Rozdzial
1 1 | głogu, karłowata brzoza albo trześnia chora. Często widać
2 1 | gliny, siwe pokłady piasku albo opoka, co wyszczerza na
3 1 | pszenicą, żytem, grochem albo pod ugór zajętych. Nareszcie
4 1 | parę koni orał ziemię - albo żonę Ślimaka i dziewczynę
5 1 | wtoczył się po wąwozach albo siedząc na pagórku pod sosną
6 1 | chodził z końmi do dworu albo Żydkom mieszkającym w osadzie
7 1 | najmitka znosiła drwa na komin albo śpiewając i skacząc biegła
8 1 | przede dniem do swoich krów albo piekła się przy ogniu odsuwając
9 1 | pługiem pocił się Owczarz albo ciągnął kulawą nogę za broną.
10 1 | świcie do dworskich stodół albo sprzedane zboże odwoził
11 1 | mało leży śniegu na życie, albo troszczyli się, skąd wziąć
12 2 | niekiedy na środek izby albo przekładając ręce. Lecz
13 2 | kopyta, a jemu pod nogi albo zapychają bronom zęby, a
14 2 | ówdzie widniały plamy ciemne albo żółtawe.~"Oto patrz! - mówiło
15 2 | wypłucze ci na gościniec albo na dworską łąkę. Żebyś własnymi
16 2 | rzucał kamieniami na ptaki albo śpiewał fałszywie:~Uch!...
17 2 | butów, ~A drzazgi z podłogi.~Albo pukał w okno chaty i wrzeszczał
18 2 | obsiewał co rok tylko sześć albo siedem morgów, a resztę
19 2 | kobieta sprzeda masła i jaj albo wieprzka utuczy. I co z
20 2 | ochota nie sprzedać ci paszy albo nie zawołać cię do roboty,
21 2 | mam tyle gruntu co Grzyb albo Łukaszek, albo Sarnecki.
22 2 | co Grzyb albo Łukaszek, albo Sarnecki. To panowie. Jeden
23 2 | że to jakiś nietutejszy albo wariat..."~Tymczasem jeździec
24 2 | dotknięcie, skręcał w bok albo stawał na miejscu. W takiej
25 2 | żebym miał więcej gruntu albo choć jeszcze jedną krowinę
26 2 | bronami, cmokając na konie albo marząc o wyleżeniu się,
27 2 | kiedy do siania koniczyny albo do robienia wozów...~Dziwny
28 2 | siebie. - Czysty jarmark albo odpust...~- A co to za ludzie,
29 2 | wypytywali się o grunta?~- Albo to się jeden pyta, moje
30 3 | jeżeli cię gospodyni potrąci albo nawet dobrze zbije, to jeszcze
31 3 | wciąż kręci się koło dworu albo przy mieście, a o dom nie
32 3 | pójść?~- Idź na gnojowisko albo do chlewa, bo tam twoje
33 4 | ta będziesz wylegiwał?~- Albo co? - zapytał spod słomy.~-
34 4 | zamiast siana rodził piasek albo tatarak, to może łatwiej
35 4 | potrzebna, mogą targować się albo wcale jej nie oddać.~Dlaczego?...
36 4 | razy drożył się z robotą albo wspólnie z innymi gospodarzami
37 4 | u jaśnie pana nie robię albo czy kiedy robić przestanę?..."
38 4 | że wyglądają jak trawa albo krzaki: bo są między nimi
39 4 | zapytał drugiego chłopaka.~- Albo to ja idę? Wy idziecie -
40 4 | Czy to dziedzic ją posiał albo czy łąka jest przy jego
41 4 | dlaczegoż wy tyle nie macie albo Grzyb, albo inny?~- Bo on
42 4 | tyle nie macie albo Grzyb, albo inny?~- Bo on jest pan.~-
43 4 | Grzybowie, stary i młody.~- Albo dziedzicowi dał grunta Pan
44 4 | pysków niż jedzenia. Bo albo ceber wywrócą i strawę rozleją,
45 4 | wywrócą i strawę rozleją, albo zawdy zdybie się jeden najmocniejszy,
46 4 | czym, a Ślimak na przemian albo frasował się czy mu wypuszczą
47 4 | czy mu wypuszczą łąkę?, albo dziwił, że jego starszy
48 4 | doszedł do wniosku, że dwór albo mu nie wypuści łąki w dzierżawę,
49 4 | posiadającemu dziesięć morgów, albo - każe zapłacić kilkadziesiąt
50 4 | będą uczyli się czytać.~- Albo oni mają czas, jaśnie pani?
51 4 | zgodę? - spytał dziedzic. "Albo ja głupi!" - pomyślał chłop,
52 4 | powiedziałam Jędrkowi, że albo szczeka, abo jest w tym
53 4 | z góry:~"Na co ci łąka? Albo już i tak nie masz okrutnego
54 5 | była to robota, na trzy albo i na dwa dni; lecz chłop
55 5 | przepasanych koszul mieli białe albo żółtawe kurtki, a na kapeluszach
56 5 | rzekł zadumany Ślimak - albo dobre, albo złe.~- Co ma
57 5 | zadumany Ślimak - albo dobre, albo złe.~- Co ma być źle, jak
58 5 | jak ta rzeka wylewa?~- Albo raz!...~- A nie pamiętasz,
59 5 | dawniej robili we troje albo w pięcioro, to dzisiaj on
60 5 | miałbyś miód dla siebie albo na sprzedaż, a wosk do kościoła.
61 5 | cisnę ją gdzie na drodze albo we wodę... Ale kiedy chcesz,
62 6 | trwożyła mu serce, pętała nogi albo szeptała w ucho: "Nie śpiesz
63 6 | ręce.~- Pójdę tam jutro albo pojutrze, jak się wyśpią
64 6 | mlekiem z małej flaszki albo kołysał do snu śpiewając
65 6 | jechali z góry, pod górę albo wąwozem, bo okolica była
66 6 | drzewo. Niekiedy odpoczywał albo na rozgrzewkę uderzał się
67 6 | skostniałymi od zimna rękami, albo okrywał płachtą sierotę.
68 6 | tył, jakby naradzając się albo zabierając do pochodu. Zdawało
69 6 | Tak!... u nich to tak. Albo cię, człeku, skrzywdzi,
70 6 | cię, człeku, skrzywdzi, albo choć do rany go przyłóż.
71 6 | sprzeda bez rachunku.~- Albo każe czekać parę dni.~-
72 6 | ciekawie spojrzał na Żyda.~- Albo kupiec zna Mateusza?... -
73 6 | spierajcie się ze mną...~- Albo wy nie możecie gdzie indziej
74 6 | wiatraka, zmarnieje chłopak albo pójdzie w świat. A ja stary,
75 6 | ażeby dał sobie uciąć rękę albo nawet poderżnąć gardło?
76 6 | przedmiotom fizjonomie martwe albo groźne.~Gospodyni nagle
77 6 | także się pyta, mądra!... Albo nie rozumiesz, że jeżeli
78 6 | dzieciskom zdychać z głodu albo krów się wyzbędę?... A może
79 7 | całych dniach przeglądał albo pisał rachunki.~Ze dworu
80 7 | na południowy spoczynek albo chytry na pieniądze człowiek
81 7 | głowy, tam sprzęty domowe albo rolnicze narzędzia. Przy
82 7 | narzędzia. Przy wozach szli albo siedzieli na kozłach, z
83 7 | kupili dworskie grunta.~- Oni albo i nie oni - poszeptywał,
84 7 | z wozu do wozu i rękami albo batami ukazywali na dolinę.
85 7 | na otwarte pole.~We dwa albo i we trzy pacierze po nich
86 7 | zrobił?~- Co bym miał robić? Albo tatulo nie mają koni!... -
87 7 | wpędzimy? czy będziem kraść albo rozbijać?... Nasi są ludzie
88 7 | nasi by fu nie przyszli. Albo - dlaczego wy sami nie kupiliście
89 7 | jeździ wózkiem niby dziad.~- Albo i ona - odparła Ślimakowa. -
90 7 | jego powolności wypito.~- Albo przypatrz ty się - mówi
91 7 | ino częściej odpoczywa albo jeszcze innym przeszkadza.
92 7 | uda się kupić ze śtyry albo i z pięć włók niby z gruntów
93 7 | ogniskach, czasem koń zarżał albo rozległo się wołanie zmorzonego
94 7 | powinniście być ostrożni, bo albo was okradną, albo samych
95 7 | ostrożni, bo albo was okradną, albo samych posądzą o złodziejstwo.~-
96 7 | Rogacza...~- Czy ja ich ojciec albo czy oni u mnie służą? -
97 7 | zawsze gdzieś w pobliżu nich albo aksamitną jarmułkę, albo
98 7 | albo aksamitną jarmułkę, albo łagodnie uśmiechniętą twarz
99 7 | junacka twarz Jaśka Grzyba albo siwe włosy jego ojca. Wtedy
100 7 | rozkładał nad głową parasol albo przenosząc się na nowe miejsce,
101 7 | wtrącił stary Hamer.~- Albo to wasza łąka? - odparł
102 7 | to znowu zapadał w wąwozy albo przedzierał się przez cierniste
103 7 | jej śpiew ponętny i rzewny albo stary, schrypnięty głos
104 8 | wlókł się na robotę do dworu albo do miasteczka, skąd rozwoził
105 8 | wałęsał się między budynkami albo oglądał bujnie wschodzące
106 8 | panowie potrzebują krupów albo sadła?...~- Mój kochany -
107 8 | ich Ślimak nie podpatrzył. Albo dlaczego Fryc Hamer wypędził
108 8 | nie zarobicie. Wam trzeba albo siedzieć przy dworze, albo
109 8 | albo siedzieć przy dworze, albo mieć dużo gruntu. Za Bugiem
110 8 | Doświadczeni gospodarze lękali się albo długich deszczów na żniwa,
111 8 | długich deszczów na żniwa, albo gradowej burzy lada dzień;
112 8 | zawołał:~- To ci huk!... O, albo i tera?... Z dziesięciu
113 8 | Ślimak wzruszył ramionami.~- Albo on nie chłop?~Owczarz drzemał,
114 8 | czasem wyglądał przez okno albo bez powodu uchylał drzwi
115 8 | uchylał drzwi do sieni, albo pokładał się na ławie. Było
116 8 | ramionami.~- Więc daj trzcinę albo jaką rurkę...~- Nie ma tu
117 8 | Uciapie go lada kondel albo pastuch trafi w sam łeb
118 8 | kamieniem, i bywaj zdrów.~- Albo i mnie - odezwał się Owczarz. -
119 8 | ino se chodził po jarach albo nad wodą, patrzył se i rozmyślał...~-
120 8 | patrzył se i rozmyślał...~- Albo do siebie gadał - wtrącił
121 8 | gadał - wtrącił Owczarz - albo se rozmawiał z trawą i z
122 9 | tylko kto się nie upilnował albo przy budynkach nie zaprowadził
123 9 | naumyślnie, aby go poprawiała, albo też zapominał liter, aby
124 9 | razy na dzień w kolonii i albo uczył się, albo choć przez
125 9 | kolonii i albo uczył się, albo choć przez okna patrzył
126 9 | świata?..." Co ja im odpowiem albo i Staśkowi, który bez was
127 9 | sprzedali... Idź se zatem jutro albo pojutrze do stryjka - ciągnęła
128 9 | ażeby obie wygnać z domu.~"Albo się wezmę do stolarki, albo
129 9 | Albo się wezmę do stolarki, albo jegomości zapytam się: co
130 9 | jegomości zapytam się: co robić? albo już nie wiem... Ale co by
131 9 | Wnet jednak okazało się, że albo siekiera leży za daleko,
132 9 | siekiera leży za daleko, albo on ma za krótką rękę, więc -
133 9 | to po diable, i czekając albo na lepszy pomysł co do zabezpieczenia
134 9 | zabezpieczenia budynków, albo na stalszą pogodę.~- Skoble
135 9 | przekładał nogę na nogę albo siedząc przy stole opierał
136 9 | dogasające węgle w kominie albo wysuwał knot trzeszczącego
137 9 | pokazuj, bo moja śmierć albo twoja!... Takeś mi obmierzł
138 9 | witał wchodzącego do stajni albo żegnał wychodzącego, jeżeli
139 9 | przeciągał się i ziewał albo zaciśniętą pięścią bił się
140 9 | być tak śliczny chłopak albo choć gorzelanym, a tymczasem
141 9 | większą część doby przesypiała albo na tapczanie, albo pod tapczanem,
142 9 | przesypiała albo na tapczanie, albo pod tapczanem, albo w korytarzu,
143 9 | tapczanie, albo pod tapczanem, albo w korytarzu, albo na podwórku
144 9 | tapczanem, albo w korytarzu, albo na podwórku więziennym.
145 10| zeszło! - mruknął. - Ech!..., albo to raz bieda padnie na człowieka,
146 10| I żeby choć sami kradli albo rozbijali... Nie, oni mieszkają
147 10| straciwszy miejsce wpadli w nędzę albo rozpili się, albo nawet
148 10| nędzę albo rozpili się, albo nawet kradną?...~I dopiero
149 10| przyjął który na stancję albo choć wysłał konie po felczera
150 10| No, sprzedam!... To i co? Albo mi to nie wolno? Przecie
151 10| bo uwięźnie ci w gardle albo rozleje ci się krwią...~-
152 10| wykwitują.~- Z głodu zdechniesz albo będziesz wyciągał rękę pod
153 10| sztukę odzienia Grzybowi albo Orzechowskiemu, a w najgorszym
|