Rozdzial
1 2 | opowiadał o nich żonie! Ile razy mówił, jako musi zaprowadzić sześć
2 2 | gadać...~- Zaczekaj, Fryc - mówił starzec. - Ta góra z sosną
3 3 | nieszczęście dziś nasłało! - mówił - a cóżem ja zrobił, że
4 3 | Każą ci iść we wodę - mówił - idź we wodę; każą ci w
5 3 | zaszli do nas w gościnę -mówił Ślimak podając mu rękę.~-
6 3 | Już nie wiem, co robić - mówił Ślimak - czy brać krowę,
7 3 | Kumie... sołtysie... - mówił Ślimak wybijając pięścią. -
8 3 | Józek!... bracie!... - mówił - nie nazywaj mnie sołtysem,
9 3 | chciałem oszwabić i dlategom mówił, że do Grzyba krowę prowadzę...
10 3 | i ocierając łzy sukmaną mówił pacierz. Nad obydwoma stał
11 4 | tylko trzydzieści dwa: bo mówił, że kiedy Chrystus Pan trzydzieści
12 4 | nic nie myśli.~- Ale!... - mówił dalej Stasiek - tak nie
13 4 | prawą wskazał na wzgórza i mówił:~- Widzisz ty te góry tam
14 4 | Ale fuzję ma porządną! - mówił Jędrek. - Do czego on tu
15 4 | ze śmiechu.~- Oto masz - mówił znowu po francusku dziedzic
16 4 | Pewniakiem już w tym roku, jak mówił Grochowski, będą nam dodawali
17 4 | chłopa.~- Kupujże tę łąkę! - mówił zadyszany. - Szwagier jeszcze
18 4 | minie.~- Nic nie pomoże! - mówił Ślimak. - Hardy jesteś,
19 5 | oddawać moje pieniądze? - mówił. Przecie oni za to, co zjedzą,
20 5 | za nogi.~- Kup se buty - mówił Ślimak - ale do karczmy
21 5 | hodowli pszczół.~- O, teraz - mówił wikary - kiedy masz pieniądze
22 5 | a Ślimak kiwał głową i mówił:~- 0j i ty, ty!... Nigdy
23 6 | No, no! - szeptał.~- Ja - mówił Josel - może mógłbym pogodzić
24 6 | się do dworu. Jednego dnia mówił, że musi dla kupca zmłócić
25 6 | toczyła się w nim walka. Rozum mówił, że trzeba iść do dworu
26 6 | do lasu.~- O, widzisz - mówił Owczarz do dziecka - to
27 6 | zeschłymi gałęźmi, jakby mówił: "Idź stąd, Owczarzu, idź
28 6 | głowę znajdy.~- Patrzaj - mówił - i przypatruj się dobrze,
29 6 | ciemności.~- Ten w kołnierzu - mówił chłop do znajdy - to duchowna
30 6 | zabawy nie ma bez Żyda - mówił Owczarz. - Ledwie tamci
31 6 | oparł się na ich krawędzi i mówił:~- Dziś nic z tego interesu
32 6 | No dobrze, to jest... - mówił rozgorączkowany dziedzic. -
33 6 | kilkanaście kroków na gościniec i mówił głosem przyciszonym, drżącym
34 6 | sprzedaj nam swój grunt - mówił ściskając go mocniej za
35 7 | Zakaszlał się, trochę odpoczął i mówił dalej:~- Każdy chce, żeby
36 7 | wyjaśnień.~- Ja, panie - mówił Żydek - jakiem usłyszał,
37 7 | matulu!... śpiewają!... - mówił ochrypłym głosem chłopiec
38 7 | Nie wy się bratacie? - mówił wytrząsając pięścią. - Może
39 8 | i solić.~- Nie bój się - mówił - wszystko rozkupią kolejowniki.
40 8 | Żydów prześcignęły!... - mówił chłop, a w sercu gniew mu
41 8 | mu psuje gospodarstwo - mówił bakałarz. - Ale to jeszcze
42 8 | kolonii i mądrze go wybrali - mówił bakałarz - ale wiatraka
43 8 | Wstawajcie, gospodarzu! - mówił zadyszany parobek -wstawajcie
44 8 | sprawiedliwość, wielemożny panie?~Tak mówił jednym tchem Ślimak coraz
45 8 | go stary Hamer.~- A co? - mówił stary - jak źle, żeście
46 8 | chłop.~-. Namyślcie się - mówił Hamer. - Zapłacę wam siedemdziesiąt
47 8 | świata.~- Niesłychana rzecz - mówił kulawy parobek - sypać tyle
48 8 | razem.~- Chodzi, Stasiek! - mówił ciągnąc brata za rękę. -
49 8 | przyszli, bakałarzu?... - mówił chłop przytłumionym głosem. -
50 8 | cucić go.~Wtedy także - mówił Owczarz - co te Niemce wytyczały
51 8 | się...~- Niceś o tym nie mówił? - przerwał Ślimak.~- Mówiłem
52 8 | się nic bez woli boskiej - mówił Ślimak. - Ile to razy do
53 8 | takie odmienne dziecko - mówił Ślimak. - Do gospodarstwa
54 9 | I pasza nie pomoże - mówił stary z fajką w zębach -
55 9 | gardziel poderżną, kiedy tak - mówił sobie. Lecz zorientowawszy
56 9 | skusiło.~- Trza czekać - mówił - do wiosny. Bez ten czas
57 9 | Ślimak.~- Idźmy za nimi - mówił wzburzony Fryc - może złapiemy
58 9 | Skoble kupić trzeba - mówił - ale po co buty marnować
59 9 | rany są niebezpieczne - mówił pokazując chłopu arkusz
60 9 | felczera?...~- Poczciwiśta - mówił Ślimak. - Jakeśmy wam wieprza
61 9 | Owczarza.~- Wiesz ty, Maciek - mówił - jo se kalkuluję, że jak
62 9 | że mi konie ukradli?... - mówił kipiący gniewem Ślimak. -
63 9 | niech mnie Bóg skarze! - mówił Owczarz bijąc się w piersi.
64 9 | Nie zawracaj mi głowy! - mówił gniewnie. - Skrzynkę mi
65 9 | protokół; na nieszczęście, jak mówił, zabrakło mu w izbie urzędowych
66 10| wieczerzy.~- Widzisz!... - mówił Ślimak, z uwagą przypatrując
67 10| wiedział dlaczego.~- Jutro - mówił z wolna Josel - jutro Jędrka
68 10| spytał głucho.~- Gdzie?... - mówił Josel. - W jarach, z tamtej
69 10| Co ty sobie myślisz - mówił gość zza okna, marszcząc
70 10| skończymy z nim interes - mówił do Hermana. -Wielki czas!...~-
71 10| cybuchu i zapaliwszy ją mówił:~- Byłem teraz w waszej
72 10| rozmowy.~- Wasza kobieta - mówił głośno - leży w szkole.
73 10| Taka dobra gospodyni! - mówił dalej. - Wielkie na was
74 10| kościół, obmurował cmentarz, mówił ładne kazania, urządzał
75 10| Lichy jestem pasterz - mówił sobie - nędzny uczeń Chrystusa.
76 11| Schwycił Ślimaka za rękę i mówił nieco życzliwszym tonem:~-
77 11| prowizji. Macie krupy - mówił wskazując jeden woreczek -
78 11| gubita mnie na całe życie! - mówił Jasiek.~- Widzisz, że ci
79 11| do Grzyba:~- No, kumie - mówił kłaniając się. - No, kumie,
|