Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
oczyma 10
oczyszczal 1
oczywiscie 2
od 95
odbywa 1
odbywaly 2
odchodzac 1
Frequency    [«  »]
119 pan
102 go
102 tak
95 od
86 tylko
84 jest
73 jego
Boleslaw Prus
Nowele

IntraText - Concordances

od

   Now.
1 Katar| palto, popielate spodnie od pierwszorzędnego krawca, 2 Katar| praktyką, to - schadzkami. Od Frani szedł do sądu, z sądu 3 Katar| także uśmiechnął się, ale od tej pory, gdy mu kto wspomniał 4 Katar| spodziewając się niczego od świata, bo już i praktykę 5 Katar| wybierał miejsca odległe od estrady, ażeby słuchać muzyki 6 Katar| śmiertelnik nie jest wolny od jakiegoś dziwactwa, a pan 7 Katar| domu nie będą.~Niezależnie od kontraktowych zastrzeżeń 8 Katar| większe pokoje miały okna od ulicy, dwa mniejsze - od 9 Katar| od ulicy, dwa mniejsze - od podwórza. Paradna połowa 10 Katar| przesiadywał w gabinecie od podwórza. Tam czytywał książki, 11 Katar| się ze swoją sługą.~Ale od św. Jana staruszkę, już 12 Katar| nich prawie nie odstępowała od swojej turkoczącej maszyny.~ 13 Katar| smutno w domu, w którym on od tylu lat miał dobry humor!~ 14 Katar| dziewczynka była niewidomą od dwu lat. W szóstym roku 15 Katar| Wiedziała, że pokój jest większy od niej, dom większy od pokoju, 16 Katar| większy od niej, dom większy od pokoju, ulica od domu. Ale 17 Katar| większy od pokoju, ulica od domu. Ale wszystko to jakoś - 18 Katar| wdowca, który ma zwyczaj od rana do wieczora drzemać 19 Katar| Na domiar złego, trąba, od czasu do czasu odzywająca 20 Katar| uniesieniu przechodzi się od zuchwałych projektów do 21 Katar| wielkim obcasem w bruk i od czasu do czasu pogwizdywać 22 Katar| kataryniarza! Mówiłem, że od jaśnie pana dostanie pensją, 23 Katar| Powinienem był zająć się nim od dawna...~ ~ 24 Kamiz| sprzączki.~Patrząc na to od razu domyślasz się, że właściciel 25 Kamiz| za cenę znakomicie wyższą od wartości, a dałbym nawet 26 Kamiz| zapytał wchodząc.~- Nie, chcę od ciebie coś kupić.~- Pewnie 27 Kamiz| była znacznie szczuplejsza od męża, który miał budowę 28 Kamiz| oddzielającej Ogród Botaniczny od Łazienek. Kupili sobie dwa 29 Kamiz| trwodze, jaką przechodziła od kilku godzin, zrobiło się 30 Kamiz| Nie oderwała nawet oczu od roboty. Nie, ten spokój 31 Kamiz| mógł być udany!... Żona wie od doktora, że on nie jest 32 Kamiz| mówił chory. - Na przejściu od lata do jesieni najzdrowszemu 33 Kamiz| masz racją... Bo nawet... od kilku dni uważam, że... 34 Kamiz| będę chudnął do... końca. Od dwu miesięcy dziś dopiero, 35 Grzec| o kilkadziesiąt kroków od pałacu. Pałac zaś zajmowała 36 Grzec| wniosek, że wielkie panie od tego, ażeby darły odzież, 37 Grzec| całe życie nieszczęśliwą.~Od tej pory zbudził się we 38 Grzec| pływającej kępie, nie większej od balii. Raz przez dymnik 39 Grzec| się rzeczą mniej znaczącą od hrabiny, a nawet całkiem 40 Grzec| wszelka władza pochodzi od Boga itd.~Ojciec mój był 41 Grzec| schwyciłem olbrzymi klucz od spichrza, który posiadał 42 Grzec| szczyptę połamanych guzików od nie dającej się wymienić 43 Grzec| na właściwym miejscu ucho od rozerwanego klucza. Potem 44 Grzec| Gdy mnie zaś schwytano - od razu przyznałem się do wszystkiego.~ 45 Grzec| Spaliłem oborę, zepsułem klucz od spichrza; siostra płacze, 46 Grzec| podpalacz!... zepsuł mi klucz od spichrza! -odparł ojciec, 47 Grzec| takie smutne spojrzenie.~Od tego dnia byłem już mniej 48 Grzec| którego natura chroniła mnie od teoretycznych zaciekań, 49 Grzec| innych przedmiotów zależały od tego, czy moi sąsiedzi dobrze 50 Grzec| uszy. Garbus zanosił się od płaczu, a klasa trzęsła 51 Grzec| płaczu, a klasa trzęsła się od śmiechu. Wtedy coś mnie 52 Grzec| pogląd podobał mi się, i od tej pory obudziło się we 53 Grzec| przytomność.~Już było późno, kiedy od ulicy kołatnęła furtka z 54 Grzec| że pewnie zaraziłem się od przejechanego Józia, i - 55 Grzec| aksamitną, tak małą jak pudełko od skrzypców.~Ojciec jego strasznie 56 Grzec| kartkę z tym tylko napisem:~"Od biednego Józia - pamiątka."~ 57 Grzec| mnie w szczególny sposób. Od tej pory ciężyło mi towarzystwo 58 Milkn| do łóżka ze zmartwienia i od tej pory z pozostałym kolegą 59 Milkn| Ale na próżno. Starca, od chwili gdy powiedział sobie, 60 Milkn| jeszcze nie znany, ale - od dawna wyglądany. Na bulwarach, 61 Milkn| noc jako tako, pułkownik od rana wyszedł na miasto. 62 Milkn| śmiejąc się pierwszy raz od paru miesięcy. - Mam trochę 63 Milkn| tańcujący, więc starzec znalazł od razu kilkadziesiąt osób. 64 Milkn| swoich ostatnich kolegów od wista.~Więc i tu przestano 65 Milkn| rozmawiał niedługo. Przechodząc od kwestii do kwestii, usłyszał 66 Milkn| jestem?...~- Dowiedział się od służby...~Starzec zamyślił 67 Wakac| obaj na wsi o kilka wiorst od siebie i widywaliśmy się 68 Wakac| obu rękach pustą konewkę. Od nich usłyszałem, że chałupa 69 Wakac| chłodny wiatr przyniósł od stawu rechotanie żab i kwilenie 70 Zywy | widziała w zakładzie i słyszała od zakonnicy, dodając ze swej 71 Zywy | początki blednicy.~Wziąłem od niej książki i oddałem redakcyjnemu 72 Cieni| żołnierzy. Potężna armia, która od niepamiętnych czasów pasuje 73 Cieni| każdego wieczora, panuje od zachodu do wschodu słońca, 74 Cieni| wybuch ciemności sięgającej od ziemi do nieba. Zwierzęta 75 Omyl | i stanowczo, a pracowała od rana do nocy. O świcie była 76 Omyl | zaglądała do nich.~Ojciec mój od kilku lat nie żył; pamiętam 77 Omyl | serce wycięte w okiennicy. Od tej jednakże pory nigdy 78 Omyl | o której tyle słyszałem od prządek, i czy w mej nie 79 Omyl | Któż by z mm mieszkał? Od takiego to i złodziei ucieka.~- 80 Omyl | wierzch szkieł - i już byłem od świętej pamięci spokojny, 81 Omyl | Dobrzański. Chcąc uwolnić się od dalszych badań na wyrywki, 82 Omyl | znalazłszy chwilę wolną od zajęcia przy kolacji wyręczała 83 Omyl | zażądał;~Może tam zginę od razu, ~Już cię nie będę 84 Omyl | wiorstę i dwieście sążni od poczty - wtrącił pocztmajster.~- 85 Egip | które albo zabijają, albo od razu leczą. Przyrządź mi 86 Egip | Ramzesie - szepnął - że od chwili twego zstąpienia 87 Egip | jeszcze drugi edykt, że od tej godziny do końca 88 Egip | trzy dni na tydzień wolne od pracy i bez wyroku sądowego 89 Egip | spytał lekarza.~- Śmierć jest od ciebie na tysiąc kroków 90 Opow | Eisenfederem! Ale zacznę od początku.~- Byle nie od 91 Opow | od początku.~- Byle nie od początku świata - wtrącił 92 Opow | policjant oderwał chłopcu rękę od twarzy, a wówczas... poznałem 93 Opow | rolniczą w X, zerwał się od stołu, spojrzał na mnie 94 Widz | zaśpiewałem tak cudnie, tak od duszy, że mi się łzy w oczach 95 Widz | domu i jego właścicieli od kilku wieków!... Rynek,


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL