Rozdzial
1 1 | nie ubyło. Przyjęła więc gospodyni piętnastoletnią sierotę
2 1 | sień chałupy. Tam właśnie gospodyni tarła dla trzody gotowane
3 1 | głodu bym nie cierpiał.. -~Gospodyni zamyśliła się.~- Żeby człowiek
4 1 | kartofle do lochu. Dla tego gospodyni zrywała się przede dniem
5 2 | rozchodzić się do swych zajęć. Gospodyni, ścisnąwszy czerwoną chustę
6 2 | w miarę oddalania się gospodyni od chaty. Wreszcie Jędrek
7 2 | stało?... - rzekła zadyszana gospodyni.~- Skądże mam wiedzieć? -
8 3 | We drzwiach ukazała się gospodyni z cebrem pomyj dla stworzenia.~-
9 3 | płotu.~- Cóż, Maćku - rzekła gospodyni - prawda, że piękne bydlę?~-
10 3 | skacz w ogień. A jeżeli cię gospodyni potrąci albo nawet dobrze
11 3 | W tej chwili ukazała się gospodyni z kulawym Maćkiem. Poszli
12 3 | postawił dwa drewniane krzesła, gospodyni zapaliła nafcianą lampę
13 3 | sołtysie - odezwała się gospodyni. - Józek, prowadźże ich.
14 3 | prawdzie mówiąc - rzekła gospodyni - po co wam, sołtysie, ciągnąć
15 3 | wypadało? - powtórzyła za mężem gospodyni zwracając się do parobka.~-
16 3 | opuścicie - prędko dodała gospodyni przymilając się do Grochowskiego.~
17 3 | dziewuchę, miejcie i krowę.~Gospodyni sprzątnęła miskę ze stołu,
18 3 | Przenajświętsza! - szepnęła gospodyni. Ślimak i Grochowski westchnęli
19 3 | wsunęły się zmęczone dzieci. Gospodyni nalała \m krupniku i zaprowadziła
20 3 | la Boga! - odezwała się gospodyni. - A przecie dopiero co
21 3 | wydostali się na dziedziniec.~Gospodyni zapaliwszy latarnię wzięła
22 3 | mocnego zadać - rzekł do gospodyni.~- Wypili flaszkę okowity.~-
23 3 | Józek, podnieś się - mówiła gospodyni - bo ci wody na łeb naleję.~-
24 3 | Ślimakową szedł, gdzie kazano. Gospodyni na największej kupie siana
25 3 | na świecie - i to, że mu gospodyni nawet kieliszka wódki nie
26 4 | ziemię zabiorą? -spytała gospodyni.~- On se tak wciąż przygrywa;
27 4 | kolana, a Magda wybiegła do gospodyni na dziedziniec.~- Mówię,
28 5 | przemian żnąc i wiążąc snopki; gospodyni zaś i Magda pomagały im
29 5 | sylwetek i powiedziała o tym gospodyni. "Wszyscy obejrzeli się
30 5 | czekając na zakończenie rozmowy gospodyni zbiegła do chaty, a niebawem
31 5 | po pięć złotych kwartę? Gospodyni tylko ukłoniła się. Żyd
32 5 | odejściem zaś, wypłacając gospodyni szesnaście rubli papierami
33 5 | domu nie mając ani grosza.~Gospodyni patrzyć na niego nie chciała,
34 5 | humoru. Gospodarz ziewał, gospodyni była gniewna, chłopcy senni
35 5 | Oślepł czy co? - rzekła gospodyni i niecierpliwym ruchem otworzyła.~
36 5 | owiniętego w przemokłą płachtę. Gospodyni cofnęła się, a wtedy do
37 5 | Zośka? - spytała zdziwiona gospodyni.~-Jo.~- Wchodźże prędzej,
38 5 | dziewki nie trzeba - rzekła gospodyni. - Jest wreszcie Magda,
39 5 | gryzło - cierpko odezwała się gospodyni.~- Jużci każdemu żal widzieć
40 5 | ci żal - odparła gniewna gospodyni. -Prawda, Zośka, żebyś oddała
41 5 | wieczerzy - odezwała się gospodyni i z gniewem pochwyciła garnczek
42 5 | dzieci podrzucać - warknęła gospodyni.~- Co ma udawać? Sama przecie
43 5 | bachorem?... - wybuchnęła gospodyni. -Cóż myślisz, że ja może
44 5 | jedną noc - mówiła z gniewem gospodyni.~- Więc co poczniesz? -
45 5 | wieczerzy - odezwała się gospodyni już mniej gniewnym głosem.~
46 5 | szarp jej, Magda - rzekła gospodyni. - Nalej mleka i zwiń czysty
47 5 | znajdzie? - spytała męża gospodyni.~- Już śpią - odparł.~We
48 6 | Stojąca przy kominie gospodyni przeżegnała się łyżką.~-
49 6 | fizjonomie martwe albo groźne.~Gospodyni nagle spojrzała na męża.~-
50 6 | mieli odbierać? - odparła gospodyni niepewnym głosem. - Przecie
51 6 | Wystrzelają?... - krzyknęła gospodyni. - A sąd, a kryminał?...
52 6 | zalezie ci za dziesiątą skórę.~Gospodyni umilkła na chwilę.~- No -
53 7 | grodzić! - wołała za mężem gospodyni.~- Nie ucieknie! - odparł
54 7 | klacz do chaty Ślimaka. Gospodyni akurat zasypywała kaszę
55 8 | cichym głosem:~"a, a, a!..." Gospodyni chodziła z kąta w kąt gniewna,
56 8 | sieni!...~Pies widząc, że gospodyni szuka drewna, podwinął ogon
57 8 | rozpal ogień!... - zawołała gospodyni - Jędrek, weź szaflik i
58 8 | Na kominie płonął ogień, gospodyni z Magdą i Jędrkiem osuszali
59 8 | przerwał Ślimak.~- Mówiłem gospodyni, ale zara na mnie wsiadła: "
60 8 | Boże. O zachodzie słońca gospodyni wyniosła przed sień dzieżkę
61 9 | tym tylko myśleli. Myślała gospodyni widząc coraz mniej mleka
62 9 | słychać było płacz Magdy; gospodyni nie śmiała wyjrzeć na dziedziniec,
63 9 | lament. To Magda płacze, że gospodyni wymawia jej obowiązek. Ślimak
64 9 | pojutrze do stryjka - ciągnęła gospodyni -powiedz mu, jaka u nas
65 9 | siedzieć - przerwała mu gospodyni. - Przy koniach zawdy musi
66 9 | chacie zastygło i tylko gospodyni czasem pytała samej siebie:
67 9 | po lewej stronie drogi, gospodyni w granatowej katance rozpiętej,
68 9 | Ale im się nie wiodło. Gospodyni podając kapuśniak więcej
69 9 | została przy nim tylko - gospodyni w rozpiętej granatowej katance,
70 9 | jego otruli? - szepnęła gospodyni.~Ślimak wzruszył ramionami,
71 9 | nasze dobre serce! - dodała gospodyni ocierając oczy fartuchem.~
72 10| jak komornica... Ni!... Ja gospodyni... Nie chcę bratać się ze
73 10| Panie gospodarzu!... Pani gospodyni, czy państwo są tutaj?... -
74 10| Co wam. Ślimaku?... Co gospodyni?...~- Umarła.~- Jak to umarła?... -
75 10| uwagą leżącej. - Taka dobra gospodyni! - mówił dalej. - Wielkie
76 10| roboty. Ale jeszcze pani gospodyni mówiła, że w kuchni zepsuł
77 10| Aha! Pójdź jeszcze do gospodyni i każ, ażeby nakarmiła Żyda.
|