Rozdzial
1 1 | chwili - że nie zamrzesz, to może byś i u nas został parobkiem?...~
2 2 | chłopie, choć zdychaj. Ha, może Jędrek, jak urośnie, da
3 2 | Grochowski, Wojciech...~- Może chce zabrać dziewuchę? to
4 2 | mu po plecach na myśl, że może spełni się to, o czym od
5 3 | ruszył z miejsca. Człowiek może harować do zachodu słońca,
6 3 | i przyjmij go uczciwie; może mu Pan Jezus miłosierny
7 3 | odparł Grochowski.~- A może wam tu jaka niewygoda, zaraz
8 3 | kupić - odparł Grochowski.~- Może byśmy i my kupili.~- Nawet
9 4 | piasek albo tatarak, to może łatwiej oddano by go w dzierżawę.
10 4 | przypomniał sobie, że za dzierżawę może nie płacić gotówką, ale
11 4 | idziemy do dworu?...~- A może nie chciałbyś tam iść?~-
12 4 | dalej Stasiek - tak nie może być, żeby ona nic nie myślała.
13 4 | cmentarzu przejechał jęzorem, to może by nic nie myśleli?...~-
14 4 | ino dwa razy i jeszcze może rozdadzą, ale po trochu
15 4 | stacza się ziemia na dół. Może nieprawda?~- Jużci prawda.~-
16 4 | wróble latają?... Iii... może do niczego?... Ja żebym
17 4 | że w takiej chwili nie może zbić Jędrka, wpadł w desperację
18 4 | bez niej kroku zrobić nie może. Żebyś mu zaproponował najświetniejszy
19 4 | nasunęła mu się inna uwaga:~- A może teraz nie będą rozdawali
20 4 | do zamiarów państwa.~"A może oni szczerze chcieli sprzedać
21 4 | coraz większy niepokój, że może źle zrobił opuściwszy taką
22 5 | po namyśle:~- Co ta być może dobrego? Pamiętam, kiedym
23 5 | dobrze płacimy... Na próbę może nam sprzedasz te kurczęta.
24 5 | rzekł raz do kobiety - może by pojechać za panami i
25 5 | układał a rozmyślał: "Jaka to może być droga żelazna, po której
26 5 | Parobek zachwiał się. A może on naprawdę winien siedem
27 5 | bogacz, więc wstąpi-łam, może by mnie wziął za dziewkę.
28 5 | gospodyni. -Cóż myślisz, że ja może będę karmić taką znajdę?~-
29 6 | Grzybem - wtrącił Ślimak.~- Może i moglibyśmy - pochwycił
30 6 | szeptał.~- Ja - mówił Josel - może mógłbym pogodzić was z gromadą,
31 6 | biskup, na słońce patrzyć nie może, bo to jest boska latarnia.
32 6 | olbrzymom, zrobić tego nie może, dopóki nie naładuje sani
33 6 | zostawi własnemu losowi?...~- Może i przyjdzie, koni mu będzie
34 6 | otchłani, której nigdy nie może opuścić.~A kulig wciąż pędził
35 6 | kościelnymi rzeczami. "Oni by się może i w ornaty poprzebierali..." -
36 6 | uśmiechem:~- Jaką wartość może mieć ta umowa!...~- Dla
37 6 | albo krów się wyzbędę?... A może myślisz, że dam grunt sprzedać?...
38 6 | wydobywały się gęste dymy.~- Może państwo przejdą na herbatę?... -
39 7 | ich nie widać - dodał. - Może wcale nie przyjdą?...~Koloniści
40 7 | odepchnął pierwszą myśl. - Może to Cygany? - dumał. - Ni,
41 7 | ci granatowo i żółto. A może to tracze?... Tracze nie
42 7 | widać. Chłop przetarł oczy. Może rozpłynęli się w dziennym
43 7 | się w dziennym świetle, a może ich ziemia pochłonęła? Gdzie
44 7 | odparła kobieta - ale ojciec może napiłby się mleka.~- Biegaj,
45 7 | wam ziemię zabierzemy? czy może w szkodę bydło wpędzimy?
46 7 | to myśli, że on wszystko może zrobić, co ino zechce.~Kiedy
47 7 | mają?~- Jest na bryczce. Może mi i z jedną kurzynę sprzedacie.~-
48 7 | zauważył wachmistrz.~- Może się i wymknęli. Chociaż
49 7 | pociechę:~- Wiecie, kumie, a może on, choćby omentra, nie
50 7 | na trzy strony świata. "Może wyjeżdżają?..." - pomyślał.~
51 7 | aniżeli kreda, to darmo... A może tak zaczarują miejsce -
52 7 | mówił wytrząsając pięścią. - Może nie widziałem cię, kiedyś
53 7 | miotającego przekleństwa.~- Może ona uroki rzuciła? - szeptał
54 8 | przyjechałem się zapytać, może panowie potrzebują krupów
55 8 | gdzie wożą piasek i żwir, to może cię wezmą.~Chłop ukłonił
56 8 | między nimi zgody być nie może i że ten wygra, kto drugiego
57 8 | wiedział o cywilizacji i może dlatego jedno z jej pięknych
58 8 | tamtej strony wału woda może rozlać się na pola, ale
59 8 | że w razie przyboru rzeka może zalać im pole.~"Mądre Szwaby! -
60 8 | Owczarz kiwał głową.~- Może chłopiec miewał konwulsje? -
61 8 | wracał do przytomności.~- Może to i tak - mruczał - że
62 9 | czasach taka bieganina Jędrka może zwróciłaby uwagę Ślimaków;
63 9 | jo wiem, nieszczęśliwy?~- Może by...~- Chybaby sprzedać
64 9 | nie da. Skąd by ją wziął? Może się to na końcu i samo odwróci.
65 9 | do wiosny. Bez ten czas może Pan Bóg łaskaw ochroni nas
66 9 | mówił wzburzony Fryc - może złapiemy którego.~- To se
67 9 | Jużem spróbował." A jo: "Może spróbujesz jeszcze raz?"
68 9 | śmignąłem go leciutko w łeb... Może ze dwa razy, no... niechby
69 9 | takim wielgim Hermanie, to może chłopcu nic nie będzie?~-
70 9 | Ślimak - ciekawość, jaka go może spotkać kara za pobicie?~-
71 9 | Ino boję się, że Niemiec może kosztowniejszy od chłopa.~-
72 9 | rozmyślał o karze, jaka może spotkać Jędrka, a w najbliższą
73 9 | Niewiele było przy nich roboty, może na pół godziny; mimo to
74 9 | bracie, butelki?~- W izbie może bym i znalazł - odparł Maciek
75 9 | innym czasie ten psi gniew może zastanowiłby Owczarza, ale
76 9 | Chce się poruszyć, lecz nie może. Wreszcie - po co on ma
77 9 | nieboszczyk i zapadnięte oczy.~- Może i jego otruli? - szepnęła
78 9 | wciągać stary kożuch. - Może mi Pan Bóg dopomoże...~-
79 9 | spojrzenia, choć opuszczał ich może na zawsze.~Maciek został
80 9 | chwilę skręcił na lewo; może dlatego, że ślad Wojtka
81 9 | Wojtka był znaczniejszy, a może - więcej kochał tę szkapę.~
82 9 | zrobić im jednak nic nie może, bo żadnego nie złapał na
83 9 | prawo od gościńca, bo on może zawiedzie nas do którego
84 9 | którego z kolonistów, a może do onego Żyda, co resztek
85 9 | odezwało się coś tak głośno (może w jego zbolałej głowie),
86 9 | i pomyślał, że już teraz może zasnąć, a przynajmniej zdrzemnąć
87 9 | zaśmiał się Jasiek.~- Może i okradną, ale niech Boga
88 10| szumi w uszach... O!... czy może tak w izbie piszczy?... -
89 10| będzie - odparła opryskliwie. Może nawet lepiej jej się zrobiło,
90 10| że Josel nastraszył go, może z zamiarem jakiego oszustwa.
91 10| posiedzi kilka dni, może z tydzień - rzekł sołtys.
92 10| tylko kraj jego sukmany, a może i tego nie...~Myśl o Owczarzu
93 10| Jędrek?... - przemknęło mu. - Może Jędrek..." Skrzypnęły drzwi
94 10| żem zmarzł, bo zmarznąć może i pijak, ale żeś mnie z
95 10| jaką pomstę wymyśli, to może prędzej się ulituje i nie
96 10| mówiąc, że choroba Ślimakowej może jest zaraźliwa. Fryc skwapliwie
97 10| chwili mówią o nim we wsi, a może przyjdą mu z pomocą. Ale
98 10| jedzie na koniu, którego nie może utrzymać. Spod mostu, gdzie
99 10| rzekł chłop. - Każdy, jak może, korzysta.~- A wy nigdy
100 10| grunt?~Chłop milczał.~- Może to i lepiej... Pewnie, że
101 10| Jak jej zejdziecie z oczu, może zaśnie.~Zaprowadził go na
102 10| chcesz im sprzedać grunt?... Może nieprawda?... - dodała dziko
103 10| co się dzieje u Ślimaka.~"Może co zarobię?" - pomyślał.~
104 10| takie żarty! Aj waj!... może i umarła?... - dodał przypatrzywszy
105 10| mruknął chłop.~- Jak to może być dwa?... Czyście wy słabi?~-
106 10| rozmyślał.'~- Tak przecie nie może być - rzekł - a jak wy się
107 10| przecie ten inżynier... Może będę potrzebny do zaręczyn... (
108 10| potrzebny do zaręczyn... (Może przez tydzień nie zobaczysz
109 10| się, ale spełnił rozkaz.~"Może umiera? - myślał ksiądz. -
110 10| umiera? - myślał ksiądz. - Może by jeszcze z Sakramentami?... -
111 11| Niemce, ani Sobieska... Może by Jojna? Dobry on Żyd i
112 11| sprzedać swój folwark.~- Może i tak!...~- A jużci. Hycle
113 11| Grochowski.~- I jeszcze może mieć ze sześcioro dzieci -
|