| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Ignacy Krasicki Satyry IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Part
1 Sat2| Człowiek przedtem był prosty 1 dziki jak zwierzę,~Dziś 2 Sat1| 10. PAN NIEWART SŁUGI~ ~"I 3 Sat1| 11. GRACZ~ ~Słusznie niżnik 4 Sat1| 12. PALINODIA~ ~Na co pisać 5 Sat2| potwarze,~Bajki w rząd abecadła, stąd dykcyjonarze,~Zgoła 6 Sat1| łakomstwie niesyci, w dumie absolutni,~Mściwi, krnąbrni, łakomi, 7 Sat2| ale to ogólnie.~Chcesz, abym lepszość naszą dowodził 8 Lis | Ten najbardziej, co prawi, abyś uszczęśliwiał.~Kogo? Chłopów? 9 Lis | kontusze i wąsy.~Widzi, ach! jak to wspomnieć bez rzewnego 10 Sat2| troszcze,~Ja opowiem. Ów Adam, ów najpierwszy człowiek,~ 11 Sat2| Ale się świat zestarzał. Adamowe wnuki,~Porzuciwszy dziadowskie 12 Sat1| w wojnie, a z nimi i ich adherenci.~Biją wszystkich, skoro 13 Sat1| zdrowie jejmości wykrzyka,~Pan adiutant wypija moje stare wino,~ 14 Lis | miasta, mnożą się klejnoty,~Adoratory jęczą, brzmi ogromna chwała,~ 15 Sat1| Filidów modnych,~Kaloandry w afektach wiernych a dowodnych~Jęczą 16 Sat1| Pełno muszlów zamorskich, afrykańskich ptaków,~Wrzeszczą w klatkach 17 Sat2| słowem, jak owa w teatrach Agnieszka~A wiesz, co się z Agnieszki 18 Sat1| Wiedziałem, żem niedobrze udawał aktora,~Modna Filis gardziła sercem 19 Lis | wielkie teatrum. a ludzie aktory.~W jednych dzielność popłaca, 20 Sat1| zastawia za bezcen, ów fałszuje akty.~Tak to robią szczęśliwych 21 Sat1| występny zginął.~Nie Goty i Alany do szczętu go zniosły:~Zbrodnie, 22 Sat2| Jak co lepiej wynaleźć alboli okryślić.~Ten jest odgłos 23 Sat1| przedtem pieniacz, teraz alchymista,~Dmucha coraz na węgle, 24 Sat1| zbiorów przysposobił,~Wynalazł alchymistę, co mu złoto robił?"~- " 25 Sat2| Party, Baktryjany~Zwyciężył Aleksander. Więcej zawołany~Nasz mecenas, 26 Lis | ludzkością dokończył.~Nie stąd ją Aleksandra przemożność porusza,~Iż 27 Lis | dobry Kadłubek bić się z Aleksandrem,~Wawelskiego się smoka paszczęki 28 Sat1| OSZCZĘDNOŚĆ~ ~"Naucz, panie Aleksy, jak to zostać panem.~Nie 29 Sat1| Wszędzie torty, retorty, banie, alembiki.~Już postrzegł w ogniu gwiazdę, 30 Sat1| skażeni, wyrodni,~Jesteśmy, ależ tego nazwiska niegodni.~ 31 Lis | trzaski.~Zgłuszył go ojciec Alfons uczonymi wrzaski,~Wyśmiała 32 Sat2| korzyści modnego zwyczaju,~Algebra od kolebek, żaki prawią 33 Sat1| na nim Wenery ofiarę.~Już alkowa złocona w sypialnym pokoju,~ 34 Sat2| wszystkie uklękną!"~- "Toś amant, siądź więc na koń, a ująwszy 35 Sat2| niezmiernie płodne,~Stąd zbiory anekdotów czytania niegodne,~Stąd, 36 Sat2| Roland, głoś światu twoją Angelikę.~Ścinaj karły, olbrzymy, 37 Sat1| wytwornością koni,~Ekwipaż po angielsku, z francuska lokaje,~A choć 38 Lis | Szwajcar filozof, z nim Anglik ponury,~Głębokomyślny mędrzec, 39 Lis | Odysei świat i Ilijady,~Aniby dziwił Homer kunsztem wielorakiem,~ 40 Lis | Wtenczas kiedy wspaniałe zoczy animusze,~Z pocztem się swoich na 41 Sat2| Najlepiej środek obrać; dumne animuszem,~Umieją mądre kornet czynić 42 Sat1| wspaniałych projektach, mężnym animuszu,~Kopiem góry dla srebra 43 Sat1| Trzeciej, czwartej i piątej aniśmy postrzegli.~Poszła szósta 44 Sat1| sposobem;~Wolę ja być Krezusem aniżeli Jobem.~Świadczysz, a na 45 Sat1| był tak wsławił,~Zgniótł Antoni złoczyńcę i w komin wyprawił.~ 46 Lis | OBOWIĄZKACH OBYWATELA.~DO ANTONIEGO HRABI KRASICKIEGO~ ~Bracie, 47 Sat1| wygodny, nieciasny,~To jest apartamenta paradne dla gości,~Jeden 48 Lis | podlą,~Chociaż niekiedy aplauz przedawczy wymodlą,~Spełznie 49 Sat1| rzeczy!~Wtem, gdy wszyscy w aplauzach, a żaden nie przeczy~Wpośród 50 Sat1| królestwa drogi,~Rodzaj możny w aplauzy, w słowa nieubogi,~Rodzaj, 51 Sat2| świętym Mateuszem,~Przeszedł i apostoła; ten wrócił, co zyskał,~ 52 Sat1| bierze na kobiercu.~Pan architekt, co planty bez skutku wymyśla,~ 53 Sat1| lepiej rżnął twarze, a w architekturze,~Co to wszystkich patrzących 54 Sat1| na Likurga tronie,~Greki archontów swoich od Rzymianów brali,~ 55 Sat1| zadatki.~Zbierał Piotr, z arend Żydów przenosił i zsadzał;~ 56 Sat1| na piątkę z asem połowę arendy,~Tamten, zazdrosnym okiem 57 Sat1| jedną w zastawie, a dwie na arendzie".~- "Skądże jemu te zbiory? 58 Lis | żeglugi niemarne,~Przejdziemy Argonautów — o których też łgano.~Dość 59 Sat1| na dziedzińcu, na wałach armaty,~Żaki prawią perory, ksiądz 60 Sat2| pozorach płonnych oszukało:~O Arnolfy nietrudno. Aleś ty szczęśliwy;~ 61 Sat1| Fortuny uchylę zasłonę.~Asamble. Niosą karty i sztony, i 62 Sat1| kwerendy,~Stawił na piątkę z asem połowę arendy,~Tamten, zazdrosnym 63 Sat1| Dworzanie, pokojowi, krewni, asystenci,~Przyjaciele, sąsiedzi i 64 Sat1| słuchacza.~Za nic Rzymu i Aten sławne oratory,~Natenczas 65 Lis | postradał.~Sokrates, co występki Ateńczyków hydził,~Cóż miał w zysku? 66 Sat1| Unosi się nad podłą gminu atmosferą,~Depce miałkość uprzedzeń, 67 Sat1| bogaty,~Nie dla wróżki żył augur, ale dla intraty.~Pretor 68 Lis | rzecz, gdy opaczna, upodli autora.~Pierwiastkowa narodów rozmaitych 69 Sat2| Jurgieltowi chwalacze, autorowie głodni,~Ci, których niezmazana 70 Sat2| Jak kramarze na łokcie, autory na karty,~A że w handlu 71 Sat1| zdrożności i zdania mniej baczne.~Pozwolisz, mości królu, 72 Lis | Roztropność każe wszystko, i bacznie, roztrząsać,~Mądrość... 73 Sat2| Rzekłbym: świecie, miej baczność na każdą przysadę!~Nie wierz 74 Sat2| odgłos zbyt częsty, ale czyli bacznych,~Czy prawdy głosicielów, 75 Lis | mędrzec, wszechskrytości badacz,~Francuz grzecznouprzejmy, 76 Sat1| Gotowalniane mędrcy, tajemnic badacze,~Przewodniki złudzonych, 77 Sat1| szalbierzu, lecz dzielny umysłów badaczu,~Nie zdrajco, ale z dobrej 78 Lis | szło wszystko cudownie,~Bajarz, choć sam nie wierzył, plótł 79 Lis | szacowniejsi.~Każdy kraj miał bajarzów. Czasy heroiczne~Cóż innego 80 Sat2| bydlęta.~Konstantyn o tej bajce wcale nie pamięta,~Zamyśla 81 Sat2| sto głupstw drukowanych.~Bajkami się lud bawi, drukarnia 82 Sat1| wieku złotym.~Nie wierz bajkom! Bądź takim, jacy byli drudzy.~ 83 Sat2| Indy, Persy i Medy, Party, Baktryjany~Zwyciężył Aleksander. Więcej 84 Sat2| ich umysł nietęgi~Zabawnie bałamucąc nabawił cię nędzą.~Nieszczęśliwe 85 Sat2| swojej sprawie sędzią?" - "Bałamuctwo stare;~Inszą wiek polerowny 86 Sat1| Wincenty?" - "Dziwak bałamutny".~"Franciszek?" - "On ma 87 Sat1| twoje podściwe, co Boga się bali,~Co mogli, co powinni, oni 88 Sat1| przegrał, szczęściem postrzegł balkę,~Posunął się, a miejsca 89 Sat1| przemożna,~Z stołowej izby balki wyrzuciwszy stare,~Dała 90 Lis | miejsce naszej Wandy zajmie Banaluka,~Krakusa - Kaloander, a 91 Sat1| Wszędzie torty, retorty, banie, alembiki.~Już postrzegł 92 Sat1| zdrajcę, co tyle złota na bank wegnał,~Stawia na pożegnanie; 93 Lis | księżniczkom głowy pozawracał,~Trzy banki złota wygrał, stoły powywracał.~ 94 Lis | Niemiec w płacz, co nad bankiem siedział.~A cały rodzaj 95 Sat1| Osierocone złoto chciwy bankier garnie,~Nie masz czasu i 96 Sat1| sztony, i marki,~A jako bankierowie na walne jarmarki,~Zasiadają 97 Sat1| cios kary nie natrze,~Na bankowym fortunę stawiacie teatrze,~ 98 Sat1| dochował,~Żeby zdrajcę, bankruta któżkolwiek żałował.~To 99 Sat2| Sławny wiekom Czarniecki w baranim kożuchu~Gromił Szwedy, Duńczyki 100 Sat2| niewoli,~A sposobiąc swe barki ku jarzmu po woli,~W poddaństwie 101 Sat1| Szynkował, tak jak niegdyś ów bartnik w Kruszwicy~Czemuż bym nie 102 Sat1| zabawnej współki~Pod różnymi barwami zebrał cztery pułki~I każąc 103 Sat1| konarów przesącza w gałązki.~O barwie faworytów niech się nicht 104 Sat2| dziecku,~Skakał na pustej baszcie diaboł po niemiecku,~Krzewiły 105 Sat2| Jeśli masz dar bawienia, baw, a nie nauczaj".~ ~ 106 Sat2| drukowanych.~Bajkami się lud bawi, drukarnia bogaci.~Nim Diabła 107 Sat1| drugą,~I ta poszła. Nie bawiąc z odgrywaniem długo,~Co 108 Sat1| przejęli~I co by się kartami bawić tylko mieli,~Tracą na nich 109 Sat1| jego kapłon niż pańskie bażanty.~Wydawał on, gdzie trzeba, 110 Sat1| gronem gości,~Bije w dziurawy bęben werbel jegomości.~Mają króle 111 Sat1| dzielny i bogaty.~Grzmią bębny na dziedzińcu, na wałach 112 Sat2| Dyjogenesów nie w beczce, lecz ż beczką.~Sławni wielbieniem własnym 113 Sat1| co w czarnym żupanie~I w bekieszce wytartej, rano na śniadanie~ 114 Sat1| niechcenia, jakby od igraszki,~Belwederek maleńki, klateczki na ptaszki,~ 115 Sat2| u niego mitry i korony,~Berła, laski, infuły, klucze i 116 Lis | nazbyt żwawo,~Ci płakać z Bewerlejem, ci śmiać z Donkiszotem,~ 117 Lis | rzeszą,~Niech się wstydzą bezbożni, niech podściwi cieszą.~ 118 Sat1| cnotliwym nieukiem~Niż mądrym a bezbożnym. Tacy byli dawni,~Równie, 119 Sat2| najpewniejszy, więc mędrce bezbrodni~Albo cudem natury lub wiary 120 Sat1| dożywocie;~Ten zastawia za bezcen, ów fałszuje akty.~Tak to 121 Sat1| złość na cię i chytrość bezczelna -~Ty mów prawdę, mów śmiało, 122 Sat1| Nim stąpi, kijem pierwej bezpieczeństwa maca.~Miej się na ostrożności, 123 Sat2| spodziewali zguby,~Bądźmy teraz bezpieczni, pan Paweł nas kocha".~- " 124 Sat1| płodny,~Przystąp, Pietrze, bezpiecznie, boś pochwały godny.~Ciesz 125 Sat1| staną w obronie;~A choć bezpieczniej okręt opuścić i płynąć,~ 126 Sat2| wojsk swoich kraj każdy bezpieczy,~Sili się na obrońce, drodzy 127 Sat2| teolog, kunsztem niepojętym,~Bezpłatny kraju sędzia, przestawając 128 Sat1| A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno?~Niech się miota 129 Sat1| je uprosim~Albo czyniąc bezwstydną zyskowi ofiarę,~Przedajemy 130 Sat2| lecz mu dopomaga~Czoło bezwstydne, podłość, w niecnocie odwaga.~ 131 Sat2| trwoży:~Świętą śmiałość, bezwzględną niesie zakon boży.~Zbyt 132 Sat1| topory~Niosły kar wykonacze, bezwzględne liktory,~Tak przed srogim 133 Sat1| błądzi,~Co prawe obowiązki bezwzględnie okryśla,~Co zna ludzką ułomność, 134 Sat2| bystre oczy.~Fraszka sądem bezwzględnym trybunał ozdobić,~Mógł to 135 Lis | Pójdzie poza ocean. Morze Białe, Czarne,~A puszczając się 136 Sat2| sądzie na prejudykaty,~Na biało sto, na czarno gotów tylo 137 Lis | Ojciec Majcher kapelan z biblijotekarzem,~Pan marszałek z podskarbim, 138 Sat1| razem i wygodzie~W ładunkach bibułowych kmin kandyzowany,~A na wierzchu 139 Sat1| różnych losów i w rusa, i w bicza,~A zacząwszy w ciskankę 140 Lis | pisarza czytający śmieje,~A ów biedny tymczasem w żalach i rozpaczy.~ 141 Lis | prędkonogim po ćwieczkach nie biegać.~Nasze ojcy podściwe dobre 142 Sat1| zdziwiona, pospiesza.~I ja biegnę za gminem, ile mogę zdołać.~ 143 Lis | nadto czernią, drudzy nadto bielą,~A ja z tymi, mój Pawle, 144 Sat2| niepojęty!~Kunszcie, co możesz bielić to, co było czarnym,~Nieprzepłacony 145 Sat1| szczęśliwi. Dobrej chwile dawce,~Bierzcie, co wam należy, chwałę, 146 Lis | też jeden za drugim owczym bieżąc pędem,~Skoro zełgał najpierwszy, 147 Sat1| serce.~Krzyw się, mrugaj, bij czołem, klęcz, szeptaj i 148 Sat1| z nimi i ich adherenci.~Biją wszystkich, skoro się ich 149 Sat1| wojny nowe zwodzim,~Tych bijem wstępnym bojem, z tamtymi 150 Sat1| stąd wszystko". - "Pewnie bił w mennicy?"~- "Ale nie, 151 Sat1| gdy pragnienie gaszą,~Nie biorą nad potrzebę. Człek, co 152 Sat2| szczeka, tak szczeka.~Sroga bitwa, a o co - o liść lub kadzidła.~ 153 Sat2| człek wielki". - "Pewnie bitwy zwodził?"~- "Nie". - "Pewnie 154 Lis | się nauk trzymajmy, idźmy bitym śladem.~Kochać kraj, jemu 155 Lis | owce,~Sypać wzgórki, niech błądzą pomiędzy manowce,~Pasterkom, 156 Sat2| przestępne, lecz umysł, co błądził,~Świętą niemotę z czasem, 157 Lis | paszportem miłości Teppera i Blanka,~Leci w źródło rozkoszy 158 Lis | mocny i bogaty,~Gdy te blaski powierzchne coraz gasną 159 Sat1| Szacowne bardziej cnotą niż blaskiem urody,~Mimo zwyczaj powszechny, 160 Lis | w oczach, wspojźrzyj na Błażeja.~Jak jął pisać i nadto pisma 161 Sat2| Lecz chcąc ludzi oświecić w błędach, w których trwali,~Do innych 162 Lis | Z ludźmi żyjem, podlegli błędom i obłudzie;~Bierzmy miarę 163 Sat2| Rozsądnych gminem nazwać, na błędy narzekać,~Czego dociec nie 164 Lis | mają talenta,~Nagli już bliskie skrzepłej starości mementa.~ 165 Lis | dla wody, a że Karlsbad blisko,~Zaciągnąłeś takowej słabości 166 Sat2| niepłatny,~Wiekiem, pracą, bliznami do usług niezdatny,~Niewdzięczności 167 Sat2| Fundusz zrobił; to dzieło bliźniemu usłużne".~- "Ale ukradł 168 Sat1| ledwo w opończy brnie po błocie nieraz,~Niegdyś w karecie, 169 Lis | Albo jeśli co było, to błoto i trzaski.~Zgłuszył go ojciec 170 Sat1| nie są powołani,~Próżno bluźnią. Że dobre, wyprobuję snadnie:~ 171 Sat1| bez liku.~Leżą grzecznych bluźnierców dzieła na stoliku,~Gotowalniane 172 Sat2| fałsze modnym tonem, stąd bluźnierstwa grzeczne,~Stąd owe nudne 173 Sat2| Błąd zuchwały, płód jego bluźnierstwo i skarga,~Odgłos ślepoty, 174 Sat2| natury w darach wysiliła?~Nie bluźńmy, zbyt zuchwali, tego, co 175 Sat2| A te nasze światełka, co błyszczą dość jasno,~Jak się w punkcie 176 Sat2| błąd miły.~Nie są światłem błyszczenia, co ledwo się szklniły,~ 177 Sat1| W oczach skra zajadłości błyszczy się i żarzy,~Spuszcza je 178 Sat2| powiedział, nie trzeba jeść bobu.~A niekontent z greckiego 179 Sat1| pajuki~Niosą skórom pamiętne boćkowskie kańczuki.~Wchodzi. Zewsząd 180 Sat1| dobrze mi tak, choć frasunek bodzie,~Cóż mam czynić? Próżny 181 Sat1| poszły wsie dziedziczne?~Bogaciemy, ubodzy, kraje okoliczne;~ 182 Sat2| dość wielbiony! Choć wielu bogacisz,~Nie przebierzesz się nigdy, 183 Sat2| rachuje, układa".~- "Więc bogacz?" - "Więc ubogi". - "Jak 184 Lis | szacunek.~Niech go piją bogatsi, gustu w nim nie ganię,~ 185 Sat1| szły w liczbie na kopy,~Bogatsze były pany, majętniejsze 186 Sat1| Świat się przepolerował. Bogdajby był dziki,~Bogdaj wiecznie 187 Lis | marmurze te, co śpiewał, bogi,~Gdyby był kunsztem pędzla 188 Sat1| teatralni,~Trawią wiek u nóg bogiń przy ich gotowalni.~Westchnienia 189 Sat1| romansów zawróconą głową,~Bohatyry miłosne, żaki teatralni,~ 190 Sat2| drukarnia bogaci.~Nim Diabła Bohomolec dał w swojej postaci,~Wieleż 191 Sat1| twych kroków pierwiastkowych boisz.~Rzadki na świat przychodzień, 192 Sat1| kochali? Niech się raczej boją.~Cóżeś zyskał dobrocią, 193 Sat2| do klatki, bo ja się go boję.~A tego jeszcze bardziej. 194 Sat1| pieści,~W oczy ściska, w bok patrzy, a gdy łudzi wdzięcznie,~ 195 Sat1| dobroci gdy masz niepokoje?~Bolejesz na niewdzięczność - alboż 196 Sat2| mają rozum), frymarczącym bolem,~Wody siarką przyprawne 197 Sat2| Bywać i śnieg w maju.~Rzecz bolesna korzyści modnego zwyczaju,~ 198 Lis | cierpiącym tłomaczyć, co boli -~Z doświadczenia nauka. 199 Sat1| zyskał Neapol za królową Bonę,~Marek ojcu świętemu darował 200 Sat1| sposobu nie staje,~Choć nicht borgować nie chce, przykrzą się dłużnicy,~ 201 Sat1| Przystąp, Pietrze, bezpiecznie, boś pochwały godny.~Ciesz się, 202 Lis | dzieci kurs architektury,~Botanika we środę, a ciągłymi sznury~ 203 Sat1| Jaśnie wielmożny tyran, bożek okoliczny,~Dla większej 204 Sat1| orzeźwiało,~Użycie darów bożych powinno być w mierze.~Zawstydza 205 Sat1| Witajże, braciszku!"~A braciszek, co właśnie z nich czynił 206 Sat1| Aż ci do niego: "Witajże, braciszku!"~A braciszek, co właśnie 207 Sat2| lub kadzidła.~Bogdaj to w bractwie głupich! Tam szczęścia prawidła,~ 208 Sat2| nie jest do istności, co brak w liczby rzędzie,~Tym mniemamy 209 Sat1| będę ja zbyt ostrą satyrą brakował.~Są, a często, choć pozór 210 Sat1| Wśród kościoła, senatu brała winowajce.~Ale też z mody 211 Sat2| Gdy sprzeczka zmówiona,~Brałże jastrząb jastrzębia w sprawie 212 Sat2| zdrowie! Lecz ze źródła brana,~Gdzie ją chwytać należy, 213 Sat2| pana, gdy sługa bogaty,~Brat, bo daje". - "Wiedziałże, 214 Lis | pisze do mościom i pana, i brata,~Wskroś polszczyznę dziurawiąc 215 Sat2| głupiec uwielbiony~Łże, bredzi, decyduje, a w zgrai nacisku~ 216 Sat2| co ci się marzy,~Ty, co bredzisz, co zmyślasz, czasem ci 217 Sat1| Bez sług, ledwo w opończy brnie po błocie nieraz,~Niegdyś 218 Sat1| wzdycha.~Żal dokucza, wstyd broni; trójka nieszczęśliwa,~Trojka 219 Sat1| dobroci rządzących przywyknie,~Bryka, mościwy królu, wzgląd wspacznie 220 Lis | dzidą;~Wozy za tym i wózki, bryki i kolaski,~Tu kufry, tam 221 Sat1| jest dzisiaj, roztrącał i bryzgał.~Ustępowali z drogi wielmożnemu 222 Sat1| śpisz, a szczęście czuje. Brzęczą złota trzosy,~Wrzask cię 223 Sat1| szulerskiej rzeszy:~Złoto brzęczy, ten daje, a tamten odbiera,~ 224 Sat1| portu dotykał, rozbił się na brzegu.~Rozbił się! - Umilkł mówca, 225 Sat1| Odzyskałeś, coś przegrał, już brzękasz wygraną,~Winszuję, że cię 226 Sat2| przywykłe,~Za korzyść biorąc brzęki łudzące i znikłe,~Słyszą 227 Sat1| pobożność i z cnotą.~Padnie taka budowla, gdzie grunt nie jest stały.~ 228 Sat1| francusku: globus na stoliku,~Buduar szklni się złotem, pełno 229 Sat1| Cztery z niej gabinety i dwa buduary,~Że w nich były Starego 230 Sat1| do świtu. W południe się budzę,~Cięży głowa jak ołów, krztuszę 231 Lis | rodowita ciekawość cię budzi,~Chcesz zwiedzić Polskę, 232 Sat1| A ogród?" "Są kwatery z bukszpanu, ligustru".~"Wyrzucić! Nie 233 Lis | nim obstawając żwawo,~Nie buntownik, lecz cnoty zagrzany upałem,~ 234 Sat2| gromnice~Palił ławnik z burmistrzem w rynku czarownice,~Chcąc 235 Sat1| Wzmagają się wały,~Grozi burza, grzmi niebo; okręt nie 236 Lis | iż pijanice podlejsi od bydła.~Możnaż wino porzucić? Powabny 237 Lis | Chłop stęka, czapki pozbył i bydlę utracił,~Wziął przez łeb 238 Sat1| I w kontr naturze postać bydlęcą przywdzieje.~Jeśli niebios 239 Sat1| Rozum, który człowieka od bydlęcia rożni,~Śmią za lada przyczyną 240 Sat2| postradał.~Ten sięgnął ku bydlętom. Nie bajką wiek złoty.~Był 241 Lis | wolnych ludźmi rządzi, despota bydlęty.~W każdym miejscu i czasie 242 Lis | uszczęśliwiał.~Kogo? Chłopów? To bydło on będzie wydziwiał~Póty, 243 Sat1| Piotr przegrał na kralkę,~Byłby i więcej przegrał, szczęściem 244 Sat1| gardziła sercem domatora.~I ja byłbym nią wzgardził; ale punkt 245 Sat2| tak cię Erazm mienił.~Nie byłbyś nigdy świętym, gdybyś się 246 Sat1| upatruje złości,~Zdradza, byleby zdradził, a ten zysk chytrości~ 247 Lis | Bądźmy i z zbójców rodu, bylebyśmy byli~Takimi, byśmy nasz 248 Lis | nasza się rozniosła,~Z nimi byliśmy straszni, mężni i szczęśliwi.~ 249 Sat1| trzema stanami upijał!~Nie byłoć, prawda, rządów, lecz było 250 Sat2| teraz. Próżne korowodów~Byłyby nasze stadła, a stąd mniej 251 Sat1| bartnik w Kruszwicy~Czemuż bym nie mógł osieść na twojej 252 Sat2| My, orły wybujałe, orły bystrolotne,~Wzbiwszy pod same nieba 253 Lis | taki, co nadto postrzega,~Bystrością się osłabia, a wreszcie 254 Sat2| zyskała dekret -~To treść bystrych dowcipów, to sędziowski 255 Sat1| już okręt ku mecie dążył w bystrym biegu,~Gdy już portu dotykał, 256 Lis | na kradzież do pierwszej bytności.~Nowe planty natychmiast 257 Sat2| się to jednak trafia". - "Bywać i śnieg w maju.~Rzecz bolesna 258 Sat1| Chociaż w mocy, w kredycie bywali ustawnie,~Choć ostrożnie 259 Sat2| kapłanem.~Milczenie, w skutkach bywasz złe, lecz nie w istocie!~ 260 Sat2| wygody,~Rzadka obejść się cale, znaleźć się bez szkody,~ 261 Sat1| nie, wszak jej nie masz w całej okolicy".~- "To..." - "Nie 262 Lis | lecz cnoty zagrzany upałem,~Całość w częściach szacownym gdy 263 Sat1| Przeszli, a tych, co zdradnie całował i ściskał,~Żadnego nie wypuścił, 264 Sat2| Służył ojczyźnie prawie całym swoim życiem,~A chcąc się 265 Sat1| dragani,~I dobosz, co pod okna capstrych tarabani,~A kiedy do kościoła 266 Sat1| i rozwilża, przerzadza i cedzi.~Pełne proszków chymicznych 267 Sat1| dziwi i przenika,~Nie było celniejszego mistrza nad Wandyka.~To 268 Sat2| zbrodnie rodzaju na świecie?~Ów celnik, co wytartym odziany kontuszem,~ 269 Sat2| starymi pogardza, innych mało ceni -~Nie tak czynili, czynią 270 Sat2| nie znają, co wielbią i cenią:~Nieszczęśliwie uwolnion 271 Sat2| przebierzesz się nigdy, ceny nie utracisz.~Obdarzasz, 272 Sat1| jednym słowem, i miną, i cerą,~Unosi się nad podłą gminu 273 Lis | Pisać weksle zyskowne albo cerografy.~Tak mówił pan Bartłomiej 274 Lis | od Jafeta, a chłopi - od Chama:~Więc nam bić, a im cierpieć, 275 Sat1| byli połajani.~Augury, z charakteru chociaż poważani,~Chociaż 276 Lis | ci w lewą, ci w prawą,~Ci chcą nazbyt powolnie, tamci nazbyt 277 Sat1| jawni... Rumieniec?... Nie chcecie?~Zacny wstydzie! Osiadłeś 278 Sat2| niemoto, gdybyś opanować chciała~Te usta, z których zbrodnia 279 Sat2| Lecz i to przebaczę.~Tak chciało przyrodzenie; ścierwa pożeracze,~ 280 Sat2| choć go w inszych ganią,~Chcieliby drogi towar kupić, ale tanio.~ 281 Sat1| próżna nauki, a rozpusty chciwa,~Skora do rozwiązłości, 282 Lis | nędznych. Umysły sławy tylko chciwe~Sławą się też i pasą, lecz 283 Lis | mód niewolniki i nowości chciwi,~Fraszkami zatrudnieni, 284 Sat2| ozdrowienia hasła~Nie wzbudzi się chęć jechać, pożegnaj się z życiem -~ 285 Sat1| Tatarskie ziele w cukrze, imbier chiński w miodzie,~Zaś ku większej 286 Sat1| przeciśnie;~Ten ustawia pagody chińskie na kominie,~Ten perskie 287 Sat1| czeka,~Nie szlachcica, nie chłopa ściga, lecz człowieka.~Śpi 288 Sat1| A zacząwszy w ciskankę z chłopcy, po miesiącu~Kończyć z pany 289 Lis | Adama,~Ale my od Jafeta, a chłopi - od Chama:~Więc nam bić, 290 Lis | Kazimierza, głoście króla chłopków!~Błąd gruby mniemał, iż 291 Lis | pokupować flety.~Niech wójt chłopom w niedzielę tłumaczy gazety,~ 292 Lis | abyś uszczęśliwiał.~Kogo? Chłopów? To bydło on będzie wydziwiał~ 293 Sat1| były pany, majętniejsze chłopy.~Teraz modniejszą jakąś 294 Sat1| grunt ustaw podściwych;~Chlubi się jawna kradzież z korzyści 295 Sat1| szarpać cudzą sławę.~Jak się chlubić z niecnoty, a w wyrazach 296 Lis | wody,~Rowy w piasku, gdzie chmielnik, tam sadzić winnice,~Krzaki 297 Lis | Spytaj go - dobry człowiek. A choćbyś nie pytał,~Gdy nie masz 298 Sat1| Wszystko im łatwo idzie, a chociażby który~Odstrychnął się na 299 Sat1| Skąd idziesz?" - "Ledwo chodzę". - "Słabyś?" - "I jak jeszcze.~ 300 Sat1| stodół porozsyłał sługi,~Chodził rano i wieczór, gdzie orały 301 Sat1| mieszkać, ilekroć trafi się chorować.~Punkt drugi: chociaż zdrowa, 302 Lis | dwójnasób wapory.~Niechże sobie choruje. Nie twoje to wzory.~Jedziesz 303 Sat1| wielce zdatny i każdy go chowa;~Stąd grzeczne oświadczenia, 304 Sat2| się obrzask pokaże w źle chowanym winie,~Nie likwor temu winien, 305 Sat1| docieka,~Czego albo się chroni, albo na co czeka,~Wszystkie 306 Sat2| mądrości, a głupstwa się chronić".~- "Umieli zawżdy ludzie 307 Sat1| każe ci się wstydzić, żeś chrześcijaninem.~ ~ 308 Sat1| jest tronu godny,~Nie masz chrztu, co by zmazał twój grzech 309 Sat2| zapadłe oczy,~Wlecze się chuda mądrość, spasłe głupstwo 310 Sat1| złych i dobrych wspołem chwaląc dla zwyczaju,~Gdy cnotę 311 Sat2| tego godni,~Jurgieltowi chwalacze, autorowie głodni,~Ci, których 312 Sat1| też jak na smyczy~Szedł chwalca za chwalonym, zysk niosąc 313 Sat2| się spasł na nim.~Mędrcy! Chwalemy wierność, niewdzięczności 314 Sat2| co chwalono, co ganiono - chwalić,~Nowość tylko uwielbiać, 315 Sat1| między nami,~Ja się nie będę chwalił, ale przymiotami~Niezłymi 316 Lis | oszczędzajmy, więcej dzielnych chwalmy.~Chcieć i czynić — to cnoty 317 Sat2| każą palić,~Ganić to, co chwalono, co ganiono - chwalić,~Nowość 318 Sat1| odłogiem,~Pola były zarosły chwastem, łąki głogiem;~Ty przemysłem 319 Lis | wiatrami choć maszty się chwieją,~Styrnik dobry pracując 320 Sat1| i cedzi.~Pełne proszków chymicznych szafy i stoliki,~Wszędzie 321 Sat1| byleby zdradził, a ten zysk chytrości~Stawia mu z cudzych trosków 322 Sat1| A cnota, co się nigdy z chytrością nie łączy,~Choć jej często 323 Lis | widzi się odkryta.~Zdzierca, chytry, lubieżny, dumny, hipokryta,~ 324 Sat2| rzecz najwdzięczniejsza, ciągła a osobna,~Sprawi sytość, 325 Sat2| szkody,~A choćby innej w ciągłych podróżach nie było,~Gdy 326 Lis | architektury,~Botanika we środę, a ciągłymi sznury~Niechaj pierwej ksiądz 327 Sat1| Wszystkie się usta śmieją, ciągną wszystkie szyje.~Ten się 328 Sat1| widocznie nie zyskał, po cichu ukradnie.~Zasmakuje rzemiosło, 329 Sat2| satyr zaciągi,~Na widok dla ciekawych stawię dziwolągi".~- "Cóż 330 Lis | plótł bajki wymownie.~Dość ciemna zawżdy przeszłość, po cóż 331 Sat2| kryła~Bystrość nasza zakąty ciemne wyśledziła.~Darmo wyrok 332 Lis | przeszłość, po cóż ją kunszt ciemni?~Na co pisać, jeśli się 333 Lis | niewyszlakowanej okryta ciemności,~Cienie w ledwo dojźrzanej 334 Lis | niewyszlakowanej okryta ciemności,~Cienie w ledwo dojźrzanej stawia 335 Sat1| z garnuszka piwa z serem ciepło~Lub wczorajszą pieczonkę 336 Sat1| Kładzie żółć przy słodyczy, ciernie z kwiaty mieści,~Omamia 337 Sat2| ganię,~Talent granic nie cierpi, jego panowanie~Nie od kraju 338 Lis | źródłem niedoli,~Nie potrzeba cierpiącym tłomaczyć, co boli -~Z doświadczenia 339 Sat1| Starego dzieje Testamentu,~Nie cierpiano szpalerów jednego momentu.~ 340 Sat1| To..." - "Nie to. Bądź cierpliwym albo nic nie powiem".~- " 341 Sat1| sporzej.~Zniesiesz mężnie - cierpże z tym myślenia sposobem;~ 342 Sat2| W kraju się właściwego cieśni nie zawarli,~Lecz chcąc 343 Sat1| zbytkiem;~A niedługo się ciesząc niecnoty pożytkiem,~Nawet 344 Sat1| dzisiejszy?" - "Pogodny". - "Cieszę się" - "Ja wzajem".~Idzie 345 Sat1| dosyć, a że dobre było,~Cieszyliśmy się pięknie i nieźle się 346 Sat1| obelżywym jęczy,~Dźwiga ciężar w przeklęstwie na tego, 347 Sat1| poddanych majątku ostatki~Coraz cięższe wkładają jarzma i podatki.~ 348 Sat1| świtu. W południe się budzę,~Cięży głowa jak ołów, krztuszę 349 Sat1| żwawo,~Zaufani, że na was cios kary nie natrze,~Na bankowym 350 Sat2| sławny antenaty,~Stryjeczne i cioteczne licząc majestaty,~Tam, gdzie 351 Sat1| i w bicza,~A zacząwszy w ciskankę z chłopcy, po miesiącu~Kończyć 352 Sat1| wybornego podlejszy się ciśnie,~Łatwo już reszta idzie. 353 Sat1| zwątlony pracą,~Patrzy w ciżbę, gdzie natrzeć; jakoż się 354 Sat1| żaden nie przeczy~Wpośród ciżby wielbiącej, regestrzyk podaje~ 355 Lis | trwaniem wybujałe drzewo~Ćmi krzaki i zagłusza, co by 356 Sat1| Duchy przodków, nadgrody cnót co używacie,~Na wasze gniazdo 357 Sat1| A wam co mam powiedzieć, cnotliwa hołoto?~Dobrzy! Cierpieć 358 Sat1| Owszem, dobrze życzę,~Są cnotliwi, a chociaż niewiele ich 359 Sat1| co niegdyś słynął,~Rzym cnotliwy zwyciężał, Rzym występny 360 Lis | Do rozpaczy w tej mierze cnotliwych nie wiodę;~Miło służyć ojczyźnie, 361 Sat1| satyro rzetelna.~Gdzieżeś cnoto? gdzieś prawdo? gdzieście 362 Sat1| stracił jeszcze, zamiast coby zyskał.~Nie tak czynił pan 363 Sat1| pieszczą.~Umiesz słyszeć, coć miło, na przymówkę głuchy,~ 364 Sat1| skarbnica poloru,~Zgoła cokolwiek dobrze, to wszystko u dworu.~ 365 Sat1| złoto jak teraz mamiło.~Cożkolwiek bądź, powtarzam, com mówił, 366 Sat1| srogim losem, a boginie cudne,~Raz uprzejme, drugi raz 367 Sat1| jej to jest rzemiosło:~Cudotworna, na krzesła przerabia warsztaty".~- " 368 Lis | po rodzie szło wszystko cudownie,~Bajarz, choć sam nie wierzył, 369 Sat2| kruczgankach na miejscach cudownych,~Nabawiały patrzących strachów 370 Sat1| malarz, tapiser, których cudze kraje~Na to do nas zesłały, 371 Lis | namienił o twoich spraw cudzie:~Umiałeś rodzajowi ludzkiemu 372 Sat1| ludzi zgodnych,~Kucharzy cudzoziemców, pasztetników modnych,~Trzeba 373 Sat1| Zawżdy to lepiej było. kiedy cudzy rządził.~Czyń, co możesz 374 Sat1| pasztetników modnych,~Trzeba i cukiernika. Serwis zwierściadlany~Masz 375 Sat1| tak bywa,~Pierwsze czasy cukrowe". - "Toś pewnie w goryczy?"~- " 376 Sat1| gomółki,~Tatarskie ziele w cukrze, imbier chiński w miodzie,~ 377 Lis | Leszkiem prędkonogim po ćwieczkach nie biegać.~Nasze ojcy podściwe 378 Lis | polszczyznę dziurawiąc łaciną jak ćwieki,~"Bóg zapłać" i "bogdaj 379 Sat1| dostał pół uśmiechu, Jędrzej ćwierć wspojźrzenia.~Szczęśliwy, 380 Sat2| cnotą walkę wszczyna;~Z Cyceronem w senacie siedział Katylina.~ 381 Sat1| Pełne wdzięków Seneki, Cycerony modne,~Solony manijerne, 382 Sat2| Przemieniły się w sofy cyników rogoże,~Pełno Dyjogenesów 383 Sat1| niemczyzna. Niech będą z cyprysów gaiki,~Mruczące po kamyczkach 384 Sat1| sobie rozmyślam pomiędzy cyprysy~Nad nieszczęściem Pameli 385 Sat2| rodziców marnotrawne dzieci.~Cytując bez rozsądku maksymy i strofy,~ 386 Lis | zapłać" i "bogdaj zdrów" cytuje z Seneki.~Dopieroż pan w 387 Sat1| niechcenia, gdy sztucznie się czaił,~Tak kunszt zdradnych podstępów 388 Lis | nie zapłacił,~Chłop stęka, czapki pozbył i bydlę utracił,~ 389 Sat2| zabobonach, upiorach i czarach~Trwożyły nasze ojce. Ująwszy 390 Sat2| niemiecku,~Krzewiły się kołtuny czarami nadane,~Gadały po francusku 391 Lis | poza ocean. Morze Białe, Czarne,~A puszczając się żwawo 392 Sat2| mundurem.~Sławny wiekom Czarniecki w baranim kożuchu~Gromił 393 Sat2| prejudykaty,~Na biało sto, na czarno gotów tylo dwoje".~- "Schowajże 394 Sat2| trybunał ozdobić,~Mógł to i Czartoryski. lecz sądząc zarobić.~Więcej 395 Lis | bydlęty.~W każdym miejscu i czasie człowiek jest człowiekiem,~ 396 Sat1| podściwość? Ten przymiot służył czasom dawnym:~A kto wie, czy i 397 Sat1| towarzyszmi, podchlebia i rai,~Czatuje, jakby ze wsi domatora dostać,~ 398 Sat1| Boginie są, mój Janie, czcij je, lecz z daleka.~Nie, 399 Sat1| najmilsze przytulenie miały.~Czciły was dobre nasze ojcy i pradziady,~ 400 Sat1| przodków prostoty,~Za blask czczego pozoru zamienili cnoty.~ 401 Lis | nieśmiertelna.~Ale to wszystko czczością, gdy serce nie czuje.~Człek 402 Sat1| A zbytek, co się tylko czczym pozorem chlubił,~Okrasił 403 Sat1| Nieboszczyka pradziada z lamusu czeczugę,~Ów wlecze złoty dywan, 404 Sat1| powiedział, odwołam.~Do czegoś w polerownym tym wieku przywykła,~ 405 Sat1| się ukłonił.~Musiał czcić; czegóż złoto nie potrafi dzielne?~ 406 Sat1| Fortuny zdarzenia~Tyle zyskał czekając przez niejeden tydzień,~ 407 Sat1| sporzej.~Paweł skąpy na czeladź, na zbytki utratny.~Za to. 408 Lis | portrety:~Jedni aż nadto czernią, drudzy nadto bielą,~A ja 409 Lis | podchlebstwem trzymać a potwarzą,~Czerpać rzeczy istotę w ich właściwym 410 Sat2| pielgrzymstwo udali.~Tam czerpając u źródła, w wiadomość bogaci,~ 411 Sat2| hałunem, salitrą i siarką.~Czerstwa starość poważne ich zmarszczki 412 Sat1| odnoszą pożytki:~Zdrowie czerstwe, myśl u nich wesoła i wolna,~ 413 Sat1| zechcą, żołądź uczynią z czerwieni,~Co pamfila skinalą, a gdy 414 Sat1| tyrany nowe,~Króle winne, czerwienne, żołędne, dzwonkowe,~Bez 415 Sat1| Rachujem na talary, na czerwone złote;~Nie masz ich też, 416 Sat1| miedź wstrzymać należy:~Czerwony złoty siedzi, ale szeląg 417 Sat2| Ci więc, co się uwodzą częścią sławy płochą,~Przeświadczenia 418 Lis | zagrzany upałem,~Całość w częściach szacownym gdy znaczy podziałem,~ 419 Sat2| Jeśli onej miarka~I z częściami hałunu, a najbardziej z 420 Sat1| kto w dom przychodzi?~Jak częstować, a nie pić? I to się nie 421 Sat1| postać,~Zaczyna rządy w domu. Częstuje i sprasza,~Dobry gust gospodarza 422 Sat2| okryślić.~Ten jest odgłos zbyt częsty, ale czyli bacznych,~Czy 423 Sat2| francusku baby opętane,~A czkając po kruczgankach na miejscach 424 Sat2| Nie na tym się zasadza człecza doskonałość,~Towarzystwo 425 Sat2| głupi.~Ciężka, mówią, rzecz człeku na sławę zarobić,~A ja mówię, 426 Lis | Cóż nad wolność przykrości człowieczeństwa słodzi?~Przecież i ta, gdy 427 Sat1| nieczuli,~Z wnętrzności się człowieczych ku sługom wyzuli.~Ten, co 428 Sat2| taki, który bez serca, bez czoła,~Sam siebie czyniąc celem 429 Sat1| wstydzie! Osiadłeś na tych czołach przecie.~Cóż czynić? Nieznajomych 430 Sat1| Krzyw się, mrugaj, bij czołem, klęcz, szeptaj i dmuchaj,~ 431 Sat2| szkarady,~Mógłbyś, bo masz czołgaczów, coś wysłał na zwiady,~Mógłbyś, 432 Sat1| język trzymaj od najęcia,~Czołgaj się, a gdy podłość rozpostrzesz 433 Sat1| że przed tobą będą się czołgali.~Zyskasz korzyść niecnotą, 434 Sat1| widział tak jadać!~Mała izba, czterdziestu nie może tu siadać".~Aż 435 Sat1| jejmość zapalczywa~Z swoimi czterma wsiami odzywa się dwornie.~" 436 Sat2| ma cechę i miarę,~Insze czucia, rozmysły, sposoby, narzędzia,~ 437 Lis | jadowite oczy.~Czuje, ale to czucie krótkie, bo gwałtowne,~Przystępy 438 Sat1| uszczęśliwiaj -~Choć wiedzą, chociaż czują, żeś jest tronu godny,~Nie 439 Lis | prawi z gruntu swego męże,~Czując się jeszcze bracią, roztropnym 440 Lis | moje, swobodny - to nasze.~Czujcie, ziomki, szacowne przywileje 441 Lis | cnoty prawidło istotne.~Czujem wszyscy wśród siebie wruszenia 442 Sat2| przymiot czułości, jeśli nie czujemy?~Na co światło rozumu, jeśli 443 Sat2| Jeśli pilność o zdrowie czuła a ostrożna~Nie zapędzi tam, 444 Sat2| dajemy;~Na cóż przymiot czułości, jeśli nie czujemy?~Na co 445 Sat1| siebie, rozpostarłszy sieci,~Czuwa wśród pasm zawiłych, rychło 446 Sat1| kształtną biorąc postać,~Będą czuwać, jakby cię w sidła swoje 447 Sat2| żarłoczny, lis zdradny ustawne czuwanie~Jeżeli czynią, muszą - tym 448 Sat1| przeciwnicy legli,~Trzeciej, czwartej i piątej aniśmy postrzegli.~ 449 Sat1| swój ekwipaż własny.~Punkt czwarty: dom się najmie wygodny, 450 Sat1| ośmielił;~Kto wie, milcząc czyby się z nimi nie podzielił.~ 451 Sat1| swego jeszcze nie pojmujesz?~Czyliż się już sprzykrzyły małżeńskie 452 Lis | Przepisałeś mnie wiernie, czymże ci zapłacę?~Wdzięczność 453 Lis | ubogacić,~Wywnętrzać się czyniący powinność o szkodzie,~Być 454 Sat1| Dobroć serca w was mieszka, czynicie szczęśliwych,~Na cóż ranę 455 Lis | niemarnie,~Znośne Regulusowi czyniła męczarnie,~Ta krzepiąc swym 456 Sat2| innych mało ceni -~Nie tak czynili, czynią prawdziwie uczeni.~ 457 Sat1| winszują; ja milczę". - "Źle czynisz.~Alboż wszystkich zarówno 458 Sat1| podstęp nowy;~Zdrajca czynmi. gestami, milczeniem i słowy.~ 459 Lis | dzielna,~I pamięć wielkich czynów w sławie nieśmiertelna.~ 460 Lis | czuły zapęd, ta myśl prawą czyści,~Ta ująwszy zapałem wznieconym 461 Sat1| zwłaszcza kiedy wino wytrawione, czyste,~Przestajem na takowe prawdy 462 Lis | nadto bystry, lecz trwały i czysty.~Widok rzeczy, mój Pawle, 463 Sat1| Wizimierz - nie umiał pisać ani czytać.~Waszej królewskiej mości 464 Lis | Iż się z pism i pisarza czytający śmieje,~A ów biedny tymczasem 465 Sat2| płodne,~Stąd zbiory anekdotów czytania niegodne,~Stąd, pod nazwiskiem 466 Sat2| wieku pędzą,~I pisarz, i czytelnik za naukę płacą.~Dobrze im 467 Sat1| krzaczek idzie, choćby w dąb urosło.~Wolno igrać fortunie, 468 Sat2| Jeśli on się pod własnym dachem, nie chciał gnieździć,~Darmo 469 Sat2| pod postacią, którą jej dajemy;~Na cóż przymiot czułości, 470 Lis | Czemuż od powszechnego dalecy zwyczaju,~Dobrych ojców 471 Sat2| ta biegłość?" - "Od gminu daleki,~Nie będzie z nami gadał". - " 472 Sat2| łaski druk głupstwa wyciska,~Dałeś łatwość naukom, dowcipowi 473 Sat1| po plagach się schował,~Dali drugie w dwójnasób, za co 474 Sat1| A nie na resorach ?"~Daliż ja po resory. Szczęściem 475 Sat2| Mało klatka za to!"~- "Ci dalsi słuszną teraz cieszą się 476 Sat1| biorąc od stolice~Grozi dalszą zarazą. Pełno ksiąg bezbożnych,~ 477 Sat1| dowcipnym wygodnej nauki,~Na dalsze się natęża i sidła, i sztuki.~ 478 Sat1| francuska lokaje,~A choć do dalszych zbytków sposobu nie staje,~ 479 Sat2| użyciu,~Znikną wdzięki, a w dalszym natenczas pożyciu,~Jeśli 480 Sat2| instynkt, nam, ludziom, rozum dały nieba,~Przecież patrząc, 481 Sat1| w komin wyprawił.~Marcin damie łeb urwał za dwa łaszty 482 Sat1| nim przyszło do szlubu i dania mi ręki,~Szliśmy drogą romansów, 483 Lis | krzywdzą synów mniejszym darem szczodre nieba,~Taż sama, 484 Sat1| u dworu.~Źlem się udał, daremniem staranie postradał,~A któż 485 Lis | piasek dla trawy pozawozić darnie,~Z pasieki dla wygody zrobić 486 Sat2| istność, dał istnościom dary,~Darom dzielność, dzielnościom 487 Sat1| Bonę,~Marek ojcu świętemu darował Lizbonę,~Nie masz Turków, 488 Lis | garstką mężnych przemógł Daryjusza,~Lecz gdy, młody, wstrzymał 489 Lis | czasem i ta, gdy się zacznie dąsać,~Czyni mędrca dziwakiem. 490 Sat1| podchlebstw, matactwa i datków.~Otóż dwór, Joachimie, z 491 Sat1| grosze.~Nie znał się na nich, dawał, upuszczał po trosze.~Zrobiły 492 Sat1| brać szalunku starostw, gdy dawano?~Po tym ci tylko w Polszcze 493 Sat2| nasz w wielu odkryciach dawniejsze przechodzi.~Dzień dniu prawdę 494 Sat1| lecz przez rozum bystry~Dawno tak osądziły przezorne ministry.~ 495 Sat1| Ten przymiot służył czasom dawnym:~A kto wie, czy i służył? 496 Sat1| coś majętność kupił~Nie dawszy i szeląga? Czyś okradł, 497 Sat1| Gdy już okręt ku mecie dążył w bystrym biegu,~Gdy już 498 Sat1| nieludzki - to satyra karze.~Nie dba ona, kto w jakiej zostaje 499 Sat1| A tymczasem w szkatule dębowej okuty~Nowy więzień pospiesza 500 Lis | upadły.~Padły stuletnie dęby, a trzcinom nauka.~Kto prawy