Rozdzial
1 1 | więc rzekł po namyśle:~- To se zostań u nas, człowieku.
2 1 | chleba w chałupie, to trafisz se tam, gdzie byś trafił i
3 2 | fałszywie:~Uch!... jak ja se urznę ~Krakowiaka z nogi, ~
4 2 | pamiętał o tobie.~Niech tam se już idzie, jak szło do tych
5 2 | rozweselony Ślimak. - Żonkę wybrał se nasz pan galantą i nawet
6 2 | Jędrka i pędził dalej.~- A to se pan podnieś, kiedy gubisz...
7 2 | wypuszczę i kupię ją...~- To se kupuj.~- Kupię, ale ty stargujesz,
8 2 | Ślimak z goryczą - ale każe se płacić czynsz. A przecie
9 3 | zwróciła się do parobka - weźże se miskę.~Uśmiechnięty Maciek
10 3 | podźwignąć.~- Ty, Maćku, idź se na swoje posłanie - rzekła
11 3 | Zachciało ci się rządów, to se rządź, ale ode mnie wara
12 3 | co wy tu robicie?~- Tak se usiadłem, bo mnie cosik
13 4 | nie gadaj, ino podjedz se i idź do dworu. A targuj
14 4 | bratu.~- Widzisz ich, jaką se zabawę znaleźli - szepnęła
15 4 | nie umiesz.~- Skosiłbym se trawę i zwiózłbym na podwórek.
16 4 | wypuściłby z garści. Już niech se będzie, jak Pan Bóg miłosierny
17 4 | zmęczony i ciągnął dalej:~- Ty se patrzał, jak jest nawet
18 4 | to zaraz pomiarkujesz se, ty kondlu, kto mądrzejszy!...~
19 4 | świat widział, i kwitną se nawet w zimie, kiedy na
20 4 | żebym miał fuzję, to bym se strzelał cały dzień, choćby
21 4 | odniósł do wójta. Jeszcze bym se parę razy strzelił po drodze.~
22 4 | przez ten czas wygrywał se na organach...~- Cóż on
23 4 | spytała gospodyni.~- On se tak wciąż przygrywa; nic
24 5 | Żyda widział lamentarz, tak se śkika między nimi jak zając...
25 5 | objął go za nogi.~- Kup se buty - mówił Ślimak - ale
26 5 | jest kolej żelazna? Siądź se tu, bracie, przy mnie, ja
27 5 | dodała:~- Jak chcesz, to se ją weź...~- Dużo mi po niej -
28 5 | błyszczały. - Nieraz myślałam se, że nie wytrzymam i cisnę
29 6 | odparł Łukasiak:~- I... tak se gadamy z braku roboty!...
30 6 | kancelarii, a Grzyb ino se odkaślnął i zara pali od
31 6 | tyla jak kościół) jeździ se po podłodze lokaj Mateusz.
32 6 | on mówi - pan wstał, ino se tera z krawcem przymierzają
33 6 | samego patrzenia.~Odszedłem se od okna i postojałem krzynę
34 6 | wyjdzie obejrzeć ją."~Poleciał se Ignac pod studnię, a ja
35 6 | kiedy mróz dokucza, chodzi se najkrótszą drogą i dłużej
36 6 | zachodu słońca. Ale ty możesz se jeszcze spać i w dzień,
37 6 | nasz, ino dziedzica. Kupił se tu Ślimak cztery siągi drzewa
38 6 | Jak urośniesz, będziesz se tu z dziećmi chodziła na
39 6 | tak - ładnie, ciągnij se powoli, włóż na ramię i
40 7 | fajeczkę.~- Siądlibyście se tu - wskazał Maciek batem
41 7 | widzicie, Grzyb, wciąż se układał z Orzechowskim,
42 7 | dworskich... Bo oni, miarkujta se, chcą ożenić Jaśka Grzyba
43 7 | był przy kancelarii i tera se co święto chadza w surducie...
44 7 | przyjechał, ino wstąpił se po drodze na nocleg?~- Dałby
45 7 | zatem na rogach pola wbijają se koły dębowe. No, jużci dębowy
46 8 | nieraz mówiła mu:~- Co ty se myślisz, Józek, że oni zawsze
47 8 | rozkładając ręce.~- To niech se będzie. Jo dla nich nie
48 8 | tak nie huknęło! Folguje se Pan Jezus, nie bój się...~-
49 8 | Owczarzem do bydła. Znajda niech se tu zostanie na ławie.~-
50 8 | nie miał ciekawości, ino se chodził po jarach albo nad
51 8 | jarach albo nad wodą, patrzył se i rozmyślał...~- Albo do
52 8 | wtrącił Owczarz - albo se rozmawiał z trawą i z ptakami.
53 9 | Póki z góry, to puszczają se ładunek bez koni. Bo i po
54 9 | rzekł chłop. - Kalkuluję se w głowie na wszyćkie strony,
55 9 | jakieśmy krowę sprzedali... Idź se zatem jutro albo pojutrze
56 9 | miłosierny dopomoże, to se wrócisz...~- Oho! - szepnął
57 9 | Iii... ty, Maćku, możesz se siedzieć - przerwała mu
58 9 | zasług nie dali, odbierzesz se w drugim. Z Magdą zaś co
59 9 | się, krzyczał, dopóki ręki se nie zmacha. A potem znowu
60 9 | może złapiemy którego.~- To se idźta - odpowiedział gniewnie
61 9 | ci tam chodzić?~- Takem se zaglądał do bakałarzów bez
62 9 | ty, Maciek - mówił - jo se kalkuluję, że jak w sądzie
63 9 | bo tu zdechnie - idźta se precz!... Wrócisz z końmi -
64 9 | resztek lasu pilnuje. Idźże se ty, bracie, tamtym śladem,
65 9 | naczelnik, felczer i niech se robią z nimi, co wypada...
66 10| żydowskiej kwarty i jeszcześ se w drodze rozpięła katankę.
67 10| spytał Ślimak.~- Jużci.~- To se nalej miskę krupniku. A
68 10| w ogień wieczny..."~- To se tu ostań - rzekł - ino śpij
69 10| prawdę, żem hycel. Niech se już chyba sam jaką pomstę
70 10| znać do parafii...~- Niech se ta inni dają znać.~- Kto
71 11| Żydy, a z człowieka ino se kpinkują. Przecie pamiętam,
72 11| co to nieboszczka fulary se kupiła (wieczne jej odpocznienie!),
73 11| że jeden - odparł. - A ja se gadam, że ich Bóg musi być
74 11| wtrącił Grzyb - to niech se idzie do kryminału, bo ja
75 11| płaczesz jak baba. Kpinkujże se... No, chodź. Zobaczymy,
76 11| żebyś u niej mieszkał, pokąd se nie odbudujesz własnej chałupy.
|