Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
rzekac 1
rzeke 4
rzeki 21
rzekl 152
rzekla 27
rzemien 2
rzemienia 2
Frequency    [«  »]
159 nawet
159 znowu
153 albo
152 rzekl
140 ich
135 czy
135 pan
Boleslaw Prus
Placówka

IntraText - Concordances

rzekl

    Rozdzial
1 1 | serce pełne litości, więc rzekł po namyśle:~- To se zostań 2 2 | Dziękuję, bardzo dziękuję... - rzekł panicz śmiejąc się nie gorzej 3 2 | czyja.~- Oto widzisz, Fryc - rzekł stary po niemiecku - tu 4 2 | wam zapłać, gospodarzu - rzekł stary dotykając ręką czapki.~- 5 2 | przewinęło dziś przez gościniec - rzekł Ślimak do siebie. - Czysty 6 3 | Nie pytałaś go się - rzekł Ślimak - nie spuści, co?~- 7 3 | Niech będzie pochwalony - rzekł do gościa.~- Na wieki wieków - 8 3 | alkierza.~- Piękna izba - rzekł Grochowski oglądając się. - 9 3 | Chwilę podumał, wreszcie rzekł tonem rezygnacji:~- Ha, 10 3 | zadumał się.~- Widzicie, tak - rzekł. - Żeby to moje bydlę, to 11 3 | zębem.~- Do was, kumie - rzekł Ślimak nalewając wódkę.~- 12 3 | na stołku.~- Mój kumie - rzekł - moi złoci, co ja pocznę, 13 3 | zrozumiał, czego chcą - rzekł Ślimak.~- A widzicie. Chcą 14 3 | Musieliście im coś mocnego zadać - rzekł do gospodyni.~- Wypili flaszkę 15 3 | łóżka.~- Posuń się, Jagna - rzekł wysilając się na głos surowy, 16 3 | Dobrze, żeście usiedli - rzekł - bo wciąż po mnie chodzą 17 4 | morgów, a wy ledwie siedem! - rzekł Jędrek.~Ślimak przystanął 18 4 | Jędrek.~- Wola boska! - rzekł chłop uchylając, czapki. - 19 4 | ogród.~- O, widzisz dwór? - rzekł Ślimak do Staśka.~- Który 20 4 | A to oni głupie - rzekł Jędrek.~- Tyś to głupi, 21 4 | Jużci, że on, pokraka!... - rzekł z niechęcią. I dodał szeptem:~- 22 4 | Niech będzie pochwalony - rzekł Ślimak zdejmując czapkę.~- 23 4 | portmonetkę. - Masz tu - rzekł i dał mu srebrną czterdziestówkę. - 24 4 | do ziemi.~- Obywatelu! - rzekł panicz tonem obrażonego. - 25 4 | mię umiecie gospodarować - rzekł panicz. - Dziesięć morgów 26 4 | Widzę w ogrodzie siostrę - rzekł panicz - pewno tam będzie 27 4 | tego musisz co zrobić - rzekł panicz - bo dziwnie mi się 28 4 | morgi Chłop zamyślił się i rzekł po chwili:~- Zawsze się 29 4 | zawstydzony.~- Dobrze - rzekł dziedzic - opuszczę ci trzy 30 4 | dopiero ja.~- A widzisz?... - rzekł dziedzic do szwagra. - Czy 31 4 | figla.~- On już kupił - rzekł do szwagra.~- Kupujesz, 32 4 | chłopa, panie demokrato! - rzekł do szwagra, który tymczasem 33 4 | Chodźta, chłopcy, do dom! - rzekł głośno. Wracali w milczeniu. 34 4 | Chodź ino tu, Jędrek - rzekł do chłopca zdejmując rzemyk 35 5 | uwagi.~- To jakieś chłopy - rzekł Owczarz - bo białe.~- Jest 36 5 | Cosik z tego będzie - rzekł zadumany Ślimak - albo dobre, 37 5 | Który to gospodarz?~- Ja - rzekł Ślimak.~- Dawno tu mieszkasz?~- 38 5 | objadać was nie możemy - rzekł starszy pan.~- My nie weźmiemy 39 5 | złe wyjdzie taka droga - rzekł chłop - bo furmanką już 40 5 | pieniędzy.~- Wiesz, Jagna - rzekł raz do kobiety - może by 41 5 | drodze.~- Sameś winien - rzekł Ślimak - bo czemu nie mówisz? 42 5 | chwilę pomyślał.~- Świadków - rzekł - to ja nie mam i dlategom 43 5 | siedem złotych?...~- No - rzekł - kiedy tak gadacie, to 44 5 | bardzo wypukłą krtanią, rzekł:~- Czego się tu śmiać, że 45 5 | Ślimakowa.~- Ja nie winien - rzekł Maciek wzruszając ramionami. - 46 5 | ja sam pokarmię sierotę - rzekł parobek.~- Ale, on pokarmi!... 47 5 | Przywitaj się, przywitaj! - rzekł Owczarz. - Nastał do was 48 6 | kłującego.~- Pochwalony! - rzekł Ślimak.~- Na wieki - odparł 49 6 | nas na herbatę? - drwiąco rzekł Josel.~- Nie na herbatę, 50 6 | Chodźta, kumie, do dom - rzekł. - Po co się swarzyć o sprawę 51 6 | mi nie dawajcie herbaty - rzekł.~- Nawet jej nie mam w domu - 52 6 | Musi to starezakony - rzekł Owczarz - bo jakoś kiepsko 53 6 | odparł Żyd. - Jedź! - rzekł do furmana.~We dworze muzyka 54 6 | schwycił go za ramię i rzekł:~- Masz tu złoty, a jak 55 6 | Mateusz.~- Masz tu rubla - rzekł przyjezdny - a jak wywołasz 56 6 | teraz jest bardzo zajęty - rzekł - z pewnością nie wyjdzie.~- 57 6 | Jaśnie pan prosi do oficyny - rzekł do gościa w bobrowym kołnierzu. 58 6 | wewnętrznej kieszeni paltota - rzekł:~- Niech pan przeczyta.~- 59 6 | Zawołam konie, jaśnie panie - rzekł zgięty do podłogi lokaj.~- 60 6 | rozum stracił!... Słuchaj - rzekł gniewnym tonem do chłopa - 61 6 | co odpowiedzieć, wreszcie rzekł:~- A cóż wy, panowie, macie 62 6 | się.~- Takiście starzy - rzekł - a jeszcze nie macie rozumu 63 6 | powtarzam.~- Zaczekaj, Fryc - rzekł stary biorąc Ślimaka za 64 6 | nabiegły łzami.~- Musi, panie - rzekł Ślimak - wy macie kiepski 65 6 | ławy.~- No, kiedy tak - rzekł po namyśle - to dawaj śniadanie... 66 6 | wzrokiem spojrzał po ścianach i rzekł ziewając:~- Pogaś światło, 67 6 | Dziedzic upadł na drugi fotel i rzekł:~- No, udała się zabawa... 68 7 | nią zdziwiony, wreszcie rzekł:~- Wy musi że nie jesteście 69 7 | Jędrek.~- Przypatrz no się - rzekł do niego Ślimak - jak ta 70 7 | Biegaj, Jędrek, po mleko - rzekł Ślimak.~- Bez obrazy - odezwała 71 7 | wasz pan sprzedał? - rzekł chory. - Gdyby na tych gruntach 72 7 | kiedyście na nas tacy łaskawi - rzekł chory.~- Szczęśliwa droga! - 73 7 | zapłać! bywajcie zdrowi!... - rzekł chory.~- Niech Bóg prowadzi!~ 74 7 | się.~- O takiej sztuce - rzekł - nie było u nas jeszcze 75 7 | już siedzieli w areszcie - rzekł wachmistrz - za kradzież 76 7 | pożegnał go. Siadając na wózek rzekł:~- Niech się pan dobrze 77 7 | Niech będzie pochwalony - rzekł. - Cóż tu słychać?~- Jedno 78 7 | wyjazdu.~- Wy tu, za wsią - rzekł na pożegnanie - powinniście 79 7 | wąsy i rumiane oblicze i rzekł:~- Banda, nie banda, ale 80 7 | Już siedząc na bryczce rzekł do szynkarza:~- A ty, Josel, 81 7 | domu Orzechowskiego, ten mu rzekł na pociechę:~- Wiecie, kumie, 82 7 | się.~- Gadacie, kumie - rzekł - bo go nie znacie, jaki 83 7 | Jużci, że dom stawiają - rzekł Ślimak - bo po cóż by zbiegło 84 7 | to Grzyb.~- Pochwalony! - rzekł Jędrek.~- A kto u ciebie 85 8 | go szynkarz.~- Ślimaku - rzekł - zróbcie wy ze mną interes.~- 86 8 | para, wielkie zarobki! - rzekł do siebie Ślimak patrząc 87 8 | pokory.~- Jedź, kochanku - rzekł - w tamtą stronę, gdzie 88 8 | Nic tu nie zarobisz - rzekł. Widząc zaś, że Ślimak ogląda 89 8 | uczą się nasze dzieci? - rzekł bakałarz z uśmiechem.~- 90 8 | zalewacie wy im sadła za skórę - rzekł po namyśle bakałarz.~- Co 91 8 | nim...~- Będzie bieda - rzekł bakałarz rozkładając ręce.~- 92 8 | przetrzyma.~- Wola boska! - rzekł chłop i przez drogę szeptał 93 8 | Dobre z was sąsiady - rzekł z goryczą. - na wieś 94 8 | ale milczał. Po chwili rzekł do Ślimaka:~- Pomóc ci, 95 8 | drugie tyle nie wezmę - rzekł Ślimak.~- Będzie wam bieda, 96 8 | kolanach ojca.~- Tatulu - rzekł cicho wskazując na ulewę 97 8 | plony, pogłaskał Staśka i rzekł:~- No, nie frasuj się, nie 98 8 | Daj klucz do spichrza - rzekł Ślimak - wezmę szuflę.~Gdy 99 8 | Lećcie no, gospodarzu - rzekł Maciek kładąc szuflę - czego 100 8 | Owczarza.~- Bo jo wiem?... - rzekł cicho parobek. - Ona mówi, 101 8 | Daj mi gęsie pióro... - rzekł do Jędrka.~Osłupiały chłopak 102 8 | gniewajcie się, panie - rzekł. - Wy dobry człowiek, jo 103 8 | felczer..."~- No, widzicie - rzekł bakałarz. - Chłopak z pewnością 104 8 | to by z niego nie było - rzekł Ślimak. - Przecie on nawet 105 9 | przypatrywał się tym praktykom i rzekł raz do Ślimaka:~- Widzicie, 106 9 | nie wystarczy, to darmo -rzekł chłop. - Kalkuluję se w 107 9 | wytrząsnął fajkę, splunął i rzekł:~- Widzi mi się, chłopak, 108 9 | Wstydzilibyśta się - rzekł - za takie głupstwo chodzić 109 9 | Ślimak zastanowił się i rzekł po chwili:~- Jużci prawda. 110 9 | Niemce mają swego cysorza - rzekł Ślimak.~- Ale ich cysorz 111 9 | grubego szkła.~- Idźmy - rzekł do parobka, - Ty mi za fatygę 112 9 | koni nie wyprowadzałem - rzekł - przez całą noc nie ruszyłem 113 9 | chaty~- A skrzynkę zostaw - rzekł Jędrek.~- Wypłacił się nam 114 9 | Owczarz objął go za nogi i rzekł:~- Wszystko zrobię, co każecie, 115 9 | Przyjdzie i na nich termin -,rzekł Grochowski.~- Nie przyjdzie!... 116 9 | że ona zupełnie głupia - rzekł jeden z towarzyszących jej 117 9 | Co z tego, że twoja? - rzekł sołtys. - Tobie inna droga, 118 10| potępiona bestio!... - rzekł mu na zakończenie i jeszcze 119 10| go ujrzał.~- Pochwalony - rzekł Josel.~- Na wieki wieków - 120 10| Niewiele mu zrobią - rzekł Ślimak.~- Zawdy trochę posiedzi 121 10| jak Bóg na niebie... - rzekł Ślimak czując, że go przechodzi 122 10| kilka dni, może z tydzień - rzekł sołtys. Ślimak westchnął 123 10| wieczny..."~- To se tu ostań - rzekł - ino śpij w izbie.~- Choćby 124 10| nam sprzedać grunt?... - rzekł Fryc po chwili.~Chłop spuścił 125 10| stajni.~- Przyszlemy wam tu - rzekł Fryc - wszystkiego, co potrzeba, 126 10| schyliwszy się nad chorą rzekł:~- Ona jest całkiem nieprzytomna...~ 127 10| dym z cybucha i nareszcie rzekł:~- No, co wy teraz będziecie 128 10| spytał.~- Wam sprzedom - rzekł Ślimak.~Hamer zamyślił się 129 10| nie brali?~- To prawda - rzekł chłop. - Każdy, jak może, 130 10| dziś.~- No, kiedy tak - rzekł Hamer po chwili - to ja 131 10| drzwi. ~_ To wy. Ślimaku? - rzekł zdziwiony, owijając się 132 10| Tak przecie nie może być - rzekł - a jak wy się nie ruszycie, 133 10| Więc tylko podniósł głowę i rzekł:~- Jak się ta kiedy spotkacie 134 10| przeproszeniem jegomości - rzekł - ale ja tu przychodzę od 135 10| stajni... Dawaj futro! - rzekł proboszcz. - Zaraz... - 136 10| bladła twarz.~- Weź koszyk - rzekł zmienionym głosem - włóż 137 11| Czego tu chceta, jegomość? - rzekł cichym głosem.~- Przynoszę 138 11| wdział kożuch.~- Napij się - rzekł ksiądz podawszy mu kielich 139 11| Zostańże tu, mój bracie - rzekł głośno - a ja wstąpię na 140 11| Paweł, co koń wyskoczy - rzekł ksiądz do furmana. Wydobył 141 11| żółtawe oczy.~- Moja wina - rzekł uderzając się w piersi. - 142 11| ino komu zrobił złego - rzekł Ślimak schylając się do 143 11| ziemi nie wydali. I prawdę rzekł. Bo już był u mnie wczoraj 144 11| Grzyba.~Ptaka wam wieżę - rzekł - ino trochę postrzelonego, 145 11| pięćdziesiąt za sekret - rzekł Grochowski - a Ślimakowi 146 11| stary.~- Ha, kiedy tak - rzekł rozgniewany sołtys - to 147 11| Kiej mnie się zdaje - rzekł - że tamta ziemia, niby 148 11| Przecie to Hamerowe - rzekł Grochowski.~- Jakie ta Hamerowe! - 149 11| żeń, Józek, nie ma co - rzekł nagle do Ślimaka. -Będziesz 150 11| Grzyb.~- I dostatki ma - rzekł Grochowski.~- I jeszcze 151 11| odrobinę miodu od dobrodzieja - rzekł Ślimak i wolnym krokiem, 152 11| Grochowskiemu.~- Bardzom kuntenty - rzekł sołtys, gdy mu nalano miodu -


Best viewed with any browser at 800x600 or 768x1024 on Tablet PC
IntraText® (V89) - Some rights reserved by EuloTech SRL - 1996-2007. Content in this page is licensed under a Creative Commons License