Rozdzial
1 1 | wracał ze szpitala Maciek Owczarz, któremu wóz wykręcił nogę.
2 1 | przytulić na zimę...~Tu Owczarz zamilkł, zdziwiony, że tak
3 1 | schylony nad pługiem pocił się Owczarz albo ciągnął kulawą nogę
4 3 | ho!...~Tyle powiedziawszy Owczarz zaprowadził do obory krowę,
5 3 | dzisiaj on, zwyczajny Maciek Owczarz, siedzi pod jednym dachem.~
6 5 | pracowali we trzech: Ślimak, Owczarz i Jędrek, na przemian żnąc
7 5 | To jakieś chłopy - rzekł Owczarz - bo białe.~- Jest tam jeden
8 5 | że na ich widok Ślimak i Owczarz zdjęli kapelusze jak na
9 5 | chaty, a za nimi Ślimak, Owczarz i nawet Magda. Jedzenie
10 5 | błogosławiła ich kobieta. Milczący Owczarz kłaniał się do ziemi, a
11 5 | przymówić!..." -pomyślał Owczarz.~Kiedy zaś w niedzielę wszyscy
12 5 | do kościoła! - westchnął Owczarz. - Ino wstydu bym wam narobił...~-
13 5 | wyniósł z izby pieniądze, a Owczarz objął go za nogi.~- Kup
14 5 | żoną, Magda z chłopcami, a Owczarz z daleka na końcu. Idąc
15 5 | zostanie szlachcicem, a on, Owczarz, będzie u niego służył na
16 5 | Słyszeliśta!... - oburzył się Owczarz. - Niechże ludzie z całej
17 5 | Co się działo później, Owczarz nie pamięta. Ktoś opowiadał
18 5 | wyniósł do stajni. Ale kto? Owczarz nie wiedział. Jedno było
19 5 | jakiej kompanii.~Tym sposobem Owczarz nie kupił sobie nowych butów;
20 5 | drzwi, którymi miał wejść Owczarz, to na okno, za którym słychać
21 5 | przygarnęli.~W tej chwili wszedł Owczarz i wstrząsnął się zdumiony
22 5 | wezmę do stajni - szepnął Owczarz.~Zbliżył się do progu, niezgrabnie
23 5 | Niechaj jej! - mruknął Owczarz.~- Oddajcie ją!... - zawołała
24 5 | chce.~Po chwili trzymał Owczarz w ręku gałganek w formie
25 5 | się, przywitaj! - rzekł Owczarz. - Nastał do was nowy fornal,
26 6 | zakończył.~W tej porze Maciek Owczarz wjeżdżał sankami do lasu
27 6 | o nią do dziś dnia, więc Owczarz matkował znajdzie. Sam ją
28 6 | blaskiem.~Dziecko zapłakało. Owczarz odwrócił mu głowę na bok
29 6 | lasu.~- O, widzisz - mówił Owczarz do dziecka - to jest las,
30 6 | Stanęli pod stosem drzewa. Owczarz odwiązał dziecko od sani
31 6 | wszystko jedno...~Tak prawił Owczarz, powoli układając drzewo.
32 6 | nie przeszkadzaj..."~Ale Owczarz jest tylko najętym parobkiem.
33 6 | Ho, la, la!...~Teraz Owczarz poznał, że to cwałuje sznur
34 6 | sani, panowie!... I nim się Owczarz opamiętał, otoczył go rój
35 6 | wysnuta z ciemnego kłębka.~Owczarz zdjął czapkę, cofnął się
36 6 | takimi rzeczami? - mruknął Owczarz. Bo przypomniał sobie butwiejący
37 6 | jego własny dziaduś, Roch Owczarz. Mądry dziaduś! z Napolionem
38 6 | duszy jego. Panie! - szeptał Owczarz. Ale wciąż trapiło go w
39 6 | Oho, ho!... - odparł Owczarz.~- I nie rozbili cię ślachta?~-
40 6 | niego wstąpi - powtórzył Owczarz. - Ale fantazją to zawdy
41 6 | Musi to starezakony - rzekł Owczarz - bo jakoś kiepsko gadali
42 6 | nie ma bez Żyda - mówił Owczarz. - Ledwie tamci pojechali,
43 7 | dawniej.~Po śniadaniu poszedł Owczarz na górę orać ziemię pod
44 7 | przygotowania te dostrzegł Owczarz i zaraz dał znać do chaty.
45 7 | przeżegnała się, a pokorny Owczarz ukląkł na zboczu. Stasiek,
46 8 | popijając piwo.~W końcu maja Owczarz doniósł Ślimakowi, że od
47 8 | wieczorem. Następnie podpatrzył Owczarz, że Wilhelm Hamer wywozi
48 8 | wykreślona fosforem na murze.~Owczarz także przypatrywał się dziwowisku,
49 8 | zebrali się w pierwszej izbie. Owczarz na rogu ławy ziewał, obok
50 8 | Magda przeżegnała się. Owczarz przetarł oczy, lecz znowu
51 8 | ramionami.~- Albo on nie chłop?~Owczarz drzemał, od czasu do czasu
52 8 | porozmawiać z Owczarzem, ale Owczarz spał. Zaczepił Magdę, ale
53 8 | nie zaglądaliśta? - spytał Owczarz.~- Jakżeby nie? W stajni
54 8 | Bywaj!... Bywaj!...~Ślimak i Owczarz przerwali robotę w stajni
55 8 | za nim kulejąc wlókł się Owczarz. Właśnie wstępował na wzgórze,
56 8 | popłynęło mu trochę krwi.~Teraz Owczarz wyrwał jej dziecko i ująwszy
57 8 | nim wysunął się milczący Owczarz.~Na podwórzu zabiegł nauczycielowi
58 8 | Nieprawda, Owczarzu?...~Owczarz kiwał głową.~- Może chłopiec
59 8 | nie chorował?~- Nigdy!... Owczarz kręcił głową.~- On był od
60 8 | Prawdę mówię - ciągnął Owczarz. - Od zimy, kiej go tak
61 8 | go.~Wtedy także - mówił Owczarz - co te Niemce wytyczały
62 8 | Albo i mnie - odezwał się Owczarz. - I wóz drzewa mnie przycisnął,
63 8 | mógł.~- O, ni... - wtrącił Owczarz.~- Ani poszedłby za pługiem...~-
64 8 | do siebie gadał - wtrącił Owczarz - albo se rozmawiał z trawą
65 8 | spojrzał na jedzenie. Nawet Owczarz niczego nie tknąwszy poszedł
66 8 | Trzeciego dnia zaprzągł Owczarz konie do wozu i położywszy
67 8 | mu się na trumnę.~Nawet Owczarz zalał się łzami. Ślimak
68 9 | kocieł znowu jechał naprzód.~Owczarz co dzień przypatrywał się
69 9 | zipał. Stał z godzinę i Owczarz patrzył z godzinę, myśląc:
70 9 | Sobieska - pocieszał się Owczarz. W sercu jednak czuł obawę
71 9 | pieściła się z krowami, i Owczarz, bo nawet koniom ujmował
72 9 | milczał, aż musiał odezwać się Owczarz:~- Już jak sprzedać, to
73 9 | znowu umilkł, więc znowu Owczarz musiał go wyręczyć w targu.
74 9 | ryknęła tak żałośnie, że Owczarz pobladł, a w końcu oparła
75 9 | wrócisz...~- Oho! - szepnął Owczarz słuchający w rogu izby. -
76 9 | Jużci prawda - potwierdził Owczarz po namyśle. - Nawet dobrzyśta
77 9 | straty; a wreszcie - upilnuje Owczarz i Burek. Ho! ho! oni czujni!...~
78 9 | szczekał po całych nocach, a Owczarz zrywał się po parę razy
79 9 | zaczął gwałtownie ujadać. Owczarz zerwał się z barłogu i zmiarkowawszy
80 9 | Bywaj!... - zawołał Owczarz, a Ślimak, wysunąwszy się
81 9 | Ślimak.~- Bij go! - zawołał Owczarz.~I posunęli się na oślep
82 9 | Śmiałe bestie! - mruknął Owczarz.~- My myśleli - odezwał
83 9 | głowy mu nie zdejmą - odparł Owczarz - i nawet nic mu wielkiego
84 9 | zaczerpnąć opinii.~W domu został Owczarz bawiąc się ze znajdą i doglądając
85 9 | jakby się kto z nim drażnił. Owczarz wyjrzał przez okno i pod
86 9 | siekierę z półkoszka ukradli.~Owczarz przyglądał mu się z niedowierzaniem.~-
87 9 | Obcy pobiegł do sanek, a Owczarz zatkał swoją butelkę gałgankiem
88 9 | Krótko przed zachodem słońca Owczarz usłyszał na gościńcu wesołe
89 9 | Ślimaków spała jak zarżnięta.~Owczarz znowu został samotny nie
90 9 | co łakomić!" - pomyślał Owczarz i zatkawszy butelkę wsunął
91 9 | Jędrek gdzieś się podział (Owczarz nie był w tej chwili pewny,
92 9 | odchyloną koszulę i białą pierś.~Owczarz zamknął powieki i jeszcze
93 9 | ogarnia; sen tak głęboki, że Owczarz nigdy nie chciałby się z
94 9 | złodzieju!... wstawaj!...~Owczarz machinalnie chciał wstać,
95 9 | gdzie konie? - zapytał teraz Owczarz.~- Gdzie?... - krzyknął
96 9 | mnie Bóg skarze! - mówił Owczarz bijąc się w piersi. I rozpłakał
97 9 | Aż mu na pysku zamarzła. ~Owczarz nie mogąc stać usiadł na
98 9 | gadajcie tak... - jęknął Owczarz. Zsunął się z progu i upadł
99 9 | wywiódł na nędzę, a on, Owczarz, pozwolił na to...~Maćkowi
100 9 | swego, jacy bezpieczni! Ale owczarz znajdzie was, choć kulawy
101 9 | ten co na Wojtku - w lewo. Owczarz pomedytowawszy chwilę skręcił
102 9 | skradziono konie i że on, Maciek Owczarz, idąc za śladem złodziejów
103 9 | cię o to głowa nie boli.~Owczarz objął go za nogi i rzekł:~-
104 9 | iż umilknął. Znowu więc Owczarz zawinął dziewczynę w kawał
105 9 | znajda, a potem na drugiej. Owczarz nie spędzał ich, raz, że
106 9 | uciekli i pędzą, aż szumi... Owczarz roześmiał się i pomyślał,
107 9 | cóż to za nieszczęśnik?~- Owczarz, parobek Ślimaka - odparł
108 9 | bezmyślnie palcami. - Jużci to Owczarz, a to... musi, że moja dziewucha...
109 10| godzinie, kiedy nieszczęsny Owczarz dogorywał w jarach, Ślimakową
110 10| machnąwszy zaciśniętą pięścią. - Owczarz i dziecko zmarźli na śmierć...~
111 10| teraz właśnie jest w stajni Owczarz z dzieckiem, oboje żywi
112 10| pomieścić mu się w głowie, żeby Owczarz z dzieckiem zmarźli. Owszem,
113 10| ten, para, Josel gada, że Owczarz z dzieckiem oboje zmarźli?~-
114 10| spojrzeć na tamtą stronę) stoi Owczarz z dzieckiem na ręku i uparcie
115 10| wspomnienie o Owczarzu. Przecie to Owczarz jeszcze dwa dni temu nosił
116 10| dwa dni temu nosił wodę. Owczarz ciął sieczkę, Owczarz karmił
117 10| wodę. Owczarz ciął sieczkę, Owczarz karmił bydło...~W miarę
118 10| za Hermana - to sześć... Owczarz i sierota - to osiem...
119 10| dwa... Konie - śtyry... Owczarz i dziecko - to sześć...
120 10| żony, a drugim był Maciek Owczarz (ale nie tamten, co zmarzł,
121 10| zmarzł, tylko jakiś nowy Owczarz), który stał za oknem alkierza,
122 10| rosły słoneczniki. Ten nowy Owczarz był wcale inny od starego:
|