Rozdzial
1 1 | epoce Ślimak przeważnie sam pracował około roli, rzadko
2 2 | Nie wolałbyś, chłopie, sam zdrzemnąć się i nas nie
3 2 | szeptała z kolei ziemia. - Sam jadasz trzy razy na dobę,
4 2 | Skruszony chłop zwiesił głowę:~"Sam sypiasz, jeżeli cię żona
5 2 | chciałby wójta obalić i sam przyczepić się do łańcucha.
6 2 | przyjechać z Warszawy - zawołał sam do siebie rozweselony Ślimak. -
7 2 | zuchwalstwem Jędrka, ten sam jego, uczciwego chłopa,
8 2 | mi się nie buntuj, kiedy sam nie masz dobrego zastanowienia.
9 2 | zgrabności?... Wreszcie, nie onże sam wzdychał do trzeciej krowy;
10 2 | gruntach, ale - niczego sam nie ośmielił się wykonać,
11 2 | wydawać dyspozycje, których sam sobie wydać nie umiał. Był
12 3 | oddał brony parobkowi, a sam zaczął oglądać krowę, przywiązaną
13 3 | chłop, choć i ten Wojciech; sam sobie rady z nim nie dasz.~
14 3 | Pannę świętą"? Przecie ten sam Grochowski, z którym dzisiaj
15 3 | westchnął Grochowski. - Sam nawet Grzyb miałby chyba
16 3 | wybijając pięścią. -Dam ci, ile sam zechcesz, zatem... powiedz
17 3 | odprowadzić ich do stodoły.~- Sam pójdę!... - ryknął Ślimak.~-
18 3 | sobie dla rozrywki, że on sam jest pijany.~- Tu będę spał! -
19 3 | rubla za postronek, kiedy sam Grochowski byłby ją oddał
20 3 | Widzi, widzi, tatulu, sam przecie patrzyłem - wyszeptał
21 4 | me?~- Co cię mieli wołać. Sam przecie musisz do nich iść
22 4 | Staśkowi, skutkiem czego sam znalazł się po lewej ręce
23 4 | nawet dobry pan: prędzej sam straci, niżby kogo miał
24 4 | ofuknął go Ślimak, ale i sam otrząsnął się, jakby go
25 4 | chce iść pod kosę? - to by sam nie zjadł i bydlęcia by
26 4 | Owczarzowi, pańskie wziąłby sam, ale swego nie wypuściłby
27 4 | najmocniejszy, co ich odpędzi. On sam na takim gospodarstwie ma
28 4 | dubeltówką w rękach.~- To ten sam, co jechał na koniu i czapka
29 4 | jej nie zbałamucił, ale sam bez niej kroku zrobić nie
30 4 | przerwał dziedzic - za chwilę sam zobaczysz, gdzie chłop ma
31 4 | warunkiem, żebyś zdecydował się sam, zaraz, nie pytając żony.
32 5 | oznaczonej przez inżynierów, sam skupując produkta we wsiach
33 5 | dzisiaj on musiał odrabiać sam jeden. Wychodził na wzgórza
34 5 | dusze w czyśćcu będące; sam strażnik z nim się przywitał,
35 5 | a widząc, że są jak i on sam obdarci, odezwał się:~-
36 5 | Nawet chyba nie miałby tyle sam rząd...~Bandosy wyśmieli
37 5 | Niech Magda teraz je, ja sam pokarmię sierotę - rzekł
38 5 | dziecka z rąk nie wypuścił. Sam spiesznie zjadł trochę zacierek,
39 6 | sprzedać majątek. Wprawdzie sam pan grywał po dawnemu na
40 6 | Owczarz matkował znajdzie. Sam ją karmił, nocleg dawał
41 6 | żeby największy pan, żeby sam biskup, na słońce patrzyć
42 6 | precz z kozła, błaźnie! Sam pojadę, kiedy się boisz...~
43 6 | tysiąc osiemset.~- Więc wolę sam gospodarować...~- I dziś
44 6 | gospodarować...~- I dziś pan sam gospodaruje, a co z tego?...~-
45 6 | rozgniewał się.~- Więc ja sam rozkolonizuję!... - zawołał.~-
46 6 | Będziesz miał dwa razy tyle... Sam wyszukam ci taką wieś...~
47 6 | i gospodarz, że zamiast sam co wymyślić, mnie, babie,
48 6 | takim niedojdą chłopem, co i sam radzić nie potrafi, i jeszcze
49 7 | gromadą; ale każdy krząta się sam za siebie, ino częściej
50 7 | Ino przypatrz się im i sam powiedz.~Dopalającą się
51 7 | niecierpliwie młodszy. -Przyjdzie on sam do nas.~- Ni - odparł Ślimak
52 7 | z trwogą myślał: czy on sam na odludziu potrafi się
53 7 | jeszcze lepiej mierzył niż sam omentra! A na to Wojtasiuk:~-
54 7 | między jary. Chodził tam i sam bez celu i drogi. Czasem
55 8 | jeszcze są daleko. Ale ja sam do nich pojadę - odparł
56 8 | namową kolonisty. Z początku sam sobie nie chciał wierzyć,
57 8 | ojciec - bo on markotny.~- I sam po dworzu nie lataj, bo
58 8 | ludnej izbie znowu został sam, sam jeden ze swoim niepokojem.
59 8 | izbie znowu został sam, sam jeden ze swoim niepokojem.
60 8 | szlochając -tak czy siak. A dziś sam ją, nieszczęsny, w tę burzę
61 8 | kondel albo pastuch trafi w sam łeb kamieniem, i bywaj zdrów.~-
62 8 | rozmawiał z trawą i z ptakami. Sam nieraz słyszałem - westchnął -
63 9 | ogromnym kotlisku. Kocieł sam bez koni toczył się na wozie
64 9 | Ale najwięcej chyba myślał sam Ślimak, bo nieraz wystawał
65 9 | którą mimowolnie przerwał sam Ślimak. Jednej nocy bez
66 9 | patrz, żebyś przez upór sam nie zginął i mnie nie zgubił.
67 9 | Wspomnij sobie, jak to ich sam wachmistrz obchodzi. Nawet
68 9 | lada kogo nie częstował i sam używał tylko w ważnych wypadkach.~
69 9 | się wynoś!..." ~Aż usłyszy sam jegomość... ~Czy zawołasz,
70 9 | pisał przy kancelarii i sam nieraz za różne szprynce
71 9 | mimo to słyszy znowu ten sam głos, który mówi: "No, posuń
72 9 | lepiej pilnować... Takiś sam złodziej jak i tamci, nawet
73 9 | na zawsze.~Maciek został sam, powoli gotując się do drogi.
74 9 | sukmany, a potem w płachtę. Sam przepasał się pasem i wyszukał
75 9 | krzyczeć, ale widząc, że jest sam, zwrócił się i począł pędem
76 9 | ta Ślimak wygnał, ile on sam rwał się, żeby wytropić
77 9 | ugania. Ich nie połapie, a sam zginie.~- Przyjdzie i na
78 9 | do ręki i zaciął konie, sam obok sanek idąc piechotą
79 10| wierzcie - mnie wszystko jedno. Sam widziałem, jak zmarzniętego
80 10| opuścili chatę.~Ślimak został sam w izbie, a im dłużej siedział,
81 10| dwu ludzi. Jednym był on sam. Ślimak, który siedzi w
82 10| Ino pomiarkuj, co byś ty sam powiedział, żeby cię tak
83 10| głowy, nie odwracaj się, ino sam powiedz: co ja mam z tobą
84 10| zrobić za twoją niecnotę? Sam powiedz, bo przecie masz
85 10| hycel. Niech se już chyba sam jaką pomstę wymyśli, to
86 10| pobudzać się do gniewu i sam przed sobą obmierzać swoją
87 10| Ślimak.~- No, prawda, to ten sam!... - huknął Knap i roześmiał
88 10| siennik i cicho śmiał się sam do siebie. Mocne piwo, wlane
89 10| posadził żonę na progu, a sam począł bić pięściami we
90 10| baba.-We wsi gadają, że was sam Pan Bóg pokarał za Owczarza
91 10| Zdawała mu się, że to on sam, Jojna, leży w stajni obok
92 10| Ślimakowa umarła, a on sam leży przy niej bez rozumu?...
93 10| krętactwa nauczył? Boś ty sam nie złodziej, ale widno
94 10| już od kilku dni siedział sam; toteż z gorączkową niecierpliwością
95 10| Ale dzisiaj, siedząc tu sam i rachując powolne kołatanie
96 10| które umarły. Jutro będzie sam czas. Nieszczególny musi
97 11| takie szczęście spotkało, że sam jegomość ulitowaliście się
98 11| odjechały. Ślimak został sam i oparłszy się na płoche
99 11| do wsi. Niebywała rzecz, sam dobrodziej zajechał do chłopa,
100 11| wołał Grzyb.~- Ja przecie sam zapłacę, jak się ożenię
|