Rozdzial
1 1 | roboty nie ubyło. Przyjęła więc gospodyni piętnastoletnią
2 1 | częściej wzywał go do roboty, więc Ślimakowi już nie wystarczali
3 1 | że był nędzny i zmęczony, więc usiadł na kamieniu przy
4 1 | miał serce pełne litości, więc rzekł po namyśle:~- To se
5 2 | wysunęła mu się ze strzemienia, więc oburącz chwycił rumaka za
6 2 | dają pieniądze z nabiału: więc i tamta pieniądze ci przyniesie,
7 3 | musi odpocząć, to darmo. Więc, zamiast oprowadzać bydlątko,
8 3 | przytyka do gruntu Magdy, więc ja myślę: trzeba sprzedać
9 3 | sołtys, tylko nędzny parobek. Więc choć go grzbiet bolał z
10 3 | zadowolenie wystarczało Maćkowi; więc zaczął półgębkiem jeść krupnik,
11 3 | u nas dziewucha, niechby więc była i jej krowa.~- Prawda,
12 3 | chwili bardzo szczęśliwi, więc - i on czuł się szczęśliwym.~-
13 3 | się coraz nieznośniejszy, więc Ślimak zdecydował się wejść.~
14 3 | że i Ślimaka sen zmorzył, więc obaj upadli na ławę i chłopak
15 4 | widziały-mu się nie dosyć czarne, więc wziął w palce kawałek sadła
16 4 | trzy lata żył na świecie, więc za krowę nie wypada brać
17 4 | chłopcy byli od dawna gotowi, więc opuścili dom we trójkę,
18 4 | mu się strasznie ruszały, więc pewnie tego słowa nie zapomni.~-
19 4 | chodzą do dworu, tylko ja, więc czego miałby mi żałować
20 4 | jak między ziołami w polu. Więc żeby wtedy jaki straszny
21 4 | na koniu i bez fuzji.~- Więc ja jestem twoim dłużnikiem! -
22 4 | że paszy będzie za mało, więc dopraszamy się łaski...~-
23 4 | Nasi, jaśnie pani.~- Więc przysyłaj mi ich, to będą
24 4 | ciągle w domu potrzebny.~- Więc przysyłaj młodszego.~- I
25 4 | rozmawiali po francusku, więc Ślimaka aż mrowie przechodziło
26 4 | zwrócił się do chłopa.~- Więc chcesz - spytał go - ażebym
27 4 | niepojętej dla niego sprzeczki.~- Więc, mój Józefie, to żona kazała
28 4 | Gadał, że dziesięć rubli.~- Więc ty powinieneś płacić dwadzieścia
29 4 | po sześćdziesiąt rubli, więc o dwadzieścia rubli taniej
30 4 | nie pytając żony. Uważaj więc: zapłacisz sto dwadzieścia
31 4 | myślał kupować łąki.~- No, więc w takim razie wypuszczam
32 4 | nie robi, ino przygrywa. Więc potem - prawił chłop - wyszedł
33 4 | a i ojca złość odeszła, więc skończyło się na niczym,
34 5 | Ślimaka jeneralnym dostawcą. Więc sprzedawał im drób i nabiał,
35 5 | że Ślimak teraz bogacz, więc wstąpi-łam, może by mnie
36 5 | mówiła z gniewem gospodyni.~- Więc co poczniesz? - oburzył
37 6 | ale uderzyło jej do głowy. Więc tylko krzyknęła: "u-ha!...",
38 6 | strasznie łamało po kościach, więc prosiła Ślimakowej o naparstek
39 6 | zapytała o nią do dziś dnia, więc Owczarz matkował znajdzie.
40 6 | zdradzi swoich tajemnic. Więc stoi w miejscu i gniewnie
41 6 | tylko najętym parobkiem. Więc choć boi się leśnych szumów
42 6 | rady, jaśnie panie...~- Więc precz z kozła, błaźnie!
43 6 | stał lokaj z pochodnią, więc chłop doskonale widział
44 6 | porzuci tańca dla rachunków.~- Więc sprzeda bez rachunku.~-
45 6 | coraz częściej i głośniej.~- Więc pan chce kupić mój folwark? -
46 6 | Ależ twoja dama czeka...~- Więc niech mnie kto zastąpi,
47 6 | najwyżej -tysiąc osiemset.~- Więc wolę sam gospodarować...~-
48 6 | Dziedzic rozgniewał się.~- Więc ja sam rozkolonizuję!... -
49 6 | grunt mój i góra moja.~- Więc kiedy twoje, to nam sprzedaj -
50 6 | Tego samego Boga chwalimy, więc po co się kłócić?... Ja,
51 6 | mam osiemdziesiąt lat, więc... Nie spierajcie się ze
52 6 | chcę mieć przy sobie... Więc sprzedaj nam swój grunt -
53 6 | podniesionym i stanowczym.~- Więc nie sprzedasz? - spytał
54 6 | Tak źle i tak niedobrze, więc jakże będzie?... To taki
55 6 | ponieważ nikt nie rozmawiał, więc salon zapełniało grobowe
56 6 | sprzedałem majątek. Aaa!...~- Więc przyjdź tu.~- Kiedy tak
57 7 | spaść nieszczęście. Leżał więc każdy na swoim miejscu,
58 7 | kamieniu siedzi żaba...~- Więc co z tego? - zapytała Ślimakowa.~-
59 7 | zapytała Ślimakowa.~- Więc oni, widzicie, chcą zobaczyć,
60 7 | Nasi kupili tu ziemię, więc idziemy za nimi.~- A wyście
61 7 | naszym kraju jest źle, no więc przychodzimy tu...~Jędrek
62 7 | Ciemność pozbawiła go energii, więc z trwogą myślał: czy on
63 7 | znać do chaty. Wybiegli więc całą rodziną na wzgórze:~
64 7 | Leciałem do was przez wodę.~- Więc napij się - nalegała podając
65 7 | lecz że było mu ciasno; więc wymknął się między jary.
66 8 | wytrącą ci z zapłaty..."~Więc ogarniał się, wyprowadzał
67 8 | że już za późno jechać, więc ledwie następnego dnia wygnała
68 8 | Szwabom. A jeżeli wolno, więc dlaczego on został wypędzony,
69 8 | pozwalał mu wracać z niczym. Więc wahał się. Co trochę postąpił
70 8 | dziewuchę i kilkoro bydła. Więc my wszyscy musimy zmarnieć,
71 8 | odpowiada, tylko ja. No, więc ja biorę takich ludzi, którym
72 8 | murowanymi przyczółkami, więc nie widział w tym nic niebezpiecznego,
73 8 | brzegu zrobić to samo." Więc planował, że jak zbierze
74 8 | wrażliwego słuchu. Chodził więc z izby do alkierza, a z
75 8 | piekła go twarda deska. Więc wstał, wrócił do izby i
76 8 | ojciec poprawił się na ławie, więc i on odsunął Staśka.~Odepchnięty
77 8 | postawiły na swoim brzegu tamę, więc nam u jadło kawałek góry...~-
78 8 | pchało go naprzód. Zaczął więc iść, jak odurzony, z wolna,
79 8 | chwytając się za głowę. -Więc co go trzymasz, stary?...
80 8 | parobek nie ruszył się. Więc sama schwyciła chłopca za
81 8 | lecieć, nie wiadomo gdzie; więc biegał po dziedzińcu tam
82 8 | odpowiedzi wzruszył ramionami.~- Więc daj trzcinę albo jaką rurkę...~-
83 8 | już wstąpiła rezygnacja, więc mówili między sobą i z parobkiem,
84 9 | Znał już z połowę liter, więc bakałarz bez trudu nauczył
85 9 | strony, ale na nic...~- No, więc co zrobisz?~- Bo jo wiem,
86 9 | rubli.~Ślimak znowu umilkł, więc znowu Owczarz musiał go
87 9 | młoda, jej dopiero na świat, więc po co ma usychać w biedzie?~-
88 9 | dopóki się samo nie odwróci.~Więc czekał.~W początkach listopada
89 9 | albo on ma za krótką rękę, więc - dawał spokój.~Innym razem,
90 9 | koło serca zamdliło. Prędko więc chował pieniądze na dno
91 9 | stracił ochotę do obławy, więc zabrali Niemcy wieprza i
92 9 | złodzieje od dawna uciekli. Więc kazawszy Ślimakowej włożyć
93 9 | ową chwilę była w sieni, więc na razie nie słyszała rozmowy.
94 9 | głowa ciężyła jak kamień, więc znowu zamknął oczy i oparł
95 9 | nakład drogi nie był wielki, więc Maciek wstąpił do Grochowskiego
96 9 | obruszyła, iż umilknął. Znowu więc Owczarz zawinął dziewczynę
97 9 | biegł, tym wyraźniej rżało; więc wdzierał się na wzgórza,
98 9 | już nimi śniegu odgarnąć. Więc stanął i począł dreptać
99 9 | i dreptanie zmęczyło go, więc zbliżył się do jakiegoś
100 9 | stron otaczały go krzaki, więc nawet śnieg nie bardzo dokuczał.
101 9 | mają tu przyjść złodzieje. Więc Maciek czeka na nich z okrutnym
102 9 | ale że Maciek milczał, więc dróżnik zbiegł z nasypu
103 9 | otworzyć, oni nóg wyprostować, więc włożono go na furę, jak
104 9 | Grochowskiemu było coraz markotniej, więc odezwał się:~- I... nie
105 9 | ledwie parę wiorst. Wziął więc lejce do ręki i zaciął konie,
106 9 | podpaliła więzienia. Oddano ją więc do szpitala i wyleczywszy
107 10| Duszno mu było w izbie, więc wybiegł na dziedziniec i
108 10| znowu uderzył mu do głowy, więc nie mając kogo bić porwał
109 10| ci, co mu konie ukradli; więc rzucał się jak wściekły,
110 10| znowu porwały dreszcze, więc okrył ją kożuchem, jak wczoraj,
111 10| śmierć tego parobka i znajdy, więc oni w takie sprawy nie chcą
112 10| Hamer znowu zamyślił się.~- Więc bierzecie? - spytał Ślimaka.~-
113 10| nogi przymarzły do ziemi. Więc zaczął pobudzać się do gniewu
114 10| Zastanowił go spokój żony. Więc choć mu się oczy kleiły
115 10| ale nie dodała mu energii. Więc tylko podniósł głowę i rzekł:~-
116 10| się z nieszczęścia.~Szedł więc, o ile mu pozwalały stare
117 10| Proboszcz cofnął się.~- Jak to, więc nikt ze wsi ich nie odwiedził?...~-
118 11| serdeczny jegomość...~- No, więc ja piję do ciebie - i dotknął
119 11| odstąpił swoich gruntów, więc im się wszyćkie rachuby
|