Rozdzial
1 1 | należą do gospodarza Józefa Ślimaka.~Jest to posiadłość jak
2 1 | drodze mieszczą się budynki Ślimaka. Jest tam chata, zwrócona
3 1 | Chłopi dolińscy żartowali ze Ślimaka, że mieszka na wygnaniu
4 1 | orał ziemię - albo żonę Ślimaka i dziewczynę najmitkę, obie
5 2 | kwiecień. Po obiedzie rodzina Ślimaka zaczęła rozchodzić się do
6 2 | snopów słomy, wabiących Ślimaka do drzemki. Ale chłop odwrócił
7 2 | ruszał wargą i patrzył na Ślimaka przymrużonymi oczyma, mówiąc
8 2 | nieboszczyka, za szarego Ślimaka, zbierano w tym miejscu
9 2 | Obywatelu! - zawołał panicz do Ślimaka - obywatelu, proszę cię,
10 2 | płat trawy między gruntami Ślimaka i Białka.~Bliskie urzeczywistnienie
11 2 | pole jest twoje? - pytał Ślimaka brodaty szorstkim tonem.~-
12 2 | widzenia! - zawołał stary do Ślimaka. ~Brodacz wzruszył ramionami
13 3 | pyskiem dotknęło mu ręki. Ślimaka ogarnęła taka rzewność,
14 3 | rozpiera się nie gorzej od Ślimaka i że gwałtem chce pocałować
15 3 | najprzód na nią, potem na Ślimaka.~- Oddawałem? - spytał -
16 3 | będę spał! - mruczał udając Ślimaka. - Tera moje rządy nastają...~
17 3 | zupełnie jak sołtys do Ślimaka:~- Wstań, bracie, nie rób
18 3 | przytulił się do ojca, a że i Ślimaka sen zmorzył, więc obaj upadli
19 4 | Na drugi dzień obudziło Ślimaka w stodole wołanie żony:~-
20 4 | opowiedziawszy siostrze interes Ślimaka począł robić jej wymówki.~-
21 4 | chłopcy? - pytała dalej Ślimaka.~- Nasi, jaśnie pani.~-
22 4 | rozmawiali po francusku, więc Ślimaka aż mrowie przechodziło na
23 4 | rozum.~I zwrócił się do Ślimaka, który z najwyższym niepokojem
24 4 | No i cóż - zwrócił się do Ślimaka - kupujesz łąkę bez poradzenia
25 4 | sztachety poklepał po ramieniu Ślimaka.~- No, mój przyjacielu,
26 4 | grunta, to będzie wasza.~Ślimaka ucieszyły te wyrazy: "Jużci -
27 4 | jakieś złe przeczucia, a Ślimaka trapił niepokój.~- Psie
28 4 | Nareszcie wzburzenie Ślimaka dosięgło zenitu. Siadł na
29 5 | się ich tak zaciekawiło Ślimaka, że zamiast przodować w
30 5 | łące i znowu zwrócił się do Ślimaka:~- A mleka u was dostaniemy?~-
31 5 | wypadkiem w gospodarstwie Ślimaka, że godziło się opuścić
32 5 | starszy pan odezwał się do Ślimaka:~- Za takie przyjęcie wybudujemy
33 5 | panów, którzy mianowali Ślimaka jeneralnym dostawcą. Więc
34 5 | z nim rozmowę zachęcając Ślimaka do hodowli pszczół.~- O,
35 5 | wikarego zbliżył się do Ślimaka Grzyb. Staremu chłopu błyszczały
36 5 | nawięcy.~- Ma rację! - poparł Ślimaka Wiśniewski i zaraz począł
37 5 | gospodarzy narzekając na hardość Ślimaka.~- Już z niego wielki pan,
38 5 | dusze ludzkie.~W chacie Ślimaka myślano o kolacji, ale nikt
39 6 | krzyknęła: "u-ha!...", porwała Ślimaka do tańca i - siły ją opadły.
40 6 | wyszli z izby nie pożegnawszy Ślimaka.~Josel patrzył za nimi i
41 6 | na śniegu, zwrócił się do Ślimaka:~- A widzicie, gospodarzu,
42 6 | z jego ciałem.~W chacie Ślimaka już zgasł ogień na kominie
43 6 | jadących, a przed sobą ujrzał Ślimaka.~- Gadaliśmy, żeś utknął
44 6 | Fryc - rzekł stary biorąc Ślimaka za rękę. -Gospodarzu - ciągnął
45 7 | jechali drogą około chaty Ślimaka gromadami, niekiedy uszykowani
46 7 | począł wymijać chałupę Ślimaka. Zmęczone konie szły z wolna,
47 7 | należy za mleko? - spytał Ślimaka.~Chłop wzruszył ramionami.~-
48 7 | bryczki starszy Hamer do Ślimaka. - Cóż, zrobimy handel o
49 7 | zawrócił klacz do chaty Ślimaka. Gospodyni akurat zasypywała
50 7 | kilkaset kroków od chudoby Ślimaka.~Współcześnie trzej Hamerowie
51 7 | beczkę z piwem.~W siedzibie Ślimaka przygotowania te dostrzegł
52 7 | nieba...~Głęboką zadumę Ślimaka przerwał nagle krzyk Staśka:~-
53 8 | dworu także nikt nie wołał Ślimaka, bo dworu - nie było.~Czasem
54 8 | pobudował, a trzej inni sąsiedzi Ślimaka: Gede, Treskow i Pifke,
55 8 | narodu."~Handlowe operacje Ślimaka i bratanie się z Niemcami
56 8 | chcesz, gospodarzu? - spytał Ślimaka.~- Przyjechałem się zapytać -
57 8 | milczał. Po chwili rzekł do Ślimaka:~- Pomóc ci, mój bracie,
58 8 | zatonął w mglistej kurzawie.~U Ślimaka podczas burzy wszyscy zebrali
59 8 | jednocześnie zwrócił uwagę Ślimaka niezwykły szum w stronie
60 8 | wyjrzało zza chmur, już dom Ślimaka był w ruchu. Na kominie
61 8 | tam chłopcu? - zawołał do Ślimaka. A nie mogąc doczekać się
62 9 | praktykom i rzekł raz do Ślimaka:~- Widzicie, jakie to sprytne!...
63 9 | nogami o ziemię patrząc na Ślimaka wywróconymi oczyma, w których
64 9 | jest za stodołą, zbudził Ślimaka. Uzbroili się obaj w drąg
65 9 | do nich - spytał Maciek Ślimaka - czy dać spokój?~- Kiej
66 9 | do wąwozów przeklinając Ślimaka.~Wnet przykłusowali konni
67 9 | wysłuchał kolonistów, wybadał Ślimaka, odwiedził Josela, przetrząsnął
68 9 | południe przyszli przed zagrodę Ślimaka Fryc Hamer, jego brat Wilhelm
69 9 | Ostatnia uwaga nieco uspokoiła Ślimaka. Niemniej wciąż rozmyślał
70 9 | położenie. Nie gniewał się na Ślimaka, że go pobił i wygnał z
71 9 | skradzionymi końmi.~Konie dla Ślimaka były maszynami roboczymi,
72 9 | mieszkał sołtys Grochowski, kum Ślimaka. Ponieważ nakład drogi nie
73 9 | nieszczęśnik?~- Owczarz, parobek Ślimaka - odparł sołtys. - Zośka! -
74 10| niemal do obłędu doprowadziła Ślimaka. Wprawdzie zbił, skopał
75 10| dziwny wyraz twarzy, że Ślimaka aż kolnęło w serce, gdy
76 10| raz, wymknęło się z ust Ślimaka desperackie zdanie:~- Za
77 10| Fryc Hamer zbliżył się do Ślimaka.~- Podpalili was? - spytał.~-
78 10| zgliszcza, inni otoczyli kołem Ślimaka i jego chorą żonę.~- Gdzież
79 10| Więc bierzecie? - spytał Ślimaka.~- Co nie mam brać?~- I
80 10| parobkom.~Aż podrzuciło Ślimaka słówko - parobek. Milczał
81 10| do jego sadyby. Na widok Ślimaka zamilkli, ale minąwszy go
82 10| wpadł Fryc Hamer i pociągnął Ślimaka do dalszej izby.~Przy jasnej
83 10| zza stołu. Fryc popchnął Ślimaka do kuchni i zamknął drzwi.~
84 10| Szedł on wprost ku zagrodzie Ślimaka, powoli, z worem na plecach,
85 10| na komin spalonej chaty Ślimaka i nagle Żyd ciężko westchnął.
86 10| zobaczyć, co się dzieje u Ślimaka.~"Może co zarobię?" - pomyślał.~
87 10| pełną konew postawił obok Ślimaka. Dla krów Jojna miał osobliwe
88 10| jego siły, znowu zapytał Ślimaka:~- No, jakże będzie?~Chłopa
89 10| kłopotach, a myślał o ratowaniu Ślimaka. Właściwie nawet nie myślał
90 10| umyślnie przyleciałem do was od Ślimaka... Wy wiecie, że oni się
91 10| przecie wracam prosto od Ślimaka...~- Nie łgaj, nie łgaj... -
92 10| huku.~Ale nie zapomniał Ślimaka i dostawszy się na gościniec
93 10| ale ja tu przychodzę od Ślimaka...~- Od Ślimaka?... - powtórzył
94 10| przychodzę od Ślimaka...~- Od Ślimaka?... - powtórzył ksiądz. -
95 10| do niego należy ratunek Ślimaka.~Proboszcz uderzył cybuchem
96 11| proboszcza stanęły przed zagrodą Ślimaka. Ksiądz zapalił wydobytą
97 11| odszedł, Grzyb zwrócił się do Ślimaka, ale siwa głowa trzęsła
98 11| się ta pokora. Schwycił Ślimaka za rękę i mówił nieco życzliwszym
99 11| Józek? -zwrócił się do Ślimaka.~- Kobieta mi zmarła, i
100 11| pacierzy i ciche szlochanie Ślimaka. Potem chłopi podnieśli
101 11| trzydzieści rubli dla mnie, dla Ślimaka i dla Josela. Niewielga
102 11| syna i Grochowskiego, to na Ślimaka.~- A tożeście, tatku, skąpi!...
103 11| zatrzymali się. Grzyb skinął na Ślimaka i obaj odstąpili do szopy.~-
104 11| nie ma co - rzekł nagle do Ślimaka. -Będziesz miał dwadzieścia
105 11| Jaśka Grzyba z Orzechowską i Ślimaka z Gawędziną.~Równo z początkiem
|