1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2048
Rozdzial
1001 7 | głosem chłopiec trzęsąc się i płacząc. Wtem pobladł,
1002 7 | kościele płacze i śmieje się podczas każdej procesji.
1003 7 | taborem, Stasiek uspokoił się i zasnął.~Jędrek przebywając
1004 7 | przebywając rzekę skąpał się w wodzie do pasa, przemoczył
1005 7 | rękawy od koszuli, unurzał się w nadbrzeżnym piasku, lecz
1006 7 | pewna różnica w zachowaniu się Niemców. Śpiewało i chodziło
1007 7 | chodziło wzdłuż pola, potykając się na nierównym gruncie, kilku
1008 7 | gromadami na wzgórzu śmiejąc się głośno, popychając się i
1009 7 | śmiejąc się głośno, popychając się i paląc fajki. Raz nawet
1010 7 | nawet z ich winy zatrzymała się procesja. Gdy bowiem Wilhelm
1011 7 | hura!". Stary Hamer aż się obejrzał, a chorowity bakałarz
1012 7 | wolna procesja zbliżyła się do Jędrka o tyle, że już
1013 7 | postać obrazów i zdawało mu się, że nad kępą młodej trawy
1014 7 | płaczącą wierzbę.~Wpatrzył się lepiej w gromadę i poznał,
1015 7 | melodia najlepiej godziła się z pieśnią Niemców.~Jak długo
1016 7 | stracił przytomność i taczal się między Niemcami niby zabłocona
1017 7 | córki bakałarza i -ocknęła się w nim dzika energia. Kopnął
1018 7 | gdy wkoło niego zrobiło się trochę miejsca, stanął z
1019 7 | pięściami upatrując, gdzie by się rzucić dla utorowania sobie
1020 7 | krzyk. Jedni hucznie śmieli się z chłopaka popijając piwo,
1021 7 | Hamer, przypatrzywszy mu się lepiej, zapytał:~- No, ale
1022 7 | odparł Jędrek, któremu się już na płacz zbierało.~Niemcy
1023 7 | Przyleciałem popatrzyć się na wasze nabożeństwo, ale
1024 7 | Nagle umilkł i zaczerwienił się widząc utkwione w siebie
1025 7 | szklankę piwa i zbliżywszy się podała ją chłopcu.~- Przemokłeś -
1026 7 | Przemokłeś - rzekła - napij się.~- Nie chcę!... - odparł
1027 7 | odparł Jędrek i znowu się zawstydził. Zdawało mu się,
1028 7 | się zawstydził. Zdawało mu się, że tak pięknej pani nie
1029 7 | przez wodę.~- Więc napij się - nalegała podając mu szklankę
1030 7 | szklankę z piwem.~- Kiej upiję się... - odparł chłopak.~Wreszcie
1031 7 | śniadą twarz i znowu tak się zaczerwienił, że dziewczynie
1032 7 | ustach.~W tej chwili odezwały się skrzypce i basetla. Do córki
1033 7 | córki bakałarza zbliżył się w ciężkich podskokach Wilhelm
1034 7 | oczyma.~Chłopcu zrobiło się coś dziwnego. Straszny gniew
1035 7 | do głowy. Chciał rzucić się na Wilhelma Hamera i poszarpać
1036 7 | znowu myślał, że rozpłacze się na cały głos. Nagle odwrócił
1037 7 | cały głos. Nagle odwrócił się, ażeby odejść.~- Idziesz? -
1038 7 | bakałarz.~- Jużci.~- Pokłoń się ode mnie ojcu.~- A ode mnie
1039 7 | dziedzic!... - zaśmiał się Hamer. - My tu dziedzice,
1040 7 | Jędrek odszedł. Zbliżając się do drogi zobaczył chłopa,
1041 7 | za krzakiem, przypatrywał się zabawie Niemców. Był to
1042 7 | ino diabeł, kiej bratacie się z Niemcami.~- Bo kto się
1043 7 | się z Niemcami.~- Bo kto się z nimi brata? - odparł zdziwiony
1044 7 | Jędrek.~Chłopu iskrzyły się oczy i drżała sucha skóra
1045 7 | skóra na twarzy.~- Nie wy się bratacie? - mówił wytrząsając
1046 7 | twój ojciec i matka modlili się na górze za jedno ze Szwabami?
1047 7 | jedno ze Szwabami? Do diabła się modlili... Już was Bóg skarał,
1048 7 | psie wiary!...~Odwrócił się i poszedł do wsi przeklinając
1049 7 | Ślimaków. Jędrek zawlókł się do domu, zdziwiony i smutny.
1050 7 | czapce jak bydle, kiej modlą się, choć i Szwaby?~- Zawdy
1051 7 | skończył. Jędrek pokręcił się po chałupie, lecz że było
1052 7 | mu ciasno; więc wymknął się między jary. Chodził tam
1053 7 | drogi. Czasem wdrapywał się na wzgórza, skąd było widać
1054 7 | wąwozy albo przedzierał się przez cierniste krzaki.~
1055 8 | jeszcze Ślimak nie czul się tak zadowolonym jak tej
1056 8 | do skrzyni, i napatrzył się nowych rzeczy.~Dawniej dzień
1057 8 | Dawniej dzień wlókł mu się ciężko. Ledwie zmęczony
1058 8 | zmęczony pracą chłop rzucił się na pościel i zasnął twardo
1059 8 | zdziwiony - przecie dopiero co się układłem." Mimo to zbierał
1060 8 | których każda osobno trzymała się pościeli, na miły Bóg nie
1061 8 | trzeszczało, i rad nierad podnosił się.~Było mu tak ciężko, że
1062 8 | pili: "Wstawajże... umyjże się!... ogarnij się... bo spóźnisz
1063 8 | umyjże się!... ogarnij się... bo spóźnisz się i wytrącą
1064 8 | ogarnij się... bo spóźnisz się i wytrącą ci z zapłaty..."~
1065 8 | zapłaty..."~Więc ogarniał się, wyprowadzał ze stajenki
1066 8 | jak on zmęczone, i wlókł się na robotę do dworu albo
1067 8 | zostanę w domu!..." Ale bał się żony, wreszcie i żal mu
1068 8 | dzisiaj Ślimak wysypia się, ile chce. Czasem żona z
1069 8 | Żydki z miasteczka rozsypały się wzdłuż budującej się kolei,
1070 8 | rozsypały się wzdłuż budującej się kolei, a do dworu także
1071 8 | roboty. Palił fajkę, wałęsał się między budynkami albo oglądał
1072 8 | wejść na wzgórze, ukłaść się pod sosną i patrzyć na wyrastające
1073 8 | Do końca maja Hamer już się całkowicie pobudował, a
1074 8 | szopach dachy pochylają się w cztery strony, u Niemców
1075 8 | gospodarskim przypatrywał się Ślimak spod swojej sosny,
1076 8 | że kiedyś i on zabuduje się w podobny sposób, tylko
1077 8 | Chciał gdzieś iść i zabrać się do jakiejkolwiek roboty,
1078 8 | że nie da sobie rady, jak się wezmą do niego Niemcy, którzy
1079 8 | rozpierzchnięte myśli i uspokajał się. Patrzy przecie na Niemców
1080 8 | nie zbytkują, tylko uczą się w domu Hamera, gdzie osiadł
1081 8 | wianek grzybów - i ten im się przydał, i za niego zapłacili.~
1082 8 | trzeba było dobrze namordować się cały rok.~Wprawdzie żona
1083 8 | nas nie kupią.~- Zobaczy się, jak będzie - odpowiadał
1084 8 | budują, byle tylko zbliżyli się w tę stronę. Robił nawet
1085 8 | Niemcy już mniej wypytywali się o masło, kazał je żonie
1086 8 | składać i solić.~- Nie bój się - mówił - wszystko rozkupią
1087 8 | niego drwiąco i uśmiechał się'.~"Zły na mnie, kondel! -
1088 8 | myślał Ślimak. - Boi się, że mu uszczypnę zarobku."~
1089 8 | ale z Niemcami umiecie się nawet modlić. Zobaczymy,
1090 8 | znowu krąg sadła.~Włócząc się tak po okolicy (bo w swojej
1091 8 | chłopów i gospodyń, czemu się tak drożą? -odpowiadali:~-
1092 8 | i płaci bez targu. A co się dla nich miele mąki we młynie!...
1093 8 | operacje Ślimaka i bratanie się z Niemcami ogromnie nie
1094 8 | Niemcami ogromnie nie podobały się chłopom z jego wsi. Nawet
1095 8 | to gadają u nas, żeście się całkiem wykrzcili na Szwaba...
1096 8 | że Ślimak nie modliłby się tak gorąco, gdyby na nim
1097 8 | śledzić okolicę. Przekonał się, że istotnie z każdej kolonii
1098 8 | ku wieczorowi powiększył się, na drugi dzień wyglądał
1099 8 | stopniowo rósł, a w końcu zrobił się jakby żółty pasek, zbliżający
1100 8 | żółty pasek, zbliżający się do Białki. Jednocześnie
1101 8 | Jednocześnie dowiedział się od Jędrka, że wracające
1102 8 | i gliną.~- A nie pytałeś się, gdzie oni jeżdżą? - spytał
1103 8 | bywają. To pewnie kolej się już buduje, ani wątpić.~-
1104 8 | którzy chcieli wynająć się do ręcznej roboty, ale tylko
1105 8 | gliny, na których uwijała się ze setka ludzi nietutejszych.
1106 8 | Ślimaka.~- Przyjechałem się zapytać - odparł zakłopotany
1107 8 | czapkę w ręku - przyjechałem się zapytać, może panowie potrzebują
1108 8 | Nagle Ślimak kłaniając mu się do ziemi zapytał znowu:~-
1109 8 | zapytał znowu:~- Dopraszam się też łaski, a furmanką bym
1110 8 | zarobił?...~Żydkowi podobał się ten objaw pokory.~- Jedź,
1111 8 | cię wezmą.~Chłop ukłonił się jeszcze niżej, siadł na
1112 8 | drogi przez wąwozy dobił się do innego miejsca plantu,
1113 8 | go i oni, bo wnet znalazł się przy nim i Fryc Hamer. Wyglądał
1114 8 | jakby dozorca.~- Skądeś się tu wziął? - zapytał gniewnie.~-
1115 8 | zapytał gniewnie.~- Chciałem się i ja wynająć do roboty.
1116 8 | Widząc zaś, że Ślimak ogląda się i czeka, poszedł do pisarza
1117 8 | prędzej odjechał. Zdawało mu się, że obraził jakąś wysoką
1118 8 | robotę, do której wzięli się Niemcy?..."~Z godzinę błądził
1119 8 | jarach, nim w końcu wydostał się na otwarte pole. Spojrzał
1120 8 | chłopy do roboty i nikt się na nich nie gniewał?" -
1121 8 | prędko, że mu nawet rozejrzeć się nie dali?~Później przypomniał
1122 8 | pisarzem i zrozumiał, co się dzieje. Oto wygnali go za
1123 8 | ażeby Ślimak nie dowiedział się o korzystnej robocie.~-
1124 8 | wstręt do Niemców. Nie dziwił się, że są chciwi na zarobek,
1125 8 | dostał. Następnie wybrał się do kolonii Hamera.~Zbliżając
1126 8 | kolonii Hamera.~Zbliżając się do nowego folwarczku dojrzał
1127 8 | zaognionych twarzy domyślił się Ślimak, że rozmawiają o
1128 8 | bardzo żwawo, a kto wie, czy się nie kłócą.~Hamer także poznał
1129 8 | nim spotkania: odwrócił się bowiem tyłem do drogi i
1130 8 | wracać z niczym. Więc wahał się. Co trochę postąpił naprzód,
1131 8 | postąpił naprzód, to opierał się o plot i niby patrzył, co
1132 8 | ten sposób z wolna zbliżył się do domu Hamera, ale już
1133 8 | było otwarte i rozlegał się szmer podobny do brzęczenia
1134 8 | Pośrodku izby przechadzał się chorowity bakałarz z linią
1135 8 | mocniej, a na środku ukazała się córka bakałarza z książką,
1136 8 | stąpanie i kaszel. Odwrócił się: za nim stał bakałarz.~-
1137 8 | Przyszliście zobaczyć, jak uczą się nasze dzieci? - rzekł bakałarz
1138 8 | Treskow i Fabrycjusz kłócą się z Hamerem, że ich odsunął
1139 8 | pieniądze za grunta.~- Niech się ta swarzą między sobą i
1140 8 | za dwa tygodnie ożeniłby się z córką młynarza Knapa z
1141 8 | mając nawet ochoty widzieć się z Hamerem. Dopiero dziś
1142 8 | mówiło mu; że zaczynają się dla niego ciężkie czasy.~
1143 8 | cosik koło rzyki zebrała się kupa ludu.~Ślimak zerwał
1144 8 | kupa ludu.~Ślimak zerwał się, przyodział i pędem pobiegł
1145 8 | Z kwadrans przedzierał się przez krzaki porastające
1146 8 | wywozy i góry, nim wydostał się na równinę. Tu, nad Białka,
1147 8 | wsi. Między nimi znajdował się Wiśniewski.~Ślimak przypadł
1148 8 | przypadł do niego.~- Co się tu dzieje? - spytał.~- Mają
1149 8 | odparł Fryc odwracając się do niego tyłem.~W pobliżu
1150 8 | starszego. Ślimak zbliżył się do niego i zdjąwszy czapkę
1151 8 | panie, żeby Niemcy bogaciły się przy kolei, a ja nawet grosza
1152 8 | Taki Niemiec, który liczy się na siedem włók ziemi, jeszcze
1153 8 | włók ziemi, jeszcze łakomi się na zarobek. A ja, choć mam
1154 8 | musimy zmarnieć, dlatego że się Niemce na nas zawzięły?
1155 8 | tchem Ślimak coraz kłaniając się do ziemi. Starszy pan z
1156 8 | o co chodzi, i zwrócił się do Fryca Hamera z pytaniem:~-
1157 8 | Ślimak wskazał dym unoszący się za jarami mówiąc, że tam
1158 8 | gorzej, bo Fryc rozgniewał się na was.~- Pan Bóg mocniejszy
1159 8 | odparł chłop.~-. Namyślcie się - mówił Hamer. - Zapłacę
1160 8 | tam tak dobrze.~Rozeszli się, obaj gniewni. Kiedy Ślimak
1161 8 | który smutnie uśmiechał się i kiwał głową.~Każdy z nich
1162 8 | głową.~Każdy z nich lękał się drugiego i myślał: co też
1163 8 | co też on knuje i o co się tak zawziął?~Nasyp kolejowy
1164 8 | rosnął i z wolna posuwał się od zachodu na wschód. Za
1165 8 | wschód. Za kilka lat toczyć się będą po nim co dzień setki
1166 8 | co wszystko razem nazywa się cywilizacją. Ale Ślimak
1167 8 | pięknych dzieł wydawało mu się czymś złowrogim.~Gdy wszedł
1168 8 | swoje wzgórze przypatrywać się robotom, widok kolejowego
1169 8 | posępniejsze myśli. To zdawało mu się, że wał piaszczysty jest
1170 8 | między wałami wypełniły się: groby znikły i zostało
1171 8 | Owczarz także przypatrywał się dziwowisku, które i jemu
1172 8 | dziwowisku, które i jemu wydawało się buntem przeciw porządkowi
1173 8 | przybierze, nie zmieści się w tym otwarciu, co go dla
1174 8 | strony wału woda może rozlać się na pola, ale nam nic nie
1175 8 | budowali nasypy, jakby lękając się, że w razie przyboru rzeka
1176 8 | razie wypadku. Zdawało mu się nawet, że już dzisiaj, kiedy
1177 8 | wolnego czasu, można by wziąć się do stawiania płotów, ale -
1178 8 | dnia na dzień i skończyło się, jak zwykle, na zamiarach.~
1179 8 | dochodzi zboże, a ludzie gotują się do żniwa. Ślimak zebrał
1180 8 | Lato tegoroczne odznaczyło się wielkimi upałami; pszczoły
1181 8 | upałami; pszczoły roiły się, zboża żółkły, wody Białki
1182 8 | żółkły, wody Białki toczyły się płycie, niż zwykle, a przy
1183 8 | Doświadczeni gospodarze lękali się albo długich deszczów na
1184 8 | chciały żreć i zmęczone kryły się między budynkami szukając
1185 8 | szukając cienia. Wiatr zrywał się, to słabnął; raz był suchy
1186 8 | wyższych warstwach zdawały się płynąć ku zachodowi, w niższych
1187 8 | kolejowego nasypu, zasnuła się ciężkimi chmurami, które
1188 8 | zupełnie czarny. Zdawało się, że w górze palą się sadze,
1189 8 | Zdawało się, że w górze palą się sadze, które w olbrzymich
1190 8 | olbrzymich kłębach rozlały się nad ziemią i szukają miejsca,
1191 8 | Chwilami masa chmur rozdzierała się na pojedyncze kłęby, a wtedy
1192 8 | Chwilami chmura zniżała się do ziemi, a wówczas tonęły
1193 8 | uciekających obłoków darły się strzępy i jak poszarpany
1194 8 | za wsią kościelną ukazał się rudy obłok, szybko lecąc
1195 8 | gościńców i ścieżek zerwały się gęste tumany kurzawy, a
1196 8 | tumany kurzawy, a rozwalające się po niebie chmury zaczęły
1197 8 | zgoniono bydło, kobiety cofnęły się z ogrodów pod strzechy;
1198 8 | zastępy chmur, które tłocząc się już na większej części nieba,
1199 8 | zaćmiewały słońce. Zdawało się, że wobec czarnych kłębów,
1200 8 | burzę jak kuropatwa ważącego się nad polem jastrzębia. Krzaki
1201 8 | zaniepokojony kurz zrywał się z gościńca i krył między
1202 8 | Młode kłosy szemrząc tuliły się do siebie, woda w rzece
1203 8 | elektrycznością tumanów, wykluł się. jakiś ciemny zarodek siły
1204 8 | twórczej, która rozejrzawszy się po ziemi zapragnęła naśladować
1205 8 | skrzydło, a lew rozpłynął się w niekształtną ćmę.~Wtedy
1206 8 | ani nawet siły oparcia się nędznym podmuchom, że cała
1207 8 | czarne stado wron, rozległy się złowrogie podmuchy. To władczyni
1208 8 | odpowiedzi coś rozdarło się od nieba do ziemi i w rzekę
1209 8 | posłuszne tumany rzucają się na góry i na pola: "Ha...
1210 8 | puszczone ze smyczy wyją, tłoczą się, depczą; jedna kropla popędza
1211 8 | kropla popędza drugą, ścigają się, wyprzedzają, nareszcie -
1212 8 | wyprzedzają, nareszcie - łączą się w strumienie płynące od
1213 8 | zgasło, a deszcz i grad zlały się w niszczącą masę, której
1214 8 | strony nasypu utworzyło się jezioro.~Po chwili wzmogła
1215 8 | jezioro.~Po chwili wzmogła się ciemność; z rozmaitych punktów
1216 8 | błyskawice, ulewa spotęgowała się, piorun uderzył w gościniec.
1217 8 | podczas burzy wszyscy zebrali się w pierwszej izbie. Owczarz
1218 8 | Ino cię zmyje, a zara się rozweselisz...~- Niechaj
1219 8 | Niechaj go - odezwał się ojciec - bo on markotny.~-
1220 8 | uderzył piorun.~- Słowo stało się ciałem... - szeptała kobieta.
1221 8 | kobieta. Magda przeżegnała się. Owczarz przetarł oczy,
1222 8 | uśmiechem przysłuchiwał się łoskotowi gromu. Nagle zawołał:~-
1223 8 | Folguje se Pan Jezus, nie bój się...~- Cicho, głupi - oburzyła
1224 8 | Cicho, głupi - oburzyła się matka - bo jeszcze w ciebie
1225 8 | Ten hycel Jędrek niczego się nie boi - mówiła udobruchana
1226 8 | czasu do czasu oganiając się machinalnie przed muchami.
1227 8 | przerwy, błyskawice zapalały się we wszystkich punktach nieba.~
1228 8 | drugi spal, a trzeci bawił się nawałnicą, był przecie taki,
1229 8 | nadciągającą ulewę i od rana tułał się po domu niespokojny. On
1230 8 | jakieś narady i domyślał się złych zamiarów. On czuł
1231 8 | uderzenie piorunu zdawało się, że trafia go w głowę i
1232 8 | serce.~Stasiek nie lękał się burzy, tylko od niej cierpiał,
1233 8 | cierpiąc rozmyślał: skąd się biorą i dlaczego tak straszne
1234 8 | ale wówczas zdawało mu się, że widzi błyskawice wewnątrz
1235 8 | do sieni, albo pokładał się na ławie. Było mu źle, wszędzie
1236 8 | Zbolały i udręczony przytulił się do matki, lecz matka, rozgniewana,
1237 8 | mi ta spokój! Akurat będę się z tobą bawić, kiedy obiad
1238 8 | wszedł do alkierza i położył się na kufrze, ale piekła go
1239 8 | wrócił do izby i oparł się na kolanach ojca.~- Tatulu -
1240 8 | tej chwili ojciec poprawił się na ławie, więc i on odsunął
1241 8 | dostrzegł Burka pod ławą; wsunął się tam i choć pies był przemokły,
1242 8 | chłopak?... A dyć odsuń się od psa, bo cię jeszcze piorun
1243 8 | swoim niepokojem. Zachowanie się jego zastanowiło w końcu
1244 8 | zamiast jeść - rozpłakał się.~- Lo Boga świętego, Stasiek,
1245 8 | krzyknęła matka. -Boisz się czy co?...~- Ni.~- To czegoś
1246 8 | rzekł:~- No, nie frasuj się, nie frasuj... Choćby -się
1247 8 | się, nie frasuj... Choćby -się Panu Bogu spodobało zniszczyć
1248 8 | nie pomrzemy.~A zwracając się do żony dodał:~- Widzisz,
1249 8 | najlepszy rozum, bo frasuje się gospodarstwem.~Burza stopniowo
1250 8 | prędko zdjął buty i podniósł się z ławy.~- Gdzie ty idziesz? -
1251 8 | Zara trza wylać, bo dobytek się pochoruje.~- A siano?~-
1252 8 | drugiej stronie rzeki zebrała się gromada Niemców. Dostrzegli
1253 8 | brodząc, ostrożnie zbliżali się do głównego prądu.~W miarę
1254 8 | burzy Stasiek uspokajał się. Nie łupało go w głowie,
1255 8 | Jeszcze niekiedy zdawało mu się, że grzmi; wytężał słuch...
1256 8 | zamiast wybierać wodę, droczy się z Magdą.~- Ej, Jędrek, ustatkuj
1257 8 | Ej, Jędrek, ustatkuj się! - woła matka - bo jak złapię
1258 8 | siniaków...~Ale Jędrek śmieje się jeszcze lepiej, a i w głosie
1259 8 | głosie matki czuć, ze choć się gniewa, jest wesoła.~W serce
1260 8 | odpowiedzi zza chałupy pokazało się słońce. Na krzakach, na
1261 8 | czarnych kałużach odbijało się pogodne niebo.~Staśka opanowała
1262 8 | największej wodzie, ciesząc się, że mu spod nóg wytryskują
1263 8 | zawołał na brata.~- Ostań się tu, dopóki wody nie wylejesz! -
1264 8 | płynące drzewo. Gdy udało się im upolować większą sztukę,
1265 8 | większą sztukę, śmiejąc się krzyczeli: "hura!" A gdy
1266 8 | blaskami słońca zdawało się, że marzy. Zapomniał, gdzie
1267 8 | ludzkich głosów. Zdawało mu się, że zza pagórka i zza rzeki
1268 8 | umilkł, a po chwili rozległy się krzyki:~- Bywaj!... Bywaj!...~
1269 8 | w rękach przysłuchiwali się pieśni Niemców. Nagła cisza
1270 8 | kładąc szuflę - czego oni się drą!...~- I... tak im coś
1271 8 | a za nim kulejąc wlókł się Owczarz. Właśnie wstępował
1272 8 | go Jędrek pytając:~- Co się tam wyrabia?... Gdzie Stasiek?...~
1273 8 | na zboczu pagórka ukazał się Ślimak trzymający w objęciach
1274 8 | rozwarte. Jędrek poślizgnąć się na błotnistym wzgórzu zabiegł
1275 8 | swoim ramieniu i potykając się szedł do chaty.~Przed sienią
1276 8 | przysłoniła oczy i przypatrywała się idącym.~- No, a coście tam
1277 8 | oprzytomnij... rozejrzyj się... nic ci nie zrobię...
1278 8 | rękach.~Kobieta cofnęła się.~- Co jemu jest?.. - pytała
1279 8 | jęknęła matka chwytając się za głowę. -Więc co go trzymasz,
1280 8 | Ale parobek nie ruszył się. Więc sama schwyciła chłopca
1281 8 | wyjątkiem Magdy, która kręciła się nieprzytomna po dziedzińcu
1282 8 | Padła na przyzbę i zwinąwszy się tak, że głową dotknęła kolan
1283 8 | dotknęła kolan zaniosła się od spazmatycznego płaczu
1284 8 | zaturkotał wóz. Krótko zatrzymał się przed wrotami i pojechał
1285 8 | dalej. Za chatą rozległo się ciężkie stąpanie i kaszel:
1286 8 | Ślimaka. A nie mogąc doczekać się odpowiedzi wszedł do izby.~-
1287 8 | mu lepiej, a chłopak jak się nie ruchał, tak i nie rucha.
1288 8 | matce. Posłuszna, cofnęła się na środek izby i z otwartymi
1289 8 | okienko; ale wnet cofał się nie mogąc patrzeć na blade
1290 8 | oddech. Ślimak przypatrywał się zza okna, osłupiały Jędrek
1291 8 | zerwała chustkę i schwyciwszy się rękoma za włosy poczęła
1292 8 | wydała!... A po cóżeś ty się urodził?... Dziecko jak
1293 8 | chorób wytrzymał i patrzajcie się... utonął!... Dopiero co
1294 8 | żadnego ratunku!...~Osunęła się po ścianie na kolana i klęcząc
1295 8 | słuchał, czy nie odezwie się serce. Ale chłopak nie dał
1296 8 | dziecka płachtą, przeżegnał się, wyszeptał pacierz i - opuscił
1297 8 | opuscił chatę. Za nim wysunął się milczący Owczarz.~Na podwórzu
1298 8 | brakło.~- Nie gniewajcie się, panie - rzekł. - Wy dobry
1299 8 | Czy nie odżegnywamy się szatana i spraw jego jak
1300 8 | cóż on utonął?...~- Mógł się pośliznąć. Czy ja wiem?~-
1301 8 | od zimy chory - odezwał się parobek.~- Hę? - spytał
1302 8 | bywało, ze sto kroków, to się męczył i zara gadał: "Maćku,
1303 8 | wleciał na górę i zmęczył się...~- Niceś o tym nie mówił? -
1304 8 | na mnie wsiadła: "Co ty się znasz?... Całe życie chodziłeś
1305 8 | wywołał z izby żonę. Ukazała się po chwili na progu.~- Czego? -
1306 8 | chorował? Nie mógł latać, a jak się zmęczył, to go dusiło i
1307 8 | Jużci nie wywinąłby on się od śmierci - rzekła szlochając -
1308 8 | izbie jak nieswój i tulił się do wszystkich... O, żeby
1309 8 | Szłabym za nim, gdzie by się ino ruszył...~- I w chacie
1310 8 | niego taki czas -odezwał się bakałarz.~- Prawda - westchnął
1311 8 | Nawet źwirzowi nie stanie się nic bez woli boskiej - mówił
1312 8 | on uchodzi zdrów, kiedy się tak Bogu podoba - Ale niech
1313 8 | Albo i mnie - odezwał się Owczarz. - I wóz drzewa
1314 8 | Jak zaś nadyndzie, żebym się schował pod wielki ołtarz -
1315 8 | nobogatszy mocarz, żeby się zamknął w murowanym pałacu
1316 8 | westchnął - i mówiłem: już ty się, niebożę, nie uchowasz'....
1317 8 | dotknął strawy, rozpłakał się i uciekł między góry, a
1318 8 | dwa trojaki na oczach, aby się zamknęły, i przed Matką
1319 8 | Jędrkiem i Magdą układli się pokotem na klepisku w izbie,
1320 8 | a Jędrek coraz podnosił się ze słomy i zaglądał do alkierza,
1321 8 | zaglądał do alkierza, bo mu się zdawało, że Stasiek ocknął
1322 8 | zdawało, że Stasiek ocknął się i poruszył. Ale Stasiek
1323 8 | Ale Stasiek nie ruszał się.~Skoro świt wziął się Ślimak
1324 8 | ruszał się.~Skoro świt wziął się Ślimak do robienia trumienki.
1325 8 | deski, heblował, zbijał i aż się uśmiechnął, że mu tak raźno
1326 8 | przytrzymując trumienkę, aby się nie chwiała, nasłuchiwał:
1327 8 | kochany brat nie ocknie się i nie odezwie? Parę razy
1328 8 | grudy ziemi poczęły walić mu się na trumnę.~Nawet Owczarz
1329 8 | trumnę.~Nawet Owczarz zalał się łzami. Ślimak tylko odwrócił
1330 8 | łzami. Ślimak tylko odwrócił się i zasłonił twarz sukmaną
1331 9 | ścierniska, w jarach czerwieniły się krzaki, bociany ze stodół
1332 9 | Nawet przy kolei skończyły się wielkie roboty. Nasypy wzniesiono,
1333 9 | grabarze i mularze rozbiegli się po świecie, a zamiast nich
1334 9 | a zamiast nich ukazywały się lokomotywy zwożące szyny
1335 9 | Kocieł sam bez koni toczył się na wozie i jeszcze ciągnął
1336 9 | ludźmi. Gdzie zatrzymał się, tam ludzie zeskakiwali
1337 9 | Owczarz co dzień przypatrywał się tym praktykom i rzekł raz
1338 9 | gwizdnął przeraźliwie i ruszył się w tył razem z wozami bez
1339 9 | że ono samo chodzi, ale się też i wlecze jak stara Sobieska -
1340 9 | stara Sobieska - pocieszał się Owczarz. W sercu jednak
1341 9 | wróżył, bo wraz z ukazaniem się pierwszej lokomotywy zaczęły
1342 9 | pierwszej lokomotywy zaczęły się w okolicy nie znane dawniej
1343 9 | kradzieże.~Od garnków suszących się na płocie i zapasowych kół
1344 9 | Paszy dla bydła trudno się było dokupić; za to o zboże
1345 9 | dokupić; za to o zboże nikt się u niego nie pytał, parę
1346 9 | parę fasek masła starzało się w lochu nie sprzedanych,
1347 9 | bo i na to nie trafiał się kupiec. Cały handel wiejski
1348 9 | masło? czy nigdy nie skończą się złodziejstwa? A tymczasem,
1349 9 | kradli, gdzie tylko kto się nie upilnował albo przy
1350 9 | Ślimakowa.~- Iii... Jakosik się to wyrówna - odpowiadał
1351 9 | za wiele i spostrzegłszy się otarła oczy fartuchem. To
1352 9 | rzadziej jednak trafiały się te wypadki.~Jędrek najmocniej
1353 9 | nie było roboty, wałęsał się po polach. Wałęsając się
1354 9 | się po polach. Wałęsając się zachodził czasem na kolonię,
1355 9 | chłopak bąkał, niekiedy myląc się naumyślnie, aby go poprawiała,
1356 9 | liter, aby ona pochyliwszy się nad książką dotknęła go
1357 9 | jak Jędrek zacznie modlić się z książki, a doda dziesięć,
1358 9 | dziesięć, jeżeli chłopak nauczy się pisania. Dzięki temu, gdy
1359 9 | dzień w kolonii i albo uczył się, albo choć przez okna patrzył
1360 9 | bakałarzównę i przysłuchiwał się jej głosowi, co trochę gniewało
1361 9 | przeczuciem, co dzień pieściła się z krowami, i Owczarz, bo
1362 9 | Jednej nocy bez powodu zerwał się z pościeli i usiadł na tapczanie.~-
1363 9 | żona.~- Oj!... Śniło mi się, że nam paszy całkiem zabrakło
1364 9 | milczał, aż musiał odezwać się Owczarz:~- Już jak sprzedać,
1365 9 | nieszczęsną krowę. Zdawała się być zdziwiona, że ją wyciągnęli
1366 9 | krzyczeli wniebogłosy, zaklinali się, szarpali krowę na wszystkie
1367 9 | strony, a w końcu pokłóciwszy się między sobą dali osiemnaście
1368 9 | pobladł, a w końcu oparła się wszystkimi nogami o ziemię
1369 9 | oczyma, w których malował się żal i przestrach.~W izbie
1370 9 | dziedziniec, a Ślimakowi zdawało się, że zapienione i zadyszane
1371 9 | sprawiedliwie. Ujmijcież się teraz za mną w takim nieszczęściu!...
1372 9 | jej nie uratuje, obejrzała się ostatni raz po dziedzińcu
1373 9 | stronę miasteczka, wywlókł się za nią Ślimak. Szedł z daleka,
1374 9 | karmicielko i dobrodziejko, żebym się nie bał o nieszczęście dla
1375 9 | Bóg miłosierny zagniewał się na nas i po jednemu wysyła
1376 9 | nie dowierzając, oglądała się za siebie, na dom. Wtedy
1377 9 | znowu szedł za nią i wahał się w duszy: czyby nie oddać
1378 9 | patrzył w wodę. Ot, zepsuło się coś w zagrodzie!... Roboty
1379 9 | czy co?... Mnie na smutek się zbiera, że z waszej łaski
1380 9 | trupem padł u progu, żeby mi się przyszło wyprowadzać z chałupy,
1381 9 | was, Niemcy, wyprowadzić się z miejsca to nic, bo wy
1382 9 | kościół, to ślepnę i trwożę się, bo wkoło mnie wszystko
1383 9 | co z chłopakiem, żeby mi się przyszło stąd ruszyć? A
1384 9 | do naszych grobów, kiedy się wyprowadzasz gdzieści na
1385 9 | zgubił. Przez ciebie syn mi się marnuje, pieniędzy nie mam
1386 9 | Verfluchter!...~- Gniwajcie się, nie gniwajcie się, a ja
1387 9 | Gniwajcie się, nie gniwajcie się, a ja gruntu nie sprzedam.~-
1388 9 | wysiedzisz... I odwróciwszy się szedł ku domowi.~- A chłopak
1389 9 | A chłopak twój niech mi się nie włóczy na kolonię -
1390 9 | mu powietrza - irytował się Hamer. - Ojciec głupi, niech
1391 9 | syn będzie głupi.~Rozeszli się. Chłop był taki zły, że
1392 9 | sobie. Lecz zorientowawszy się, że bydlątko nie winno jego
1393 9 | Nowym Roku patrzyłaby ci się większa zapłata, a u nas
1394 9 | jaka u nas bieda: że nic się nie sprzedaje, że nie ma
1395 9 | Niezadługo widać skończy się u was i moje panowanie.
1396 9 | że tak prędko rozprzęga się ich gospodarstwo. Całe lata
1397 9 | obie wygnać z domu.~"Albo się wezmę do stolarki, albo
1398 9 | albo jegomości zapytam się: co robić? albo już nie
1399 9 | Skąd by ją wziął? Może się to na końcu i samo odwróci.
1400 9 | samo odwróci. Pewnie, że się samo odwróci. Pan Bóg miłosierny
1401 9 | bić, bije, choćbyś prosił się, krzyczał, dopóki ręki se
1402 9 | sobie łąkę i Staśka, bał się Niemców, ale - cóż miał
1403 9 | Czekać cierpliwie, dopóki się samo nie odwróci.~Więc czekał.~
1404 9 | przy tym kominie kręciła się jakaś Magda, że w obórce
1405 9 | Tymczasem w okolicy mnożyły się kradzieże, a Ślimak co dzień
1406 9 | zasuwę. Wnet jednak okazało się, że albo siekiera leży za
1407 9 | Innym razem, nasłuchawszy się o złodziejstwach, brał sukmanę
1408 9 | nocach, a Owczarz zrywał się po parę razy na noc i zarzuciwszy
1409 9 | sukmanę na ramiona przechodził się po dziedzińcu.~Jednej bardzo
1410 9 | gwałtownie ujadać. Owczarz zerwał się z barłogu i zmiarkowawszy
1411 9 | zbudził Ślimaka. Uzbroili się obaj w drąg i siekierę,
1412 9 | i siekierę, i potykając się w błocie poszli za psem,
1413 9 | Maciek. Jednocześnie rozległo się stąpanie, jakby dwu ludzi
1414 9 | gwałtowniej.~- Weźmiemy się do nich - spytał Maciek
1415 9 | światło, a na gościńcu rozległ się tętent koni i krzyki:~-
1416 9 | Owczarz, a Ślimak, wysunąwszy się za stodołę, odezwał się: ~-
1417 9 | się za stodołę, odezwał się: ~- Hej, wy! coście ta za
1418 9 | szwabski stróżu!... dowiesz się, co za jedni...~- Huzia
1419 9 | zawołał Owczarz.~I posunęli się na oślep ku jarom. Ale złodzieje
1420 9 | łuczywem. Wszyscy zeszli się za stodołą i przy czerwonym
1421 9 | ukradli, choć w izbie paliło się światło.~- Śmiałe bestie! -
1422 9 | My myśleli - odezwał się z konia parobek Hamerów -
1423 9 | wy kradniecie. - I począł się śmiać.~- Dobrze nam dziękujeta
1424 9 | kierunkach, spotnial, zabłocił się, ale - nikogo nie znalazł.
1425 9 | Tymczasem zima ustaliła się. Na wzgórzach wyrósł kożuch
1426 9 | krzemień, gościńce wygładziły się, gałęzie drzew okrył Pan
1427 9 | splunął i rzekł:~- Widzi mi się, chłopak, że ci ktoś w gębę
1428 9 | Ojciec zaś nie śpieszył się z badaniem, bo właśnie zapchany
1429 9 | wyleciał z kuchni i drę się: "Co tu podpatrujesz dom,
1430 9 | miał zrobić? - obruszył się Jędrek. - Złapałem polano
1431 9 | ten podlec zara ci pokład się na ziemię i puścił farbę.
1432 9 | tym chłopakiem - odezwała się matka wysłuchawszy historii. -
1433 9 | nogach od nich i zawdy im się wymknie.~Nałożył fajkę i
1434 9 | bakałarzówny zachciało mu się umizgać!... Będzie się umizgał
1435 9 | mu się umizgać!... Będzie się umizgał za kratą!... - bełkotał
1436 9 | przewiązaną.~Ślimak trochę się zafrasował.~- Wstydzilibyśta
1437 9 | zafrasował.~- Wstydzilibyśta się - rzekł - za takie głupstwo
1438 9 | posiedzi w kryminale, oduczy się rozboju, chamska szyja!...~
1439 9 | śtraf. Ślimak zastanowił się i rzekł po chwili:~- Jużci
1440 9 | Przecie i u nas ludzie bijali się, a żaden nie poszedł do
1441 9 | poszedł do kryminału. Ino boję się, że Niemiec może kosztowniejszy
1442 9 | i wachmistrz obejrzawszy się powie wam we śtyry oczy,
1443 9 | domu został Owczarz bawiąc się ze znajdą i doglądając garnków
1444 9 | Burek. Pies szczekał, jakby się kto z nim drażnił. Owczarz
1445 9 | A czego to?~- Zmiłujcie się, gospodarzu - odparł obcy -
1446 9 | waszą chałupą sanie nam się zepsuły i nawet nie mogę
1447 9 | ukradli.~Owczarz przyglądał mu się z niedowierzaniem.~- Z dalekaśta? -
1448 9 | głową parę razy, przeciągnął się, ale w końcu, chcąc poratować
1449 9 | dyszlu, a na saniach kuliła się baba, jeszcze lepiej opatulona
1450 9 | flaszki.~Parobek, wymówiwszy się dla ceremonii, pociągnął
1451 9 | oczy łzami zaszły, i wziął się do naprawy sanek. Niewiele
1452 9 | obwarzanki, a jej mąż tak się rozczulił, że zawołał:~-
1453 9 | bretnali, na wypadek gdyby się jeszcze raz sanie zepsuty,
1454 9 | dziad nieboszczyk nauczył się robić go od zakonników w
1455 9 | dziedzińcu, niedbale rozglądając się po budynkach i oganiając
1456 9 | po budynkach i oganiając się przed Burkiem, który wściekle
1457 9 | butelczynę i uśmiechając się podał ją podróżnemu; ten
1458 9 | wypadkach.~Wreszcie pożegnali się. Obcy pobiegł do sanek,
1459 9 | nieszczęście Ślimakowie zasiedzieli się w kościele i biedak nie
1460 9 | otworzyć. Zjadł obiad bawiąc się przy nim dłużej niż zwykle,
1461 9 | garnków na kominie, zieleniła się na ścianie, błyszczała pod
1462 9 | myślał:~"Dać spokój! przyda się ono na gorsze czasy."~Krótko
1463 9 | Byli na górze i zdawało się, że ciemne ich sylwetki
1464 9 | zawołom, ~Jak zawołom: "Dyć się wynoś!..." ~Aż usłyszy sam
1465 9 | zawołasz, nie zawołasz, ~Jak się uprę, nie wydołasz.~Aż parobkowi
1466 9 | wydołasz.~Aż parobkowi zrobiło się przyjemnie od ich wesołości
1467 9 | od ich wesołości i śmiał się nie z tego, że za dużo wypili,
1468 9 | Dobiegł pędem i ciężko oparł się Owczarzowi na szyi.~- Wiesz,
1469 9 | chłopaka uwolni... A Jasiek zna się, bo on pisał przy kancelarii
1470 9 | bywał pod sądem. Ho! ho! on się zna...~- Jakby mnie, pary,
1471 9 | zgromiła go matka - bo jak się kiedy naprawdę spalą, na
1472 9 | zasiedli do jadła. Ale im się nie wiodło. Gospodyni podając
1473 9 | znowu przypomniała mu się pękata flaszka pod żłobem.
1474 9 | usposobiło do snu, a unoszący się w izbie zapach wódki napełniał
1475 9 | tęsknotą. Daremnie opędzał się przykrym myślom, które jak
1476 9 | Nareszcie, przewracając się z boku na bok, mimo woli
1477 9 | coraz natarczywiej pchała mu się do ręki. Chciał mocniej
1478 9 | aby w mroku zobaczyć, co się z nią dzieje - szyjka dziwnego
1479 9 | specjału.~Połknął i skrzywił się w ciemności, bo trunek był
1480 9 | Zwyczajnie, lekarstwo.~"Było się też na co łakomić!" - pomyślał
1481 9 | trunku, który nie odznaczał się dobrym smakiem.~Zmówił pacierz
1482 9 | Zmówił pacierz i zrobiło mu się cieplej i spokojniej. Przypomniał
1483 9 | oczyma. Wnet Jędrek gdzieś się podział (Owczarz nie był
1484 9 | Ślimakową, która uśmiechała się do niego w dziwny sposób.
1485 9 | czuje war gorący. Odwrócił się do ściany, wtem (o straszna
1486 9 | przy nim i szepce: "Posuń się..." Posunął się tak, że
1487 9 | Posuń się..." Posunął się tak, że już nie ma miejsca,
1488 9 | który mówi: "No, posuń się..." "Gdzież ja się posunę,
1489 9 | posuń się..." "Gdzież ja się posunę, kiej tu ściana?" -
1490 9 | pyta Maciek... "Posuńże się" - szepce głos cichy a niecierpliwy
1491 9 | Teraz Owczarzowi wydaje się, że jego barłóg poczyna
1492 9 | że jego barłóg poczyna się z nim zapadać. Leci... leci...
1493 9 | on nie spada, on unosi się w powietrzu, lekki jak pióro,
1494 9 | otoczyła go ciemność. Chce się poruszyć, lecz nie może.
1495 9 | Wreszcie - po co on ma się poruszać, kiedy mu i tak
1496 9 | Owczarz nigdy nie chciałby się z niego obudzić. Ach...
1497 9 | wstać, lecz tylko przewrócił się na drugi bok. Wówczas uderzenia
1498 9 | głowę i szarpania powtórzyły się jeszcze gwałtowniej, a jakiś
1499 9 | przytłumiony (tak zdawało się parobkowi) wciąż wołał:~-
1500 9 | nosiła!... Maciek podniósł się i usiadł. Ale że raził go
1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2048 |