- WIERSZE Z LAT 1861-1870
- SPIEW NA CZESC 25 LUTEGO 1861 R. W WARSZAWIE
Previous - Next
Click here to hide the links to concordance
Dojrzewa owoc
łez,
Już bliski
bólów kres,
Jęków i
łkań!
Zdziwiony
słucha wróg,
Znad grobu
woła Bóg:
Łazarzu,
wstań!
Pochwalne hymny
nuć,
Spowicia grobów
zrzuć,
Świadectwo
złóż,
Że jest na
niebie Pan,
Że wielki
ból Mu znan,
Żeś
wezwań już.
Patrz, jaki
wkoło dziw,
Żeś
westchnął, żeś już żyw,
Łazarzu
mój!
Toż jam
obiecał ci,
Że
przejdą bólów dni,
Ze śmiercią
bój.
Mówiłem do
twych usz
Harf
brzękiem, grzmotem burz:
Tak mówi
Pan,
Co bólom
stawia kres,
Co liczy
krople łez
I
ilość ran.
Powstałeś,
jakoś padł,
I wróg
przed tobą zbladł,
I dał
ci cześć;
Święty
go przejął srom,
Skłonił
się twoim łzom,
Ócz nie
śmiał wznieść.
Wstydził
się swoich strzał,
Boś z
nagą piersią wstał,
A miecz
twój: jęk.
I tak
się spełnił cud,
I
stopniał lodów lud,
W łez
morze zmiękł.
Bezbożnych
z dala rzesz,
Mówiłem:
wierz! o wierz!
Jam
stworzył świat,
Jam ci
odebrał dech,
Proch na
cię miótł i śmiech
W
żałobie lat.
Byś
poznał, ludu, szloch,
Byś
poznał, żeś jest proch,
Proch,
cień i nic.
Tak pychy
twojej róg
Ukrócił
w grobach Bóg,
Twych
butność lic.
W grób
twój złożyłem zwłok;
Lecz
ducha-m obmył wzrok,
By
przejrzał raz
W
świat potęg, cudów, sił,
Byś z
źródła prawdy pił
Na
przyszły czas.
I tyś jak
jeleń kniej
Pił z
czystych źródeł jej,
W jej
patrzał zdrój!
I cały
grobu wiek
Tyś
krzyża mego strzegł,
Łazarzu
mój!
To dziś
już grobów dość.
Skruszona wrogów
złość,
Coć
gniotła krtań;
Spowicia grobów
złóż,
Łzom twoim
koniec już!
Łazarzu,
wstań!
Previous - Next
Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL