Rozdzial
1 1 | się budynki Ślimaka. Jest tam chata, zwrócona jednymi
2 1 | spoglądać na sień chałupy. Tam właśnie gospodyni tarła
3 1 | chałupie, to trafisz se tam, gdzie byś trafił i dzisiaj.
4 2 | błękicie niebieskim, sto kroków tam i sto kroków na powrót.
5 2 | wodę.~- Ciekawość, co on tam wypatruje? - szepnął chłop
6 2 | pamiętał o tobie.~Niech tam se już idzie, jak szło do
7 2 | podobnym do żurawia.~"Czego on tam chce?" - pomyślał chłop.~
8 2 | swoją kobietę.~- No, a co tam? - spytał chłop.~- Wiesz
9 2 | niech ją bierze.~- Ale, jemu tam akurat dziewucha w głowie.
10 2 | zawołał: - Panowie! hej tam...~Starzec odwrócił głowę.~-
11 3 | gospodarzowi i - uciekła do sieni. Tam płacz jeszcze raz ścisnął
12 3 | już w oborze za ciasno. Ja tam na babskie gadanie nie zważałem,
13 3 | tym nadaniem?~- Kto ich tam wie - odparł Grochowski. -
14 3 | nade wszystko powinna iść tam, gdzie jest dziewucha.~-
15 3 | sołtys runął na klepisko i tam został, skąd żadną miarą
16 3 | gnojowisko albo do chlewa, bo tam twoje właściwe miejsce -
17 3 | daruję ja ci tego...~- O! co tam dużo gadać, kiedy ci się
18 3 | izby, gdzie spał Stasiek. Tam upadł na ławę i akurat przygniótł
19 4 | chłopców weź ze sobą.~- Oni tam po co?~- Po to, żeby prosili
20 4 | wątpliwości.~- Iii... co tam! - mruknął spluwając z wielką
21 4 | oddać.~Dlaczego?... Kto ich tam wie. Dlatego, że chłop panu,
22 4 | oni odpowiadali: "Co my tam za sąsiedzi. Jaśnie pan
23 4 | A może nie chciałbyś tam iść?~- Nie, bo czegoś strach...~-
24 4 | kolej i porządek.~- Jaki tam porządek, kiedy Grzyb dostał
25 4 | mówił:~- Widzisz ty te góry tam nade dworem? Z nich przede
26 4 | ciągnął Ślimak. - Żebym ja tam siedział, gdzie Grzyb, to
27 4 | u nas.~- Ale zawsze oni tam włażą po drabinie - wtrącił
28 4 | szybiaste? - spytał Stasiek.~- Tam pewnie samo państwo wysiaduje
29 4 | wiesz - zgromił go Ślimak. -Tam jest cała ściana ze szkła,
30 4 | szkła, bo to oranżeria. Tam są wszystkie kwiaty, jakie
31 4 | A dużo macie bydła?~- Ma tam Pan Jezus pięć ogonów: niby
32 4 | Ziemi macie dużo?~- Bogać tam dużo, jaśnie panie, ledwo
33 4 | siostrę - rzekł panicz - pewno tam będzie i szwagier. Pójdę
34 4 | tęgo kręciła, niech ich tam!... - zauważył Jędrek.~-
35 5 | Owczarz - bo białe.~- Jest tam jeden między nimi słomiany -
36 5 | sierp i skocz do onych, co tam na polu bonują. Spenetruj,
37 5 | nie macie krzywdy?~- Bogać tam krzywdy! - odparła Ślimakowa. -
38 5 | całując go w rękę:~- Co się tam macie ze mną swarzyć, panie
39 5 | karczmy zmienić trzy ruble, a tam znowu zaczepił go szynkarz:~-
40 5 | zawołała Magda.~- No, tam, nie szarp jej, Magda -
41 5 | na nocleg do stajni.~Gdy tam wszedł, jeden z koni zarżał,
42 5 | do sieni.~- Cóż, ciepło tam znajdzie? - spytała męża
43 6 | mojemu szwagrowi.~- Co on tam będzie robił?~- On będzie
44 6 | żona. -Przecie raz musisz tam pójść i rozgadać się.~-
45 6 | Ślimak rozłożył ręce.~- Pójdę tam jutro albo pojutrze, jak
46 6 | własnego kąta. Tu zmarnieć czy tam zmarnieć, wszystko jedno...~
47 6 | złamanie karku!...~- Hej tam!... nie wariujcie!...~-
48 6 | saniach Owczarza.~- Hej! co tam?~- Stać!... Jakiś wóz zawalił
49 6 | muzykę i tańce.~- Już by ja tam mojej biedy nie mieniał
50 6 | kupić całą włókę.~- Kiej tam tak tania ziemia, to czemu
51 6 | biegaj na gościniec, czy tam są jakie Niemce, bo ojciec
52 7 | wyjechały aż do guberni, aby tam przyozdobić lokal sądu okręgowego,
53 7 | wyglądały tu ludzkie głowy, tam sprzęty domowe albo rolnicze
54 7 | większy od waszego, ale tam źle. Ludzi dużo, ziemi mało,
55 7 | przed krowami, inny wsypuje tam obrok z maniaka, inny z
56 7 | Chłop wybiegł na podwórko i tam spotkał równie wystraszonego
57 7 | Możemy.~- To wybierzcie tam, byle młodą, i włóżcie na
58 7 | widziano go, jak chodził tam i na powrót w towarzystwie
59 7 | się między jary. Chodził tam i sam bez celu i drogi.
60 8 | Józek, bo dzień...~"Jaki tam dzień?... - pomyślał zdziwiony -
61 8 | wy ze mną interes.~- Jaki tam?~- Wybudujcie na swoich
62 8 | Chociaż kto ma konie, jechać tam warto, bo furmanki zarabiają
63 8 | przewraca na wspak, ryjąc wąwozy tam, gdzie były góry, i wznosząc
64 8 | opłotkami kilku mężczyzn. Był tam stary Hamer, jacyś dwaj
65 8 | bakałarz z uśmiechem.~- Bogać tam - odparł chłop. - Przyszedłem
66 8 | się za jarami mówiąc, że tam jego chałupa. Gdy zaś pan
67 8 | pójdę. Niech inni idą, kiej tam tak dobrze.~Rozeszli się,
68 8 | patrząc na chmury odgadywał tam jakieś narady i domyślał
69 8 | Burka pod ławą; wsunął się tam i choć pies był przemokły,
70 8 | odparł - bo cosik jest tam niedobrego. Wyszedł i po
71 8 | jak przed burzą?... Ii, co tam!... Wychylił za drzwi głowę,
72 8 | moją nogą nie nadążę, a tam cosik jest...~Ślimak pobiegł
73 8 | Jędrek pytając:~- Co się tam wyrabia?... Gdzie Stasiek?...~
74 8 | się idącym.~- No, a coście tam zmalowali? - zawołała. -
75 8 | górą - odparł chłop. - Wody tam po pas, ale jemu wystarczyła...~-
76 8 | stronę chaty, ale nie weszła tam.~Padła na przyzbę i zwinąwszy
77 8 | więc biegał po dziedzińcu tam i na powrót, bezładnie machając
78 8 | ręku, bez czapki.~- Jak tam chłopcu? - zawołał do Ślimaka.
79 8 | wbiegł pod górę, kiedym tam orał, to go nawet zamroczyło.
80 8 | odwieźli go na cmentarz i tam z trumną postawili na ziemi.
81 9 | ludźmi. Gdzie zatrzymał się, tam ludzie zeskakiwali na ziemię,
82 9 | do starego bakałarza, a tam przez ciekawość zaglądał
83 9 | błędny naród, dziś tu, jutro tam. Ale chłop jest przecie
84 9 | swojej krowy.~- Niech jej tam gardziel poderżną, kiedy
85 9 | Hamera, kiej zakazano ci tam chodzić?~- Takem se zaglądał
86 9 | wołać do Owczarza:~- Hej tam!... Powiedz gospodarzowi,
87 9 | krzyknął Ślimak. - Tam, gdzie ich zaprowadzili
88 9 | zepsute kopyto Wojtka, a tam - wsiedli na nich złodzieje
89 9 | wydało mu się zbyt spadzisto, tam było za wiele gąszczu. W
90 9 | szeleszczą mu nad głową. Tam w górze zerwał się wiatr
91 9 | czuwa, i odeszli. Bogać tam odeszli! naprawdę uciekli
92 9 | była kancelaria gminna. Tam pobiegł dróżnik.~W parę
93 9 | od razu zawieźć do sądu. Tam je naczelnik, felczer i
94 10| pokaleczenie Hermana.~- Kiedy on tam ma być? - spytał Ślimak.~-
95 10| nową sukmanę.~- Dużo mu tam zrobią? - spytał markotnie
96 10| stodoła i całoroczne zbiory! A tam leży Burek; już go nawet
97 10| nad nim świergocą wróble, tam Stasiek przegląda się w
98 10| przegląda się w rzece, a tam pański szwagier jedzie na
99 10| Hej, hej! wstawajcie tam! - zawołał.~Ślimak ocknął
100 10| kolonię i pomieścimy w szkole. Tam ciepło. Oboje przezimujecie
101 10| pięściami we drzwi.~- Kto tam? - zapytano rozespanym głosem.~-
102 10| przeglądanie cudzych kątów.~- Kto tam? - odezwał się Ślimak.~-
103 10| teraz powiedzieć?... bo tam idę.~Lecz chłop już nakrył
104 10| pokoju z futrem w rękach.~"Tam czekają mnie - myślał proboszcz
105 11| u mnie kurczęta i insze tam rzeczy. Do dziś dnia ich
106 11| furmana.~- Za most?... Już tam nie pojedziemy? - dziwił
107 11| stajenki, ale - nie wszedł tam. Bał się spać obok zmarłej
108 11| niemiecku śwargotać... Ale co tam - nagle zmienił ton - przeszło,
|