Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
wzywalem 1
x 11
z 409
za 163
zab 1
zabawa 1
zabawach 1
Frequency    [«  »]
319 do
223 to
173 o
163 za
158 ale
152 jak
144 ja
Boleslaw Prus
Nowele

IntraText - Concordances

za

    Now.
1 Katar| nie poświęcał, bo szalał - za kobietami. Co prawda, miał 2 Katar| trudno zrobić wybór. Ta była za młoda, a tamtą uwielbiał 3 Katar| oświadczyny mecenasa wyszła za doktora.~Pan Tomasz jednak 4 Katar| salonach zawołała:~- Co za obrazy! A jakie gładkie 5 Katar| każdy nowy właściciel uważał za obowiązek podwyższać wszystkim 6 Katar| złotych na miesiąc, ale wiesz za co?...~- Nie mogę wiedzieć, 7 Katar| odpowiedział wzruszony stróż.~- Za to, ażebyś na podwórze nigdy 8 Katar| o ile nie przepędzał ich za domem, przesiadywał w gabinecie 9 Katar| nieruchawe. Czasami dziewczynka za pomocą dwu drutów wiązała 10 Katar| Może jutro, proszę mamy?~- Za kilka dni, moja dziecino.~- 11 Katar| także będę widziała wszystko za kilka dni?... Nie, może 12 Katar| kilka dni?... Nie, może za miesiąc...~Ale ponieważ 13 Katar| porcelanową, ładnie ubraną, za rubla. Dziewczynka nie wypuszczała 14 Katar| bardzo prędko kryło się za domami.~Dziewczynka znowu 15 Katar| wpadł wierny lokaj ciągnąc za sobą stróża i wołając:~- 16 Katar| krzyczał lokaj targając za ramię oszołomionego stróża - 17 Katar| złotych na miesiąc, ale wiesz za co?...~- Za to, ażebyś na 18 Katar| miesiąc, ale wiesz za co?...~- Za to, ażebyś na podwórze nigdy 19 Katar| Nie - rzekł pan Tomasz. - Za to, ażebyś przez jakiś czas 20 Katar| się teraz do jego okna i za jego dziesiątkę począł przytupywać 21 Kamiz| jednak czas, żem kupił za cenę znakomicie wyższą od 22 Kamiz| o ile wiem, na kuferku za szafą. Szafa była ciemnowiśniowa. 23 Kamiz| sprzedała mu swój parasol za dwa złote i kamizelkę po 24 Kamiz| złote i kamizelkę po mężu za czterdzieści groszy. Potem 25 Kamiz| płatki śniegu, i - znikła za bramą.~Na dziedzińcu został 26 Kamiz| na lato!...~- Co chcesz za kamizelkę? - spytałem.~- 27 Kamiz| podniósł leżącą na ziemi.~- Za te kamyzelkie?... Pan dobrodziej 28 Kamiz| kamyzelkie?!...~- Ile chcesz za nią?~Żydowi błysnęły żółte 29 Kamiz| jeżeli nie możesz oddać za pół rubla, to już idź. Ja 30 Kamiz| mięknąc. - Na moje sumienie, za pół rubelka nie mogę, ale - 31 Kamiz| I wskazał ręką na okno, za którym kłębił się tuman 32 Kamiz| to o pani, która wyszła za bramę nie wiadomo dokąd, 33 Kamiz| jak podróżnik na Tatry. Za to musiał dużo pracować, 34 Kamiz| Powiedziałbym, że nawet za tęgą na tak małego urzędnika.~ 35 Kamiz| migotliwej latami, uznał za stosowne przede wszystkim 36 Kamiz| kilka lekcy j na tydzień i za ich pomocą opędzała domowe 37 Kamiz| wybiegała na jakiś czas.~Za to już wieczory spędzali 38 Kamiz| końcu pani schwyciła doktora za rękę i rzekła błagalnym 39 Kamiz| gwałtownie, chwytając za ręce. - Patrz mi prosto 40 Kamiz| sił...~A co ty tam robisz za szafą?... - spytał nagle.~- 41 Kamiz| popioły.~Któż jednak powie, że za tymi chmurami nie ma słońca?...~ 42 Grzec| poczęła wniebogłosy krzyczeć, za co jej guwernantka wybiła 43 Grzec| wnętrza grobu. Raz, kiedy mnie za coś obito, poszedłem tam, 44 Grzec| białej powłóczystej sukni.~Za to o człowieku noszącym 45 Grzec| drzeć butów, ciągnąć źrebiąt za ogony, że wszelka władza 46 Grzec| spełnię taki szlachetny czyn, za który ojciec pozwoli mi 47 Grzec| zapałek.~Ledwiem wyszedł za dom, ujrzałem kilka wron 48 Grzec| zostało tylko ucho, ale za to ze słomianego dachu obory 49 Grzec| przeciwną stronę, ujrzałem za budynkami - zielone wierzchołki 50 Grzec| a ojciec, chwytając mnie za ramię, krzyknął:~- A ty 51 Grzec| powoli upiec na niej. Nie za to, że mnie nie kazała zastrzelić 52 Grzec| kucharzowi ani zbić, ale za to, ze miała taki słodki 53 Grzec| uregulować ze mną rachunku za spaloną oborę, a ja sam 54 Grzec| opieką i wszelkimi wygodami za dwieście złotych i pięć 55 Grzec| ojciec, i powiedział mu, za żadne w świecie skarby nie 56 Grzec| wyjeżdżał, ani tęskniłem za domem, gdzie częściej mogły 57 Grzec| mi nie najgorsze stopnie za to, że pilnie uczyłem się 58 Grzec| to jest "na biciu łap" za nieuwagę. Nauczyciel języka 59 Grzec| dziesięć groszy na dzień. Za to miał sobie kupować w 60 Grzec| uszczypnął, tamten pociągnął za włosy, inny ukłuł, czwarty 61 Grzec| golił wąsy brzytwą, usiadł za Józiem i począł mu palić 62 Grzec| rózgą. Ale wszyscy zaczęli za mną prosić, nawet sam raniony 63 Grzec| belfry zadają, robiłbym za ciebie przykłady... Umiem 64 Grzec| mój sąsiad zgodził się, za pięć bułek, odstąpić mu 65 Grzec| niektórzy nawet klęczeli za to, ale żaden w tej sztuce 66 Grzec| mocny. On jak złapie diadkę za ramiona, to nim ciśnie o 67 Grzec| tylko on, biedak, bał się za nas obu.~Jeżeli garbusek 68 Grzec| Wiesz, że gdybyś chciał, to za miesiąc zostałbyś prymusem...~ 69 Grzec| tylko jęknął. Wziął mnie za rękę wyschłymi rączętami 70 Grzec| do ust, schwycił zębami za palce i - nagle puścił. 71 Grzec| wypukano mnie.~Wyszedłem - za drzwiami stał ojciec zmarłego 72 Grzec| odpowiedział.~On objął mnie rękoma za szyję i pocałował kilka 73 Grzec| łzy. Schwycił się oburącz za głowę, odwrócił się ode 74 Grzec| powychodzili profesorowie. Patrzyli za nim, pokiwali głowami i 75 Grzec| Józio, albo wymykałem się za miasto, w jary zarosłe krzakami, 76 Milkn| rozmawiali ze sobą, ale za to czytywali więcej gazet. 77 Milkn| szlachetny naród i warto za was krew przelewać. A nie 78 Milkn| spać; wyszedł na spacer za stacją.~Szedł wzdłuż toru 79 Milkn| albo skórą, jakie bywały za jego czasów, zastał modne 80 Milkn| smaku. Nawet tam, gdzie za jego czasów polowano na 81 Milkn| Napoleon III mógł wojować za cudze sprawy, dla idei.~ 82 Milkn| wrócił?...~I uczuł tęsknotę za Francją.~Na drugi dzień 83 Milkn| uwagę i spytał kelnera: co za jeden jest ten człowiek?~ 84 Milkn| ubogi człowiek wciąż dreptał za jego oknem albo rozcierał 85 Wakac| szpicrutą. Nie uważałem za stosowne pytać go o powód 86 Wakac| i zginie..."~Usłyszałem za sobą jakieś szamotanie i 87 Wakac| cofnąłem się rozgniewany. "Co za głupi sentymentalizm - pomyślałem - 88 Wakac| żaden ust nie otworzył. Za to zdawało mi się, że dokoła 89 Zywy | zawołała przestraszona dama. - Za to żaden nie dostanie pierniczka 90 Zywy | dla swych dzieci; lecz... za ciężki już był do grzebania 91 Cieni| na kolana i obejmują cię za szyję? Czy ty masz przyjaciół, 92 Cieni| tym po śmierci, czym był za życia: istotą widzialną 93 Omyl | gospodarskie, sad i ogród warzywny. Za domem ciągnęły się nasze 94 Omyl | gołębniku, prosząc o coś lub za coś dziękując. Ona w całej 95 Omyl | Tylko o chacie stojącej za naszymi połami nie wspominała 96 Omyl | dzień ofiarował Bogu pacierz za jego duszę. Raz, kiedym 97 Omyl | nie zapomniałem modlić się za Ojca.~Miałem tez brata o 98 Omyl | mnie strach i kryłem się za ramę dymnika ciesząc się, 99 Omyl | ludzi w zwierzęta?...~Dzień za dniem upływał bardzo szybko. 100 Omyl | wyjechał?~- Już musi jest za wrotami.~W okamgnieniu matka 101 Omyl | pociągał rzeźwy chłód, a za oknami świergotały roje 102 Omyl | karku niańce. - A cóż to za zgryzota z tym chłopczyskiem - 103 Omyl | Nie ma to w oczach ambicji za grosz... No - czegóż się 104 Omyl | kiedy i zaniosę do starego za olszynę. On ci da!...~- 105 Omyl | chałupce??~- Jużci, tak.~- Za naszymi polami?~- A ino.~- 106 Omyl | złodziei ucieka.~- Cóż on za jeden?~- A licho go wie, 107 Omyl | mówiąc pacierz spluwałem za siebie jak Łukaszowa, bo 108 Omyl | rozgniewany i uciekłem schować się za stajnią. Lecz nim ochłonąłem 109 Omyl | jak ptak przywiązany nitką za nogę. Ilem ja razy chciał 110 Omyl | chciał zerwać się, wyskoczyć za okno i uciekać, gdzie oczy 111 Omyl | Dobrzański zaczynał:~- A to co za hałasy? Nie wiesz, że jesteś 112 Omyl | strzelał w palcami, ciągnął za rzemyk, zdejmował wieko, 113 Omyl | chwili ukazała się mama, a za nią waza barszczu z uszkami 114 Omyl | mówił:~"Dziękujemy Ci, Boże, za posiłek nam udzielony; bądź 115 Omyl | W chwilę potem, ukryty za płotem, widziałem, jak nauczyciel 116 Omyl | kasjer chciał mnie pociągnąć za ucho, ale dwie panny schwyciły 117 Omyl | dwie panny schwyciły go za ręce, a tymczasem pan sekretarz 118 Omyl | sekretarz wybiegł z pokoju i za chwilę przyniósł gitarę - 119 Omyl | nie gra się do tańca, to za poważny instrument...~Ale 120 Omyl | aniżeli pan Dobrzański, ale za to wyższą czuprynę. Chodził 121 Omyl | cię nie będę oglądał.~- Za pozwoleniem! - przerwał 122 Omyl | pan burmistrz schwycił się za głowę.~- Za pozwoleniem! 123 Omyl | schwycił się za głowę.~- Za pozwoleniem! wyjrzyj no, 124 Omyl | kraju, ażebym miał ginąć za wiersze.~- Cóż pan widzisz 125 Omyl | śpiewał, czas wydawał się za krótki.~Jakby w odpowiedzi, 126 Omyl | próżno pan sekretarz szukał za oknem. Chciałem go wskazać 127 Egip | matce, której szczątki - za miłosierdzie okazywane niewolnikom - 128 Egip | którego Ramzes wygnał z kraju za to, że w duszy wnuka i następcy 129 Egip | ludu.~- A tamto światełko za Nilem?...~- Tamtym światłem, 130 Egip | Nim księżyc schowa się za oto palmę...~-.Ach, tak!... 131 Egip | zawołał Horus chwytając go za rękę - czy . gdybym zaraz 132 Egip | spojrzał gasnącym wzrokiem za Nil, gdzie błyszczało światło 133 Opow | sprzedawał je towarzyszom - za inne nowiny, takiej samej 134 Opow | nogi, ale jeszcze wpadła mi za kołnierz grudka śniegu. 135 Opow | coś podobnego!...~- Cóż to za jeden?... - spytałem zaciekawiony.~- 136 Opow | Odludek, pesymista, ale co za wściekła energia w tym facecie! 137 Opow | tkwi źródło choroby; musiał za często praktykować posty, 138 Opow | to po pulsie, który jest za prędki i nieregularny.~" 139 Opow | naprzód Parmezan, ja po nim, a za nami Basetlą.~- Cóż to znaczy?... 140 Opow | Cóż to znaczy?... Co znowu za jabłka?... - pytał Basetlą. 141 Opow | kolację, przypuszczam, że za pokutę!~- Niech cię diabli 142 Opow | z kapustą i kartoflami, za dusze zmarłe... A płaci 143 Opow | odbywały się, dajmy na to, za rogatką wschodnią, machiny 144 Opow | siewników i bron nowego typu za rogatkami wschodnimi; potem 145 Opow | szerokim pasie) trzymał za rękę jakiegoś chłopca w 146 Opow | zdrowe po obiedzie... Co za głupi koncept i skąd mu 147 Opow | łez i zapłaciwszy Janowej za obiad, wyszedł. W kilka 148 Opow | bliźnich jak psów wściekłych... Za twoje zdrowie, Parmezanku!...~ 149 Opow | Przez kilka lat mieszkałem za granicą - odpowiedział Stecki - 150 Opow | nich pogłoskami, choćby za grosz nie miały prawdy ani 151 Widz | niedrogą, ale dochodową, może za sto pięćdziesiąt, może za 152 Widz | za sto pięćdziesiąt, może za dwieście tysięcy rubli, 153 Widz | fetoru nie znalazłbyś nawet za pieniądze.~Spalić Warszawę - 154 Widz | ale do zadośćuczynienia za grzechy to was nie ma!...~- 155 Widz | odpowiedziałem:~- Cóż to za jeden ten Fukier?... On, 156 Widz | jeżeli człowiek uważa się za pokrzywdzonego, to trudno, 157 Widz | osobnego pokoiku, usadowił za stołem, a gdy subiekt przyniósł 158 Widz | garści pieniędzy dla furmanów za przywieziony towar.~Mniej 159 Widz | drogie kamienie, kupcy dumni, za żelaznymi drzwiami beczułki 160 Widz | to dąży do sklepów, jedni za sprawunkami, inni za zarobkiem 161 Widz | jedni za sprawunkami, inni za zarobkiem lub jałmużną.~- 162 Widz | jej drużki w lektykach, za nimi kilka ozdobnych powozów 163 Widz | się.~Gdy znaleźliśmy się za progiem, usłyszałem, ze


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL