Rozdzial
1 1 | Często widać płaty ziemi jakby obdartej ze skóry. Najwytrzymalsza
2 1 | brzeg jest inny; tworzy jakby amfiteatr o trzech kondygnacjach,
3 2 | Wrota stodoły były otwarte i jakby na przekór, wyglądało z
4 2 | szopy i wydobył dwie brony, jakby kraty okienne, najeżone
5 2 | spostrzegł go i poznał, że ktoś, jakby ode dworu, jedzie konno
6 2 | i kotłował na gościńcu, jakby zrywała się burza.~Ślimak
7 2 | dziwna. Panicz wyciągnął rękę jakby do paciorków na szyi Ślimakowej
8 2 | strony równin, i zobaczył dwa jakby cienie: jeden wysoki, a
9 3 | Zbliżył się do niej powoli, jakby wahał się, i przez chwilę
10 3 | Rozmarzony, wywlókł się z chaty i jakby nie na swoich nogach zatoczył
11 4 | zdawało się jej, że Jędrek dał jakby w łeb Staśkowi, skutkiem
12 4 | tak się coś zakotłowało, jakby Ślimak dał w łeb Jędrkowi,
13 4 | Cóż ty się tak wleczesz, jakby cię na stójkę pędzili, i
14 4 | ale i sam otrząsnął się, jakby go zimno owiało. Wszelako
15 4 | swoje.~- I Jasiek głupi, bo jakby wszyscy mieli swoje, to
16 4 | dole, drugie na górze...~- Jakby na strychu?~- To nie strych,
17 5 | noszą tyki w garści i ciągną jakby sznur za sobą!~- To chyba
18 5 | tyle u państwa zarobił, jakby za cały dzień żniwa.~- A
19 5 | posuwającej się po ścianie, jakby ktoś nie mógł trafić do
20 5 | tak nad nią lamentujesz, jakby cię sumienie gryzło - cierpko
21 6 | ślicznie bez całą godzinę, jakby ten ksiądz na ambonie. Aż
22 6 | przecie rozchód w karczmie, jakby się we wsi Matka Boska objawiła!...
23 6 | taki ci nieborak pojuszony, jakby go kto siekierą dziabnął.
24 6 | Kołysały się naprzód i w tył, jakby naradzając się albo zabierając
25 6 | Owczarza, uspokaja się, jakby nie chcąc zdradzić przed
26 6 | szyszkami i zeschłymi gałęźmi, jakby mówił: "Idź stąd, Owczarzu,
27 6 | znowu błyszczały wysoko, jakby na niebie, i znowu nikły
28 6 | wnętrze kuchni wyglądało jakby oświetlone bengalskim ogniem,
29 6 | następował wybuch hałasu, jakby cały folwark miał runąć.
30 6 | zabrzęczało, drzwi odskoczyły jakby je kto wywalił, i przed
31 6 | promieniami słońca, na obłoki jakby skąpane w purpurze, wdychał
32 6 | Stary człowiek skrzywił się, jakby mu się na płacz zbierało.
33 7 | się na pojedyncze odgłosy, jakby kto palcami bębnił po stole,
34 7 | walącego się drzewa. Las jakby zniżał się, na jego falistym
35 7 | ścianie zaczęły przeświecać jakby szpary, potem jakby okna,
36 7 | przeświecać jakby szpary, potem jakby okna, wreszcie - wyłomy,
37 7 | kwadrat, tworząc z nich jakby parkan, wewnątrz którego
38 7 | tak jakosik zwijają się, jakby jeden naglenia drugiego.
39 7 | jeden, to drugi po kolei, jakby nawet w wybuchach gniewu
40 7 | Josela. Czasem na chwilę i jakby za chmurą ukazywała mu się
41 8 | znowu ogarniał go niepokój, jakby ktoś pukał mu do piersi
42 8 | mąki we młynie!... Tyle, jakby na wojnę szło.~"Ha! - pomyślał
43 8 | połcie słoniny. Jedzie z tym jakby do wsi kościelnej, ale następnie
44 8 | rósł, a w końcu zrobił się jakby żółty pasek, zbliżający
45 8 | nim i Fryc Hamer. Wyglądał jakby dozorca.~- Skądeś się tu
46 8 | miejscach budowali nasypy, jakby lękając się, że w razie
47 8 | Nieduży, ale zawdy jakby ze dwa piece. I tego szkoda.~-
48 8 | skórze nie chodziło coś jakby mrówki. Jeszcze niekiedy
49 8 | załopotawszy skrzydłami zapiał i jakby w odpowiedzi zza chałupy
50 8 | głową i rozrzucać rękoma, jakby mu tchu brakło.~- Nie gniewajcie
51 8 | słuchał z uwagą i stopniowo jakby wracał do przytomności.~-
52 9 | obiegał niekiedy budynki, jakby kogoś szukał, a nie znalazłszy
53 9 | śmierć..."~Czasem krowa, jakby nie dowierzając, oglądała
54 9 | Ho! ho! oni czujni!...~Jakby na potwierdzenie tej opinii,
55 9 | który kilka razy skowyknął, jakby go potrącono.~- Są złodzieje -
56 9 | Jednocześnie rozległo się stąpanie, jakby dwu ludzi niosło ciężar.~-
57 9 | Jędrek poruszywszy łopatkami, jakby go co kąsało.~- Ten od Hamera? -
58 9 | ujadać Burek. Pies szczekał, jakby się kto z nim drażnił. Owczarz
59 9 | Ho! ho! on się zna...~- Jakby mnie, pary, wsadziły do
60 9 | czegoś brak. Potarł czoło, jakby chcąc obudzić leniwe myśli
61 9 | ujadania z taką powagą, jakby mu w gminie raport czytano.
62 9 | krzywiąc się tak brzydko, jakby mu owo gadanie od dawna
63 9 | kilka pacierzy i znalazł jakby wykopisko w śniegu pod górą.
64 9 | prawo, w zagłębieniu, jest jakby szeroki kamień, tej wysokości
65 9 | coś chodzi po podeszwach jakby mrówki. Mrówki owe przełazłszy
66 9 | upili?..." -a nareszcie, jakby nie wierząc własnym oczom,
67 9 | nieboszczyków, a wójt krzywił się, jakby pieprz gryzł. Wreszcie odezwał
68 9 | dozorców i szła tęgim krokiem, jakby jej do domu było spieszno.
69 10| się ręką za okap komina, jakby jej sił brakło.~- Co się
70 10| Ślimak uniósł się na ławie, jakby chcąc rzucić się na Josela,
71 10| że Zośka przyniosła mu jakby część łaski do chaty; od
72 10| czuł, że mu głowę ściska jakby żelazna obręcz. Był to sen,
73 10| patrzą na niego z wyrzutem, jakby pytając:~"Co wy najlepszego
74 10| coś tak trzyma w miejscu, jakby mu nogi przymarzły do ziemi.
75 10| Wilhelm!... - ryknął, jakby Wilhelm był o wiorstę drogi -
76 10| chrapać dziwnymi głosami, jakby go duszono i zarzynano.~
77 10| byle wnet..."~I powstał, jakby chcąc iść do rejenta. Ale
78 10| nagle stanął przed nim jakby spod ziemi Grochowski.~-
79 10| bez rozumu?... Gada tak, jakby mu po głowie chodziły paskudne
80 10| patrzył w oczy księdzu, jakby chciał powiedzieć, że do
81 11| oni, to stary Grzyb. Bo jakby Hamer stąd wyszedł, to Grzyb
82 11| się woźnica, taki pyzaty, jakby go pszczoły pokąsały.~-
83 11| A idzie coś tak ciężko, jakby sołtys Grochowski.~Istotnie
84 11| nie będzie...~- Przecie jakby ona widziała, ty nie miałbyś
|