Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tlumu 2
tlumy 2
tluszcza 2
to 254
toba 4
tobie 10
toc 1
Frequency    [«  »]
378 co
376 z
276 na
254 to
151 jak
137 ale
133 do
Ignacy Krasicki
Satyry

IntraText - Concordances

to

    Part
1 Sat1| czemu nie królewskim synem?~To niedobrze; krew pańska jest 2 Sat1| żeby się przyćmiło,~I w to oni potrafią, stąd też jak 3 Sat1| byłeś przedtem mości panem;~To grzech nieodpuszczony. Każdy, 4 Sat1| przyzwyczaił, przecież go to łechce:~Usty cię czci, a 5 Sat1| choćby i pobłądził,~Zawżdy to lepiej było. kiedy cudzy 6 Sat1| za pana stolnika.~Czujesz to - i ja czuję; więc się już 7 Sat1| tronu nie zazdroszczę.~Źle to więc, żeś jest Polak, źle, 8 Sat1| źle, żeś nie przychodzień;~To gorsza (luboć, prawda, poprawiasz 9 Sat1| młodyś jeszcze.~Pięknież to. gdy na tronie sędziwość 10 Sat1| bez zmarszczków; zakał to nie lada.~Wszak siwizna 11 Sat1| czerstwość i rześkość piękneż to przywary,~Przecież przywarami. 12 Sat1| starych, dlatego żeś stary.~To już trzy, com ci w oczy 13 Sat1| zdanie.~Król nie człowiek. To prawda, a ty nie wiesz o 14 Sat1| alboż ci rzecz tajna,~Że to w płacy za łaski moneta 15 Sat1| kochasz się uczonych,~I to źle. Porzuć mędrków zabałamuconych.~ 16 Sat1| monarchom wcale nie przystoi,~To mi to król, co go się każdy 17 Sat1| wcale nie przystoi,~To mi to król, co go się każdy człowiek 18 Sat1| się każdy człowiek boi,~To mi król. co jak wspojżrzy, 19 Sat1| kiedy się zasmuci.~Nie moje to jest zdanie, lecz przez 20 Sat1| kładąc twe cnoty na szalę,~Za to, żeś się poprawił, i 21 Sat1| Co zysk podły skojarzył, to płochość rozprzęże;~Wzgardziły 22 Sat1| tego nazwiska niegodni.~To, co oni honorem, podściwością 23 Sat1| oświeconych, co złotem nie świecą.~To u niego zacności i szczęścia 24 Sat1| zacności i szczęścia skarbnicą,~To rozum, to nauka, w tym się 25 Sat1| szczęścia skarbnicą,~To rozum, to nauka, w tym się wszystko 26 Sat1| już domu.~Próżno więc, jak to mówią, po szkodzie korzysta.~ 27 Sat1| Winszuję, ale nie zazdroszczę.~To mniejsza, że Franciszek 28 Sat1| winszowaniem bieży;~Jędrzej, co to zmyśloną wziąwszy na się 29 Sat1| pozbawił,~Przemysł sztuczny to zleczył, fortunę poprawił.~ 30 Sat1| Teraz kroćmi rachujesz. Jak to przyszło? - Sztuka!~Zyskałeś, 31 Sat1| Zyskałeś, cóżeś zyskał? Nowa to nauka!~Nie powiem. I satyra 32 Sat1| nie ma być zbyt jasną.~Tak to nowe światełka wschodzą, 33 Sat1| jej nie odkupi.~Zły też to był gospodarz, grunt leżał 34 Sat1| skrupułami, winszuję i tego:~Znak to jest mocnej duszy, umysłu 35 Sat1| Mędrcy! Wam dziękujemy, nauki to waszej~Jest dzieło, że z 36 Sat1| pragnienie ugasił".~- "Jak to przyszło?" - "Nieznacznie. 37 Sat1| bankruta któżkolwiek żałował.~To gorsza, kiedy młody dziedzic 38 Sat1| prefekt za nimi~Drukiem to wypróbował, że dzieły wielkimi~ 39 Sat1| twarze, a w architekturze,~Co to wszystkich patrzących dziwi 40 Sat1| celniejszego mistrza nad Wandyka.~To to pan! - krzyczy zgraja - 41 Sat1| mistrza nad Wandyka.~To to pan! - krzyczy zgraja - 42 Sat1| pan! - krzyczy zgraja - to wiadomość rzeczy!~Wtem, 43 Sat1| których cudze kraje~Na to do nas zesłały, aby według 44 Sat1| bezcen, ów fałszuje akty.~Tak to robią szczęśliwych zyskowne 45 Sat1| Naucz, panie Aleksy, jak to zostać panem.~Nie o takim 46 Sat1| reduty.~Jam mniemał, że to wielkich włości dziedzic 47 Sat1| majętność spadkiem?"~- ,.I to nie". - "To zapewne, pieniając 48 Sat1| spadkiem?"~- ,.I to nie". - "To zapewne, pieniając zuchwale,~ 49 Sat1| fortunę albo w trybunale?"~- I to nie". - "Może, żeby zbiorów 50 Sat1| masz w całej okolicy".~- "To..." - "Nie to. Bądź cierpliwym 51 Sat1| okolicy".~- "To..." - "Nie to. Bądź cierpliwym albo nic 52 Sat1| grosze".~- "Ale nie, nie to mówię, zamilknę, albowiem~ 53 Sat1| panem, największe, prawda, to jest dzieło.~Cnota teraz 54 Sat1| i jeszcze pożyczył".~- "To pewnie były zbytki?" - " 55 Sat1| Pewnie w święta?" - "I to nie, w dom gości nie prosił".~- " 56 Sat1| nie, nie znacie;~Nie jest to znać, kto małej nie zabiega 57 Sat1| złoto ojczyznę i wiarę.~Zły to handel, o bracia! Nikt na 58 Sat1| okrywać sromotą.~Zbytek nas w to wprowadził, z nim duma urosła;~ 59 Sat1| czym być nie możem, duma to jest podła,~Chcemy bogactw, 60 Sat1| powiedzże mi, proszę, jak to było?~Po smacznym, mówią, 61 Sat1| Jejmość radzi herbatę, lecz to trunek mdlący.~Jakoś koło 62 Sat1| Napiłem się więc trochę, aczej to poradzi:~Nudno przecie. 63 Sat1| częstować, a nie pić? I to się nie godzi.~Więc ja znowu 64 Sat1| Jędrzej, my za nim,~Bogdaj to wstrzemięźliwość, pijatykę 65 Sat1| waść" - mi rzecze.~"Jak to waść! Nauczę cię rozumu, 66 Sat1| zwadę naszą wielką,~Ale to wiem i czuję, żem wziął 67 Sat1| Dobrze mówisz, podłej to zabawa hałastry,~Brzydzi 68 Sat1| zdarzenie wino ludziom dało~Na to, aby użyciem swoim orzeźwiało,~ 69 Sat1| Mniejsza guzy i plastry, to zapłata zbrodni.~Większej 70 Sat1| wielką utratę nadgrodzi?~Zła to radość, mój bracie, po której 71 Sat1| podściwych, filutów oszukał.~A to jak? Tak jak ślepy. Ten, 72 Sat1| przychodniów szuka.~Stary to mistrz i profes w filutów 73 Sat1| Zyskasz korzyść niecnotą, ale to zysk podły.~Nie tymi prawe 74 Sat1| tryumfach miłosnych.~Taka to nasza młodzież! Po skażonej 75 Sat1| wpadniesz w otchłań no~Ci to , co z romansów zawróconą 76 Sat1| fraszki,~Dzieła wieków, to płonne u niego igraszki.~ 77 Sat1| Ale powrót fatalny. Zły to rozum, bracie,~Co się na 78 Sat1| Bóg zapłać". - "Cóż to znaczy? Ozięble dziękujesz,~ 79 Sat1| Ozięble dziękujesz,~Alboż to szczęścia swego jeszcze 80 Sat1| Nie ze wszystkim; luboć to zazwyczaj tak bywa,~Pierwsze 81 Sat1| milcz tak jak drudzy,~Co to swoich małżonek uniżeni 82 Sat1| Tym gorzej.~Wszystko to na złe wyszło i zgubi mnie 83 Sat1| wychowana w mieście".~- "Alboż to miasto psuje?" - "A któż 84 Sat1| któż wątpić może?~Bogdaj to żonka ze wsi!" - "A z miasta?" - " 85 Sat1| pierwszy raz obaczył,~Ale, żem to, co postrzegł, na dobre 86 Sat1| najmie wygodny, nieciasny,~To jest apartamenta paradne 87 Sat1| stangryta?"~"Wszak nas wiezie". "To furman. Trzeba od parady~ 88 Sat1| Dobry". "Skąd?" "Poddany".~"To musi być zapewne nieoszacowany -~ 89 Sat1| porcelany ?"~"Nie mam". "Jak to być może? Ale już rozumiem~ 90 Sat1| pozłacany.~Szkoda mówić, to pięknie, wybornie i grzecznie,~ 91 Sat1| westchnął. W drzwi wchodzi.~"To nasz ksiądz pleban!" "Kłaniam". 92 Sat1| wezdrgnął Franciszek, skoro to wyrzekła,~A klucznica natychmiast 93 Sat1| Jam został. Idziem dalej. "To pokój sypialny".~"A pokój 94 Sat1| Tam, gdzie i jadalny".~"To być nigdy nie może! A gabinet ?" " 95 Sat1| potrzeba przydatniego lustru,~To niemczyzna. Niech będą z 96 Sat1| nieborak, jak płacę, tak płacę.~To mniejsza, lecz gdy hurmem 97 Sat1| przekładam pokornie.~"To się wróćmy do miasta". Zezwoliłem, 98 Sat1| powiem i okryślę.~Dwór jest to wybór ludzi, tak mówi świat 99 Sat1| kradł, więc Piotr złodziej~To prawda, lecz niegrzeczna, 100 Sat1| wyraz zbyt dosadnie.~Jakże to pięknie nazwać, kiedy Piotr 101 Sat1| do prawdy sposobił,~Że na to wreszcie wyjdzie: Piotr 102 Sat1| dobrze zrobił.~Fałsz grzeczny to styl dworów i moneta w kursie,~ 103 Sat1| malują i kryślą:~"Jan?" - "To oszust". "Bartłomiej?" - " 104 Sat1| oszust". "Bartłomiej?" - "To szuler wierutny".~"Jędrzej?" - " 105 Sat1| jak wąż wije,~Wszyscy na to, kogo by pan gestem oznaczył.~ 106 Sat1| faworytów wicefaworyci.~Urząd to niewysoki, lecz przecie 107 Sat1| umieszczeni,~Co pan w izbie, to słudzy dokazują w sieni.~ 108 Sat1| jejmość (nie jejmość, jak to pierwej zwali~Ci, co z prosta 109 Sat1| wziąć?" - "Trzysta.~Tak to z dobrego pana zły sługa 110 Sat1| kryminał, ale i plag wiele".~~ "To łaska, że pięćdziesiąt". - " 111 Sat1| Wolno igrać fortunie, jej to jest rzemiosło:~Cudotworna, 112 Sat1| Ale Maciej nieludzki - to satyra karze.~Nie dba ona, 113 Sat1| czeladź, na zbytki utratny.~Za to. że od pół roka służący 114 Sat1| stanem,~Przez kradzież (jak to teraz) zostanie i panem".~- " 115 Sat1| zostanie i panem".~- "A któż to teraz okradł?" - "Nie odpowiem 116 Sat1| lecz że kraść nie umie.~Ale to nie o sługach. Zwyczajne 117 Sat1| Ale przegrał na słowo, a to dług honoru.~Niech głód 118 Sat1| stateczny, że niecnotę wdzięczy.~To nie honor zapłacić, gdy 119 Sat1| zdradę postrzegą? Alboż to Jan głupi.~Wyćwiczył się 120 Sat1| Ciesz się, Pawle. Oszukać to kunszt doskonały,~Tyś mistrz 121 Sat1| Że co małym nie wolno, to wielkim się godzi.~Nie chcieli 122 Sat1| gorszyły za Horacyjusza,~To przywilej urzędu. Dumny 123 Sat1| Nieźle milczeć, czasem za to płacą.~Tak by nam czynić, 124 Sat1| się śmieją do woli. Równie to los dzieli,~Przyjdzie czas, 125 Sat1| by było szkarady. Dwór? To źródło cnoty,~Dwór - cecha, 126 Sat1| Zgoła cokolwiek dobrze, to wszystko u dworu.~Więc grzeczne 127 Sat2| czuć, mówić, dać przykład - to jest być kapłanem.~Milczenie, 128 Sat2| nieostrożne.~Niegdyś zbrodnią to było, co dziś żartem mienią.~ 129 Sat2| Dlaczego?" - "Bo lepiej.~To dowód oczywisty. Świat się 130 Sat2| Nawet i kalendarza; ale to ogólnie.~Chcesz, abym lepszość 131 Sat2| Na przykład pisma nasze - to oryginały.~I choć czasem 132 Sat2| drzymiem, ale śpiem, lecz to nasze spanie~Roi sny, których 133 Sat2| Pamięć, bystrość, pojęcie to dary nieba.~Ale ten skarb 134 Sat2| Gdy ucina ogrodnik, drzewu to nie szkodzi,~Owszem, piękniej 135 Sat2| liść lub kadzidła.~Bogdaj to w bractwie głupich! Tam 136 Sat2| sława na potem, co teraz, to moje.~O Pawle, niech ogłoszę 137 Sat2| wydziałem łaski swoje mierzy,~Za to, żem winny jemu szacunek 138 Sat2| do morza.~Co druk głosi, to prawda, od czegoż by służył?~ 139 Sat2| pożądańszego?~A może i przed sławą? To dobro jedyne,~Cóż po tym, 140 Sat2| Chciał oszukać, oszukał, bo to nie cuda,~I niezgrabne 141 Sat2| Patrzał Łukasz pilnie,~Jak to się drudzy wznoszą i zgadł 142 Sat2| dziś jaśnie wielmożny.~To gra, los działa szczęście, 143 Sat2| sprośność przecie.~Alboż to w jednym zbrodnie rodzaju 144 Sat2| Kunszcie, co możesz bielić to, co było czarnym,~Nieprzepłacony 145 Sat2| czuł, czym był, a co czuł, to czynił.~Nie czuł nasz pan 146 Sat2| bezwzględnym trybunał ozdobić,~Mógł to i Czartoryski. lecz sądząc 147 Sat2| strona, co zyskała dekret -~To treść bystrych dowcipów, 148 Sat2| treść bystrych dowcipów, to sędziowski sekret.~Mają 149 Sat2| Człowiek". - "A, już to nadto!"- "Nie nadto, lecz 150 Sat2| gorszy nad sługi.~Nie nowina to w panach. Z ich zdatnej 151 Sat2| go uracza,~Więc że niby to mędrszy nad swego oracza~ 152 Sat2| niewdzięczniejszy? Lecz i to przebaczę.~Tak chciało przyrodzenie; 153 Sat2| zbierany ukradnie?~Nasz to tylko przywilej, więc bądźmy 154 Sat2| wyrzucił z pamięci?~Nie na to tyle darów natura nam dała.~ 155 Sat2| Niechaj człowiek pamięta na to, że człowiekiem,~Wzniesie 156 Sat2| stawię dziwolągi".~- "Cóż to za straszydła? Cóż to 157 Sat2| to za straszydła? Cóż to za ród przecie?"~- "Rzadki 158 Sat2| strasz, gdzie się uda.~Cóż to za nowy widok? i jakież 159 Sat2| za nowy widok? i jakież to cuda?~Idzie Piotr albo raczej 160 Sat2| pana nie podnoście oczy,~To pan jaśnie wielmożny, jaśnie 161 Sat2| wielmożny, jaśnie oświecony,~To pan z panów: u niego mitry 162 Sat2| widzę, do pana przychodzi.~A to co? Pada do nóg jegomość 163 Sat2| dobrodziej~Pokorny. Któż to sprawił ten cud zbyt widoczny?"~- " 164 Sat2| zbyt widoczny?"~- "Jest to jaśnie wielmożny sędzia 165 Sat2| Rozumiem. A w tym gabinecie~Kto to pisze?" - "To rachmistrz 166 Sat2| gabinecie~Kto to pisze?" - "To rachmistrz największy na 167 Sat2| Więc ubogi". - "Jak to?" - "Patrz, co pisze".~- " 168 Sat2| Patrz, co pisze".~- "Milijon to skarb". - "To dług; on i 169 Sat2| Milijon to skarb". - "To dług; on i towarzysze~Nie 170 Sat2| pragną mieć zbytnie".~- "To święty; pacierz szepcze 171 Sat2| przyskoczy".~- "Fundusz zrobił; to dzieło bliźniemu usłużne".~- " 172 Sat2| spokojnie, przykładnie,~Cóż to jest za jegomość?" - "To 173 Sat2| to jest za jegomość?" - "To sławny jurysta".~- "Czy 174 Sat2| Czy nie z tych, co to z prawnych wybiegów korzysta?~ 175 Sat2| prawnych wybiegów korzysta?~Co to kradną z pandektów?" - " 176 Sat2| tego jeszcze bardziej. Cóż to za wspaniałość?"~- "Jest 177 Sat2| za wspaniałość?"~- "Jest to mędrzec, co posiadł wszystką 178 Sat2| skryty?" - "Jawny". - "Jakże to?" - "Opowiem~Najprzód trzeba 179 Sat2| Najprzód trzeba o mędrcach to wiedzieć, albowiem~Nie tacy 180 Sat2| masz nic w skarbie"~- "A to kto? - "To człek wielki". - " 181 Sat2| skarbie"~- "A to kto? - "To człek wielki". - "Pewnie 182 Sat2| został!"~- "A ten zaś?" - "To jest autor". - "O czym pisał" - " 183 Sat2| pisał" - "O tym,~Jak się to trzeba rządzić!" - "Cóż 184 Sat2| Sfrymarczył?"~- "I to nie". - "Jakże kupnu takiemu 185 Sat2| już prawie żebrał".~- "A to jak?" - "Ten nic nie dał, 186 Sat2| drudzy zachęcali,~Brał, bo to honor pana, gdy sługa bogaty,~ 187 Sat2| kradł". - "Mało klatka za to!"~- "Ci dalsi słuszną teraz 188 Sat2| się zapłatą!"~- "Którzyż to?" - "Słyszysz dalej, jak 189 Sat2| 7. MĘDREK~"A to co za jegomość?" - "Jegomość 190 Sat2| dobrodziej.~On nie tak jak to drudzy i gada, i chodzi".~- " 191 Sat2| człek zawołany".~- "Skądże to zawołanie?" - "Stąd: panie 192 Sat2| Zgodzili się powszechnie, że to człowiek wielki,~Więc za 193 Sat2| Tak jak teraz". - "A jakże to teraz?"~- "Mój bracie, widzęś, 194 Sat2| bywał nieraz~Tam, gdzie to jest świat wielki". - "I 195 Sat2| wy tego nie wiecie,~Co to jest ten świat wielki, więc 196 Sat2| czy nie tysiąc". - "Wiele to, czy mało?"~- - "Niechaj 197 Sat2| wiek w lata podeszły.~A to mistrz najpewniejszy, więc 198 Sat2| wiary niegodni".~- "Lecz się to jednak trafia". - "Bywać 199 Sat2| je każą palić,~Ganić to, co chwalono, co ganiono - 200 Sat2| celu rzeczy, jak ci się to zdaje?~Nie rozumiej, że 201 Sat2| winszuję, ale nie zazdroszczę.~To więc, co potem poznasz, 202 Sat2| i zrobił mu żonę.~Gdybyć to tak i teraz. Próżne korowodów~ 203 Sat2| dziadowskie podściwe nauki,~Niby to rozumniejsi, źli męże, złe 204 Sat2| Piękne twojej powaby, lecz to zwierzchne wdzięki;~To, 205 Sat2| lecz to zwierzchne wdzięki;~To, co wewnątrz, istotne, więc 206 Sat2| dobrej poręki~Trzeba na to, co wewnątrz; wdzięczna, 207 Sat2| przymówkach do serca przegryzie,~A to, co ci przyniosła w swojej 208 Sat2| co zna podległość - może to niegrzecznie -~Ale żony 209 Sat2| muszą być koniecznie".~- "To się lepiej nie żenić". - " 210 Sat2| zwiedziwszy ziemie,~Dajmy to, kto poznał wszystkie 211 Sat2| ludzkie plemię.~Cóż poznał? - To, co w domu miał na pogotowiu.~ 212 Sat2| a źle, gdy nie służy.~To nic jeszcze; gdy mówiem 213 Sat2| zapędzać nie radzę.~Ostatnia to po rozum za granicę jeździć;~ 214 Sat2| rozumem przesadzać;~Czuje to świat, ja światu nie będę 215 Sat2| podściwie przebyli:~Piękne to towarzystwo i nigdy nie 216 Sat2| nowych szukać ludzi?~Miłe to przeświadczenie do tego 217 Lis | czynienia szczęśliwych nie jest to rzecz płocha.~I skarby wiele 218 Lis | sławie nieśmiertelna.~Ale to wszystko czczością, gdy 219 Lis | temu nie wierzę.~Nie mówię to z podchlebstwa, gardzę tym 220 Lis | mówię z przekonania, to czcze przysłowie.~Mogą mieć 221 Lis | na drugie cierpliwość,~To, panie miłościwy, urządzi 222 Lis | ucierpieć musi.~Likurg, za to, że prawa swej ojczyźnie 223 Lis | niewdzięcznym i znosić potwarze -~To heroizm prawdziwy. Co kreślę 224 Lis | Stąd owe filozofy niby to nieczułe,~Stąd ów głupi, 225 Lis | Mówmy z sobą po prostu jak to gminni ludzie.~Jużem wyżej 226 Lis | chwalmy.~Chcieć i czynićto cnoty prawidło istotne.~ 227 Lis | wielką, czy małą:~I nas to mogło spotkać, co innych 228 Lis | rozeznać i doznać,~Znajdziesz to i u siebie, wszędzie lud 229 Lis | się do domu.~Znajdziesz to, czego szukasz, i w prawą 230 Lis | wtenczas się dowiedział,~Co to jest polski rezon. Spazmów 231 Lis | i wąsy.~Widzi, ach! jak to wspomnieć bez rzewnego żalu,~ 232 Lis | sobie choruje. Nie twoje to wzory.~Jedziesz w kraj, 233 Lis | jak potrzeba wierzyć.~Tak to drudzy a nie ty. Wstydźże 234 Lis | uszczęśliwiał.~Kogo? Chłopów? To bydło on będzie wydziwiał~ 235 Lis | szlachcice,~Nie wierz mu, to pogorszy wszystkie okolice.~ 236 Lis | jadowite oczy.~Czuje, ale to czucie krótkie, bo gwałtowne,~ 237 Lis | cudza.~Gdzie pan mówi - to moje, swobodny - to nasze.~ 238 Lis | mówi - to moje, swobodny - to nasze.~Czujcie, ziomki, 239 Lis | dobrym człowiekiem.~Niełatwe to jest dzieło dzieje ludzkie 240 Lis | podle,~Co godne wiadomości, to tylko określać,~Dla miłości 241 Lis | rozliczne?~Nie pierwsi my to łgali, łgali poprzednicy:~ 242 Lis | wszystkiego cnota.~Co mi po tym - to wiedzieć, w jakim dzieło 243 Lis | Błąd gruby mniemał, to przydomek jest podły;~Stąd 244 Lis | pisać nie jest łatwo, to jest komponować.~Nim zaczniem, 245 Lis | popsuł i nigdy wejźrzeć w to nie raczy,~Wiele trudów 246 Lis | drugich, a w trzecich swywoli~To chciał starych poprawiać, 247 Lis | chciał starych poprawiać, to nauczać dzieci;~Puścił niewód 248 Lis | Sieci.~Albo jeśli co było, to błoto i trzaski.~Zgłuszył 249 Lis | więcej by zarobił.~Zginęłyby, to prawda, dzieł wielkich przykłady,~ 250 Lis | wiezie do szpitala.~Zły to nocleg. Niekiedy na lepsze 251 Lis | Czego godzien rozumny, to posiada głupi.~Trzeba talentom 252 Lis | zbytek w narodzie,~Tobie to dzieło niosę o piwie i miodzie.~ 253 Lis | wzmacniały?~Nie trunkami, to prawda; lecz jak wśród machiny~ 254 Lis | Możnaż wino porzucić? Powabny to trunek,~Lecz takiego powabu


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL