| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] niczego 1 niczem 1 niczyja 1 nie 224 nieba 6 niebem 2 niebie 11 | Frequency [« »] 328 na 287 sie 250 z 224 nie 180 a 125 jak 124 to | Teofil Lenartowicz Poezje IntraText - Concordances nie |
Part
1 1841-51| ustanka,~Przyszły swaty, nie chcę swata,~Czekam swego 2 1841-51| polską wojenkę;~I ojczyzny nie obronił,~I rzucił dzieweńkę.~ ~ 3 1841-51| matczynej,~To powiedzcie: niech nie szuka~Marysi jedynej.~ ~ 4 1841-51| zbroi hartownej!~Nikt się nie oprze, gdyś jest walcząca,~ 5 1841-51| jest walcząca,~Nikt się nie oprze, dziewico słońca,~ 6 1841-51| trumienki;~Teraz nic mi nie trzeba,~Idę sobie do nieba.~ ~- 7 1841-51| sieroto! o dziecię!~Nic ci nie żal na świecie?~ ~- Żal 8 1841-51| nawijają.~ ~A gdy już przędzy nie stanie srebrzystej,~To przetną 9 1841-51| więcej człowiek uczynić nie może,~Tępy ma wzrok, by 10 1841-51| starca zasępiał srodze;~Nie pierwszą duszę ku wiecznej 11 1841-51| Chrystusowym słowem pocieszać,~Nie do pierwszego księdzu pospieszać,~ 12 1841-51| pospieszać,~A nigdy stopy nie stawiał trwożniej,~Nigdy 13 1841-51| stawiał trwożniej,~Nigdy tak nie drżał starzec pobożny...~ 14 1841-51| z piersi rozkuło,~Serce nie kamień, żeby nie czuło.~ 15 1841-51| Serce nie kamień, żeby nie czuło.~Przy księdzu żandarm, 16 1841-51| owłada.~Twarz ta uwagi widza nie wstrzyma,~Śmieje się, mówi, 17 1841-51| Wróg je zostawia, ze ścian nie maże:~Izby te zowią się 18 1841-51| wydeptywały.~Imiona polskie, nie znane w życiu,~Po zgonie 19 1841-51| westchnienie.~ ~Ale mnich nawet nie spojrzał na te,~Powolnym 20 1841-51| znać się bliską śmiercią nie smucił,~Kiedy pogodny, żalu 21 1841-51| wieczystą;~A jeślić wielkie nie ciężą grzechy,~Przyjmij 22 1841-51| smutnym dodał uśmiechem~Nie wiem, co zowią dobrem, co 23 1841-51| uniknąłeś dusznej zaguby?~Czyś nie zawierał bezbożne śluby?...~- 24 1841-51| sąd kiedyś, wierzę;~To już nie moja, a z Bogiem sprawa;~ 25 1841-51| zadawa.~Innych ja ślubów nie zawierałem,~Innej kochance 26 1841-51| zawierałem,~Innej kochance nie przysięgałem -~Jeśli to 27 1841-51| matkę szalenie...~- Czy nie chodziłeś zbrodniczą drogą?~ 28 1841-51| drogą?~Czyliś, mój synu, nie zabił kogo?~- O, ja zabiłem 29 1841-51| czeka.~Czyś Pana Boga próżno nie wzywał?~Jego imienia źle 30 1841-51| wzywał?~Jego imienia źle nie używał?~- O, bardzo często! 31 1841-51| często! Mojaż w tym wina,~Że nie wysłuchał swojego syna?~ 32 1841-51| inne cele, ojcze wielebny,~Nie był mi nigdy w życiu potrzebny...~- 33 1841-51| gorycz duszy~I do katuszy nie łącz katuszy;~Nie gardź 34 1841-51| katuszy nie łącz katuszy;~Nie gardź pomocą i bożym sługą,~ 35 1841-51| ojczyznę dostaniesz drugą.~- O, nie, mój księże, nie, mój serdeczny,~ 36 1841-51| drugą.~- O, nie, mój księże, nie, mój serdeczny,~Ja nie chcę 37 1841-51| nie, mój serdeczny,~Ja nie chcę żadnej ojczyzny wiecznej;~ 38 1841-51| chwały;~Z ojczyzną wieczną ja nie oswoję~Rozmiłowane to serce 39 1841-51| pytam, czyś w swej młodości~Nie pragnął kiedy cudzej własności?~- 40 1841-51| ja pragnąłem, niech cię nie trwoży,~Pragnąłem, ojcze, 41 1841-51| ołtarza w cichej pokorze~Nie może badać wyroki boże;~ 42 1841-51| Za którym już jej więcej nie stawię,~Nim na nieznany 43 1841-51| rózgami tak bez litości...~- Nie płacz tak, synu, jest Bóg 44 1841-51| cierpliwa;~Cierpliwość nasza, nie błogie śnienie,~Jednoż to, 45 1841-51| Tylkoż się w ranach własnych nie kochać,~Tylkoż nad sobą 46 1841-51| Tylkoż nad sobą wiecznie nie szlochać:~Czyliż to życie 47 1841-51| błagał o przebaczenie.~- Nie maszli żalu? Przypomnij, 48 1841-51| żalu? Przypomnij, proszę.~- Nie, do nikogo żalu nie noszę.~ 49 1841-51| proszę.~- Nie, do nikogo żalu nie noszę.~I tu się młodzian 50 1841-51| samo...~Przyjaciół, druhów nie chciał pozdrawiać,~Jak gdyby 51 1841-51| dopatrywał we ścianach uszy.~Nie, nic, nikomu - i głowę schylił,~ 52 1841-51| niech jej strzeże.~Więc żeś nie bluźnił, chociaż narzekał,~ 53 1841-51| świątynię...~I tylko że w niej nie brzmiały hymny,~Ale wiatr 54 1841-51| kajdany zdjęto...~ ~Dalej nie śpiewam; to, co się stało,~ 55 1841-51| I takiej natury,~Że się nie oddali,~Choćby mu dawali~ 56 1841-51| Teraz tam inaczej,~Teraz nie zobaczy~Tych wszystkich 57 1841-51| Boże jedyny!~ ~Lecz choć nie ma wiela~Bogactwa, wesela,~ 58 1841-51| ojczystym raju.~ ~Nic by nie potrzeba~Do naszego nieba,~ 59 1841-51| Całe życie żołnierki~Takiej nie miał wyżerki,~Lecz co prawda - 60 1841-51| wyżerki,~Lecz co prawda - to nie grzech,~Takie życie - to 61 1841-51| grzech,~Takie życie - to nie śmiech.~ ~Czemu nie miał 62 1841-51| to nie śmiech.~ ~Czemu nie miał mrzyć,~Kiedy bieda 63 1841-51| tornister cielęcy,~Ponoć nie miał nic więcej?~ ~- Gadasz, 64 1841-51| sobie nakłada~I nic do nich. nie gada.~ ~Wzięli tedy sołdata~ 65 1841-51| Mazur,~Spod Warsawy rodzic,~Nie żaden pan baran~Ani wojewodzic.~ ~ 66 1841-51| pójdzies do domu!~ ~Bóg się nie zmiłuje:~Toć mię gnębią 67 1841-51| sukienki~I cycowe smaty:~Nie pierwsej młodości,~Nie będzie 68 1841-51| Nie pierwsej młodości,~Nie będzie żałości.~ ~Pójdę 69 1841-51| LIRNIK~Baśń~ ~No, ja tam nie wiem! A kto to wie?~Może 70 1841-51| Może to prawda, może i nie?~ ~Nasi na pole wyszli z 71 1841-51| przyda?~ ~Ojców ni synów wróg nie oszczędzi,~Miecz wam zatruty 72 1841-51| tej strony dmie?~- Dzieci, nie mgła to, nie chmura, nie!~ ~ 73 1841-51| Dzieci, nie mgła to, nie chmura, nie!~ ~To chmury 74 1841-51| nie mgła to, nie chmura, nie!~ ~To chmury wrogów ciągną 75 1841-51| żywą w niebo dostała!~Gdyby nie Niemcy, co Polskę kuszą,~ 76 1841-51| dziewczyny. A jakie ładne!~Nie porównają się z nimi żadne!~ 77 1841-51| pięknej ziemi wyjść się nie godzi!~Chyba tam kiedy na 78 1841-51| niemu z brzegów płynie?~Nie Turek to - on bez turbana,~ 79 1841-51| w sercach waszych wiał..~Nie islamizmu tłuszcza dzika,~ 80 1841-51| zbrój zachrzęsła:~- Myśmy nie Niemce dziś bronili,~A krzyża, 81 1841-51| co się w ziemię chyli;~I nie do Grecji nasze prawa:~Za 82 1841-51| Gdy waszych wielkich serc nie stanie! -~I czarodziejsko 83 1841-51| we łzach smutny,~By się nie sprawdził sen okrutny.~ 84 1841-51| Z gałęzi naszych cóż nie zrobiono!~Spójrzcie na Polskę 85 1841-51| Nicże już więcej z ciebie nie będzie,~Jak krzyż i warsztat 86 1841-51| Zmarnuję ja młodość na nie swojej ziemi.~ ~Kiedym szedł 87 1841-51| Spojrzałem przed siebie - nikogo nie było,~Kilka ciemnych sosen 88 1841-51| ciemnej, mrocznej fali;~Nie było nikogo - i poszedłem 89 1841-51| Potłuczone zboże więcej nie powstanie.~Na dalekiej ziemi 90 1841-51| też z przemocy otrząść się nie może.~I po co to kwiecie 91 1841-51| luzaku! konia podaj,~No, nie płaczcie już,~Raczej, matko, 92 1841-51| grzeje - nas tylko jakoś nie grzeje,~I świat się śmieje, 93 1841-51| śmieje, a nam się jakoś nie śmieje,~Bo umarł grajek, 94 1841-51| pliszki i lelki.~Nikt mnie nie wita! Sercu żal wielki.~ 95 1841-51| wita! Sercu żal wielki.~Nie dość na jawie - jeszcze 96 1841-51| spoglądasz, jakbyś mnie nie znała.~ ~Żołnierz ci ja, 97 1841-51| Już ja z ciebie, Kasiu, nie będę miał żonki.~ 98 1841-51| biedni, w nędzy i w rozpaczy,~Nie wyrzekliśmy to słowo: "Umarła."~ 99 1841-51| do ojców ogniska.~A kto nie wróci, kogo grób zabierze~ 100 1841-51| Wiary w ojczyznę morze łez nie zgasi.~Z tą świętą wiarą 101 1841-51| gdy wejdzie świt biały,~Nie zmylim drogi, wytkniętej 102 1841-51| świat zhołduje - Polski nie zatraci;~Bo jeszcze wtedy 103 1841-51| Bożą;~Chrztu na Polaków nie zetrą nam z czoła,~Choć 104 1841-51| wam Bóg przebaczy,~Niech nie pamięta, wy z czołem wytarłem~ 105 1841-51| krew rodzinną, i wstyd was nie spali,~Kiedy bluźniercze 106 1841-51| Kto krwią ojczyźnie długu nie wypłaci,~Taki, słuchajcie, 107 1841-51| starych dworcach,~Gdzie nie dosięga pycha i zepsucie,~ 108 1841-51| polskich dziatek,~Co byś nie odjął się ich urąganiu.~ 109 1841-51| niech nam serca ranią,~Ogień nie zgaśnie w wiernych apostołach.~ 110 1841-51| czołach~Dla niej i za nią,~A nie uniżym do stóp carskich 111 1841-51| się pogania.~Śmierć nam nie straszna, złe życie straszniejsze.~ 112 1841-51| ciała, imiona:~Dusze gdzie? nie wiem...~Ad. Mickiewicz~ ~ 113 1841-51| na Saskim placu... gdyby nie krwi plamy.~ ~Krótko trwała 114 1841-51| ostatni ładunek w tornistrze,~Nie ustąpią żołnierze, prawi 115 1841-51| Przejście już ułatwione, faszyny nie noście,~Dalej - po zwłokach 116 1841-51| przeciecze,~Gdzie wolność wejść nie mogła ni czucie człowiecze.~ 117 1841-51| przy wolskim kościele,~Lecz nie ostatni w Polsce wolności 118 1841-51| ta pierś pracuje, wolność nie umiera.~Niemowlę, które 119 1841-51| moskiewskie pęta,~Pokąd cię nie ujrzymy. Matko nasza święta!~ 120 1841-51| krzyki ni na ogień moskiewski nie zważa...~Ginie garstka walecznych - 121 1852-60| dziewcząt dwoje...~Czemuż to nie moja matka?~Czemuż to nie 122 1852-60| nie moja matka?~Czemuż to nie siostry moje?~Słońce zaszło 123 1852-60| idzie z pracy,~Czemuż się nie cieszę z wami?~Czemuż wyście 124 1852-60| cieszę z wami?~Czemuż wyście nie Polacy?~ ~Ptak powrócił 125 1852-60| liście, złotą korę.~ ~Nikt nie wiedział w całym świecie,~ 126 1852-60| całym świecie,~Ludzkie oczy nie widziały,~Tylko jedno małe 127 1852-60| czemu wśród niedoli~Człowiek nie czuje, że go serce boli,~ 128 1852-60| przeznaczy,~Że żadną miarą nie można inaczej?~Pracować 129 1852-60| zima,~Żadna moc polnej runi nie powstrzyma!~Ale siać trzeba, 130 1852-60| kmieciu ty, Adamie,~Bo nie na próżno Pan Bóg dał ci 131 1852-60| próżno Pan Bóg dał ci ramię~I nie na darmo różne dzieli dary~ 132 1852-60| Oddać po ziemsku to, co nie ze ziemi?~ ~A tu w ogrodzie 133 1852-60| pszczoły się gonią,~Czegom nie marzył! Za szczęsnym powrotem~ 134 1852-60| porzucę,~Zaczętej nawet pieśni nie donucę.~Nutę serdeczną przerwałem 135 1852-60| ręku,~A szemrząc w duszy nie dograne słówko~Patrzy się 136 1852-60| ciche -~Gdybyś ty, Wielki, nie wpadł w małą pychę~I nie 137 1852-60| nie wpadł w małą pychę~I nie zapragnął z złotych liści 138 1852-60| wieńca,~I hermelinem ramion nie okrywał,~Ty, coś się rodził 139 1852-60| Pierwszy zwycięzca, który nie zdobywał...~Gdybyś swej 140 1852-60| niebios wierny,~Innej miłości nie pragnął przez życie,~To 141 1852-60| tryumfalną,~Przez którą, wodzu, nie do nieba droga.~Dziś znasz 142 1852-60| marna;~Widzisz, że purpur nie dodaje wagi,~I wiesz, dlaczego 143 1852-60| życie w młodych bohaterach~I nie dozwala zapomnieć zatraty~ 144 1852-60| Ojcze, każdą idę drogą -~A nie do Rzymu...~ ~Coś mi tu 145 1852-60| A kto ja taki, tyś się i nie pytał,~Tylkoś mnie w progach 146 1852-60| Biedny, postawą ni słowem nie błyskał,~Lecz Tyś snadź 147 1852-60| radość nad wszelkie radości:~Nie drukowaną jeszcze Pieśń 148 1852-60| ziarna złote a przebrane,~Nie słowa były, a osoby żywe~ 149 1852-60| Juda: co wyrzecze słowo,~To nie głos leci, a Seraf skrzydlaty:~ 150 1852-60| końce;~I urągali nam, że lud nie śpiewa~I że te harfy wiszą 151 1852-60| Jeśli na czele szczęścia nie położym~Syjonu, świętej 152 1852-60| Podróżny Panie,~Postylion, a nie Wenery gołębie,~Niesie pisanie.~ ~ 153 1852-60| Otwórz i czytaj, jeśli cię nie zraża~Poziomość człeka,~ 154 1852-60| Polskę czeka.~ ~I ciekawego nie ma nic powierzyć,~Roniąc 155 1852-60| tylko, że szczęściem jest nie żyć~W czasy nieszczęsne.~ ~ 156 1852-60| czasy nieszczęsne.~ ~I już nie żąda rady ni przewodu~Zestarzan 157 1861-70| dusznym okiem śledzi:~Oneż to? nie!~Więc idzie dalej przychodzeń 158 1861-70| Skłonił się twoim łzom,~Ócz nie śmiał wznieść.~ ~Wstydził 159 1861-70| matka, matka, matka!~Choćby nie wiem jaką była,~Ona ciebie 160 1861-70| list)~ ~Wolny próżności, nie mierząc wysoko,~Kiedy mi 161 1861-70| zimowym krukiem albo sroką.~Ja nie chcę z psami, jak ów ród 162 1861-70| przyjdzie sprośne łowić gady;~Bo nie dla pychy ni żadnej ozdoby~ 163 1861-70| A starej brony nikt mi nie zabierze,~Ani obawy żadnej 164 1861-70| zabierze,~Ani obawy żadnej o to nie ma:~Siwy dąb polski oburącz 165 1861-70| pośpiechu,~Wiosnę przyniosę, a nie torbę śmiechu,~I nad ojczyzną, 166 1871-93| Stolica świata nie traci z swej siły...~. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .~ 167 1871-93| Ludzie i ludy odjąć się nie mogą~Prawu zniszczenia i 168 1871-93| pustynnej przestrzeni~W nie zachodzących gwiazd wpatrzone 169 1871-93| znad Nilowej rzeki~Znaczy nie świata godziny - a wieki.~ ~ 170 1871-93| Oprze się słonia ząb, trąba nie chwyci~I społem ciągną w 171 1871-93| nieskłóconą.~ ~Czasu i głazów nie wyprzeda nici~Nad brylantowe 172 1871-93| kto się dziwi, a kto się nie dziwi?!...~Japończyk większe 173 1871-93| żegludze wieków geniusz, nie rzemiosło,~Do drogi cieniów 174 1871-93| wziął, a miecz za wiosło.~ ~Nie w rytm poezji wieża, wynalazki;~ 175 1871-93| liści pożółkłych jesieni~Nie do Francuzów śpiewa - do 176 1871-93| Brenna,~Litości pełna, jeśli nie pogardy,~Dla płochej hurmy, 177 1871-93| sprawach, które nigdy się nie kończą,~Lecz kto tę starga 178 1871-93| lament, a śród łez i krzyków~Nie struny harfy, słyszę brzęk 179 1871-93| Ren wędrowca wiedzie kto? nie powiem,~A cień mu wszędzie 180 1871-93| Sekwaną,~Dziś już tej pewno i nie ma ulicy,~Dwaj się gnieździli 181 1871-93| wykrzywi,~Końcami długiej, nie strzyżonej brody~Zamiatał, 182 1871-93| kościele.~ ~A że jej przerwy nie czynili we śnie,~Wracając 183 1871-93| widuje zawsze u roboty,~Że nie bigoty są i nie kagoty.~ ~ 184 1871-93| roboty,~Że nie bigoty są i nie kagoty.~ ~Znałem ich, żyłem 185 1871-93| przysiadał,~Z brata na chwilę nie zdejmując oka,~Wpatrzony 186 1871-93| rzadko się przytrafi,~Byś nie był zmuszeń słuchać biografii,~ 187 1871-93| niego zgłaszała rodzina,~Nie wiem - rodzina prędko zapomina.~ 188 1871-93| jak, co? nikt wiedzieć nie będzie.~Jak drugi Kortez 189 1871-93| reformatów.~ ~W izbie, zaprawdę nie było przepychu,~Do zrozumienia 190 1871-93| bibliotekę,~A śmierć, co z ludźmi nie czyni zachodu,~Jakoś do 191 1871-93| zachodu,~Jakoś do braci nie przeszła przez rzekę.~ ~ 192 1871-93| następne pokażą.~Francuz nie może dosiedzieć bezczynny;~ 193 1871-93| napłodzi.~Wzięli naukę, im to nie zaszkodzi...~Bo Francuz, 194 1871-93| obudzi,~Jak skoczy, to się nie oprze, aż w chmurze.~Lecz 195 1871-93| Lecz dzisiaj w wyższym nikt nie mówi tonie~I przeto rózga 196 1871-93| mówi tonie~I przeto rózga nie schodzi z ich grzbieta.~ 197 1871-93| słyszysz: Amen, krzyczą: Amen!~Nie robotnicy, nie niebieskie 198 1871-93| krzyczą: Amen!~Nie robotnicy, nie niebieskie bluzy -~To są 199 1871-93| Królowo..."~Jeszcze modlitwy nie przebrzmiało słowo,~Gdy 200 1871-93| hałasu.~Ha! podpalacze! Nie ujdzie wam płazem!~Żwawo, 201 1871-93| Żwawo, hej! żwawo, wojsko nie ma czasu!~Lampa petrolium 202 1871-93| rozeznanie,~Chociaż te piersi nie szczycą się krzyżem,~Wczora 203 1871-93| Francuz takiego wstydu nie wytrzyma.~Niechaj się tylko 204 1871-93| Bo gadaj, co chcesz, a ja nie uwierzę~W miłość moskiewską; 205 1871-93| Gadaj - a taki z nimi rady nie ma."~I tu się mówca pochylił 206 1871-93| jak odwaga:~Usta ni żalu nie niosą, ni skargi,~Tylko 207 1871-93| gdzież są piersi, co z żalu nie pękną,~Patrząc, jak burza 208 1871-93| Na brzegi pędząc, gdzie nie świeci słońce,~I jak te 209 1871-93| na drodze żywota~Nikt was nie oddał piękniej jak ta złota.~ 210 1871-93| Barbary.~Za twoje czary - obyś nie zaznała,~Artystko wielka, 211 1871-93| głowie,~Od niej samej się nie dowie,~Nic tam jeszcze lub 212 1871-93| odwieczerz,~Więcej pewno nie docieczesz,~Że się gwiazdki 213 1871-93| dobre czuje,~A nic złego nie rozumie.~"Czego ty się śmiejesz, 214 1871-93| stoją,~Czy szczęśliwsi - nie zaręczę.~Co tam róża, konwalija?~ 215 1871-93| rozgadana,~Ale matka nic nie gada.~"Cóż ja dam ci, co 216 1871-93| biedna myśleć dużo!~Czy nie zwiędniesz, śliczna różo?~ 217 1871-93| świeży chleb piekli.~Oj, nie czują ludzkiej nędzy; bodaj 218 1871-93| czują ludzkiej nędzy; bodaj nie poczuli!~Wichry chłodne, 219 1871-93| czajko,~Czy to bajka, czy nie bajka?~Złote jajka kury 220 1871-93| jednej wiary,~Że na drodze, nie na drodze,~Za słóweczko, 221 1871-93| bajka, mój kuliku."~"Gdy nie było, może będzie;~Na bociany 222 1871-93| na grzędzie,~A narzeka, nie narzeka,~A przymawia, a 223 1871-93| rodzi jajka złote,~A jak nie, to przyjdzie nędza.~Sroczka 224 1871-93| Twoje upadam ramiona~I już nie widzę nic, nic - oprócz