| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] mezu 2 mgle 1 mgnienie 1 mi 133 mial 39 miala 4 mialby 1 | Frequency [« »] 152 jak 144 ja 134 co 133 mi 132 mnie 132 po 122 juz | Boleslaw Prus Nowele IntraText - Concordances mi |
Now.
1 Katar| tylko jedno życie, którego mi nie wypada trwonić na słuchanie 2 Katar| domu późno, a ty otworzysz mi bramę, dostaniesz dwadzieścia 3 Katar| jak przejdzie, to niech mi mama zaraz powie. Bo mi 4 Katar| mi mama zaraz powie. Bo mi jest bardzo smutno!...~Mijały 5 Kamiz| komu ten szmat sukna, który mi robi trochę kłopotu. Szaf 6 Kamiz| rubelka! - odparł roztaczając mi przed oczyma towar w taki 7 Kamiz| westchnął wpychając mi kamizelkę w ręce. - Niech 8 Kamiz| przypomniawszy sobie, wyrwał mi jeszcze raz kamizelkę i 9 Kamiz| najnaturalniejszym tonem, a zwracając mi nabytek dodał:~- Niech jaśnie 10 Kamiz| stanął w oknie, ukłonił mi się z przyjacielskim uśmiechem.~ 11 Kamiz| chwytając ją za ręce. - Patrz mi prosto w oczy i odpowiadaj: 12 Kamiz| nerwowy!... Koniecznie ubrdało mi się, że doktor zwątpił o 13 Kamiz| mogę być zdrowym, dopóki mi ciała nie przybędzie, to 14 Kamiz| trochę rozluźnić!... Było mi formalnie ciasno, choć jeszcze 15 Grzec| arystokratycznych, zdaje mi się więc, że blask jej hrabiowskiej 16 Grzec| sprzedaniu którego kupiono mi pierwsze buty.~Ojciec, ja 17 Grzec| nieutulonym smutku. O ile mi wiadomo z tradycji, nieboszczyka 18 Grzec| ojciec znowu nie pozwalał mi się wdawać, a siostra prawie 19 Grzec| wiewiórki. Raz wywróciło mi się czółno i pół dnia przesiedziałem 20 Grzec| nogi, która zresztą zrosła mi się dość prędko.~Nie mając 21 Grzec| gdyby nawet istniał, wydawał mi się rzeczą mniej znaczącą 22 Grzec| który nieustannie zalecał mi - kochać i czcić panią hrabinę. 23 Grzec| o tych przepisach, dość mi było spojrzeć na czerwoną 24 Grzec| tęsknił. Nieraz marzyło mi się, że spełnię taki szlachetny 25 Grzec| za który ojciec pozwoli mi strzelić z ogromnego pistoletu, 26 Grzec| obronę honoru hrabiny, udało mi się ukraść ojcu garść prochu, 27 Grzec| konieczności strzelenia mi w łeb, i wywnioskowałem, 28 Grzec| było spaleniznę.~- Zdaje mi się, panie Leśniewski, że 29 Grzec| podpalacz!... zepsuł mi klucz od spichrza! -odparł 30 Grzec| Niby ja nie wiem, że mi strzelicie w łeb... Przecie 31 Grzec| strzelicie w łeb... Przecie mi to obiecał organista! - 32 Grzec| leszcze smutniejsza. Odgarnęła mi włosy z czoła, spojrzała 33 Grzec| wiadomo - odparła pani gładząc mi najeżone włosy. -Trzeba 34 Grzec| odpowiedział ojciec dając mi pięścią w kark.~Z tarasu 35 Grzec| jakichś przedmiotów będzie mi wykładała guwernantka z 36 Grzec| powiesić. Ale później wypadło mi jakieś inne zajęcie, więc 37 Grzec| ordynarii na rok i - sprawił mi szkolny uniform.~Nowy strój 38 Grzec| wzrokowi, który pozwalał mi czytać z książki odległej 39 Grzec| rozmaite.~Profesor łaciny pisał mi nie najgorsze stopnie za 40 Grzec| wykładał. Ksiądz prefekt wcale mi nie dawał stopni, ponieważ 41 Grzec| stronę kaligrafii i dawał mi jednostki, niekiedy dwójki.~ 42 Grzec| języka polskiego wróżył mi świetną karierę, ponieważ 43 Grzec| karierę, ponieważ raz udało mi się napisać mu na imieniny 44 Grzec| czy moi sąsiedzi dobrze mi podpowiadali albo czy leżąca 45 Grzec| przysięgasz się, ośle?... Chodźże mi tu zaraz!... A jeżeliś naprawdę 46 Grzec| inspektora kredyt otwarty, co mi w szkole zrobiło pewną popularność, 47 Grzec| na garbuska, który wydał mi się niemrawym. Ale raz ten 48 Grzec| potem Józio ze mną - i tak mi się upiekło.~Uważałem, że 49 Grzec| przybiegł do mnie i chciał mi dać bułkę z masłem. Nie 50 Grzec| Ta argumentacja wydała mi się poważną. Po namyśle 51 Grzec| pobytu w szkołach wielu mi podpowiadało, niektórzy 52 Grzec| lekcji uważać, wówczas prawił mi komplimenta:~- Mój Boże!... 53 Grzec| miał czas podpowiedzieć mi, że do czwartej deklinacji 54 Grzec| wiedza.~Profesor spojrzał mi w oczy, pokiwał głową i 55 Grzec| ustęp, nauczyciel kazał mi pójść na miejsce.~Wracając 56 Grzec| garbuska:~- Nie wiesz, jaki mi dał stopień?~- Czy ja wiem - 57 Grzec| czwórkę, ale on...~- A on ile mi dał? - pytałem.~- Zdałe 58 Grzec| dał? - pytałem.~- Zdałe mi się, że - pałkę. Ale to 59 Grzec| słuchał wykładu i później mi go powtarzał.~Raz zapytałem 60 Grzec| No, kiedyś taki mądry, to mi powiedz z czego jest podobna 61 Grzec| roślinami. Sam pogląd podobał mi się, i od tej pory obudziło 62 Grzec| oblał gorącą wodą. Zdawało mi się, że to ja raczej powinienem 63 Grzec| Jeszcze nigdy Józio nie wydał mi się takim jak dziś. Zdawało 64 Grzec| takim jak dziś. Zdawało mi się, że z kaleki wyrasta 65 Grzec| wielkim wysiłkiem. Powiedział mi. Tegoż tym najechał jakiś 66 Grzec| Potem, nie uwalniając mi ręki, prosił, ażebym zmówił 67 Grzec| wstają zorze", przerwał mi:~- Mów jeszcze - rzekł - " 68 Grzec| do mnie czasem. Powiesz mi, co zadano na lekcje... 69 Grzec| kufrze i wykrzyknął:~- Wynoś mi się stąd, błaźnie!... Ja, 70 Grzec| przejechanego Józia, i - kazał mi postawić na krzyżu dwanaście 71 Grzec| księdzem prefektem. Mówiono mi, że miał czarną trumnę aksamitną, 72 Grzec| poszedłem do szkoły, powiedziano mi, że ktoś co dzień wypytuje 73 Grzec| brodę i długo wpatrywał mi się w oczy, a potem nagle 74 Grzec| cię błogosławi!... Puścił mi głowę i znowu spytał:~- 75 Grzec| jego śmierci?... Powiedz mi prawdę, bardzo on się męczył?...~ 76 Grzec| prędko:~- Albo nie... nic mi już nie mów!... O, nikt 77 Grzec| pokiwali głowami i kazali mi wrócić do klasy.~Nad wieczorem 78 Grzec| sposób. Od tej pory ciężyło mi towarzystwo kolegów i nudziły 79 Grzec| czytaniu książek, które mi zostawił Józio, albo wymykałem 80 Grzec| jakoś żaden nie przypadał mi do smaku. Przypomniałem 81 Milkn| ja ich. A tu, u was, jest mi już strasznie pusto...~Rejent 82 Milkn| o ile, naturalnie, uda mi się zawiązać stosunki - 83 Wakac| Wzruszył ramionami i zdawało mi się, że się lekko zarumienił; 84 Wakac| usłyszał, serce drgnęło mi w niezwykły sposób.~"Jeżeli 85 Wakac| waham! Chociaż - szepnęła mi rozwaga - jakie licho ciągnie 86 Wakac| się cegły. Poczułem, że mi się tlą włosy, i - cofnąłem 87 Wakac| uznanie, nagle jednak przyszły mi na myśl: jej dziki zapał 88 Wakac| otworzył. Za to zdawało mi się, że dokoła nas szepczą 89 Zywy | okładając się kułakami.~- Zdaje mi się, dzieci, że się bijecie?... - 90 Zywy | klęczyć.~- Bo, proszę pani, on mi zabrał Robinsona! - tlomaczył 91 Zywy | trzeci. - To ty odebrałeś mi Robinsona.~Zakonnica objaśniła 92 Zywy | skutkiem tego przyszedł mi na myśl - telegraf nowej 93 Cieni| jak cień?~Odpowiedziano mi, że jest to naprawdę człowiek, 94 Cieni| Latarnika nie było~- Powiedz mi przynajmniej, jak on wygląda?~- 95 Cieni| na cmentarz.~- Pokażcie mi, grabarzu, gdzie tu wczoraj 96 Omyl | spać bez pacierza, pokazała mi się w nocy dusza ojca na 97 Omyl | kołdrę. Nazajutrz powiedzieli mi, że to blask księżyca padał 98 Omyl | całe dzieciństwo spłynęło mi w jeden dzień.~Było jeszcze 99 Omyl | upominała mamka zapinając mi na plecach cztery guziki. - 100 Omyl | da!...~- Oj! oj! a co on mi zrobi? - odpowiedziałem 101 Omyl | siebie jak Łukaszowa, bo mi wciąż na myśl przychodził 102 Omyl | tymczasem Łukaszowa zaniosła mi do jadalnego pokoju sitny 103 Omyl | się do domu pragnąc, ażeby mi się droga wyciągnęła, jak 104 Omyl | Ośle jakiś!...~Zdaje mi się, że największą dla mnie 105 Omyl | wierszu z góry wypisywał mi jako wzór do kaligrafii:~" 106 Omyl | Temperował pióro, układał mi ręce i kajet na stole i 107 Omyl | być rzecz straszna, której mi nie wyjaśnił; zresztą, choć 108 Omyl | zagrał do tańca.~- Dajcież mi, państwo, spokój - bronił 109 Omyl | inny człowiek. Raz zdawało mi się, że już jestem zupełnie 110 Omyl | mama w tej chwili kazała mi iść spać.~Była to dla mnie 111 Omyl | jestem burmistrz... a jeżeli mi się stanie co złego, kto 112 Omyl | panie, jest taka, że gdyby mi ją zagrała kiedy kapela 113 Egip | od razu leczą. Przyrządź mi jedno z nich, właściwe mojej 114 Egip | mojej chorobie, i niech mi się to raz skończy... tak 115 Egip | kapłanie, ośmielasz się dawać mi rady! Milcz i spełnij, com 116 Egip | książę - ale zawrę pokój, bo mi żal krwi mego ludu; napisz 117 Egip | Horus. - Ale zaraz napisz mi edykt, jako ludowi zniża 118 Egip | dodał.~- Obejrzyj mi nogę - jęknął Horus i upadł 119 Egip | gdzie on jest?...~- Mówił mi jeden z dworzan - szepnął 120 Egip | rzekł Horus. - Żal mi... ach, jak żal... Ale przecież 121 Egip | przynieśli...~- Podajcie mi edykty - rzekł książę nasłuchując, 122 Egip | się do lekarza - mów, ile mi życia zostaje, abym mógł 123 Egip | przynajmniej najdroższe mi zlecenia.~- Sześćset kroków - 124 Opow | nogi, ale jeszcze wpadła mi za kołnierz grudka śniegu. 125 Opow | Twoje gapiostwo zatruło mi cały tydzień.~- Uważacie, 126 Opow | Nie ma co mówić, udawało mi się z tym nieborakiem Eisenfederem! 127 Opow | jakiej racji, przyszedł mi koncept zapytać mego towarzysza: 128 Opow | wieś, na guwernerkę. Było mi wściekle przykro, ponieważ 129 Widz | domy jak domy. Jedna rzecz mi się tylko nie bardzo podobała, 130 Widz | na początek, to zrobiło mi się błogo w ustach; a kiedym 131 Widz | numer drugi, to zachciało mi się śpiewać. I co powiesz, 132 Widz | cudnie, tak od duszy, że mi się łzy w oczach zakręciły. 133 Widz | Rozmaitych pijaków zdarzało mi się spotykać: takich, co