Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
sercem 1
sercu 1
serdecznie 1
sie 204
siebie 8
siedm 1
siedmiu 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
232 i
204 sie
183 w
149 nie
136 z
Ignacy Krasicki
Mikolaja Doswiadczynskiego przypadki

IntraText - Concordances

sie

    Part,  Chapter
1 Przed | sieni trudno, a książka się bez przedmowy obejdzie. 2 Przed | rnodestii pełni, zwierzają się czytelnikowi (choć ich o 3 Przed | w ukryciu. Drudzy skarżą się na zdradę, że mimo ich wolą 4 Przed | najbardziej zawisła, staramy się ile możności rozciągać, 5 Przed | baczny czytelnik domyślić się może.~Oprócz wzwyż wyrażonych 6 Przed | pisania przedmów. Zwierza się częstokroć autor czytelnikowi, 7 Przed | zdatna poufałość. Mógłżeby się inaczej domyślić czytelnik, 8 Przed | nabożeństwa na to pisana, aby się na niej modlić? komedia, 9 Przed | niej modlić? komedia, żeby się śmiać? tragedia, żeby płakać? 10 Przed | nie przestrzegł, śmiałby się może z tragedii, płakał 11 Przed | wziąć za romans, a modliłby się na kronice.~ tacy autorowie, 12 Przed | czytającym gminem, raczą się upodlać i zniżać dla dobra 13 Przed | przerażony i nie wiedzący, czego się trzymać, porzuci księgę 14 Przed | literat, który - dowiedziawszy się o przyszłym na świat wyjściu 15 Przed | żelaznego wieku tego. Nie chwali się autor w żałobnej swojej 16 Przed | był statuy... Szkoda, że się dawniej nie urodził.~Tantae-ne 17 Przed | olbrzymy robią. Ci gniewają się prorockim duchem. Jeszcze 18 Przed | czytelnika; jeśli nie, zasmucę się, ale będę pisał.~ ~ 19 Ksieg, 1| pedogry szukać.~Urodziłem się w domu uczciwym, szlacheckim; 20 Ksieg, 1| roku,, nie wyrażam, bo to się na nic nikomu nie zda; do 21 Ksieg, 1| sobie, żem stary. Gdybym się chciał zasadzać na świadectwach 22 Ksieg, 1| kaplicy wiszą, znalazłbym się może w pokrewieństwie ze 23 Ksieg, 1| pomieścił; i mnie samemu dostało się czytać w jednym starym manuskrypcie, 24 Ksieg, 1| wychowaniu, nie od rzeczy zda mi się namienić cokolwiek o tych, 25 Ksieg, 1| dojść tego stopnia; prędko się jednak uspokoił zwyczajną 26 Ksieg, 1| definiowania pochodziło, się był względem ludzkości nieco 27 Ksieg, 1| przyjąć jest toż samo co się z nim upić. Stąd poszło, 28 Ksieg, 1| nim upić. Stąd poszło, że się i inwentarz zmniejszył, 29 Ksieg, 1| modnego kawalera, zdawała się mieć zbyt surowe maksymy 30 Ksieg, 1| edukacji i zastanawiałem się nad tym, jako jest rzecz 31 Ksieg, 1| straszne powieści, którychem się nadto nasłuchał; i częstokroć 32 Ksieg, 1| rozumną konwikcją muszę się z sobą pasować, żebym gusłom 33 Ksieg, 1| osobności.~Nadto wkradał się nieznacznie gust obmowy; 34 Ksieg, 1| gdy brakło okazji, udawać się musiałem do kłamstwa. Uważałem 35 Ksieg, 1| z kobiet opowiedała, co się jej śniło; a z ich tłumaczeń 36 Ksieg, 1| tłumaczeń i wróżek nauczyłem się, gdy się komu ogień marzy, 37 Ksieg, 1| wróżek nauczyłem się, gdy się komu ogień marzy, gościa 38 Ksieg, 1| komu ogień marzy, gościa się w domu spodziewać trzeba; 39 Ksieg, 1| przebywszy w domu, trafiło się, przyjechał do nas brat 40 Ksieg, 1| znamienity. Przypatrowałem się pilnie wujowi memu, tym 41 Ksieg, 1| bardzo szanowali; dziwowałem się, dwa dni u nas siedząc, 42 Ksieg, 1| dni u nas siedząc, jeszcze się był nie upił; księdzu lektorowi 43 Ksieg, 1| niego zaczęło czynić, się ze mną nie tak jak drudzy 44 Ksieg, 1| niezmiernie zmieszał, gdy się spytał, czy ja umiem czytać, 45 Ksieg, 1| wiadomości.~Pierwszy raz obiły się o moje uszy natenczas takowe 46 Ksieg, 1| dyskurs pamiętam:~- Podobno się zdziwisz, braciszku, gdy 47 Ksieg, 1| dla których nie chcieliśmy się spieszyć z jego nauką. Najprzód, 48 Ksieg, 1| raz stracona, powetować się nie może. Trudno też znaleźć 49 Ksieg, 1| mówisz, moja panno - odezwał się jegomość - świętej pamięci 50 Ksieg, 2| edukacji mojej opiszę, niech mi się godzi zastanowić nad niektórymi 51 Ksieg, 2| chęciom moim sprzeciwienia się; stąd ten pierwszy krok 52 Ksieg, 2| poniewolnego wyjazdu zdawał mi się nieznośny. Pierwszy raz 53 Ksieg, 2| ciężar podległości; oddalałem się pierwszy raz od obecności 54 Ksieg, 2| starszych zasadzona, się nie uczą. Przymnażało umartwienia 55 Ksieg, 2| żałujących panięcia, się będzie musiał uczyć; i lubo 56 Ksieg, 2| żadnego doświadczenia, sam się jeszcze uczący, synowiec 57 Ksieg, 2| Reszta wyprawy składała się z starego szafarza i gospodyni 58 Ksieg, 2| wielkie pochwały plag, zdobył się, podobno natenczas pierwszy 59 Ksieg, 2| bo ja ci za to płacę!~Co się ze mną działo, jakem truchlał, 60 Ksieg, 2| drżał, płakał, dorozumieć się każdy może; pobiegłem natychmiast 61 Ksieg, 2| do matki i wszystko, co się działo, nie bez rzewnego 62 Ksieg, 2| wyrozumienia, leżeli się tknie dziecięcia, i służbę 63 Ksieg, 2| zaraz nazajutrz puściliśmy się w drogę, którąm ja prawie 64 Ksieg, 2| niż rozkaz pana, obchodził się zrazu ze mną dyskretnie, 65 Ksieg, 2| Sposób dalszy sprawowania się mojego w szkołach podobien 66 Ksieg, 2| prawda, żal wrodzony, ale gdy się ten uśmierzył, stanęła w 67 Ksieg, 2| były potrzebne. Dołożyli się do tak rozsądnego zdania 68 Ksieg, 2| więc fundamencie, dobrze się wprzód opatrzywszy w amunicją 69 Ksieg, 2| sposób życia nie bardzo się był matce mojej podobał, 70 Ksieg, 2| obiecał, nie wykonam. Czyli się ogłosiła w okolicy ta awantura, 71 Ksieg, 2| natychmiast ustawicznie się ze mną bawili ludzie roztropni, 72 Ksieg, 2| nauczyciela nie trafiał się naprędce drugi, a wuj tymczasem 73 Ksieg, 3| jegomości pana guwernora, póki się dobrze ze wszystkimi nie 74 Ksieg, 3| ile możności staraliśmy się o to, aby się nie pokazać 75 Ksieg, 3| staraliśmy się o to, aby się nie pokazać grubianami i 76 Ksieg, 3| aby go nie wydawać; gdy się albowiem odkrył, życie jego 77 Ksieg, 3| zostawało w ręku naszych, a już się nawet dowiedział o tym od 78 Ksieg, 3| po całej okolicy wieść się rozeszła o strasznych przypadkach 79 Ksieg, 3| litości, z żalem zapatrywały. się na tak wielkie poniżenie 80 Ksieg, 3| regułami zacieśniony na to by się tylko przydał, żeby go palcem 81 Ksieg, 3| kto go umie, nie może się w uczciwej kompanii pokazać, 82 Ksieg, 3| uczciwej kompanii pokazać, damy się na niego krzywią, a kawalerowie 83 Ksieg, 3| Edukacja dobra zaczyna się od nabierania prezencji 84 Ksieg, 3| prezencji i fantazji, ciągnie się i kontynuuje probowaniem 85 Ksieg, 3| wspaniałości umysłu, kończy się zaś doświadczaniem sentymentów 86 Ksieg, 3| sentymentów serca.~Przyznać się muszę, iżem tej planty edukacji 87 Ksieg, 3| matka; z tym wszystkim tak się nam zdała być piękna, dowcipna 88 Ksieg, 3| wszyscy na tym przestali, abym się ćwiczył w wspaniałości umysłu 89 Ksieg, 3| sentymentach kawalerskich będziesz się ćwiczył.~Zdało mi się, iżem 90 Ksieg, 3| będziesz się ćwiczył.~Zdało mi się, iżem się już wszystkiego 91 Ksieg, 3| ćwiczył.~Zdało mi się, iżem się już wszystkiego nauczył, 92 Ksieg, 4| coraz bardziej wzmacniał się w tym języku, ale i począł 93 Ksieg, 4| jegomość pan Damon, abyśmy się udali do ksiąg miłosnomoralnych. 94 Ksieg, 4| wzdychałem przecie, uskarżałem się na bogi i ażeby mogło powtarzać 95 Ksieg, 4| jęczenia, nieraz wykradałem się do bliskiego rezydencji 96 Ksieg, 4| żałosnym głosem:~- Czemuż się nade mną zlitować nie chcesz, 97 Ksieg, 4| kochana Julianno? Pastwisz się nad tym, który uznałby się 98 Ksieg, 4| się nad tym, który uznałby się za najszczęśliwszego, gdyby 99 Ksieg, 4| trefunkiem prze chodząc się po tym lasku, właśnie za 100 Ksieg, 4| mną stała wtenczas, gdym się ja na te heroiczne okrzyki 101 Ksieg, 4| moim sieroctwie matką mi się staje!~Nie wiem, czyli tak 102 Ksieg, 4| wdzięczny i zarumienienie się, gdy mówiła, Julianny, czyli 103 Ksieg, 4| w tym punkcie zdała mi się być boginią. Padłem jej 104 Ksieg, 4| z rąk moich nie wydarła się, rozumiem, cokolwiek 105 Ksieg, 4| pozwolił mi dalej sprzeciwiać się jej rozkazom.~Zostałem na 106 Ksieg, 4| jej widoku, zachowywałem się w granicach należytego względem 107 Ksieg, 4| osobliwy przypadek tak mi się zdał być niezwyczajnym losu 108 Ksieg, 4| obiektum, nie zatrudniało się fantastycznymi awanturami.~ 109 Ksieg, 4| moim przybyciem twarz jej się zarumieniła i skorom wszedł, 110 Ksieg, 4| romansów świadom, zdało mi się, iżem niedyskrecją moją 111 Ksieg, 4| powieki sen zamknął, marzyła się przecie ustawicznie jej 112 Ksieg, 5| lubo niepieszczony. Może by się dla tych przywar innym nie 113 Ksieg, 5| wsiadłem w nią i puściłem się na wodę. Gdym prawie był 114 Ksieg, 5| bieg łódki chciałem, ta się tak nagle przechyliła, 115 Ksieg, 5| wpadłem w wodę i zanurzyłem się. Skoczyli zaraz domowi i 116 Ksieg, 5| Julianny nie zobaczę, i gdym się o nią matki pytał, odpowiedziała, 117 Ksieg, 5| przestraszyła, że zemdloną ledwo się było można dotrzeźwić: teraz 118 Ksieg, 5| kazała Juliannie zostać się przy mnie, mówiąc, zaraz 119 Ksieg, 5| zaraz powróci.~Skorom się sam, bez świadków, z Julianną 120 Ksieg, 5| westchnąwszy ciężko, na się zdobyła odpowiedź:~- Nie 121 Ksieg, 5| odpowiedź:~- Nie zdaje mi się, aby to było z dobrem domu 122 Ksieg, 5| dobrem domu tego, w którym się prawie z miłosierdzia mieszczę, 123 Ksieg, 5| dziedzic do takowego brał się postanowienia, które by 124 Ksieg, 5| i wdzięczność. Nie taję się, że bym była szczęśliwą; 125 Ksieg, 5| powszechności, rozwodzić się szeroce nad tym począłem, 126 Ksieg, 5| Julianny. Nie wiem, czy się domyśliła fortelu mojego 127 Ksieg, 5| nagły rumieniec; ocuciwszy się jednak nieco, zacząłem szeroce 128 Ksieg, 5| ten chyba pojmie który się w podobnym razie znajdował. 129 Ksieg, 5| mnie melancholią; strzegłem się towarzystwa, a najmilsza 130 Ksieg, 5| szacowniejszego laska. Bojąc się więc, żeby zbyteczna melancholia 131 Ksieg, 6| rzeczy wykierował. Odwlekła się, z niezmiernym moim i jegomości 132 Ksieg, 6| przypadku; osób, do których się stosował interes, nie zastałem 133 Ksieg, 6| mnie introdukowanym, staraj się, żebyś o jej tu bytności 134 Ksieg, 6| przystojnego, w którym znajdowała się białogłowa jedna podeszła 135 Ksieg, 6| ukłonach i ceremoniach odezwała się gospodyni, ma sobie za 136 Ksieg, 6| czterech ichmościów nie dał się długo rozmowom szerzyć i 137 Ksieg, 6| baronównej starszej zdała mi się przedziwna; jużem chciał 138 Ksieg, 6| trwała; ja zaś, obudziwszy się nazajutrz około południa 139 Ksieg, 6| piłem herbatkę, dowiedziałem się od jegomości pana Damona, 140 Ksieg, 6| wymownym uczyniła. Nie mógł się wypowiedzieć pan Damon, 141 Ksieg, 6| jaką satysfakcją zapatrywał się na moją piękną prezencją, 142 Ksieg, 6| albowiem dwa dni powróciłem się do domu z korzyścią, zaś 143 Ksieg, 6| rewanżować w pikietę, musiałem się z tuzami pożegnać, a co 144 Ksieg, 6| odegrał, i jeszcze zostało mu się w zysku czterdzieści tysięcy. 145 Ksieg, 6| moje, rada sama zabawiała się kartami, a jam był w jej 146 Ksieg, 6| nieco rozgrzany, przemówił się z jednym kawalerem naszej 147 Ksieg, 6| jegomości pana markiza, porwałem się z miejsca, tamten do szpady, 148 Ksieg, 6| momencie wszyscy do oręża. Stał się rozruch wielki i bitwa powszechna, 149 Ksieg, 6| zmysłów na pobojowisku.~Co się dalej ze mną stało, nie 150 Ksieg, 6| oczy otworzył, zobaczyłem się w miejscu nieznajomym; a 151 Ksieg, 6| miejscu nieznajomym; a gdym się spytał, gdzie gestem, dowiedziałem 152 Ksieg, 6| gdzie gestem, dowiedziałem się, byłem w kordygardzie . 153 Ksieg, 6| Niech każdy osądzi, co się ze mną wtenczas działo, 154 Ksieg, 6| zacząłem czynić starania, aby się dowiedzieć o zbiegłym Damonie, 155 Ksieg, 6| były niewczesne. Chciałem się o nim informować w domu 156 Ksieg, 6| tej nie zastano; pokazało się albowiem naówczas, to 157 Ksieg, 6| oszukała. Za pewne zaś bojąc się dla siebie złych konsekwencji, 158 Ksieg, 7| SIÓDMY~Prędzej, niżelim się spodziewał ani sobie życzył, 159 Ksieg, 7| nie miały aprobacji. Bojąc się złego w domu przyjęcia rozpisałem 160 Ksieg, 7| pomógł jej płakać i na tym się skończyło, rozeszliśmy 161 Ksieg, 7| rozeszliśmy wcale inaczej, niżeśmy się oboje spodziewali: ona z 162 Ksieg, 7| Wielkim. Zadziwiony, że się mogła w języku polskim znaleźć 163 Ksieg, 7| niesłychane awantury, gdy się w morze spuszczał i na wózku 164 Ksieg, 7| powietrzu; przecież przyznać się muszę, srogi gwałt czynić 165 Ksieg, 7| dwudziestego, a przeto znajdowałem się na połowie heroicznej pracy 166 Ksieg, 7| spalić.~Między wielu, którzy się do nas częstokroć zjeżdżali, 167 Ksieg, 7| Kaloandra wiernego. Gdym się jej spytał, czyli ten kawaler 168 Ksieg, 7| latał po powietrzu i bił się z całym światem:~- Mylisz 169 Ksieg, 7| całym światem:~- Mylisz się waszmość pan - rzecze - 170 Ksieg, 7| potyczkach mężny, nie tym się zaszczycał, ale sam jego 171 Ksieg, 7| nad te wszystkie, którymi się zaszczycali rycerze i monarchowie 172 Ksieg, 7| prosiłem po obiedzie, skoro się goście rozjeżdżać poczęli, 173 Ksieg, 7| łzami o to nalegał, dała się użyć prośbom moim i tegoż 174 Ksieg, 8| śmiałem o tym wspominać, bojąc się jednak, żeby dłużnicy prosto 175 Ksieg, 8| napisać do dłużników, aby się z kartami stawili, z upewnieniem, 176 Ksieg, 8| każdy odbierze, co mu się będzie należało. Mogłaby 177 Ksieg, 8| Damona edukacji. Zdała mi się wieś zbyt szczupłym teatrum 178 Ksieg, 8| rozmaitością rzeczy, które się przed jego oczyma snują. 179 Ksieg, 8| damom. Z ich łaski pozbyłem się nałogu niewczesnej kawalerskiemu 180 Ksieg, 8| wstydliwe zarumienienie się, stałem się odważnym; poznałem, 181 Ksieg, 8| zarumienienie się, stałem się odważnym; poznałem, co 182 Ksieg, 8| wybornej konwersacji; i takem się w tym nowym rzemieśle wyćwiczył, 183 Ksieg, 8| resorach s, a osie uginały się pod ciężarem sążnistych 184 Ksieg, 8| zaprosiwszy na ostrygi, gdy się inni goście rozeszli, tak 185 Ksieg, 8| jeszcze lepszą; inaczej się ze mną stało. Urodziłem 186 Ksieg, 8| ze mną stało. Urodziłem się, prawda, szlachcicem, ale 187 Ksieg, 8| na drogę nie dali. Udałem się na służbę i naturalna jakowaś 188 Ksieg, 8| i wydoskonalił, stała się nieznacznie efronterią. 189 Ksieg, 8| świecie wskórać.~Dlaczegóż się, proszę, ludzie cnotliwi, 190 Ksieg, 8| przy modestii lepiej się cnota wydaje? Fałsz to wierutny. 191 Ksieg, 8| żeby cnotę szukano: jej się za szczęściem ubiegać trzeba 192 Ksieg, 8| moimi awanturami; możesz się dorozumieć, musiałem 193 Ksieg, 8| waszmość pan widzisz. Wracam się więc do przełożenia niektórych 194 Ksieg, 8| uprzedzenia, rozumieli czasem, się serdecznie kochają, wtenczas 195 Ksieg, 8| serdecznie kochają, wtenczas gdy się nudzili wzajemnie.~Postrzegły 196 Ksieg, 8| wsiach jeszcze może kochają się po dawnemu, u nas, w Warszawie, 197 Ksieg, 8| panuje galantomia. Rozwodzić się więc z afektami, wzdychać, 198 Ksieg, 8| śmiałe, obmowa, chlubienie się z mniemanego szczęścia, 199 Ksieg, 8| niby z dystrakcją, uskarżaj się, momentu wolnego czasu 200 Ksieg, 8| z cudzych krajów lepsze się waszmość panu pole otworzy, 201 Ksieg, 8| pole otworzy, nie obawiając się świadków i przed junakami 202 Ksieg, 8| przed junakami będziesz się mógł z męstwem swoim popisać. 203 Ksieg, 8| więc koniecznie postawić się w stanie prowadzenia dyskursu, 204 Ksieg, 8| nieustannie czytać, aplikować się i wchodzić w głębokie spekulizacje.


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL