, niż na sławę godzić,~A porzuciwszy książek marne 442 Lis | brać trzy od dziesięciu, a od sta trzydzieści.~Nigdy 443 Lis | monarchy, i mędrce poruszy,~A ten, co się naśmiewał z 444 Lis | Zgoła źle bez pieniędzy, a uczone bractwo,~Choć z pozoru 445 Lis | matactwo.~Praca wielka, a jaka korzyści nadzieja?~ 446 Lis | jednych łajał, łgał w drugich, a w trzecich swywoli~To chciał 447 Lis | którym się z nich rodził,~A kiedy je za życia o kiju 448 Lis | uciemięża, tamtych niedostatek;~A gdy troski wytrawią żywości 449 Lis | talent skromny wzdycha,~A gdy śmiałym natręctwem fortuny 450 Lis | niosę o piwie i miodzie.~A gdy mnie pod twym hasłem 451 Lis | Rób, Polaku, miód, piwo, a będziesz bogaty.~Tak nam 452 Lis | przed laty.~Tak i teraz, a przecież, o nasz zysk niedbali,~ 453 Lis | pogardę, piwo nie poważne,~A że go dostać można i łatwo, 454 Lis | mieszkanie, do jadła, napoju,~A coraz postępując fatalnym 455 Lis | tym niewymowne~Nastąpią, a uczucie pochodzące z cnoty~