Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
wzrosly 1
wzrusza 2
wzywa 1
z 376
za 90
zabalamuconych 1
zabaw 1
Frequency    [«  »]
533 nie
455 a
378 co
376 z
276 na
254 to
151 jak
Ignacy Krasicki
Satyry

IntraText - Concordances

z

    Part
1 Sat1| niech ten w zamku siedzi;~Z tegoć powodu nasi szczęśliwi 2 Sat1| który stanem~Przedtem się z tobą równał, a teraz czcić 3 Sat1| się poprawił:~Już cię tron z naszej łaski siwizny nabawił.~ 4 Sat1| Zniesiesz mężnie - cierpże z tym myślenia sposobem;~Wolę 5 Sat1| twoje.~Czemuż świadczysz, z dobroci gdy masz niepokoje?~ 6 Sat1| sekret zawisł panujących.~Z tych więc powodów umysł 7 Sat1| o tobie słyszę,~I ja się z ciebie gorszę, i satyry 8 Sat1| stąpać mieli ślady,~Szydząc z świętej podściwych swych 9 Sat1| kiedy doleci,~Czyż możecie z nas poznać, żeśmy wasze 10 Sat1| wasze dzieci?~Jesteśmy, ale z gruntu skażeni, wyrodni,~ 11 Sat1| Śmieje się zbrodnia syta z pognębionej cnoty.~Wstyd 12 Sat1| Chlubi się jawna kradzież z korzyści zelżywych.~Nie 13 Sat1| nas cudzym w łup oddał, z nas się złe zaczęło:~Dzień 14 Sat1| zatonie,~Majtki, zgodne z żeglarzem, gdy staną w obronie;~ 15 Sat1| głupiego przeprzeć, wodę z ogniem zgodzić~Niż zrachować 16 Sat1| zysk chytrości~Stawia mu z cudzych trosków wdzięczne 17 Sat1| obrzydła,~Jak pająk, co snuł z siebie, rozpostarłszy sieci,~ 18 Sat1| Próżna praca. Sama się złość z czasem odkrywa.~Spada maszka, 19 Sat1| Był ten czas, kiedy Kato, z podściwych jedyny,~Silił 20 Sat1| światła, dymy znikłe... Lecz z widoków sprośnych~Zwróćmy 21 Sat1| czczą antenaty,~Śmieje się z oświeconych, co złotem nie 22 Sat1| Woli być mości panem, a z sum pożyczonych~Brać lichwę 23 Sat1| klną na dal. a łaszą się z bliska.~Śmieje się pan Mikołaj, 24 Sat1| jak może, tai.~Wiąże się z towarzyszmi, podchlebia 25 Sat1| podściwość, pobożność i z cnotą.~Padnie taka budowla, 26 Sat1| Wszystkim". - "Niech Jędrzej z winszowaniem bieży;~Jędrzej, 27 Sat1| się podściwych niefortuna z rokiem,~Rzadko się cnota 28 Sat1| Wielmożni i szlachetni z zgrają waszą całą,~Winszuję, 29 Sat1| winszuję wszem wobec, każdemu z osobna.~Tobie najprzód, 30 Sat1| oko śmiałe, a czoło jak z miedzi,~W twoich progach 31 Sat1| to waszej~Jest dzieło, że z nas każdy pozbył się wędzidła.~ 32 Sat1| wasz podział, ale cierpieć z cnotą.~Modnej maksym nauki 33 Sat1| kończy,~A cnota, co się nigdy z chytrością nie łączy,~Choć 34 Sat1| nieraz,~Niegdyś w karecie, z której dął się i umizgał,~ 35 Sat1| roztrącał i bryzgał.~Ustępowali z drogi wielmożnemu panu~Lepsi 36 Sat1| jak pustki postrzegli,~Z maksymami, z wdziękami, 37 Sat1| postrzegli,~Z maksymami, z wdziękami, z junactwem odbiegli.~ 38 Sat1| maksymami, z wdziękami, z junactwem odbiegli.~Został 39 Sat1| Został się niedostatek, z nim wstyd dawnej pychy;~ 40 Sat1| Natychmiast do razu~Jedni z sławy, ci z zysku, a tamci 41 Sat1| do razu~Jedni z sławy, ci z zysku, a tamci z rozkazu,~ 42 Sat1| sławy, ci z zysku, a tamci z rozkazu,~Dworzanie, pokojowi, 43 Sat1| Prawnuk Piastów po matce, z ojca Jagellonów.~Wiwat pan! 44 Sat1| ogromnym hasłem okolice,~Dymy z kuchni jak z Etny, a sławne 45 Sat1| okolice,~Dymy z kuchni jak z Etny, a sławne piwnice,~ 46 Sat1| przypuszcza.~Ten wziął konia z siedzeniem, tamten za przysługę~ 47 Sat1| przysługę~Nieboszczyka pradziada z lamusu czeczugę,~Ów wlecze 48 Sat1| pracował lub sądził.~Śmieją się z starych gratów, a jakby 49 Sat1| przodków portrety wyrzucono z sali,~Natychmiast, że zbyt 50 Sat1| ścieśniają gmach stary:~Cztery z niej gabinety i dwa buduary,~ 51 Sat1| jegomości~Płaczą w kącie z szafarzem stary podstarości.~ 52 Sat1| się,~A chociaż do mówienia z gminem uniża się.~Znać, 53 Sat1| każdy się uśmiechnie~Kontent z pańskich faworów. Wtem nowe 54 Sat1| Jedzie do cudzych krajów. Z projektu kontenci,~Wysłani 55 Sat1| sąsiedzkie nierozumnym zbytkiem~I z tym swojej podróży powraca 56 Sat1| śniadanie~Skosztowawszy z garnuszka piwa z serem ciepło~ 57 Sat1| Skosztowawszy z garnuszka piwa z serem ciepło~Lub wczorajszą 58 Sat1| się wlecze,~Trwożny, czy z prowizyjką panicz nie uciecze,~ 59 Sat1| szelągach, a będziesz bogatym.~Z małych się rzeczy wielkie 60 Sat1| wielkie sklecają i wznoszą;~Z szelągów się, nie z złota, 61 Sat1| wznoszą;~Z szelągów się, nie z złota, ubodzy panoszą.~Nim 62 Sat1| panoszą.~Nim się skleci z odrobin małych pieniądz 63 Sat1| idzie. Tak początek mały~Z pracą, czuciem, staraniem 64 Sat1| zadatki.~Zbierał Piotr, z arend Żydów przenosił i 65 Sat1| się skończył; perceptę gdy z ekspensą liczył,~Poszedł 66 Sat1| ekspensą liczył,~Poszedł handel z intratą i jeszcze pożyczył".~- " 67 Sat1| upuszczał po trosze.~Zrobiły się z nich złote, tynfy i talary:~ 68 Sat1| kieszeń schował.~Został szeląg z drugimi, w grosz się porachował,~ 69 Sat1| się spory,~ na koniec z woreczka zrobiły się wory.~ 70 Sat1| fanty,~Nie na fraszki, co z wierzchu szklnią się, wewnątrz 71 Sat1| nosim,~Cóż po tym, kiedy z lichwą ledwo je uprosim~ 72 Sat1| i żebrakiem, ale żebrać z cnotą,~Niż siebie i kraj 73 Sat1| Zbytek nas w to wprowadził, z nim duma urosła;~Ta z kraju 74 Sat1| wprowadził, z nim duma urosła;~Ta z kraju krwawą pracę poddanych 75 Sat1| proste odzieże.~Lepszy szeląg z intraty, chociaż jest miedziany,~ 76 Sat1| I mieli co rachować. My, z pozoru drodzy,~Choć tysiące 77 Sat1| niemiło, mój bracie! Bogdaj z tym przysłowiem~Przepadł, 78 Sat1| raźniej było,~Wtem dwóch z uczty wczorajszej kompanów 79 Sat1| Zdrów i wesół wychodzę z moimi kompany:~W tym obiad 80 Sat1| Tych bijem wstępnym bojem, z tamtymi się godzim -~A butelka 81 Sat1| prawy, jako rzeczą sprośną.~Z niego zwady, obmowy nieprzystojne 82 Sat1| trunku,~Człowiekiem jest z pozoru, lecz w zwierząt 83 Sat1| powierzchownie grzeczny,~Z miny, z gestów podściwy, 84 Sat1| powierzchownie grzeczny,~Z miny, z gestów podściwy, uprzejmy, 85 Sat1| stateczny,~Temu rady dodaje, z tym się towarzyszy,~Tamtemu 86 Sat1| koni,~Ekwipaż po angielsku, z francuska lokaje,~A choć 87 Sat1| torem,~Bylebyś się pożegnał z cnotą i honorem,~Bylebyś 88 Sat1| użycia wzywa~Rozkosz miła z pozoru, w istocie zdradliwa;~ 89 Sat1| żółć przy słodyczy, ciernie z kwiaty mieści,~Omamia nieostrożnych 90 Sat1| zwodzić zaufanych a śmiać się z zwiedzionych,~Jak w błędzie 91 Sat1| podchlebiać przytomnym, śmiać się z nieprzytomnych,~Jak cnocie, 92 Sat1| cudzą sławę.~Jak się chlubić z niecnoty, a w wyrazach sprośnych~ 93 Sat1| sprośnych~Mieszać fałsz z zuchwałością w tryumfach 94 Sat1| dni smutnych, co je wlecze z pracą:~Taka korzyść rozpusty, 95 Sat1| otchłań no~Ci to , co z romansów zawróconą głową,~ 96 Sat1| przy krętym strumyku,~Gadaj z echem, płaczący na płonne 97 Sat1| nadzieje;~Twoja Filis tymczasem z głupiego się śmieje.~Nie 98 Sat1| mój Janie, czcij je, lecz z daleka.~Nie, żebyś był odludkiem. 99 Sat1| obowiązkach nigdy nie rozgrzesza.~Z takich gniazd, jeśli znajdziesz, 100 Sat1| rzeczy i wiary systema.~Z daleka od tej szkoły, z 101 Sat1| Z daleka od tej szkoły, z daleka, mój Janie!~Powabne 102 Sat1| nie wymyśla.~Co się łącząc z podściwym staropolskim gminem,~ 103 Sat1| małżonek uniżeni słudzy,~Z tytułu ichmościowie, dla 104 Sat1| Bogdaj to żonka ze wsi!" - "A z miasta?" - "Broń Boże!~Źlem 105 Sat1| ponęta zbioru,~Owe wioski, co z mymi graniczą, dziedziczne,~ 106 Sat1| paradne dla gości,~Jeden z tyłu dla męża, z przodu 107 Sat1| Jeden z tyłu dla męża, z przodu dla jejmości.~Punkt 108 Sat1| się - rzekli krewni - że z zdania wspólnego~Albo się 109 Sat1| śmierć kończy".~Rozśmieli się z wieśniackiej przytomni prostoty.~ 110 Sat1| karetę angielską sprowadził z zagranic,~Zgrał się co do 111 Sat1| w garnuszku,~Dalej kotka z kocięty i mysz na łańcuszku.~ 112 Sat1| serce". "A pfe, koncept z kalendarza,~Moje serce! 113 Sat1| waćpan i figurki piękne z porcelany ?"~"Nie mam". " 114 Sat1| już we wrota, spojźrzała z karety:~"A pfe, mospanie, 115 Sat1| sztakiety?"~Wysiadła, a z nią suczka i kotka, i myszka;~ 116 Sat1| płatnych.~A ogród?" " kwatery z bukszpanu, ligustru".~"Wyrzucić! 117 Sat1| To niemczyzna. Niech będą z cyprysów gaiki,~Mruczące 118 Sat1| a w dziełach przemożna,~Z stołowej izby balki wyrzuciwszy 119 Sat1| od stroju.~Poszły słojki z apteczki, poszły konfitury,~ 120 Sat1| dziełem kunsztu i architektury~Z półek szafy mahoni, w nich 121 Sat1| jejmość w kącie szepcząc z panią starościną,~Kiedy 122 Sat1| fejerwerk. Goście patrzą z sali;~Wpadł szmermel między 123 Sat1| ekspens, jejmość zapalczywa~Z swoimi czterma wsiami odzywa 124 Sat1| Najprzód (trzeba te rzeczy brać z letka) albowiem~Obraziłbym 125 Sat1| prostak, a przecież chciałbym z tego toru~Coś pojąć i określić, 126 Sat1| zdaniu temu sprzeczny.~Kto z nich lepiej osądził? Grzeczny 127 Sat1| Świat prosty a szczery,~Jak z łupin człeka łuszcząc z 128 Sat1| z łupin człeka łuszcząc z dobrej manijery,~Gdy nie 129 Sat1| choć na kształt liczmanów z siebie nic nie waży,~Nadali 130 Sat1| puściznę,~Wlecze się Piotr z poranku na dzienną pańszczyznę.~ 131 Sat1| A braciszek, co właśnie z nich czynił igrzyska:~"Witajcież, 132 Sat1| szepcą do ucha,~Ten niby z drugim gada, a trzeciego 133 Sat1| nie wierzy.~Tomasz stoi, a z boku układa i mierzy:~Jędrzej 134 Sat1| koło Japonów.~Drzwi się z nagła otwarły. tysiąc 135 Sat1| Każdy patrzy na pana, a z wzroku docieka,~Czego albo 136 Sat1| Wszyscy hurmem do niego z daleka i z bliska,~A Szymon 137 Sat1| hurmem do niego z daleka i z bliska,~A Szymon pełen wdzięków 138 Sat1| wspojźrzenia.~Szczęśliwy, kto z przyjaznej Fortuny zdarzenia~ 139 Sat1| niejeden tydzień,~Że wypadł z ust Szymona dla niego dobrydzień.~ 140 Sat1| choć fawor nie szczyci,~ z łaski faworytów wicefaworyci.~ 141 Sat1| drzewie przez zawiązki,~Z pnia w konary, z konarów 142 Sat1| zawiązki,~Z pnia w konary, z konarów przesącza w gałązki.~ 143 Sat1| się nicht nie pyta.~Poznać z miny zuchwałej sługę faworyta.~ 144 Sat1| strawił trzydzieści,~Śwista z szpakiem ministra, z psem 145 Sat1| Śwista z szpakiem ministra, z psem się jego pieści,~Podchlebuje 146 Sat1| pieści,~Podchlebuje lokajom, z lauframi się wita,~Dobrze 147 Sat1| Jemu szwajcar otwiera drzwi z wdzięcznym uśmiechem,~Jemu 148 Sat1| Jemu lokaje służyć gotowi z pośpiechem,~A co większa, 149 Sat1| to pierwej zwali~Ci, co z prosta tak pańskie żony 150 Sat1| perspektywę szczęścia, choć z daleka.~Wkrótce bowiem skutecznej 151 Sat1| datków.~Otóż dwór, Joachimie, z skutków i zadatków;~Tymi 152 Sat1| wziąć?" - "Trzysta.~Tak to z dobrego pana zły sługa korzysta".~- " 153 Sat1| Psa trącił". - "Cóż z tego?"~- "Ale psa faworyta 154 Sat1| wyświadczą". - "On najlepszy z panów,~On sto plag nigdy 155 Sat1| nie dał". - "Mów lepiej z tyranów,~Co dom czynią katownią, 156 Sat1| katownią, a na płacz nieczuli,~Z wnętrzności się człowieczych 157 Sat1| Maciej chłop". – "I cóż z tego? Ale że bogaty,~Maciej 158 Sat1| czczą wielmożność, a gdy z chłostą czeka,~Nie szlachcica, 159 Sat1| zastawił.~Przyszedł kupiec z regestrem, termin przypomina,~ 160 Sat1| igrzyska,~Nędzni! bydlęta z pracy, a sługi z nazwiska,~ 161 Sat1| bydlęta z pracy, a sługi z nazwiska,~I płakać wam nie 162 Sat1| kryjomu,~Pójdzie dalej: z początku trwożny i przelękły,~ 163 Sat1| Skradł skarbiec, zniknął z oczu, a odmienny stanem,~ 164 Sat1| kiedy do kościoła jedzie z gronem gości,~Bije w dziurawy 165 Sat1| niżnik czerwienny, a kinal z nazwiska,~Uczczony matedorstwem. 166 Sat1| kralki,~Zawżdy w wojnie, a z nimi i ich adherenci.~Biją 167 Sat1| Marek hrabia na żołędzi.~Z łaski malowanego króla jegomości~ 168 Sat1| majętności.~Jako strumyk, co z letka po kamyczkach ścieka,~ 169 Sat1| kamyczkach ścieka,~Nim się z niego tak znaczna ustanowi 170 Sat1| A zacząwszy w ciskankę z chłopcy, po miesiącu~Kończyć 171 Sat1| chłopcy, po miesiącu~Kończyć z pany wśród luster grając 172 Sat1| kwerendy,~Stawił na piątkę z asem połowę arendy,~Tamten, 173 Sat1| szczęsne i wygrane,~Owe karty z kabały, karty doznawane,~ 174 Sat1| marki.~Źle rzecz sądzić z pozoru. O marki, o sztony!~ 175 Sat1| opowie, kościanymi znaki,~Jak z sług pany, a z panów stały 176 Sat1| znaki,~Jak z sług pany, a z panów stały się żebraki.~ 177 Sat1| I ta poszła. Nie bawiąc z odgrywaniem długo,~Co chciał 178 Sat1| Oto widząc w worku pustki,~Z szóstek robi siódemki, a 179 Sat1| szóstek robi siódemki, a z siódemek szóstki.~Żyje więc 180 Sat1| kiedy zechcą, żołądź uczynią z czerwieni,~Co pamfila skinalą, 181 Sat1| skinalą, a gdy karta zmyka,~Z króla kralkę uczynią, a 182 Sat1| króla kralkę uczynią, a z tuza niżnika.~Świat się 183 Sat1| badaczu,~Nie zdrajco, ale z dobrej sławy korzystaczu,~ 184 Sat1| wielmożnych,~Gdy szydzili z konsulów mimo ich topory,~ 185 Sat1| byli połajani.~Augury, z charakteru chociaż poważani,~ 186 Sat1| brała winowajce.~Ale też z mody wyszli, mało je kto 187 Sat1| Źle czynił, że się na nie z satyrą ośmielił;~Kto wie, 188 Sat1| Kto wie, milcząc czyby się z nimi nie podzielił.~Jak 189 Sat1| nam czynić, ale łatwiej z paszczy wilczej~Łup wyrwać 190 Sat1| wspołem.~Jak Piotr, Paweł z osobna, mnogimi orszaki~ 191 Sat1| innej natury:~Zgodziła się z wdziękami, a co niegdyś 192 Sat1| karczochy.~Zgoła pięknie z nim było. Źle z skąpymi 193 Sat1| pięknie z nim było. Źle z skąpymi wszędzie,~Przecież 194 Sat1| trzymają, choć dzicy, nieczuli,~Z wstydu, względów i cnoty 195 Sat1| wdzięczności~Śmieją się z fundatorów swojej wspaniałości.~ 196 Sat1| Przyjdzie czas, gdy się i z nich drudzy będą śmieli,~ 197 Sat1| Niechaj pozna świat cały z daleka i z bliska,~Kiedym 198 Sat1| pozna świat cały z daleka i z bliska,~Kiedym ganił, taiłem 199 Sat2| matacze,~Wy, szalbierze z rzemiosła, wy, zdrajcy z 200 Sat2| z rzemiosła, wy, zdrajcy z urzędu,~Profesy dzieł nieprawych, 201 Sat2| kunszt głuszyć,~Jakże z zaniedbanych kryjówek wyruszyć?~ 202 Sat2| roztropność nie godzicie z stanem,~Znać, czuć, mówić, 203 Sat2| błądził,~Świętą niemotę z czasem, czym była, osądził.~ 204 Sat2| żartem mienią.~Płochość z głupstwem nie znają, co 205 Sat2| opanować chciała~Te usta, z których zbrodnia szkaradna, 206 Sat2| szkaradna, zuchwała,~Jak z źródła, gdy obficie w zarazie 207 Sat2| w zarazie wytryska,~Śmie z świętości żart czynić, a 208 Sat2| świętości żart czynić, a z cnoty igrzyska,~Wznieś porę 209 Sat2| krzewi, poznaje, odkrywa,~Z twych łożysk buja; wolna 210 Sat2| się coraz krzepi.~Nabrał z laty rozumu, a im bardziej 211 Sat2| rozumna, ale jak rozumna!~Z szkół, z obozu, z warsztatu, 212 Sat2| ale jak rozumna!~Z szkół, z obozu, z warsztatu, nawet 213 Sat2| rozumna!~Z szkół, z obozu, z warsztatu, nawet i od gumna~ 214 Sat2| nieba rozpostarte skrzydła,~Z góry patrząc widziemy treści 215 Sat2| Darmo się matka rzeczy z swym działaniem kryła~Bystrość 216 Sat2| ksiąg nazwiska.~O Fauście! z twojej łaski druk głupstwa 217 Sat2| cechę,~Ma świat, prawda, z przemysłu twojego pociechę,~ 218 Sat2| przemysłu twojego pociechę,~Lecz z tych skarbnic mądrości nieprzerachowanych~ 219 Sat2| Ująwszy gromnice~Palił ławnik z burmistrzem w rynku czarownice,~ 220 Sat2| obwieszcza, godzinom godziny;~Z pracy ojców szczęśliwe korzystają 221 Sat2| głupca - wesołego:~Tu pryska z twarzy zdrowie, tam zapadłe 222 Sat2| przegadał,~Michała, co wiek z księgą trawi w gabinecie.~ 223 Sat2| Zaczyna, dobrze mówi, ale mówi z cicha,~ w śmiech, co go 224 Sat2| Półmędrków rodzaj zjadły z bliska i z daleka,~Gdy nie 225 Sat2| rodzaj zjadły z bliska i z daleka,~Gdy nie może ukąsić, 226 Sat2| tam rozkosz coraz żywsza z wiekiem,~Każdy kontent, 227 Sat2| gdzie powstaje zorza,~Sławny z dzieł, z krwi, z talentów 228 Sat2| powstaje zorza,~Sławny z dzieł, z krwi, z talentów od morza 229 Sat2| Sławny z dzieł, z krwi, z talentów od morza do morza.~ 230 Sat2| Wewnątrz skryta osoba, z wierzchu same maszki.~Zrzućmy 231 Sat2| Strzec się słabych, śmiać z cnoty, a z głupstwa korzystać.~ 232 Sat2| słabych, śmiać z cnoty, a z głupstwa korzystać.~Przykład 233 Sat2| widoczny rzecz wyłuszczy z prosta.~Gdy widzisz, senatorem 234 Sat2| sprowadza,~ owe sławne sosny z nadbrzezia Pilicy~Jeszcze 235 Sat2| powroza.~Nie dopiero występek z cnotą walkę wszczyna;~Z 236 Sat2| z cnotą walkę wszczyna;~Z Cyceronem w senacie siedział 237 Sat2| Zaczął sławne rzemiosło z świętym Mateuszem,~Przeszedł 238 Sat2| widzi.~Nasz pan sędzia, co z dawnych błędów mądrze szydzi,~ 239 Sat2| mości panem bratem,~Patrzę z kąta na drugich, widzę drogi 240 Sat2| którego zmierza,~Zgoła czym z potrzeby, z natury zwierza.~ 241 Sat2| Zgoła czym z potrzeby, z natury zwierza.~Pan ich, 242 Sat2| Nie nowina to w panach. Z ich zdatnej usługi~Korzysta, 243 Sat2| Insze niech porównanie człek z zwierzęty bierze!~Gdzie 244 Sat2| sokół lotny,~Ani się zwraca z pędu na straszne odgłosy.~ 245 Sat2| sprawie za patrona?~I żeby z nieprawego korzystał narzędzia,~ 246 Sat2| dokazania snadnie,~Miód z pracą od sąsiadki zbierany 247 Sat2| gdy omamić chcemy,~Rzekłby z prosta: "Wy mocni, a my 248 Sat2| istotna przysługa".~"Któż z was ma na nas względy? Kto 249 Sat2| wierność, usługę wyrzucił z pamięci?~Nie na to tyle 250 Sat2| miny stroi,~Niechże się kto z nas wyda, że się śmiałka 251 Sat2| jaśnie oświecony,~To pan z panów: u niego mitry i korony,~ 252 Sat2| sławny jurysta".~- "Czy nie z tych, co to z prawnych wybiegów 253 Sat2| Czy nie z tych, co to z prawnych wybiegów korzysta?~ 254 Sat2| wybiegów korzysta?~Co to kradną z pandektów?" - "On z nich 255 Sat2| kradną z pandektów?" - "On z nich nic nie kradnie".~- " 256 Sat2| gminu daleki,~Nie będzie z nami gadał". - "Niechże 257 Sat2| Niechże i nie gada.~Ale któż z niego mądrość tak wielką 258 Sat2| wystarczył?"~- "Ugodził się z dziedzicem, co już prawie 259 Sat2| kradli dla zysku, on kradł z miłości.~Brał, bo szacowne 260 Sat2| człek wielki.~Skoro wyszedł z opieki jejmość rodzicielki,~ 261 Sat2| znać było, jaki człowiek z niego będzie.~Jakoż nigdy 262 Sat2| szedł zawżdy nawiasem,~Zgoła z pracą, pilnością i kunsztem, 263 Sat2| Szwajcarów. Skąd dowcip? - Z Paryża.~Więc po rozum, po 264 Sat2| Dyjogenesów nie w beczce, lecz ż beczką.~Sławni wielbieniem 265 Sat2| tym jest, tym będzie, czym z natury - błędem.~Więc, nasz 266 Sat2| nieskończone.~Bóg wyjął mu kość z boku i zrobił mu żonę.~Gdybyć 267 Sat2| Rzecz w opisie trudna,~Rzecz z jednej strony wdzięczna, 268 Sat2| jednej strony wdzięczna, z drugiej strony nudna,~Konieczna 269 Sat2| drugim trucizną.~Możeś jeden z tysiąca, ale liczbę zmniejszę -~ 270 Sat2| zjadła,~Kiedy się co dzień z nowym humorem popisze~I 271 Sat2| Agnieszka~A wiesz, co się z Agnieszki oblubieńcem stało?~ 272 Sat2| stracie,~Najszczęśliwszy, gdy z zyskiem - żeńże się, mój 273 Sat2| domu siedząc kto się śmiał z podróży,~Jeśli więc ten 274 Sat2| wybaczyć, gdy ostatnia nędza~Z domów, jeśli je mają, ubogie 275 Sat2| lekarze tak mówią; ale syty z wzorku,~Zapytajmy pielgrzyma, 276 Sat2| salitrze? - Jeśli onej miarka~I z częściami hałunu, a najbardziej 277 Sat2| częściami hałunu, a najbardziej z rana~Dobrze trafiona - zdrowie! 278 Sat2| chęć jechać, pożegnaj się z życiem -~Jużci, ale i z 279 Sat2| z życiem -~Jużci, ale i z workiem. Za takim użyciem~ 280 Sat2| pradziadowie:~Za krzepkość, z ojców wziętą, nie płacąc 281 Sat2| urządzeni miarką,~Nie znali się z hałunem, salitrą i siarką.~ 282 Sat2| źródła, w wiadomość bogaci,~Z niezmiernym nauk trzosem 283 Sat2| jeść bobu.~A niekontent z greckiego rządzenia sposobu,~ 284 Sat2| innych okolic zwiedzenie~A z nim odmiana rzeczy, lekarstwem 285 Sat2| cnota sprawicielami;~Z tymi, choćby wśród stepów, 286 Lis | wierszykiem,~Zwąc każdego z monarchów zacnym niewdzięcznikiem,~ 287 Lis | nie wierzę.~Nie mówię to z podchlebstwa, gardzę tym 288 Lis | nie urosłem,~Więc mówię z przekonania, to czcze 289 Lis | zmyślność~Niepoznane, o królu, i z skutków, i znaków,~Tak 290 Lis | płacą:~Dał królom wielkość z mocą, dał niesmaki z pracą.~ 291 Lis | wielkość z mocą, dał niesmaki z pracą.~Więc na jedno wstrzymałość, 292 Lis | ulubiona dopomaga rzesza,~Choć z siebie mało dzielna, choć 293 Lis | mało dzielna, choć słaba z oręża,~Zuchwałością zastrasza, 294 Lis | wspaniałe zoczy animusze,~Z pocztem się swoich na nie 295 Lis | ale że nowe.~Walczyć z gminem należy, kto go chce 296 Lis | hydził,~Cóż miał w zysku? Lud z niego na teatrach szydził.~ 297 Lis | powtarzanej sprzeczce~Mówmy z sobą po prostu jak to gminni 298 Lis | drudzy nadto bielą,~A ja z tymi, mój Pawle, co rzeczy 299 Lis | winni, stąd źle patrzemy.~Z ludźmi żyjem, podlegli błędom 300 Lis | obłudzie;~Bierzmy miarę z nas samych, czym inni 301 Lis | częstokroć plauz zyska, a z dobrego szydzą,~Mylą się 302 Lis | cnoty.~Czy więc godni nagany z dzieła, czy z ochoty,~Nad 303 Lis | godni nagany z dzieła, czy z ochoty,~Nad słabością się 304 Lis | gasiem,~I chociaż, co złe z siebie, sztucznym kunsztem 305 Lis | uznaje współbraci,~Choćby go z ich przyczyny dotknęła i 306 Lis | w domu siedzieć,~Lepiej z władzy udzielnej korzystać, 307 Lis | Raźny, hoży, rumiany, a z tym wszystkim chory,~Ażeby 308 Lis | zdatną czerstwość sprowadził z zagranic,~Spieszy pędem 309 Lis | Ale nowych mód nawiózł, z książęty się poznał,~Ale 310 Lis | karecie doktor, felczer i z kuchmistrzem,~W drugiej 311 Lis | fryzjer, pasztetnik, piwniczny z rachmistrzem,~Ojciec Majcher 312 Lis | Ojciec Majcher kapelan z biblijotekarzem,~Pan marszałek 313 Lis | biblijotekarzem,~Pan marszałek z podskarbim, łowczy z sekretarzem.~ 314 Lis | marszałek z podskarbim, łowczy z sekretarzem.~Z tych pierwszy 315 Lis | podskarbim, łowczy z sekretarzem.~Z tych pierwszy najcelniejszy 316 Lis | i "bogdaj zdrów" cytuje z Seneki.~Dopieroż pan w karecie 317 Lis | Dopieroż pan w karecie z przyjaciółmi swymi,~Przyjaciółmi 318 Lis | przyjaciółmi swymi,~Przyjaciółmi z zagranic nakłady wielkimi~ 319 Lis | Siedzi Szwajcar filozof, z nim Anglik ponury,~Głębokomyślny 320 Lis | czy szepce do ucha,~Drwi i z tych, co drzymają, i z tego, 321 Lis | i z tych, co drzymają, i z tego, co słucha.~Przy karecie 322 Lis | ci skaczą, ci idą:~Kozak z spisą, z kołczanem Murzyn. 323 Lis | ci idą:~Kozak z spisą, z kołczanem Murzyn. Tatar 324 Lis | kołczanem Murzyn. Tatar z dzidą;~Wozy za tym i wózki, 325 Lis | Nowe planty natychmiast z górną swoją radą~Pan wynalazł, 326 Lis | wycinać, a lasy w ulice.~Z łąk na piasek dla trawy 327 Lis | trawy pozawozić darnie,~Z pasieki dla wygody zrobić 328 Lis | co mnie słodkimi węzły z tobą wiąże,~Każe mówić. 329 Lis | zwłaszcza kiedy dawne i zysk z nich gotowy.~Jedźże teraz 330 Lis | umysł łączyć może,~Ale kiedy z krwi związkiem myśl się 331 Lis | Myśl podściwa, a prawi z gruntu swego męże,~Czując 332 Lis | warunkiem~Łączą przyjaźń z względami, a miłość z szacunkiem,~ 333 Lis | przyjaźń z względami, a miłość z szacunkiem,~Wtenczas braterstwo 334 Lis | Roztrząśmy, mój bracie,~Co ty z szacunkiem dzierżysz, ja 335 Lis | służyć bez względów, a służyć z pośpiechem,~Usłużyć a nie 336 Lis | pragną i mierzyć.~Zwróćmy z nich wzrok podściwy. Godzien 337 Lis | cierpiącym tłomaczyć, co boli -~Z doświadczenia nauka. Więc 338 Lis | zwierzchność bez powagi, igrzysko z urzędu,~Przemoc szczególnych 339 Lis | poddany,~Czci te, co sam z narodem wybrał sobie pany.~ 340 Lis | przystojnym wolności.~Miłość jego z szacunkiem, respekt bez 341 Lis | zysk, nadzieja - ustawają z laty.~Choć zacny, znamienity, 342 Lis | powierzchne coraz gasną z wiekiem,~Złym się tylko 343 Lis | Nie koligacić przodków z Tumem lub Ewandrem,~Lub 344 Lis | jak dobry Kadłubek bić się z Aleksandrem,~Wawelskiego 345 Lis | smoka paszczęki wystrzegać~I z Leszkiem prędkonogim po 346 Lis | najpierwszy, wszyscy łgali rzędem.~Z ich łaski poza morze granic 347 Lis | morze granic naszych meta,~Z ich łaski ród Magoga, Tubala, 348 Lis | wielbić - uwłoczy.~Bądźmy i z zbójców rodu, bylebyśmy 349 Lis | Wtenczas, im mniej poważni, im z pierwiastków mniejsi,~Tym 350 Lis | poprzednicy:~Grecy szli z zębów smoczych. Rzymianie 351 Lis | zębów smoczych. Rzymianie z wilczycy,~A dopieroż po 352 Lis | igrzyska.~Wzrok prawy, czy z daleka widzi je, czy z bliska,~ 353 Lis | czy z daleka widzi je, czy z bliska,~Tym sądzi, czym 354 Lis | Wielki u niej, kto przemoc z dobrocią połączył,~Wielki, 355 Lis | przemożność porusza,~ z małą garstką mężnych przemógł 356 Lis | kto jest. tym się wyda, z czasem maszka spadnie.~O 357 Lis | narody bogaci.~Wypada pióro z ręku na myśli takowe.~Niech 358 Lis | przepisać niż myślić,~A że z zysku dzisiejsza wzrasta 359 Lis | Mości panie Rodkiewicz, ja z waćpanem trzymam.~A najprzód, 360 Lis | zaczniem, trzeba pilnie z sobą się rachować,~Czyli 361 Lis | się często dzieje,~ się z pism i pisarza czytający 362 Lis | nazbyt żwawo,~Ci płakać z Bewerlejem, ci śmiać z Donkiszotem,~ 363 Lis | płakać z Bewerlejem, ci śmiać z Donkiszotem,~Więc autor 364 Lis | Gdy do usług publicznych z swym dziełem pospiesza,~ 365 Lis | utraty.~Tak świat idzie, z mądrego śmieje się bogaty.~ 366 Lis | A ten, co się naśmiewał z fortuny igrzyska,~Wielbi 367 Lis | a uczone bractwo,~Choć z pozoru powabne, w istocie 368 Lis | w zatardze, w którym się z nich rodził,~A kiedy je 369 Lis | Fortuna sprzeczna muzom. Z przypadku i pracy~Miałeś 370 Lis | zaszczytem i starców, i młodzi.~Z nią mężność, trwałość, praca 371 Lis | praca i cierpliwość rosła,~Z nimi po krajach sława nasza 372 Lis | sława nasza się rozniosła,~Z nimi byliśmy straszni, mężni 373 Lis | tego teraz zmierzam. Źle z zbytkami bywa.~Bracia, nie 374 Lis | Nastąpią, a uczucie pochodzące z cnoty~Zgasi stałą słodyczą 375 Lis | wyniszczyć, potrafiem zbogacić.~Z oszczędności dostatek, z 376 Lis | Z oszczędności dostatek, z pracy się zysk wszczyna:~


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL