Previous - Next
Click here to hide the links to concordance
Idzie sobie pacholę
Przez zagony,
przez pole:
Wielki
wicher, ulewa,
A to
idzie, a śpiewa.
Wyszedł
z gaju gajowy
I ozwie
się w te słowy:
- Taka
bieda na dworze,
A ty
śpiewasz, niebożę?
- Oj,
długo ja płakała,
Gdy
mię nędza wygnała,
Gdy ja,
biedna sierota,
Drżąca
stała u płota;
Aż
raz w nocy niedzielnej
Przy
dzwonnicy kościelnej
Mróz
wszelakie czucie ściął
I Pan
Jezus duszę wziął:
Jedna
zimna mogiła
Moją
biedę skończyła.
Siwy dziad
mnie pochował,
On mnie
płakał, żałował,
On mnie
ubrał w sukienki
Do tej zimnej
trumienki;
Teraz nic mi nie
trzeba,
Idę sobie
do nieba.
- O sieroto! o
dziecię!
Nic ci nie
żal na świecie?
- Żal mi
jeno tej łąki,
Gdzie
fijołki i dzwonki;
Żal mi
słońca w zachodzie,
Kiedy
świeci na wodzie,
I fujarki
wierzbowej
Znad zielonej
dąbrowy.
Previous - Next
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL