Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Boleslaw Prus
Nowele

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
spraw-uciek | ucisn-wycho | wychy-zawra | zawre-zywym

     Now.
4005 Katar| gniewu, a następnie odkrywszy sprawcę wyzwał go na pojedynek.~ 4006 Katar| wychodził już z mieszkania, nie sprawdzał, czy starto kurz w salonach, 4007 Katar| się tu rzadko i tylko dla sprawdzenia, czy wywoskowano posadzki, 4008 Grzec| Prześpij się dziś, a jutro - sprawię ci wnyki... Ja gubernator!... 4009 Omyl | Dobrzański, jak się dziś Antoś sprawował? Nauczyciel pokiwał głową, 4010 Widz | dąży do sklepów, jedni za sprawunkami, inni za zarobkiem lub jałmużną.~- 4011 Grzec| związać dwie drabiny dla sprowadzenia mnie stamtąd. Innego dnia 4012 Grzec| zranił nożem kolegę, chciał sprowadzić inspektora zdiadkiem 4013 Widz | na Podwalu.~Ledwiem się sprowadził i ledwie wyszliśmy z kolegą 4014 Kamiz| dziś...~Do naszej kamienicy sprowadzili się na początku kwietnia. 4015 Omyl | tylko trzech; więc choć sprowadziliśmy do pomocy jeszcze pana pocztmajstra, 4016 Katar| wieś krewni, a do lokalu sprowadziły się dwie panie z małą, może 4017 Kamiz| na którym znajduje się sprzączka, jest skrócony i przyszyty 4018 Kamiz| Pan - co dzień posuwał sprzączkę, ażeby uspokoić żonę, a 4019 Kamiz| długości, jest pokłuty zębami sprzączki.~Patrząc na to od razu domyślasz 4020 Omyl | po szklance piwa.~Niańka sprzątnęła półmiski. Powstaliśmy z 4021 Widz | On, zdaje się, wino sprzedaje, ha?... Może by do niego 4022 Kamiz| mieszkania handlarza starzyzny i sprzedała mu swój parasol za dwa złote 4023 Kamiz| Pan dobrodziej ma co do sprzedania? - zapytał wchodząc.~- Nie, 4024 Grzec| niesłychanej wielkości wieprzka, po sprzedaniu którego kupiono mi pierwsze 4025 Kamiz| Ale na początku listopada sprzedano z licytacji niepotrzebne 4026 Opow | przynosił z sobą nowiny i sprzedawał je towarzyszom - za inne 4027 Omyl | dziecko, a tamta przyniosła na sprzedaż garstkę lnu. Prawie nie 4028 Egip | bardzo go bolała.~- Trochę spuchła ci noga, Horusie - rzekł 4029 Egip | jego wolę. Choćby ci kazał spuścić z łańcucha niewolników, 4030 Grzec| nóg! - odpowiedziałem nie spuszczając oka z pani, która zrobiła 4031 Opow | się ze mną rumienił się i spuszczał oczy.~Skończywszy gimnazjum 4032 Omyl | chłopczyskiem - irytowała się baba spychając mnie na podłogę. - Idź zaraz 4033 Wakac| Stasiek!..."~- "Gdzie?..." - spytano. - "W chałupie, śpi w nieckach 4034 Widz | żelaznymi drzwiami beczułki srebra i złota. Bogactwo leje się 4035 Widz | kości słoniowej; w kredensie srebrne talerze i złociste puchary. 4036 Omyl | lube serce?...~W tej chwili średnia panna burmistrzówna trąciła 4037 Widz | się do nas jakiś jegomość średnich lat, z różowym nosem, wygadany, 4038 Grzec| nieruchomość "wypaliła się - do środka ziemi" - jak powiedział 4039 Egip | okazywane niewolnikom - srogi Ramzes pogrzebał między 4040 Cieni| dyszy zapachem kwiatów, czy sroży się lipcowa burza, czy rozhukane 4041 Grzec| kieszenie nożów, kamieni, śrutu i kapiszonów, zlękła się 4042 Widz | bokach ciężkie szable. Fury stają, z bram wybiega służba męska 4043 Kamiz| odparła pani, znowu stając. Trochę się nogi pod nią 4044 Omyl | uciekłem schować się za stajnią. Lecz nim ochłonąłem z prędkiego 4045 Widz | okpiszach, więc zamiast stanąć w oberży, odnalazłem sobie 4046 Grzec| Zerwałem się z łóżka i stanąłem we drzwiach patrząc w ciemność.~- 4047 Grzec| jakiś faktor przyniósł na stancją spory kufer dla mnie i kartkę 4048 Grzec| pięćdziesięciu złotych, stanęła w ogniu.~Zbiegli się ludzie, 4049 Grzec| rok. Po długich targach stanęło na trzech korcach, ale swoją 4050 Omyl | ciemnozielonym surducie z krótkim stanem, w niebieskich spodniach 4051 Omyl | pukające buty. Mówiła głośno i stanowczo, a pracowała od rana do 4052 Katar| Muzyka - mówił wzburzony - stanowi najsubtelniejsze ciało ducha, 4053 Grzec| i społecznego porządku. Stanowiła ona dla mnie pewien rodzaj 4054 Omyl | największą dla mnie mękę stanowiły długie przerwy w upomnieniach 4055 Cieni| wedrzeć się na nie zajęte stanowiska i zalać ziemię.~Kiedy gaśnie 4056 Omyl | ksiądz proboszcz, urzędnik stanu cywilnego...~- Ja się tylko 4057 Kamiz| początkach września nerwowe stany, podobne do gorączki, występowały 4058 Widz | jesteście, i basta!...~- Staraj się mówić w liczbie pojedynczej... - 4059 Zywy | nużyło myślenie, więc starała się zapomnieć o tym. Dopiero 4060 Kamiz| więcej oprócz pewnej bardzo starej i zniszczonej kamizelki.~ 4061 Widz | nowy obraz. Ten sam Rynek staromiejski, ale pełen ludzi, pogody 4062 Grzec| klucznica.~- Hańbi moją starość! - odezwał się ojciec. - 4063 Omyl | magistratu i sekretarz z poczty. Starsi siadali do kart, młodzi 4064 Omyl | panna burmistrzówna trąciła starszą.~- To do ciebie, Jadziu - 4065 Omyl | brata o kilkanaście lat starszego ode mnie Przypominam go 4066 Widz | kilka ozdobnych powozów ze starszymi paniami. Słychać strzały 4067 Katar| swoją sługą.~Ale od św. Jana staruszkę, już bardzo zgrzybiałą i 4068 Wakac| Tam jest dziecko, ten mały Stasiek!..."~- "Gdzie?..." - spytano. - " 4069 Katar| Wprawdzie pan Tomasz nie stawał już w sądach, ale jako doświadczony 4070 Omyl | chustki, tylko halsztuch.~Stawiano mu krzesło na środku pokoju. 4071 Wakac| chłodny wiatr przyniósł od stawu rechotanie żab i kwilenie 4072 Opow | milczący lekarz, nazwijmy go - Steckim. Spokojnie oglądał ilustracje 4073 Milkn| widać, tylko tu i owdzie sterczą dymiące kominy fabryk. Nie 4074 Widz | bez szyb, ściany czarne, sterczące kominy, a w mieszkaniach 4075 Egip | klasztorne i powróci do ciebie, stęskniona i kochająca.~Usłyszawszy 4076 Grzec| odwiedzinach miałem nieszczęście stłuc duży wazon saski.~Z hrabianką, 4077 Opow | pewne zdarzenie - odparł Stocki i w dalszym ciągu oglądał 4078 Grzec| uderzył. Ze szczytu obórki stoczyło się już zaduszone kaczątko 4079 Egip | i dwie łzy, krwawe łzy, stoczyły mu się po twarzy.~- Nie 4080 Widz | żelazne drzwi w ścianie. Tam stoją dwie ćwierci srebrnych talarów 4081 Omyl | Pan Dobrzański poprawił stojącego czuba włosów i rzekł nieco 4082 Omyl | obchodziło. Tylko o chacie stojącej za naszymi połami nie wspominała 4083 Grzec| pani hrabina.~W rogu tarasu stojący kucharz zasłonił usta ręką 4084 Kamiz| dokąd, to o mieszkaniu, stojącym pustką obok mego, to znowu 4085 Katar| Kazimierz, zrobił awanturę ze stójkowym i poszedł na tydzień - do 4086 Widz | osobnego pokoiku, usadowił za stołem, a gdy subiekt przyniósł 4087 Omyl | najwyższy dymnik zobaczyć stolicę, gdzie uczył się brat, a 4088 Omyl | wyciągnęła, jak stąd do stolicy. I dziwna rzecz, droga istotnie 4089 Widz | rzeźbione, takież kredensy. Na stolikach drobiazgi z chińskiej porcelany 4090 Kamiz| przy lampie, zgiętego nad stolikiem.~Żona zwykle siedziała przy 4091 Katar| Były tam sprzęty ubogie. Na stołkach i krzesłach, na kanapie 4092 Cieni| oświecone schody; spod szaf i stołów wypełzuje na środek pokoju 4093 Widz | z baldachimami, ciężkie stoły i krzesła rzeźbione, takież 4094 Grzec| Nie wiesz, jaki mi dał stopień?~- Czy ja wiem - westchnął 4095 Grzec| prefekt wcale mi nie dawał stopni, ponieważ zasypywałem go 4096 Kamiz| wreszcie dosięgną!, tego stopnia, na którym kamizelka przestaje 4097 Omyl | niańka do naszego pokoju ze stosem talerzy. Książki i kajety 4098 Grzec| pojęcia o ludziach i o ich stosunkach. W mojej na przykład wyobraźni 4099 Grzec| unikałem arystokratycznych stosunków, miałem jednak sposobność 4100 Grzec| się wypowiadałem lekcje stosunkowo dość płynnie, to tylko dzięki 4101 Widz | kominy, a w mieszkaniach stosy kamieni i opalonego drzewa.~- 4102 Kamiz| wielokrotnie powtórzono stówko: "dobranoc!" - i nareszcie 4103 Omyl | się rzucie. Ogarniał mnie strach i kryłem się za ramę dymnika 4104 Milkn| nawet pewny, czy ptaki nie straciły głosu.~Do Warszawy przyjechał 4105 Opow | Parmezan tłomaczył się bardzo strapiony:~- To nie może być!... Ja 4106 Omyl | wytrzymywałem dwie godziny strasznej męki nazywającej się lekcją. 4107 Wakac| Z daleka odezwał się straszny krzyk kobiecy: "Ratujcie 4108 Omyl | śpiewali, pan burmistrz straszył ich swoją odwagą, pan kasjer 4109 Kamiz| ręce. - Niech będzie moja strata, byle ja z gęby nie robił... 4110 Grzec| zamiłowanie do zoologii streszczonej w książce Pisulewskiego. 4111 Grzec| mi szkolny uniform.~Nowy strój tak mnie zajął, że nie mogąc 4112 Widz | jedwabnym, drużbowie w barwnych strojach cudzoziemskich lub kontuszach, 4113 Widz | Pełno dzieci, uczniów, strojnych kobiet, cudzoziemców, którzy 4114 Egip | uderzyła duma wielkości, jak o stromy brzeg uderza nadbiegające 4115 Katar| pogodzenie trzech powaśnionych stron, z których żadna nie chciała 4116 Grzec| ale prędko... Garbusek stropił się, a potem zapytał:~- 4117 Grzec| Szubienicznik! - krótko odpowiedział stroskany ojciec.~- Nie wiadomo - 4118 Opow | że jest chory. Dopiero stróżka zawiadomiła rządcę domu, 4119 Kamiz| się, że nic. W mieszkaniu stróżowa także powiedziała jej, że 4120 Kamiz| łóżku, sprowadziła do pokoju stróżowę, a sama pobiegła po doktora. 4121 Kamiz| dziedziniec, w bramie oddała klucz stróżowi, chwilę popatrzyła w swoje 4122 Opow | jego wystawową awanturę i struchlałem pomyślawszy, że ten człowiek 4123 Omyl | drogą już próbował dźwięku strun i kręcił kołeczki. Było 4124 Milkn| Mieszka tu u nas pod strychem i chce swojemu chłopcu pokazać 4125 Wakac| a w kilka minut później strzecha. Czytałem w tej chwili jakiś 4126 Grzec| ani jeździć konno, ani strzelać z łuku albo rzucać kamieni 4127 Omyl | tabakierkę z brzozowej kory, strzelał w palcami, ciągnął za 4128 Grzec| pisarz i wyprzeć się klucza, strzelania i obórki. Gdy mnie zaś schwytano - 4129 Grzec| bowiem obowiązków należało strzelanie zajęcy tudzież śmiertelnie 4130 Widz | pozwalają się zbliżyć grożąc strzelaniem. Kilku ludzi czerwono ubranych, 4131 Grzec| który mówił o konieczności strzelenia mi w łeb, i wywnioskowałem, 4132 Grzec| który ojciec pozwoli mi strzelić z ogromnego pistoletu, a 4133 Grzec| Niby ja nie wiem, że mi strzelicie w łeb... Przecie mi to obiecał 4134 Grzec| takiego jak ja syna, to by mu strzelił w łeb.~Dobrze pamiętam to 4135 Omyl | zażywał tabakę i znowu strzeliwszy z palców kończył:~- Ośle 4136 Omyl | niebieskich spodniach ze strzemiączkami i z fartuszkiem i w aksamitnej 4137 Opow | W marcu 187* roku, jako student piątego kursu medycyny, 4138 Katar| pokojowego obicia przypominały "studia z natury". Matka ociemniałej 4139 Egip | grobowej ciszy usłyszano stuk sandałów. Do sali wbiegł 4140 Egip | niebie Przedwieczny!...~Stuletni Ramzes, potężny władca Egiptu, 4141 Katar| uśmiechnął się i jakby dla stwierdzenia ponurych domysłów famulusa 4142 Grzec| szczękom nie tykając żadnego stworzenia.~Pewnego dnia, podczas naoliwiania 4143 Katar| żal do natury, że go nie stworzyła królem dahomejskim, który 4144 Egip | Ramzes czując, że mu już stygnie ciało, wysłał mnie do ciebie 4145 Opow | rozumie się, specjalnym stylem, wszyscy zaś razem budują 4146 Widz | słuchał. Zbliżył się do subiekta i zaczął dysponować półgłosem:~- 4147 Opow | Pokażę wam tak piękny okaz suchotnika, że bez preparowania można 4148 Milkn| przed oczyma. Chłopi bez sukman. Żydzi bez lisich czapek, 4149 Widz | niosą mary nakryte czarnym suknem, na widok czego rzadcy przechodnie 4150 Grzec| macha gałęźmi - odparł.~Taka suma argumentów nadwerężyła moją 4151 Kamiz| przerwał mięknąc. - Na moje sumienie, za pół rubelka nie mogę, 4152 Grzec| obejmujący pochwalę jego surowości. Nareszcie, stopnie z innych 4153 Katar| szczęście i nieustannie był swatany. Ale cóż z tego, kiedy pan 4154 Katar| nie ulegające wątpliwości świadectwa, że X i w roku 1872, i w 4155 Opow | Czy wiedział, że byłem świadkiem jego aresztowania?... nie 4156 Widz | została potwierdzona przez dwu świadków zasługujących na zaufanie.~- 4157 Milkn| znużony tracił chwilami świadomość, zdawało mu się, że przestał 4158 Katar| czyli w epoce zupełnej świadomości, zapisał siostrze.~Pana 4159 Omyl | zakrzywionym kiju.~W dnie świąteczne, osobliwie podczas długich 4160 Kamiz| śmiał się czytając "Kuriera Świątecznego". A dziś...~Do naszej kamienicy 4161 Egip | łódki, gęsto, jak w dzień świąteczny; w palmowych lasach, nad 4162 Milkn| bulwarach, ponad tysiącem świateł i gwarnym mrowiskiem ludzi, 4163 Egip | uciśnionego ludu.~- A tamto światełko za Nilem?...~- Tamtym światłem, 4164 Cieni| występek obejmą panowanie nad światem.~W takiej chwili na pustoszejących 4165 Katar| do dwu całkiem odmiennych światów: do piwnicy i na strych.~ 4166 Egip | najmędrszego lekarza ze świątyni w Karnaku i rzekł:~- Wiem, 4167 Omyl | pracowała od rana do nocy. O świcie była już na dziedzińcu i 4168 Milkn| głównie Domejko, Panie, świeć ich duszy... Potem dodał:~- 4169 Widz | ostrogami, mnichy, księża świeccy, rzemieślnicy, mieszczanie, 4170 Grzec| szara noc, bo poza chmurami świecił księżyc. W domu nie było 4171 Grzec| księżyc. W domu nie było świecy, zresztą - nie myślałem 4172 Katar| owiewał ciepły wiatr. Słyszała świergot ptaków, szczekanie psów 4173 Omyl | rzeźwy chłód, a za oknami świergotały roje ptaków. Spocząłem na 4174 Grzec| skutkiem czego przez całą mszę świętą kichał zamiast śpiewać i 4175 Widz | aniżeli pod cudzym butem...~",Święte słowa!..." - chciałem powiedzieć. 4176 Opow | Dla ciebie nie ma nic świętego!... - syknął Parmezan. - 4177 Grzec| języka polskiego wróżył mi świetną karierę, ponieważ raz udało 4178 Katar| gościnny, przyjęcia robił świetne i utrzymywał stosunki z 4179 Widz | i ozdobione wizerunkami świętych, lwów, gryfów, okrętów. 4180 Grzec| Znowu zobaczyłem gałązki świeżo zatknięte w grób Józia, 4181 Opow | owczy serku, zmalować tęgie świństwo, jeżeli zapraszasz nas na 4182 Widz | nadzwyczajne widzenie:~Lato, świt. Oczywiście Rynek Starego 4183 Grzec| tego dnia byłem już mniej swobodny. Pani hrabina nie życzyła 4184 Milkn| nas pod strychem i chce swojemu chłopcu pokazać pana pułkownika...~- 4185 Cieni| tylko nadejdzie wieczór, ze swym płomykiem przebiega miejskie 4186 Grzec| nieboszczyka z herbowym sygnetem na palcu i - ów pieprzowy 4187 Grzec| rutynistach, a posiadałem sympatią młodych, ale i dlatego, 4188 Opow | pierwszej klasy realnej. Był on synem rymarza, o czym wiem, gdyż 4189 Katar| folwark, a w roku 1875 - synowcowi kamienicę. Synowiec twierdził, 4190 Katar| 1875 - synowcowi kamienicę. Synowiec twierdził, że obywatel X 4191 Kamiz| pani i mała służąca, która sypiała, o ile wiem, na kuferku 4192 Widz | jednego ze swych pomocników i sypie mu w fartuch kilka garści 4193 Wakac| Pułap zapadł się, iskry sypnęły do nieba. Dziewczyna znikła 4194 Wakac| wyszli w pole.~"Oto nasz system budowania!... - pomyślałem. - 4195 Widz | ozdobne, na mnóstwo ludzi sytych, śmiejących się, śpiewających, 4196 Widz | mają przy bokach ciężkie szable. Fury stają, z bram wybiega 4197 Kamiz| kamizelką, widzisz, trochę szachrowałem. Ażeby ciebie uspokoić, 4198 Katar| kobietach wyrażał się zawsze z szacunkiem, a dla ich wad okazywał 4199 Milkn| się muzyka, pomimo całego szacunku -zapomniała o nim. Żołnierz 4200 Grzec| było spojrzeć na czerwoną szafę w kancelarii ojca, gdzie 4201 Zywy | Przypomniał sobie nawet, że w szafie czy w kufrze posiada cały 4202 Widz | mieszkanie kupca. Ogromne szafy i łóżka z baldachimami, 4203 Katar| czasu im nie poświęcał, bo szalał - za kobietami. Co prawda, 4204 Egip | serce jego na nieomylnej szali zważy Ozyrys. Gdy zaś święty 4205 Wakac| Usłyszałem za sobą jakieś szamotanie i ten sam krzyk: "Puszczajcie !... 4206 Grzec| zaszło, nadciągnęła jakaś szara noc, bo poza chmurami świecił 4207 Milkn| przemysłowy i że tylko taki szarlatan jak Napoleon III mógł wojować 4208 Milkn| zielonego szkła, poplamionego szarymi, białymi i bladoróżowymi 4209 Egip | się żal po matce, której szczątki - za miłosierdzie okazywane 4210 Grzec| rozeszła się po mieście szczególna wiadomość. Oto z rana, przy 4211 Milkn| go pułkownik.~Pomimo tak szczególnego przyjęcia pułkownik przyszedł 4212 Katar| ociemniałej.~Na strychu zaś, szczególniej w okienku, działo się całkiem 4213 Grzec| te oddziałały na mnie w szczególny sposób. Od tej pory ciężyło 4214 Cieni| się. Zapytawszy o kilka szczegółów pojechałem na cmentarz.~- 4215 Katar| Słyszała świergot ptaków, szczekanie psów i szelest drzew w sąsiednim 4216 Grzec| bezpośrednią szkodę tylko moim szczękom nie tykając żadnego stworzenia.~ 4217 Wakac| płomyków wydobywających się ze szczelin przy kominie, opanowała 4218 Omyl | w lesie, który wypełniał szczelinę między niebem i ziemią, 4219 Cieni| wszystkie skrytki. Jest w każdej szczelinie kory drzew, w fałdach ludzkiego 4220 Egip | w duszy wnuka i następcy szczepił odrazę do wojen, a litość 4221 Katar| pana mecenasa będzie bardzo szczęśliwa.~- Jeżeli do szczęścia wystarczą 4222 Opow | prędki i nieregularny.~"Szczęśliwe złudzenia!" - pomyślałem 4223 Omyl | musieli być bardzo zdrowi i szczęśliwi, gdyż mama wcale nie zaglądała 4224 Widz | na wierzch.~- Dopóki ze szczętem nie utonie... - wtrącił 4225 Omyl | które z Twojej świętej szczodrobliwości pożywać mamy. Amen."~Potem 4226 Omyl | się, jakbym siedział na szczotce do czesania lnu, a niekiedy 4227 Grzec| nie bili. Gdy mu raz "dano szczupaka" po suchej jak patyk ręczynie - 4228 Kamiz| pamiętam, pani była znacznie szczuplejsza od męża, który miał budowę 4229 Opow | dotknął jabłka leżącego na szczycie grupy, ale bynajmniej nie 4230 Grzec| nabiłem prochem, wsypałem szczyptę połamanych guzików od nie 4231 Cieni| ściany i dachy i zaczajona na szczytach, cierpliwie czeka, na 4232 Omyl | odchrząknął i zaczynał:~Idę na szczyty Kaukazu, ~Tak wyrok boski 4233 Opow | niedźwiedzi. Gdyby nie ten śnieg, szedłbym znacznie wolniej, spóźniłbym 4234 Opow | Pewnego dnia, kiedy znowu szedłem do gimnazjum, rozumie się, 4235 Egip | liści; miałki piasek cicho szeleścił w klepsydrach.~- Daleko?... - 4236 Widz | różnobarwne robactwo i nawet szemrało. Więc pytam moich towarzyszów, 4237 Wakac| zdawało mi się, że dokoła nas szepczą krzaki:~- Wy już tacy!...~ 4238 Katar| nocy zbudził matkę szmer i szept. Zerwała się z pościeli, 4239 Opow | poduszkę.~Po chwili zaczął szeptać:~- A mimo to skończę medycynę, 4240 Opow | zamknął drzwi i rzekł prawie szeptem:~- Ach, to wy!... Wielki 4241 Milkn| się o nieskończenie długi szereg słupów albo w telegraficznych 4242 Cieni| słońce, armia zmroków gęstymi szeregami wysuwa się ze swych ucieczek, 4243 Opow | nim, ile wlazło. Z całego szeregu prześladowań, jakim ulegał, 4244 Milkn| Horyzont, niegdyś taki szeroki, wydał mu się ciasnym. Lasów 4245 Opow | pikielhauba, przez ramię szabla na szerokim pasie) trzymał za rękę jakiegoś 4246 Katar| wznak w swoim oknie - i - szeroko otwartymi oczyma patrzyła 4247 Milkn| Lyonie. Liczył sobie dopiero sześćdziesiąt pięć lat i wyglądał tak 4248 Grzec| wytchnienia urządzali niekiedy, w sześćdziesięciu. Natomiast znalazłszy się 4249 Katar| Najął nawet mieszkanie z sześciu pokojów złożone, urządził 4250 Egip | najdroższe mi zlecenia.~- Sześćset kroków - szepnął lekarz. 4251 Cieni| trumnie.~- Takich zwieźli szesnaście.~Tym sposobem nie poznałem 4252 Opow | melodramatycznym głosem:~- Milion szkarlatyn i tyfusów!... Nie dość, 4253 Widz | malowidłami i płaskorzeźbą, niby szkatułki bezcenne. Treścią zaś malowideł: 4254 Omyl | oczy patrzące przez wierzch szkieł - i już byłem od świętej 4255 Opow | nasycić oczy widokiem jego szkieletu, dopóki jest w akcji...~- 4256 Milkn| przybrało barwę zielonego szkła, poplamionego szarymi, białymi 4257 Omyl | pan Dobrzański wypili po szklance piwa.~Niańka sprzątnęła 4258 Katar| w bukiecik, włożyła go w szklankę wody i usiadłszy w swoim 4259 Kamiz| spojrzenie. Tylko jej oczy jakby szkłem zaszły.~- Doktor mówił - 4260 Widz | korzeni z ciepłych krajów. Oto szkło, zegary, broń, sztaby żelaza. 4261 Wakac| zastanowienie -w takim razie szkoda nawet surduta..."~Z daleka 4262 Grzec| wyrządzały bezpośrednią szkodę tylko moim szczękom nie 4263 Grzec| w moich oczach jedna ze szkodnic porwała kaczę, a nie mogąc 4264 Grzec| Przez czas pobytu w szkołach wielu mi podpowiadało, niektórzy 4265 Opow | gimnazjum.~Był to początek roku szkolnego, więc miałem dosyć czasu 4266 Opow | usprawiedliwiony wobec władzy szkolnej, ale nie zdołał przejednać 4267 Grzec| pisania była najważniejszym szkolnym przedmiotem, więc przy głosowaniu 4268 Omyl | dostały jeść. Po śniadaniu szła w pole zbaczając do chorych, 4269 Widz | zapełnia się. Szlachta i szlachcianki, przekupnie uliczni, rycerstwo 4270 Widz | dokładna opowieść litewskiego szlachcica Wzdychajły o dziwnym wypadku, 4271 Widz | mszy Rynek zapełnia się. Szlachta i szlachcianki, przekupnie 4272 Omyl | i ledwie odziana w gruby szlafrok obchodziła budynki. Raz 4273 Milkn| wygania go z pokoju, że w nim szlocha i krzyczy rozdzierającym 4274 Grzec| się na chudych rękach i szlochał.~Koledzy wołali wtedy: " 4275 Omyl | kościele, tylko pani majorowa szlochała. Nagle pan burmistrz schwycił 4276 Kamiz| chętnie odstąpiłbym komu ten szmat sukna, który mi robi trochę 4277 Omyl | pęknięty trzewik i zerwany sznurek. Moje nieszczęście z tym 4278 Katar| niewidomą od dwu lat. W szóstym roku życia zachorowała na 4279 Wakac| tacy!... - dodał i począł szpicrózgą ścinać rosnące przy drodze 4280 Wakac| gorączkowo uderzał się po nogach szpicrutą. Nie uważałem za stosowne 4281 Opow | minut i nie spotkałbym w szpitalnej sieni rzadko widywanego 4282 Opow | korepetytorem... Będę mieszkał w szpitalu... będę czytał kursa...~ 4283 Widz | Oto szkło, zegary, broń, sztaby żelaza. Wszystkie te towary 4284 Widz | dzwonów i strzały armatnie, sztandary cechowe łopocą na wietrze, 4285 Katar| Kataryniarz grał już trzecią sztuczkę tak fałszywie i wrzaskliwie 4286 Grzec| lecz ponieważ w jego umyśle sztuka pisania była najważniejszym 4287 Cieni| ulice, w głuchym milczeniu szturmuje ściany i dachy i zaczajona 4288 Grzec| będzie z tego dziecka?...~- Szubienicznik! - krótko odpowiedział stroskany 4289 Omyl | Dobrzańskiego, zacząłem wyciągać z szuflady książki i kajety. Szło to 4290 Milkn| zajęcie... tysiące młodzieży szuka go na próżno...~- No, ja 4291 Egip | trzciny i jękliwe wycie szukających żeru hien.~- Czemu oni tak 4292 Grzec| szkół.~Ponieważ na próżno szukałby kto nazwiska naszej dziedziczki 4293 Kamiz| spytał nagle.~- Nic. Szukam w kufrze ręcznika, a nie 4294 Kamiz| kieszonki.~- Czegóż ty tam szukasz?~- Możem co zostawił w kieszeni, 4295 Milkn| zdjął mu kaloszy i z wielkim szumem wprowadził do salonu.~Był 4296 Milkn| wydmach. Nawet wiatr, zamiast szumieć między gałązkami wierzbiny, 4297 Katar| uciekłaby przed nim żadna szwaczka wracająca z magazynu do 4298 Opow | Parmezan.~- Szwarckopf... Szwarcman... czy coś w tym rodzaju. 4299 Wakac| oknem... Ino który wybij szybę, a jeszcze wyciągniesz żywego..."~ 4300 Opow | broń w ten sposób!... - szydził Basetla.~- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -~ 4301 Omyl | kołnierzykami do skroni, z szyją długą jak biczysko okręcone 4302 Katar| Gdzie tam! jakby na większą szykanę katarynka była popsuta, 4303 Opow | mógł posądzić mnie o zamiar szykanowania go...~Drugi raz zdarzyło 4304 Grzec| Dziewczęta te po całych dniach szyły, z czego wyprowadziłem wniosek, 4305 Kamiz| jadać przy herbacie gorącą szynkę z chrzanem.~W ogóle biednym 4306 Opow | upomnienie:,~- Cicho tam!... w szynku jesteście czy w stajni?... 4307 Omyl | zdejmował wieko, zażywał tabakę i znowu strzeliwszy z palców 4308 Omyl | chustka, z lewej - brzozowa tabakierka z rzemykiem... Boże, że 4309 Kamiz| wzrokiem mur wyszeptałby tajemnicę, gdyby posiadał.~Na twarzy 4310 Katar| słabości nie robił przed nikim tajemnicy, nawet tłomaczył się.~- 4311 Grzec| tym - odparł garbusek z tajemniczą miną - że rośliny podobne 4312 Kamiz| Co wielmożnego pana po take kamyzelkie?!...~- Ile chcesz 4313 Widz | stoły i krzesła rzeźbione, takież kredensy. Na stolikach drobiazgi 4314 Grzec| Bo ja nie wdaję się z takimi trutniami jak ty!... - odpowiedziałem.~ 4315 Kamiz| pół rubla.~- Pół rubla?... taky ubjór?... To nie może być! - 4316 Widz | stoją dwie ćwierci srebrnych talarów i trzygarncowe beczułki 4317 Grzec| w sobie ten rzeczywisty talent, którego natura chroniła 4318 Widz | słoniowej; w kredensie srebrne talerze i złociste puchary. Przez 4319 Omyl | naszego pokoju ze stosem talerzy. Książki i kajety w okamgnieniu 4320 Egip | nadbiegające morze.~- A tamte światła co znaczą? - pytał 4321 Widz | kochany Litwinisko właśnie tamtędy upatrzy sobie kamienicę, 4322 Grzec| ustanku. Ten go uszczypnął, tamten pociągnął za włosy, inny 4323 Egip | dla uciśnionego ludu.~- A tamto światełko za Nilem?...~- 4324 Milkn| do salonu.~Był to wieczór tańcujący, więc starzec znalazł od 4325 Milkn| nieśmiało: czy pan pułkownik nie tańczy już nawet kadryla?...~Ponieważ 4326 Katar| Mała niewidoma dziewczynka tańczyła po pokoju klaszcząc w ręce. 4327 Wakac| Jeszcze powiedzą, że tanim kosztem chciałem zostać 4328 Cieni| okno, alem tylko zobaczył tapczan przy ścianie, a obok niego 4329 Grzec| Zaprowadzono mnie do pałacu. Na tarasie zobaczyłem mego ojca, panią 4330 Grzec| kartofli na rok. Po długich targach stanęło na trzech korcach, 4331 Katar| posłuchaj - krzyczał lokaj targając za ramię oszołomionego stróża - 4332 Kamiz| drożej, gdyby umiano się targować. Człowiek miewa w życiu 4333 Omyl | kiełbasy z sosem i drugi - tartych kartofli ze słoniną.~Nastała 4334 Kamiz| podziwem jak podróżnik na Tatry. Za to musiał dużo pracować, 4335 Egip | Ramzes już wydaje ostatnie tchnienie.~- Posłałem do mego zastępcy - 4336 Kamiz| zatrzymując się dla nabrania tchu.~- Czasami? to jeszcze nic. 4337 Katar| koncert, nowe przedstawienie teatralne były jakby wiorstowymi słupami 4338 Katar| widząc artystów. Gdy szedł do teatru, obeznawał się wprzódy z 4339 Milkn| Lyonie, źle w Paryżu, źle w teatrze, źle w pociągu. W dzień 4340 Egip | najsłynniejszego astrologa z Tebów i kazał szczerze opowiedzieć, 4341 Egip | lekarz z Karnaku.~Patrzcie tedy, że marne ludzkie nadzieje 4342 Kamiz| pewnie z nosa... Tyś taki tęgi, potrzebujesz ruchu, a ciągle 4343 Grzec| zamiast inspektora zobaczyłem tęgiego męzczyznę, z pąsową twarzą, 4344 Grzec| wysiłkiem. Powiedział mi. Tegoż tym najechał jakiś wóz, 4345 Katar| A ponieważ u ludzi tego temperamentu, co pan Tomasz, bardzo łatwo 4346 Omyl | ty jesteś jak zdrowie..."~Temperował pióro, układał mi ręce i 4347 Grzec| natura chroniła mnie od teoretycznych zaciekań, a popychała w 4348 Grzec| wybiegających daleko poza teraźniejszość.~Moje stosunki z nauczycielami 4349 Katar| Pika jak stoi barometr i termometr, potem znowu zawracał na 4350 Zywy | brak książek.~Maleństwo tęskni.~Pamiętajcie o duszach głodnych!"~ 4351 Grzec| broni i bardzom do niej tęsknił. Nieraz marzyło mi się, 4352 Grzec| go, kiedy wyjeżdżał, ani tęskniłem za domem, gdzie częściej 4353 Milkn| jego piersi nie wytrzyma tęsknota, wyrwie się i gdzieś odleci, 4354 Milkn| ja tu wrócił?...~I uczuł tęsknotę za Francją.~Na drugi dzień 4355 Milkn| człowieka czasami porywa burza tęsknoty i niesie go jak liść, który 4356 Omyl | chorobę! Zdrajca, i tyle. Tfu! w imię Ojca i Syna - mruczała 4357 Widz | skrzynie aksamitu, sukna, tkanin jedwabnych i lnianych. Oto 4358 Katar| kanapie i na komodzie leżały tkaniny przeznaczone do szycia i 4359 Grzec| chłopów i służby nikogo nie tknął palcem, tylko strasznie 4360 Wakac| konewek w taki sposób, że nie tknąwszy ognia, przemoczyli do nitki 4361 Opow | trochę zagłodzony i w tym tkwi źródło choroby; musiał za 4362 Milkn| w polityce nieboszczyka~tkwił wielki błąd: bo Bismarck, 4363 Wakac| cegły. Poczułem, że mi się tlą włosy, i - cofnąłem się 4364 Katar| szpakowate faworyty na szafirowym tle pokojowego obicia przypominały " 4365 Egip | Właśnie księżyc, przy którym tliła się złowroga gwiazda Saturn, 4366 Widz | to jest?...~Ciemnokrwawe tło obrazu poczyna się wyjaśniać. 4367 Opow | ja nic... - szepnął jakby tłomacząc się Parmezan.~- Niechże 4368 Grzec| słówka i robił wszelkie tłomaczenia, on notował zadawane przykłady, 4369 Milkn| między gałązkami wierzbiny, tłukł się o nieskończenie długi 4370 Grzec| kilka miesięcy pomazany tłustością, leżał gdzieś w takim kącie 4371 Omyl | odpowiedziała mamka.~- "Pan z Tobą, błogosławionaś Ty.. " A 4372 Katar| komorne, a najpierwej panu Tomaszowi. Mecenas z rezygnacją płacił 4373 Katar| katarynka włoska, z przyjemnymi tonami fletowymi, dobrze zbudowana, 4374 Widz | nasze Stare Miasto nieraz tonęło w klęskach i zawsze wypływało... 4375 Omyl | kasjer uderzył kilka nowych tonów na gitarze, znowu odchrząknął 4376 Opow | LEKARZA~Kilkanaście lat tonu garstka "inteligentnych" 4377 Katar| wydawały się jej fałszywe tony katarynki! Jak wspaniałym 4378 Grzec| a z dachu padały krople topniejącego śniegu.~Pochyliłem się nad 4379 Widz | obcisłych spodniach wydobywa z torby u pasa klucz i otwiera żelazne 4380 Milkn| za stacją.~Szedł wzdłuż toru drogi żelaznej, może wiorstę, 4381 Widz | Warszawę - krzyczał dalej - toście umieli, ale do pokuty, ale 4382 Widz | sztaby żelaza. Wszystkie te towary i mnóstwo, mnóstwo innych 4383 Opow | mi koncept zapytać mego towarzysza: czy był na wystawie sztuk 4384 Widz | dorzucił Poniewolski.~Czy moi towarzysze jeszcze co mówili, nie wiem, 4385 Opow | sobą nowiny i sprzedawał je towarzyszom - za inne nowiny, takiej 4386 Widz | szemrało. Więc pytam moich towarzyszów, kolegę Sybiraka i Pijankiewicza: " 4387 Katar| że jego wierny sługa coś towarzyszowi swemu szepcze do ucha i 4388 Egip | znak łaski, wzywa, abyś mu towarzyszył...~Horus spojrzał gasnącym 4389 Katar| Jak wspaniałym był ryk trąby, która mecenasa mało nie 4390 Grzec| hrabina nie życzyła sobie tracić w ogniu reszty zabudowań, 4391 Omyl | średnia panna burmistrzówna trąciła starszą.~- To do ciebie, 4392 Grzec| smutku. O ile mi wiadomo z tradycji, nieboszczyka nikt nie tytułował 4393 Kamiz| najzdrowszemu człowiekowi trafia się jakieś rozdrażnienie, 4394 Zywy | pilnego dozoru podobne wypadki trafiają się dosyć często, dzieci 4395 Milkn| do wista. Ponieważ jednak trafiały się spóźnienia, więc dla 4396 Zywy | składania książek dla sierot.~Trafił szczęśliwie, ponieważ brakowało 4397 Milkn| realna polityka powinna traktować wojnę jak interes przemysłowy 4398 Grzec| Zajeżdżał wierzchowe konie, tratował na polowaniach chłopskie 4399 Widz | niby szkatułki bezcenne. Treścią zaś malowideł: historia 4400 Egip | indyjskiego tygrysa, okrywszy nogi triumfalnym płaszczem króla Etiopów. 4401 Opow | Eisenfedera. Nikczemność lubi triumfować nad niedolą.~W rezultacie 4402 Kamiz| Jeszcze w kwietniu było ich troje: pan, pani i mała służąca, 4403 Kamiz| że jest zanadto o niego troskliwa, że on mimo to umrze, a 4404 Milkn| Gorączkowo ściskając gościa, troskliwie począł go wypytywać, czy 4405 Opow | zaczął padać, więc nie bez trudności dojrzałem na łóżku pacjenta. 4406 Katar| rozbierała powoli, jakby z trudnością. Czasami nie robiła nic, 4407 Katar| kombinacjach, zdarzył się dziwny, trudny do pojęcia wypadek.~Na podwórzu, 4408 Katar| mecenasowi w rozwiązywaniu trudnych zagadnień, z pewnością pan 4409 Cieni| światło, żyje niepoznany, trudzi się nieoceniony, a potem 4410 Cieni| on leżał w niemalowanej trumnie.~- Takich zwieźli szesnaście.~ 4411 Wakac| krzyknąłem - tam już jest trup, niedziecko..." - , 4412 Katar| tej chwili kataryniarza trupem!~A ponieważ u ludzi tego 4413 Widz | w Rynku pozostało kilka trupów, a nad nimi modlący się 4414 Grzec| ja nie wdaję się z takimi trutniami jak ty!... - odpowiedziałem.~ 4415 Omyl | w graniu, a on tańczył. Trwało to jednak niedługo, ponieważ 4416 Katar| noc zlały się w jedno i trwały zawsze...~Stopniowo pamięć 4417 Kamiz| tak uspokoiły panią, że po trwodze, jaką przechodziła od kilku 4418 Grzec| Rum-jamajka!...~Uczułem trwogę i uciekłem.~Przez całą noc 4419 Katar| życie, którego mi nie wypada trwonić na słuchanie obrzydliwej 4420 Grzec| dotknie palcem!...~Drągalowi trysnęła krew, zbladł jak ściana 4421 Omyl | guziki. - Teraz se siedź, trza cię obuć. Antoś! trzymaj 4422 Grzec| Rum-jamajka!...~Józio począł się trząść i mówić coraz niespokojniej:~- 4423 Wakac| były zwęglone i z głuchym trzaskiem zaczęły się wyginać.~"Ale 4424 Widz | głowę na ręku i tylko się trząsł.~- Zjedzą nas Żydy - mówił 4425 Egip | Horusa dolatywał szmer wodnej trzciny i jękliwe wycie szukających 4426 Opow | upływie dwu lat wstąpił do trzeciej klasy. Ja tymczasem doszedłem 4427 Grzec| wąsy prawdziwą brzytwą, trzej po całych dniach grali w 4428 Omyl | okrągły pan burmistrz z żoną i trzema córkami, staruszka pani 4429 Opow | zasłaniał się drugą ręką, trzęsąc się i płacząc tak rzewnie, 4430 Grzec| Patrzcie! jak mu się garb trzęsie!..."- i dokuczali mu jeszcze 4431 Omyl | widzisz, znowu pęknięty trzewik i zerwany sznurek. Moje 4432 Wakac| jego niewzruszony spokój i trzeźwość umysłu.~Tego dnia spostrzegłem, 4433 Grzec| popielaty. Byt zupełnie trzeźwy, tylko trzęsła mu się głowa 4434 Katar| pan Tomasz.~Pan Tomasz trzydzieści lat chodził ulicą Miodową 4435 Egip | com kazał. Żyje przecież trzydziestoletni wnuk mój i następca, Horus. 4436 Cieni| powtórzył. - Kto go tam wie! Trzydziestu pasażerów było wczoraj.~- 4437 Widz | ćwierci srebrnych talarów i trzygarncowe beczułki napełnione złotem. 4438 Wakac| Ratujcie dziecko!..." - "Trzymajcie !... - zawołano w odpowiedzi. - 4439 Egip | przeniesieniu zwłok Zefory.~- Trzysta...~Ten sam los spotkał edykt 4440 Kamiz| no!...~I przesiedzieli tuląc się jedno do drugiego cały 4441 Grzec| tak samotny, że musiał tulić się do grobu syna. Czułem, 4442 Cieni| jesienne wichry miotają tumanami kurzu, czy w powietrzu kłębią 4443 Milkn| człowiek dla rozgrzania się tupał nogami w chodnik, uderzał 4444 Grzec| dyrygowałem w klasie ogólnym tupaniem lub beczeniem, cośmy sobie 4445 Grzec| wzrokiem i odszedł, głośno tupiąc o podłogę. Mnie jakby kto 4446 Opow | otrząsnął się i tak energicznie tupnął w podłogę, że w korytarzu 4447 Grzec| niewłaściwego użycia wygiął się jak turecka szabla.~Pałacu prawie nie 4448 Katar| nie odstępowała od swojej turkoczącej maszyny.~Dziewczynka zwykle 4449 Omyl | dopuść, wojny wszystkie tutejsze zuchy wlezą w kąt, ale ja 4450 Katar| błyszczący pieniądz był twardym i dźwięcznym krążkiem, na 4451 Opow | Uważacie, jak się rozwija ten Twarożek! - odpowiedział Basetla. - 4452 Opow | tak!... musiałeś coś. Twarożku, chlapnąć językiem, naturalnie 4453 Widz | ich czysta a nawet bogata, twarze pogodne. Odbywa się uroczystość 4454 Katar| prosto w słońce. Na jej twarzyczce, zwykle tak nieruchomej, 4455 Katar| ciemnymi włosami i ładną twarzyczką, ale blade i jakieś nieruchawe. 4456 Omyl | Wszystko się zmieniło, a twe dzieci w grobie.~W pokoju 4457 Egip | Kapłani poszli do grobu twej matki, Zefory, ażeby zwłoki 4458 Omyl | żelaza;~Bronią się jeszcze twierdze Grenady, ~Ale w Grenadzie 4459 Katar| synowcowi kamienicę. Synowiec twierdził, że obywatel X był wariatem 4460 Egip | kazał przygotować gońców po twojego nauczyciela, Jetrona.~Horus 4461 Widz | dwa szeregi domów: jedne tworzą część północnej, inne część 4462 Grzec| deklinacyj i koniugacyj, tworzących, jak wiadomo, podstawę filozoficznego 4463 Grzec| umarła.~W owym czasie tworzyłem sobie pierwsze pojęcia o 4464 Opow | głosem:~- Milion szkarlatyn i tyfusów!... Nie dość, że przemoczyłem 4465 Katar| jakąś gorączkę; przez kilka tygodni była nieprzytomna, a następnie 4466 Grzec| zaniepokojony, gdy w którym tygodniu nie przypomniałem się jego 4467 Katar| więc mecenas skoczył jak tygrys do okna i postanowił - zwymyślać 4468 Egip | faraon na skórze indyjskiego tygrysa, okrywszy nogi triumfalnym 4469 Opow | niekiedy odznaczają się tygrysimi instynktami...~- I nie dzieci!... - 4470 Grzec| tylko moim szczękom nie tykając żadnego stworzenia.~Pewnego 4471 Grzec| poszedłem już do domu na obiad, tylkom pobiegł do Józia~Obaj z 4472 Omyl | się w nie, należało przez tylne wejście włożyć jedną nogę, 4473 Opow | siewników i bron nowego typu za rogatkami wschodnimi; 4474 Egip | Śmierć jest od ciebie na tysiąc kroków żołnierskiego chodu - 4475 Cieni| Zmierzch - wielka armia nocy o tysiącach niewidzialnych kolumn i 4476 Milkn| wyglądany. Na bulwarach, ponad tysiącem świateł i gwarnym mrowiskiem 4477 Grzec| tradycji, nieboszczyka nikt nie tytułował hrabią ani on nikogo plenipotentem. 4478 Omyl | No - czegóż się znowu ubierasz w nocną koszulę, kiej ci 4479 Milkn| zupełnie nie poznawał, ani z ubiorów, ani z fizjognomij. Co dziwniejsza, 4480 Grzec| przeznaczeniach wielkich dam i ubogich dziewcząt nie miałem pojęcia, 4481 Katar| sąsiadek.~Były tam sprzęty ubogie. Na stołkach i krzesłach, 4482 Omyl | razem z kaftanikiem. Ażeby ubrać się w nie, należało przez 4483 Milkn| na śniadanie do miasta. Ubrał się więc spieszniej i zaciekawiony 4484 Grzec| wstałem cichutko w nocy, ubrałem się po ciemku w surdut z 4485 Milkn| Chciał coś przemówić do ubogo ubranego człowieka, ale brakło mu 4486 Opow | rękę jakiegoś chłopca w ubraniu cywilnym.~W pierwszej chwili 4487 Widz | strzelaniem. Kilku ludzi czerwono ubranych, z krzyżami na piersiach, 4488 Kamiz| a nerwowy!... Koniecznie ubrdało mi się, że doktor zwątpił 4489 Omyl | mieszkać.~Poszedłem do spiżarni ucałować ręce matki, a tymczasem 4490 Widz | Miasto.~- Nie dlatego, Boże uchowaj - mówił jegomość - że w 4491 Zywy | życzy?~Ufarbowany człowiek uchylił czapki i odparł nieśmiało:~- 4492 Opow | dźwięczne echo. Na ten odgłos uchyliły się najbliższe drzwi i usłyszeliśmy 4493 Opow | ukoronowanie moich agronomicznych uciech łaziłem do sali gimnazjalnej, 4494 Katar| dobitkę, kataryniarz widząc uciechę dziecka zaczął przytupywać 4495 Opow | kolegów" odmawiało sobie uciechy pobudzenia do łez Eisenfedera. 4496 Cieni| szeregami wysuwa się ze swych ucieczek, cicha i ostrożna. Zapełnia 4497 Omyl | Od takiego to i złodziei ucieka.~- Cóż on za jeden?~- A 4498 Widz | klękają, a potem szybko uciekają.~Na rogu ulicy jakiś dostatnio 4499 Omyl | żem nic nie zrobił. Czas uciekał jak podróżni, na których 4500 Grzec| było zadane, lecz wówczas uciekałem się do modelowego w takich 4501 Opow | Parmezan machnął ręką i uciekł na salę gorączkową, gdzie 4502 Grzec| dotknięta śmiertelną obawą uciekła na najwyższą lipę, ja zaś 4503 Katar| biegał tak prędko, że nie uciekłaby przed nim żadna szwaczka 4504 Cieni| po legowiskach, człowiek ucieknie do domu; życie, jak roślina


spraw-uciek | ucisn-wycho | wychy-zawra | zawre-zywym

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL