| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tluszcza 1 tluszczy 1 tnie 1 to 124 toba 5 tobie 4 toc 4 | Frequency [« »] 224 nie 180 a 125 jak 124 to 105 co 94 ze 93 do | Teofil Lenartowicz Poezje IntraText - Concordances to |
Part
1 1841-51| zastuka~Do chaty matczynej,~To powiedzcie: niech nie szuka~ 2 1841-51| Wielki wicher, ulewa,~A to idzie, a śpiewa.~ ~Wyszedł 3 1841-51| nie stanie srebrzystej,~To przetną pasmo i w drodze 4 1841-51| kryję się promieniu;~Jakże to wiele z tobą rozmawiałem,~ 5 1841-51| tobą rozmawiałem,~Jakże to różne myśli wyśpiewałem,~ 6 1841-51| przyjdzie sąd kiedyś, wierzę;~To już nie moja, a z Bogiem 7 1841-51| nie przysięgałem -~Jeśli to grzechem, sproś odpuszczenie,~ 8 1841-51| przyjaźni, lilie miłości.~To wszystko, czego dla siebie 9 1841-51| ja nie oswoję~Rozmiłowane to serce moje~I sprzed grającej 10 1841-51| naszej mgły się zanurzę...~Za to bluźnierstwo niech mię Bóg 11 1841-51| mój synu, dane od Boga,~To na Kalwarię krzyżowa droga.~- 12 1841-51| śród wieków świata tysiąca~To jako iskra przy morzu słońca.~ 13 1841-51| nie błogie śnienie,~Jednoż to, synu, co i cierpienie.~ 14 1841-51| wiecznie nie szlochać:~Czyliż to życie warte łez tyła?~Skończył. 15 1841-51| kosi.~Kochance? Którejż to imię służy?~Czy tej zagasłej 16 1841-51| się ukorzy,~Aby był nad to słońce jaśniejszy~I nad 17 1841-51| Dalej nie śpiewam; to, co się stało,~Tyle mi razy 18 1841-51| pole~Równe jak po stole,~To jak z ciepłą wiosną~Pszenice 19 1841-51| kłosieje,~A wiater powieje,~To zda się w tym zbożu,~Że 20 1841-51| radości,~Same tam żałości.~To po dawnych dworach~Srebro 21 1841-51| Równości i zgody.~ ~O, dajże to, Panie,~Niechaj się tak 22 1841-51| wyżerki,~Lecz co prawda - to nie grzech,~Takie życie - 23 1841-51| nie grzech,~Takie życie - to nie śmiech.~ ~Czemu nie 24 1841-51| mię już byli~Wyhedukowali,~To mnie ożenili,~Za żonę wydali.~ ~ 25 1841-51| Cłowiek smutny wselok.~ ~Bodaj to parobkiem!~Chodzić sobie 26 1841-51| hedukacją,~Lec ze żonkę dali -~To się pomylali.~ ~Cłek by 27 1841-51| ja tam nie wiem! A kto to wie?~Może to prawda, może 28 1841-51| wiem! A kto to wie?~Może to prawda, może i nie?~ ~Nasi 29 1841-51| Dziwnie im, strasznie - boć to był oto~Piasek pod borem, 30 1841-51| brzękła - i pękła...~ ~Cóż to za tuman z tej strony dmie?~- 31 1841-51| dmie?~- Dzieci, nie mgła to, nie chmura, nie!~ ~To chmury 32 1841-51| mgła to, nie chmura, nie!~ ~To chmury wrogów ciągną w te 33 1841-51| pokój w domowe progi?~ ~A na to starzec: - Kto tę zerwaną~ 34 1841-51| strunie?~Który pociągnie, to mu się zsunie...~ ~Hej, 35 1841-51| kamień gdy weźmiesz w dłonie,~To cię zalecą fiołków wonie.~ 36 1841-51| diabeł nad dobrą duszą,~To na góralach takie śliczności -~ 37 1841-51| człek tam znachodzi -~Za to się w górach lud złoty rodzi,~ 38 1841-51| górach lud złoty rodzi,~Za to żelaza znajdzie się dosyć,~ 39 1841-51| wojska leżą wkoło:~Husarze, to rycerstwa czoło,~Dalej pancerni, 40 1841-51| pędzą po głębinie...~I któż to k'niemu z brzegów płynie?~ 41 1841-51| brzegów płynie?~Nie Turek to - on bez turbana,~Bez puginału, 42 1841-51| Rzemienie wiszą mu od pasa...~To nagi duch - Leonidasa.~ ~ 43 1841-51| bronił Termopyle:~- Patrzcie, to Grecja moja sławna,~Dotąd 44 1841-51| nas opuścił, Boże!~Widzisz to mnóstwo dzieci drobnych,~ 45 1841-51| na grób schyloną:~ ~A toż to z one j, o bracia wierni,~ 46 1841-51| dwa rozświeciły:~ ~Jedno - to jasne na modrej fali,~Drugie - 47 1841-51| JAK TO NA MAZOWSZU~ ~Po szerokim 48 1841-51| całym kraju.~ ~Oj, śliczna to ziemia to nasze Mazowsze!~ 49 1841-51| Oj, śliczna to ziemia to nasze Mazowsze!~I czystsza 50 1841-51| sławne czasy -~Gdzie się to podziała nasza dawna chwała?~ 51 1841-51| otrząść się nie może.~I po co to kwiecie rośnie, i dla kogo -~ 52 1841-51| Wszystko zostawiłem, a wziąłem to jedno,~Od czego wam lica 53 1841-51| jedno,~Od czego wam lica to płoną, to bledną;~I włóczę 54 1841-51| czego wam lica to płoną, to bledną;~I włóczę się oto, 55 1841-51| dopuszczenie - chwała mu i za to!~Zagrajcie, skrzypeczki, 56 1841-51| równym powiślu Mazury,~Jaki to teraz smug mazowiecki ponury!~ 57 1841-51| sobie, bracia, uciszę -~To wszystko widzę i wszystko 58 1841-51| młoda -~Ani się pyta, czy to tak ładnie:~Toć przecie 59 1841-51| komuś do serca wpadnie!~ ~To mi tak czasem coś w ucho 60 1841-51| chatą stoi,~Jeżeli płacze, to płacze cicho.~Siostry i 61 1841-51| ty śliczności,~Gdzie się to podziały te nasze miłości?~ ~ 62 1841-51| rozpaczy,~Nie wyrzekliśmy to słowo: "Umarła."~Choć nas 63 1841-51| tęsknota z oczu łzy wyciska,~To myśmy Polsce wiernymi zostali~ 64 1841-51| bracia nasi,~Niech nas oblewa to łez morze słone,~Wiary w 65 1841-51| życie straszniejsze.~Śmierć to marzenie nasze najpiękniejsze -~ 66 1852-60| rozstaju,~A dąb siwy u potoku,~To bym myślał, żem już w kraju.~ ~ 67 1852-60| dziewcząt dwoje...~Czemuż to nie moja matka?~Czemuż to 68 1852-60| to nie moja matka?~Czemuż to nie siostry moje?~Słońce 69 1852-60| pociechę duszy...~Dziwna to sprawa, czemu wśród niedoli~ 70 1852-60| drzewo pożegnania,~Jakież to myśli snuły się o wierze -~ 71 1852-60| szare na papierze!~Bo gdzież to można sposoby ludzkimi~Oddać 72 1852-60| ludzkimi~Oddać po ziemsku to, co nie ze ziemi?~ ~A tu 73 1852-60| urodziwej,~Która szczęśliwa, jak to każda młoda,~Lirence mojej 74 1852-60| światem znowu wiatr pogonię,~To, com ukochał, za chwilę 75 1852-60| nie pragnął przez życie,~To uwolniony z więzów świat 76 1852-60| górach,~A miesiąc chłodny to leciał po niebie,~To krył 77 1852-60| chłodny to leciał po niebie,~To krył się w chmurach.~ ~Szarzały 78 1852-60| wioski,~A mnie się zdało - że to Czarnolesie~I Kochanowski.~ ~ 79 1852-60| Juda: co wyrzecze słowo,~To nie głos leci, a Seraf skrzydlaty:~ 80 1852-60| Szły żywe chaty.~ ~Niby to słowa, a coś w uchu dzwoni~ 81 1852-60| staruszka poranny;~Niby to słowa - a jak tętent koni~ 82 1852-60| ogrodzie stała?~ ~Gdzie to źródło żywej wody,~Spod 83 1852-60| cóż komu na tem,~Indziej to widzą,~Tu słuszna milczeć, 84 1861-70| okiem siągł...~Pielgrzym to, widno po prochu kurzawy~ 85 1861-70| zwojach szat,~Pielgrzym to, widno po tęsknocie łzawej~ 86 1861-70| Zwisłych na wschód.~Wszystko to w oczach pielgrzyma się 87 1861-70| dusznym okiem śledzi:~Oneż to? nie!~Więc idzie dalej przychodzeń 88 1861-70| strzegł,~Łazarzu mój!~ ~To dziś już grobów dość.~Skruszona 89 1861-70| jest za co, miły druhu,~Za to, co ci do ostatka~Dzwoni 90 1861-70| Ona ciebie porodziła -~To choć w łachman przyodziana,~ 91 1861-70| zabierze,~Ani obawy żadnej o to nie ma:~Siwy dąb polski 92 1871-93| Wobanów, Wandomów?~Jakaż to płochej fortuny odmiana!~ 93 1871-93| szanowano~I wyśmiewano, jak to u nas bywa.~Lekkość, a lekkość 94 1871-93| w obwodzie ich starym~Są to jedyni prawdziwi dwaj święci,~ 95 1871-93| dobroci serce mi porusza,~Jaka to była Polka, jaka dusza;~ 96 1871-93| słowie.~ ~Jego towarzysz za to mówił wiele,~Kiedy się zeszli 97 1871-93| wysłali na czaty;~Hej, co to będzie? A co będzie, gwarzą:~" 98 1871-93| niewinny."~"Co będzie, dnie to następne pokażą.~Francuz 99 1871-93| napłodzi.~Wzięli naukę, im to nie zaszkodzi...~Bo Francuz, 100 1871-93| gdy wlezie w kałużę..."~"To i cóż? Rzuci pół miliona 101 1871-93| duch obudzi,~Jak skoczy, to się nie oprze, aż w chmurze.~ 102 1871-93| Nastaw samowara,~ ~Zimno, to izbę coś ogrzeje para..."~ 103 1871-93| nie niebieskie bluzy -~To są galery, bracie, i zamtuzy.~ 104 1871-93| okręcone pasy...~Jakież to czasy, bracie, jakie czasy?!...~ ~ 105 1871-93| nam ze świata. Jak droga, to droga!"~"Ave Maryja!'" - 106 1871-93| cóż dalej? i cóż nasi na to?"~"Ha! cóż mówiłem? Pokażmy 107 1871-93| Paryż stary,~Któremu wieczną to zostanie plamą,~Przed napoliońską 108 1871-93| polityka, błędy robią duże."~"To i cóż? Rzucą pół miliona 109 1871-93| bitew duch obudzi...~No, to obaczą! Nam pilnować sprawy,~ 110 1871-93| gotowi, a na biedę tchórze,~To może lepiej głodnymi oczyma~ 111 1871-93| natchnionej piersi jakaż to muzyka!~A jaka władza pięknej 112 1871-93| władza pięknej Melpomeny!~Ona to serce obojętne widza,~Zakamieniałe 113 1871-93| niosą, ni skargi,~Tylko to imię "Romeo"... daremno!~ 114 1871-93| Danii widzę lodów płyty~I to burzliwych morskich wód 115 1871-93| tak strasznie płacze,~I to "dobranoc" powtarzane twoje,~ 116 1871-93| PUSTOTA~ ~Oj, pustotaż to, pustota!~Otworzyła stare 117 1871-93| A matusia jej powiada:~"To ty myślisz, żeś ty mała?"~" 118 1871-93| dam ci, co zarobię?~Kto to weźmie?" - myśli sobie...~ 119 1871-93| niepoczciwi~Za groszami, a to róża...~Ma ta biedna myśleć 120 1871-93| swoje tam wysiada; bodaj to być ptaszkiem!~Patroncem 121 1871-93| Powiedzże mi, pani czajko,~Czy to bajka, czy nie bajka?~Złote 122 1871-93| Boga żył za piecem;~Czy to także przypowiastka?"~"Gnerowali, 123 1871-93| jajka złote,~A jak nie, to przyjdzie nędza.~Sroczka 124 1871-93| na jeziorze...~Cóż ty na to, czajko mała?~Ale czekajże,