| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Ignacy Krasicki Satyry IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Part
3509 Sat2| wolne w pęta,~Dla niego silą zdatność jarzmowe zwierzęta,~ 3510 Lis | zbyt krnąbrny, zaufany w sile,~Coraz nasz naród słabiał, 3511 Sat1| Kato, z podściwych jedyny,~Silił się przeciw zdrajcom sam 3512 Sat2| choć widzi wyższość nad jej silność,~Nieobjęty żądaniem, tłumiący 3513 Sat1| szóstek robi siódemki, a z siódemek szóstki.~Żyje więc jeszcze 3514 Sat1| worku pustki,~Z szóstek robi siódemki, a z siódemek szóstki.~Żyje 3515 Sat1| postrzegli.~Poszła szósta i siódma, za nimi dziesiąta.~Naówczas, 3516 Sat1| rozum mieszka, a gdzie broda siwa,~Tam wszelka doskonałość 3517 Sat1| zakał to nie lada.~Wszak siwizna zwyczajnie talenta posiada,~ 3518 Sat1| Tyrsysa dawnego porzuci.~Skacz ze skały, w miłosnych pętach 3519 Lis | Przy karecie ci jadą, ci skaczą, ci idą:~Kozak z spisą, 3520 Sat2| uroki stare baby dziecku,~Skakał na pustej baszcie diaboł 3521 Sat2| na świecie:~On wszystko skalkulował - gospodarz nie lada -~Nowe 3522 Sat1| dawnego porzuci.~Skacz ze skały, w miłosnych pętach niewolniku,~ 3523 Sat1| każdy przychodzi,~Stratni, skąpcy, filuci, i starzy, i młodzi.~ 3524 Lis | darach natura umie też i skąpić.~Mniej dając, niż pragniemy, 3525 Sat1| okrutna tym sporzej.~Paweł skąpy na czeladź, na zbytki utratny.~ 3526 Sat1| pięknie z nim było. Źle z skąpymi wszędzie,~Przecież i tych 3527 Sat1| dotkliwszym, odjąwszy wolność, skarał stanem,~Gdy kazał temu służyć, 3528 Sat1| wlecze złoty dywan, co w skarbcu spoczywał,~Dywan, co stół 3529 Sat1| już zawiasy pękły;~Skradł skarbiec, zniknął z oczu, a odmienny 3530 Sat2| twojego pociechę,~Lecz z tych skarbnic mądrości nieprzerachowanych~ 3531 Sat2| prości, jacy dawniej byli,~Co skarbnice nauki wszystkim otworzyli.~ 3532 Sat2| płód jego bluźnierstwo i skarga,~Odgłos ślepoty, głupstwa, 3533 Sat1| się uśmiechał,~Czym się skarżył, czy milczał, czy mówił, 3534 Sat1| Jesteśmy, ale z gruntu skażeni, wyrodni,~Jesteśmy, ależ 3535 Lis | robocie,~Sili się dzieło skazić, upośledzić sprawcę.~Rządcy, 3536 Sat1| Próżne. Pawle, ofiary, gdzie skażone serce.~Krzyw się, mrugaj, 3537 Sat1| Taka to nasza młodzież! Po skażonej wiośnie~Jaki plon. jaki 3538 Sat1| z czerwieni,~Co pamfila skinalą, a gdy karta zmyka,~Z króla 3539 Sat2| szacunek oznaczył,~Lekkim głowy skinieniem obdarzyć mnie raczył -~Tak 3540 Lis | dobrze ułożon, iż za pilnym składem~Wiemy, kto naszym przodkiem, 3541 Sat2| nadbrzezia Pilicy~Jeszcze małe do składu jego szubienicy;~Przecież 3542 Sat1| małych się rzeczy wielkie sklecają i wznoszą;~Z szelągów się, 3543 Sat1| ubodzy panoszą.~Nim się skleci z odrobin małych pieniądz 3544 Sat2| rzeczpospolitą mądry Plato sklecił~I tak dowodnie onej użytek 3545 Sat2| dotąd na jawie jeszcze nie skleciła.~Woda, według Talesa, wszystko 3546 Lis | wśród poziomej rzeszy,~Widzi skłonione karki, co je jarzmo tłoczy,~ 3547 Lis | człowiekiem,~Te same w nas skłonności, co były przed wiekiem.~ 3548 Sat1| zbytków bieży.~Co zysk podły skojarzył, to płochość rozprzęże;~ 3549 Sat1| przypadli;~Nie wiem, jak tam skończyli zwadę naszą wielką,~Ale 3550 Sat1| nauki, a rozpusty chciwa,~Skora do rozwiązłości, do cnoty 3551 Sat2| na siebie, postrzeże lwią skórę.~Jakoż chcieć być uczonym, 3552 Sat1| Broń Boże!~Źlem tuszył, skorom moją pierwszy raz obaczył,~ 3553 Sat1| marszałkiem sążniste pajuki~Niosą skórom pamiętne boćkowskie kańczuki.~ 3554 Sat1| Juwenalis, na przymówki skory,~Co stąd Persyjuszowi, że 3555 Sat2| doda,~Lada osieł w lwiej skórze przestrasza bydlęta.~Konstantyn 3556 Sat1| wytartej, rano na śniadanie~Skosztowawszy z garnuszka piwa z serem 3557 Sat1| się po twarzy.~W oczach skra zajadłości błyszczy się 3558 Sat2| czasem zdaje się, iż dawnych skradamy,~Gdy im czyniem ten honor, 3559 Sat1| kłódki, już zawiasy pękły;~Skradł skarbiec, zniknął z oczu, 3560 Sat1| ci żebrać u tych, co je skradli;~Oszukani klną na dal. a 3561 Sat2| Milczeniem ją przytłumisz, więc skromna i cicha,~Nieznajoma u dworów, 3562 Sat1| objawić?~Milczą. Szacowna skromność zdobi wielkie dusze.~Niechże 3563 Sat2| Serc niewinnych okraso, skromności i wstydzie,~Nie daj się 3564 Sat1| może drugi,~Że gardzisz skrupułami, winszuję i tego:~Znak to 3565 Sat1| filuta stronił,~Westchnął skrycie natenczas, gdy mu się ukłonił.~ 3566 Sat1| wabią,~Choć sztuką zdradę skryją, pęta ujedwabią,~Przecież 3567 Sat2| odmiana tak płocha?"~- "Skryjmy się. Patrzcież teraz, jakie 3568 Lis | przebierze,~A ścigając zbyt mocno skryte działań tropy,~Gdy obmierza 3569 Sat2| wybada?"~- "Nicht". - "Pewnie skryty?" - "Jawny". - "Jakże to?" - " 3570 Sat1| wczorajszą pieczonkę przypaloną, skrzepłą,~Na saneczkach łubianych 3571 Lis | talenta,~Nagli już bliskie skrzepłej starości mementa.~Wznoszę 3572 Sat1| rozposażyć zbiory przodków skrzętne,~A ślady wspaniałości stawiając 3573 Sat2| Wpośród waszych zabiegów i skrzętnej mozoły,~Któraż, chociaż 3574 Sat2| słabi,~Praca siły wywnętrza, skrzętność zbyt zaprząta,~Wszędzie 3575 Sat1| zacząć w pliszki,~Trzeba skrzętnym staraniem, gdy pora użycza,~ 3576 Sat2| pod same nieba rozpostarte skrzydła,~Z góry patrząc widziemy 3577 Sat1| faworyta.~Kładą skrzynki, skrzyneczki, woreczki i paczki,~Te od 3578 Sat1| perskie girydony, ów japońskie skrzynie,~Pełno muszlów zamorskich, 3579 Sat1| niej suczka faworyta.~Kładą skrzynki, skrzyneczki, woreczki i 3580 Sat1| z daleka.~Wkrótce bowiem skutecznej łaskę uprzejmości~Zyskał: 3581 Sat2| Lepsza ona od siarki i skuteczniej zdrowi,~Niż co kryślą lekarze 3582 Sat1| Których nie los zbogacił, ale skutek pracy.~Ten, co jechał do 3583 Sat2| Sprawi sytość, a tej jest skutkiem unudzenie.~Zarzut nowy - 3584 Sat1| architekt, co planty bez skutku wymyśla,~Pan doktor, co 3585 Sat2| kroci życie, mądrość zmysły słabi,~Praca siły wywnętrza, skrzętność 3586 Lis | polsku, ani wie, co kasza,~Słabią nerwy sarmackie jednostajne 3587 Lis | w sile,~Coraz nasz naród słabiał, wzmogły się sąsiady.~Przyszedł 3588 Sat1| Ta pora, w której żądze słabieć zaczynają.~Strawiłeś lata 3589 Sat2| mogę,~Co po wszystkim, gdy słabość wznieca śmierci trwogę.~ 3590 Lis | blisko,~Zaciągnąłeś takowej słabości nazwisko,~Co do Spa zaprowadza. 3591 Lis | dzieła, czy z ochoty,~Nad słabością się godnych nagany użalmy,~ 3592 Sat2| możniejszych przystać,~Strzec się słabych, śmiać z cnoty, a z głupstwa 3593 Sat1| idziesz?" - "Ledwo chodzę". - "Słabyś?" - "I jak jeszcze.~Wszak 3594 Lis | Tłum idzie za kształtem,~Sławi wielkość nabytą niecnotą 3595 Lis | zamknął w beczce.~W tej więc sławnej a często powtarzanej sprzeczce~ 3596 Lis | Widzi podłe dworzyszcza po sławnym Wersalu,~Widzi folwark po 3597 Sat2| czasy dawne,~Czynić łotry sławnymi, podlić męże sławne,~Rozsądnych 3598 Lis | Zapala, złość gasi pochodnie.~Ślepi w żądzy, w działaniu, nie 3599 Lis | uprzedzenie,~Zazdrość, zemsta, ślepota nadchodzą w przydatek,~A 3600 Sat2| bluźnierstwo i skarga,~Odgłos ślepoty, głupstwa, dumy, niewdzięczności,~ 3601 Sat2| rodzaj muszlów albo wśród ślimaki.~Słuchaj tylko cierpliwie: 3602 Lis | jakeśmy przedtem nie słuchali.~Słodka zawżdy rzecz cudza, co nasze — 3603 Lis | potrawa.~Dym nawet, mówią, słodki, gdy własnego kraju.~Czemuż 3604 Sat1| pismach uszczypliwych?~Dusze słodkie, dość kary. Śmiech krótki, 3605 Lis | książę!~Przyjaźń, co mnie słodkimi węzły z tobą wiąże,~Każe 3606 Sat2| sąsiedzka, prawa, doświadczona,~Słodycz losu poddanych, któryśmy 3607 Lis | pochodzące z cnoty~Zgasi stałą słodyczą nietrwałe pieszczoty.~Przyjdzie 3608 Lis | wśród płatnych okrzyków~Słodzą jarzmo poddaństwa, rozpacz 3609 Lis | przykrości człowieczeństwa słodzi?~Przecież i ta, gdy zbytnia, 3610 Lis | żółć czuć, zmniejszać, słodzić -~Co wspiera, co stan taki 3611 Sat1| gabinet od stroju.~Poszły słojki z apteczki, poszły konfitury,~ 3612 Sat1| pozoru zamienili cnoty.~Słów aż nadto, a same matactwa 3613 Sat1| klateczki na ptaszki,~A tu słowik miłośnie szczebiocze do 3614 Sat1| kiwnął,~Rozbił! - Powtórzył słuchacz i żałośnie ziewnął.~Wrzask. - 3615 Sat1| Łukasz nieszczęsnych awantur słuchacza.~Za nic Rzymu i Aten sławne 3616 Sat2| uszom spoczynek, wielbią się słuchacze -~Oddawaj hołd milczeniu. 3617 Sat1| nadto. Paweł trzech mszów słuchał,~Zmówił cztery różańce, 3618 Sat1| albo nic nie powiem".~- "Słucham, już będę milczał, niech 3619 Lis | nasz zysk niedbali,~Nie słuchamy, jakeśmy przedtem nie słuchali.~ 3620 Sat1| kraść nie umie.~Ale to nie o sługach. Zwyczajne u dworu~Są stopnie: 3621 Sat1| Poznać z miny zuchwałej sługę faworyta.~Choć nierówne 3622 Sat1| wnętrzności się człowieczych ku sługom wyzuli.~Ten, co gdy był 3623 Sat2| klatka za to!"~- "Ci dalsi słuszną teraz cieszą się zapłatą!"~- " 3624 Sat1| szanować cię nie chce.~I ma słuszne przyczyny. Wszak w Lacedemonie~ 3625 Sat1| Dla panien pokojowych, dla służebnic płatnych.~A ogród?" "Są 3626 Sat1| jękiem nędznych, płaczem służnej rzeszy,~Rzuca groźnym wspojźrzeniem 3627 Sat2| Gdzie? - Jechać do wody.~Służyła ona przedtem tylko dla ochłody,~ 3628 Lis | bez zysku i nieszczęściem słynąć,~Ale czuć się niewinnym, 3629 Sat1| podchlebia. Ten, co niegdyś słynął,~Rzym cnotliwy zwyciężał, 3630 Sat2| niezdrów, że po śmierci słynę,~Co mi po dobrym mieniu, 3631 Sat2| brzęki łudzące i znikłe,~Słyszą pochwałę zbrodni, jakby 3632 Sat1| w zaklęciu wskróś serca słyszących przenika,~Czyni, że grać 3633 Sat1| wszystkich, jak o tobie słyszę,~I ja się z ciebie gorszę, 3634 Sat1| uszy twoje pieszczą.~Umiesz słyszeć, coć miło, na przymówkę 3635 Sat1| proszę, jak to było?~Po smacznym, mówią, kąsku i wodę pić 3636 Sat1| postać ozdobna,~Którego oko śmiałe, a czoło jak z miedzi,~W 3637 Sat2| się kto z nas wyda, że się śmiałka boi,~Zaraz męstwo przypadnie 3638 Lis | talent skromny wzdycha,~A gdy śmiałym natręctwem fortuny nie kupi,~ 3639 Sat1| liczne,~Zewsząd.... Po cóż te śmiechy? Niech Zoil uwłacza,~Niechaj 3640 Sat2| gdzie inni płaczą, my się śmiejem,~Więc gdzie się drudzy śmieją, 3641 Sat1| głowę Meduzy, albo ogon smoczy.~Już ten wygrał. Winszuję, 3642 Lis | poprzednicy:~Grecy szli z zębów smoczych. Rzymianie z wilczycy,~A 3643 Lis | Aleksandrem,~Wawelskiego się smoka paszczęki wystrzegać~I z 3644 Sat2| Ścinaj karły, olbrzymy, smoki, czarownice,~Niech zna każdy, 3645 Lis | NARUSZEWICZA KOADIUTORA SMOLEŃSKIEGO~ ~Dzieje ludzkie złe, dobre, 3646 Sat1| tymczasem, gdy ją statek smuci,~Dla nowego Tyrsysa dawnego 3647 Lis | ucieszyć — frasuje, chcąc smucić — rozśmiesza.~Dawne przysłowie: 3648 Sat1| Przystępujcież filuty, nie będę was smucił.~Ciesz się, Pietrze, zamożny, 3649 Lis | Zewsząd bojaźń, zgryzoty, smutki towarzyszą.~Tych zazdrość 3650 Sat1| szczęśliwie, jejmość siedzi smutna,~Ja milczę, sroka tylko 3651 Sat1| faryzeusze i wyschli, i smutni,~A w łakomstwie niesyci, 3652 Lis | miewali.~Więc czego owi dawni smutnie doznawali,~Teraźniejsi doznają. 3653 Sat1| szkody~Truje resztę dni smutnych, co je wlecze z pracą:~Taka 3654 Lis | sędziowie, starsi, prawodawce~Smutnym swoim wspierają tę prawdę 3655 Sat2| na drugich, widzę drogi snadne,~Chciałbym i ja też uróść; 3656 Sat1| pierwszy stawić nie jest snadno.~Zewsząd cię zbójcy, zdrajcy, 3657 Sat1| bekieszce wytartej, rano na śniadanie~Skosztowawszy z garnuszka 3658 Sat2| jednak trafia". - "Bywać i śnieg w maju.~Rzecz bolesna korzyści 3659 Lis | wśród laurów, ale pośród snopków~Ogłoście Kazimierza, głoście 3660 Sat2| przeprawie.~Głód znosie, snu nie użyć, spoczywać na ławie,~ 3661 Lis | Złe się myśli o głodzie i snują, i marzą,~Koncepta się nie 3662 Sat1| obrzydła,~Jak pająk, co snuł z siebie, rozpostarłszy 3663 Sat2| lecz to nasze spanie~Roi sny, których różność, wdzięki 3664 Sat1| wielbiącej, regestrzyk podaje~Snycerz, malarz, tapiser, których 3665 Sat1| Wiszniowiecki.~Do Jana, że Sobieski, naród nie przywyka,~Król 3666 Sat2| hoże,~Przemieniły się w sofy cyników rogoże,~Pełno Dyjogenesów 3667 Sat2| Wyżej jeszcze nad niego buja sokół lotny,~Ani się zwraca z 3668 Lis | życia że oko postradał.~Sokrates, co występki Ateńczyków 3669 Sat2| przykro, i nudno.~O święty Sokratesie! tak cię Erazm mienił.~Nie 3670 Sat1| wszystko u dworu.~Więc grzeczne Sokratesy, Platony dorodne,~Pełne 3671 Sat1| Seneki, Cycerony modne,~Solony manijerne, Epiktety sprawne,~ 3672 Sat2| szubienica, jak spojrzę na sosnę,~Więc Piotr rośnie, Jan 3673 Sat2| sprowadza,~Iż owe sławne sosny z nadbrzezia Pilicy~Jeszcze 3674 Lis | słabości nazwisko,~Co do Spa zaprowadza. Kazały doktory:~ 3675 Sat1| małżonce wziął majętność spadkiem?"~- ,.I to nie". - "To zapewne, 3676 Lis | się wyda, z czasem maszka spadnie.~O wieki! nie wśród laurów, 3677 Sat1| Ja muszę mieć osobne od spania, od strojów,~Od książek, 3678 Sat2| ale śpiem, lecz to nasze spanie~Roi sny, których różność, 3679 Sat1| ogrzali, gdzie się drugi sparzył.~Fortuna, której koło ustawnie 3680 Sat2| Wywnętrza go i pasie, żeby się spasł na nim.~Mędrcy! Chwalemy 3681 Lis | Co to jest polski rezon. Spazmów i waporów~Nie uleczyły wody. 3682 Lis | aplauz przedawczy wymodlą,~Spełznie nikczemność podła, jak mgła, 3683 Sat2| zadrzymanie,~My nie drzymiem, ale śpiem, lecz to nasze spanie~Roi 3684 Lis | Podstoli.~Zgoła czy kto pracuje spieszno, czy powoli,~Czy łaje, czy 3685 Lis | czerstwość sprowadził z zagranic,~Spieszy pędem niezwykłym do wód 3686 Sat1| jednej klatce kanarek, co śpiewa kuranty,~W drugiej sroka, 3687 Lis | rżnął w marmurze te, co śpiewał, bogi,~Gdyby był kunsztem 3688 Lis | skaczą, ci idą:~Kozak z spisą, z kołczanem Murzyn. Tatar 3689 Sat1| Skąd powstał na Michała ów spisek zdradziecki?~Stąd tylko, 3690 Sat1| twych rozkosznych nocach,~Ty śpisz, a szczęście czuje. Brzęczą 3691 Sat1| miedzi,~W twoich progach Los spoczął i Fortuna siedzi,~Płyną 3692 Sat2| Głód znosie, snu nie użyć, spoczywać na ławie,~Albo się dusić 3693 Sat1| złoty dywan, co w skarbcu spoczywał,~Dywan, co stół naddziada-ministra 3694 Sat2| luby,~A cośmy się od niego spodziewali zguby,~Bądźmy teraz bezpieczni, 3695 Sat2| Straszy mnie szubienica, jak spojrzę na sosnę,~Więc Piotr rośnie, 3696 Sat1| Wjeżdżamy już we wrota, spojźrzała z karety:~"A pfe, mospanie, 3697 Sat2| Jużci ten siedzi, widzę, spokojnie, przykładnie,~Cóż to jest 3698 Sat1| gospodarza wielbi i ogłasza.~W spółce jest do wszystkiego, choć 3699 Sat1| źródle, a w skutkach zbyt spora~Przeistoczyła dawny grunt 3700 Sat1| woreczek coraz dął się spory,~Aż na koniec z woreczka 3701 Sat2| według Talesa, wszystko sporządziła.~Wzmogli się niewiadomi 3702 Sat2| rozmyślnie samo się niewoli,~A sposobiąc swe barki ku jarzmu po woli,~ 3703 Sat1| będziesz uwieńczał, do prawdy sposobił,~Że na to wreszcie wyjdzie: 3704 Sat1| kunsztownie pożyczył.~Zgoła tyle sposobów grzecznych będziesz liczył,~ 3705 Sat2| Insze czucia, rozmysły, sposoby, narzędzia,~W swojej sprawie 3706 Sat1| wojsko spore.~Skąd zacząć? Spośród tłumu na hazard wybiorę.~ 3707 Lis | czy małą:~I nas to mogło spotkać, co innych spotkało.~ ~ 3708 Lis | mogło spotkać, co innych spotkało.~ ~ 3709 Lis | on nad zbytnim pismem nie spracował,~Dłużnik kartę podpisał, 3710 Sat1| rządy w domu. Częstuje i sprasza,~Dobry gust gospodarza wielbi 3711 Lis | machiny~Wielkich skutków sprawcami są małe sprężyny,~Tak i 3712 Lis | dzieło skazić, upośledzić sprawcę.~Rządcy, wodze, sędziowie, 3713 Sat2| ażeby odszczekać.~Milczenie, sprawco myśli, w twoim łonie żywa,~ 3714 Sat2| sędzia tegoroczny.~Pan ma sprawę". - "Rozumiem. A w tym gabinecie~ 3715 Sat2| najwdzięczniejsza, ciągła a osobna,~Sprawi sytość, a tej jest skutkiem 3716 Sat2| szczęśliwości~Rozum tylko i cnota są sprawicielami;~Z tymi, choćby wśród stepów, 3717 Sat2| Jeśli więc ten mu zaszczyt sprawiedliwie służy,~Jak zwać tych, co 3718 Sat1| ukarał surowo,~A bardziej sprawiedliwość, której wiek zepsuty~Nie 3719 Sat1| wygrał, osądził,~Że pretor sprawiedliwy. A poeta za co~Głos podniósł? 3720 Sat2| dobrodziej~Pokorny. Któż to sprawił ten cud zbyt widoczny?"~- " 3721 Sat2| twoim zapędzie niemarnym,~Sprawiłeś (a kunszt lepszy jeszcze 3722 Sat2| losu poddanych, któryśmy sprawili,~I myśl lat przeszłych, 3723 Sat1| Solony manijerne, Epiktety sprawne,~Tacyty żartobliwe, Katony 3724 Sat1| urosłeś, nie złodziej, lecz sprawny,~Nie szalbierzu, lecz dzielny 3725 Lis | czytają osnowę,~Niech wiedzą, sprawy nasze poznawszy dokładnie,~ 3726 Lis | skutków sprawcami są małe sprężyny,~Tak i napój ojczysty, zbyt 3727 Sat2| świerki, wrzask dziecek, w spróchniałej komorze~Robactwu się opędzać - 3728 Sat1| człek prawy, jako rzeczą sprośną.~Z niego zwady, obmowy nieprzystojne 3729 Sat2| cnotliwej dziczy,~Przywykł sprośnym wyrazom słuch czujny, dziewiczy.~ 3730 Sat2| tyle za sobą hańb, sromot sprowadza,~Iż owe sławne sosny z nadbrzezia 3731 Lis | A zbawiennej kiedy się sprzeciwia robocie,~Sili się dzieło 3732 Lis | sławnej a często powtarzanej sprzeczce~Mówmy z sobą po prostu jak 3733 Sat1| mi waćpan, że się stawię sprzecznie.~Jam niegodna tych parad, 3734 Sat1| świat pospolity zdaniu temu sprzeczny.~Kto z nich lepiej osądził? 3735 Sat1| pojmujesz?~Czyliż się już sprzykrzyły małżeńskie ogniwa?"~- "Nie 3736 Sat2| pacierz szepcze i w dół spuścił oczy".~- "Pokaż no tylko 3737 Sat1| zajadłości błyszczy się i żarzy,~Spuszcza je na blask cnoty, a zjadle 3738 Lis | KRÓLA~ ~A czy godzi się spytać, najjaśniejszy panie?~Powiadają, 3739 Sat1| Poki ten lichy kruszec srebru nie wyrowna.~Od srebra aż 3740 Lis | przedziałach zna części młodsze, średnie, starsze,~Służy prawu, czci 3741 Sat1| Piotr szedł za jej zdaniem,~Średniej się drogi trzymał i tak 3742 Lis | architektury,~Botanika we środę, a ciągłymi sznury~Niechaj 3743 Sat1| wznoszą,~Oprawcy gdy rozkazy srogie nędznym głoszą.~Dom się 3744 Sat2| Lubo tyle za sobą hańb, sromot sprowadza,~Iż owe sławne 3745 Sat1| rozjuszony niesłychanym gwałtem~Srożył się, jak tylekroć szczęsne 3746 Lis | pochodzące z cnoty~Zgasi stałą słodyczą nietrwałe pieszczoty.~ 3747 Sat2| Dla zysku kruk krukowi stałże się zły sędzia?~Towarzystwa 3748 Sat1| zgodne z żeglarzem, gdy staną w obronie;~A choć bezpieczniej 3749 Sat1| Kiedy się król ze trzema stanami upijał!~Nie byłoć, prawda, 3750 Sat1| dobrodziejko". "Masz waćpan stangryta?"~"Wszak nas wiezie". "To 3751 Sat1| wysłużonym już obywatelem~Staniesz twojej ojczyźnie. Tak pięknej 3752 Sat1| naród nie przywyka,~Król Stanisław dług płaci za pana stolnika.~ 3753 Sat2| prawodawca,~Człowiek, praw stanowiciel, a przestępstwa sprawca,~ 3754 Lis | myśleli tak starzy, gdy go stanowili;~Chcieli oni porządku i 3755 Lis | bierzmy na szalę nas obudwóch stany:~Kto szczęśliwszy? Piszący 3756 Sat2| chodzi".~- "Jakże mówi? jak stąpa?" - "Oto jak człek wielki.~ 3757 Sat1| pradziady,~A synowie, co w bite stąpać mieli ślady,~Szydząc z świętej 3758 Sat1| Ten, gdzie się obraca,~Nim stąpi, kijem pierwej bezpieczeństwa 3759 Sat1| na jedwab i złoto~Gdzie stąpisz, wszystko w kwiecie, gdzie 3760 Sat1| dogodzić usilnie,~Nadaremne starania! Któż panom dogodzi?~Jak 3761 Lis | innych,~A jeśli niby lepsi, w staraniach uczynnych~Naprawiajmy, choć 3762 Lis | Trzeźwość była zaszczytem i starców, i młodzi.~Z nią mężność, 3763 Sat1| cnoty leniwa.~Zapamiętałe starcy, zhańbione przymioty.~Śmieje 3764 Lis | naszych prostota, cnota starodawna,~Ta, która wzniosła naród, 3765 Sat1| Co się łącząc z podściwym staropolskim gminem,~Nie każe ci się 3766 Sat2| salitrą i siarką.~Czerstwa starość poważne ich zmarszczki wdzięczyła,~ 3767 Lis | Nagli już bliskie skrzepłej starości mementa.~Wznoszę głos, póki 3768 Sat2| widzisz, senatorem że został starosta,~Patrz, jak się zsenatorzył. 3769 Sat1| Po co nie brać szalunku starostw, gdy dawano?~Po tym ci tylko 3770 Sat1| Sarmatki~Są i żony podściwe, i starowne matki;~Romans je w obowiązkach 3771 Lis | Fraszkami zatrudnieni, starowni o zbytki,~W nasyceniu żądz 3772 Lis | części młodsze, średnie, starsze,~Służy prawu, czci bracią, 3773 Sat2| Stąd młodsze gdy w ubite starszych wchodzą tropy,~Pełno widziem 3774 Sat2| systemów dziwacznych,~Stąd starymi pogardza, innych mało ceni -~ 3775 Sat1| wynędzniały,~Dwudziestoletni starzec. Poszły kapitały,~Poszły 3776 Lis | jego szacowna i wziętość stateczna~Bardziej rzewni, niż dziwi, 3777 Sat2| zbyt kochał ojczyznę". - "Statuę wystawić!"~- "Godzien by, 3778 Sat1| Idą zatem dyskursa tonem statystycznym~O miłości ojczyzny, o dobru 3779 Lis | zrobić królikarnię,~Gdzie staw, ma być zwierzyniec, a gdzie 3780 Sat1| teatrze,~A szacownej wolności stawając się wzorem,~Domy wasze trzymacie 3781 Sat1| dobrodziejem.~Zza karety, gdzie stawał, przesiadł się w karetę,~ 3782 Sat1| natrze,~Na bankowym fortunę stawiacie teatrze,~A szacownej wolności 3783 Sat1| skrzętne,~A ślady wspaniałości stawiając pamiętne,~Niesłychanymi 3784 Sat1| nieświadomy Rzym praktyk Faworu~Stawiał Cnoty przysionek przed domem 3785 Sat2| gmin wzniosła.~Sławę, cnotę stawiała nad zyski rzemiosła.~Był 3786 Sat1| na świat. Krok pierwszy stawić nie jest snadno.~Zewsząd 3787 Sat1| co ją dokazał, uczyniła stawnym.~A podściwość? Ten przymiot 3788 Lis | że mu nie zapłacił,~Chłop stęka, czapki pozbył i bydlę utracił,~ 3789 Lis | weselą.~Niech nudne Heraklity stękają i płaczą;~Jeśli mędrcy w 3790 Sat1| nie nasyci, jak ów, który stękał,~Ze nie stało narodów, które 3791 Lis | zwycięskimi nieprzyjaciel stęknie.~Zbijemy Niemce, Turki, 3792 Sat1| sto za zasługi.~Hojny pan! Stema karze, a płaci dziesiątkiem.~ 3793 Sat2| sprawicielami;~Z tymi, choćby wśród stepów, nie będziemy sami.~Cóż 3794 Sat1| mazał.~Do gumien, obór, stodół porozsyłał sługi,~Chodził 3795 Sat1| Wpadł szmermel między gumna, stodoła się pali.~Ja wybiegam, ja 3796 Lis | Litwę, nawet być na Żmudzi.~Stój! co rzecze Warszawa, tam 3797 Sat2| przyniosła w swojej intercyzie,~Stokroć na dzień wymówi; odpowiedzieć 3798 Sat1| przesiedzi,~Co zima jednak miasto stołeczne odwiedzi.~Punkt trzeci: 3799 Lis | momentów~Leci więc, gdzie stolica miłych sentymentów,~Za paszportem 3800 Sat1| nie mógł osieść na twojej stolicy?~Jesteś królem - a byłeś 3801 Sat1| Stanisław dług płaci za pana stolnika.~Czujesz to - i ja czuję; 3802 Sat1| w dziełach przemożna,~Z stołowej izby balki wyrzuciwszy stare,~ 3803 Sat1| plenipotenci.~I ta wszystka niesyta stołowników zgraja,~Co się zyskiem obłudy 3804 Sat2| utwierdzał wyroki.~Choć stopień uwielbienia posiada wysoki,~ 3805 Sat2| kunsztem, i czasem~Do tego stopnia przyszedł, iż człek zawołany".~- " 3806 Sat2| syny,~A do zdatnego rzeczy stosując użycia,~Nowe wiekom późniejszym 3807 Sat1| masz Turków, rwą Persy, strach koło Japonów.~Drzwi się 3808 Sat2| cudownych,~Nabawiały patrzących strachów niewymownych.~Co zbytnim 3809 Sat1| klucznica natychmiast ze strachu uciekła.~Jam został. Idziem 3810 Sat2| marnie strawił, wiele się straciło.~Przepłynąwszy przez morza 3811 Lis | Leci w źródło rozkoszy strapiona kochanka,~Leci szaleć na 3812 Sat1| Co największą pociechą strapionego gracza,~Znalazł Łukasz nieszczęsnych 3813 Sat2| Wróć waszeć, panie Pawle, a strasz, gdzie się uda.~Cóż to za 3814 Sat2| Ani się zwraca z pędu na straszne odgłosy.~Nie powaga, lecz 3815 Lis | rozniosła,~Z nimi byliśmy straszni, mężni i szczęśliwi.~Teraz - 3816 Sat2| Wieleż książek, powieści o strasznych poczwarach,~O wróżkach, 3817 Sat2| dziwolągi".~- "Cóż to są za straszydła? Cóż to za ród przecie?"~- " 3818 Sat1| pieczenie wędzą".~- "Cóż tę stratę przyniosło?" - "Szelągi 3819 Sat1| niech każdy przychodzi,~Stratni, skąpcy, filuci, i starzy, 3820 Sat1| gustem,~Piotr, co zaczął być stratnym, jest teraz oszustem.~Gdy 3821 Sat2| łatwo.~Rzemieślnik lata strawi nad dłutem, nad dratwą,~ 3822 Sat1| żądze słabieć zaczynają.~Strawiłeś lata twoje między dworską 3823 Sat1| płacze rzemieślnik, sługa strawion pracą,~A honor, gdy się 3824 Sat1| długi,~Dał plag dwieście za strawne, a sto za zasługi.~Hojny 3825 Sat2| rozum zdrowy. Ten, pod swoją strażą,~Jeśli chcesz, by cię trzymał, 3826 Lis | pióro w rękę, w rękę, co na straży~Prawdę mając rzetelną, ściśle 3827 Lis | prawdziwy. Co kreślę w tej strofie,~Czujesz, możeś i doznał, 3828 Sat2| Cytując bez rozsądku maksymy i strofy,~Śmiałość głupstwa dumnego 3829 Sat2| Patrzcież teraz, jakie miny stroi,~Niechże się kto z nas wyda, 3830 Sat1| mieć osobne od spania, od strojów,~Od książek, od muzyki, 3831 Sat1| wymarmurzony gabinet od stroju.~Poszły słojki z apteczki, 3832 Sat2| prawość matactwem,~Panoszą stron obrońce surowym żebractwem.~ 3833 Sat2| zawżdy ludzie od dobrego stronić,~A że głupstwo jest dobrem, 3834 Sat1| który przedtem od filuta stronił,~Westchnął skrycie natenczas, 3835 Sat2| że głupstwo jest dobrem, stronili od niego.~Patrz na mędrca - 3836 Sat2| wiekiem, leżący u płota,~Ów stróż, sługa, przyjaciel, którego 3837 Lis | Więc autor ustawicznym strudzony kłopotem,~Gdy do usług publicznych 3838 Sat1| fanty, majętności.~Jako strumyk, co z letka po kamyczkach 3839 Sat1| kamyczkach gdzieniegdzie strumyki,~Tu kiosk, a tu meczecik, 3840 Sat1| w zamysłach przy krętym strumyku,~Gadaj z echem, płaczący 3841 Sat2| Niesieckiego sławny antenaty,~Stryjeczne i cioteczne licząc majestaty,~ 3842 Sat2| Do możniejszych przystać,~Strzec się słabych, śmiać z cnoty, 3843 Sat2| ku milczeniu, ażeby cię strzegło.~Mniej od miecza rażonych 3844 Sat1| A co większa, ów pański strzelec poufały~Raczy słuchać te, 3845 Sat2| mozole~Kradniecie cały polor, strzeżcie się widoku.~Maszka, coście 3846 Sat1| krasił,~Wiadrem potem u studni pragnienie ugasił".~- "Jak 3847 Lis | niesforność, i Greki upadły.~Padły stuletnie dęby, a trzcinom nauka.~ 3848 Sat1| uprzedzeń, a dając, co nie ma,~Stwarza nowy rząd rzeczy i wiary 3849 Lis | głową.~Wspaniała rzecz jest stwarzać, myśl nową okryślić,~Prawda, 3850 Sat2| człeka, zniża pod bydlęta.~Stwórca rzeczy cel dziełu swojemu 3851 Sat2| Towarzystwo cel jego, do niego stworzony,~Rodzice, dzieci, bracia 3852 Sat1| wprawiły. Skoro w cnocie stygnął,~Upadł - i już się więcej 3853 Lis | choć maszty się chwieją,~Styrnik dobry pracując zasila nadzieją.~ 3854 Sat1| ministry nie wiedzą?),~Przy styrze ustawicznie, gdy pracują, 3855 Sat1| Wziąłem klatkę pod pachę, a suczkę na nogi.~Wyjeżdżamy szczęśliwie, 3856 Sat1| wyrzuciwszy stare,~Dała sufit, a na nim Wenery ofiarę.~ 3857 Sat1| Woli być mości panem, a z sum pożyczonych~Brać lichwę 3858 Sat1| za drobne towary~Wyszła suma; a ten, co poddanych uciskał,~ 3859 Lis | pan swego zawitał:~Tłum suplik. Wziął je hajduk, jegomość 3860 Sat1| za mniej los srogi ukarał surowo,~A bardziej sprawiedliwość, 3861 Sat2| matactwem,~Panoszą stron obrońce surowym żebractwem.~Świat się wypolerował 3862 Lis | jak pożar, gdziekolwiek swą moc rozpościera,~Wszędzie 3863 Sat2| się niewoli,~A sposobiąc swe barki ku jarzmu po woli,~ 3864 Sat2| potem?"~- "Oto, aby się swemu krajowi przysłużył,~Pisał 3865 Sat2| Człowiek, wybór natury, świata prawodawca,~Człowiek, praw 3866 Sat1| jawność szczekać.~Czcze światła, dymy znikłe... Lecz z widoków 3867 Sat2| któremu błąd miły.~Nie są światłem błyszczenia, co ledwo się 3868 Sat2| Nieszczęśliwe się chwile w światłym wieku pędzą,~I pisarz, i 3869 Sat1| Przyszły pany, upadły szacowne świątnice,~A przybytków Fortuny dumne 3870 Sat2| Zyskałeś uwielbienie, zyskał świątobliwość.~Któż cię świętym uczynił? - 3871 Sat1| oświeconych, co złotem nie świecą.~To u niego zacności i szczęścia 3872 Sat2| Milczenie was potępia, gdy myśl świecka trwoży:~Świętą śmiałość, 3873 Sat1| Wchodzi pan; już umilkła świegotliwa zgraja,~Każdy się inszym 3874 Lis | Francuz grzecznouprzejmy, świegotliwy gadacz,~Gdy drzymią filozofy, 3875 Sat2| marznąć na dworze,~Słuchać świerki, wrzask dziecek, w spróchniałej 3876 Sat1| stąpać mieli ślady,~Szydząc z świętej podściwych swych przodków 3877 Sat1| królową Bonę,~Marek ojcu świętemu darował Lizbonę,~Nie masz 3878 Sat2| a towarzysz cnocie -~W świetnym się blasku wydasz. O świętowymowne~ 3879 Sat2| zarazie wytryska,~Śmie z świętości żart czynić, a z cnoty igrzyska,~ 3880 Sat2| świetnym się blasku wydasz. O świętowymowne~Wtenczas, gdy uszy podchlebstw 3881 Sat1| umarłych, i grzesznych, i świętych.~Piotr więcej jeszcze przegrał, 3882 Sat1| jakoż się już wtłoczył,~Już świeżego wśród zgrai domatora zoczył.~ 3883 Sat1| papugi, krzyk szczygłów, świst szpaków,~Bije zegar kuranty, 3884 Sat1| lat strawił trzydzieści,~Śwista z szpakiem ministra, z psem 3885 Sat1| się piło.~Trwała uczta do świtu. W południe się budzę,~Cięży 3886 Lis | Hotentoty.~Sławne Greki swobodą, lecz jej zbytek zjadły,~ 3887 Sat1| kto dworu się trzyma.~Wsi swobodna! Szczęśliwy, kto ciebie 3888 Lis | pozwala niekiedy wykraczać swobodnie:~Bojaźń, wzgląd, zysk, nadzieja - 3889 Lis | bez względu,~Gdzie duma swobodności trzyma miejsce cnoty,~Tam 3890 Lis | Gdzie pan mówi - to moje, swobodny - to nasze.~Czujcie, ziomki, 3891 Sat2| mędrzec ponury piórem zbyt swobodnym,~W złej sprawie sam patronem 3892 Sat1| ekspens, jejmość zapalczywa~Z swoimi czterma wsiami odzywa się 3893 Sat2| Stwórca rzeczy cel dziełu swojemu położył~I choć go w niezliczonych 3894 Lis | w karecie z przyjaciółmi swymi,~Przyjaciółmi z zagranic 3895 Sat1| a czemu nie królewskim synem?~To niedobrze; krew pańska 3896 Sat1| miłośnie szczebiocze do ucha,~Synogarlica jęczy, a gołąbek grucha,~ 3897 Lis | która wzniosła naród, ta synom przykładem;~Ich się nauk 3898 Lis | przed wiekiem.~Nie krzywdzą synów mniejszym darem szczodre 3899 Sat1| temu. co daje. nie bierze.~Syp fundusze, a kradnij, Bóg 3900 Lis | zwierzyniec, a gdzie pasą owce,~Sypać wzgórki, niech błądzą pomiędzy 3901 Sat1| Idziem dalej. "To pokój sypialny".~"A pokój do bawienia?" " 3902 Sat1| ofiarę.~Już alkowa złocona w sypialnym pokoju,~Gipsem wymarmurzony 3903 Sat1| okiem patrząc na kolegę,~Sypie na kralkę pełną pszenicy 3904 Sat1| nowy rząd rzeczy i wiary systema.~Z daleka od tej szkoły, 3905 Sat2| opacznych,~Stąd nowe wynalazki systemów dziwacznych,~Stąd starymi 3906 Sat1| przymioty.~Śmieje się zbrodnia syta z pognębionej cnoty.~Wstyd 3907 Sat2| miernym zysku przestawać dość sytnie~Nic nie mają". - "Dlaczego?" - " 3908 Sat2| Bo lekarze tak mówią; ale syty z wzorku,~Zapytajmy pielgrzyma, 3909 Sat1| prostotą ochrzcili; więc co szacowali,~My tym gardziem, a grzeczność 3910 Sat1| fortunę stawiacie teatrze,~A szacownej wolności stawając się wzorem,~ 3911 Lis | oczach ludzkich będziem szacowniejsi.~Każdy kraj miał bajarzów. 3912 Sat1| podłość, intryga.~Płodzie, szacownych ojców noszący nazwiska!~ 3913 Sat1| a w polu nie bywa,~Stary szafarz, co zawżdy panu potakiwa,~ 3914 Sat1| myszka;~Odepchnęła starego szafarza Franciszka,~Łzy mu w oczach 3915 Sat1| jegomości~Płaczą w kącie z szafarzem stary podstarości.~Pan kontent. 3916 Sat1| pieniądze,~Zyskał Wojciech szalbierstwem, stracił wszystko zbytkiem;~ 3917 Sat2| nie są cuda,~I niezgrabne szalbierstwo częstokroć się uda,~A dopieroż 3918 Sat2| Wy, sławni matacze,~Wy, szalbierze z rzemiosła, wy, zdrajcy 3919 Sat1| złodziej, lecz sprawny,~Nie szalbierzu, lecz dzielny umysłów badaczu,~ 3920 Sat1| zwyczajna?~Po co nie brać szalunku starostw, gdy dawano?~Po 3921 Sat1| kotły, gromadna muzyka,~Pan szambelan za zdrowie jejmości wykrzyka,~ 3922 Sat1| wytrząsał kufle i kielichy,~Co szampańskim, węgierskim pyszne stoły 3923 Sat1| Usty cię czci, a sercem szanować cię nie chce.~I ma słuszne 3924 Sat2| grzeczniejsze~Wyrazy mojej rady: szanujmy płeć piękną.~Jakaż jest 3925 Sat1| postawę,~Dla żartu dowcipnego szarpać cudzą sławę.~Jak się chlubić 3926 Sat2| pozorem ukrywa jad wilczy.~Szarpacze cudzej sławy, dzielni błąd 3927 Sat1| ptaszki,~A tu słowik miłośnie szczebiocze do ucha,~Synogarlica jęczy, 3928 Sat2| zdaniu, a wracam do rzeczy.~Szczególne i powszechne doświadczenie 3929 Sat2| lepszość naszą dowodził szczególnie?"~- "Zgoda". - "Więc... 3930 Sat1| przedsięwziąłem,~Każdego w szczególności, wszystkich chwalę wspołem.~ 3931 Lis | igrzysko z urzędu,~Przemoc szczególnych dzielna, a prawo bez względu,~ 3932 Sat1| dziełmi sąsiadów zadziwiaj,~Szczep nauki, wznoś handel i kraj 3933 Lis | ogrodnik przemyślny, gdzie szczepił, gdzie zaciął,~Łgarzem zrobisz 3934 Sat1| Obraziłbym i wielu, gdybym prawdę szczerą,~Objawiał, a nie zwykłą 3935 Sat1| co jest pozłota, znał, co szczere złoto.~Tym sposobem zgromadził, 3936 Sat1| zuchwałe rzemiosło.~Na złe szczerość wychodzi, prawda w oczy 3937 Sat1| suczkę na nogi.~Wyjeżdżamy szczęśliwie, jejmość siedzi smutna,~ 3938 Sat2| się, kto kontent, lecz tej szczęśliwości~Rozum tylko i cnota są sprawicielami;~ 3939 Sat1| Owszem, według mnie, zawżdy szczęśliwsi są tacy,~Których nie los 3940 Lis | nas obudwóch stany:~Kto szczęśliwszy? Piszący czyli przepisany?~ 3941 Sat2| szczęśliwi zostali jeszcze szczęśliwszymi.~Nie mogę ja tak wielkiej 3942 Sat2| ułaskawił,~Może za nader szczęsną wyroków spuścizną~Będzie 3943 Sat1| Srożył się, jak tylekroć szczęsne i wygrane,~Owe karty z kabały, 3944 Sat1| rokiem,~Rzadko się cnota szczęsnym ucieszy wyrokiem.~Do was 3945 Sat1| zginął.~Nie Goty i Alany do szczętu go zniosły:~Zbrodnie, klęsk 3946 Lis | chce gwałtem przestąpić:~Szczodra w darach natura umie też 3947 Lis | krzywdzą synów mniejszym darem szczodre nieba,~Taż sama, co i w 3948 Sat2| zdziałał i dokazał,~Zapłacił szczodrobliwie, dawne dzieje zmazał.~On 3949 Sat2| śmieje się i wierzy,~A że szczodrym wydziałem łaski swoje mierzy,~ 3950 Sat1| mniejszych choć fawor nie szczyci,~Są z łaski faworytów wicefaworyci.~ 3951 Sat1| trzema słowy Szymona się szczycił,~Gardzi tym, który tylko 3952 Sat1| w klatkach papugi, krzyk szczygłów, świst szpaków,~Bije zegar 3953 Sat1| ojcowie nie obciążywali,~Po szelągu, po groszu oni rachowali~ 3954 Lis | DO KRZYSZTOFA SZEMBEKA KOADIUTORA PŁOCKIEGO~ ~Dzikość, 3955 Sat1| ciżba. Ci w dyskursach, ci szepcą do ucha,~Ten niby z drugim 3956 Lis | ziemnych,~A czyli peroruje, czy szepce do ucha,~Drwi i z tych, 3957 Sat1| wino,~A jejmość w kącie szepcząc z panią starościną,~Kiedy 3958 Sat2| krzyczy Hipokrat, próżno Galen szepta,~Głupstwo, głupstwo, o bracia, 3959 Sat1| mrugaj, bij czołem, klęcz, szeptaj i dmuchaj,~Zmów różańców 3960 Sat1| przymierza~Zmyślił piękną nowinę szeptając do ucha.~Ten już przedał, 3961 Sat1| godziny klęczał,~Krzywił się, szeptał, mrugał, i wzdychał, i jęczał,~ 3962 Sat2| dziedzicznym,~Bo się przodków szeregiem zaszczycając licznym,~Pomimo 3963 Sat1| wiary tajemnice;~Jad się szerzy, a źródło biorąc od stolice~ 3964 Sat2| i wstydzie,~Nie daj się szerzyć słowem ku twojej ohydzie,~ 3965 Sat1| przysposobi,~Ochrzci cnotą szkaradę i złość przyozdobi,~A choć 3966 Sat2| usta, z których zbrodnia szkaradna, zuchwała,~Jak z źródła, 3967 Sat1| nierząd, rozpusta, występki szkaradne.~Gdzieżeście, o matrony, 3968 Lis | niezwrotnie bieży,~A występków szkaradność lub cnoty przykłady,~Te 3969 Sat1| Nie". - "Skądże ta szkatuła, co niosą na drągach?"~- " 3970 Lis | on spieszył.~Trzy tylko szklanki wypił, ale się ucieszył,~ 3971 Sat1| globus na stoliku,~Buduar szklni się złotem, pełno porcelany,~ 3972 Sat1| na fraszki, co z wierzchu szklnią się, wewnątrz puste,~Nie 3973 Sat2| błyszczenia, co ledwo się szklniły,~I owszem, gdy zagasną, 3974 Sat1| tracić.~Jakiż zysk taką szkodę potrafi zapłacić?~Jaka korzyść 3975 Sat2| mami, lecz na przyszłość szkodliwa obłuda.~Dawnych praca - 3976 Lis | zbytek każdy zdrożny i szkodliwy.~W mierze trzeba używać; 3977 Sat2| zysku bez zdrowia musiemy szkodować.~Jakże siły utrzymać? Jak 3978 Sat1| drogo zapłacił. Na co sobie szkodzić?~Na co zbiory, jeżeli nie 3979 Sat2| rozumna, ale jak rozumna!~Z szkół, z obozu, z warsztatu, nawet 3980 Sat1| probują przymioty,~Dwór - szkoła uczciwości, skarbnica poloru,~ 3981 Sat1| systema.~Z daleka od tej szkoły, z daleka, mój Janie!~Powabne 3982 Sat1| gdy z chłostą czeka,~Nie szlachcica, nie chłopa ściga, lecz 3983 Lis | twoich kmieciów przerobi w szlachcice,~Nie wierz mu, to pogorszy 3984 Lis | łgali poprzednicy:~Grecy szli z zębów smoczych. Rzymianie 3985 Sat1| szlubu i dania mi ręki,~Szliśmy drogą romansów, a czym się 3986 Lis | wilczycy,~A dopieroż po rodzie szło wszystko cudownie,~Bajarz, 3987 Sat1| wdzięki,~A nim przyszło do szlubu i dania mi ręki,~Szliśmy 3988 Sat1| Goście patrzą z sali;~Wpadł szmermel między gumna, stodoła się 3989 Lis | Botanika we środę, a ciągłymi sznury~Niechaj pierwej ksiądz pleban 3990 Sat1| aniśmy postrzegli.~Poszła szósta i siódma, za nimi dziesiąta.~ 3991 Sat1| tym się wszystko mieści:~Szóstak groszy dwanaście, a złoty 3992 Sat1| widząc w worku pustki,~Z szóstek robi siódemki, a z siódemek 3993 Sat1| robi siódemki, a z siódemek szóstki.~Żyje więc jeszcze lepiej, 3994 Sat1| strawił trzydzieści,~Śwista z szpakiem ministra, z psem się jego 3995 Sat1| krzyk szczygłów, świst szpaków,~Bije zegar kuranty, a misterne 3996 Sat1| Testamentu,~Nie cierpiano szpalerów jednego momentu.~Wziął je 3997 Sat2| nienawidzą,~Niech poznają, co szpecą, i niechaj się wstydzą.~ 3998 Sat2| dzielniej zeszły, co go szpeciły, przywary"~- "Ale dlaczego 3999 Sat1| munsztukiem,~Wierz, nie szperaj, bądź raczej cnotliwym nieukiem~ 4000 Lis | przebaczyć.~Jakoż gdyby szperaniem ścisłym rzeczy znaczyć,~ 4001 Lis | Laurowego hołysza wiezie do szpitala.~Zły to nocleg. Niekiedy 4002 Sat1| Pełno w domu wrzawy,~Trzy sztafety w tygodniu poszło do Warszawy,~ 4003 Sat1| mospanie, parkan, czemu nie sztakiety?"~Wysiadła, a z nią suczka 4004 Sat2| najpierwszym w rachmistrzowskiej sztuce,~A coraz postępując w tak 4005 Sat2| wyćwiczeni szkole,~Wy, co w sztucznej a zdradnej podstępów mozole~ 4006 Sat1| Do was więc mowę zwracam, sztuczni, a ostrożni,~Filuty oświecone 4007 Sat1| niegdy pozbawił,~Przemysł sztuczny to zleczył, fortunę poprawił.~ 4008 Lis | chociaż, co złe z siebie, sztucznym kunsztem krasiem,~Spada