| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] tajemnice 1 tajemnicy 1 tajemnicza 1 tak 102 taka 8 take 1 taki 31 | Frequency [« »] 122 juz 119 pan 102 go 102 tak 95 od 86 tylko 84 jest | Boleslaw Prus Nowele IntraText - Concordances tak |
Now.
1 Katar| leszcze obrońcą, biegał tak prędko, że nie uciekłaby 2 Katar| gdy inni ganili artystę.~I tak zawsze był pobłażliwy dla 3 Katar| zapobieżenia rozlewowi krwi o rzecz tak małą na pozór.~Dom, w którym 4 Katar| Na jej twarzyczce, zwykle tak nieruchomej, grały teraz 5 Katar| nieprzytomna, a następnie tak opadła z sil, że leżała 6 Katar| dziecko... A dlaczego ty tak mówisz? Ale dziewczynka 7 Katar| Widzę, moje kochanie.~- Tak jak i w dzień?~- Tak.~- 8 Katar| Tak jak i w dzień?~- Tak.~- Ja także będę widziała 9 Katar| A w ogrodzie są drzewa, tak jak dawniej?... Czy do nas 10 Katar| szmer rozmowy dwu osób, ale tak niewyraźny, że tylko z wysiłkiem 11 Katar| zniechęcenia i martwości, który tak dziwił pana Tomasza.~Nie 12 Katar| słuchać o ustępstwach.~Gdy tak mecenas nurzał się w powikłanych 13 Katar| ordynaryjne walce i polki, a tak głośno, że szyby drżały. 14 Katar| grał już trzecią sztuczkę tak fałszywie i wrzaskliwie 15 Kamiz| uśmiechem.~Śnieg zaczął tak mocno padać, że prawie zmierzchło 16 Kamiz| Powiedziałbym, że nawet za tęgą na tak małego urzędnika.~Co niedzielę, 17 Kamiz| okoliczności dostał jednocześnie tak silnego krwotoku, że aż 18 Kamiz| lekki katar oskrzeli.~- Tak... to katar! - powtórzyła 19 Kamiz| nogi pod nią chwiały.~- Tak, ale zapewne już dawno?... - 20 Kamiz| on potrzebuje ruchu?...~- Tak! tak!... Ruch jest w ogóle 21 Kamiz| potrzebuje ruchu?...~- Tak! tak!... Ruch jest w ogóle potrzebny, 22 Kamiz| składając przed doktorem ręce.~- Tak... w nosie! Rozumie się. 23 Kamiz| Dobranoc.~Słowa doktora tak uspokoiły panią, że po trwodze, 24 Kamiz| prawie wesoło.~- No, i cóż to tak wielkiego! - rzekła, trochę 25 Kamiz| całować go po rękach.~- Cóż tak wielkiego! - powtórzył pan 26 Kamiz| Może też Bóg da!... On tak się uspakaja po każdej pańskiej 27 Kamiz| bardzo luźna.~- Czybym aż tak schudł?... - szepnął.~- 28 Kamiz| doktora, że on nie jest tak znowu bardzo chory, więc 29 Kamiz| siły.~- Oho! chciałabyś tak zaraz... Pierwej muszę przecież 30 Kamiz| Nie wysilajże się tak, bo aż ci się głos zmienia... 31 Kamiz| myśli, co chce...~Długa mowa tak go wysiliła, że musiał przejść 32 Kamiz| a ja myślałem, że już tak będę chudnął do... końca. 33 Grzec| wdrapałem się na dach pałacu tak nieszczęśliwie, że musiano 34 Grzec| kucharzowi, bo on myślał, ze mnie tak zastrzeli jak starego bułanka ...~ 35 Grzec| na zgliszczach obórki i tak dałbym się powoli upiec 36 Grzec| i kapiszonów, zlękła się tak, że już nie chciała widzieć 37 Grzec| szkolny uniform.~Nowy strój tak mnie zajął, że nie mogąc 38 Grzec| miałem zamiar posiedzieć tak kilka minut. Ponieważ jednak 39 Grzec| ojciec pożegnał się ze mną w tak demonstracyjny sposób, że 40 Grzec| inspektorem. Człowiek ten tak przyzwyczaił się do wypukiwania 41 Grzec| dziennika?~- Jak ojca kocham, tak nie!~- I umiałeś lekcje?...~- 42 Grzec| i gładkimi włosami. Był tak wątły, że musiał odpoczywać 43 Grzec| rękę do kości wołając, że tak zrobię każdemu, kto Józia 44 Grzec| zaczęła krzyczeć: "Dobrze mu tak, niech nie dokucza kalece!..." 45 Grzec| potem Józio ze mną - i tak mi się upiekło.~Uważałem, 46 Grzec| zębami i robił przy tym tak niewinną minę, że żaden 47 Grzec| Źrenice jego rozszerzyły się tak, że miał prawie czarne oczy. 48 Grzec| umrę... Ale boję się... tak sam... więc prosiłem, żebyś 49 Grzec| rącząt, myślałbym, że umarł.~Tak siedzieliśmy godzinę, dwie, 50 Grzec| ci tam? Pewnie lepiej!... Tak być powinno!... Zawsze uszy 51 Grzec| mówić coraz niespokojniej:~- Tak mnie łamie!... Czyś ty na 52 Grzec| czarną trumnę aksamitną, tak małą jak pudełko od skrzypców.~ 53 Grzec| biedny... biedny...~Wołał tak głośno, że na korytarz powychodzili 54 Grzec| zapytywałem się, dlaczego tak nędznie zginął Józio i dlaczego 55 Grzec| Józio i dlaczego ojciec był tak samotny, że aż musiał tulić 56 Milkn| sześćdziesiąt pięć lat i wyglądał tak czerstwo, że przyjaciele 57 Milkn| zaś następnym poukładali tak szczęśliwie plany wojen, 58 Milkn| emeryturę pułkownika.~Uśmiech tak widać ozdobił marsowatą 59 Milkn| poprawił go pułkownik.~Pomimo tak szczególnego przyjęcia pułkownik 60 Milkn| bohaterom walca i kontredansa, tak samo jak we Francji.~Wyszedł 61 Milkn| zacisnął pięści, co wyglądało tak, jak gdyby chciał rzucić 62 Wakac| wypadek" mógł się zdarzyć tak panującemu nad sobą człowiekowi.~- 63 Wakac| dym gryzł w oczy, a ogień tak mocno przypiekał, że z obawy 64 Wakac| dziecko, słabe jak kurczę, i tak już nie żyje..."~"Ładnie! - 65 Wakac| dymu, zobaczyłem ją w oknie tak silnie pochyloną do wnętrza 66 Cieni| światło, znika jak cień.~I tak każdego dnia w roku. Czy 67 Omyl | niegodna wiary, a przecie tak było, że nawet ksiądz proboszcz 68 Omyl | mieszka w chałupce??~- Jużci, tak.~- Za naszymi polami?~- 69 Omyl | lnu, a niekiedy z rozpaczy tak machałem nogami, żem uderzał 70 Omyl | dobry panu, a dlaczego pan tak dawno nie był u nas?..."~ 71 Omyl | apatycznym wzrokiem i odparł:~- Tak - jak to on.~- A co słychać 72 Omyl | zacząłem chodzić na rękach tak ładnie, że zarumieniony 73 Omyl | Idę na szczyty Kaukazu, ~Tak wyrok boski zażądał;~Może 74 Omyl | zacnej kobiety, która nas tak gościnnie przyjmuje... - 75 Omyl | rewolucyjności wyprężył nogi tak, że wydawały się jeszcze 76 Omyl | proboszcz.~- Co?... jegomość tak dobrze wie o tym jak ja! - 77 Omyl | czerwonej konfederatce. Tak! Niechby mnie zastrzelili, 78 Omyl | Chryste, ratuj!...~Mówiąc tak podniesionym głosem, pan 79 Omyl | Panie były przestraszone tak późną godziną i wszyscy 80 Egip | mi się to raz skończy... tak albo owak.~Lekarz wahał 81 Egip | szukających żeru hien.~- Czemu oni tak się gromadzą? - spytał Horus 82 Egip | ust jego na polu bitwy. Tak powiedziałem...~Wódz upadł 83 Egip | nieśmiertelny Ozyrys."~- Tak daleko nie sięga serce moje - 84 Egip | najszlachetniejszym z Egipcjan. r Tak powiedziałem...~Kanclerz 85 Egip | klasztornego więzienia. Tak powiedziałem...~- Mądrze 86 Egip | za tę oto palmę...~-.Ach, tak!... A Ramzes długo jeszcze 87 Opow | ale robimy to w sposób tak oględny, tak nieledwie serdeczny, 88 Opow | to w sposób tak oględny, tak nieledwie serdeczny, że 89 Opow | mokrych płatów padających tak gęsto, że przechodnie robili 90 Opow | Znowu otrząsnął się i tak energicznie tupnął w podłogę, 91 Opow | wygraliście!... Pokażę wam tak piękny okaz suchotnika, 92 Opow | wdawać się z "olejarzami". Tak nazywaliśmy realistów.~W 93 Opow | ręką, trzęsąc się i płacząc tak rzewnie, że łzy wypływały 94 Opow | takie dziwne zdarzenie.~- Tak... tak!... musiałeś coś. 95 Opow | dziwne zdarzenie.~- Tak... tak!... musiałeś coś. Twarożku, 96 Opow | dodał:~- Na świecie robi się tak, że jedni powtarzają plotkę, 97 Widz | co powiesz, zaśpiewałem tak cudnie, tak od duszy, że 98 Widz | zaśpiewałem tak cudnie, tak od duszy, że mi się łzy 99 Widz | bracie Polaku, nie mów tak!... - przerwał Pijankiewicz.~- 100 Widz | wydobywa się na wierzch, tak i nasze Stare Miasto nieraz 101 Widz | I jak szczęścia pragnę, tak on nam pokazuje coś, niby 102 Widz | Już nie mój cudny śpiew tak mnie usposabia, ale wspomnienia...